philosophus
24.04.05, 16:59
Są momenty na tym forum, w których gotuje mi się płyn mózgowo-rdzeniowy. Z
jednej strony złość, z drugiej bezsilność. Na szczęście dzięki naszemu Panu
szybko te uczucia odchodzą i wraca wszystko do porządku. Tak było i tym
razem - Pismo studzi ostry język, więc nie będzie tu polemiki z mojej strony.
Podam tylko parę wypowiedzi dla tych, którzy tematu nie znają jak i dla tych,
którzy czytali go po n-razy od deski do deski.
Wypowiedzi te są oficjalnymi stanowiskami grup setek teologów protestanckich
i nie tylko.