vuvuzela
24.09.10, 16:45
Przy całym szacunku, ale coraz mniejszej cierpliwości- ani Premiera ani słychu ani Prezydenta ani widu. Ja wiem, ze to o niebo lepsze, niż obrażony Prezydent i wkurzony Premier (tak, mam na myśli bliźnięta) ale może nie popadajmy w skrajności.
Mam nadzieję, ze Pan Premier się naurlopował siępo same pachy, i że jedną ręką rozwiąże sprawę Radziszewskiej, drugą Palikota i że w końcu zacznie wypowiadać się/zajmować stanowiska w trudnych sprawach.
Pana premiera osttanio widzialam na wałach, jakiś tydzień temu przejechałam wzrokiem po wywiadzie z nim w jednym z poczytniejszych tygodników.
I tyle go widziano.
Pan premier pięknie pracuje na sukces nowej formacji Pana Palikota. I w sumie, cieszy mnie to.