katarsis
09.05.04, 23:50
Okazuje się, że przy tej 'aferze' wszelkie pozostałe typu starachowicka,
Rywina, lekowa, automatowa to przyszcz zaledwie wyrosły dla niepoznaki na
ciele toczonym gangreną. Osobiście jestem wstrząśnięta po obejrzeniu tego
reportażu - choć po każdych kolejnych doniesieniach o interesach lewicy
myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. Tym razem na chęć określenia całego
bagna język wyczerpał swoje możliwości - choć język polski zasobny jest w
różnego rodzaju afery, mataczenia, korupcje, lewe interesy, ustawy za
łapówki, ciche prowizje.
Zastanawiają mnie głównie dwie fundamentalne sprawy dotyczące ORLENGATE:
1. Dlaczego do dziś nie można ustalić kto wydał rozkaz zatrzymania
Modrzejewskiego przez służby specjalne.
2. Dlaczego były już premier nie odpowiada za swoje publiczne kłamstwa
wyrecytowane w TVP w porze największej oglądalności. Przecież czarno na
białym stoi, że dokonała się pseudodywersyfikacja czyli działania pozorowane
w kwestii dostawy ropy. De facto od dwóch podmiotów pośredniczących pochodzi
92 % dostaw długoterminowych, gdy za Modrzejewskiego w Orlenie była większa
dywersyfikacja podmiotów na dostawy długoterminowe.
3. Dlaczego Miller obarcza za wszystko winą rząd Buzka, skoro ten rząd
opracował plan ratowania niezależności energetycznej Polski? A niezależność
nie ma swojej ceny, o czym mieliśmy okazję niedawno się przekonać.
Jeżeli Miller może publicznie opowiadać oszczerstwa i zaciemniać obraz sprawy
i NIE MA żadnego organu, który konstytucyjnie mógłby pociągnąć go za to do
odpowiedzialności, to proszę Was tu o zmówienie modlitwy nad grobem
małoletniej, polskiej demokracji zmarłej śmiercią tragiczną.
POLSKA OD JAKIEGOŚ CZASU NIE JEST KRAJEM DEMOKRATYCZNYM, a państwo nie należy
do jego obywateli.