Gość: dron
IP: *.147.162.235.nat.umts.dynamic.eranet.pl
25.06.10, 22:37
W trakcie kampanii poparcie spadało gwałtownie. Nie dziwię się. Spece od PR
zalecają mu bycie ludzkim, żywym, ruchliwym - ale niestety, najlepiej wygląda
siedząc przy lasce marszałkowskiej.
Gazeta Wyborcza w wielkej obfitości ostatnio pokazuje zdjęcia z wypadów
Komorowskiego w różne rejony kraju. Pokazuje chyba każdy kadr, na którym się
znalazł Komorowski - kadr, na którym wygląda jak żywy. Coś mówi, gestykuluje,
unika ujęć, gdzie nie nie mówi i się nie rusza. Bo to bardzo cenne, żeby go
uchwycić w momencie, kiedy wygląda jak żywy, gdzie widać jakiś jego ruch,
gest, grymas. Pewnie tak mu zalecił spec od PR - że ma wyglądać jak żywy i
kazał się mu 'animować'. Niestety, mimo tych coraz usilniejszych starań i
wysiłków reanimacyjnych, podejrzewam coraz bardziej, że wewnątrz pan BK jest
wypchany włosiem, słomą, gabką, styropianem, w dolnych partiach ciała jakimś
gruzem a śrutem ołowianym w nogach dla równowagi. Że wewnątrz rąk biegną mu
paski od trybików łokciowych i ramieniowych do szyi i dalej do ust. Niestety,
te mechanizmy naprędce zbudowane przed kampanią, nie są w stanie dobrze
działać i stąd patrzący na wyczyny pana marszałka ma poczucie nierealności i
fałszu. Nadal szwankuje synchronizacja pomiędzy ustami a gestykulacją.
Czasem brak koordynacji ruchów rąk i szyi, dysonans wyrazu twarzy i słów. W
dodatku jeśli kandydat mówi, że dziękuje z całego serca, a słowo 'serca' jest
jakby tylko samogłoską '...Erc...' to się zastanawiam, czy rzeczywiście
mówiący ma serce.
[zdjęcia wyłącznie dynamiczne: głaszcze psa celnika pod brodą. uśmiecha się.
otwiera właśnie usta. po księżowsku przekrzywia głowę patrząc hen w niebiosa i
rozkładając ręce. filozoficznie przechyla się siedząc na balkonie z
Szymborską. patrząc pod nogi, wysiada z celnego samochodu trzymając się jedną
ręką drzwi. przy powitaniu żarliwie patrzy w oczy Andżelice Orechwo. bacznie
śledzi ruch pyłów na chodniku. zadowolony unosi rękę.]