jot-es49
15.11.10, 17:19
No więc mamy kolejne ograniczenie swobód obywatelskich. Żeby tylko Polacy zdrowsi byli a w Polsce żyło się dostatniej... Zaraz, zaraz! Coś w tym wszystkim nie gra (a przynajmniej nie tak jak mnie w płucach po 45 latach palenia). Powiedziano bowiem, że uzależnionych od dymka jest w naszym ukochanym kraju około 9 milionów, śmierdzących papierochami, ale przecież mimo to - obywateli! Te 9 milionów, dobrowolnie i bez żadnego przymusu wzbogaca budżet Państwa - jak wychodzi z moich pobieżnych obliczeń - kwotą ponad 10 miliardów złotych rocznie (nie licząc różnych farmaceutyków mających pomagać wyjść z nałogu, pasty do zębów tej wybielającej i tej poprawiającej oddech). Jest to chyba jedyna grupa społeczna tak zdyscyplinowana jeśli chodzi o dobrowolne opodatkowanie się.
I nasz umiłowana Ojczyzna wypowiada nam wojnę! Papierosy możemy i powinniśmy kupować w trosce o budżet. Co zaś się tyczy ich używania to już niezupełnie i nie do końca pojmuję w co Polska ze mną pogrywa!
Na ulicy palić mogę! Tylko, cholera jasna, naustawiali przystanków, że ni jak z zapalonym papierosem przecisnąć się nie można! Palić na raty czy jak? Najgorsze w tym, że nikt nie wie, gdzie się zaczyna a gdzie się kończy strefa zagrożenia mandatem!
Siedząc przy kufelku piwa nie będzie można zaciągnąć się dymkiem. Mandat!
No dobra zabiorę piwko do parku i tam spokojnie sobie zapalę!
Bzdura - zapłacę mandat za publiczne spożywanie napojów alkoholowych!
Ludzie - jak tak dalej pójdzie to rzucimy to palenie i to picie! Wszyscy jak jeden mąż (i żona).
Tylko co biedny Rząd zrobi z tą dziurą w budżecie? Czym ją załata?
Cholera! Dlaczego to nasze Państwo nie szanuje ludzi, którzy go utrzymują?
Proszę nie mydlić mi oczu, że to my palacze zatruwamy życie innym!
Mnie na ten przykład zatruwają życie kierowcy coraz liczniejszych pojazdów samochodowych wydzielających tonami toksyczne spaliny! Pora więc uszanować pieszych i zabronić poruszania się pojazdów samochodowych w pobliżu ciągów pieszych!
A może pora aby nasi ustawodawcy opamiętali się w stanowieniu zakazów i nakazów? Aborcja, in vitro, alkohol, papierosy...
Dajcie nam spokojnie umrzeć w szczęściu, jakkolwiek to szczęście każdy z nas pojmuje!