vuvuzela
30.09.10, 22:38
wygląda i zachowuje się jak zabiedzony, nieszczęśliwy okruszek, któremu zabrakło paliwa w baku.
Jak po katastrofie smoleńskiej byłam przerażona myśląc, że rozpęta wojnę domową tak teraz mu po prostu współczuję, bo widzę w nim nie oszalałego z nienawiści agresora ale połamanego, niezdolnego do podejmowania racjonalnych decyzji smutnego pana starszo-średniego pokolenia.
To naprawdę wspaniałe uczucie- nie bać się go. Wprost cudowne.