Gość: jolka IP: *.tvgawex.pl 28.07.10, 12:20 niezalezna.pl/article/show/id/37065 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czuk1 Re: mgła 28.07.10, 21:06 Konieczne jest więc wyjaśnienie tego przypuszczenia przez naszych naukowców. To oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niepis Re: mgła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 21:45 to oczywiście oczywista oczywistośc ;)) jolka ! Do lekarza ,takiego od głowy ,ale już !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: mgła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 10:17 Dlaczego do lekarza...każdy może mieć swoje teorie na temat katastrofy.Jedni mają taką jak Janusz Palikot inni maja zupełnie inną:))Ty też pewnie jakieś masz,i też na podstawie przekazów które do Ciebie docierają.Z góry zakładasz że masz rację,może i masz ale udowodnij Twoją tezę:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: mgła IP: *.tvgawex.pl 29.07.10, 14:04 obywatel.fotosik.pl/albumy/764800-3.html piloci nie do zidentyfikowania ? Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Błąd pilotażu - wg fachowca 05.09.10, 08:51 Niestety to był błąd pilotażu ! absurdello 05.09.10, 01:53 Odpowiedz Podstawowym błędem było w ogóle zniżanie się od pierwszego podejścia bez rozeznania kierunku rozwoju sytuacji widocznościowej na dole. Mimo informacji, jeszcze na 2 minuty przed wejściem na ścieżkę, że widoczność spadła do 200m (5 razy poniżej minimum lotniska, od 7 do 9 razy poniżej minimum TU154M), pilot rozpoczął bezsensowny w tych warunkach manewr zniżania zamiast zrobić parę okrążeń nad lotniskiem by zobaczyć w jakim kierunku zmienia się pogoda na lotnisku (jak sami stwierdzili mogli pokrążyć pół godziny). Co do wysokości decyzyjnej, to jej wartość była odpowiednia gdy na lotnisku był rozbudowany system naprowadzania, rosyjska wersja systemu ILS, która została rozmontowana na jesieni 2009, gdy rozwiązano jednostkę lotniczą tam stacjonującą. Nawet jednak gdyby piloci zakończyli swój szaleńczy lot na 70m, to i tak by nic się nie stało, bo mieli by spory zapas powietrza pod sobą. Im się jednak zachciało (lub raczej dostali "sugestię", by zejść jak najniżej ile się da i zobaczyć czy na tej małej wysokości nie da się dolecieć do lotniska. Tyle, że na 20m też nie było nic widać, więc pilot zaczął robić spóźnione odejście na drugi krąg (wykonalne przy tej prędkości pionowej i orzy tej wysokości, tyle, że nad równym terenem, a oni wciąż byli nad zboczem jaru, które im dodawało prędkości opadania czego oni nie widzieli bezpośrednio na wskaźnikach - to było widać w odstępach czasu potrzebnych do pokonania kolejnych odcinków pionowych, tyle, że tego nie zauważył niedoświadczony na TU154M nawigator, być może dodatkowo rozproszony obecnością generała za plecami. Dodatkowo przy prędkości z jaką schodzili (ok.7m/s) następuje wygładzenie wpływu terenu na wskazania radiowysokościomierza i obserwator nie widzi cofania się wskazówki gdy nadlatuje się nad dół w terenie (pozornie wysokość rośnie). Nawigator wg mnie był tam pierwszy raz (możliwe też, że na wschód leciał pierwszy raz). Wnoszę to po: pytaniu "czy będziemy mówić po rusku?" i przypomnienia 2 pilota, że mierzymy w metrach (a on się raz wcześniej pomylił mówiąc 3900 stóp zamiast 3900m -> na granicy białoruskiej o 10:22:34). Nie powiedzieli mu tylko, że ma prawie do końca czytać wysokość z wysokościomierza barycznego pokazującego wysokość względem poziomu pasa, a on (sądząc z wartości odczytanych i tego gdzie się znaleźli przy końcu) czytał z radiowysokościomierza, który im niżej tym bardziej oszukiwał. Drugi poważny błąd, to nielecenie standardową ścieżką, tylko ścieżką krótką (ok. 4stopni nachylenia), które w efekcie miała 5 stopni nachylenia. Spowodowało to wcześniejsze przyziemienie (te właśnie ok. 820m wcześniej niż powinni) przez co wlecieli w głąb jaru. Możliwe nawet, że wysokościomierz baryczny nie wykrył wlecenia pod poziom lotniska, bo on może mieć nawet do 30m błędu, dlatego używa się radiowysokościomierzy, które mają od 10m w dół, błąd rzędu 0,6m, a od 10 do 750m np. 6% wartości mierzonej. Trzeci błąd, to nadmierne obniżenie wysokości mimo braku sygnału z bliższej NDB. Możliwe, że pilot świadomie zszedł tak nisko, tyle, że on pewnie myślał, że jest na 20m nad poziomem lotniska, a był 20m nad poziomem gruntu, bo nawigator czytał z RW ... Oni nie pikowali do ziemi, po prostu chcieli zejść jak najniżej (co jest technicznie wykonalne na TU154M) tyle, że najprawdopodobniej nie wzięli pod uwagę błędów wskazań przyrządów i schodzili ciut za szybko (o jakiś 1m/s) co na 5km pomiędzy stacjami naprowadzania Świadomie zeszli tak nisko ale nieświadomie zrobili to tak daleko od pasa(na co by wskazywał brak pośpiechu przy odchodzeniu po odczycie 20m). Gdyby pilot sobie zdawał sobie sprawę, że jest gdzie indziej niż planował, to by robił manewr odejścia dużo wcześniej a nie na 20m Inne: Nachylenie ścieżki schodzenia to 2.66 stopnia (2 stopnie i 40minut kątowych), te 261 to kierunek magnetyczny pasa obowiązujący dla roku wydania karty. Obecnie kierunek wynosi 259 st., bo się zmieniła deklinacja magnetyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Błąd pilotażu - wg fachowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 11:28 Czyli dochodzenie już powinno być zamknięte ,wszystko wiadomo.Kiedy prokuratura ogłosiła zakonczenie postepowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Błąd pilotażu - wg fachowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 11:39 www.bibula.com/?p=24593 Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: Błąd pilotażu - wg fachowca 05.09.10, 18:35 Gość portalu: ??? napisał(a): > Czyli dochodzenie już powinno być zamknięte ,wszystko wiadomo.Kiedy prokuratura > ogłosiła zakonczenie postepowania? ---------------------------------------------------------- Dlaczego śledztwo ma być zakończone ? Przecież dopiero się zaczęło. Nie dopuszczasz opinii fachowców. Tylko Macierewicz ma rację ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Błąd pilotażu - wg fachowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 20:15 Nie znam zdania Macierewicza na temat katastrofy,natomiast czytam wypowiedzi różnego rodzaju ekspertów i im dalej w las tym więcej drzew.Na pewno sam zauważyłes jak bardzo czasami róznia sie od siebie te opinie.Ja wiem tyle co samo teraz co10 kwietnia czyli nic. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: Błąd pilotażu - wg fachowca 07.09.10, 21:48 Jedno jest już pewne. przyczyn jest wiele. Wg przedst. Polski - aż 12 . Wszystko się rozmyje w słowach i opiniach. Co najwyżej "poleci " (za niedopatrzenie) min. MON i kilku generałów.... i tyle. Rosjanie sami siebie winnymi nie uznają. Polak mądry - jak zwykle - po szkodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Błąd pilotażu - wg fachowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 13:26 Im się udało,szkoda ze nasi piloci nie mieli tyle szczęścia... www.rp.pl/artykul/29,533022-Tupolew-cudem-wyladowal.html Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: Błąd pilotażu - wg fachowca 10.09.10, 12:10 Przecież ten ostatni wypadek Tupolewa był w zupełnie innych warunkach; dlatego też i jego skutki są zupełnie inne . Nie można robić takich porównań. Jeśli by były warunki do lądowania to można było lądować. A nasi piloci ???? Odpowiedz Link Zgłoś