taziuta
12.04.11, 19:56
Twierdzę, że po język nienawiści pierwszy wcale nie sięgnął PiS, lecz że sięgnął poń POPiS.
Bo 'postsolidaruchy' (jednym frontem, i bez żadnych zachamowań) zaczęły tego języka używać (ale i do języka sie nie ograniczyły - patrz lustracja, patrz dekomunizacja, patrz stosowanie odpowiedzialności zbiorowej) w stosunku do dawnego systemu, do PZPR, do członków tej partii. A potem, gdy już poziom żółci odpowiednio się w narodzie podniósł, nie dziwota, że zaczął zalewać również tych, którzy tak ochotnie po ten język sięgnęli w pierwszym rzędzie. Tak więc pełowiaki, nie obwiniajcie samego PiS o winy, których jesteście w równym stopniu współwinni!