ploniekocica
12.07.10, 17:57
Nareszcie o krzyżu wypowiedzieli się jego "autorzy" czyli harcerze. Nie
ukrywam, że czekałam na ten głos szczególnie, bo wśród harcerzy na dziedzińcu
pałacu był w okresie żałoby harcerz z mojej bliskiej rodziny. Ateista.
Harcerze proszą, aby nie właczać ich w spór polityczny, godzą sie na
przeniesienie krzyża, ba mało tego twierdzą, że od początku zdawali sobie
sprawę, że miejsce to jest tymczasowe.
"- Nigdy nie zakładaliśmy, że nasz krzyż ma zostać tam na zawsze, bo nie taka
jest jego "misja". Ustawiony drewniany krzyż od samego początku miał docelowo
zostać zastąpiony innym znakiem symbolizującym łączącą nas ideę budowy
pomnika. Obecnie jesteśmy w trakcie ustaleń, jak ten nowy znak może wyglądać -
podkreśla phm. Piotr Trąbiński ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8130726,Harcerze__krzyz_powinien_zostac_zastapiony_innym_znakiem.html