Dodaj do ulubionych

Dominus Iesus

24.04.05, 16:59
Są momenty na tym forum, w których gotuje mi się płyn mózgowo-rdzeniowy. Z
jednej strony złość, z drugiej bezsilność. Na szczęście dzięki naszemu Panu
szybko te uczucia odchodzą i wraca wszystko do porządku. Tak było i tym
razem - Pismo studzi ostry język, więc nie będzie tu polemiki z mojej strony.
Podam tylko parę wypowiedzi dla tych, którzy tematu nie znają jak i dla tych,
którzy czytali go po n-razy od deski do deski.

Wypowiedzi te są oficjalnymi stanowiskami grup setek teologów protestanckich
i nie tylko.
Obserwuj wątek
    • philosophus Stanowisko Kościoła Zielonoświątkowego 24.04.05, 16:59
      DOMINUS IESUS - komentarz Kościoła Zielonoświątkowego do deklaracji Kongregacji
      do Spraw Nauki Wiary Kościoła Rzymsko- Katolickiego

      Jak na ogół wiadomo, początek współczesnego ruchu ekumenicznego jest związany z
      Międzynarodową Konferencją Misyjną w Edynburgu (1910 r.). Jej celem była
      jedność chrześcijańskich wysiłków w celu ewangelizacji świata "w ciągu jednego
      pokolenia". Po 10 latach nastąpiło tzw. przewartościowanie misji. Stwierdzono,
      że jej celem nie powinno być nawrócenie, lecz pomoc wyznawcom innych religii
      odkryć wszystko, co najlepsze w ich własnych tradycjach. Ten pogląd jest nadal
      reprezentowany przez liberalny protestantyzm związany ze Światową Radą
      Kościołów, a także w wielu przypadkach przez rzymski katolicyzm, czego
      jaskrawym przykładem było międzyreligijne spotkanie w Asyżu, którego
      gospodarzem był Jan Paweł II, a również ceremonie buddyjskie swego czasu w
      kościele Św. Marcina w Warszawie. I zdarzało się, że czasem inne religie były
      przez hierarchię rzymskokatolicką życzliwiej traktowane niż np. ewangelikalny
      protestantyzm. Ostatnia rzymskokatolicka deklaracja chce to naprawić. Ale znów
      idzie za daleko ogłaszając denominację rzymskokatolicką (określenie ks. abp.
      Alfonsa Nossola) za jedynozbawczą w chrześcijaństwie i zaprzeczając istnieniu
      wszystkich elementów Kościoła Chrystusowego w protestantyzmie i prawosławiu.

      Przedstawiając więc nasze stanowisko wobec watykańskiej deklaracji Dominus
      Jesus należy stwierdzić, co następuje: Solus Christus? Tak. Sola Roma? Nie.

      ks. Edward Czajko, Kościół Zielonoświątkowy w Polsce
    • philosophus Stanowisko Kościoła Prawosławnego 24.04.05, 17:00
      Komentarz Kościoła Prawosławnego do deklaracji "DOMINUS JESUS"

      Deklaracja Dominus Jesus o jedności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i
      Kościoła została wydana przez Kongregację Nauki i Wiary, aby "ponownie
      przedstawić naukę wiary katolickiej... i wskazać pewne podstawowe problemy...
      oraz odeprzeć określone poglądy błędne i dwuznaczne" (por. § 3) Poza tym w
      Deklaracji sformułowany został negatywny stosunek Kościoła rzymskokatolickiego
      do innych Kościołów i religii. Sprzeciwia się ona pluralizmowi de jure (czyli
      jako zasady) (§ 4), który jest we współczesnym świecie oczywistym. Powstaje
      pytanie, czy Deklaracja pragnie cofnąć do czasów średniowiecza stosunek
      Kościoła rzymskokatolickiego do innych religii? Autorzy starają się
      zaprezentować tezy zawarte w Deklaracji w formie ciągłości dogmatycznej i
      wierności starożytnej ortodoksji, powołując się na Pismo Święte oraz na Ojców
      Kościoła (św. Atanazy Wielki, św. Ireneusz z Lyonu, Św. Justyn, św. Cyprian,
      Św. Leon Wielki) oraz orzeczenia Soborów Powszechnych (Konstantynopol 381,
      Chalcedon 451 ). Należy tu jednak zaznaczyć, że Deklaracja zaczyna się
      znaczącym błędem faktograficznym. Otóż już na wstępie cytując tekst Credo
      Niceo - Konstantynopolskiego (§ 1), z powołaniem się na Sobór
      Konstantynopolitański I, umieszczono w nim Filioque. Tekst soborowy Credo nie
      miał tego późniejszego dodatku, który fałszuje słowa Chrystusa z Ewangelii Św.
      Jana "który od Ojca pochodzi" (15,26), gdyż tekst Credo odwołuje się w tym
      artykule do Pisma Swiętego. Należy też przypomnieć, że zakaz dokonywania zmiany
      w Credo zawarty jest w I kanonie Soboru Konstantynopolskiego I i w 3 kanonie
      Soboru Efeskiego.

      Zawarta w Deklaracji teza o istnieniu jedynie w Kościele rzymskokatolickim
      jedynego Kościoła Chrystusa (§ 4, 16, 17) bazuje na błędnej interpretacji
      terminu "katolicki", który zgodnie z etymologią i tradycją Kościoła
      oznacza "według całości", a nie "powszechny". Znamienne jest to, że Deklaracja
      zawłaszcza określenie "Kościół katolicki" wyłącznie do Kościoła
      rzymskokatolickiego. Kościołami katolickimi są również Kościół prawosławny,
      Kościoły przedchalcedońskie. (W podobny sposób zawłaszczono również
      pojęcie "stolicy apostolskiej" określając nim wyłącznie biskupstwo Rzymu
      podczas gdy oznacza ono każde biskupstwo założone przez Apostoła). Deklaracja
      głosi "historyczną ciągłość - zakorzenioną w sukcesji apostolskiej - jedynie
      pomiędzy Kościołem założonym przez Chrystusa i Kościołem katolickim" (§ 167,
      17). Należy tu podkreślić, że podobna ciągłość historyczna istnieje w Kościele
      prawosławnym i Kościołach przedchalcedońskich ( dyskusyjną pozostaje kwestia,
      czy sukcesja dotyczy osób (§ 16), czy też całego Kościoła). Deklaracja
      ogranicza pełnię prawdy i łaski do Kościoła rzymskokatolickiego.
      Sformułowania "Kościół Chrystusowy pomimo podziału chrześcijan nadal istnieje w
      pełni jedynie w Kościele katolickim" (§ 16), czy też, "istnieje zatem jeden
      Kościół Chrystusowy, który trwa w Kościele katolickim rządzonym przez Następcę
      Piotra i biskupów w łączności z nim" (§ 17), świadczą o tym wyraźnie. Czy ma
      oznaczać, że sakramenty udzielane w Kościele prawosławnym dają jedynie
      cząstkową łaskę? W tych stwierdzeniach Deklaracja odwołuje się do tezy, ze
      Kościół Chrystusowy "trwa w Kościele katolickim rządzonym przez Następcę Piotra
      i przez biskupów w łączności z nim" (§ 17). Kościół prawosławny i Kościoły
      chrześcijańskie odrzucają twierdzenie, że prymat "Biskup Rzymu posiada
      obiektywnie z ustanowienia Bożego i sprawuje go nad całym Kościołem" (§ 17).
      Biskup Rzymu nie sprawował w pierwszym tysiącleciu żadnej jurysdykcji nad
      czterema patriarchatami na Wschodzie (Konstantynopol, Aleksandria, Antiochia,
      Jerozolima), ani też nikt nie uważał biskupa Rzymu za nieomylnego w sprawach
      wiary i moralności Nieomylność przysługiwała jedynie Soborom Powszechnym, o ile
      nastąpiła recepcja ich orzeczeń. Fakty te zmuszają do zastanowienia się nad
      kwestią, czy Kościół rzymskokatolicki posiada pełnię prawdy?Deklaracja powtarza
      tezę Soboru Watykańskiego II (Dekr. Unitatis redintegratio,3), że Kościoły nie
      posiadające wspólnoty z Kościołem rzymskokatolickim "podlegają brakom" (§ 17).

      Misją Kościoła jest zbawienie człowieka przez łaskę (także w sakramentach),
      wiarę i życie godziwe. Jakież więc "braki" występują w Prawosławiu, skoro
      wszystkie te znamiona spełnienia misji są w nim obecne? Jeżeli natomiast
      Deklaracja uważa, że "brakiem" jest nie uznawanie przez
      Prawosławie "katolickiej nauki i prymacie Biskupa Rzymu" ( § 17), czy też
      innych jednostronnie ogłoszonych przez Kościół rzymskokatolicki dogmatów
      opartych o teologię scholastyczną, a nie o consensus Ojców Kościoła, to nie
      tylko nie jest to "brak", ale zachowanie ortodoksyjnej wiary. W tych
      jednostronnych sformułowaniach oraz w obcym tradycji patrystycznej pojęciu ex
      opere operato (§ 21) widać, że Deklaracja jest krokiem do tyłu w porównaniu z
      Soborem Watykańskim II i innymi próbami oczyszczenia teologii
      rzymskokatolickiej ze scholastycznych naleciałości.

      W Deklaracji mamy do czynienia z odwołaniem się przede wszystkim do rzymskiej,
      a nie powszechnej ortodoksji chrześcijańskiej, co być może wynika z samego
      określenia "Kościół rzymskokatolicki", w którym nacisk położony jest właśnie na
      rzymską, a nie ogólnochrześcijańską interpretację prawd wiary. W rozdziale IV
      Deklaracji zatytułowanym Jedyność i jedność Kościoła (§ 17) znajdujemy wiele
      kontrowersyjnych sformułowań dotyczących eklezjologii. Twierdzenie, że "Kościół
      Chrystusowy pomimo podziału chrześcijan nadal istnieje w pełni jedynie w
      Kościele katolickim", natomiast w innych Kościołach są tylko co
      prawda "liczne", ale jedynie "pierwiastki uświęcenia i prawdy" budzi sprzeciw
      nie tylko teologów prawosławnych. Tym bardziej, że Deklaracja podkreśla,
      iż "Liczne pierwiastki uświęcenia i prawdy" znajdują się w innych Kościołach
      a "ich moc pochodzi z samej łaski i prawdy powierzonej Kościołowi katolickiemu"
      ( § 16). Tak sformułowana eklezjologia sprowadza patrystyczną formułę św.
      Cypriana "extra ecclesiam nulla salus" do zasady "poza Kościołem
      rzymskokatolickim nie ma zbawienia". Ten ekskluzywizm soteriologiczny i
      przedstawione w tym rozdziale rozwiązania wiążą się ze stosowaniem błędnej
      eklezjologii, niezgodnej z eklezjologią Nowego Testamentu, głoszącą istnienie
      Kościołów lokalnych, których wspólnota odbija życie trynitarne samego Boga.

      Eklezjologia Deklaracji, podkreślająca prymat papieża, oznacza zakwestionowanie
      zasady soborowości w życiu Kościoła, która jest wyprowadzana przez
      prawosławnych z współistotności Osób Trójcy Świętej. Obrazuje to 34 kanon
      apostolski: "Biskupi wszelkiego narodu powinni mieć pierwszego wśród nich i
      uznawać go jako głowę; nie mogą nic czynić, co by przewyższało ich władzę, bez
      rozpatrzenia danej sprawy przez niego. Każdy może czynić tylko to co dotyczy
      jego diecezji i miejscowości do niej należących. Ale i pierwszy niech nic nie
      czyni bez rozpatrzenia przez wszystkich. A w ten sposób osiągnięta zostanie
      jednomyślność i będzie sławiony Bóg przez Pana w Duchu Świętym, Ojciec i Syn i
      Duch Święty". Kościół prawosławny również mówi o sobie, że jest "jedynym
      Kościołem Chrystusa". Powołuje się przy tym na fakt nienaruszalnej tradycji,
      którą zachował na przestrzeni wieków. Głosząc prawdę o jedyności Kościoła
      prawosławnego, nie wyrokuje o eklezjologii innych Kościołów. Zapoznając się z
      Deklaracją mimowolnie nasuwają się pytania czy zmieni ona dotychczasowy
      stosunek Kościoła rzymskokatolickiego do dialogu z innymi Kościołami
      chrześcijańskimi i innymi religiami? Jak Kościół rzymskokatolicki pojmuje
      ekumenizm i dialog z innymi chrześcijanami i religiami? Czy Kościół
      rzymskokatolicki uczestnicząc w dialogach pragnął dążyć do jedności, czy też
      pragnął zgodnie z reprezentowaną przez siebie eklezjologią, przyłączyć
      wszystkich do jedności z bi
      • philosophus Stanowisko Kościoła Prawosławnego cd 26.04.05, 14:15
        Uzupełnienie brakującego fragmentu (cały akapit):

        Eklezjologia Deklaracji, podkreślająca prymat papieża, oznacza zakwestionowanie
        zasady soborowości w życiu Kościoła, która jest wyprowadzana przez
        prawosławnych z współistotności Osób Trójcy Świętej. Obrazuje to 34 kanon
        apostolski: "Biskupi wszelkiego narodu powinni mieć pierwszego wśród nich i
        uznawać go jako głowę; nie mogą nic czynić, co by przewyższało ich władzę, bez
        rozpatrzenia danej sprawy przez niego. Każdy może czynić tylko to co dotyczy
        jego diecezji i miejscowości do niej należących. Ale i pierwszy niech nic nie
        czyni bez rozpatrzenia przez wszystkich. A w ten sposób osiągnięta zostanie
        jednomyślność i będzie sławiony Bóg przez Pana w Duchu Świętym, Ojciec i Syn i
        Duch Święty". Kościół prawosławny również mówi o sobie, że jest "jedynym
        Kościołem Chrystusa". Powołuje się przy tym na fakt nienaruszalnej tradycji,
        którą zachował na przestrzeni wieków. Głosząc prawdę o jedyności Kościoła
        prawosławnego, nie wyrokuje o eklezjologii innych Kościołów. Zapoznając się z
        Deklaracją mimowolnie nasuwają się pytania czy zmieni ona dotychczasowy
        stosunek Kościoła rzymskokatolickiego do dialogu z innymi Kościołami
        chrześcijańskimi i innymi religiami? Jak Kościół rzymskokatolicki pojmuje
        ekumenizm i dialog z innymi chrześcijanami i religiami? Czy Kościół
        rzymskokatolicki uczestnicząc w dialogach pragnął dążyć do jedności, czy też
        pragnął zgodnie z reprezentowaną przez siebie eklezjologią, przyłączyć
        wszystkich do jedności z biskupem Rzymu? W sytuacji kiedy ekumenizm i
        bilateralne dialogi teologiczne przeżywają kryzys, Deklaracja Dominus Jesus z
        pewnością nie ułatwi dialogu ekumenicznego na progu trzeciego tysiąclecia
        chrześcijaństwa.

        Kancelaria Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i całej Polski. 22.IX.2000.
    • philosophus Stanowisko Kościoła Ewangelicko-Augsburkiego 24.04.05, 17:00
      Stanowisko konferencji Biskupów Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP w
      sprawie deklaracji "DOMINUS IESUS"

      Biskupi Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP zapoznali się z deklaracją
      Kościoła Rzymskokatolickiego "Dominus Iesus" i stwierdzili, że jest ona
      dokumentem wyrosłym z wewnętrznych problemów Kościoła Rzymskokatolickiego,
      skierowanym przede wszystkim do Jego członków. Tym niemniej z uwagi na
      poruszoną w dokumencie problematykę, wszyscy ludzie dobrej woli, a przede
      wszystkim chrześcijanie Kościołów prowadzących dialog ekumeniczny z Kościołem
      Rzymskokatolickim,mają prawo ustosunkować się do niego.

      Biskupi wyrazili zdziwienie faktem ukazania się deklaracji w roku wielkich
      ekumenicznych nadziei, jakim jest rok jubileuszu 2000-lecia wcielenia się Syna
      Bożego, Jezusa Chrystusa, i wyrazili opinię, iż dokument godzi w dość dobry
      klimat obchodów oraz każe postawić pełne niepokoju pytanie o przyszłość dialogu
      ekumenicznego. Roszczenie sobie prawa jednego z podmiotów dialogu do
      wyłączności w kwestiach tak zasadniczych, jak zbawienie, staje się przedmiotem
      naszej głębokiej troski i modlitwy przyczynnej.

      Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP przypomina, że luteranie byli jednymi z
      prekursorów ruchu ekumenicznego, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Cel
      dialogu widzimy jednak w dążeniu do jedności Kościoła w pojednanej
      różnorodności. Wierząc w jeden święty, powszechny i apostolski Kościół
      uznajemy, że Kościół Jezusa Chrystusa na ziemi nie jest identyczny z jednym
      tylko Kościołem wyznaniowym. Dotychczasowe wysiłki Jana Pawła II na rzecz
      jedności chrześcijan przyjmujemy z szacunkiem i przekonaniem, że nie jesteśmy
      tylko tymi, których do czasu inni tolerują - gdyż "tolerancja to za mało, cóż
      to za bracia, którzy się jedynie tolerują" - lecz że wspólnie w miłości
      dojrzewamy do przekonania, iż wszyscy jesteśmy jedynie grzesznikami
      usprawiedliwionymi darmo dla zasługi Chrystusa. Z uwagą odnosimy się do
      chrystocentrycznych wypowiedzi o zbawieniu jedynie w Jezusie Chrystusie i o
      pełni objawienia, zawartego w Piśmie Świętym, którym dokument "Dominus Iesus"
      poświęca wiele miejsca.

      Biskupi luterańscy stwierdzają, że bacznie będą przyglądać się pracom powołanej
      wraz z Kościołem Rzymskokatolickim komisji do spraw dialogu w przekonaniu, że
      jej prace toczyć się będą bez obciążeń, w szczerości i prawdzie, przynosząc
      rezultaty, tak bardzo potrzebne nie tylko obydwu stronom, lecz przede wszystkim
      sprawie wspólnego chrześcijańskiego świadectwa wobec świata.

      Warszawa, dn. 7 września 2000 r.
    • philosophus Stanowisko Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego 24.04.05, 17:01
      Oświadczenie Rady Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w RP w sprawie
      deklaracji "DOMINUS IESUS"

      Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP wyraża swoje zaskoczenie I ubolewanie
      opublikowanym dokumentem Kongregacji Nauki Wiary Kościoła Rzymskokatolickiego
      pt. Dominus Iesus mówiącym o jedności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa
      I Kościoła.

      Dokument ten znacznie odbiega od dotychczasowego nauczania i działań
      ekumenicznych papieża Jana Pawła II. Deklaracja pogarsza atmosferę współpracy
      ekumenicznej, rani nasze chrześcijańskie uczucia, godzi w prawdy wynikające z
      Pisma Świętego. Opublikowana w roku jubileuszowym stoi w sprzeczności z
      dążeniami ekumenicznymi u progu nowego tysiąclecia, nie proponując nic
      konstruktywnego w dziedzinie rozwijania dalszej współpracy ekumenicznej.

      Kościół Ewangelicko-Metodystyczny jest częścią Kościoła powszechnego, którego
      głową jest Chrystus i po partnersku traktuje wszystkie Kościoły, w tym Kościół
      Rzymskokatolicki. Ochrzczeni w Jezusa Chrystusa przynależymy do powszechnego i
      apostolskiego Kościoła.

      Wyznajemy, że Kościoły i Wspólnoty chrześcijańskie przynależą do tego samego
      ciała Chrystusa, jeśli stoją na gruncie Ewangelii. Obce jest nam utożsamianie
      jednej struktury eklezjalnej z Kościołem powszechnym. Wierzymy, że Kościół jako
      społeczność wszystkich prawdziwie wierzących i pozostających pod przywództwem
      Chrystusa jest jednym świętym, powszechnym i apostolskim Kościołem.

