Dodaj do ulubionych

4 słowa:" lecimy na inne lotnisko"

01.08.10, 08:11
wypowiedziane przez Prezydenta Kaczyńskiego wystarczyłyby do uratowania życia 96 ludzi.
Niektórzy oddają swoje życie by uratować życie innych. Prezydent Kaczyński nie musiał poświęcać swojego życia. Wystarczyło gdyby powiedział te cztery słowa.
Obserwuj wątek
    • hrderduch 4 słowa:" powstanie nie ma sensu" 01.08.10, 08:15
      I uratowały by się tysiące ludzi oraz ocalało miasto.

      Tu jest Polska, tu się nie myśli logicznie.
      • wzmozony_moralnie Ale dlaczego dziś gloryfikuje się 01.08.10, 10:01

        Powstańców Warszawskich, a nie mówi się ani słowa na przykład
        o ludziach którzy uratowali przed zniszczeniem śląskie kopalnie i huty?
        Nie mówiąc już o domach i mieszkaniach?.
        • jan.urbaniak1 Re: Ale dlaczego dziś gloryfikuje się 01.08.10, 10:41
          wzmozony_moralnie napisał:

          >
          > Powstańców Warszawskich, a nie mówi się ani słowa na przykład
          > o ludziach którzy uratowali przed zniszczeniem śląskie kopalnie i
          huty?
          > Nie mówiąc już o domach i mieszkaniach?.
          Bo to dla solidaruchów za trudne.
      • zapijaczony_ryj_banowany24razy Re: 4 słowa:" powstanie nie ma sensu" 01.08.10, 15:43
        hrderduch napisał:

        > I uratowały by się tysiące ludzi oraz ocalało miasto.
        >
        > Tu jest Polska, tu się nie myśli logicznie.
        >

        Też racja!
    • dzi1a Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 08:30
      wzmozony_moralnie napisał:

      > wypowiedziane przez Prezydenta Kaczyńskiego wystarczyłyby do uratowania życia
      > 96 ludzi.
      > Niektórzy oddają swoje życie by uratować życie innych. Prezydent Kaczyński nie
      > musiał poświęcać swojego życia. Wystarczyło gdyby powiedział te cztery słowa
      > .

      ------------------
      tylko że te 4 slowa najpierw powinien powowiedzieć poseł z żoliborza .a przecież
      kamery zaprzyjaznionej telewizji juz stały

      --
      "....Księża skarżą się też na negatywną presję ze strony rówieśników: młody
      kandydat do kapłaństwa często musi się liczyć z utratą znajomych. - Nie robię z
      księży męczenników, ale wystarczy założyć koloratkę i przejść się po mieście, by
      usłyszeć dziesiątki wyzwisk. Że księża są chciwi, że się mądrzą, jak żyć
      uczciwie, a sami mają tyle na sumieniu. I weź tu, młody człowieku, załóż
      sutannę, noś ją do końca życia i tłumacz się ze wszystkich grzechów ludzi
      Kościoła. Wielu młodych ludzi uważa, że to zbyt trudne wyzwanie - mówi
      ks.Wojciech Szukalski z Seminarium Duchownego w Bydgoszczy. "
      • ave.duce Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 08:37
        ŻUliborzanin spod Łomży ;)

        :p
        • wanda43 [...] 01.08.10, 13:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zgred-zisko Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 10:17
      Przejrzyj sobie prasę lub wiadomości z 10. Większość pisze, że do
      katastrofy doszło, bo prezydent był zaszczuty. A człowiek zaszczuty
      zdolny jest do wszystkiego.
    • pit_44a Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 11:08
      wzmozony_moralnie napisał:
      Wystarczyło gdyby powiedział te cztery słowa

      Gdyby Kaczyński nie przesunął godziny odlotu i dodatkowo się nie
      spóźnił, to lądując na zapasowym lotnisku zdążyłby na uroczystości.
      A tak monstrualne ego obu braci i marketing polityczny okazały się
      silniejsze od zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego.
    • vargtimmen Nie wiadomo 01.08.10, 11:17

      To po pierwsze.

      Po drugie, od takich decyzji, stricte lotniczych, nie jest Prezydent, tylko
      obsługa lotu: piloci, obsługa naziemna, a zwłaszcza kontrola lotów.

      W stenogramach, decyzja o próbie lądowania jest omawiana bez udziału Prezydenta,
      piloci nie mają żadnego wsparcia polskich służb naziemnych, kontrola lotów bez
      problemów daje im zgodę na lądowanie.

      Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo lotnicze nic istotnego nie
      zrobiły, by zapobiec temu nieszczęściu, a Ty zachowujesz się jak swoista hiena w
      dziedzinie propagandy, żerująca na nieszczęściu, by oczernić zmarłego. Czarna
      propaganda w najpodlejszym gatunku.
      • jan.urbaniak1 Re: Nie wiadomo. Czy LK czy JK ?!!! 01.08.10, 12:33
        Raczej skłaniam się do tego który miał więcej do powiedzenia.
        Czyli: JK !
      • sclavus Re: Nie wiadomo 01.08.10, 12:45
        Jakże pięknie to wytłumaczyłeś nam, bandzie niczego nie
        rozumiejących przygłupów:
        W stenogramach, decyzja o próbie lądowania jest omawiana bez
        udziału Prezydenta
        ... i dalej: a Ty zachowujesz się jak
        swoista hiena w dziedzinie propagandy, by oczernić zmarłego
        ... a
        gdybyś tak stanął przed lustrem i spróbował uczciwie odpowiedzieć
        sobie na pytanie, czy ty nie oczerniasz tak aby zdrowego rozsądku, w
        imię... - no właśnie w imię czego???
        Czyżby tej propagandy, najpodlejszego gatunku???
        • jan.urbaniak1 Re: Nie wiadomo. Czy LK czy JK ?!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.10, 12:48
          sclavus napisał:

          > Jakże pięknie to wytłumaczyłeś nam, bandzie niczego nie
          > rozumiejących przygłupów:
          > W stenogramach, decyzja o próbie lądowania jest omawiana bez
          > udziału Prezydenta
          ... i dalej: a Ty zachowujesz się jak
          > swoista hiena w dziedzinie propagandy, by oczernić zmarłego
          ...
          a
          > gdybyś tak stanął przed lustrem i spróbował uczciwie odpowiedzieć
          > sobie na pytanie, czy ty nie oczerniasz tak aby zdrowego rozsądku,
          w
          > imię... - no właśnie w imię czego???
          > Czyżby tej propagandy, najpodlejszego gatunku???
      • chateau Re: Nie wiadomo 01.08.10, 13:43
        Jasne. A śp. Basia był wróżką na etacie, Stąd pytanie "co z nami Basiu?"
        • vargtimmen Re: Nie wiadomo 01.08.10, 20:06
          chateau napisał:

          > Jasne. A śp. Basia był wróżką na etacie, Stąd pytanie "co z nami Basiu?"


          A Basia na to: moc z wami!

          Rozmowa o lądowaniu była wcześniej, Protasiuk obwieścił Kazanie o 8:26
          że raz spróbuje podejść, jak się nie uda, to lecą na zapasowe. Pytanie "co z
          nami?" o 10:30, już w trakcie procedury wchodzenia na krąg, może oznaczać
          najróżniejsze rzeczy... biorąc pod uwagę, że 10 minut wcześniej przekazał jej,
          że czas zapinać pasy (i pewnie zbierać nakrycia), to może być pytaniem o
          przygotowanie kabiny pasażerskiej; do decyzji była też sprawa, czy po nieudanym
          podejściu zostać nad lotniskiem, czy lecieć na jedno z zapasowych (które?).
      • pis_da_deby Re: Nie wiadomo 01.08.10, 14:32
        vargtimmen napisał:

        kontrola lotów bez
        > problemów daje im zgodę na lądowanie.
        >
        Czy oby na pewno ?
        • vargtimmen Re: Nie wiadomo 01.08.10, 20:07
          pis_da_deby napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > kontrola lotów bez
          > > problemów daje im zgodę na lądowanie.
          > >
          > Czy oby na pewno ?

          W stenogramach dość szybko przechodzą od jednego zdania: "warunków do lądowania
          brak" do podawania szczegółów procedury lądowania. Tak, łatwo dają zgodę.
      • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: Nie wiadomo 01.08.10, 16:47
        vargtimmen napisał:

        >
        > To po pierwsze.
        >
        > Po drugie, od takich decyzji, stricte lotniczych, nie jest Prezydent, tylko
        > obsługa lotu: piloci, obsługa naziemna, a zwłaszcza kontrola lotów.

        W stenogramie stoi, jak byk: co znami ... nie ma decyzji. Decyzji nie było do
        momentu rozbicia się samolotu.



        • vargtimmen Re: Nie wiadomo 01.08.10, 20:45
          pierwszy_syndyk_iv_rp napisała:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > To po pierwsze.
          > >
          > > Po drugie, od takich decyzji, stricte lotniczych, nie jest Prezydent, tyl
          > ko
          > > obsługa lotu: piloci, obsługa naziemna, a zwłaszcza kontrola lotów.
          >
          > W stenogramie stoi, jak byk: co znami ... nie ma decyzji.

          Której decyzji?

          Może decyzji: Witebsk, Moskwa, czy Warszawa, jak się nie uda wylądować? Bo kpt.
          Protasiuk, o 10:26 (czasu moskiewskiego) relacjonuje dyr. Kazanie plan (a nie
          pyta o opinię czy decyzję!)
          : próba podejścia, potem można trochę powisieć, a
          potem na któreś zapasowa.
          • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: Nie wiadomo 01.08.10, 21:30
            vargtimmen napisał:

            > pierwszy_syndyk_iv_rp napisała:
            >
            > > vargtimmen napisał:
            > >
            > > >
            > > > To po pierwsze.
            > > >
            > > > Po drugie, od takich decyzji, stricte lotniczych, nie jest Prezyden
            > t, tyl
            > > ko
            > > > obsługa lotu: piloci, obsługa naziemna, a zwłaszcza kontrola lotów.
            > >
            > > W stenogramie stoi, jak byk: co znami ... nie ma decyzji.
            >
            > Której decyzji?

            Decyzji, która uratowałaby 96 osób od katastrofy, decyzji lecimy do Witebska,
            albo lecimy do Moskwy, albo wracamy do Warszawy. Zamiast tego była decyzja, żeby
            wysłać do kokpitu generała, coby załoga nie skrewiła.


      • wzmozony_moralnie Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 17:57
        vargtimmen napisał:

        >
        > To po pierwsze.

        Nie potrafisz nawet napisac czego ci nie wiadomo?

        • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 20:09
          wzmozony_moralnie napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > To po pierwsze.
          >
          > Nie potrafisz nawet napisac czego ci nie wiadomo?
          >

          Nie wiadomo, czy gdyby nie próbowali lądować w Smoleńsku, to by przeżyli.
          • wzmozony_moralnie Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 20:28
            vargtimmen napisał:


            > Nie wiadomo, czy gdyby nie próbowali lądować w Smoleńsku, to by
            przeżyli.

            Ale ja nie twierdziłem że oni by przeżyli gdyby odlecieli na inne
            lotnisko a nie gdyby "nie próbowali lądować w Smoleńsku".

            Gdyby "nie próbowali lądować w Smoleńsku" lub gdziekolwiek indziej
            na 100% by nie przeżyli, bo w końcu by się im skończyło paliwo i
            samolot spałby na ziemie.

            Powtarzam zatem: "4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" wypowiedziane
            przez Prezydenta Kaczyńskiego wystarczyłyby do uratowania życia 96
            ludzi."


            • vargtimmen [...] 01.08.10, 20:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 20:55
            vargtimmen napisał:
            > Nie wiadomo, czy gdyby nie próbowali lądować w Smoleńsku,
            > to by przeżyli.

            Oczywiście, przecież mogli się rozbić w drodze powrotnej.

            W dotychczas opublikowanych materiałach nie ma natomiast nic,
            co sugerowałoby awarię sprzętową lub jakieś problemy w czasie
            lotu. Po to instaluje się czarne skrzynki i szkoli załogi
            w podawaniu głosowym poleceń, ich potwierdzeń, odczytów wskaźników,
            aby w razie katastrofy pozostawały takie właśnie ślady. Gdyby
            jakikolwiek odczyt urządzeń wydał się nieprawidłowy, albo jakiś
            manewr nie spowodował prawidłowej reakcji samolotu byłoby to
            odnotowane. Wieża zostałaby zawiadomiona.

            Tu z odczytów możemy się domyślić, że generał odczytał wysokość
            z wysokościomierza TAWS i potem nawigator podawał odczyty wysokości
            z niewłaściwego w tym wypadku urządzenia. Niewłaściwego, bo chyba
            nie było map lotniska w TAWS, a ukształtowanie terenu, który
            wznosił się w kierunku lotniska dawało dodatkowy błąd. Samolot
            opadał, a teren wznosił się. A czytał TAWS zapewne dlatego,
            że wyłączenie analogicznego urządzenia zostało wymienione jako
            jedna z przyczyn katastrofy CASY, więc dowództwo musiało się nim
            zainteresować i dowiedzieć do czego służy.

            • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 21:08
              wariant_b napisał:

              > vargtimmen napisał:
              > > Nie wiadomo, czy gdyby nie próbowali lądować w Smoleńsku,
              > > to by przeżyli.
              >
              > Oczywiście, przecież mogli się rozbić w drodze powrotnej.
              >

              Albo na lotnisku zapasowym, wiele zależy od tego, jaka była przyczyna katastrofy.

              > W dotychczas opublikowanych materiałach nie ma natomiast nic,
              > co sugerowałoby awarię sprzętową lub jakieś problemy w czasie
              > lotu. Po to instaluje się czarne skrzynki i szkoli załogi
              > w podawaniu głosowym poleceń, ich potwierdzeń, odczytów wskaźników,
              > aby w razie katastrofy pozostawały takie właśnie ślady. Gdyby
              > jakikolwiek odczyt urządzeń wydał się nieprawidłowy, albo jakiś
              > manewr nie spowodował prawidłowej reakcji samolotu byłoby to
              > odnotowane. Wieża zostałaby zawiadomiona.
              >

              Chyba, że coś się stało krótko przed uderzeniem w ziemię.


              > Tu z odczytów możemy się domyślić, że generał odczytał wysokość
              > z wysokościomierza TAWS

              Co to jest "wysokościomierz TAWS", którego (TAWS) ekran jest przed nosem nawigatora?

              > i potem nawigator podawał odczyty wysokości
              > z niewłaściwego w tym wypadku urządzenia.

              Generał czytał mu na uszko?


              > Niewłaściwego, bo chyba
              > nie było map lotniska w TAWS, a ukształtowanie terenu, który
              > wznosił się w kierunku lotniska dawało dodatkowy błąd.

              Brak lotniska w bazie danych lotnisk TAWS nie oznacza braku danych o terenie w
              bazie TAWS.

              > Samolot opadał, a teren wznosił się.


              > A czytał TAWS zapewne dlatego,

              Gubię się... co to znaczy "czytał TAWS" i kto czytał ten TAWS sprzed nosa
              nawigatora?

              > że wyłączenie analogicznego urządzenia zostało wymienione jako
              > jedna z przyczyn katastrofy CASY, więc dowództwo musiało się nim
              > zainteresować i dowiedzieć do czego służy.
              >

              Tja, trzecie piętro spekulacji opartej o enigmatyczne "czytanie TAWS". Z tego,
              co wiadomo, problemem byłoby raczej ignorowanie ostrzeżeń TAWS i nieoglądanie
              ekranu TAWS.

              www.uasc.com/media/images/TAWS.jpg
              • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 21:47
                vargtimmen napisał:
                > Chyba, że coś się stało krótko przed uderzeniem w ziemię.

                Przecież wiemy, co się stało - pilot zamiast stwierdziwszy na wysokości
                120 metrów, że ziemi nie widać, bo szans na to nie było żadnych,
                odlecieć na lotnisko zapasowe próbował wylądować. Nawet wiemy
                z wypowiedzi innych pilotów, jaki manewr powinien był wykonać
                i widzimy, że rzeczywiście tak właśnie robił, co dobrze świadczy
                o jego wyszkoleniu. Drobne błędy w manewrze wywołały katastrofalne
                skutki - choć patrząc na doświadczenia rosyjskiego IŁ-a, nawet
                podejście z wysokości 30 metrów nie dawało większych szans
                na trafienie w oś pasa i zmieszczenie się w jego długości.

                > Generał czytał mu na uszko?
                Nie, jest odczyt wysokości 100 metrów anonimowej osoby.
                Piloci i nawigator mają swoje mikrofony, więc są łatwo
                identyfikowalni.

                > Tja, trzecie piętro spekulacji opartej o enigmatyczne "czytanie TAWS"

                Nie jestem pilotem, więc tylko powtarzam przeczytane opinie.
                TAWS nie posiadał z tego co wiadomo mapy lotniska Smoleńsk.
                Wartości odczytów świadczą o tym, że są z tego wysokościomierza,
                a nie wysokościomierza barycznego. Byłyby poniżej poziomu lotniska.

                > problemem byłoby raczej ignorowanie ostrzeżeń TAWS

                Faktycznie, były ignorowane, co potwierdza zamiar lądowania.
                • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 22:01
                  wariant_b napisał:

                  > vargtimmen napisał:
                  > > Chyba, że coś się stało krótko przed uderzeniem w ziemię.
                  >
                  > Przecież wiemy, co się stało

                  Pisz za siebie, ja nie wiem, śledczy też chyba nie są pewni.



                  - pilot zamiast stwierdziwszy na wysokości
                  > 120 metrów, że ziemi nie widać, bo szans na to nie było żadnych,
                  > odlecieć na lotnisko zapasowe próbował wylądować.

                  1500 metrów przed pasem. Ciekaaaaawe.

                  > Nawet wiemy
                  > z wypowiedzi innych pilotów, jaki manewr powinien był wykonać


                  Nie, wiemy jedynie, jakiego manewry nie powinien wykonywać.


                  > i widzimy, że rzeczywiście tak właśnie robił,

                  Nie, nie widzimy, jedynie Ty spekulujesz i bierzesz swą spekulację za prawdę.

                  > co dobrze świadczy
                  > o jego wyszkoleniu. Drobne błędy w manewrze wywołały katastrofalne
                  > skutki - choć patrząc na doświadczenia rosyjskiego IŁ-a, nawet
                  > podejście z wysokości 30 metrów nie dawało większych szans
                  > na trafienie w oś pasa i zmieszczenie się w jego długości.
                  >

                  O tym kpt. Protasiuk mówił Kazanie (o 10:26), że prawdopodobnie się nie uda
                  wylądować, ale wykona jedną próbę podejścia, niejako próbnie.

                  > > Generał czytał mu na uszko?

                  > Nie, jest odczyt wysokości 100 metrów anonimowej osoby.

                  Wszystko wskazuje na to, że z barycznego...

                  Na mojej rekonstrukcji, to ostatni na lewo czerwony trójkąt.

                  img199.imageshack.us/i/smo2.jpg/

                  > Piloci i nawigator mają swoje mikrofony, więc są łatwo
                  > identyfikowalni.
                  >

                  To ciekawa możliwość. Wynikałoby z niej, że gen. Błasik czytał z
                  wysokościomierza barycznego (takie wysokościomierze piloci także widzą, czego
                  mikrofony nie rejestrują).

                  > > Tja, trzecie piętro spekulacji opartej o enigmatyczne "czytanie TAWS"
                  >
                  > Nie jestem pilotem, więc tylko powtarzam przeczytane opinie.
                  > TAWS nie posiadał z tego co wiadomo mapy lotniska Smoleńsk.

                  Nie miał lotniska, jako lotniska, czyli precyzyjnie wprowadzonych współrzędnych
                  pola pasa uznawanego przez TAWS za bezpieczne.

                  > Wartości odczytów świadczą o tym, że są z tego wysokościomierza,
                  > a nie wysokościomierza barycznego.

                  Przeciwnie, "A" czyta z barycznego, nawigator - z radiowego.

                  > Byłyby poniżej poziomu lotniska.
                  >
                  > > problemem byłoby raczej ignorowanie ostrzeżeń TAWS
                  >
                  > Faktycznie, były ignorowane, co potwierdza zamiar lądowania.

                  Nie, potwierdza to, że TAWS nie miał w bazie tego terenu, jako lotniska. TAWS
                  musiał w tej sytuacji krzyczeć jeszcze przed wysokością decyzyjną i tak się stało.
                  • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 22:49
                    vargtimmen napisał coś:
                    ale nie zacytuję, bo będzie zbiorczo.

                    Istota problemu polega na tym, że nie ma specjalnego rodzaju
                    katastrof lotniczych z udziałem Pan Prezydenta Kaczyńskiego.
                    Są katastrofy lotnicze w ogólności i wyniki ich badań oraz
                    wnioski zaproponowane przez komisje wypadków lotniczych też
                    są ogólne. Co należy zmienić, aby nie było powtórki z rozrywki. Kwestiami
                    odpowiedzialności prawnej nie zajmuje się
                    komisja wypadków lotniczych, ale stosowne prokuratury.

                    Popełniono szereg błędów, których można było uniknąć i wyliczę
                    najistotniejsze (pomijając dość szczegółową kwestię wyszkolenia
                    pilotów):

                    - nikt nie ma prawa przebywać nieproszony w kabinie pilotów,
                    ponieważ może to mieć wpływ na ich pracę i podejmowane decyzje.
                    W czasie lotu drzwi kabiny pilotów mają być zamknięte.

                    - piloci muszą mieć przeszkolenie psychologiczne do lotów z VIP-ami
                    i wiedzieć, jak zachować się skutecznie w razie bezpodstawnych
                    prób oddziaływania na ich decyzje. W szczególności muszą mieć
                    obowiązek powiadamiania o wszelkich nieprawidłowych zachowaniach

                    - w samolotach przewożących ważne osoby potrzebne są dodatkowe
                    kamery i rejestratory dźwięku w przedziałach pasażerskich oraz
                    w kabinie pilotów włączone w czasie lotu.

                    - ochrona VIP-ów na czas lotu powinna podlegać bezpośrednio dowódcy
                    samolotu i wykonywać jego polecenia.

                    - domyślne lotnisko zapasowe powinno zostać określone przed
                    startem, aby w razie braku decyzji dysponenta była ona automatyczna.
                    • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 23:03
                      wariant_b napisał:

                      > vargtimmen napisał coś:
                      > ale nie zacytuję, bo będzie zbiorczo.
                      >
                      > Istota problemu polega na tym, że nie ma specjalnego rodzaju
                      > katastrof lotniczych z udziałem Pan Prezydenta Kaczyńskiego.
                      > Są katastrofy lotnicze w ogólności i wyniki ich badań oraz
                      > wnioski zaproponowane przez komisje wypadków lotniczych też
                      > są ogólne. Co należy zmienić, aby nie było powtórki z rozrywki. Kwestiam
                      > i
                      > odpowiedzialności prawnej nie zajmuje się
                      > komisja wypadków lotniczych, ale stosowne prokuratury.
                      >
                      > Popełniono szereg błędów, których można było uniknąć i wyliczę
                      > najistotniejsze (pomijając dość szczegółową kwestię wyszkolenia
                      > pilotów):
                      >
                      > - nikt nie ma prawa przebywać nieproszony w kabinie pilotów,
                      > ponieważ może to mieć wpływ na ich pracę i podejmowane decyzje.

                      Gen. Błasik mógł należeć do załogi.

                      > W czasie lotu drzwi kabiny pilotów mają być zamknięte.

                      To nie jest żelazna reguła lotnicza, takie uregulowania w lotnictwie cywilnym to
                      raczej skutek rozwoju terroryzmu.


                      > - piloci muszą mieć przeszkolenie psychologiczne do lotów z VIP-ami
                      > i wiedzieć, jak zachować się skutecznie w razie bezpodstawnych
                      > prób oddziaływania na ich decyzje.


                      Tak.

                      > W szczególności muszą mieć
                      > obowiązek powiadamiania o wszelkich nieprawidłowych zachowaniach

                      Tak, ale nie ma przesłanek, by sądzić, że decyzja o podejściu do lądowania była
                      skutkiem takich nacisków (patrz stenogramy, zwłaszcza 10:26).


                      > - w samolotach przewożących ważne osoby potrzebne są dodatkowe
                      > kamery i rejestratory dźwięku w przedziałach pasażerskich oraz
                      > w kabinie pilotów włączone w czasie lotu.
                      >

                      :)))

                      Istny ziobryzm, wątpię, by się przyjął.

                      > - ochrona VIP-ów na czas lotu powinna podlegać bezpośrednio dowódcy
                      > samolotu i wykonywać jego polecenia.
                      >

                      :)))

                      Tak właśnie jest, w kwestiach ważnych dla bezpieczeństwa lotu.

                      > - domyślne lotnisko zapasowe powinno zostać określone przed
                      > startem, aby w razie braku decyzji dysponenta była ona automatyczna.

                      Błąd: dwa lotniska awaryjne są potrzebne, ze względu choćby na ilość paliwa i
                      banalną możliwość, że mgła wyjdzie na dwa pobliskie lotniska.

                      Ja bym napisał inaczej:

                      -potrzebne jest ścisłe przestrzeganie procedur lotniczych

                      -potrzebne jest wsparcie decyzyjne pilota przez oficera z ziemi

                      -potrzebne jest zabezpieczenie lotniska docelowego, także pod kątem odpowiedniej
                      jakości kontroli lotów, o ile nie jest to lotnisko spełniające standardy dla
                      ruchu pasażerskiego
                      • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 23:35
                        vargtimmen napisał:
                        > Gen. Błasik mógł należeć do załogi.

                        Ale nie należał. Nie ma go na wykazie załogi.

                        > To nie jest żelazna reguła lotnicza, takie uregulowania
                        > w lotnictwie cywilnym to raczej skutek rozwoju terroryzmu.

                        Więc powinna być, po tym wypadku koniecznie.
                        Różnica między terroryzmem a bezprawiem jest symboliczna.

                        > Tak, ale nie ma przesłanek, by sądzić, że decyzja o podejściu do
                        > lądowania była skutkiem takich nacisków

                        Jaki ma to związek z postulatem, by powiadamiać przełożonych
                        o niewłaściwych zachowaniach pasażerów? Tylko taki, że brakuje
                        oficjalnego potwierdzenia, co działo się w czasie lotu.

                        > Istny ziobryzm, wątpię, by się przyjął.

                        Też wątpię, ale czasy takie, że nawet a autobusach miejskich
                        bywają kamery. To teraz kosztuje tyle, co nic, a bywa przydatne
                        i temperuje zachowania.

                        > Tak właśnie jest, w kwestiach ważnych dla bezpieczeństwa lotu.

                        Nie sądzę, by kapitan mógł polecić BOR-owcom usunąć generała siłą.
                        A powinien mieć takie prawo, jeśli nie życzył sobie obecności.

                        > Błąd: dwa lotniska awaryjne są potrzebne.

                        Dwa, czyli wybór, a ten należy do dysponenta lotu. W razie braku
                        decyzji powinno być znane domyślne lotnisko zapasowe. Wiadomo,
                        że jeśli nie wyrazi zgody, w grę wchodzi następne. Tylko kolejność.

                        > Ja bym napisał inaczej:

                        Też postęp w stosunku do wcześniejszych wypowiedzi. Zwłaszcza to:
                        > -potrzebne jest ścisłe przestrzeganie procedur lotniczych
                        co, jak wiadomo, w lotach z prezydentem było dość wątpliwe.
                        • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 01.08.10, 23:51
                          wariant_b napisał:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Gen. Błasik mógł należeć do załogi.
                          >
                          > Ale nie należał. Nie ma go na wykazie załogi.
                          >

                          Zaraz po tragedii liczba ofiar z załogi liczyła o 1 osobę więcej, niż dziś.


                          > > To nie jest żelazna reguła lotnicza, takie uregulowania
                          > > w lotnictwie cywilnym to raczej skutek rozwoju terroryzmu.
                          >
                          > Więc powinna być, po tym wypadku koniecznie.
                          > Różnica między terroryzmem a bezprawiem jest symboliczna.
                          >

                          Z jakim bezprawiem mieliśmy do czynienia w czasie tego lotu?

                          > > Tak, ale nie ma przesłanek, by sądzić, że decyzja o podejściu do
                          > > lądowania była skutkiem takich nacisków
                          >
                          > Jaki ma to związek z postulatem, by powiadamiać przełożonych
                          > o niewłaściwych zachowaniach pasażerów?

                          Zawarte implicite sugestii.

                          Tylko taki, że brakuje
                          > oficjalnego potwierdzenia, co działo się w czasie lotu.
                          >

                          Yhm. Czyli lekka insynuacja.



                          > > Istny ziobryzm, wątpię, by się przyjął.
                          >
                          > Też wątpię, ale czasy takie, że nawet a autobusach miejskich
                          > bywają kamery. To teraz kosztuje tyle, co nic, a bywa przydatne
                          > i temperuje zachowania.
                          >

                          VIPy, jak chuliganie? No ładnie. Czas umierać.


                          > > Tak właśnie jest, w kwestiach ważnych dla bezpieczeństwa lotu.
                          >
                          > Nie sądzę, by kapitan mógł polecić BOR-owcom usunąć generała siłą.
                          > A powinien mieć takie prawo, jeśli nie życzył sobie obecności.
                          >

                          Ma prawo usunąć siłą, tylko co z tego?


                          > > Ja bym napisał inaczej:
                          >
                          > Też postęp w stosunku do wcześniejszych wypowiedzi. Zwłaszcza to:
                          > > -potrzebne jest ścisłe przestrzeganie procedur lotniczych
                          > co, jak wiadomo, w lotach z prezydentem było dość wątpliwe.

                          Skąd wiadomo?

                          A jeśli, to skąd wiadomo, że tylko z Prezydentem?
                          • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 02.08.10, 00:16
                            vargtimmen napisał:
                            > Zaraz po tragedii liczba ofiar z załogi liczyła o 1 osobę więcej, niż dziś.

                            O kogo konkretnie, bo listy podawano imiennie.
                            Wiem, że pierwotnie był na niej Sasin.

                            > Z jakim bezprawiem mieliśmy do czynienia w czasie tego lotu?

                            Nastąpiła katastrofa, a nie powinna, bo pilot nie miał prawa
                            próbować podchodzić do lądowania. Złamano przepisy lotnicze.

                            > Yhm. Czyli lekka insynuacja.

                            Tylko konkluzja na przyszłość.

                            > VIPy, jak chuliganie? No ładnie. Czas umierać.

                            Takich czasów dożyliśmy.

                            > Ma prawo usunąć siłą, tylko co z tego?

                            Cytacik z przepisków można prosić grzeczniutko?
                            Z tego co wiem, miał prawo zawrócić do Warszawy i przekazać
                            w ręce ochrony lotniska a następnie policji.

                            > Skąd wiadomo?

                            Z poprzednich doświadczeń. Dość dobrze udokumentowanych.

                            > A jeśli, to skąd wiadomo, że tylko z Prezydentem?

                            A to już ciekawsza kwestia. Jeśli okaże się, że Tusk zachowuje się
                            podobnie, proponuję spółkę i domaganie się dymisji. W każdym
                            cywilizowanym państwie za ujawnienie takich rzeczy leci się w niebyt.
                            Jeśli się ma honor dobrowolnie, jeśli nie - przymusowo.
                            • vargtimmen Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 02.08.10, 00:28
                              wariant_b napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              > > Zaraz po tragedii liczba ofiar z załogi liczyła o 1 osobę więcej, niż dzi
                              > ś.
                              >
                              > O kogo konkretnie, bo listy podawano imiennie.
                              > Wiem, że pierwotnie był na niej Sasin.
                              >

                              Pierwsze dane nie były imienne, jeśli idzie o podział na załogę i pasażerów,
                              tylko liczba załogantów była o 1 wyższa.

                              > > Z jakim bezprawiem mieliśmy do czynienia w czasie tego lotu?
                              >
                              > Nastąpiła katastrofa, a nie powinna, bo (...)

                              tego jeszcze nie wiadomo.


                              > pilot nie miał prawa próbować podchodzić do lądowania.

                              > Złamano przepisy lotnicze.


                              W takim razie, za zgodą, aprobatą, pomocą rosyjskiej kontroli lotów.

                              A co do przepisów: mimo wszystko, wydaje mi się, że dojście do wys. decyzyjnej,
                              uzgodnione z wieżą, nie jest nielegalne.


                              > > Yhm. Czyli lekka insynuacja.
                              >
                              > Tylko konkluzja na przyszłość.
                              >

                              Niech i tak będzie.

                              > > VIPy, jak chuliganie? No ładnie. Czas umierać.
                              >
                              > Takich czasów dożyliśmy.
                              >

                              Ja nie dożyłem takich czasów. To tylko propaganda ;)


                              > > Ma prawo usunąć siłą, tylko co z tego?
                              >
                              > Cytacik z przepisków można prosić grzeczniutko?

                              Nie, nie można. To tylko moje głębokie przekonanie, że na pokładzie rządzi
                              kapitan i że "rządzi" oznacza, że ma licencję na przemoc. JMR świadkiem, że coś
                              może być na rzeczy.


                              > Z tego co wiem, miał prawo zawrócić do Warszawy i przekazać
                              > w ręce ochrony lotniska a następnie policji.
                              >

                              A wyrzucić z kokpitu nie, gdyby zaczął naciskać sobie przyciski?


                              > > Skąd wiadomo?
                              >
                              > Z poprzednich doświadczeń. Dość dobrze udokumentowanych.

                              Jest tylko 1 przykład, spór był zresztą na lotnisku, nie w locie.

                              >
                              > > A jeśli, to skąd wiadomo, że tylko z Prezydentem?
                              >
                              > A to już ciekawsza kwestia. Jeśli okaże się, że Tusk zachowuje się
                              > podobnie, proponuję spółkę i domaganie się dymisji. W każdym
                              > cywilizowanym państwie za ujawnienie takich rzeczy leci się w niebyt.
                              > Jeśli się ma honor dobrowolnie, jeśli nie - przymusowo.

                              Z tego co wiadomo, to kwestia stylu pilotażu/

                              Wypadek śmigłowca Millera, CASY (o ile to nie zamachy), lądowanie samolotu
                              lecącego po Sikorskiego pod nieobecnosć kontroli lotów, już po Smoleńsku, to
                              ciekawe przykłady.
                              • wariant_b Re: Czego ci nie wiadomo, vargtimmen ? 02.08.10, 01:11
                                vargtimmen napisał:

                                Dalej uparcie rozróżniasz katastrofy z udziałem Prezydenta jako
                                osobną kategorię.

                                > Pierwsze dane nie były imienne, jeśli idzie o podział na załogę
                                > i pasażerów, tylko liczba załogantów była o 1 wyższa.

                                Owszem, chodzi plotka, że generał przy okazji dobijał sobie godziny
                                do nalotu oszukując NATO. Dla mnie skandal, gdyby okazało się prawdą.
                                Miał zerowy nalot na tym modelu samolotu, a pilot nie był instruktorem.
                                Ale na wyposażeniu samolotu wynajętego przez Kancelarię go nie było.

                                > W takim razie, za zgodą, aprobatą, pomocą rosyjskiej kontroli lotów.

                                Wyjaśniano już wielokrotnie, że pilot prowadzi samolot a nie wieża.
                                A wieża jest od tego żeby pomagać, niezależnie od decyzji pilota.

                                > JMR świadkiem, że coś może być na rzeczy.

                                JMR został zdjęty na lotnisku, a nie w samolocie.
                                Z tego co wiem, samolot nie zmieniał kursu, by go wysadzić.

                                > A wyrzucić z kokpitu nie, gdyby zaczął naciskać sobie przyciski?

                                A jak? Z doniesień wiemy, że BOR-owcy byli uzbrojeni. Słyszałeś
                                coś o broni osobistej pilotów lub pasażerów? Łagodną perswazją?

                                > Wypadek śmigłowca Millera...

                                Wypadek śmigłowca Millera to zupełnie inna bajka i doniesienia
                                mówią o wręcz wzorowym zachowaniu wszystkich na pokładzie.
                                Mimo to włóczono pilota po sądach przez kilka lat.

                                > ... CASY ...
                                Bardzo podobny i przypuszczalnie również wymuszona na pilotach
                                decyzja o lądowaniu - dowód na prywatę i rozprzężenie w armii.
                                Gdyby wszyscy nie zginęli - pewnie odpowiadali by za wypadek.

                                > lądowanie samolotu lecącego po Sikorskiego pod nieobecnosć...

                                chyba na granicy prawa, ale powinno być wyjaśnione do końca.
                                Jeśli za wiedzą lub wymuszone przez Sikorskiego, to pa pa.
                                Płakał po nim nie będę.
    • zoil44elwer Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 13:51
      Lecimy na inne lotnisko,najlepiej od razu do Warszawy i rezygnacja z kolejnego
      wyborczego zgromadzenia w Katyniu.Bo dojazd do Katynia z zapasowego lotniska w
      Moskwie czy Witebsku zajął by z 6 godzin.
      • piotr7777 Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 14:26
        ...nie mogły paść, bo prezydent nie był świadomy kłopotów z
        lądowaniem. Z dostępnego zapisu czarnych skrzynek wynika, że piloci
        też nie, bo zapewne wieża (raczej nieświadomie) wprowadziła ich w
        błąd.
        Proste pytanie - czego miał się obawiać Protasiuk, skoro jego
        kolega, który odmówił lądowania w Tiblisi został nagrodzony a nie
        ukarany? Tego że prezydent się nadąsa a jakiś poseł PiS wyzmaży
        interpelację? Przecież to śmeiszne.
        • 8macek Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 15:40
          no i amen!
          czyli jednak sztuczna mgła i zamach.
          ZBRODNIA jednym słowem.
          • zoil44elwer Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 16:06
            8macek napisał:

            > no i amen!
            > czyli jednak sztuczna mgła i zamach.
            > ZBRODNIA jednym słowem.
            >
            Zbrodnia na platfusim umyśle.Raz mówią że prezydent powinien wydać POLECENIE
            LĄDOWANIA NA INNYM LOTNISKU,drugim razem mówią że prezydent nie miał prawa
            wydawać pilotowi poleceń.
        • wzmozony_moralnie Po co tak głupio ŁŻESZ, katoliku? 01.08.10, 18:14
          piotr7777 napisał:

          > ...nie mogły paść, bo prezydent nie był świadomy kłopotów z
          > lądowaniem. Z dostępnego zapisu czarnych skrzynek wynika, że piloci
          > też nie,
    • han-ula Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 14:42
      Tak, zabrakło tych 4 słów. Nawet przygotowanie lotu na 1000% nic by nie pomogło!
    • revelstein Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 14:43
      Cztery sensowne słowa to on nigdy w życiu nie wypowiedział.
      revelstein.blox.pl
      • zoil44elwer Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 14:51
        Ale bezsensownych to udało mu się wypowiedzieć od razu 5:Panie prezesie melduję
        wykonanie zadania!No cóż,nawet głową państwa kieruje szyja.
        • gucio60 Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 15:28
          Fakty.
          Na pokładzie samolotu: Najwyższy dowódca sił zbrojnych, najwyżsi
          generałowie sił zbrojnych z dowódcą lotnictwa, za sterami wojskowy
          pilot.
          W kokpicie dowódca lotnictwa, który aby tam dotrzeć musiał przejść
          przez salonkę najwyższego dowódcy sił zbrojnych a więc za jego zgodą
          czy raczej na jego wezwanie.
          Na kilkanaście minut przed katastrofą już po otrzymaniu informacji z
          lotniska w Smoleńsku o braku możliwości lądowania, w kokpicie ktoś
          mówił "nie ma decyzji prezydenta ....." co dla pilota Protasiuka,
          oficera WP mogło oznaczać tylko jedno, kontynuacja lotu i lądowanie
          w wyznaczonym celu. Napewno łudził się, że się uda. Miał pecha.
          Wszystkie inne spekulacje nie mają żadnego sensu i są celowym
          zamazywaniem faktycznych wydarzeń.
          • zoil44elwer Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 01.08.10, 15:34
            "W kokpicie ktoś mówił:Nie ma decyzji prezydenta"!Więc pilot,dowódca samolotu
            mógł podjąć swoją decyzję,bo nie było decyzji prezydenta!
    • zapijaczony_ryj Wybrał słowo ladujemy-za rada brata 01.08.10, 15:17
      wzmozony_moralnie napisał:

      > wypowiedziane przez Prezydenta Kaczyńskiego wystarczyłyby do uratowania życia
      > 96 ludzi.
      > Niektórzy oddają swoje życie by uratować życie innych. Prezydent Kaczyński nie
      > musiał poświęcać swojego życia. Wystarczyło gdyby powiedział te cztery słowa
      > .
      • jedynaladyhawke Re: Wybrał słowo ladujemy-za rada brata 01.08.10, 15:19
        sprawa się rypła ..
      • zoil44elwer Re: Wybrał słowo ladujemy-za rada brata 01.08.10, 15:42
        A gdyby pilot mając w pamięci że za niewykonanie polecenia(?)prezydenta o
        lądowaniu w Tbilisi inny pilot dostał order też chciałby go dostać i nie
        posłuchał? Zwierzchnik Sił Zbrojnych:Lądujemy,a pilot mówi NIE.Zwierzchnik SZ
        mówi nie lądujemy a pilot mówi NIE!
        • wzmozony_moralnie Kaczyński nie powiedział "nie ladujemy". 01.08.10, 18:07
          zoil44elwer napisał:

          > Zwierzchnik SZ
          > mówi nie lądujemy a pilot mówi NIE!
    • czat_elnik Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 15:53
      by forsować tezę, że decyzja należała do pasażera.
      • zapijaczony_ryj Re: Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 15:56
        czat_elnik napisał:

        > by forsować tezę, że decyzja należała do pasażera.
        Pasazer był psychiczny!
      • zoil44elwer Re: Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 16:01
        W/g platfusich standardów to i owszem.Duce Dondon jak wiadomo nie cierpi
        sprzeciwu na pokładach "swoich" samolotów.
        • zapijaczony_ryj Re: Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 16:11
          zoil44elwer napisał:

          > W/g platfusich standardów to i owszem.Duce Dondon jak wiadomo nie cierpi
          > sprzeciwu na pokładach "swoich" samolotów.

          jasne, wy z PiS_dogłowiem zawsze odwracacie kota ogonem, a było tak:
          www.wykop.pl/link/344714/bohater-pilot-ktory-odmowil-ladowania-w-tbilisi/
          • zoil44elwer Re: Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 16:18
            Platfusy;1-prezydent nie miał prawa wydawać pilotowi poleceń!
            Platfusy:2-prezydent powinien wydać pilotowi polecenie lądowania na innym lotnisku!
            Tak czy owak rację ma D Tusk i S Nowak?
            • zapijaczony_ryj Re: Jakim trzeba być idiotą... 01.08.10, 16:49
              zoil44elwer napisał:

              > Platfusy;1-prezydent nie miał prawa wydawać pilotowi poleceń!
              > Platfusy:2-prezydent powinien wydać pilotowi polecenie lądowania na innym lotni
              > sku!
              > Tak czy owak rację ma D Tusk i S Nowak?

              W odpowiedzi na meldunek pilotów, ze na tym się nie da wyladowąć były swie
              mozliwości
              Inne lotnisko
              Albo powrót do Warszawy
        • wzmozony_moralnie [...] 01.08.10, 18:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • indeed4 To nie idiotyzm :-) 01.08.10, 16:31
        To nienawiść do tych, którzy śmią myśleć inaczej niż obóz rządzący Polską
        ostatnie kilkanaście lat :-)

        Zoologiczna, chora nienawiść - zadziwiająca zwłaszcza u nieźle wykształconych,
        biorących udział w debacie publicznej osób, które zwykle często szermują hasłami
        wysokich demokratycznych standartów :-)

        Jak widać czym innym jest teoria, a czym innym praktyka :-)
        • wzmozony_moralnie Kaczyński z nienawisci nie kazał odlecieć!? 01.08.10, 18:12

          To jakaś nowość.

          A gdyby znienawidził Polaków tak mocno że zaatakowałby
          bazę Rosyjską w Kaliningradzie!
          I co wtedy?

          indeed4 napisał:

          > To nienawiść do tych, którzy śmią myśleć inaczej niż obóz rządzący
          Polską
          > ostatnie kilkanaście lat :-)
          >
          > Zoologiczna, chora nienawiść - zadziwiająca zwłaszcza u nieźle
          wykształconych,
          > biorących udział w debacie publicznej osób, które zwykle często
          szermują hasłam
          > i
          > wysokich demokratycznych standartów :-)
          >
          > Jak widać czym innym jest teoria, a czym innym praktyka :-)
          • indeed4 A co ty możesz wiedzieć 01.08.10, 18:25
            co "kazał" lub nie w czasie lotu do Smoleńska Kaczyński ?

            Powiedziano i napisano setki razy : ani komisja MAK ani zadna komisja do tej
            pory nie poczyniła żadnych ustaleń wskazujących na to, że na pokładzie
            doszło do nacisków, które mogły wpłynąć na decycję pilotow - nie ma w na to
            żadnych dowodów.

            Dopóki więc śledczy nie zakończą pracy wszelkie domysły są funta kłaków nie
            warte - i tyle na temat.
            • indeed4 Tu : 01.08.10, 18:41
              "Kommiersant" przekazuje, że "sprawa ewentualnej presji też została rozwiązana na korzyść polskich urzędników". "Jak mówią rosyjscy uczestnicy badania, dowódca, rzecz jasna, przeszkadzał pilotom przez sam fakt swojej obecności w kabinie, jednak nie mogą oni skonstatować, że to właśnie pan Błasik zmusił pilotów do lądowania, gdyż do takiego wniosku najzwyczajniej brakuje im obiektywnych dowodów" - podaje gazeta.

              Zdaniem "Kommiersanta" jest wątpliwe, "by takie dowody pojawiły się w przyszłości - Rosjanie nie zdołali rozszyfrować słów 'osoby postronnej', a polscy specjaliści, którym udostępniono kopię nagrania, też raczej nie znajdą w słowach generała niczego kryminalnego".

              Zgodne stanowisko

              "Kommiersant" zauważa, że "Klich faktycznie ogłosił uzgodnione stanowisko wszystkich uczestników badania - iż winę za katastrofę ponoszą tylko piloci". Według dziennika, wnioski takie prawdopodobnie legną u podstaw oficjalnego raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. "Taki stanowisko najwyraźniej zadowoli obie zainteresowane strony" - konkluduje "Kommiersant".



              www.tvn24.pl/-1,1658142,0,1,kommiersant-wina-pilotow-oczywista-i-uzgodniona,wiadomosc.html

              I skończcie wreszcie bić pianę na próżno.
              • wzmozony_moralnie Re: Potwierdzają teze: Kaczyński nie wypowiedział 01.08.10, 19:01
                indeed4 napisał:

                tych 4 słow.

                > I skończcie wreszcie bić pianę na próżno.

                Chcielibyście!
                To nie jest bicie piany na próżno!
                Zginęło 96 osób a nie tylko Pan Kaczyński z małżonką.
                Z tych 97 TYLKO I WYŁĄCZNIE Pan Kaczyński, jako najważniejsza osoba w Państwie mógł rozkazać by odlecieć na inne, bezpieczne lotnisko i uratowac ich życie. Wystarczyły 4 słowa!
                Ten człowiek został pochowany z honorami na Wawelu, pogrzeb kosztował krocie, a jego rodzina zebrała miliony zł. odszkodowania.

                Na cmentarzach w Polsce są pochowani ludzie którzy stracili życie by uratować innych. Ich rodziny często cierpią niedostatek.


                • indeed4 To do komisji MAK ? 01.08.10, 19:08
                  wzmozony_moralnie napisał:

                  > Chcielibyście!


                  Powoli i ze zrozumieniem czytać co napisano - i nie bredzić więcej.

                  Istotne jest zdanie MAK i zajmujących się sprawą ekspertów - a nie urojenia
                  jakiegoś forumowego trolla :-D
                  • indeed4 B/o 01.08.10, 19:08
                  • wzmozony_moralnie [...] 01.08.10, 19:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • wzmozony_moralnie Gdyby "kazał" odlecieć to by odlecieli 01.08.10, 18:50
              i nie byłoby zdjęc z lądowania do góry kołami.

              Gdzie Wasza zdolność do rozumowania?

              Przecież wieloktrone był tak że jak Pan L. Kaczyńskie powiedział
              zawetuja ustawę, to zawetował.
              • zoil44elwer Re: Gdyby "kazał" odlecieć to by odlecieli 01.08.10, 19:02
                To w końcu jak jest,miał prawo wydawać pilotom polecenia czy nie!wydawał je czy nie?
                • wzmozony_moralnie m i a ł... o b o w i ą z e k, nie narażac 01.08.10, 19:18
                  zoil44elwer napisał:

                  > To w końcu jak jest,miał prawo
                  > wydawać pilotom polecenia czy nie!wydawał je czy nie?

                  MIAŁ OBOWIĄZEK, nie narażac niepotrzebnie zycia innych ludzi.
                  Zarówno w Gruzji jak i Smoleńsku nie sprostał temu obowiązkowi.
                  W Gruzji sprostał tem obowiązkowi pilot, dlatego pasażerowie
                  w tym 3 prezydentów różnych państw przeżyli
                  • indeed4 B/o 01.08.10, 19:53
              • indeed4 Jasne. 01.08.10, 19:19
                Gdyby ciotka miała wąsy to by była wujkiem.

                Gdyby wojskowi piloci byli dobrze szkoleni przez MON Klicha, nie złamaliby
                obowiązujących przepisów zakazujących lądowania w wówczas istniejącyh warunkach.
                Nie ugięliby się też pod żadną zewnętrzną presją ( zakładając, iż pojawią
                się dowody, że do takowej istotnie doszło )
                • wzmozony_moralnie [...] 01.08.10, 19:23
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • zoil44elwer Re: Jasne. 01.08.10, 19:32
                  Jeden z ekspertów lotniczych z instrukcją obsługi Tu 154 M czytał:Pilotowi tego
                  samolotu NIE WOLNO zejść poniżej 100 metrów wysokości gdy nie widzi ziemi.Pilot
                  jej nie przeczytał?
                  • indeed4 Re: Jasne. 01.08.10, 19:47
                    Nie wiadomo - może czytał i znał, ale w niczym to mu nie przeszkodziło świadomie
                    te przepisy złamać.

                    Niech "patrzą jak ląduje polski lotnik" - furda tam przepisy.
                • wzmozony_moralnie Nieprawda Indeed 02.08.10, 00:57
                  indeed4 napisał:

                  > Gdyby ciotka miała wąsy to by była wujkiem.
                  >
                  > Gdyby wojskowi piloci byli dobrze szkoleni przez MON Klicha,

                  Wojskowi piloci nie byli szkoleni przez MON Klicha.
                  Wojskowi piloci byli szkoleni przez Siły Zbrojne, którego Naczelnym
                  Dowódca był Lech Kaczyński.
        • zoil44elwer Re: To nie idiotyzm :-) 01.08.10, 19:25
          Obóz po 89 rządzący,kadencyjnie się zmieniający do koryta pędzący a gęby te same
          od 20 lat tylko co rusz w innej partii i pod innymi
          sztandarami.Solidaruchy,postkomunisty,brunatni konserwatywni fetyszyści i
          liberalni kapitaliści.A potem ab ovo i dalej w koło Macieja i dookoła Wojtek aż
          zwykły Polak zostanie bez portek.Rządzi Polską wataha patryjotów,z rękoma w
          kieszeniach cudzych galotów i bierze sporą kasiorę za płodzenie ustawowych
          knotów.Mówią w rządowej kamaryli że ich władza pochodzi od Boga a Bóg się nie
          myli.4 lata w rządzie roboty lenia,to rodziny dobre ustawienia aż na 4 pokolenia.
          • indeed4 Re: To nie idiotyzm :-) 01.08.10, 19:52
            zoil44elwer napisał:


            > Rządzi Polską wataha patryjotów,z rękoma w kieszeniach cudzych galotów i
            bierze sporą kasiorę za płodzenie ustawowych knotów.


            No i co zrobić, skoro w społeczeństwie o orientacji w 90 % lewicowej lewica
            nie chce być lewicowa ?
            Ktoś ich musiał zastąpić - pech chciał, że akurat napatoczyło się PiS i
            Platforma :-) Trzeba było być mądrym przed szkodą, a nie po :-)
      • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: Jakim trzeba byæ idiot±... 01.08.10, 16:48
        czat_elnik napisał:

        > by forsować tezę, że decyzja należała do pasażera.

        Nie do pasażera, tylko do zwierzchnika sił zbrojnych!
        • indeed4 A jakie to ma znaczenie ? 01.08.10, 18:25
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,114212537,114212537,_Dziennikarze_uczestnicza_w_wojnie_.html
          • wzmozony_moralnie Re: A jakie to ma znaczenie ? 01.08.10, 19:02
            indeed4 napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/w,28,114212537,114212537,_Dziennikarze_uczestnicza_w_wojnie_.html


            Dlaczego cytujesz forumowicza faceta któremu udowodniłem kłamstwo?
            • indeed4 A kto jest " cytowanym forumowiczem" 01.08.10, 19:12
              - dr Norbert Maliszewski, psycholog społeczny z Uniwersytetu
              Warszawskiego ?

              Zdajesz już sobie sprawę, że jakakolwiek dyskusja z tobą to czysta strata czasu ?
              • wzmozony_moralnie Nie wiesz kogo cytujesz? 01.08.10, 19:19
                indeed4 napisał:


                Placą ci za propagandę na FK?
                • indeed4 Wypad. 01.08.10, 19:37
                  B/o
          • pierwszy_syndyk_iv_rp Ogromne 01.08.10, 19:22
            Gdyby padła decyzja o zmianie lotniska, pilot bezstresowo odleciałby w inne
            miejsce i nie byłoby tragedii.
            • indeed4 Zadne. 01.08.10, 19:43
              Zgodnie z przepisami decyzję o zmianie lotniska na podstawie danych pogodowych podejmuje wyłącznie pilot prowadzący samolot

              O ile jest dobrze wyszkolony :-)

              Czy w lotnictwie cywilnym czy wojskowym nie podejmuje tych decyzji żadna z osób z zewnątrz - i tyle w tym temacie.
              • pierwszy_syndyk_iv_rp Re: Zadne. 01.08.10, 21:43
                indeed4 napisał:

                > Zgodnie z przepisami decyzję o zmianie lotniska na podstawie danych pogodowych
                > [u]podejmuje wyłącznie pilot prowadzący samolot

                Koniowi pogadaj. Wciśnij ten kit pilotowi, który nie chciał do Gruzji lecieć. On
                ci powie co się dzieje, gdy pilot podejmuje decyzję, gdzie lądować. Szykany,
                degradacja, wyrzucenie z roboty, zaś przy wyjściu z samolotu prozydent rzuca:
                jeszcze się policzymy.
                • indeed4 Re: Zadne. 01.08.10, 21:59
                  pierwszy_syndyk_iv_rp napisała:

                  > Wciśnij ten kit pilotowi, który nie chciał do Gruzji lecieć.


                  Pilot w Gruzji się nie ugiął - i nie było przeszkód, zeby również podczas lot do
                  Smoleńska postąpiono tak jak nakazują przepisy.

                  I tyle w temacie.
            • zoil44elwer Re: Ogromne 01.08.10, 20:18
              pierwszy_syndyk_iv_rp napisała:

              > Gdyby padła decyzja o zmianie lotniska, pilot bezstresowo odleciałby w inne
              > miejsce i nie byłoby tragedii.

              Piloci debeściaki tak szybko nie rezygnują.
    • sawa.com wzmozony_moralnie mataczysz! 01.08.10, 19:32
      Cały czas mataczysz:(((
      • wzmozony_moralnie sawa.com pomawiasz, jak to masz w zwyczaju 01.08.10, 19:49
        sawa.com napisała:

        > Cały czas mataczysz:(((

        Tylko autorytety moralne nie musza udowadniać swoich tez,
        dlatego bo są autorytetami.
        Ty nie jesteś autorytetem, więc powinnaś udowodnić lub przynajmniej
        uzasadnić swoje oskarżenie.

        A tak to jestes zwykła oszczerczynią!
        • sawa.com wzmozony_moralnie mataczysz! Cały czas mataczysz 01.08.10, 20:16
          Nie wiesz czy były przygotowane zapasowe lotniska. Nie wiesz co działo się na pokładzie samolotu. Konfabulujesz...

          O organizacji lotu... o tym czy były jakieś uchybienia w przygotowaniach dowiemy się być może w środku tego tygodnia. Zapowiedział to Prokurator Generalny.

          Na to co ty robisz to jest takie przysłowie ludowe Pieprzenie kotka za pomocą młotka
          • wzmozony_moralnie sawa.com pomawiasz, cały czas pomawiasz! 01.08.10, 20:53
            sawa.com napisała:

            > Nie wiesz czy były przygotowane zapasowe lotniska.

            Nie musiały być przygotowane.
            Każde lotnisko, w czasie pokoju, ma obowiązek przyjąć samolot
            lądujący bez wczesniejszych zapowiedzi. Było to wyjasniene tutaj
            dziesiątki razy.
            PO CO TO POWTARZASZ?



            > Nie wiesz co działo się na pokładzie samolotu.

            Owszem nie wiem co jadła Pani Kaczyńska, co mówił pan poseł
            Karpiniuk, czy pan Szczygło był w toalecie... tego nie wiem, ale
            przecież o tym nie pisałem.

            Wiem że Pan Lech Kaczyński nie powiedział 4 słów: "lecimy na inne
            lotnisko", bo gdyby powiedział to by polecieli.

            Konfabulujesz...
            CO zmyśliłem pomawiaczko? No co?
            A może nie wisz co znaczy słowo "konfabulujesz"?
            JEŻELI TAK TO PO CO GO UŻYWASZ? PO CO?


            > O organizacji lotu... o tym czy były jakieś uchybienia w
            przygotowaniach dowi
            > emy się być może w środku tego tygodnia. Zapowiedział to Prokurator
            Generalny.

            ZĄŁOSNA KŁMACZUCHO!!
            Czy ja napisałem ze Prokurator Generalne tego nie zapowiedział?
            A może Tobie wydaje ze ja tak napisałem. Może masz zwidy, może masz
            omamy, głosy, może majaczysz??
            - Jeżli nie, to DLACZEGO MNIE POMAWIASZ?



            > Na to co ty robisz to jest takie przysłowie ludowe Pieprzenie
            kotka za pomoc ą młotka

            To dyskujesz czy robisz sam z siebie kpiny?
      • indeed4 [...] 01.08.10, 20:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wojciech.2345 Re: wzmozony_moralnie mataczysz! 01.08.10, 20:22
        sawa.com napisała:
        > Cały czas mataczysz:(((
        -------------------------------
        Na moje oko, to próba zagłuszenia sumienia.

        Przypomina mi to "Zbrodnię i karę".
        • wojciech.2345 jest tam taka scena 01.08.10, 20:31
          W tejże chwili rozległy się drobne, pośpieszne kroki nieopodal na schodach. Jeszcze ktoś się zbliżał. Raskolnikow zrazu nawet nie dosłyszał.

          - Czyżby nikogo nie było? - dźwięcznie i wesoło krzyknął nowo przybyły, zwracając się wprost do pierwszego gościa, który nie przestawał mocować się z dzwonkiem. - Dzień dobry, panie Koch!

          "Sądząc po głosie, pewnie zupełnie młody" - pomyślał Raskolnikow.

          - A cholera je wie! Omal nie wyłamałem zamka - odparł Koch. - Skądże to pan mnie zna?

          - Masz tobie! Nie dalej jak onegdaj w "Gambrynusie", na bilardzie, wygrałem od pana trzy partie z rzędu.

          - Ahaaa...

          - Więc nie ma ich? Dziwne. I okropnie głupio się składa. Gdzie się stara zawieruszyła? Mam do niej interes.

          - I ja mam interes, mój panie.

          - Więc co zrobimy? W tył zwrot i odmaszerować? A, psie! Chciałem dostać forsę! - zawołał młody człowiek.

          - Pewno, że odmaszerować; ale po co kazała przyjść? Sama wyznaczyła mi godzinę, jędza jedna. To przecie szmat drogi. I gdzie, u diabła, się wałęsa, w głowę zachodzę! Calutki rok marynuje się w domu, narzeka na nogi, a tu raptem zachciało jej się spaceru!

          - Może zapytać stróża?

          - O co?

          - Dokąd poszła i kiedy wróci.

          - Hm... Psiakrew... zapytać... Ależ ona nigdzie nie chadza... - I znów szarpnął za klamkę. - Cholera, nie ma rady, trzeba się wynosić!

          - Stój pan! - nagle zawołał młodszy. - Proszę patrzeć: widzi pan, jak drzwi odstają, kiedy się szarpie?

          - To co?

          - To znaczy, że nie są zamknięte na klucz, tylko na skobel! Słyszy pan, jak rygiel szczęka?

          - Więc co?

          - Że też pan nie rozumie! Znaczy to, że któraś z nich jest w domu. Gdyby wyszły obydwie, to zamknęłyby na klucz od zewnątrz, a nie od wewnątrz na skobel. A tu... słyszy pan, jak szczęka? Na to zaś, by się od wewnątrz zaryglować, trzeba być w domu, to chyba jasne? Z tego wniosek, że siedzą w domu, tylko nie odmykają!

          - Słowo daję, ma pan rację! - wykrzyknął zdziwiony Koch. - Więc cóż by to znaczyło? - I jak opętany zaczął targać drzwi.

          - Czekaj pan! - ozwał się młodszy. - Proszę nie szarpać. Tu coś się święci... Przecie pan dzwonił, szarpał... nie otwierają; więc albo obydwie zemdlały, albo...

          - Co?

          - Ot, co: chodźmy no po stróża; niech on sam je obudzi.
          • jan.urbaniak1 Re: Nie wiadomo. Czy LK czy JK ?!!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.10, 20:53
            Podobno już się wyjaśniło który.
            • wojciech.2345 Re: Nie wiadomo. Czy LK czy JK ?!!!!!!!!!!!!!!!!! 01.08.10, 21:02
              jan.urbaniak1 napisał:
              > Podobno już się wyjaśniło który.
              ----------------------------------------
              Nie słyszałem by któryś z nich o tym mówił
              Adwokaci Smoleńska
              • republika.republika Adwokaci Kaczyńskich 01.08.10, 23:09

                sprawa musi kiepsko dla braci wyglądać skoro aż tylu adwokatów potrzeba
    • woda_woda Nie mogl tego powiedziec, bo spoznilby sie 02.08.10, 00:37
      na uroczystosci caly przedwyborczy event dialbli by wzieli.
    • psiogon Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 02.08.10, 01:10
      Można znaleźć masę kombinacji 4 słów, które by ich uratowały
      • wzmozony_moralnie Re: 4 słowa:" lecimy na inne lotnisko" 02.08.10, 01:40
        psiogon napisał:

        > Można znaleźć masę kombinacji 4 słów, które by ich uratowały

        Tym gorzej dla Lecha Kaczyńskiego, bo to znaczy że miał wybór.
    • 0_adam bo 50 m jest za nisko. 02.08.10, 01:59

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka