olga_w_ogrodzie
28.03.11, 14:59
jest wiele opowieści o tym jak to wyborcy głosują na PO ze strachu przed PiS.
a, gdy ktoś nie znosi i PiS, i PO, to, co wybiera ?
SLD.
większość robi to z powodu nadzwyczajnego programu tej partii, o którym, nie tak dawno, na swym blogu, pan Napieralski powiedział, że go nie ma, dopiero powstaje ?
nie sądzę.
a może ludzie wybierają SLD, bo porywa ich lider Sojuszu ?
powątpiewam tym bardziej.
zgadzam się z Robertem Krasowkim, który pisze w "Polityce" :
Kiedy lewica miała za szefa Kwaśniewskiego, wystarczyły jej cztery lata, aby odebrać władzę solidarnościowej prawicy. Gdy liderem był Miller, również cztery lata wystarczyły, by AWS i Unię Wolności odesłać na polityczny cmentarz. Tymczasem dzisiejsze SLD jest dumne, gdy zbiera 14 proc.
/.../
Napieralski nie robi nic. Wzrost w sondażach poparcia dla niego nie jest jego sukcesem, ale społecznym odruchem niezgody na PO i PiS. Jest oznaką słabnięcia duopolu, procesu, którego Sojusz jest tylko biernym obserwatorem. Gdy Tusk popełnia błędy, gdy PiS zadaje sprawny cios, coraz częściej korzysta na tym SLD. Ale każdy zdobyty przez SLD punkt jest ciągle tylko prezentem, a nie samemu zdobytym łupem.
www.polityka.pl/kraj/analizy/1513936,1,sld---partia-na-glinianych-nogach.read
P.S. w jednej sprawie różnię się w ocenie z autorem tekstu : to nie za sprawą Millera UW zeszła z politycznej sceny.