man_sapiens
09.04.11, 10:42
Jak pisze Polska:
II Rzeczpospolita ogłosiła żałobę narodową cztery razy: po śmierci prezydenta USA Woodrowa Wilsona, zabójstwie ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego i śmierci arcybiskupa lwowskiego obrządku ormiańskiego Józefa Teodorowicza. Marszałek pogrążył kraj w żałobie na tydzień, pozostałe trwały tylko dzień.
W PRL ogłoszono żałobę też cztery razy, też po śmierci ważnej osoby. Co ciekawe, żałoba po Stalinie była jednodniowa, a po Bierucie - tygodniowa. Trzy dni wyznaczono na oficjalną żałobę po śmierci przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego (w 1964 r.) i śmierci prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego.
III Rzeczpospolita ogłosiła dotąd 13 okresów żałoby narodowej, w tym 12 w ciągu ostatnich 10 lat.
Nic dodać nic ująć.