Dodaj do ulubionych

W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńskie

24.12.10, 10:02
Czas refleksji swiątecznej temu sprzyja

odwołajcie
oszczerstwa jakimi obrzuciliscie Prezydenta, Generała, Pilotów

przykład dał pasjonat badania katastrofy - absurdello\
forum.gazeta.pl/forum/w,1157,120197039,120197039,A_jezeli_bylo_po_prostu_tak_.html
po 8 m-cach nie znaleziono sladu dowodów by nacisk był

ten motyw zostal społęczeństwu polskiemu podsuniety
\przez służby rosyjskie

a żądne sensacji media rozdmuchaly

po 8 m-cach już wiadomo że zadnych dowodów w tej sprawie ( rzekomych nacisków) nie ma




także nie ma dowodów ze to wina pilotów
( sam fakt podchodzenia do lądowania nie jest powodem katastrofy - jest zapewne błędem
ale nie po powodem zanurkowania samolotu 2km przed lotniskiem)


Na etapie sledztwa winno rozpatrywac się równolegle wszystkie hipotezy- jak deklaruje prokuratura:
- wina pilotów
- wina kontrolerów
- awaria techniczna
- zakłócanie radioelektroniczne
-zamach terrorystyczny


i zbieranie przeslanek , dowodów w każdym

może powody i przebieg zdarzenia były złozone
Obserwuj wątek
    • kecawa Trudno w wychodzącym z postkolonializmu kraju.. 24.12.10, 10:34
      Trudno w wychodzącym z postkolonializmu kraju o refleksje natury moralnej. Inne zachowania siały się dla wielu lemingów aksjomatami.

      pozdrawiam serdecznie kecaw
      • rzewuski1 czyli neigracz mamy klamac? 24.12.10, 10:40
        upiększać rzeczywistość?

        księża nasz rozgrzeszą?
        • kecawa Re: czyli neigracz mamy klamac? 24.12.10, 10:45
          jedynie uświadomić sobie, że te wszystkie informacje z GW to nadinterpretacja lub wierutna nieprawda!!

          Jak można czerpać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości z GW czy TVN 24 ? Jaka można twierdzić że Wajda jest autorytetem moralnym w momencie gdy on broni pedofila ?
          • rzewuski1 Re: czyli neigracz mamy klamac? 24.12.10, 11:08
            sam sobie musisz uświadomić ze GW nie tylko kłamie
            często mija się z prawda jednak nie zmienia to nic co oceny ekspertów dotyczących tej katastrofy


            nie lubię gazet wyborczej ale w porównaniu z Gazeta Polska i jedyna prawda jaka ona głosi jest naprawdę oaza rozsądku i umiaru

            możesz nienawidzić GW ale to nic nie zmienia
            samolot nie powinien w ogóle wystartować
          • wos9 Najlepsze są media Rydzola. Sama prawda z nich pły 24.12.10, 12:40
            nie!

            kecawa napisał:

            > jedynie uświadomić sobie, że te wszystkie informacje z GW to nadinterpretacja l
            > ub wierutna nieprawda!!
            >
            > Jak można czerpać wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości z GW czy TVN 24 ? Ja
            > ka można twierdzić że Wajda jest autorytetem moralnym w momencie gdy on broni p
            > edofila ?
          • normcz1 To i tak jego najmniejsza z popełnionych POdłości! 26.12.10, 21:21
            kecawa napisał: Jak można twierdzić że Wajda jest autorytetem moralnym w momencie gdy on broni pedofila ?
        • niegracz Re: czyli nie rzucac oszcerstw 24.12.10, 13:00
          rzewuski1 napisał:

          > upiększać rzeczywistość?
          >.
          nie rzucac oszcerstw
          nie wydawac wyroków bez dowodów

          > księża nasz rozgrzeszą?
          .
          was?
          Ja jestem wolnomyslicielem i obserwatorem niezależnym

          nie identyfikuje się z żadna partia
          nie nalezę do żadnego koscioła czy wyznania
          • volupte01 Re: czyli nie rzucac oszcerstw 24.12.10, 13:07
            Ale teoria spiskowa ( zamach) bije z twojego postu jasnym swiatłem:-) Niestety najbardziej prawdopodobna przyczyna jest rozdęte ego . Nie ma bezdyskusyjnego powodu, ale na jakichś zamach jest jeszcze mniej, a właściwie wcale.
        • normcz1 [...] 26.12.10, 21:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • humbak Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 24.12.10, 10:53
      A co z obrzucanymi jeszcze gorszymi zarzutami przedstawicielami rządów polskiego i rosyjskiego?
      • joannabarska Czekac! Nie pali się! 24.12.10, 12:26
        Cierpliwosci! Sa badania katastrof trwające i kilkanascie lat...No i troche logiki. Jaki sens powodowac katastrofe czyjegos samolotu na wlasnym terytorium? Nie moge spokojnie czytac bzdurzenia na ten temat .
        • paradise666 Re: Czekac! Nie pali się! 24.12.10, 12:33
          POPIS nie dopuści do poznania prawdy o Smoleńsku .
          Kompromituje ona bowiem rządy prawicy w Polsce .
        • normcz1 A właśnie,że się pali,Babciu!Dowody są niszczone 26.12.10, 22:41
          joannabarska napisała: Czekac! Nie pali się!
          Sa badania katastrof trwające i kilkanascie lat..

          ---> i to bezpowrotnie, zeznania fałszowane, zmieniane ... Znasz takie przypadki z innych śledztw?
      • normcz1 Nie łżyj!Znasz choć jeden bezpodstawny zarzut??? 26.12.10, 21:24
        humbak napisał: A co z obrzucanymi jeszcze gorszymi zarzutami przedstawicielami rządów polskiego i rosyjskiego?
        • kzet69 Re: Nie łżyj!Znasz choć jeden bezpodstawny zarzut 26.12.10, 21:56
          normcz1 napisał:

          > humbak napisał: A co z obrzucanymi jeszcze gorszymi zarzutami przedstawicielam
          > i rządów polskiego i rosyjskiego?

          Kiciuśku od łgarstw na NK to ty właśnie jesteś specjalistą....
        • humbak Re: Nie łżyj!Znasz choć jeden bezpodstawny zarzut 28.12.10, 08:42
          1. Naucz się czytać
          2. Przeczytaj post inicjujący
          3. Przeczytaj mój post
          4. Przeczytaj swój post
          5. Napisz czy udało Ci się wyciągnąć wnioski
          • normcz1 1,2,3,4,5 - wykonane! 28.12.10, 15:24
            humbak napisał: 1...

            ---> A teraz stosownie do punktu 3: "A co z obrzucanymi jeszcze gorszymi zarzutami przedstawicielami rządów polskiego i rosyjskiego?" oczekuję, że podasz te "jeszcze gorsze..." i przeprowadzisz analizę porównawczą.
            • humbak Re: 1,2,3,4,5 - wykonane! 29.12.10, 08:06
              No wybacz Normals, ale jeśli twoim zdaniem spiskowanie z przedstawicielami obcego państwa i zorganizowanie zamachu na głowę państwa, co jest zarzucane przedstawicielom obecnej ekipy rządzącej nie jest twoim zdaniem gorsze od zaniedbań organizacyjnych i nakłaniania do złamania procedur, a przez to nieumyślne spowodowanie śmiercie, to już nie jest mój problem.
    • venus99 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 24.12.10, 12:42
      w tym dniu,podobnie jak we wszystkich poprzednich i nastepnych możesz jedynie przeprosić za nieustającą głupotę,festiwał kłamstw,paranoicznych oskarżeń i spieprzaj w milczeniu....
    • prynsztarn Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 24.12.10, 13:06
      Czy gdyby piloci zgodnie z przepisami nie widząc ziemi na wysokości 110 metrów przerwali procedurę podejścia i odlecieli na lotnisko zapasowe dalsze zdarzenia miałyby miejsce?
      Tylko i wyłącznie na to odpowiedz.

      Dla ułatwienia pytanie pomocnicze: Gdy na mostek o dopuszczalnej oznakowany jako o nośności 3,5 tony wjedzie kierowca ciężarówki i go zarwie to wina będzie serwisu, dostawcy oświetlenia, asfaltu czy może wypadkiem kierowcy-idioty?
      • niegracz Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 24.12.10, 22:58
        prynsztarn napisał:

        > Czy gdyby piloci zgodnie z przepisami nie widząc ziemi na wysokości 110 metrów
        > przerwali procedurę podejścia i odlecieli na lotnisko zapasowe dalsze zdarzenia
        > miałyby miejsce?
        > Tylko i wyłącznie na to odpowiedz.
        .....
        zadajesz pytanie retoryczne i oczekujesz odpowiedzi ? :))))
        >
        > Dla ułatwienia pytanie pomocnicze: Gdy na mostek o dopuszczalnej oznakowany jak
        > o o nośności 3,5 tony wjedzie kierowca ciężarówki i go zarwie to wina będzie se
        > rwisu, dostawcy oświetlenia, asfaltu czy może wypadkiem kierowcy-idioty?
        .
        sugerujesz wine pilotów ?
        na jakiej podstawie ?- doniesien medialnych
        nagonki prasowej ?
        Moze choc w takim dniu bys sie powstrzymał od insynuacji

        Póki co przycyzna katastrofy jest nieznana

        mozliwe sa rózne przyczyny: pojedyncze lub złozone

        - wina pilotów
        -awaria
        - błedne naprowadzanie przez kontolerów
        - zakłócenia radioelektroniczne
        - zamach terrorystyczny

        Jakie były przyczyny dopiero się okaze

        Na tym etapie analizowane winny byc wszelkie fakty i oklicznosci

        np. taki fakt:
        - samolot nie leciał po scieżce schodzenia okreslonej w dokumentacji lotniska Smoleńsk
        cvo prawda wszedł na scieżke idealnie - bez pomocy obsługi naziemnej wyłącznie korzystajac z urządzen nawigacyjnych Tu-154
        wszedł na scieżke w odłegłosci 10 km a juz w odłegłosci 6 km od pasa był poza sciezką
        ( powyzej)
        to jest konkretna sprawa do zbadania- dlaczego tak sie stało
        przecież 4 km wczesniej trafił w punkt w przestrzeni okreslony tylko przez wspołrzędne
        a w kolejny punkt w przestrzeni już nie

        - blad załogi ? ale dlaczego kontroler informował na kursie na scieżce

        I dalej:
        gdyby lecieli po prawidłowej scieżce schodzenia która ma nachylenie ok.,2,6 stopnia

        a nie tak jak to miało miejsce na ostatnich 4 km z nachyleniem prawie 6 stopni
        to w identycznych warunkach pogodowych , widocznosci samolot odszedł by na drugi krąg ( jeżeli opierąc sie na stenogramie i opiniach rosyjskich pilotów Tu-154: [izabrakło 6-10m by wyprowadzić maszynę[/i]

        Zbadanie dlaczego samolot leciał po niewłasciwej ścieżce -jest istotne dla okreslenia przyczyn katastrofy.
        • hal9000 Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 24.12.10, 23:04
          prynsztarn napisał:
          Czy gdyby piloci zgodnie z przepisami nie widząc ziemi na wysokości 110 metrów przerwali procedurę podejścia i odlecieli na lotnisko zapasowe dalsze zdarzenia miałyby miejsce?
          Tylko i wyłącznie na to odpowiedz.


          niegracz napisał:
          zadajesz pytanie retoryczne i oczekujesz odpowiedzi ? :))))


          Skoro pytanie jest retoryczne to odpowiedz jest oczywista - czyli nie powinni schodzić poniżej 110 metrów ;) Czemu więc wpisujesz te bzdury???
          • niegracz Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 25.12.10, 09:08
            hal9000 napisał:

            > Czy gdyby piloci zgodnie z przepisami nie widząc ziemi na wysokości 110 metrów
            > przerwali procedurę podejścia i odlecieli na lotnisko zapasowe dalsze zdarzenia
            > miałyby miejsce?
            > >
            > niegracz napisał:
            > zadajesz pytanie retoryczne i oczekujesz odpowiedzi ? :))))

            >
            > Skoro pytanie jest retoryczne to odpowiedz jest oczywista - czyli nie powinni s
            > chodzić poniżej 110 metrów ;) Czemu więc wpisujesz te bzdury???
            ..
            Czemu wypisujesz bzdury ?

            Samo podejscie do ladowania nie jest powodem katastrofy?
            Załozmy ze samolot zszedł by na ok 80 m przy prawidlowej scieżce schodzenia-
            predkosc opadania wynosi wtedy 3 m /sek
            Jest dosc czasu by po komendcie Odchodzimy - gdyz warunki na wysokosci decyzji ( lub troche ponizej ) były niedopusczzlane dla podjęcia ladowania)
            samolot spokojnie mogł odejsc na drugi krąg:
            przy normalnych parametrach podejścia do lądowania opadanie o 30 m trwa 10 sekund

            jest duzy nadmiar wysokosci by samolot bezpiecznie odszedł



            O ile wiec nie sposób nie zgodzic się ze stwierdzeniem
            że błedem było podejście do lądowania - gdyż parametry widocznosci były ponizej minimu
            to równiez trzeba stwierdzic ,ze samo podejscie do lądowania nie było przyczyną katastrofy.



            Ciekawe ,że przed Tu-154 podchodził do lądowania Il-76.
            A jakos w Rosji nie ma nagonki na pilotów i decydentów .
            • hal9000 Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 25.12.10, 18:27
              Załozmy ze samolot zszedł by na ok 80 m przy prawidlowej scieżce schodzenia- predkosc opadania wynosi wtedy 3 m /sek

              Mieli zejść na 100m i jeżeli nie zobaczą ziemi "odejść na drugi krąg". A oni odliczali spokojnie dalej w dół. To wszystko jeżeli chodzi o przyczynę katastrofy.
              • wariant_b Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 25.12.10, 20:08
                hal9000 napisał:
                > Załozmy ze samolot zszedł by na ok 80 m przy prawidlowej scieżce schodzenia

                Kawał polega na tym, że trzymając się parametrów decyzyjnych pilot nie ma
                możliwości lądowania - musi wykonać kolejny nawrót i drugie podejście.
                Żeby wylądować w odległości decyzyjnej 1000 metrów musi być na wysokości
                nie około 100 metrów (wysokość decyzyjna) a poniżej 70 metrów.
                Zatem zachowanie pilota jest całkowicie odmienne, gdy chce stwierdzić możliwość
                lądowania i wtedy, gdy chce wylądować.

                Drugi kawał polega na tym, że piloci obawiali się, że samolot nie zmieści się
                na pasie startowym, a nie że rozbije się o ziemię przed lotniskiem.
                Jak-40 wylądował tylko dlatego, że jego droga lądowania (ok. 450m) jest
                czterokrotnie krótsza, niż TU-154M. Piloci rozpoczęli lądowanie widząc
                oświetlenie pasa startowego (z wysokości ok. 70m, a nie regulaminowych 100)
                i wygląda na to, że również bez zgody wieży na lądowanie.
                W analogicznej sytuacji Tupolew rozbiłby się poza końcem pasa startowego.
                Ale przypuszczalnie załoga przeżyłaby i stanęła przed sądem.
                • niegracz Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 26.12.10, 21:04
                  wariant_b napisał:


                  > Kawał polega na tym, że trzymając się parametrów decyzyjnych pilot nie ma
                  > możliwości lądowania - musi wykonać kolejny nawrót i drugie podejście.
                  > Żeby wylądować w odległości decyzyjnej 1000 metrów musi być na wysokości
                  > nie około 100 metrów (wysokość decyzyjna) a poniżej 70 metrów.
                  > Zatem zachowanie pilota jest całkowicie odmienne, gdy chce stwierdzić możliwość
                  > lądowania i wtedy, gdy chce wylądować.
                  >
                  > Drugi kawał polega na tym, że piloci obawiali się, że samolot nie zmieści się
                  > na pasie startowym, a nie że rozbije się o ziemię przed lotniskiem.
                  > Jak-40 wylądował tylko dlatego, że jego droga lądowania (ok. 450m) jest
                  > czterokrotnie krótsza, niż TU-154M. Piloci rozpoczęli lądowanie widząc
                  > oświetlenie pasa startowego (z wysokości ok. 70m, a nie regulaminowych 100)
                  > i wygląda na to, że również bez zgody wieży na lądowanie.
                  > W analogicznej sytuacji Tupolew rozbiłby się poza końcem pasa startowego.
                  > Ale przypuszczalnie załoga przeżyłaby i stanęła przed sądem.

                  .
                  tere fere

                  kolejna hipoteza spiskowa
                  bez umocowania w faktach
                  • prynsztarn Opowiesz w końcu czy dalej zaciemniasz? 26.12.10, 21:23
                    Jakim prawem pilot zszedł z pełną świadomością poniżej 110m. mimo że nie widział ziemi.

                    Czy gdyby trzymał się prawa miała by miejsce cała dalsza sytuacja?

                    Weź na takie proste pytanko odpowiedz.
                    • niegracz Re: Opowiesz w końcu czy dalej zaciemniasz? 27.12.10, 23:02
                      prynsztarn napisał:

                      > Jakim prawem pilot zszedł z pełną świadomością poniżej 110m. mimo że nie widzia
                      > ł ziemi.
                      >
                      > Czy gdyby trzymał się prawa miała by miejsce cała dalsza sytuacja?
                      >
                      > Weź na takie proste pytanko odpowiedz.
                      .
                      proste ?
                      do tego właśnie służy sledztwo
                  • wariant_b Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 26.12.10, 21:39
                    niegracz napisał:
                    > tere fere

                    To policz mi kąt schodzenia dla punktu decyzyjnego (100, 1000) i wytłumacz wszystkim,
                    dlaczego prawidłowa ścieżka lądowania przebiegała na wysokości 70 m, a nie 110
                    nad bliższą radiolatarnią odległą od początku pasa o 1100 m.

                    I przypomnij nam ostatnią katastrofę na lotnisku międzynarodowym Domodedovo,
                    gdzie TU-154M wypadł poza pas startowy, również w warunkach fatalnej widzialności.
                    Z tym, że tamten Tupolew MUSIAŁ lądować awaryjnie, a nasz NIE MUSIAŁ I NIE POWINIEN.
                    • kzet69 Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 26.12.10, 21:59
                      Mylisz wysokośc decyzyjna z wysokościa nad bliższą latarnią, decyzyjna powinien osiągnac wcześniej niz 1100 przed pasem i nie widząc z niej ziemi, odejsc na drugi krąg, nie dolatując do blizszej, z tym że oni lecieli w ogóle "po swojemu" i " na czuja"...
                      • wariant_b Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 26.12.10, 22:33
                        kzet69 napisał:
                        > Mylisz wysokośc decyzyjna z wysokościa nad bliższą latarnią...

                        Decyzyjne są oba parametry - widzialność pozioma, która powinna wynosić co najmniej
                        1000 metrów i widzialność pionowa, która powinna być nie mniejsza niż 100 m.
                        Natomiast faktycznie nie widząc ziemi przy wysokości 100 m pilot powinien zaniechać
                        dalszych prób lądowania i skierować maszynę na lotnisko zapasowe.

                        Nie wiem, na ile prawdziwe jest, że dla tego pilota wysokością decyzyjną było 120m,
                        bo i taka informacja pojawiła się w internecie zaraz po katastrofie.
              • bogda35 Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 27.12.10, 16:32
                problem w tym,że jak wynika z dotychczasowych danych- wszystkie te loty rzadowe były przygotowywane "po polsku" - czyli byle jak Lotnisko - porzucone chaszcze z zrujnowana buda dla kontroli,bez nowoczesnych urzadzen w ogole nie powinno byc miejscem lądowania rzadowych samolotow.Przygotowanie treningowe pilotow- niedosta teczne. Lekcja z wypadku Casy - NICZEGO naszego naczalstwa nie nauczyła.Skład delegacji w jednym samolocie - zgroza! Najtragiczniejsze wypadki ostatnich lat - w Grenoble,w Austrii,Casy,zbieraczy jabłek - wszystkie spowodowane lekceważeniem przepisów i brawurą .Smoleńsk także.
              • niegracz Re: Odpowiedz na jedno, bardzo proste pytanie: 30.12.10, 14:01
                hal9000 napisał:
                >
                > Mieli zejść na 100m i jeżeli nie zobaczą ziemi "odejść na drugi krąg". A oni od
                > liczali spokojnie dalej w dół. To wszystko jeżeli chodzi o przyczynę katastrofy
                > .
                ..
                bzdura- całkowicie błedny wniosek

                nawigator odliczał - bo to nalezy do jego obowiązku
                podobnie to nie gra orkiestry na Titanicu do ostatniego momentu spowodowała jego zatoniećie

                nawigator odliczał na głos i dzieki temu kapitan wiedział jaka jest sytuacja
                jak bardzo, jak przerazajaco zła

                skoro 50 m nad ziemia ich predkosc zblziaznia się do ziemi wynosila ok 10 m sek
                to nawet gdyby byli nad płyta groziło to twardym zderzeniem z ziemią i katastrofa
      • normcz1 A jeśli ten znak stoi w połowie mostu,to czyja 26.12.10, 22:38
        prynsztarn napisał: Gdy na mostek o dopuszczalnej oznakowany jako o nośności 3,5 tony wjedzie kierowca ciężarówki i go zarwie

        ---> będzie wina, kierowcy???
        A właśnie z takim przypadkiem mamy tu do czynienia! :)
        Rada na przyszłość: Dla ułatwienia podawaj przykłady adekwatne do sytuacji zamiast takich "ni z gruszki ni z pietruszki".
    • pollack5 Re: Jest tylko jedna niejasność: LK czy JK 24.12.10, 23:05
      Jak by nie było, całą SPUŚCIZNĘ po Lk zawłaszczył JK.
      Z dobrodziejstwem inwentarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • wos9 Re: Jest tylko jedna niejasność: LK czy JK 25.12.10, 21:26
        pollack5 napisał:

        > Jak by nie było, całą SPUŚCIZNĘ po Lk zawłaszczył JK.
        > Z dobrodziejstwem inwentarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • hal9000 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 24.12.10, 23:06
      Czas refleksji swiątecznej temu sprzyja

      W twoim przypadku nie - dalej wypisujesz brednie :/
      • olga_w_ogrodzie Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 24.12.10, 23:25
        jeśli autor wierzący, to tym bardziej brzydkie, iż szczując powołuje się na czas świąt Bożego Narodzenia.
        • hal9000 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 24.12.10, 23:35
          jeśli autor wierzący...

          "Wierzący"... Jaki sens ma to słowo? Walczący z niewiernymi? :(
        • niegracz Re:W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńskie 25.12.10, 09:01
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > jeśli autor wierzący,
          .
          post napisany z pozycji obojetnej od swiatopoglądu religijnego
          - odwołuje sie to polskiej tradycji

          to tym bardziej brzydkie, iż szczując powołuje się na cza
          > s świąt Bożego Narodzenia.
          ..
          przeciwstawienie sie postawom brzydkim , szczuciu na ludzi ktorym winy ani nie udowodniono ani nie znaleziono istotnych przesłanek by ich obwiniąc
          określasz w ten sposób ?
          ij brzydko, brzydko
          • kropek35 w WIGILE zwierzeta przemawiaja... 25.12.10, 09:21
            Okazuje sie ze w WIGILE jednak zwierzeta wydaja ludzki głos.
            Takze barany i przemadrzałe osły....
            Ten Temat jest tego dobitnym przkładem, i oazuje sie ze paranoik guru osiagnał cel sprawiajac ze swieta miały byc dniami miłosci wyciszenia i rodzinnej radosci a sa dniami kolejnych hipotez i sensacyjnych teorii
            • all.correct Re: Jest tylko jedna niejasność: LK czy JK 25.12.10, 15:42
              Myśle, że to jednak Jarek wydał polecnie. Leszke by nie podskoczył Jarkowi.
    • volupte01 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 15:46
      Odwołuje oszczerstwo. Zamachu nie było.
      • all.correct Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 15:57
        volupte01 napisał:

        > Odwołuje oszczerstwo. Zamachu nie było.
        Jednak to Jarek kazał Lesiowi ?!!!
        • volupte01 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 18:51
          A kto to moze wiedzieć?
    • volupte01 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 20:00
      No tak , on wie , ale nie powie :-)
      • wos9 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 23:08
        volupte01 napisał:

        > No tak , on wie , ale nie powie :-)

        To już ostatnia jego szansa.
    • erg_samowzbudnik Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 20:55
      Podaj choć jeden dowód że nacisków nie było.Teoria spisku jest charakterystyczna dka jednistej z schizofrenią paranoidalną więc jedyną alternatywą Tworki ...niestety.
      • tojabogdan Tworki? niestety, to też nie pomoże 25.12.10, 21:22
        Tzw. niegracz to w gruncie rzeczy fotyga, wcielająca się w coraz to nową postać. A ta, jak wiadomo, to osobowość paranoiczna, tego nie da się leczyć. Jedyne, co można zrobić, to ograniczyć jej (jego) wpływ na jakiekolwiek procesy decyzyjne.
        Tutaj niech sobie pisze, to swoisty wentyl takiego typu myślenia.

        Nawiasem mówiąc, sam pomysł v. tytuł wątku) jest wewnętrzenie sprzeczny. Bo albo wigilia, czyli miłość, pojednanie, wybaczenie, zbratanie, albo dalsze jątrzenie (niezalżnie od tego, że oparte na paranoicznych przesłankach).
        Jemu pomoże jedynie tomografia komputerowa, najlpiej zamiast posiłków. Aż do skutku.

        Tworkerg_samowzbudnik napisał:

        > Podaj choć jeden dowód że nacisków nie było.Teoria spisku jest charakterystyczn
        > a dka jednistej z schizofrenią paranoidalną więc jedyną alternatywą Tworki ...n
        > iestety.
        • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 26.12.10, 21:03
          tojabogdan napisał:

          > Tzw. niegracz to w gruncie rzeczy fotyga, wcielająca się w coraz to nową postać
          ..
          ciekawe ze ludzie wariuja piszac o katasatrofie i wymyślajac najbardziej bzdurne hipotezy nacisku, szczura, pilotów idiotów

          podczas gdy takie zdarzenie jak przczyna katastrofa jest do ogarniecia tylko w kategoriach, racjonalnych, technicznych
          • snajper55 Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 26.12.10, 21:08
            niegracz napisał:

            > ciekawe ze ludzie wariuja piszac o katasatrofie i wymyślajac najbardziej
            > bzdurne hipotezy nacisku, szczura, pilotów idiotów
            >
            > podczas gdy takie zdarzenie jak przczyna katastrofa jest do ogarniecia
            > tylko w kategoriach, racjonalnych, technicznych

            A cóż jest racjonalnego w lądowaniu na ślepo, bez umożliwiających to przyrządów??? W jakich to kategoriach technicznych chcesz taki kretynizm ogarniać?

            S.
            • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 26.12.10, 21:26
              snajper55 napisał:

              > niegracz napisał:

              > A cóż jest racjonalnego w lądowaniu na ślepo, bez umożliwiających to przyrządów
              > ??? W jakich to kategoriach technicznych chcesz taki kretynizm ogarniać?
              ..
              znasz wyniki sledztwa

              Czy sledztwo zostało zakończone ze juz tak zdecydowanie wyrokujesz?

              Wg mnie na tym etapie brak podstaw do okreslenia przyczyny katastrofy.

              Nie wykluczam że mógł to byc tylko bład pilota -ale sadzac na podstawie takich informacji
              jak stenogram, komunikat MAk, zdjecia
              jest to mało prawdopodobne.
              ( jak masz cos konkretnego do powiedzenia - to jest forum Katastrofa)


              Pytania kontrolne do Ciebie
              ( odpowiedź okręsli czy masz elementarną wiedzę z fizyki i czy posiadasz umiejetność logicznego rozumowania w sprawach technicznych)
              Pytania kontrolne:
              Gdy spacerujesz po płaskim podłożu znajdujesz się w fazie podparcia - na jednej nodze- to jaki cieżar przenosi ta noga( nie masz plecaka ani innego obciążenia)
              - równy ciężarowi ciała
              - ok, dwa razy większy niz ciężar ciała
              - cztery razy wiekszy niz cięzar ciała

              ( oczywiście rozważamy tu model uproszczony i dlatego przyjmujemy ze dokładność odpowiedzi może mieć odchyłkę od rzeczywistej wartości np. + - 10%)

              I pytanie pomocnicze 2

              - Gdy schodzisz po schodach to jakie przeciążenie działa na ciebie:
              - miedzy 1,1 a 1,5 g

              - miedzy 3 a 5 g

              miedzy 6 a 9 g ?


              • snajper55 Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 26.12.10, 21:30
                niegracz napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > niegracz napisał:
                >
                > > A cóż jest racjonalnego w lądowaniu na ślepo, bez umożliwiających to przy
                > rządów
                > > ??? W jakich to kategoriach technicznych chcesz taki kretynizm ogarniać?
                > ..
                > znasz wyniki sledztwa

                Nie jest potrzebna znajomość wyników śledztwa aby wiedzieć, jakie były tam warunki pogodowe. Nie jest potrzebna znajomość wyników śledztwa aby wiedzieć, iż lotnisko nie było wyposażone w sprzęt umożliwiający lądowanie na przyrządach.

                > Czy sledztwo zostało zakończone ze juz tak zdecydowanie wyrokujesz?

                Nie jest potrzebna znajomość wyników śledztwa, aby oceniać lądowanie na ślepo na lotnisku nie mającym sprzętu do takiego lądowania za kretyństwo i skrajną nieodpowiedzialność.

                S.
                • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 27.12.10, 21:48
                  snajper55 napisał:

                  > Nie jest potrzebna znajomość wyników śledztwa, aby oceniać lądowanie na ślepo n
                  > a lotnisku nie mającym sprzętu do takiego lądowania za kretyństwo i skrajną nie
                  > odpowiedzialność.

                  Prawie się zgadzam z taka opinią ale
                  - napisałbym inaczej:
                  Nie jest potrzebna znajomość wyników śledztwa, aby oceniać lądowanie n
                  > a lotnisku nie mającym sprzętu do lądowania przy podstawie chmur poniżej 100m za kretyństwo i skrajną nie odpowiedzialność.

                  .'
                  Tylko ze to nie ten temat.

                  Katastrofy nie spowodowało zniżenie sie samolotu do wysokości decyzji.

                  Samolot bez widocznosci może bez trudu - majac takie wyposażenie naiwgacyjne jak mial Tu-154 zejśc na 100 m i przy braku widocznosci spokjnie , bezpiecznie odleciec.
                  Przy zachowaniu sciezki schodzenia - jak w dokumentacji lotniska Smoleńsk- czyli schodzeniu pod katem ok.2,6 stopnia i predkości opadania ok 3 m/sek
                  piloci mają jeszcze do 20 sekund( to bardzo dużo) by przerwać schodzenie , wyrownac lot i odlecieć( odliczam ostatnie 10 sek. z wiadomych wzgledów- to juz za nisko by wykonac taki manewr)


                  Co więc spowodowało katastrofe?

                  Dodajmy ze także radar na lotnisku Smoleńsk ma wystarczające parametry by prowadzić samolot po scieżce schodzenia do wysokosci decyzji awieć pod katem ok. 2,6 stopnia i prędkości schodzenia ok 3 m/sek.

                  Nawet wieć gdyby doszło do jakichs błedów wskazań czy interpretacji wskazań przez załogę

                  kontroler mial mozliwości prowadzenia samolotu po sćieżce do wysokości decyzji.
                  Jak to więc sie stało że samolot zanurkował w jar ?

                  M.in to winno wyjaśnić sledztwo.
                  • wariant_b Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 27.12.10, 22:41
                    niegracz napisał:
                    > Katastrofy nie spowodowało zniżenie sie samolotu do wysokości decyzji.

                    Katastrofę spowodowała próba lądowania w fatalnych warunkach na lotnisku
                    nie przystosowanym do przyjmowania samolotów w takich warunkach.

                    > Przy zachowaniu sciezki schodzenia - jak w dokumentacji lotniska Smoleńsk-
                    > czyli schodzeniu pod katem ok.2,6 stopnia i predkości opadania ok 3 m/sek
                    > piloci mają jeszcze do 20 sekund

                    Piloci mają tylko 5-9 sekund między uzyskaniem kontroli wzrokowej
                    a momentem lądowania, jeśli widzialność faktycznie wynosiła 400/50.
                    Natomiast osiągnąwszy punkt decyzyjny (1000, 100) muszą schodzić pod
                    kątem prawie dwukrotnie większym niż wspomniane 2,3 stopnia.
                    Nie widząc ziemi z wysokości 100 metrów pilot nie ma prawa schodzić niżej.

                    > Dodajmy ze także radar na lotnisku Smoleńsk ma wystarczające parametry
                    > by prowadzić samolot po scieżce schodzenia do wysokosci decyzji

                    Owszem - do wysokości decyzji, ale nie dalej. Zgodnie z informacjami podawanymi
                    w internecie potem zdarza się, że radar może gubić samolot.

                    > kontroler mial mozliwości prowadzenia samolotu...

                    Żaden kontroler nie ma możliwości prowadzenia samolotu.
                    Może w tym najwyżej pomagać, ale lądowanie należy do pilota.
                    • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 27.12.10, 22:56
                      wariant_b napisał:

                      > Żaden kontroler nie ma możliwości prowadzenia samolotu.
                      > Może w tym najwyżej pomagać, ale lądowanie należy do pilota.
                      ..
                      otóż ma

                      czepiasz się słówek a le wiadomo o co chodzi

                      podobny radar (tylko starszy , znacznie starszy)
                      mieli Ameryklanie w 1948 na Tempelhof
                      a samoloty transportowe lądowały
                      cały rok cała dobe także przy mgle opadach deszczu sniegu

                      rekord sprowadzenia samolotu po śceiżce pobił pewnego razu kontroler który sprowadził samolot przy zerowej widocznosci
                      - nastpił bład - mimo zamkniecia lotniska samolot podchodził do lądowania
                      wylądował ale 20 minut zajeło obsłudze lotniska znalezienie samolotu na lotnisku
                      - jeździli jeepem i szukali go na płycie - ttak była widocznosc

                      dodajmy: w 1949 urzadzenia nawgacyjne w jakie był wyposazony C-54 były 100 razy gorsze niz te jakie miał Tu-154 w 2010 roku


                      rosyjskie przepisy okreslaja jakie sa dopusczalne odchyłki odsciezki przy podchodzeniu do ladowania wg wskazówek kontolera i uzyciu radaru typu RSP-6 RSP-10 ( system PAR)
                    • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 28.12.10, 20:50
                      wariant_b napisał:

                      > Katastrofę spowodowała próba lądowania w fatalnych warunkach na lotnisku
                      > nie przystosowanym do przyjmowania samolotów w takich warunkach.
                      >.
                      Twoim zdaniem.
                      Nie ma dowodów ,że lądowania- uzgodnili z kontrolerem że spróbuja podejśc a jak nie będzie widoczności - odejda na drugi krag.


                      > Piloci mają tylko 5-9 sekund między uzyskaniem kontroli wzrokowej
                      > a momentem lądowania, jeśli widzialność faktycznie wynosiła 400/50.
                      > Natomiast osiągnąwszy punkt decyzyjny (1000, 100) muszą schodzić pod
                      > kątem prawie dwukrotnie większym niż wspomniane 2,3 stopnia.

                      ..
                      Cos mylisz:
                      sciezka schodzenia ma stały kąt


                      prestige-pr.ru/metodika-ustraneniya-otklonenij-samoleta-ot-osi-vpp-i-glissady-pri-avtomaticheskom-i-direktornom-zaxode-na-posadku.html
                      dodatkowo Tu-154 wyposazony jest w automatyczny system ostrzegajaćy pilota gdy samolot wychodzi poza maks. odchyłki sciezki ( glissady(
                      www.flightgear.ru/wiki/index.php/%D0%A2%D1%83-154%D0%91_%D0%92%D0%B8%D0%B4%D1%8B:_%D0%9F%D0%B0%D0%BD%D0%B5%D0%BB%D1%8C_%D0%BA%D0%B0%D0%BF%D0%B8%D1%82%D0%B0%D0%BD%D0%B0
                      wskazxnik oznaczony numerem 163

                      > > Dodajmy ze także radar na lotnisku Smoleńsk ma wystarczające parametry
                      > > by prowadzić samolot po scieżce schodzenia do wysokosci decyzji
                      >
                      > Owszem - do wysokości decyzji, ale nie dalej. -
                      przecież napisałem to samo. Po co powtarzasz ?
                      • wariant_b Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 29.12.10, 12:23
                        niegracz napisał:
                        > Nie ma dowodów, że lądowania...

                        Oczywiście - przecież lądowania w Smoleńsku w ogóle nie było w planie.
                        Mieli sobie tylko polatać i wrócić. Nieprawdaż? Nikt nie zamierzał tam lądować.

                        > Cos mylisz: sciezka schodzenia ma stały kąt

                        Ale nie przebiega ona przez punkt (1000, 100).
                        Żeby zejść poniżej 100 metrów pilot musi widzieć ziemię już z wysokości 100m.
                        I nie ma prawa zejść niżej, żeby ją poszukać. Ale jeśli nie zejdzie - nie wyląduje.
                        Początek pasa musi widzieć z odległości 1000m, by kontynuować lądowanie.
                        Jeśli pilot ma kontakt wzrokowy z ziemią, wskazania przyrządów mają znaczenie
                        pomocnicze, zwłaszcza przy kiepsko wyposażonym lotnisku.

                        > przecież napisałem to samo. Po co powtarzasz ?
                        Nie napisałeś, że wysokość decyzji osiągnął 10:40:42 i do tego momentu nic nie
                        wróżyło katastrofy. I tu w zasadzie rola radarów naprowadzających się kończy.
                        Potem kilka sekund leciał równolegle do ziemi, a potem zaczął opadać, zaś ziemia
                        się wznosić.
                        • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 29.12.10, 17:19
                          wariant_b napisał:

                          > Oczywiście - przecież lądowania w Smoleńsku w ogóle nie było w planie.
                          > Mieli sobie tylko polatać i wrócić. Nieprawdaż? Nikt nie zamierzał tam lądować.
                          .
                          kpisz czy o drogę pytasz ?

                          przeceiż jest znany stenogram rozmów:
                          zejscie do wysokosci decyzji - jak nie ma warunków - odejście- uzgodnione z kontrolerem
                          >
                          niegracz> > Cos mylisz: sciezka schodzenia ma stały kąt
                          >
                          > Ale nie przebiega ona przez punkt (1000, 100).
                          > Żeby zejść poniżej 100 metrów pilot musi widzieć ziemię już z wysokości 100m.
                          > >
                          >niegracz: > przecież napisałem to samo. Po co powtarzasz ?
                          >wariant_b napisał: Nie napisałeś, że wysokość decyzji osiągnął 10:40:42 i do tego momentu nic nie wróżyło katastrofy. \
                          ..
                          a ty nie napisałes wielu rzeczy np, że na 4 km przed lotniskiem byli ponad 100m ponad górna odchyłka ściezki a kontroler informował ich: na scieżce na kursie

                          nie napisałes że taka odchylka wrózyła juz katastrofe i kontoler winien zażadac przerwania podejścia, skoro zaloga nie potrafi utrzymac się na ścieżce

                          I tu w zasadzie rola radarów naprowadzających się kończy.
                          > Potem kilka sekund leciał równolegle do ziemi, a potem zaczął opadać, zaś ziemi
                          > a się wznosić.
                          .
                          z tym wznoszeniem to lekka przesada skoro uderzył brzoze na wysokości 6m nad ziemia
              • wariant_b Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 26.12.10, 21:52
                niegracz napisał:
                Czy sledztwo zostało zakończone ze juz tak zdecydowanie wyrokujesz?

                W kwestii przyczyn katastrofy lotniczej, w zasadzie tak - MAK jest w stadium pisania końcowego
                raportu po uwzględnieniu uwag strony polskiej. Nie znamy szczegółów, ale wiemy, że nie bardzo
                są one dla strony polskiej korzystne i domyślamy się dlaczego.

                > Nie wykluczam że mógł to byc tylko bład pilota -ale sadzac na podstawie
                > takich informacji jak stenogram...

                Na podstawie takich informacji jak niekompletny stenogram nieodpowiedzialność
                załogi i dysponenta lotu jest aż zanadto widoczna.

                > Pytania kontrolne do Ciebie
                > Gdy spacerujesz po płaskim podłożu znajdujesz się w fazie podparcia...

                Statycznie ciężar ciała.

                > - Gdy schodzisz po schodach to jakie przeciążenie działa na ciebie:
                Przy spokojnym schodzeniu po standardowych schodach średnio ok. 1.4 g

                A teraz pytanie pomocnicze dla ciebie:
                - jakie są typowe obrażenia po chwilowym przeciążeniu równym 10g?
                • niegracz Re: przeciażenie, fizyka katastrof 30.12.10, 16:20
                  wariant_b napisał:

                  > niegracz napisał:
                  > > Pytania kontrolne do Ciebie
                  > > Gdy spacerujesz po płaskim podłożu znajdujesz się w fazie podparcia...
                  >
                  > Statycznie ciężar ciała.
                  >
                  > > - Gdy schodzisz po schodach to jakie przeciążenie działa na ciebie:> Przy spokojnym schodzeniu po standardowych schodach średnio ok. 1.4 g
                  >
                  ..
                  odpowiedzi prawidłowe
                  jestem mile zaskoczony :)))
                  jest to zreszta poziom elementarny ze szkolnej fizyki

                  ale poziom niedostepny dla większości dyskutantów o katastrofie smoleńskiej

                  Moja sygnaturka wzięła sie stąd że na forum o katastrofie wszyscy
                  zwolennicy hipotezy nacisku i błedów pilotów sa zdania że przy takim spacerowaniu noga przenosi czterokrotny cięzar ciała co jest bzdurą. I upieraja sie przy tym zdaniu od wielu miesiecy. Co więcej tego który podaje własicwe rozwiązanie tego błahego temaciku o przeciażeniu przy spacerze czy schodzeniu po schodach wyzywaja od nieuków.

                  A temat ten pojawił sie jako uboczny w zwiazku z dyskusją jakie wywołała moja opinia
                  ze MAK te 100g jakie rzekomo działało na pasażerów w momencie katastrofy wział z sufitu.

                  Stosowne symulacje wykonane przez specjalistę z tytułem naukowym doktora pokazuja że

                  nawet przy zderzeniu czołowym z twardą ścianą samolotu pasażerskiego lecącego
                  z predkościa 321 km/h
                  na pasażerów w częsci ogonowej będzie działać tylko 29g


                  forensicaccident.com/Crash%20Analysis_.htm
                  O ile na pasażerów w przedniej częcsi kabiny działałoby przeciażenie 266g
                  to bisko ogona tylko 29 g
                  W przypadku katastrofy w Smolensku przeciązenie było znacznie mniejsze gdyż uderzenie o ziemię nastapiło prawdopodobnie przy kącie najwyżej 15/20 stopni
                  ( oczywiscie przeciażenie było rózne w róznych miejscach kadłuba)
                  • wariant_b Re: przeciażenie, fizyka katastrof 30.12.10, 17:30
                    niegracz napisał:
                    > jest to zreszta poziom elementarny ze szkolnej fizyki

                    Równie elementarne jest to, że przeciążenia nie są stałe i identyczne w każdym punkcie.
                    Mamy do czynienia z ludzkim ciałem, a nie punktem materialnym.
                    W końcu przeciążenie 1.4g nie powoduje zwichnięcia nogi w kostce, a schodzenie
                    ze schodów dość często. I w ten sposób możemy przejść do:

                    > Stosowne symulacje wykonane przez specjalistę z tytułem naukowym doktora...

                    Że wartość działających przeciążeń oceniana jest głownie na podstawie obrażeń ciała,
                    a nie wskazań czujników przylepionych na ciałach ofiar, a osoby które to wymyśliły
                    również nie są laikami w temacie, zaś katastrofa smoleńska nie jest pierwszą i jedyną.
                    Nie ma żadnego powodu, by przeciążenie 10g porozrywało ciała akurat w tym przypadku,
                    skoro w innych do tego nie wystarcza.
                    • niegracz Re: przeciażenie, fizyka katastrof 30.12.10, 19:29
                      wariant_b napisał:

                      > niegracz napisał:
                      > > jest to zreszta poziom elementarny ze szkolnej fizyki
                      >
                      > Równie elementarne jest to, że przeciążenia nie są stałe i identyczne w każdym
                      > punkcie.
                      > Mamy do czynienia z ludzkim ciałem, a nie punktem materialnym.
                      > W końcu przeciążenie 1.4g nie powoduje zwichnięcia nogi w kostce, a schodzenie
                      > ze schodów dość często.
                      ..
                      to wg ciebie jakie przeciażenie ciała na ciało człowieka przy schodzeniu ze schodów?
                      wracamy do punktu wyjścia:
                      - 1-1,5g
                      - 2,5-4
                      czy może 5-6g ?

                      co do skrecenia kostki to mylisz pojecia
                      - mylisz punktowy nacisk na jakiś fragment ciała np kostki ( złe ustawienie stopy)
                      z przeciażeniem jakiemu poddawane jest ciało
                      skrecenie kostrki przy przeciażeniu na cale cialo 1,2-1,4 g jest niczym nadzwyaczjnym


                      > Że wartość działających przeciążeń oceniana jest głownie na podstawie obrażeń c
                      > iała, a nie wskazań czujników przylepionych na ciałach ofiar, a osoby które to wymyśl
                      > iły również nie są laikami w temacie, zaś katastrofa smoleńska nie jest pierwszą i
                      > jedyną.
                      . \
                      widzę że i na ciebie podziałała retoryka MAK :))
                      specjalnie użyto madrych słów ( badania traesologiczne)
                      rzucono te 100g i to w pozycji odwróconej
                      by gawiedź juz o nic nie pytała


                      katastrofa samolotu pasażerskiego Bombardier CRJ-100 \Rosja
                      pozycja odwrócona
                      prędkość zderzenia podobna

                      tuz po starcie
                      a wiec przy maksymalnym ciągu silników
                      przechyla się zaczepia skrzydłem o podłoże
                      nastepnie przekręca się grzbietem do dołu i uderza o podłoże
                      załoga 3
                      + 18 pasażerów
                      nikt nie zginał

                      7 pasażerów hospitalizowano
                      tu foto
                      jak wygląda samolot po uderzeniu o podłoże z prędkością
                      prawie
                      www.avianews.com/incidents/2008/february/14.htm
                      drugoi.livejournal.com/2520161.html
                      a tu drugi bombardier który spadł po starcie na plecy
                      Moskwa Wnukowo
                      na pokładzie tylko załoga - 3 osoby
                      nikt nie zginał
                      www.flightglobal.com/articles/2009/07/20/329801/moscow-crj-crash-inquiry-blames-wing-icing-again.html
                      • wariant_b Re: przeciażenie, fizyka katastrof 30.12.10, 23:25
                        niegracz napisał:
                        > to wg ciebie jakie przeciażenie...

                        Przyspieszenie to tylko druga pochodna z drogi po czasie.
                        To, że dysk w notebooku wytrzymuje w czasie pracy przyspieszenia do 300g
                        nie oznacza, że przewidziano możliwość pracy w czasie katastrof lotniczych,
                        tylko że przemieszczenie głowicy o mniej niż grubość włosa w czasie mierzonym
                        w milisekundach oznacza kolosalne przyśpieszenia.

                        > widzę że i na ciebie podziałała retoryka MAK :))

                        Gdyby podziałała, z tabelki którą przedstawiasz wnosiłbym, że strasznie
                        niedoszacowali te przeciążenia. Zwłoki w kawałkach, popatrzmy... 100g to nie jest.

                        ---
                        Dzięki za info o Bombardierze, mam nadzieję że nie kupią takiego badziewia dla VIP-ów.
                        • niegracz Re: przeciażenie, fizyka katastrof 31.12.10, 09:55
                          wariant_b napisał:


                          > > widzę że i na ciebie podziałała retoryka MAK :))
                          >
                          > Gdyby podziałała, z tabelki którą przedstawiasz wnosiłbym, że strasznie
                          > niedoszacowali te przeciążenia. Zwłoki w kawałkach, popatrzmy... 100g to nie je
                          > st.


                          ,,
                          przykre ale zaczynasz coraz bardziej rżnąc głupa
                          - ponieważ nie masz argumentów

                          dlatego unikasz wymiany opinii na temat faktów które sa niezgodne z obrazkiem katastrofy jaki sobie stworzyłes na podstawie błędnych informacji

                          powtarzam:
                          co najmniej dwa ciała były w całości , ani nie były zmiażdzone

                          z duż doza prawdopodobienstwa( nalezałoby sprawdzić) te osoby nie siedziały obok siebie

                          na te osoby nie zadziałało - zgodnie z Tabela uszkodzen ofiar katastrof
                          wiećej niz 30 zapewne - nie wiećej niz 20g

                          obok tych osób siedziały tez inne osoby
                          mozna założyc że co najmniej i na tych najbliższych im pasazerów( z tyły z przodu, obok) nie zadziałało wiećej niż 30g( zapewne nie wiećej niż 20g)

                          co najmniej wiec na kilkanascie osób nie działało wiećej niz 30g
                          co juz obala klamstwo MAK

                          Sekcje zwłok robiono w pospiechu - nie dopuszczjąc Polaków?

                          A przeciez pospiechu nie było.

                          Co ukrywaja Rosjanie ?
                          • wariant_b Re: przeciażenie, fizyka katastrof 31.12.10, 12:12
                            niegracz napisał:
                            > przykre ale zaczynasz coraz bardziej rżnąc głupa - ponieważ ...

                            Ponieważ z wykształcenia jestem matematykiem.

                            Więc jeśli tabela podaje orientacyjny poziom uszkodzeń ciała skutkiem przeciążeń
                            w wypadkach lotniczych, to wiem, że stosuje się ona do wszystkich tego typu
                            wypadków. Zresztą kolejowych czy samochodowych po niewielkich modyfikacjach również.

                            > powtarzam: co najmniej dwa ciała były w całości , ani nie były zmiażdzone...

                            Które - to może wystąpimy o ekshumację?
                            Być może ktoś umarł na zawał lub raka płuc i błędnie mu wpisali przyczynę zgonu.

                            > Sekcje zwłok robiono w pospiechu - nie dopuszczjąc Polaków?
                            > A przeciez pospiechu nie było.

                            Oczywiście, że nie. Jesień to dobra pora na pogrzeby.
                            Do tego czasu można było wszystkie wątpliwości wyjaśnić.
                            Nawet sondaż na temat pochówku na Wawelu przeprowadzić.

                            > Co ukrywaja Rosjanie ?
                            Mechanizm decyzji o nie zamknięciu lotniska oraz dane objęte ich tajemnicą wojskową.
                            My z kolei ukrywamy informacje o mechanizmach decyzji o organizacji tej wyprawy
                            oraz o sytuacji w naszym lotnictwie wojskowym.
                            Każdy ukrywa to, co jego zdaniem powinien ukryć.
                            • niegracz Re: przeciażenie, fizyka katastrof 31.12.10, 15:29
                              wariant_b napisał:
                              > Ponieważ z wykształcenia jestem matematykiem.
                              .
                              aha, dlatego jestes taki cienki z fizyki katastrof
                              ja mam niezłe wykształcenie z fizyki
                              to moja ulubiona dziedzina wiedzy i przerabiałem ja pasjami

                              >
                              > Więc jeśli tabela podaje orientacyjny poziom uszkodzeń ciała skutkiem przeciąże
                              > ń w wypadkach lotniczych, to wiem, że stosuje się ona do wszystkich tego typu
                              > wypadków. Zresztą kolejowych czy samochodowych po niewielkich modyfikacjach rów
                              > nież.
                              >..
                              dokładnie to samo napisałem

                              > Które - to może wystąpimy o ekshumację?
                              Алекcaндр КОЦ, Дмитрий СТЕШИН, Мaринa СОКОЛОВА — 11.04.2010
                              relacja bezposednio po katastrofie:
                              rosyjscy świadkowie opisuja miejsce wypadku:
                              www.kp.ru/daily/24471/630456/
                              Нaшли телo кcендзa c oгрoмным креcтoм, пoчти нетрoнyтoе
                              znaleziono ciało księdza z ogromnym krzyżem - prawie nienaruszone

                              Czyżby ksiadz - cudem - był wyłaczony z działania przeciażenia 100G ?
                              Które miażdży ciała i odrywa konczyny ?



                              > Być może ktoś umarł na zawał lub raka płuc i błędnie mu wpisali przyczynę zgonu
                              > .
                              kpienie z takiej tragedii to swiadectwo kłopotów z kulturą

                              >
                              > > Co ukrywaja Rosjanie ?
                              > Mechanizm decyzji o nie zamknięciu lotniska oraz dane objęte ich tajemnicą wojs
                              > kową.
                              .
                              . i znów unikasz sedna sprawy zmieniaj ac temat
                              Rosjanie pospiesznie przeprowadzili sekcje zwłok

                              gdyby nie mieli w tej sprawie nic do ukrycia nie postąpili by tak



                              Jeszcze jedno pytanie kontrolne;
                              jako matematyk uwazasz że samolot upadł na brzuch czy na grzbiet
                              i jak to uzasadnisz?
                              • wariant_b Re: przeciażenie, fizyka katastrof 31.12.10, 17:29
                                niegracz napisał:
                                > aha, dlatego jestes taki cienki z fizyki katastrof

                                Zadania testowe nie są trudniejsze od operowania na symbolach.
                                Jak mawiał mój wykładowca od fizyki: "Państwo to rozumiecie, ale nie potraficie policzyć.
                                Fizycy odwrotnie - umieją policzyć, ale nie potrafią zrozumieć co liczą".
                                Mam nadzieję, że będziesz miał sposobność wykazać się swoim wykształceniem i pasją.

                                > znaleziono ciało księdza z ogromnym krzyżem - prawie nienaruszone
                                Tabelka, skoro ją przywołałeś:
                                80-100g pęknięta aorta
                                100-200g - złamania miednicy
                                350 g - miazga z ciała
                                Czy twoi świadkowie sprawdzili stan aorty księdza?

                                > kpienie z takiej tragedii to swiadectwo kłopotów z kulturą
                                kpienie z wyliczeń prof. Mirosława Dakowskiego od Chrystusa Króla Polski
                                nie jest kpiną z kultury, a z naukowców, którzy potrafią wyliczyć, że samolot
                                nie ma prawa latać, bo jest cięższy od powietrza. Więc i tu pewnie Ruscy
                                musieli zastosować maszynę do miażdżenia zwłok, bo przeciążenia 3,5 g
                                jakiemu ulega ciało o prędkości 300km/h hamując na odcinku 100 metrów
                                nie czyni większych szkód zwłokom i właściwie to wszyscy powinni przeżyć.
                                Chyba, że mają chore serce lub cierpią na nowotwory.

                                > Jeszcze jedno pytanie kontrolne;
                                > jako matematyk uwazasz że samolot upadł na brzuch czy na grzbiet
                                > i jak to uzasadnisz?

                                Upadł na to, na co upadł. Jeśli bezpośrednio po upadku był na pleckach,
                                to znaczy, że tak upadł, bo nikt go przecież nie odwrócił.
                                To, że teraz leży na brzuchu pod brezentem nie świadczy, że przebił brezent.
                                MAK zapewne ma komputerowy model tego samolotu i wyliczy dokładniejszy
                                tor ruchu samolotu w momencie poprzedzającym zderzenie z ziemią.
                                Zapewne program również poda orientacyjne przeciążenia w różnych punktach
                                i będą one zweryfikowane z szacowanymi na podstawie stanu zwłok.

                                Teoretycznie samolot powinien upaść na brzuch i konstrukcyjnie do tego jest
                                przygotowany. Samoloty nie lądują w pozycji odwróconej. Również niewielkie drzewka
                                jako takie powinny raczej minimalizować liczbę ofiar wyhamowując samolot.
                                Tylko co z tego? Każemy powtórzyć katastrofę, bo była nieprzepisowa?
                                • niegracz Re: przeciażenie, fizyka katastrof 01.01.11, 13:30
                                  wariant_b napisał:



                                  > Jak mawiał mój wykładowca od fizyki: "Państwo to rozumiecie, ale nie potraficie
                                  > policzyć.
                                  > Fizycy odwrotnie - umieją policzyć, ale nie potrafią zrozumieć co liczą".
                                  .
                                  co ć ty albo twoj wykładowca pomyliliscie

                                  fizyka to wiedza praktyczna
                                  fizyka to rozumienie zjawisk

                                  i tak na forum Katastrofa internauta sprawny w liczeniu wyliczył ze przy schodzeniu ze schodów
                                  na czlowieka może działć przeciażenie 8g
                                  co matermatycznie jest wyliczalne ale fizycznie - niemozliwe


                                  > Tabelka, skoro ją przywołałeś:
                                  > 80-100g pęknięta aorta
                                  > 100-200g - złamania miednicy
                                  > 350 g - miazga z ciała
                                  > Czy twoi świadkowie sprawdzili stan aorty księdza?
                                  >.
                                  to nie sa moi świadkowie
                                  to świadkowie

                                  widac że znów odbiegasz spekulacjami od rzeczywistosci:
                                  jeżeli w katastrofie lotniczej zadziałałoby na pasażera samolotu przeciażenie które powoduje pekniecie aorty to ciało byłoby zmasakrowane


                                  > > kpienie z takiej tragedii to swiadectwo kłopotów z kulturą
                                  > kpienie z wyliczeń prof. Mirosława Dakowskiego od Chrystusa Króla Polski
                                  > nie jest kpiną z kultury, a z naukowców, którzy potrafią wyliczyć, że samolot
                                  > nie ma prawa latać, bo jest cięższy od powietrza.
                                  .
                                  i znów zmieniasz temat próbując się wykpic
                                  wyciagasz jak królika z kapelusza wyliczenia prof, Dakowskiego które tu nie maja nic do rzeczy

                                  na drugi raz pomysl czy rzeczywiście chcesz napisac coś co może sprawic ból rodzinom czy przyjaciołom tych którzy zgineli



                                  >
                                  > Upadł na to, na co upadł. Jeśli bezpośrednio po upadku był na pleckach,
                                  > to znaczy, że tak upadł, bo nikt go przecież nie odwrócił.
                                  .
                                  jeżeli bezpośrednio po upadku była na plecach to oczywiscie musiał tak upaść

                                  Tylko że dotychczasowe informacje , wstepny raport MAk - są sprzeczne

                                  skutki katastrofy nie pasuja do jej parametrów( opredkośc, kat , podłoże)

                                  Pisałem już- gdyby polscy specjalisci ( przedstaiciele) mieli dostep do miejsca katastrofy od razu nie byłoby teraz zadnych spekulacji
                                  gdyby choc udokumentowano slady zderzenia z ziemią


                                  Jakim cudem samolot lecąc 8 m nad ziemią upada następnie na grzbiet ?




                • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 30.12.10, 17:13
                  wariant_b napisał:
                  > A teraz pytanie pomocnicze dla ciebie:
                  > - jakie są typowe obrażenia po chwilowym przeciążeniu równym 10g?
                  ..

                  juz sie tym tematem interesowałem i siegnałem do stosownej literatury np tu:
                  docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:tYdUu8L7xAkJ:ftp.rta.nato.int/public//PubFullText/RTO/EN/RTO-EN-HFM-113///EN-HFM-113-01.pdf
                  jak wynika z Tabeli na stronie 10
                  przeciażenie 10g w katastrofach lotniczych z reguły nie powoduje smierci
                  tylko mniej groźne obrażenia
                  • wariant_b Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 30.12.10, 17:39
                    niegracz napisał:
                    > juz sie tym tematem interesowałem i siegnałem do stosownej literatury np tu

                    Więc umieść obrażenia ciała prezydenta Kaczyńskiego w cytowanej tabelce
                    i otrzymasz przypuszczalną wartość przeciążeń, jakie na nie zadziałały.
                    Jeśli wyjdzie ci dużo mniej niż 100g - daj znać.
                    A było to jedno z lepiej zachowanych ciał. Nawet możliwe do identyfikacji wzrokowej.
                    • niegracz Re: Tojabogdan nadaje z Tworek 30.12.10, 19:20
                      wariant_b napisał:

                      >
                      > Więc umieść obrażenia ciała prezydenta Kaczyńskiego w cytowanej tabelce
                      > i otrzymasz przypuszczalną wartość przeciążeń, jakie na nie zadziałały.
                      > Jeśli wyjdzie ci dużo mniej niż 100g - daj znać.
                      > A było to jedno z lepiej zachowanych ciał. Nawet możliwe do identyfikacji wzrok
                      > owej.
                      ..
                      widac ze opierasz się na błednych informacjach
                      stąd całkowicie błedne wnioski

                      co najmniej dwa ciała były zachowane w całości
                      oraz nie miały nic zmiażdżone ani urwane
                      - porównaj to ze stosowną tabelka i wyjdzie ci jaka była wartość przeciażenia- zdecydowanie mniej niż 30g
                      a to stanowi różnicę

                      ( źrodłA: relacja rosyjska w dniu katastrofy ( ciało ksiedza)
                      wywiad z osobą z rodziny która identyfikowała zwłoki
      • niegracz Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 30.12.10, 14:04
        erg_samowzbudnik napisał:

        > Podaj choć jeden dowód że nacisków nie było.
        .
        mylisz pojęcia
        wine nalezy udowodnic
        a nie jest tak że ktos obruczony oszczerstwami ma udowadniac niewinnosc

        oszołomy obarczjace winą za katastrofe Prezydenta, Generała pilotów
        nie prrzedstawiły dowodów że było polecenie ladowania nie bacząc na warunki i ryzyko katastrofy

        nie prrzedstawiły nawet dowodów że był nacisk Prezydenta ale ponieważ taka teza został przez oszołomów ukuta - to sie jej bea trzyamć wbrew faktom
        • wariant_b Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 30.12.10, 14:47
          niegracz napisał:
          > > Podaj choć jeden dowód że nacisków nie było.
          > mylisz pojęcia...

          A mógłbyś nam podać rozumowanie, wedle którego obecność generała w kabinie
          nie była formą nacisku na pilotów i przypomnieć, kiedy się tam tenże generał pojawił?

          > nie przedstawiły nawet dowodów że był nacisk Prezydenta

          Przypomnij nam, jakie lotnisko zapasowe wybrał dysponent lotu, a był nim właśnie
          Prezydent, bo już nie pamiętam. Gdzie kazał lecieć, do Witebska czy Mińska?
    • mrokon Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 25.12.10, 21:48
      Bądźmy wszyscy hipokrytami. Bo są święta i tak trzeba i koniec.
      :P
    • wujaszek_joe Z własnej woli lądowali w tym mleku? 26.12.10, 22:24
      chyba se jaja robisz
    • makova_panenka Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 26.12.10, 22:47
      Jak to nie ma dowodów. Jedyne co się nie potwierdziło to, to że Błasik nie siedział na miejscach przeznaczonych dla członków załogi. Ale to też nie jest dowodem na to, że np. nie doszczekiwał stojąc w drzwiach kabiny.
      • niegracz Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 27.12.10, 23:06
        makova_panenka napisała:

        > Jak to nie ma dowodów. Jedyne co się nie potwierdziło to, to że Błasik nie sied
        > ział na miejscach przeznaczonych dla członków załogi. Ale to też nie jest dowod
        > em na to, że np. nie doszczekiwał stojąc w drzwiach kabiny.
        .
        i znów insynuujesz
    • alex.delarte tylko, że nie było żadnych oszczerstw- sama prawda 26.12.10, 22:56
      oszczerstwa to stale rzuca ten mały na prochach, ostatnio nawet stwierdził że na Wawelu leży jakiś obcy facet
      • volupte01 Re: tylko, że nie było żadnych oszczerstw- sama p 27.12.10, 14:19
        Jaki obcy? Generał przecież.
        • snajper55 Re: tylko, że nie było żadnych oszczerstw- sama p 27.12.10, 14:59
          volupte01 napisał:

          > Jaki obcy? Generał przecież.

          Ale nie wiadomo czy nasz generał, czy ich generał. Lampas lampasowi równy.

          S.
          • volupte01 Re: tylko, że nie było żadnych oszczerstw- sama p 27.12.10, 15:41
            Nie jestem przekonany ze lampasy takie same , ale niech ci bedzie:-)
    • kum.z.antalowki Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 26.12.10, 23:37
      niegracz napisał:


      > [/i]-zamach terrorystyczny[/i]
      >

      Czyli co? No właśnie, że któraś (któreś) z osób na pokładzie celową (lub bezmyślną) ingerencją doprowadziła (doprowadziły) pilota do takiego stanu, że wbrew sugestiom z kontroli lotów, wbrew przepisom, wbrew podstawowym zasadom wpojonych podczas szkoleń i dotychczasowej pracy , wbrew zdrowemu rozsądkowi (nie widzisz, nie lądujesz) i wbrew instynktowi samozachowawczemu - słowem, że mimo iż powinien i miał dostateczną rezerwę paliwa - nie odleciał na zapasowe lotnisko, lepiej wyposażone i bezpieczniejsze... tylko podjął próbę lądowania po omacku we mgle.

      Zachowania pasażerów w samolotach, z różnych przyczyn, mogą doprowadzić do zdarzeń, które mogą zostać mylnie zinterpretowane przez załogę jako presja ze strony przełożonych, przekraczająca granicę bezprawnej ingerencji. Zwłaszcza, gdy podobne próby wywierania presji i mobbingu miały już miejsce.

      Nonszalanckie działania wysokich rangą (a także stanowiskiem państwowym), przełożonych oraz ignorowanie przez nich ogólnie obowiązujących przepisów bezpieczeństwa w ruchu lotniczym - mogą również stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu.

      Dotyczy to każdej, ale to naprawdę każdej osoby, która będąc na pokładzie samolotu będącego w locie, w jakiejkolwiek formie wywiera presję na dowódcę samolotu, by wymusić zmianę kierunku (lub niezmienianie kierunku gdy taka zmiana jest konieczna dla bezpiecznego kontynuowania operacji lotniczej).

      www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100601/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/203537035

      A wystarczyłoby - gdyby między 10,26 a 10,38, gdy wynikła sprawa odejścia na inne lotnisko z powodu bardzo złej pogody ktoś z piramidy VIPów powiedział - NAJWAŻNIEJSZE JEST BEZPIECZEŃSTWO, ŻEBYŚMY NA MIEJSCE DOTARLI ŻYWI.
      Ale - do sprawdzenia w stenogramie - takie słowa nie padły. A szkoda, bo powinny. Uratowałyby życie 96 osób.

      Ponadto należy rozróżniać bezpieczeństwo lotu, od ochrony lotu. Bezpieczeństwo dotyczy budowy i użytkowania samolotu, zaś ochrona związana jest z zapobieganiem aktom bezprawnej ingerencji. Np typu: "Wicie rozumicie...".
      • wujaszek_joe Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 27.12.10, 22:49
        I to mnie dziwi, że BOR nie miał w procedurach dowiadywanie się o przebiegu lotu. Strzegli Prezydenta niezłomnie aż do brzozy.. Przecież nie powinni dopuścić do powstania zagrożenia!
        Widocznie nikt nie przewidział takiego sarmatyzmu w specpułku.
        Albo, co gorsza, wiedział że takie podejście do bezpieczeństwa jest, ale inne byc nie może. Ciekawe czy wyjasnią to do samego końca, do każdego oficera niosącego część odpowiedzialności za ten gnój, jakim jest fikcyjne wojsko nasze.
        Może cos się wreszcie zmieni w polskim wojsku.
        • wariant_b Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 27.12.10, 23:09
          wujaszek_joe napisał:
          > I to mnie dziwi, że BOR nie miał w procedurach...

          Mnie bardziej dziwi, że piloci nie mieli w procedurach zgłaszania nieproszonej
          obecności osób trzecich w kabinie i mogli latać przy otwartych drzwiach kabiny.

          Dziwi mnie, że wybór lotniska zapasowego nie następował przed wylotem,
          by w razie niezdecydowania dysponenta pilot mógł działać samodzielnie.

          Dziwi mnie, dlaczego skoro strona rosyjska proponowała Briańsk, wybrano Smoleńsk.

          Dziwi mnie, że przy takich parametrach lotniska wybrano ciężkiego Tupolewa,
          skoro większa część wycieczki, jeśli nie wszyscy mogli jechać pociągiem specjalnym.

          Dziwi mnie, że skoro proponowano wcześniejszy wylot zgodzono się na przesunięcie
          terminu nie pozostawiające żadnej rezerwy czasowej i jeszcze opóźniono odlot.

          Dziwi mnie, że skoro za politykę zagraniczną odpowiada rząd, daje się Prezydentowi
          samolot na podróże zagraniczne niezgodne z naszymi interesami międzynarodowymi.
    • zapijaczony_ryj Tu masz prawdę o smoleńsku 27.12.10, 15:07
      Niestety mój ulubiony moderator wyrzucił to z FK, bo bardzo go ta prawda uwierała:
      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,120231094,120231094,_Szalenstwo_przewazylo_nad_zdrowym_rozsadkiem_.html
      • volupte01 Re: Tu masz prawdę o smoleńsku 27.12.10, 15:47
        I tu sporo ciekawostek www.inbook.pl/product/show/250653/ksiazka-ostatni-lot-przyczyny-katastrofy-smolenskiej-bialoszewski-tomasz-latkowski-robert-osiecki-jan-ksiazki-literatura-faktu-inne
    • strikemaster Skoro nalegasz - odwołuję 28.12.10, 08:51
      To nie jest prawda, że w Smoleńsku pojawiła się mgła.
      Również nieprawdą jest, że Tu-154M nie nadaje się do wycinki Tajgi. To przerobiony bombowiec, więc chyba każdy wie, że projektowano go do wycinki drzew.
      Nieprawdą jest też, jakoby procedury w lotnictwie zabraniały lądowania w warunkach mgły, której zresztą tego dnia w Smoleńsku nie było.
      Powodem katastrofy nie był też fakt, że Kaczyński się 2 godziny na samolot spóźnił, zwłaszcza, że to, że się spóźnił też jest nieprawdziwe. Widać jasno, że przyczyną katastrofy były strzały, które słychać w 38 sekundzie, a po odgłosie wystrzałów można precyzyjnie ustalić, że to Rosjanie strzelali.
      Zadowolony?
    • mariner4 W całej Europie zamykali lotniska z powodu 28.12.10, 15:07
      mgły. Tchórze!
      Nie to co nasz dzielny prezydent. Mgła, nie mgła, a on kazał lądować.
      M.
    • dystans4 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 28.12.10, 20:52
      Nie będę wchodził w pyskówkę, ani w szczegóły polemiki, ograniczę się do najważniejszych faktów.
      Nacisk był, cały czas od słynnego lotu do Gruzji. Dlatego krótko przed katastrofą pilot powiedział, że musi wylądować.
      Po co był w kabinie przełożony pilotów z instrukcją lądowania, jak nie po to, żeby je wymusić?

      Niestety, prócz nacisku przed katastrofą, były oszczerstwa i pomówienia o zamach. Na które brak jakichkolwiek dowodów. W podobny sposób dawno temu dowodzono istnienia, np. najdoskonalszej wyspy:
      najdoskonalsza wyspa istnieje, inaczej nie byłaby najdoskonalsza.

      Sposób podobny o tyle, że wnioskuje się z niczego. W ten sposób można udowodnić wszystko.
      Ale jeśli będziecie powtarzać bzdury i insynuacje na temat zamachu, odbije się Wam to czkawką. Przegracie jeszcze bardziej. Lepiej z tym skończcie.
      --
      Szczęśliwego Nowego Roku.
      buldog.
    • niegracz Moskwa nie wierzy Anodinom 28.12.10, 20:58
      Artykuł z 2001 roku
      o tym jak MAK pod kierownictwem Anodiny zamiata pod dywan prawdziwe przyczyny katastrofy
      ЧЕЛОВЕЧЕСКИЙ ФАКТОР ТАТЬЯНЫ АНОДИНОЙ. Чacть I
      stringer.ru/publication.mhtml?Part=0&PubID=975
      stringer.ru/publication.mhtml?Part=0&PubID=976
      • normcz1 Niedawną katastrofę innegoTU,teżMAK chciał zamieść 28.12.10, 21:25
        niegracz napisał: Artykuł z 2001 roku o tym jak MAK pod kierownictwem Anodiny zamiata pod dywan prawdziwe przyczyny katastrofy

        ---> A rosyjski pilot powiedział, że nie pozwolą z siebie zrobić kozłów ofiarnych: "... my jeszcze żyjemy i nie damy się ..."
      • wariant_b Re: Moskwa nie wierzy Anodinom 29.12.10, 12:35
        niegracz napisał:
        > Artykuł z 2001 roku...

        A tak pod dywan sprzątają nasi:
        www.mon.gov.pl/pliki/File/Protokol.pdf
        Część jawna raportu w sprawie katastrofy w Mirosławcu.
        • niegracz Re: Moskwa nie wierzy Anodinom 29.12.10, 17:21
          wariant_b napisał:

          > A tak pod dywan sprzątają nasi:
          > www.mon.gov.pl/pliki/File/Protokol.pdf
          > Część jawna raportu w sprawie katastrofy w Mirosławcu.
          .
          a u Was bija Murzynów ?

          i co to niby zmienia w sprawie tego ze MAK zamiata pod dywan ?
          I tego że Tusk bezgranicznei zaufał MAK ?
    • prawieemeryt Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 28.12.10, 21:11
      Są dowody na zamach?
      • kum.z.antalowki Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 29.12.10, 02:06
        prawieemeryt napisał:

        > Są dowody na zamach?

        Wiele wskazuje na to, że są i pomału wychodzą na jaw. Pośrednie, ale coraz mocniejsze dowody na to, że i w samolocie wywierana była presja na pilotów, i w wieży kontrolnej wywierana była presja na kontrolerów lotu. W obu przypadkach presja była podobna - polityczno-służbowa. Zapewne ze służbami specjalnymi w tle. I choć sprawy miały miejsce po dwóch stronach niedawnej jeszcze "żelaznej kurtyny", to wspólnym mianownikiem, który doprowadził w konsekwencji do nieszczęścia była obawa przed politycznymi konsekwencjami awantury politycznej w przypadku odmowy lądowania samolotowi wiozącemu Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na mającą zainaugurować jego kampanię reelekcją uroczystość z okazji 70-lecia zbrodni katyńskiej. Być może poza PiS-em i osobiście - prezesem Jarosławem Kaczyńskim - wszyscy ludzie zorientowani w polskiej scenie politycznej (Ruscy też) wiedzieli, że Lech Kaczyński ma kiepskie notowania jako prezydent i żadnych, ale to żadnych szans na reelekcję. Politycznie był już passé. Czy on miał tego świadomość? Chyba tak...
        Gdyby chcieć ochronić ten lot, ochrona musiałaby mieć sposób na uchronienie prezydenta przed nim samym i jego - jak się okazało - bardzo złymi doradcami i klakierami.
      • niegracz Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 29.12.10, 17:32
        prawieemeryt napisał:

        > Są dowody na zamach?
        .
        pierwsze i najważniejsze pytanie jest inne:

        - czy strona polska dysponuje materiałami które umozliają zajecie stanowiska w sprawie katastrofy ?

        pierwszą rzeczą jaka robi nawet sierzant policji z Koziej Wólki gdy zdarzy się wypadek z ofiarami ( na drodze) jest zabezpieczenie śladów

        Czy strona polska miał dostep do miejsca katastrofy ? Czy mogła zabezpieczyć slady wypadku ?
        Czy dysponuje kompletnym wrakiem by zbadac czy nie bylo awarii technicznej, uszkodzenia etc ?
        Dlaczego Rosjanie zablokowali dostep do miejsca katastrofy na co najmniej kilka godzin ?



        Gdyby polscy specjalisci mogli byc na miejscu w dniu katastrofy
        niezwłocznie weidzielibysmy np. czy samolot upadł na plecy czy na brzuch.

        Jeżeli upadł na plecy to w miekkej ziemi byłyby wyryte stosowne bruzdy
        - wyryte przez ogon, wyryte przez nadłamane skrzydło ,

        Może i tak upadł -alke gdie te ślady ? Kto nimi dysponuje
        strona polska na pewno nie

        Dodatkowo:


        - to pierwsza w historii lotnictwa katastrofa samolotu z systemem TAWS

        - to pierwsza w historii lotnictwa katastrofa samolotu pasazerskiego
        w ktorej doszło do tak dużej odchyłki od ściezki schodzenia a kontroler upewniał załoge
        że sa na ścieżce i na kursie
        - to pierwsza w historii lotnictwa katastrofa w której tej wielkości samolot pasażerski samolot wykonał (rzekomo)pólbeczkę po zderzeniu z drzewem tuż nad ziemia

        To wystarczy by uznac że katastrofe nalezy przebadać wszechstronnie także
        rozpatrywac hipoteze zamachu.
        • wariant_b Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 30.12.10, 08:50
          niegracz napisał:
          > pierwszą rzeczą jaka robi nawet sierzant policji z Koziej Wólki gdy zdarzy się
          > wypadek z ofiarami ( na drodze) jest zabezpieczenie śladów

          Ostatnią rzeczą, jaką się robi, kiedy samochód z Koziej Wólki rozbije się w Kłaju,
          jest wzywanie sierżanta z Koziej Wólki, aby zabezpieczał ślady. Robi to sierżant z Kłaja.

          Nikt nie sugeruje, by czasowo wyłączyć miejsce wypadku z gminy Kłaj i włączyć je
          do gminy Kozia Wólka. Nikomu nie przychodzi na myśl, żeby wrak samochodu
          przetransportować do Koziej Wólki, żeby sierżantowi z Kłaja łatwiej było prowadzić
          dochodzenie odnośnie przyczyn wypadku. Nie dzieli się również wraku auta na dwie
          części, żeby i Kłaj i Kozia Wólka miały swój materiał dowodowy.

          > Dodatkowo:

          Sprawdź w internecie - katastrofy samolotów są zwykle dobrze udokumentowane
          a raporty końcowe można sobie znaleźć. Według mnie jest to tylko pierwszy przypadek,
          gdy samolot z prezydentem na pokładzie wykonuje tak ryzykowne manewry bez
          istotnej konieczności.
          • niegracz Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 30.12.10, 10:02
            wariant_b napisał:

            > Ostatnią rzeczą, jaką się robi, kiedy samochód z Koziej Wólki rozbije się w Kła
            > ju,
            > jest wzywanie sierżanta z Koziej Wólki,.
            nie załapałes: nie chodzi o miejsce

            chodzi o metodykę i elementarne zasady prowadzenia dochodzenia
            czego w przypadku katastrofy Tu-154 strona polska nie dochowała

            > > Dodatkowo:
            > Sprawdź w internecie - katastrofy samolotów są zwykle dobrze udokumentowane
            > a raporty końcowe można sobie znaleźć. Według mnie jest to tylko pierwszy przyp
            > adek, gdy samolot z prezydentem na pokładzie wykonuje tak ryzykowne manewry bez
            > istotnej konieczności.
            ..
            to ty sprawdź
            widac że uprawiasz tu demagogie nie mając wiedzy na ten temat

            Ja akurat zadałem sobie trud przejrzenia maksymalnie wszystkich katastrof podobnego typu:
            - duzy samolot pasazerski, podejscie do lądowania

            dodatkowo za pomoca słow kluczowych przeszukalem zasoby internetu w celu znalezienia przypadków gdy wystapiła przy podejsciu do lądowania odchyłka od ściezki


            nie ma podobnego przypadku - to precedens

            Jak znajdziez to podaj link.

            W przeciwienstwie do ciebie przejrzałem sporo raportów końcowych z katastrof
            w tym pare raportów MAK - w języku rosyjskim.
            I tak np. w jednym z raportów MAK znalazłem udokumentowanie sladów upadku samolotu:
            jakie bruzdy wyrzexbił w glebie: podano głebokosc długośc kierunek, położenie etc


            tego samego oczekuje do raportu polskiej strony

            chodzi o fakty a nie o dywagacje
            • wariant_b Re: Odpowiedz na wszystkie pytania!!! 30.12.10, 14:28
              niegracz napisał:
              > chodzi o metodykę i elementarne zasady prowadzenia dochodzenia
              > czego w przypadku katastrofy Tu-154 strona polska nie dochowała

              Wiedza, czy przeświadczenie?
              A na jakich podstawach prawnych działałaby strona polska na terenie Rosji?
              Myślisz, że Konwencję Chicagowską to tak dla jaj sobie uchwalono?
              Bo to przecież oczywiste, że każde państwo może prowadzić sobie dochodzenie
              w sprawie własnych obywateli gdzie tylko zechce i jak zechce.

              Czy przed katastrofą byłbyś w stanie podać te elementarne zasady,
              bo po szkodzie jak wiadomo, Polak mądry. Więc na przykład powiedz nam,
              gdzie wedle elementarnych zasad powinien był lądować prezydencki samolot?

              > tego samego oczekuje do raportu polskiej strony...

              Od raportu MAK, bo to on sporządza raport. Trochę cierpliwości i raport będzie gotowy.
              Od strony polskiej oczekujemy innego raportu, ale zdaje się nie doczekamy.
    • adams96 Re: W tym Dniu odwolajcie oszczerstwa smoleńsk 29.12.10, 09:27
      RE:racja kiedy roznego rodzaju kundle odwolaja swoje oszczerstwa w stosunku do sp.Lecha Kaczynskiego,generala Blasika oraz pilotow?
      • kum.z.antalowki Na wizytę prezydenta się trawę maluje na zielono 30.12.10, 02:31
        a krawężniki na biało. Od tego - zapewne tak myśli część kadry dowódczej - zależą awansy i prestiżowe przydziały

        A czym się może popisać generał w samolocie? Bajerem o mechanizacji skrzydła? Tym, że on i "jego załoga" są tak wyśmienitymi asami pilotażu, że wylądują o czasie bez względu na warunki pogodowe i brak na lotnisku aparatury, która potrafiłaby współpracować z nowoczesnym wyposażeniem polskiego samolotu prezydenckiego?
        No? Czym?
        • psiogon Re: W tym dniu nowe "fakty" 30.12.10, 02:48
          Rozdmuchano informację jakoby piloci nie chcieli startować, bo nie mieli od Ruskich danych meteo. Dziś Klich (od niego wypłynęła ta rewelacja) w TVP info zaprzeczył jakoby były na to jakieś dowody. Po co to mącenie wody ?.
          • prawieemeryt Re: Po co to mącenie wody ? 30.12.10, 09:21
            To naturalne. Każdy mąci wodę machając takim ogonem jaki przynależy jego gatunkowi.
            • all.correct Duby Smolone specjalność a'la PiS. 30.12.10, 18:00
              Podawać lekko podgrzane ... .
              • kum.z.antalowki Re: Duby Smolone specjalność a'la PiS. 31.12.10, 01:59
                all.correct napisała:

                > Podawać lekko podgrzane ... .

                Oczywiście z popitką, a na popitkę np:

                voxpopuli.pl/pliki/articles_img/zimny_lech_hotel_forum_krakow.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka