olga_w_ogrodzie
24.02.11, 22:22
kiedy mnie pytają - że tak sobie zacznę jak aktor parodiujący prezydenta Komorowskiego u Szymona - co też ja mam do pana Napieralskiego, to mówię m.in. o tym, że opowiada, by zmieniać, ale niespecjalnie jak.
SLD, jak sam przyznaje, dotąd nie ma programu.
i o cechach osobowościowych, które, IMO, całkiem nie kojarzą się z przywódcą, poważnym politykiem, ewentualnym mężem stanu.
zerknęłam do blogu pana Napieralskiego, obecnego, gdzie tylko w kółko powtórzenia i starego sprzed i w czasie kampanii.
no i przykładowy tekst, który, jak dla mnie, dowodzi totalnego infantylizmu autora :
12 maja 2010W święto wszystkich "Sióstr"...
Ile was trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto stracił zdrowie …
Dziś Wasze święto. Kłaniam się Wam wszystkim nisko, z wdzięcznością i miłością. Od chwili, gdy Wasza wielka poprzedniczka, Florence Nightingale opracowała teorię pielęgnowania, opartą na służbie człowiekowi, właściwie nic się nie zmieniło. Mamy nowe metody leczenia, medycyna ma niespotykany wcześniej sprzęt diagnostyczny, zupełnie inne możliwości, a mimo to wasza praca to ciągle służba drugiemu człowiekowi.
I choć musicie nadążać za postępem, choć współczesna pielęgniarka, to już pani magister pielęgniarka … to ciągle jesteście „siostrami”. „Siostra”, to ktoś bardzo bliski, ktoś na kogo zawsze można liczyć, kto zrozumie nasz ból i cierpienie, lub choćby tylko potrzebę rozmowy, tęsknotę za dotknięciem czułej ręki …
/.../
Polskie pielęgniarki muszą sprostać podobnym wyzwaniom: pobierają krew, robią EKG, mierzą ciśnienie, pobierają materiały do badań biologicznych, a nawet przy pomocy analiz komputerowych określają wstępną diagnozę. Są bardzo dobrze wykształcone, świetnie przygotowane do zawodu. Ciągle jednak ich ogromny wkład w proces leczenia chorego nie jest właściwie doceniany. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o prestiż zawodu. Mam nadzieję, że wspólnie doczekamy zmian na lepsze, że przyjdą czasy, kiedy siostry będą nie tylko kochane (jak dziś), ale i odpowiednio doceniane pod względem zawodowym i finansowym.
/.../
Życzę Paniom (i Panom przecież), życzę siostrom i położnym, byście mimo wszystko zachowały (i zachowali) pogodę ducha. I dziękuję za uśmiech i dobre słowo w imieniu wszystkich pacjentów.
napieralski.blog.onet.pl/W-swieto-wszystkich-Siostr,2,ID406367642,DA2010-05-12,n
p.s. już sama nie wiem czy trzeba dziękowac panu Napieralskiemu, iż, nie proszony, dziękuje też w moim imieniu.
ode mnie upoważnienia do tego nie otrzymał.
tę tendencję do dawania sobie prawa, by występować w imieniu wszystkich, to widziałam też w innych tekstach na rzeczonym blogu.