Dodaj do ulubionych

poważny problem - pyt. do pani doktor

05.10.09, 17:59
Pani doktor,

mam pytanie głównie do pani ale do dziewczyn również, zwłaszcza
tych, które być może pzrechodziły przez to samo, co ja w ciąży.
Obecnie jestem w 31 tc. Od samego początku ciąża mnie nie cieszy,
wręcz przeciwnie, dopadła mnie w niej i nerwica lękowa i
depresja.... około 18 tc czułam się tak fatalnie, że chciałam tylko
i wyłącznie poronić, a nawet popełnić samobójstwo.. Byłam u różnych
lekarzy psychiatrów, ale oni mi w ogóle nie pomogli, twierdząc, że
niczego ( tzn,. żadnych leków) mi przepisać nie mogą. Byłam
załamana, bo po prostu nie chciałam tego dziecka... Od tamtego
momentu minęły już 3 pełne miesiące i było trochę lepiej, ale znów
mi wszystko wróciło... Żyć mi się nie chce, nie mogę patrzeć na ten
brzuch i naprawdę mam myśli samobójcze. Na dodatek od lipca mam non
stop zatkany nos ( podobo to jeden z objawów ciąży) i niestety
odtyka mi go tylko xylometazolin w stężeniu dla dzieci, ale jednak,
bo inaczej się duszę i cierpię na bezsenność. Wiem, że nie powinnam
go uzywać, bo uzaleznia i niszczy śluzówkę, ale nie mogę...Potrafię
nie spać do 6 nad ranem, aby potem zasnąć na zaledwie 3 godziny...
Jestem załamana. Nie wiem, co mam już ze sobą zrobić.... Chciałabym
nawet już teraz iść do szpitala i dosłownie wyjąć to dziecko z
siebie, bo inaczej czuję, że jestem na skraju jakiegoś załamania
nerwowego... Wiem, że to forum nie jest na ten temat, ale już nie
wiem, gdzie mam się zwrócić po poradę. Czy miała Pani w swoim
długoletnim doświadczeniu do czynienia z takim przypadkiem, jak ja?
Czy mozna w skrajnych przypadkach ze względu na takie zagrożenie dla
mnie, rozwiązać taką ciążę operacyjnie już teraz? Gdzie mam sie udac
po pomoc.. Tylko płaczę i żyć mi się nie chce.. A w nocy czuję
duszności i to mnie jeszcze bardziej nakręca...
Obserwuj wątek
    • anirolak Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 05.10.09, 18:03
      Ty planujesz zając się tym dzieckiem, czy odrazu oddać do adopcji?
      Nie masz bliskich aby cię wspieral? Współczuje...

      Poród w 31 tygodniu ciązy jest obciążeniem dla dziecka, jest nie
      gotowe na samodzielne życie i poród byłby dla niego zagrożeniem.
      Oczywiście często są takie porody ale nie dlatego, że tak chce matka.

      Może Pani Katarzyna zna takie przypadki ale byłoby to niewiarygodne.
    • monicus Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 05.10.09, 19:17
      nie wiem co ci powiedziec na temat zlego samopoczucia psychicznego, ale o
      katarze i zatkanym nosie wiem wiele.
      a wiec - wg mnie to co bierzesz tylko ci pogarsza sytuacje, juz lepsze sterydy
      typu flixonase, budesonid. ale to tez slepa uliczka.
      ja mialam dokladnie to samo co ty. i w koncu rzucilam te metody lekarskie i
      poszlam do bonifratrow po ziola - mieszanka nagietka i krwawnika. po ok tyg
      czulam poprawe. poza tym nawilzanie mieszkania. sciany z gipsu to zabojca nosa,
      zwlaszcza jak grzeja. po trzeci - masc borna z mentolem :) 5 zl. smarujesz pod
      nosem i dziury sie otwieraja. po czwarte inhalacje z olejkow mentol i eukaliptus
      (np olbas) i uwaga: dentoseptu (ale tego bez spirytusu).
      mi pomoglo. z kompletnie zatkanegonosa - latami. i lejacego katru wyszlam.
      jeszcze potrzebuje chusteczek i jakiegos inhalowania ale to czasaaami.
    • wilhelminaslimak Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 06.10.09, 09:28
      Ja tez nie czuje sie najlepiej psychicznie w ciazy, ale tak źle jak u Ciebie to
      nie jest.
      31 tydzien to już sporo (3/4 drogi za Toba). Ja bym na Twoim miejscu odliczala.
      Do 38 tyg. masz 50 dni - to da sie juz przezyc (to zawsze nie 7 miesiecy). A
      kazdy dzien zbliza Cie do konca ciazy (juz nieodleglego).
    • stokrotka_2406 Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 06.10.09, 09:38
      A ja mam propozycje dla Ciebie napisz do mnie na maila Jestem psychologiem,
      pracowałam z dziewczynami które miały takie objawy jak Ty, teraz sama jestem w
      33 tygodniu ciąży czasu mam pod dostatkiem, wiem że pomoc mailowa to może mało
      ale zawsze dobrze z kimś pogadać ;-) a na prawdę dużo jest innych metod na
      złagodzenie Twojego stanu a nie tabletki od psychiatry których i tak Ci nie
      przepisał...
      • laura801 Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 06.10.09, 12:05
        a jak wygląda sytuacja z ojcem dziecka?
    • 987ania Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 06.10.09, 23:00
      w ciąży można brać niektóre antydepresanty, ja też je brałam. Poszukaj mądrego
      lekarza, napisz skąd jesteś, może któraś dziewczyna zna kogoś z Twojej okolicy,
      kto Ci pomoże.
    • katarzynaoles Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 06.10.09, 23:19
      Nie jestem lekarzem, ale położną, ale myślę, że koniecznie
      potrzebuje Pani opieki dobrego specjalisty - psychologa lub
      psychiatry. I ma już Pani konkretną propozycję pomocy od stokrotki.
      Rady dotyczące dobej szkoły rodzenia też są bardzo sensowne, myślę,
      że osobisty kontakt z empatyczą położną mógłby być bardzo pomocny.
      Proszę napisać na mojego maila (katarzyna.oles@dobrzeurodzeni.pl) -
      być może będę mogła polecić kogoś, kto byłby w stanie Pani pomóc.
      Pozdrawiam serdecznie :)
    • ircia74 Re: poważny problem - pyt. do pani doktor 13.10.09, 13:00
      hej muszę Ci powiedzieć że jestem w ciąży po raz 3 i teraz a to dopiero 9
      tydzień i mam podobne objawy co ty silna depresja lęk bezsenność czasami wręcz
      załamanie i mam 35 lat niewiadomo jak sobie z tym poradzić czy pozostaje tylko
      czekać życzę dużo wytrwałości niedługo bedzie dobrze pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka