Dodaj do ulubionych

Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my

01.07.10, 13:08
BK - ja, jako prezydent
JK - my, jako prezydent


Komorowski prezentuje styl mówienia "ja, jako prezydent",
Kaczyński mówi "my, czyli PiS". Dlatego niewiarygodnie brzmi
gdy od czasu do czasu sobie przypomni, że kandyduje na urząd
prezydenta RP i zapewnia, że będzie prezydentował wszystkim
Polakom.

Zapewnia, że zrezygnuje z posłowania (jeśli wygra to musi to zrobić) oraz
szefowania partii. Nie wiem czy mu ktoś uwierzy, bo pamiętamy
że nie będąc premierem usiłował dyrygować Marcinkiewiczem i w końcu go
wyrzucił, gdy ten się wybił na niepodległość a do tego był bardziej popularny
niż Lech Kaczyński. Dyrygował też swoim bratem, co jest oczywistą
oczywistością:) Jestem przekonana, że gdybyśmy go wybrali to nie wypuści PiS z
rąk tylko znowu będzie zakulisowo pociągał za sznurki.

Komorowski jest osobą innego formatu i wierzę, że jest w stanie rzeczywiście
prezydentować nam wszystkim, bo będzie się o to starał (już się stara). Będzie
też w stanie "wybić się na niepodległość",
bo udowodnił już kilka razy, że kiedy nie był przekonany do jakichś pomysłów
partii to głosował przeciw.

Moim zdaniem Komorowski gwarantuje nam spokój a Kaczyński permanentną wojnę.

Jeśli JarKacz wygra to wyjdą z kryjówek Brudziński, Kurski, Kamiński
(spaślak), Kempa (na razie tylko śpiewa), Suski itp. Agresywna twarz PiS.
Chwilowo na urlopie.
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 13:12
      basia.basia napisała:
      > BK - ja, jako prezydent
      > JK - my, jako prezydent

      >
      > Komorowski prezentuje styl mówienia "ja, jako prezydent",
      > Kaczyński mówi "my, czyli PiS".
      -------------------------------------------
      Gdyby kandydaci na prezydenta byli solistami, to wynik Olechowskiego powinien być porównywalny z wynikiem Komorowskiego.

      Głosowanie de facto jest na partie polityczne.
    • allspice Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 13:17
      JarKacz to wyjatkowo nieciekawa postać i polityk obracajacy się
      w kręgu mało inteligentnych polityków...Pałac na nowo zapełnić się
      może - Bielanem Kaminskim,Macierewiczem,Olszewskim,Fotygą...i
      oczywiście przebierańcy w stylu hippis- Jakubiak,Migalski,Poncyliusz.
      Boże,broń nas:)
    • ave.duce Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 13:19
      basia.basia napisała:

      > Moim zdaniem Komorowski gwarantuje nam spokój a Kaczyński permanentną wojnę.
      >
      > Jeśli JarKacz wygra to wyjdą z kryjówek Brudziński, Kurski, Kamiński
      > (spaślak), Kempa (na razie tylko śpiewa), Suski itp. Agresywna twarz PiS.
      > Chwilowo na urlopie.


      Dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby nie wróciło to tałatajstwo.

      :p
    • wanda43 Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 13:20
      MY, WY. To juz bylo za komuny. MY wladza, MY partia, MY z resortu /silowe/.
      W krew mu to wlazlo i siedzi.
    • men190 Zacznijmy od poczatku kandydowania Gamonia 01.07.10, 13:21
      Na pytanie dlaczego kandyduje bez ogrodek odparl: "Bo to bedzie ukoronowanie
      mojej politycznej kariery". Juz wlasciwie tylko ta daje odpowiedz z kim mamy do
      czynienia. Mamy do czynienia z czlowiekiem wyslanym przez Tuska dla dekoracji i
      skladania podpisow pod bublami.
    • kecawa Re: Zasadniczy brak różnicy: 01.07.10, 13:27
      Posłuchaj uważnie raz jeszcze debaty BK podobnie używa sformułowania MY

      kecaw kaczysta z miłym kwa kwa
    • vargtimmen "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:29

      Z pewnością jednopartyjne rządy dają perspektywy spokoju dla rządzących.
      Ceną jest brak wydajnej samokontroli władzy i większa skłonność do różnych form
      korupcji i stagnacji.

      I ciekaw jestem, jak całe to rozumowanie o spokoju i współpracy będzie się miało
      do rzeczywistości do możliwej wygranej PiS w następnych wyborach
      parlamentarnych. Bo całe to umiłowanie spokoju PO sprowadza się do tego, że to
      ma być spokój wynikający z pełni ich władzy.

      Każdy, kto zawadza PO, natychmiast staje się wrogiem i wichrzycielem, vide kubły
      pomyj wylewane na Napieralskiego.

      Stąd oceniam to rzekome umiłowanie spokoju przez PO, jako obłudne uzasadnienie
      tego, by dać im do rąk pełnię władzy.
      • marudna.menda Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:32
        A jak bylo za czasow prezydęcyji i premierostwa Kaczek? To ci nie
        wadzilo? Reszta u basia.basia.;)
        • vargtimmen Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:36
          marudna.menda napisał:

          > A jak bylo za czasow prezydęcyji i premierostwa Kaczek? To ci nie
          > wadzilo?

