jeremiasz.tichy
16.03.04, 23:09
www.samoobrona.org.pl/pages/07.Publikacje/03.Niepokorny/5/
.....
Wspomina jeden z uczestników dalekiej wycieczki:
- Ocean był ciepły i słony jak świeży sik ukochanej. Gorąca noc, plaża. Lepper ciągle wypatrywał czegoś ze szklaneczką cachasy w dłoni... Gdzieś tam, za kotarą mroku, na drugiej połówce świata, spały pod śniegiem zdziczałe pola Rzeczypospolitej...
Wieczorem 25 lutego, kiedy karnawał wywietrzał już z głów, w restauracji Sol Nascente, należącej do Polaka z pochodzenia Eduarda Hernaskiego, odbyło się spotkanie z miejscową Polonią. Na uroczystą kolację przyszło kilkanaście osób, z których jednak żadna, mimo polskiego pochodzenia, nie mówiła już ojczystym językiem. Sam Hernasky posiada oprócz luksusowej restauracji trzy pełnomorskie kutry motorowe, którymi prowadzi połowy ryb oceanicznych, krewetek i krabów. Nic dziwnego, że Samoobrona musiała skonsumować wielkie ilości tego paskudztwa.
--------
Siki ukochanej, krewetki i kraby...
Do dziś mają rozwolnienie.