Dodaj do ulubionych

Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka

16.11.10, 17:12
polityczna, mająca na celu dojście do władzy ???
Obserwuj wątek
    • czat_elnik Kaczyński jest już trupem politycznym. Ziobryści 16.11.10, 17:18
      wyssali z niego resztki życia. Konflikt światopoglądowy pomiędzy Ziobrą a Kluzik-Rostkowską jest tak stary, jak ich członkostwo w PiS. To nie jest żaden tajny plan. Kaczyński postawił na złego konia.
      • indeed4 Sam jest sobie winien. 16.11.10, 17:44
        To nie ziobryści zdecydowali o tym jaką przyjąć taktykę - mógł być prezesem silnej, wielonurtowej partii prawicowej i prowadzić PiS do zwycięstwa w wyborach samorządowych i parlamentarnych ; wszyscy specjaliści są zgodni, że utrzymując kurs z okresu kampanii prezydenckiej miał w kieszeni podwójną wygraną.

        Wybrał drogę autodestrukcji i marginalizacji - to jego sprawa, ale ciągnąc za sobą cały PiS na dno zapomniał o pewnej istotnej rzeczy - o tym, że nie jest w PiS sam.

        Nowa partia JKR chyba już mu to uświadomiła :-)
    • ponte_aronte jedno i drugie :) 16.11.10, 17:18
      sprytna zagrywka, która spali na panewce i doprowadzi do końca Pisu
      • yoma Re: jedno i drugie :) 16.11.10, 17:21
        Poparłabym pogląd.
      • volupte01 Re: jedno i drugie :) 16.11.10, 17:53
        A jak dostana jakąś kase od pisu to bedzie pewne.
      • wos9 Zgoda. Ale bardziej mnie interesuje, ilu wyborców 16.11.10, 19:03
        wciąż jeszcze wielbi Jarosława i ilu da się złapać na lep tych, którzy chcieli nam go wcisnąć do Pałacu Prezydenckiego.

        pronte_aronte napisał:

        > sprytna zagrywka, która spali na panewce i doprowadzi do końca Pisu
    • ayran Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 17:33
      Sprytna zagrywka Kamińskiego i Bielana. Skoro ci dwaj panowie postanowili tak zagrać, to znaczy, że piS faktycznie chyli się ku upadkowi, mianowicie dlatego, że prezesowi, mówiąc w skrócie, odbiło dokumentnie.
      Kto kojarzył Kamińskiego jako "liberała", "łagodną twarz PiS"? Bo ja nie - pamiętam jeszcze jak prowadził wiec PiS na Placu Defilad i wyśmiewał Rokitę nazywając go pokemonem. Podobno nawet poseł Dudziński się łapie.
      • witek.bis Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 17:44
        A może udało im się przekonać Kaczyńskiego, że jeden PiS "smoleński", to droga na aut i że potrzebne są dwa - taki, który będzie latał z pochodniami i leżał krzyżem pod krzyżem i taki, który będzie zbierał głosy umiarkowanych i odbierał elektorat Platformie. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to jest rozłam niekontrolowany. Szczególnie, że na czele "rozłamowców" stoi Jakubiakowa - najwierniejsza z wiernych i do dziś nie wiadomo za co zawieszona i za co wyrzucona.
        • wujaszek_joe Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 18:52
          Nie prościej być milym normalnym politykiem?
          czasy są idealne dla opozycji. Speców PIS też miał idealnych. Wystarczyło słuchać Bielana...
          twoja teza jest zbyt karkołomna, mimo że kaczor całkiem ześwirował.
          Zabrał się za porządki w kampanii wyborczej, wybitny strateg
          • witek.bis Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 19:02
            No, cóż... Kaczyński nie ma już najmniejszej ochoty na odgrywanie komedii z kampanii wyborczej, a poza tym wie, że nawet gdyby usiadł w sklepie z pianinami i zaczął robić na drutach, to tylko się ośmieszy. I dlatego wydaje mi się, że ten kontrolowany podział jest próbą wyjścia z tej sytuacji bez wyjścia. Kaczyński będzie nadal robił to, co chce i lubi, a kluzikowcy będą się starali zagospodarować centrum.
    • volupte01 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 17:51
      Pierwsza konferencja , trąci zagrywką.
    • etta2 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 17:56
      Zdecydowanie KONIEC PiSu i to wcale nie początek, a ostatnie podrygi.
      • xulu Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 18:27
        Jest to bardzo sprytna zagrywka, taka sama jak Palikota w PO
        Kaczyński to cwany lis który w stopę sobie nie strzela, on wie co robi , PO wiele nie mówi bo się boi o wybory (parlamentarne za rok).
        • wos9 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 19:35
          xulu napisał:

          > Jest to bardzo sprytna zagrywka, taka sama jak Palikota w PO
          > Kaczyński to cwany lis który w stopę sobie nie strzela, on wie co robi , PO wie
          > le nie mówi bo się boi o wybory (parlamentarne za rok).

          I ten twój cwany lis przegrywa wszystkie kolejne wybory. Nawet po jedynych wygranych wyborach musiał oddać władzę po dwóch latach.
          Albo usiłował być chytreńki i nie przewidział przegranej w przedterminowych wyborach.
          To wszystko nie są strzały we własną stopę?
    • cookies9 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 18:25
      Dwa w jednym:-) Przypomina ruch Palikota - wyjście z partii i założenie własnego stowarzyszenia . Małe poparcie gwarantowane:-)
      • kum.z.antalowki A na genialnym końcu ostanie samotny mały prezesik 16.11.10, 19:40
        multiinstrumentalista, niestety, nie muzykalny.

        Koledze z Chorwacji będzie mógł jedynie pozazdrościć

        patrz.pl/filmy/czlowiek-orkiestra-z-chorwacji-516134
    • remez2 Zagrywka ale nie bardzo sprytna. ntx 16.11.10, 18:50

      ------------
    • haen2010 A mnie się wydaje 16.11.10, 19:13
      Że ich w PiS jakieś weksle trzymają. Tracą ważność z wyrzuceniem z partii.
      • wujaszek_joe Re: A mnie się wydaje 16.11.10, 22:48
        No coś sami nie chcą się zwalniać.
        Wydaje mi się że to niemożliwe, żeby to było kontrolowane działanie PISu. Wtedy powstałaby frakcja, a Prezes pieprzyłby o pluralizmie i demokracji. A tu mamy rozpierduchę w końcówce kampanii. Poza tym ordynacja premiuje silne ugrupowania.
        Jakiś poseł z SLD nieźle to ujął: Przed prawdziwymi wyborami wrócą do PIS. Masz tu prezesie nasze dwa procent, plus twoje 12 to będzie 14. Jedyny warunek to wywal Ziobrę. I prezes na to pójdzie.
        Polska XXi czy jak im tam było też wróciła. Stąd te ostrożne gadki rozłamowców. Szansę na samodzielny byt mają niewielką, chyba że Prezes zeświruje do reszty, wtedy wyjdzie dalsza część PISu z PISu. A jak notowania całkiem zlecą to opuści ich nawet bóg z Torunia
        • trevik Oczywiscie mogą wrócić 17.11.10, 13:59
          ale najpierw spróbują sił. Gdyby miało się okazać, że ugrupowanie buntowników miałoby pewne słupki sondażowe na poziomie wystarczającym aby dostać się w przyszłym roku do sejmu, to jest spora nadzieja, że startowaliby samodzielnie (władzy nad sobą nikt nie lubi, nawet d*powłazy).

          Ale pewnie tyle stabilnego poparcia w elektoracie nie dostaną, więc będą się starać, aby prezio ich przygarnął. Czy postawią warunki i czy prezes wyrzuci Ziobro nie wiadomo, choć stawiam, że prezes nawet mając przed sobą potencjał chwilowego zysku raczej Ziobra nie wyrzuci.

          Gdyby jednak poparcie > 7% byłoby stabilne, to biada prezesowi (może śmiało iść na emeryturę, bo władzy już nie dostanie),

          T.
    • etta2 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 20:08
      Hmmm....zaczynam się skłaniać do hipotezy, że to kolejny "genialny" plan s(t)ratega. Okazuje się, że stowarzyszenie "Polska jest najważniejsza" zostało zarejestrowane 10 października, a rejestr w imieniu otoczenia prezesa. Teraz mamy drugie stowarzyszenie o tej samej nazwie.
      Zarówno Kluzik jak i Jakubiak wypowiadają się bardzo mętnie, nie wykazują żadnej wyrazistej postawy wobec prezesa, czyli...nie chcą palić mostów, chcą zachować się lojalnie. Zaczynam podejrzewać, że to jakiś karkołomny plan prezesa i jestem przekonana, że znów mu nie wyjdzie.
      • rickky Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 20:17
        etta2 napisała:

        Zaczynam podejrzewać, że to jakiś karkołomny plan prezesa i jes
        > tem przekonana, że znów mu nie wyjdzie.

        Widać, tak bardzo zależy naszemu prezesowi na dorwaniu się do władzy, że skłonny jest wykorzystać wszelkie metody, nawet te, niestandardowe.
        • kum.z.antalowki Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 21:03
          Pamiętacie? Wałęsa mawiał, ze dla równowagi potrzebna jest prawa noga i lewa noga. Jarek tez coś kombinował z dwiema nogami - jedną prawą, a drugą - sprawiedliwą. Jak teraz te te dwie nogi zaczęły mu się rozłazić - to zaczął pieprzyć o butach...
          Rozum mogłaby Prezesowi przywrócić pani Nelly, osoba elokwentna, która już dała się poznać jako ekspertka od rozkroków...
          • etta2 Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 16.11.10, 21:06
            "...Rozum mogłaby Prezesowi przywrócić pani Nelly, osoba elokwentna, która już dała się poznać jako ekspertka od rozkroków... "

            :)))))))))), dobre!
      • nnike Etta2 17.11.10, 00:47
        Popieram w całej rozciągłości. Knucia ciąg dalszy.
        • kum.z.antalowki Magnesy, wkładki do butów i metalizowane kapelusze 17.11.10, 01:31
          skutecznie neutralizują apokaliptyczne działanie nieznanego spisku nieznanych sił.
          Pomagają też modły do samolotów (chocby do ich fragmentów), a także do budynków krytych blachą.
          Dlatego w średniowieczu przezorne elity chodziły w blaszanych ubraniach.
    • zaginiony.szyfrant Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 17.11.10, 13:30
      Wszystko możliwe, że to sprytne zagranie PISu:) Data rejestracji domeny polskajestnajwazniejsza.pl to: 2010.10.17 22:31:47 - a więc miesiąc temu!! Wygląda więc, że było to planowane od dłuższego czasu.
      • kum.z.antalowki Re: Początek końca PiS, czy sprytna zagrywka 17.11.10, 15:47
        Możliwe, że Prezes się tak przyzwyczaił, do knucia intryg w tandemie, iż - by zrealizować swe od dawna snute plany - po prostu potrzebuje se coś (na ten przykład PiS), sklonować.

        Przecież - gdyby się spindoktorskiej ekipie dzisiejszych "dysydentów" udało wypromować podliftowanego Jarka na fotel prezydencki - też, i to nieuchronnie, pojawiłby się problem sukcesji w PiS. Jarek musiał mieć przemyślany ten projekt polityczny. Nie wiem, czy on sobie zdaje sprawę z faktu, że ani on, ani jego najbardziej zaufani współpracownicy, ani jego zaplecze polityczne, ani środowiska nieudaczników życiowych stanowiace trzon jego elektoratu - do rządzenia się nie nadają.
        Do rządzenia trzeba mieć wiedzę, kwalifikacje i być pracowitym jak mróweczka.
        O wiele łatwiej jest gadać głupoty, narzekac, wybrzydzać, utyskiwać, zniechęcać i przeszkadzać.
        Dlatego Jarek - mając własną partię i prezydenta oraz swoich ludzi w różnych kluczowych miejscach - odpuścił se rządzenie, a skoncentrował się na destrukcji.
        I fajnie mu szło.
        Po kwietniowej katastrofie cały projekt mu się zaczął sypać, a po przegranych lipcowych wyborach prezydenckich - zawalił.
        Ale nie ustało poszukiwania odpowiedzi na pytanie: czy da się odbudować sytuację, w której można mieć równocześnie fotel prezydenta i silną partię opozycyjną (z szansami na wygranie wyborów i ponowne objecie rządów, ale już w nowej konfiguracji)?
        Odpowiedź tak , owszem, jest możliwa, ale tylko pod warunkiem, ze się będzie mieć dwie partie. Jedną populistyczną do wygrywania wyborów prezydenckich i drugą w miarę rozgarniętą, jako koalicjanta do budowania rządu (a przynajmniej silnej, betonowej opozycji).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka