z tym połykaniem :(

04.11.08, 11:57
chora jestem, antybiotykuje sie. Pigul nie mozna kruszyc, dzielic, trzeba w
calosci. Nie umiem, rozpuszczam. Lekarka powiedziala, zebym sie postarala,
teraz dostalam odp na portalu farmaceut. od lekarza ze jak nie umiem lykac, to
mam sie udac po zawiesine, ale tych nie gryzc. I co mam zrobic? Wydac kolejne
100 zł na leki, a te wywalic? Za cholere nie polkne, staje mi w gardle.
Przyjelam 2 dawki rozpuszczone, co sie wlasciwie moze stac jak rozgryze?
Dzialac chyba beda nie? A ze sie podrazni śluzowke przelyku i zoladek - to
trudno, czy tylko o to chodzi, czy o czyms jeszcze nie wiem??

Stresuje sie tym tylko dodatkowo uncertain
    • lambert77 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:09
      a jaki antybiotyk bierzesz??
      • vandikia Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:10
        zinnat
        • lambert77 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:15
          a to nie znam smile ostatnie co brałem z antybiotyków to duomox gówno wielkie jak
          czopek.. mało się nie zadławiłem ... a niedawno wpadła mi ulotka i jednak
          okazuje się że to można podziabać i rozpuścić w wodzie. Bo tak między bogiem a
          prawdą czym się różni zawiesina od takiego wielkiego czopka... nie to żebym był
          farmaceutą ale ostatecznie i jedno i drugie ląduje w żołądku
          • vandikia Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:17
            po duomoxie to mialam takie problemy zdrowotne, ze nigdy wiecej tego swinstwa, w
            ogole nie chcialam antybiotyku, ale jak trzeba to co zrobic uncertain
            • lambert77 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:25
              raz jak wziełem to gówno to mi w poprzek gardła staneło smile hardcore mało się nie
              udusiłem teraz wiem co czują aktorki w kiepskich filmach porno
          • niedzwiedzica_sousie Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:22
            ale to może miec znaczenie - może ta osłonka się na przykład
            rozpuszcza powoli i lek jest dozowany stopniowo. a tak jak
            rozgryziesz to od razu ten środek jest cały aktywny i w za dużej
            dawnce lub za szybko?
            • lambert77 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 12:24
              właśnie też o tym sobie żem pomyślał smile
    • six_a Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:03
      bierzesz kawałek kanapki, żujesz żujesz, w przeżutym zatapiasz
      znienawidzoną tabletkę i łykasz.
    • marzenie_ciapatego Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:16
      bułka przepchnij, znaczy sprobuj.
      A mnie plecy bolaly, kupilam se plasterki rozgrzewajace, przykleilam
      jeden srana (dziala super) a teraz dopiero przeczytalam jak uzywac,
      a tam stoi zeby na skore nie przyklejac <LOL> bede miec chiba
      dzisiaj depilacje plecow ;PPPPP...
      • niedzwiedzica_sousie Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:36
        na skórę nie przyklejać to na co??
        • marzenie_ciapatego Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:48
          na ubranie
          • aguszak Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:52
            Znam tylko takie plastry, które się na skórę przylepia - też
            depilują, ale pomagają smile
            O naubraniowych pierwszy raz słyszę??!!
            • marzenie_ciapatego Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:54
              Never apply the heat packs directly to skin.

              www.boots.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=10052&productId=24301&callingViewName=&langId=-
              1&catalogId=11051
    • raduch Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 14:32
      Nie wiem, wiem że niezłe kuku sobie zrobisz przerywając kurację.
      Łyknij toto jakkolwiek.
    • vandikia oks 04.11.08, 14:38
      dzieki, niedzwiedzica mnie troche wystraszyla smile w kanapce nie przejdzie, bo mam
      swiadomosc, ze toto tam jest i dupa sad
      zadzwonilam do zony kolegi - bada leki, powiedziala, ze jak juz musze to
      rozkruszyc i polaczyc z wodą. Generalnie źle na przelyku i żołądka - jakos im to
      po antybiotykoterapii wynagrodze.
      A zapieralam sie rekami i nogami przed chorobą, jadlam czosnek, pilam mleko z
      czosnkiem, smarowalam sie masciami rozgrzewającymi, pilam hektolitry herbaty z
      cytryną, bralam oscilococcilum, aspiryne. Ni kuta kurde, zlapalo i antybiotyk
      again uncertain
      • lambert77 Re: oks 04.11.08, 14:54
        a seks uprawiałaś??? Wiadomym jest że na wszelkie zaraz najlepsze są okłady smile z
        jaj big_grin
        • vandikia Re: oks 04.11.08, 15:11
          ta, najlepsze pfff tongue_outP
      • six_a Re: oks 04.11.08, 22:59
        no co Ty, vandzia, przecież jedząc normalnie łykamy większe kawały
        niż tabletka, tyle że tego nie zauważamy, bo są nietwarde, więc inne
        wrażenie, normalnie spoko połkniesz z czymś papkowatym typu
        rozmemłana kanapka albo banan, najlepiej przy oglądaniu telewizji
        albo czytaniu gazety, z jedzeniem nie ma szansy stanąć w przełyku. a
        po co masz sobie rozwalać śluzówkę prochem.

        ja też nie łyknę tabletki z wodą, to wiem co mówię i znam ten strach.
        • vandikia Re: oks 05.11.08, 15:36
          hm.. mogę spróbować.
          skąd się ta trauma bierze? niektórzy łykają bez popicia nawet a ja ze szklanką
          pełną i pozycją gotowosci rady nie daje
    • veeto1 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 15:01
      O ile dobrze kojarzę, to zinnat jest antybiotykiem dojelitowym,
      tzn., że tabletka musi dojść w całości do żołądka i dopiero tam
      następuje całkowity rozkład zewnętrznej otoczki, a wchłanianie leku
      następuje poprzez jelito cienkie. Jeśli rozgryziesz albo rozpuścisz
      tabletkę, to działanie jest minimalne albo żadne.
      Albi więc zmień na zwiesinę, albo wydaj tę stówę na inny lek prosząc
      lekarza o małe tabletki.
      • vandikia Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 15:11
        kurna serio nie ma działania wtedy?
        jesooo dzwonie do tej mojej lekarki w cholere
        • veeto1 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 15:15
          Serio serio! Chyba, że Ci lekarz za dużą dawkę zalecił, to wtedy
          może (z naciskiem na "może") dasz radę zabić gada. smile
          • vandikia Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 15:25
            no dawkę to mam mega. powiedziala, ze jezeli daje rade polknac to w formie
            rozpuszczonej, to OK :]
            ulżyło mi ;]
            • veeto1 Re: z tym połykaniem :( 04.11.08, 15:50
              To ok. W sumie lepiej było skonsultować. Powodzenia!
    • lena_zet wanda:D 04.11.08, 23:36
      ty to masz życiowe problemybig_grin
      moze spróbuj bezpośrednio do okrężnicy zapodawać?wink
      • vandikia Re: wanda:D 05.11.08, 15:34
        zebys wiedziala, ale przestalam wywalac wszystko na f, Ci napisze na gadu moze
        dzis, moze jutro i se zobaczysz siostro wink
    • zoofka Re: z tym połykaniem :( 05.11.08, 15:32
      Rrrrany smile Ostatni niedobór seksu jest dla mnie zgubny smile
      Zgadnijcie o jakim połykaniu zoofka pomyślała?
      • vandikia Re: z tym połykaniem :( 05.11.08, 15:35
        zboczenica big_grin
        • zoofka Re: z tym połykaniem :( 05.11.08, 15:38
          big_grin eh tym razem wyjątkowo nie zaprzeczę smile)
Pełna wersja