w.i.l
04.04.11, 17:12
To stary chwyt: wymyśleć mniej lub bardziej fikcyjną odrębność, obiecać współziomkom, że jak tylko uzyskamy niepodległość/automonię to będzie lepiej i samemu stanąć na czele nowo powstałej władzy regionalnej.
Każdy był chciał być prezydentem lub premierem choćby najmniejszego tworu państwowego.
Tak powstało niedawno wiele karłowatych państewek.
Kompletnie niezdolnych do utrzymania swojej faktycznie fikcyjnej "niepodległości" w przypadku jakiejkolwiek agresji z zewnatrz.
Nie tylko na Śląsku znajdziemy takie typy.
Wśród zamożniejszych warszawiaków przeważa pogląd, że nie powinniśmy płacić tzw. "janosikowego" na biedniejsze regiony kraju.
Niech finansują się same ze swych ubogich środków.
A my w Warszawie będziemy lepiej żyli, jeśli wprowadzimy taki separatyzm i autonomię.
W III RP - pomysły i idee są systematycznie coraz głupsze.