WOŚP a taca kościelna i Caritas

10.01.11, 19:12
WOŚP - krótka coroczna akcja przynosi nieoczekiwane efekty, dokładne, publiczne wręcz natychmiatowe rozliczenie zebranej kasy poparte szczegółową kontrolą skarbową.

Taca kościelna - poza całorocznym brzęczeniem darowanej mamony innych efektów nie widać, brak jakiegokolwiek rozliczenia ( państwo w państwie ).

Caritas - patrz taca kościelna.
    • mariner4 Kler okrada ludzi już 2000 lat 10.01.11, 19:17
      te łobuzy mają doświadczenie.
      M.
    • tojabogdan dlaczego nie ma czegoś takiego, jak podatek 10.01.11, 19:18
      dlaczego nie ma czegoś takiego, jak podatek kościelny,
      w niektórych krajach to funkcjonuje dobrze, chociaż niemal w każdym jest inny system,
      retronick napisał:

      > WOŚP - krótka coroczna akcja przynosi nieoczekiwane efekty, dokładne, publiczne
      > wręcz natychmiatowe rozliczenie zebranej kasy poparte szczegółową kontrolą ska
      > rbową.
      >
      > Taca kościelna - poza całorocznym brzęczeniem darowanej mamony innych efektów n
      > ie widać, brak jakiegokolwiek rozliczenia ( państwo w państwie ).
      >
      > Caritas - patrz taca kościelna.
    • porannakawa01 Re: WOŚP a taca kościelna i Caritas 10.01.11, 19:25
      (21września) PAP informowała, że Caritas Archidiecezji Katowickiej zebrał 4,5 mln zł, ale na rzecz rodzin 65 tragicznie zmarłych pod gruzami hali targowej wydatkował tylko 2,7 mln zł? Co z resztą pieniędzy? Nie jesteśmy zwolennikami jednorazowych wypłat, bo te rodziny i tak by się później do nas zgłosiły - wyjaśnia politykę swojej firmy Elżbieta Sztabler z Caritas Polska.
      Zamiast wypłacać, wolą np. organizować wypoczynek. Ot, jak choćby w sierpniu, kiedy to zapowiedziano, że: 48-osobowa grupa osób poszkodowanych w katastrofie budowlanej w Chorzowie wyjedzie na pielgrzymkę do Włoch. Pielgrzymkę organizuje Caritas Archidiecezji Katowickiej, która jest koordynatorem pomocy dla ofiar tej tragedii z terenu południowej Polski(...). Atmosfera świętych miejsc z pewnością bardzo kojąco wpłynie na kondycję psychiczno-duchową poszkodowanych; koniec cytatu.
      Wspomniane wyżej "wydatkowanie" 2,7 mln zł wcale nie oznacza, że ludzie dostali gotówkę do ręki, bowiem "pomoc Caritasu posiada wymiar finansowy, rzeczowy i terapeutyczny" - czytamy w jednej z reklam organizacji. Mówiąc trywialnie, przekładano pieniądze z kieszeni do kieszeni. Czy mogło się to przyśnić ateistom albo innowiercom wysyłającym SMS-y po 2,44 zł lub grającym w zakładach specjalnych totolotka, z którego całkowity zysk miał trafić bezpośrednio do poszkodowanych katastrofą, a trafił do... księży(?). Czy Caritas rozliczył się starannie z ogólnopolskiej zbiórki publicznej dzięki której zgromadził 4,5 mln zł?
      Według rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 6 listopada 2003 r., organizator takiej zbiórki powinien przedstawić m.in. precyzyjne zestawienie zebranych kwot oraz dane dotyczące "sposobu zużytkowania zebranych ofiar". Problem w tym, że "do MSWiA nie wpłynął wniosek Caritasu Polska o udzielenie pozwolenia na prowadzenie zbiórki publicznej na pomoc ofiarom katastrofy budowlanej w Chorzowie" co stwierdza podsekretarz stanu Jarosław Brysiewicz. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem, również w sprawie tragedii w Rudzie śląskiej, Caritas "zapomniał" o wypełnieniu kilku papierków, które nie tylko legalizują zbiórkę, ale i wymuszają później rozliczenie się z niej. Tym większe zatem obawy (usprawiedliwione Chorzowskim doświadczeniem) budzi fakt, że ksiądz Krzysztof Bąk - dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej, już teraz zapowiada rodzinom górników: "wszechstronną pomoc długofalową". Komu po latach będzie sie chciało ją bilansować...??
Pełna wersja