      Rada Kościoła Ewangelicko Metodystycznego w RP
    • philosophus Stanowisko Kościoła Zborów Chrystusowych 24.04.05, 17:01
      Komentarz Kościoła Zborów Chrystusowych do deklaracji "DOMINUS IESUS"

      Watykańska Deklaracja Dominus Iesus jest dokumentem, który kolejny raz
      przypomina o napięciu pomiędzy tym, co duchowe - pochodzące od Boga, a tym, co
      człowiecze - ograniczone ludzkimi wyobrażeniami, strukturą (w tym przypadku
      Kościoła rzymskokatolickiego)i niedoskonałością działania, choć zapewne
      wynikającego z pobożnych pobudek.

      Gdy chodzi o kwestię zbawienia człowieka, zawsze trzeba pamiętać, że norma
      zawarta jest w Piśmie Świętym. Na podstawie Pisma chrześcijanie mają jasne
      przesłanie, że: 1) Wszyscy ludzie są równi przed Bogiem Stwórcą i każdemu dane
      jest żyć na ziemi z Jego błogosławieństwem, ...bo słońce jego wschodzi nad
      złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Mt. 5,45).
      Z tej równości ludzi wynika równość praw i obowiązków wszystkich żyjących na
      ziemi. Aż tyle i tylko tyle. 2) Jest tylko jeden Bóg i jedna droga zbawienia.
      Poza Chrystusem nie ma zbawienia. I nie jest dopuszczalne, by chrześcijanie -
      kierując się uprzejmością wobec innych przekonań - mogli twierdzić, że inne
      religie mogą być pewną możliwą drogą zbawienia, związaną w jakikolwiek sposób z
      wyznaczoną przez Bożego Syna Jezusa Chrystusa, a "teologia współczesna ma
      badać, czy i w jaki sposób także postacie i pozytywne elementy innych religii
      mieszczą się w Bożym planie zbawczym". 3) W Jezusie Chrystusie dana jest
      każdemu człowiekowi szansa zbawienia. Każdy, kto w Niego wierzy, ma żywot
      wieczny, należy do Chrystusa, a tym samym jest częścią Jego Kościoła (w sensie
      globalnym) i nie ma znaczenia, do jakiej lokalnej wspólnoty wierzących człowiek
      taki należy. Tak uczy Biblia i nie zmieni tego żaden dokument. Gdyby bowiem
      Kościół Jezusa Chrystusa był hierarchiczną strukturą z Piotrem na czele apostoł
      Paweł nie potrzebowałby w swoim nauczaniu używać tak wielu porównań: do
      budowli, do ciała, do rodziny. Wystarczyłoby wskazać tę strukturalną
      organizację. Ale takiej hierarchicznej struktury duchowe Ciało Jezusa Chrystusa
      nigdy nie posiadało. Kościół bowiem należy do rzeczywistości duchowej, która
      przejawia się w człowieczym życiu. Im bliżsi jesteśmy Boga, tym bardziej
      jesteśmy w stanie prezentować światu duchową jedność Kościoła, również tę
      organizacyjno-strukturalną, poprzez to, że okazujemy szacunek i miłość jedni
      drugim. Niestety, podobnie jak lud Boży Starego Testamentu zawiódł w
      prezentowaniu Bożej wielkości, chwały i miłości do świata, tak i my, lud Boży
      Nowego Przymierza, zawodziliśmy i wciąż zawodzimy w okazywaniu światu jedności
      z Naszym Panem, poprzez poddanie się Jego woli, wyrażonej w arcykapłańskiej
      modlitwie: ... aby wszyscy byli jedno, jak Ty Ojcze we mnie, a Ja w tobie...
      (J.17,21).

      Dokument Dominus Iesus nie jest krokiem w stronę takiej jedności, ale też
      rozliczne komentarze o nim nie wiodą w tę stronę. Kolejny raz my,
      chrześcijanie, zawiedliśmy. Modlę się, aby tych kilka zdań nie było dolewaniem
      oliwy do... Ufam, że tym razem Dobry Bóg uchroni nas od sporów, wrzawy i
      niezgody. Dwa tysiące lat wystarczy, chyba jednak czegoś nauczyliśmy się. Ufam,
      że w roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa Pan objawi, jak Eliaszowi, w
      cichym powiewie Swoją obecność pośród Swojego ludu.

      W imieniu Sekretariatu Kościoła Zborów Chrystusowych Pastor Bronisław Hury

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka