Dodaj do ulubionych

Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńscy !

09.03.11, 00:10
W ciągu 5 lat było 3680 aktów łaski. Za Kwaśniewskiego przez 10 lat 3200.
To kto za Wałęsy, a praktycznie przez Kaczyńskich wtedy został uniewinniony ?
PS.
W pewnym momencie Wałęsa zauważył co się dzieje i obydwu wykopał z Belwederu.
Obserwuj wątek
    • mike.recz :-) 09.03.11, 00:13
      Fajna nawet by była ta rewelacja tylko oni nie zdążyli miejsca zagrzać i bardzo szybko partia prezydencka zamieniła się w wobec niego opozycyjną.
      • retronick Re: :-) 09.03.11, 00:20
        Siedzieli tam grubo ponad trzy lata.
        • mike.recz Re: :-) 09.03.11, 00:27
          za wiki:
          Lesiu:
          Od 12 marca 1991 do 31 października 1991 w Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy zajmował stanowisko ministra stanu do spraw bezpieczeństwa nadzorującego pracę Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
          Jaro:
          Od 1990 do 1991 sprawował funkcję ministra stanu, szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy.

          Dlatego powtarzam, miejsca tam nie zagrzali.
          • indeed4 Re: :-) 09.03.11, 00:29
            Ubiegłeś mnie, właśnie się szykowałem, żeby to napisać ;-)
            • mike.recz Re: :-) 09.03.11, 00:36
              No bo przesady bez...

            • retronick A więc Wałęsa miał wobec nich jakieś poważne zarzu 09.03.11, 00:38
              ... ty aby ich z Belwederu wykopać.
              • indeed4 Nooo ... 09.03.11, 00:40
                Podobno obaj brali łapówki za załatwianie ułaskawień ;-)
              • mike.recz Oczywiście miał. Po kątach go chcieli rozstawiać 09.03.11, 00:55
                i traktować jedynie jako twarz czyli tak samo jak w trakcie kampanii wyborczej.
                • indeed4 Różnie to bywało 09.03.11, 01:14
                  kiedy Mietek stał się szarą eminencją w Belwederze

                  niniwa2.cba.pl/KURSKI.HTM
                  • mike.recz Różnie to bywało między innymi dlatego że 09.03.11, 01:30
                    była to najtrudniejsza ze wszystkich prezydentur wolnej Polski.
                    I wcale nie jestem przekonany że choć w dużej mierze tragiczna to czy z braćmi była lepsza
                    i bardziej przejrzysta.

                    Ten tekst czytałem już dość dawno temu. Nie jest dla mnie nowy.
    • porannakawa01 Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:15
      To Kaczyński od zawsze spijali tę śmietankę?
      Nie udało im się za jaruelskiego - temu go tak zwalczają?
    • lecimytupolewem Bredzisz smyku 09.03.11, 00:18
      Kwachowi zostało jeszcze 4 lata "ułaskawień", a co do Kaczyńskich? Te sprawy załatwiał Wachowski i miał za to iść niby do pierdla, jednak kolesie Bolka mu pomogli. Zresztą sprawdź se kłamliwy gnojku.

      "Fabryka ułaskawień
      Numer: 9/2001 (953)
      Lech Wałęsa podpisał 3680 aktów łaski, a Aleksander Kwaśniewski - 3252. Jesteś skazany za zabójstwo, siedzisz w więzieniu, masz ochotę je opuścić i nie wiesz, jak to uczynić? Wcale nie musisz podejmować próby ucieczki, wystarczy, że zwrócisz się z prośbą o ułaskawienie do prezydenta RP! Jesteś gwałcicielem, odsiadujesz kilkuletni wyrok, a masz ochotę zaszaleć na wolności?

      Napisz list do prezydenta! Jesteś gangsterem, któremu prokuratura udowodniła ciężkie przewinienia, a chciałbyś wrócić do prowadzenia dawnych interesów? Zwróć się do prezydenta! Z wyliczeń "Wprost" wynika, że za prezydentury Lecha Wałęsy oraz podczas pierwszej kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego zaledwie 20 proc. kierowanych do głowy państwa próśb o ułaskawienie załatwiano odmownie!
      "Ułaskawienie jest ważną konstytucyjną kompetencją prezydenta. Zgodnie z tą kompetencją prezydent nie musi się tłumaczyć, kogo ułaskawia i dlaczego" - stwierdził publicznie Ryszard Kalisz, do niedawna prezydencki prawnik. Czy jednak rzeczywiście opinia publiczna nie powinna wiedzieć, dlaczego w latach 1996--2000 (w czasie pierwszej kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego) prezydent ułaskawił - jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości - 26 zabójców, 12 gwałcicieli, 179 sprawców rozbojów, 15 łapówkarzy, 698 złodziei i 197 osób znęcających się nad rodziną.
      Jak traktować ułaskawienie przez Lecha Wałęsę Andrzeja Zielińskiego, pseudonim Słowik, jednego z bossów Pruszkowa, oraz członków tego gangu: Zbigniewa K. (Alego) i Janusza S. (Dzika), a także "króla kasiarzy" Jerzego M. i "króla włamywaczy" Jerzego N.? Jak to możliwe, że mimo negatywnych opinii prokuratury i nagłośnienia sprawy w mediach, w kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego nie wstrzymano procedury ułaskawienia Mirosława Stajszczaka, skazanego na trzy i pół roku pozbawienia wolności za skorumpowanie oficera UOP i wydobycie od niego tajnego dokumentu. Stajszczak jest też zamieszany w kilka wielkich afer gospodarczych (dwie z nich skończyły się wniesieniem aktu oskarżenia, lecz wciąż odwlekane są procesy).

      Droga na wolność, czyli co może urzędnik
      Aleksander Kwaśniewski podczas pierwszych pięciu lat prezydentury obdarował wolnością łącznie 3252 skazańców, co oznacza, że codziennie w tym okresie (wliczając święta, dni wolne od pracy) mniej więcej dwukrotnie podpisywał akt łaski. Gwoli sprawiedliwości dodać trzeba, że Lech Wałęsa był jeszcze bardziej miłosierny - ułaskawił 3680 osób, w tym wielu sprawców najcięższych przestępstw (w momencie zamykania numeru nieznane były jeszcze szczegółowe dane na ten temat). Znaczyłoby to, że dwaj prezydenci nie robili nic innego, tylko w godzinach urzędowania wertowali akta tysięcy więźniów? To oczywiście naiwne pytanie. Droga na wolność dla wielu osądzonych i skazanych wcześniej bandytów wiedzie przez biurka prezydenckich urzędników, i to niekoniecznie najwyższego szczebla.
      Wniosek najczęściej trafiał do dyrektora gabinetu lub szefa kancelarii, a ci przekazywali go do biura prawnego, które kierowało zapytania do sądów. Gdy biuro przygotowało własną decyzję na temat wniosku, podpisywał go szef biura, prawnik prezydenta lub jego zastępca. Taki wniosek szef kancelarii zanosił prezydentowi do podpisu. Istniała także inna droga: wysoki urzędnik kancelarii mógł zlecić przygotowanie opinii pracownikowi biura prawnego (nawet bez wiedzy jego szefa) i z tą opinią pójść do prezydenta. Gdyby przygotowana normalnym trybem opinia była negatywna, a ktoś chciałby mimo to przeforsować ułaskawienie, musiałby się porozumieć z szefem kancelarii i prezydenckim prawnikiem lub jego zastępcą.
      • lecimytupolewem w 2002 sprawdzałem te historie ułaskawień 09.03.11, 00:21
        i opisywałem tu na forum. Trochę mnie to wkurzało, bo jeszcze wtedy to był dla mnie Wałęsa, a jak się okazało, był to zwykły Bolek.
        www.wprost.pl/ar/9372/Fabryka-ulaskawien/?I=953
        • zoil44elwer Re: w 2002 sprawdzałem te historie ułaskawień 09.03.11, 00:30
          To od nazwiska Wałęsiego prawnika Falandysza wzięło się powiedzenie:faslandyzowanie prawa a Bolek był dumny ze swego kauzyperdy.
      • retronick zamiast bredzić poczytaj sobie trochę więcej ... 09.03.11, 00:23
        ... o ułaskawieniach, wtedy podyskutujemy.
      • retronick Re: Bredzisz smyku 09.03.11, 00:30
        lecimytupolewem napisał:

        > Kwachowi zostało jeszcze 4 lata "ułaskawień", a co do Kaczyńskich? Te sprawy za
        > łatwiał Wachowski i miał za to iść niby do pierdla, jednak kolesie Bolka mu pom
        > ogli. Zresztą sprawdź se kłamliwy gnojku.


        Po pierwsze gnojkiem to ty jesteś !
        Po drugie chcesz wmówić wszystkim że ułaskawieniami zajmował się elektryk i kierowca Wachowski a przez trzy lata prawnicy z doktoratami w kancelarii prezydenta nic nie robili ?
    • indeed4 Zobaczcie sobie, jak to wszystko 09.03.11, 00:18
      wyglądało w praktyce już 10 lat temu - włos się jeży na głowie

      www.wprost.pl/ar/9372/Fabryka-ulaskawien/?O=9372&pg=0
      • indeed4 Ten fragment 09.03.11, 00:21
        opisuje procedury - drogę od wniosku do ułaskawienia

        Droga na wolność dla wielu osądzonych i skazanych wcześniej bandytów wiedzie przez biurka prezydenckich urzędników, i to niekoniecznie najwyższego szczebla.

        Wniosek najczęściej trafiał do dyrektora gabinetu lub szefa kancelarii, a ci przekazywali go do biura prawnego, które kierowało zapytania do sądów. Gdy biuro przygotowało własną decyzję na temat wniosku, podpisywał go szef biura, prawnik prezydenta lub jego zastępca. Taki wniosek szef kancelarii zanosił prezydentowi do podpisu.

        Istniała także inna droga: wysoki urzędnik kancelarii mógł zlecić przygotowanie opinii pracownikowi biura prawnego (nawet bez wiedzy jego szefa) i z tą opinią pójść do prezydenta. Gdyby przygotowana normalnym trybem opinia była negatywna, a ktoś chciałby mimo to przeforsować ułaskawienie, musiałby się porozumieć z szefem kancelarii i prezydenckim prawnikiem lub jego zastępcą.
      • mike.recz Re: Zobaczcie sobie, jak to wszystko 09.03.11, 01:01
        Mocno tendencyjny ten artykulik. Stanu faktycznego z całą pewnością nie oddaje.
    • zoil44elwer Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:22
      To Kaczyńscy byli 5 lat w kancelarii prezydenta Wałęsy i przygotowywali te 3700 wniosków?
      • retronick Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:25
        W Belwederze siedzieli ponad trzy lata i nikt mi nie wmówi, że na nic wpływu nie mieli.
        • indeed4 Chciałbyś ;-) 09.03.11, 00:29
          • retronick Re: Chciałbyś ;-) 09.03.11, 00:33
            Ty też uważasz że ułskawieniami u Wałęsy zajmował się kierowca Wachowski,
            a prawnicy z doktoratami nie mieli na nic wpływu ?
            • indeed4 Re: Chciałbyś ;-) 09.03.11, 00:38
              masz problemy ze wzrokiem?

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,123022800,123023046,Re_.html
              • retronick Re: Chciałbyś ;-) 09.03.11, 00:47
                Czyżby dlatego, że byli tacy czyści, to wylecieli z kancelerii przezydenta ?
                Coś mi się w to nie chce wierzyć chyba, że Wałęsa był taki brudny.
                • mr.sajgon Re: Chciałbyś ;-) 09.03.11, 06:03
                  retronick napisał:

                  > Czyżby dlatego, że byli tacy czyści, to wylecieli z kancelerii przezydenta ?
                  A nie przeszkadzalo ci to ze Michnik opluwal Walese, sadzisz ze nie byl;o przyczyny, robil to dla sportu ?
                  > Coś mi się w to nie chce wierzyć chyba, że Wałęsa był taki brudny.
                  Jestes pewny ze gangster "Slowik" nie nalezal do dworu Walesy i nie pokazywal sie w jego otoczeniu ? A moze bywal nawet w Belwederze.
        • zoil44elwer Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:34
          Ale nie przez 5 lat.W kancelarii Bolka pierwsze skrzypce grali Wachowski i Falandysz(ten od falandyzowania prawa.
          • indeed4 Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńsa 09.03.11, 00:45
            Kaczyńscy odeszli z kancelarii przez Wachowskiego - i nie tylko oni

            Jeszcze w 1991 roku, protestując przeciw podporządkowaniu swego biura Mieczysławowi Wachowskiegmu odszedł z Kancelarii Krzysztof Pusz. Między innymi z powodu konfliktu z Wachowskim odeszli w tamtym okresie od prezydenta Arkadiusz Rybicki, szef Zespołu Obsługi Politycznej i ekipa Porozumienia Centrum, w tym Jarosław Kaczyński.

            archiwum.rp.pl/artykul/43951_Czy_spor_o_budowanie_zaplecza_Walesy.html?genHash=true
            • retronick Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:49
              Pamiętam, pamiętam, ale taki tłumacznie zawsze mi jakoś licho brzmiało.
              • zoil44elwer Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 00:55
                Prof Falandysz(prezydencki prawnik)był "wypitnym" AA.
                • retronick Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 01:00
                  No tak, ale tłumaczenie, że Wachowski ich nie lubił i dlatego Wałęsa ich popędził brzmi niewiarygodnie.
    • giewucha Re: Za Wałęsy władzę miał Falandysz i Wachowski 09.03.11, 01:02
      retronick napisał:

      > W ciągu 5 lat było 3680 aktów łaski. Za Kwaśniewskiego przez 10 lat 3200.
      > To kto za Wałęsy, a praktycznie przez Kaczyńskich wtedy został uniewinniony ?
      > PS.
      > W pewnym momencie Wałęsa zauważył co się dzieje i obydwu wykopał z Belwederu.

      Kolejny gostek z gangu historyków sie odezwał.
      Co tam robił prof. prawa Falandysz?
      Jaką miał władzę totumfacki Wałęsy, ob. Wachowski?
      • retronick Re: Za Wałęsy władzę miał Falandysz i Wachowski 09.03.11, 01:04
        Najpierw wyjaśnijmy co robili tam Kaczyńscy i za co wylecieli.
        • giewucha Re: Za Wałęsy władzę miał Falandysz i Wachowski 09.03.11, 01:39
          retronick napisał:

          > Najpierw wyjaśnijmy co robili tam Kaczyńscy i za co wylecieli.

          A co to ma do rzeczy?
          Przecież to Wachowski organizował sobie monopol dojścia do Wodzusia, filtrował wszystkie kontakty, decydował o tym kto może, a kto nie może się z nim spotkać i prowadził wojnę ze wszystkimi pracownikami kancelarii.
          To Wachowski, jak sie później okazało, miał kontakty ze światem przestępczym.
    • zoil44elwer Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 01:23
      No i Dyrektorem gabinetu prezydenta Wałęsy był też profesor,Ziółkowski.Młode leleputy,doktorzy socjalistycznego prawa pracy byli do siania fermentu i zbierania haków na rywali Wałęsy a nie ludzie od decyzji.
    • cookies9 Re: Za Wałęsy ułaskawienia przygotowywali Kaczyńs 09.03.11, 08:51
      Mleli słabość do gangsterów:-) I tak im zostało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka