Gość: obserwator
IP: *.atman.pl / *.atman.pl
13.04.04, 09:14
Po co Michnik wkleił ten tekst do artykułu o Kaczmarskim:
"Ostatni raz rozmawialiśmy dłużej, gdy wybuchła sprawa Rywina i rozpoczęły się jadowite ataki na "Gazetę". Jacek, bardzo już chory,
zatelefonował i powiedział: "Adam, pamiętajcie, że jestem z wami i po
waszej stronie. Gdyby trzeba było - dysponuj moim nazwiskiem".
że niby Kaczmarski za grobu "trzyma kciuki" za interes Michnika? Nisko
trzeba upaść, żeby w ten sposób wykorzystywać śmierć rzekomego
przyjaciela. Co to za różnica "po czyjej stronie był" w tych tajemnych
"interesach" Michnika? Najgorsze, że zmarły nic już nie powie, a
"przyjaciel" będzie "dysponował jego nazwiskiem".