zoro_wieczorowo_poro
09.08.10, 18:26
"Podczas śledztwa 45-letni Aleksander J. przyznał się do winy. Kierujący samochodem prokurator został zatrzymany przez policję pod koniec kwietnia 2009 r. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Aleksander J. pracował w gdańskim IPN od lutego 2002 r. do maja tego roku (od maja zeszłego roku przez 12 miesięcy był na zwolnieniu lekarskim). Obecnie jest prokuratorem w stanie spoczynku."
Co to za choroba na którą po przepiciu i złapaniu przez policję prokurator IPN dostaje 12miesięcy zwolnienia, a po jego wygaśnięciu zostaje prokuratorem w spoczynku?