          Wadziło strasznie, a czemu pytasz? ;)
          • marudna.menda Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:42
            Pytam, bo piszesz o zagrozeniach,jakbysmy nie mieli juz jednowladztwa i
            to w duzo gorszym wydaniu (koalicja z przestepcami) od tej,ktora nas,
            mam nadzieje, czeka.;)
            • vargtimmen Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:45
              marudna.menda napisał:

              > Pytam, bo piszesz o zagrozeniach,jakbysmy nie mieli juz jednowladztwa i
              > to w duzo gorszym wydaniu (koalicja z przestepcami)

              To jednowładztwo, czy koalicja? ;)

              > od tej,ktora nas, mam nadzieje, czeka.;)

              Zarówno jednowładztwo SLD, jak PiS, były dla państwa złe. PO jest bardzo sprawna
              w socjotechnice, co jest strasznie groźne, bo osłabia kontrolę wyborców i
              pozwala na większe zaniedbania i świństwa w substancji władzy.
              • marudna.menda Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 13:58
                Wiesz, nie wiem. Mnie wystarcza to,ze nie iskrzy caly czas miedzy
                rzadem i prezydentem. A ze Kaczor staralby sie stworzyc z Palacu
                Przyladek Dobrej Nadziei dla swoich podopiecznych chamidel (a tych ma
                pod dostatkiem) to pewnik,wiec i jeszcze jeden powod, zeby w
                apartamentach prezydenckich pochrapywal Komorowski.;)
                • vargtimmen Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 14:06
                  marudna.menda napisał:

                  > Wiesz, nie wiem. Mnie wystarcza to,ze nie iskrzy
                  > caly czas miedzy rzadem i prezydentem.

                  Czy to nie jest, jednak, minimalizm? I czy tak będzie, jeśli PiS wygra następne
                  wybory parlamentarne? ;)


                  > A ze Kaczor staralby sie stworzyc z Palacu
                  > Przyladek Dobrej Nadziei dla swoich podopiecznych chamidel (a tych ma
                  > pod dostatkiem) to pewnik,wiec i jeszcze jeden powod, zeby w apartamentach
                  prezydenckich pochrapywal Komorowski.;)

                  Im więcej mam lat, tym bardziej dostrzegam, że trudno być jednocześnie chamidłem
                  i obłudnikiem. Są tacy, którzy to potrafią w kręgu znajomych pana Marszałka, ale
                  generalnie, to chyba jednak trudne. Stąd (jeśli idzie o te cechy) to wolę już to
                  rzekome chamstwo i większą przejrzystość PiS, niż rażące różnice między formą i
                  treścią działalności Platformy.
                  • marudna.menda Re: "Spokój" i hipokryzja 01.07.10, 14:10
                    vargtimmen napisał:

                    > marudna.menda napisał:
                    >
                    > > Wiesz, nie wiem. Mnie wystarcza to,ze nie iskrzy
                    > > caly czas miedzy rzadem i prezydentem.
                    >
                    > Czy to nie jest, jednak, minimalizm? I czy tak będzie, jeśli PiS
                    wygra następne
                    > wybory parlamentarne? ;)
                    Wg mnie nie wygra. Jesli kartofel nr2 teraz przegra to wg mnie (ale
                    to tylko na nosa)PiS nie ma szans na wygrana pod jego komenda. A PiS
                    bez Kaczki - taki twor nie istnieje.
                    >
                    >
                    > > A ze Kaczor staralby sie stworzyc z Palacu
                    > > Przyladek Dobrej Nadziei dla swoich podopiecznych chamidel (a
                    tych ma
                    > > pod dostatkiem) to pewnik,wiec i jeszcze jeden powod, zeby w
                    apartamentac
                    > h
                    > prezydenckich pochrapywal Komorowski.;)
                    >
                    > Im więcej mam lat, tym bardziej dostrzegam, że trudno być
                    jednocześnie chamidłe
                    > m
                    > i obłudnikiem. Są tacy, którzy to potrafią w kręgu znajomych pana
                    Marszałka, al
                    > e
                    > generalnie, to chyba jednak trudne. Stąd (jeśli idzie o te cechy)
                    to wolę już t
                    > o
                    > rzekome chamstwo i większą przejrzystość PiS, niż rażące różnice
                    między formą i
                    > treścią działalności Platformy.
                    >
                    >
                    >
                    Przejrzystosc Bielana i Kurskiego, Jakubiak i Kaminskiego (tlustego i
                    chudego)? No senk ju wery macz.
              • manny-jestem Model meksykansko-japonski 01.07.10, 14:27
                vargtimmen napisał: PO jest bardzo sprawn
                > a
                > w socjotechnice

                Tak, przypomina mi to PRI w Meksyku i LDP w Japonii. W obu przypadkach
                demokratyczny system jednopartyjny trwal 50 lat. W Meksyku nawet dluzej.
                >
                >
                • marudna.menda Re: Model meksykansko-japonski 01.07.10, 14:33
                  No,to mamy czas,maniak. Tym bardziej,ze to wlasnie Jareczek Ka
                  prorokowal swoje jednowladztwo (z koalicja przestepcza) na jakies 90
                  lat, jesli mnie pamiec nie myli.;)
                  • witoldzbazin [...] 01.07.10, 14:34
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • manny-jestem Prokuratury do boju... 01.07.10, 14:59
                      forum.gazeta.pl/forum/w,13,113637020,113637020,Teraz_prokuratury.html
        • kecawa Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 14:24
          Porównywanie monopolu PO w przypadku zdobycia fotela prezydenckiego przez Komora
          z podobną tylko w założeniu sytuacja PiSu jest chybione!!
          To tak jakbyś porównywał małżeństwo gdzie jest on i ona (PO i PSL) z małżeństwem
          gdzie jest Ona -PiS i dwóch jej mężów Samoobrona i LPR)

          mam nadzieję, ze owe porównanie wystarczy ci za opis podstawowej różnicy w
          monopolu władzy za czasów PiS-u i teraz za PO


          kecaw kaczysta nie polecający Ci wariantu dwóch żón lub dwóch zazdrosnych o
          siebie mężów

          z miłym kwa kwa
          • marudna.menda Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 14:26
            Cos ci sie pomieszalo. To PiS byl menżem,a te dwie, to dziwki z
            burdelu, dzis potrzebne,a jutro (wydawalo sie kaczce) juz nie.
            • witoldzbazin [...] 01.07.10, 14:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • marudna.menda Re: To proste 01.07.10, 14:32
                witoldzbazin napisał:

                > Alfonsem jest Tusk a Bronek to jego....hehehehehehe
                > wiadomo co hehehehehe

                Nie na temat...hehehehehehe
                wiadomo,jak zawsze hehehehehe
                • witoldzbazin Re: To proste 01.07.10, 14:33
                  marudna.menda napisał: > Nie na temat...hehehehehehe
                  > wiadomo,jak zawsze hehehehehe

                  to jak zrobił dobrze Blidzie Bronek czy nie???
                  PO śmierci???
            • kecawa Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 14:40
              Jeśli przyjmiemy nawet twoje domniemanie- to zaprawdę powiadam ci utrzymać dwie
              dziwki i rządzić to zadanie godne męża stanu. Tusk ma tylko jedną przecież a z
              rządzeniem idzie mu ślamazarnie(0 reform)


              to jednak spora różnica w warunkach rządzenia jednych i drugich
              • marudna.menda Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 14:42
                Byc moze udadza im sie reformy,jak im pisdacki prezydent nie bedzie ich
                hamowal, cham jeden.
                • kecawa Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 15:21
                  jesteś człowiekiem o niskiej kulturze ? A tak między nami PO razem z PSL tworzą
                  koalicję z SLD i mogą sobie przeprowadzać co chcą.Tym sposobem będą mieli taką
                  samą możliwość i sytuację jak PiS mający dwóch koalicjantów.

                  raz jeszcze apelują o minimum kultury osobistej

                  pozdrawiam kecaw kacztysta
                  • marudna.menda Re: jedna żona a dwie 01.07.10, 15:29
                    Minimum? Prosze bardzo. Masz to u mnie,wacku. A wracajac do, to watpie
                    czy sie koalicja PO,PSL,SLD wykluje po wyorach prezydenckich. SLD
                    straciloby wiecej, nizby zyskalo w takim ukladzie. A potem PSL
                    odpadnie,bo moze w ogole do sejmu nie wejdzie i PO bedzie szukalo
                    szczescia z SLD. Wtedy sie zobaczy.;)
      • wzmozony_moralnie Sugestie kłamliwe - jak zwykle u Ciebie 01.07.10, 13:37
        vargtimmen napisał:

        >
        > Z pewnością jednopartyjne rządy dają perspektywy spokoju dla
        > rządzących
        .

        Nie do końca, bo zawsze jest jeszcze opozycja, co prawda niekonstruktywna, ale
        to tylko sugeruje jeszcze więekszy niepokój rządu.

        Jednakowoż przypominam że wbrew TWOIM KŁAMLIWYM sugestiom w Polsce nie będzie
        jednopartyjnych rządów, bo Platforma Obywatelska nie ma większości i nie może
        tworzyć jednopartyjnego rządu.
        • vargtimmen Re: Sugestie kłamliwe - jak zwykle u Ciebie 01.07.10, 13:42
          wzmozony_moralnie napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > Z pewnością jednopartyjne rządy dają perspektywy spokoju dla
          > > rządzących
          .
          >
          > Nie do końca, bo zawsze jest jeszcze opozycja,


          A to nie rząd

          > Jednakowoż przypominam że wbrew TWOIM KŁAMLIWYM sugestiom w Polsce nie będzie
          > jednopartyjnych rządów, bo Platforma Obywatelska nie ma większości i nie może
          > tworzyć jednopartyjnego rządu.

          Mając swojego prezydenta, PO z łatwością może sięgnąć po rząd mniejszościowy.
          Rola PSL w rządach jest minimalna, PO ma w ręku całą twardą władzę w państwie
          już teraz (bo Komorowski p.o. Prezydenta).
      • ukos "Walka z monopolizacjOM" to szczyt obłudy 01.07.10, 13:57
        vargtimmen napisał:

        > jednopartyjne rządy dają perspektywy spokoju dla rządzących.

        Skąd mają się wziąć jednopartyjne rządy, skoro PO nie ma większości
        parlamentarnej? To tylko PiSiorskie brednie.

        > (...) jak całe to rozumowanie o spokoju i współpracy będzie się
        > miało do rzeczywistości do możliwej wygranej PiS w następnych
        > wyborach parlamentarnych. (...)

        Bardzo źle będzie się miało - tak samo jak PiSowski prezydent vs
        rząd PO. To wada polskiej konstytucji. Ale jak Platforma proponowała
        wyjście poprzez "użyrandolowienie" (zniesienie bezpośredniego wyboru
        i ograniczenie kompetencji) prezydenta, tak jak to jest np. w
        Niemczech czy Włoszech, to straszny wrzask wniebogłosy PiS podniósł,
        bo on przecież żeruje na bałaganie.

        > Każdy, kto zawadza PO, natychmiast staje się wrogiem
        > i wichrzycielem, vide kubły pomyj wylewane na Napieralskiego.
        > (...)

        To wyjątkowo groteskowy zarzut. PiS widocznie chce z Polski zrobić
        pośmiewisko świata, kraj, w którym rząd ma obowiązek chwalić
        opozycję.

        "Walka z monopolizacjOM" jest też szczytem bezczelności ze strony
        ugrupowania, które wprowadziło rządy rodzinne i opanowało szereg
        instytucji (o wiele więcej niż Platforma) w niespotykanym stopniu -
        np. KRRiTV bez ANI JEDNEJ (!!!) osoby powiązanej z ówczesną
        opozycją. Trzeba niesłychanej arogancji i bezwstydu, żeby z czymś
        takim wyskakiwać.
        • vargtimmen Re: "Walka z monopolizacjOM" to szczyt obłudy 01.07.10, 14:25
          ukos napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > > jednopartyjne rządy dają perspektywy spokoju dla rządzących.
          >
          > Skąd mają się wziąć jednopartyjne rządy, skoro PO nie ma większości
          > parlamentarnej? To tylko PiSiorskie brednie.
          >

          Już wyjaśniałem: przewaga PO nad PSL w parlamencie jest miażdżąca, stąd też
          pełna, praktycznie, kontrola PO nad twardym aparatem władzy i - in spe - mediami
          publicznymi. A jak się PSL coś nie spodoba - to mniejszościowy rząd PO będzie
          dla Tuska świetnym rozwiązaniem - usprawiedliwiającym nicnierobienie.

          > > (...) jak całe to rozumowanie o spokoju i współpracy będzie się
          > > miało do rzeczywistości do możliwej wygranej PiS w następnych
          > > wyborach parlamentarnych. (...)
          >
          > Bardzo źle będzie się miało - tak samo jak PiSowski prezydent vs rząd PO.


          No więc właśnie. To oznacza, co prawda, że argumenty o spokoju i monopolu są
          nieco obrotowe w bieżącej sytuacji, ale, generalnie, w dotychczasowej praktyce,
          to dominacja jednej partii nad państwem szybko prowadziła do patologii - i z
          takim właśnie zagrożeniem mamy teraz do czynienia.


          > To wada polskiej konstytucji.

          Wada? Czy okresy kumulacji władzy - rządów Millera-Kwaśniewskiego i braci
          Kaczyńskich - oceniasz dobrze?

          > Ale jak Platforma proponowała
          > wyjście poprzez "użyrandolowienie" (zniesienie bezpośredniego wyboru
          > i ograniczenie kompetencji) prezydenta, tak jak to jest np. w
          > Niemczech czy Włoszech, to straszny wrzask wniebogłosy PiS podniósł,
          > bo on przecież żeruje na bałaganie.
          >


          PiS od zawsze był za ustrojem prezydenckim, a propozycja Tuska robiła wrażenie
          jakiejś socjotechnicznej manipulacji, która była mu potrzebna, by wzmocnić
          pozycję jego, jako premiera i uzasadnić to, że nie startuje na mniej znaczący
          urząd Prezydenta.




          > > Każdy, kto zawadza PO, natychmiast staje się wrogiem
          > > i wichrzycielem, vide kubły pomyj wylewane na Napieralskiego.
          > > (...)
          >
          > To wyjątkowo groteskowy zarzut.

          Dlaczego?

          > PiS widocznie chce z Polski zrobić
          > pośmiewisko świata, kraj, w którym rząd ma obowiązek chwalić opozycję.
          >

          Coś Ty, ja tylko piętnuję hipokryzję PO. Spokój postrzegają tak, jak niegdyś
          ZSRR - czyli spokój jest wtedy, gdy PO może robić, co chce. A inaczej - wojna.


          > "Walka z monopolizacjOM" jest też szczytem bezczelności ze strony
          > ugrupowania,

          Nie jestem ugrupowaniem, jestem pojedynczy i bezpartyjny ;)

          > które wprowadziło rządy rodzinne i opanowało szereg
          > instytucji (o wiele więcej niż Platforma) w niespotykanym stopniu -
          > np. KRRiTV bez ANI JEDNEJ (!!!) osoby powiązanej z ówczesną
          > opozycją. Trzeba niesłychanej arogancji i bezwstydu, żeby z czymś
          > takim wyskakiwać.

          Chwileczkę, protestowałem wtedy, gdy PiS się panoszył, protestuję i teraz. PO
          działa wolniej i zręczniej, niż PiS, mniej przejrzyście, ale przejmuje kontrolę
          nad państwem w stopniu, o którym PiS nie mógł marzyć. Wynika to z tego, że PO
          jest uległa wobec mocnych rąk polityki np. Putina i Merkel i, zamiast wydawać
          batalię polskim oligarchom, je sobie z nimi z dziubków.

          Czyli, PO, uległa wobec mocnych, może sobie pozwolić na znacznie więcej wobec
          wyborców i państwa.

          PS. Przeprasza, że pytam, czy to Ty, pod innym nickiem wypowiadałeś się na mój
          temat na Aqua?
          • manny-jestem Re: "Walka z monopolizacjOM" to szczyt obłudy 01.07.10, 14:29
            vargtimmen napisał:


            > PS. Przeprasza, że pytam, czy to Ty, pod innym nickiem wypowiadałeś się na mój
            > temat na Aqua?

            Nie, na Aqua wypowiadal sie o Tobie Scan a temu skosnemu do poziomu Scana bardzo
            daleko.
            • vargtimmen Re: "Walka z monopolizacjOM" to szczyt obłudy 01.07.10, 14:36
              manny-jestem napisał:

              > vargtimmen napisał:
              >
              >
              > > PS. Przeprasza, że pytam, czy to Ty, pod innym nickiem wypowiadałeś się n
              > a mój
              > > temat na Aqua?
              >
              > Nie, na Aqua wypowiadal sie o Tobie Scan a temu skosnemu do poziomu Scana
              bardzo daleko.
              >

              Dzięki :)

              Z czystej ciekawości pytam, bo ten Scan chyba tu też pisuje, tylko nicka nie
              pamiętam. Możliwe to, że jako Rydzyk_fizyk? ;)
    • apodemus Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 13:39
      basia.basia napisała:

      > [...]a Kaczyński permanentną wojnę.

      On to gwarantuje niezależnie od wyniku wyborów, niestety...
    • marouder.eu Glupstwa Pani plecie, Basiu:/ 01.07.10, 13:42
      Dojada ostatkow reklamy kandydata "gajowy", podobnie jak Haen:/
      • marudna.menda Re: Glupstwa Pani plecie, Basiu:/ 01.07.10, 14:06
        marouder.eu napisał

        Ty jako kapciowy Jaroslawa K. akurat nie jestes w tych sprawach
        autorytetem, mendo.
        • marouder.eu Moze powiedz o moje prosbie z przed roku:)/nt 01.07.10, 14:29

          • marudna.menda Re: O jakiej prosbie?/nt 01.07.10, 14:43

            • marouder.eu Toc zaczales, sprez sie mielony:) 01.07.10, 15:09
              Ujawniaj:)
              • marudna.menda Re: Ty jestes kapus,wiec 01.07.10, 15:52
                marouder.eu napisał:

                ujawniaj co masz do ujawnienia.;)
      • manny-jestem Re: Glupstwa Pani plecie, Basiu:/ 01.07.10, 14:33
        Pani Basia pisala kiedys bardzo fajnie i bardzo z nia lubilem dyskutowac.

        Ostatni calkiem niestety oszalala.

        Choc niektorzy mysla podobnie o mnie ;)
        • marudna.menda Re: Glupstwa Pani plecie, Basiu:/ 01.07.10, 14:35
          manny-jestem napisał:

          > Pani Basia pisala kiedys bardzo fajnie i bardzo z nia lubilem
          dyskutowac.
          >
          > Ostatni calkiem niestety oszalala.
          >
          > Choc niektorzy mysla podobnie o mnie ;)

          Ja o niej tak nie mysle,a o tobie zawsze mialem takie
          zdanie.;)
    • never06 [...] 01.07.10, 13:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • witoldzbazin [...] 01.07.10, 14:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:25
      basia.basia napisała:

      Komorowski jest osobą innego formatu ==

      Niewatpliwie. To taki Bolek bis. Calkiem mozliwe ze nawet Walese obrazam tym
      porownaniem do Wtopy, ale nie szkodzi :)
      • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:30
        manny-jestem napisał:

        > basia.basia napisała:
        >
        > Komorowski jest osobą innego formatu ==
        >
        > Niewatpliwie. To taki Bolek bis. Calkiem mozliwe ze nawet
        Walese obrazam tym
        > porownaniem do Wtopy, ale nie szkodzi :)
        >
        Udowodnij,maniak. Ty masz szczescie,zes waszyngtonski maniak,bo w
        Polsce bys mial za te insynuacje jakichs stryjow Macierewicza na
        karku.
        • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:32
          Udowodnione zostalo dawno przez madrzejszych ode mnie.
          • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:36
            manny-jestem napisał:

            > Udowodnione zostalo dawno przez madrzejszych ode mnie.

            To ze byli duzo madrzejsi od ciebie jeszcze nie znaczy,ze byli
            madrzy. Twierdzisz wiec,ze kandydujacy na urzad prezydenta,
            B.Komorowski, byl TW?
            • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:48
              Nie mielony. Jak zwykle rozum niesprawny. Twierdze ze jako czlowiek Bronek Wtopa
              stoi na poziomie oglady i intelektu Bolka Walesy.

              Duzo rzeczy wtopie zarzucam ale tego ze nie byl Tw to jestem pewny.
              • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:53
                To nie wynika z twojego postu,albowiem Bolek to domniemana esbecka
                ksywa LECHA Walesy, maniak. Wiec piszac o Bronislawie K. per Bolek masz
                oczywiscie na mysli nie to co mi teraz wtryniasz.
                • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:06
                  Kotelt oczywiscie wie lepiej co ja mialem na mysli.
              • vargtimmen Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:58
                manny-jestem napisał:

                > Nie mielony. Jak zwykle rozum niesprawny. Twierdze ze jako czlowiek Bronek Wtop
                > a
                > stoi na poziomie oglady i intelektu Bolka Walesy.
                >
                > Duzo rzeczy wtopie zarzucam ale tego ze nie byl Tw to jestem pewny.

                Też uważam, że nie ma podstaw, by zarzucać tajną współpracę, ale pewne ogólnie
                znane fakty - konsekwentna obrona w wykonaniu Komorowskiego posowieckich i
                pojaruzelskich układów w Wojsku Polskim, poczynając od roku 1990, kiedy był
                wiceministrem u Siwickiego, odpowiedzialnym za wojskowe specsłużby - wystarczą
                mi, by mnie do niego zniechęcić.
                • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:08
                  > Też uważam, że nie ma podstaw, by zarzucać tajną współpracę, ale pewne ogólnie
                  > znane fakty - konsekwentna obrona w wykonaniu Komorowskiego posowieckich i
                  > pojaruzelskich układów w Wojsku Polskim, poczynając od roku 1990, kiedy był
                  > wiceministrem u Siwickiego, odpowiedzialnym za wojskowe specsłużby - wystarczą
                  > mi, by mnie do niego zniechęcić. ==

                  Oczywiscie. Nie zapominijmy tez sposobu w jaki pozbyl sie Szeremetiewa.
                  • ave.duce Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:11
                    W jaki? Poproszę o konkrety. Przecież je znasz.

                    :p
                  • vargtimmen Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:23
                    Tak, sprawa Szeremietiewa nico przypomina inną sprawę, o kryptonimie "Szpak"

                    cogito.salon24.pl/160905,szpak-czyli-weryfikacja-komorowskiego

                    Dokładna data wszczęcia sprawy nie jest znana, choć pierwsze zachowane notatki
                    pochodzą z maja 1992r.Zawarte w nich informacje, o zajęciach zawodowych i
                    kontaktach towarzyskich Sikorskiego, uzyskano ze „źródeł osobowych”. Podano
                    nawet sumę rachunku za połączenia telefoniczne z początku maja 1992 r. a autor
                    tego dokumentu (prawdopodobnie płk Lonca) podkreślił wręcz, że są to „dane
                    operacyjne”. Jako powód wszczęcia SOR „SZPAK” podano, iż Sikorski jest
                    „zaangażowany w działalność polityczną ugrupowań stawiających sobie za cel
                    osłabienie struktury i spoistość wojska, osłabienie autorytetu Zwierzchnika Sił
                    Zbrojnych i kierownictwa MON. W perspektywie podporządkowania Sił Zbrojnych
                    określonym celom politycznym „Szpak” [tj. R. Sikorski] szczególnie zaciekle
                    atakuje Wojskowe Służby Informacyjne podważając ich cele i zadania, chce
                    paraliżować działania WSI.” Prawdziwy motyw działań ludzi WSW/WSI był oczywisty
                    - ówczesny wiceminister ON Sikorski oraz rząd Olszewskiego zmierzali do sojuszu
                    z NATO.


                    Sikorski o tym, co widział:


                    W roku 1992, już pod upadku rządu Jana Olszewskiego, w znanym artykule w
                    angielskiej gazecie „Spectator”, Sikorski tak pisał o swoich doświadczeniach z
                    wojskowymi służbami:

                    "WSI były ostatnią funkcjonującą organizacją komunistyczną, która mogła przejąć
                    kontrolę nad krajem, gdyby ze Wschodu znów zaczęły wiać chłodniejsze wiatry.
                    Jeszcze długo po puczu w Związku Radzieckim polscy szefowie WSI wciąż myśleli,
                    że ich czas może nadejść. (...) Obecni i byli oficerowie WSI mieli mieszkania i
                    zagraniczne konta bankowe, prowadzili operacje przemytu broni, mieli własne
                    źródła dochodu i własne kontakty na Wschodzie i na Zachodzie. W ciągu kilku
                    ostatnich miesięcy komunizmu sprzedawali swe tajemnice każdemu, kto gotów był
                    zapłacić".


                    A tu próbka tego charakterystycznego, cynicznego stylu pana Marszałka.


                    Komorowski:


                    "Gdyby zapytać, jakie zmiany ekipa Sikorskiego przeprowadziła w MON, to się
                    okaże, że sprowadzają się one do kilku hałaśliwych posunięć personalnych. (...)
                    Minister skarżył się, że był podsłuchiwany. To śmieszne chwalić się przed
                    zachodnim czytelnikiem, że było się podsłuchiwanym przez własnych podwładnych.
                    Takie fakty się sprawdza, a winnych bierze za łeb. [...]Zarzut współpracy z
                    obcym wywiadem to ciężkie oskarżenie. Takich oskarżeń nie można wygłaszać
                    publicznie, jeśli się nie ma niezbitych dowodów. Podtrzymywanie przez
                    Sikorskiego tych zarzutów dzisiaj, po odejściu z ministerstwa, jest próbą
                    usprawiedliwienia własnej nieudolności”.
                • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:11
                  Zniechecic - prosze bardzo, choc dziwie sie,ze cie nie zniechca
                  wspolpraca obu Kaczorow z Walesa. Ale pisac o Komorowskim, ze jest jak
                  Bolek to nic innego jak wredna insynuacja, ktorej zreszta po takim
                  kapciowym, jak ten waszyngtonski maniak, sie nalezy spodziewac.
                  • witoldzbazin [...] 01.07.10, 15:13
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:19
                      witoldzbazin napisał:

                      > ja to w wojsku dupa POtocznie hehehehehehehe

                      Nareszcie. Widzisz, jak Komorowski dobrze na ciebie wplynal? I to
                      przed II tura.;))
                      • witoldzbazin Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:22
                        marudna.menda napisał: > Nareszcie. Widzisz, jak Komorowski dobrze na ciebie
                        wplynal? I to
                        > przed II tura.;))


                        Komorowski jest matołem który niszczy razem z POlszewią RP na dodatek
                        ubezwłasnowolniony przez Tuska,nigdy nie głosuję za matołem tylko na RP :-)
                  • vargtimmen Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:18
                    marudna.menda napisał:

                    > Zniechecic - prosze bardzo, choc dziwie sie,ze cie
                    > nie zniechca wspolpraca obu Kaczorow z Walesa.


                    Ależ ja dosyć pozytywnie oceniam Wałęsę, a że oni się szybciutko pokłócili, to
                    inna sprawa. Bronek, zaś, własną piersią bronił WSI przed likwidacją jeszcze w
                    2005, a w 2010 mianuje na stanowiska dowódcze generałów po sowieckich szkołach.
                    No i Belkę...


                    Ale pisac o Komorowskim, ze jest jak
                    > Bolek to nic innego jak wredna insynuacja, ktorej zreszta po takim
                    > kapciowym, jak ten waszyngtonski maniak, sie nalezy spodziewac.

                    Tak się składa, że czytałem wcześniej opinie Manny'ego o Bronku i wzmojej
                    zawodnej pamięci wynika dokładnie to, co Ci tu Manny wyłuszcza: że ma kiepskie
                    zdanie o możliwościach intelektualnych Marszałka i uważa jego karierę za produkt
                    uboczny gry znacznie silniejszych graczy i przypadku, tak, jak to wg niego było
                    w przypadku Wałęsy.
                    • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:26
                      vargtimmen napisał:

                      > marudna.menda napisał:
                      >
                      > > Zniechecic - prosze bardzo, choc dziwie sie,ze cie
                      > > nie zniechca wspolpraca obu Kaczorow z Walesa.
                      >
                      >
                      > Ależ ja dosyć pozytywnie oceniam Wałęsę, a że oni się szybciutko
                      pokłócili, to
                      > inna sprawa. Bronek, zaś, własną piersią bronił WSI przed
                      likwidacją jeszcze w
                      > 2005, a w 2010 mianuje na stanowiska dowódcze generałów po
                      sowieckich szkołach.
                      > No i Belkę...
                      >
                      Belka podobno byl wybrany po to,zeby nie bylo pretensji,ze wybiera po
                      partyjnemu. Czy on w samej rzeczy nie jest dobrym profesjonalista? Na
                      pewno wiesz w temacie wiecej ode mnie.
                      >
                      > Tak się składa, że czytałem wcześniej opinie Manny'ego o Bronku i
                      wzmojej
                      > zawodnej pamięci wynika dokładnie to, co Ci tu Manny wyłuszcza: że
                      ma kiepskie
                      > zdanie o możliwościach intelektualnych Marszałka i uważa jego
                      karierę za produk
                      > t
                      > uboczny gry znacznie silniejszych graczy i przypadku, tak, jak to
                      wg niego było
                      > w przypadku Wałęsy.
                      >
                      >
                      Alez ja wiem,co maniak mysli o Komorowskim. Nie o to jednak chodzi.
                      Chodzi o to,ze nazwal go Bolkiem,co zreszta chyba dosc zrozumiale
                      wyluszczylem w swoim poscie?
                      • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:29
                        > Alez ja wiem,co maniak mysli o Komorowskim. Nie o to jednak chodzi.
                        > Chodzi o to,ze nazwal go Bolkiem,co zreszta chyba dosc zrozumiale
                        > wyluszczylem w swoim poscie?


                        Kotlet sorry, ale udowodniles wlasnie ze jestes kompletnym idiota, ktory nawet
                        czytac ze zrozumieniem nie ptrafi.

                        Ja POROWNALEM Wtope do Bolka a nie napisalem ze jest Bolkiem.
                        • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:35
                          Ty jestes kompletny maniak. Bo wlasnie o to chodzi,ze poslugujesz sie
                          esbecka ksywa Walesy i w ten sposob nadajesz ten sam charakter osobie,
                          ktora opisujesz. Co tam u ciebie pod sufitem sie dzieje, ze piszesz tak
                          a nie inaczej,to mnie kompletnie nie interesuje. Pewnie polowe synapsow
                          masz spalonych na wegiel.
                          • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:45
                            Kotlet a mzoe Ty po prostu wiesz cos o Wtopie czego my jeszcze nie wiemy i stad
                            te idiotyczne insynuacje?
                      • vargtimmen Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:33
                        marudna.menda napisał:

                        > > No i Belkę...
                        > >
                        > Belka podobno byl wybrany po to,zeby nie bylo pretensji,ze wybiera po partyjnemu.

                        Podobno, ale Belka właśnie jest politykiem podwójnie bliskim panu Komorowskiemu:
                        jako polityk związany z ludźmi byłej UD i jako człowiek Kwaśniewskiego - zatem,
                        moim zdaniem, bardzo dobrze widziany przez jego specwojskowe zaplecze.

                        > Czy on w samej rzeczy nie jest dobrym profesjonalista? Na
                        > pewno wiesz w temacie wiecej ode mnie.

                        Uważam, że zna się na ekonomii świetnie, w wielkim biznesie też się świetnie
                        porusza - natomiast jest całkowicie niepewne, czy nie będzie pozwalał np. G&S
                        doić Polskę na ciężkie miliardy, lub nie będzie używał dostępu do informacji i
                        władzy, by pomóc zarobić kumplom.


                        > > Tak się składa, że czytałem wcześniej opinie Manny'ego o Bronku i
                        > wzmojej
                        > > zawodnej pamięci wynika dokładnie to, co Ci tu Manny wyłuszcza: że
                        > ma kiepskie
                        > > zdanie o możliwościach intelektualnych Marszałka i uważa jego
                        > karierę za produk
                        > > t
                        > > uboczny gry znacznie silniejszych graczy i przypadku, tak, jak to
                        > wg niego było
                        > > w przypadku Wałęsy.
                        > >
                        > >
                        > Alez ja wiem,co maniak mysli o Komorowskim. Nie o to jednak chodzi.
                        > Chodzi o to,ze nazwal go Bolkiem,co zreszta chyba dosc zrozumiale
                        > wyluszczylem w swoim poscie?
                        >

                        Rozumiem Twoje powody, ale Manny o Wałęsie zawsze pisze "Bolek", więc nie
                        doszukuję się w tym podtekstów.

                        Oczywiście, w niczyjej głowie nie siedzę.
                        • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:41
                          vargtimmen napisał:
                          > Rozumiem Twoje powody, ale Manny o Wałęsie zawsze pisze "Bolek", więc nie
                          > doszukuję się w tym podtekstów.


                          Dobrze ze na forum rozsadni ludzie. Inaczej dawno balbym sobie spokoj.
                        • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:45
                          No,ale wlasnie o to chodzi,ze pisze Bolek, bo tak pisza
                          wszyscy,ktorzy sa jego (Walesy) wrogami,a wrogow ma tam gdzie stoi
                          PiS,jak wiadomo. Jak na razie nikt Walesie nie udowodnil,ze ksywa
                          Bolek to wlasnie on. Co do mozliwosci wciagania kumpli do ciemnych
                          interesow przez Belke mysle,ze to malo prawdopodobne. Po prostu
                          ryzyko zbyt wielkie; na pewno wieksze niz gdyby udzielal sie w PKO
                          czy innym polskim banku. A Komorowski, WSI itp. Nie wiem kto ma
                          racje,ale wlasnie przeczytalem:
                          www.polskieradio.pl/wiadomosci/kraj/artykul145116.html
                          i dochodze do wniosku,ze nic nie jest takie proste jak sie wydaje.
                          • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 16:06
                            marudna.menda napisał:

                            Jak na razie nikt Walesie nie udowodnil,ze ksywa
                            > Bolek to wlasnie on.

                            Udowodniono. Tyle ze fanatycy chocby zostali przesunieci w czasie i na wlasne
                            oczy zobaczyli to nie uwierza.
                  • manny-jestem Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 15:19
                    Mielony, ja o Bolku pisze ze jest Bolek bo tak dokumentacja mowi. Jakie Ty
                    wnioski z tego wyciagasz to juz sprawa kotlecianego rozumku.
    • woda_woda Prezes to PiS 01.07.10, 14:28
      a PiS to prezes.

      Partia to najwazniejsza rzecz w życiu prezesa - trudno wymagać, żeby
      mówił "ja, prezydent".
      • marouder.eu Pani to zza biurka wyciagnela? 01.07.10, 15:12
        - Fuj!
    • grand_bleu Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:49
      > Moim zdaniem Komorowski gwarantuje nam spokój a Kaczyński
      permanentną wojnę.

      Nie chcę spokoju za wszelką cenę... nie chce wybierać Komorowskiego,
      za strachu przed Platformą.... nie chcę spokoju na zasadzie, że albo
      wybierzecie nas, albo zrobimy wam piekło, bo do tego własnie
      sprowadzają się słowa Schetyny: "albo Komorowski, albo wojna".

      Przestańcie nas straszyć i... dorośnijcie do demokracji!
      • marudna.menda Re: Zasadnicza różnica: BK - ja, JK - my 01.07.10, 14:55
        >nie chce wybierać Komorowskiego, za strachu przed Platformą

        To nie wybieraj,ale nie mieszaj do tego demokracji. Z Kaczorem
        demokracji bedzie tyle, ile w jego wlasnej partii.
    • kukipl i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 15:31
      taki to zuch z tego Bronka będzie.
      A co o lokalizacji HK mówi wiarygodne źródło Wikipedia? poczytajmy
      "Huta Katowice (obecnie ArcelorMittal Poland oddział Dąbrowa
      Górnicza, wcześniej Mittal Steel Poland, Ispat Polska Stal S.A.,
      Polskie Huty Stali SA) to zlokalizowany w Dąbrowie Górniczej
      kombinat metalurgiczny zajmujący się hutnictwem żelaza".
      • wojciech.2345 Re: i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 15:35
        Nic nie wiesz.

        Huta Katowice jest w Katowicach.
        Górnicy mieszkają w górach.

        A pszczelarz w ulu.
        • kukipl kiedy powie że HK jest w Stalinogrodzie 01.07.10, 15:49
          jak sądzicie jeszcze dziś czy już jutro
          Spuśćmy zasłonę milczenia nad wiedzą o Polsce i IQ wybitnego
          POlszewika.
      • marudna.menda Re: i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 15:50
        A Dabrowa Gornicza jest gdzie? Na Mazowszu? Nie, jakies 20 km od
        Katowic,wiec wlasciwie Katowice.;)
        • manny-jestem Re: i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 16:07
          Katowice to SLask a Dabrowa to Zaglebie idioto. Cala moja rodzina zaglebiowska
          by cie zlinczowala gdyby dowiedzieli sie ze nie rozroniasz hanysow od goroli.

          Juarez jest kilometr od El Paso a roznica jak miedzy Ziemia a Ksiezycem.
        • kukipl Re: i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 16:15
          właściwie masz rację. Czy Polska nie jest w Niemczech jakieś
          kilkadziesiąt metrów (szerokość Odry)więc właściwie Niemcy.
          • marudna.menda Re: i pewnie Huta Katowice będzie w Katowicach 01.07.10, 16:18
            Wlasciewie masz racje: to sa Niemcy, choc Katowice akurat nie.;)
    • basia.basia czają się też Macierewicz i Kamiński (zadymiarz) 01.07.10, 22:08
      Jest jak jest, w niedzielę zdecydujemy. Jeżeli nas pokarze i wybierzemy
      farbowanego lisa to nie będę rwać włosów z głowy. Będę się przyglądać
      jak się wprowadzają do pałacu na stałe Marta Dubieniecka z mężem i
      dziećmi (ostatnio chyba wróciła do nazwiska panieńskiego) oraz cała
      schowana ferajna. Ale jeśli się to stanie to pani Marta będzie pierwszą
      damą a w przyszłości prezydentem Polski:))))))

      ps
      Kilka osób w tym wątku nie rozumie albo udaje, że Lech Kaczyński w roli
      prezydenta a jego brat w roli premiera to był jaskrawy przykład
      nepotyzmu, co w cywilizowanym świecie nie uchodzi i jest po prostu
      niemożliwe.

      ps
      Tragicznie zmarli państwo Kaczyńscy zostali wykreowani na parę równą
      rangą królom. Polska jest oblepiona plakatami reklamującymi książkę,
      która jest hołdem dla nich. Będzie nowa dynastia? Kaczyńscy?

      • manny-jestem Nie znasz chyba definicji nepotyzmu 01.07.10, 22:13
        Bracia Kaczynscy wybrani zostali w wyborach. Lech jako prezydent, Jaroslaw jako
        prezes zwycieskiego ugropowania. W wiekszosc krajow demokratycznych prezes
        zwycieskiego ugrupowania zostaje premierem.

        Ten "nepotyzm" byz demokratycznie usankcjonowany.
        • basia.basia Znam:) 01.07.10, 22:32
          Nepotyzm
          Nepotyzm (łac. nepos wnuk, bratanek) – faworyzowanie członków rodziny
          przy obsadzaniu stanowisk i przydzielaniu godności.


          manny-jestem napisał:

          > Bracia Kaczynscy wybrani zostali w wyborach. Lech jako prezydent,
          Jaroslaw jako
          > prezes zwycieskiego ugropowania. W wiekszosc krajow demokratycznych
          prezes
          > zwycieskiego ugrupowania zostaje premierem.
          >
          > Ten "nepotyzm" byz demokratycznie usankcjonowany.

          Bzdura. JarKacz uroczyście zapewnił, że jak brat zostanie prezydentem
          to on premierem nie będzie. Nawet powiedział, że Polacy by tego nie
          znieśli:)

          Lech Kaczyński zaś od początku był przeciwny Marcinkiewiczowi i
          kilkakrotnie przyznał, że to on sam "postarał się", żeby Marcinkiewicza
          usunąć. Zrobił to i w bardzo nieładnym stylu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka