Dodaj do ulubionych

ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN?

IP: 213.77.14.* 16.08.01, 11:09
Żyjemy sobie w kraju z ponad 1000letnią tradycją, w określonej kulturze, z
pewną większościową religią - antykatolicy cóż możecie przedstawić
konstruktywnego w zamian? Może powrót do religii przedchrześcijańskich:
światowid, swarożec itd. Jaka etyka? - relatywizm?...
A może obraziliście się tylko na swojego księdza proboszcza - i stąd ta złość
na religię (Boga).
Oczekuję konstuktywnych odpowiedzi - czy stać was na takie?
Radzę przypomnieć sobie słowa papieża z 1979 z Błoni Krakowskich - "Czy
człowiek może powiedzieć Bogu NIE ? ..." - Istnieją biblioteki gdzie można
doczytać ciąg dalszy (za trudne?).
Uczcie się przynajmniej szacunku (za trudne?) dla historii własnego narodu,
innych ludzi...
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 11:17
      Mocna slowa ... zaduma ... czy cos za nimi stoi :0 ???
      Pustka, i nic wiecej ... puk puk ... echo echo.
    • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 11:19
      A moze bez religii ? Poco sie mamic ??? Wole nauki
      scisle, szczegolnie matematyke i fizyke.
      • Gość: emilian Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.efekt.pl 16.08.01, 15:00
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > A moze bez religii ? Poco sie mamic ??? Wole nauki
        > scisle, szczegolnie matematyke i fizyke.

        Od razu poznac w tobie humaniste.
    • Gość: Dzidka Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 195.94.212.* 16.08.01, 11:20

      > Żyjemy sobie w kraju z ponad 1000letnią tradycją, w określonej kulturze, z
      > pewną większościową religią - antykatolicy cóż możecie przedstawić
      > konstruktywnego w zamian?

      Zaraz zaraz, nie myl wyznania z wiarą w pana Boga!!! To nie jego wina, ze religia rzymskokatolicka jest tak
      zaskorupiała, nietolerancyjna i fundamentalistyczna. Żeby prościej do ciebie dotrzeć: żeby wierzyć w
      Boga, nie trzeba miec tego nieszczęścia i urodzić sie jako rzymski katolik.
      • Gość: ,., Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 11:57
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        >
        > > Żyjemy sobie w kraju z ponad 1000letnią tradycją, w określonej kulturze, z
        >
        > > pewną większościową religią - antykatolicy cóż możecie przedstawić
        > > konstruktywnego w zamian?
        >
        > Zaraz zaraz, nie myl wyznania z wiarą w pana Boga!!! To nie jego wina, ze relig
        > ia rzymskokatolicka jest tak
        > zaskorupiała, nietolerancyjna i fundamentalistyczna. Żeby prościej do ciebie do
        > trzeć: żeby wierzyć w
        > Boga, nie trzeba miec tego nieszczęścia i urodzić sie jako rzymski katolik.


        no i wylazło szydło ze skorupy. W zwiazku z tym wyrazy współczucia dla dzidki,
        może ma wszystko prócz .....
        z poważaniem hihi!

      • Gość: I.G. Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 212.69.68.* 16.08.01, 12:39
        Zamiast zazdrościizawiści, proponuje konstruktywny dialog.
        Na przykład nad uniwersalnym, całościowym proponowanym przez katolicyzm
        traktowaniem człowieka, a nie wybiórczym sekciarstwem, często bez perspektyw co
        dalej - jak to próbuje robic laicka w gruncie rzeczy lewica.
        Nie ignorujmy korzeni.
        • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 12:45
          Dialog, z jednej strony dogmaty (ciemnota) a z drugiej
          nauka dzieki ktorej dokonuje sie postep, o czym
          dyskutowac ? Wybor prosty.
          • Gość: I.G. Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 212.69.68.* 16.08.01, 12:47
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Dialog, z jednej strony dogmaty (ciemnota) a z drugiej
            > nauka dzieki ktorej dokonuje sie postep, o czym
            > dyskutowac ? Wybor prosty.

            Np. o nawróceniu

            • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 12:51
              Wybor prosty choc nie dla wszystkich ...
              wiec naprowadze:
              dyskutowac o nauce. To jest prawidlowa odpowiedz.

              • Gość: emilian Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.efekt.pl 16.08.01, 15:09
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Wybor prosty choc nie dla wszystkich ...
                > wiec naprowadze:
                > dyskutowac o nauce. To jest prawidlowa odpowiedz.

                No wiec moze udowodnisz mi w naukowy sposob ze bug nie istnieje?

                • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 15:17
                  Czy mowilem cos o udowadnianiu ? To tak jakby mowic,
                  udowodnij ze udowodnij hehe.

                  Powiem inaczej, podyskutujmy o nauce bo ona jest
                  konstruktywna, jak ktos ma ochote niech rozmawia o
                  religii, moze przez to bedzie mial szybsze komputery
                  ... :-))
          • Gość: emilian do piotra IP: *.efekt.pl 16.08.01, 15:08
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Dialog, z jednej strony dogmaty (ciemnota) a z drugiej
            > nauka dzieki ktorej dokonuje sie postep, o czym
            > dyskutowac ? Wybor prosty.

            1. To moze powiedz ktora to nauka jest w stanie udowodnic ze Boga nie ma.
            2. Wiekszosc z wielkich naukowcow ktorzy "dokonali postepu" byla osobami
            wierzacymi. Niektorzy z nich ( np. Einstein) byli nawet obsesyjnie wierzacy.
            3. "Naukowosc" takich ludzi jak ty przypomina mi pewien sowiecki plakat
            propagandowy: "Nasi kosmonauci byli w niebie i okazalo sie ze boga nie ma", i
            rysunek dziarskiego kosmonauty ktory daje kopa w dupe Bogu.

            To wszysto, moj ty "astronauto"
    • Gość: maurycy Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 11:29
      W zamian oferujemy kraj swobód religijnych. Kraj gdzie się nie przesladuje
      innowierców - vide, nauczycielka matematyki w Kątach. Jeżeli taki jest wasz
      cel, to dziękuję, wychodzę, bo ni ma z kim rozmawiać.

      POLSKA BYŁA KATOLICKIM KRAJEM - TERAZ JEST KRAJEM DEMOKRATYCZNYM, W KTÓRYM
      KONSTYTUCYJNIE PANUJE ROZDZIELNOŚĆ PAŃSTWA OD KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.

      Poska jest krajem, w którym jest miejsce dla innych wyznań, na tym polega
      ekumenizm, tak bardzo przez was propagowany - jak widzę to tylko w teorii.

      Jest tu też miejsce dla ludzi niewierzących.

      Wiara w Boga, nie jest jedynym wyznacznikiem człowieczeństwa.
      Jestem humanistą i wierzę w człowieka. Mam prawo propagować swoje poglądy, ale
      nigdy nie będę próbował w sposób prymitywny, tak jak to robi K.K. w Polsce,
      narzucać ich innym, którzy nie akceptują mojego punktu widzenia.

      Nie róbmy z Polski państwa wyznaniowego, bo historia - nawet ta wspólczesna -
      pokazuje do czego to prowadzi. Do zbrodni, nienawiści, czystek etnicznych,
      wojen oraz państwa bezprawia.

      Czyżbyście chcieli wprowaszić katolicka wesję szaryii?

      Czy prawo kanoniczne ma stać wyżej niż konstytucja RP? Zastanówcie się czego
      pragniecie.

      Bo ani ja, ani moje dzieci, mimo że kochamy nasz kraj, to jednak zagłosujemy
      nogami i pojedziemy tam, gdzie nie narzuca się nam światopoglądu. Przypuszczam,
      że w taki sam sposób postąpi wielu obywateli RP, ktorzy po latach wygnania
      zdecydowali się powrócić do kraju, wierząc, że Polska stała się krajem wolnym.

      Nigdy, przenigdy nie zgodzę się na jakąkolwiek dyktaturę, choćby miała ona
      najwyższe cele jako swoje przesłanie.
      • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 12:16
        No wlasnie, wiele mowia, ale czyny tego niedowodza,
        wszystko jest tylko teoria.
      • Gość: jajacek Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.kabel.telenet.be 16.08.01, 12:21
        A jle to 1000 lat w histori?
        Powiedzcie czy nie znacie starszych religi niz chrzescijanska?
        Jesli dla was siegniecie po ksiazke nie jest zbyt trudne to idzcie do
        biblioteki,zostalo tam jeszcze pare ksiazek o histori panstw ktore trwaly kilka
        tysiecy lat i wyznawaly inna religje.
        Przeciez nic nie jest wieczne na tym swiecie.
        Moim zdaniem to wasze koltunstwo odstrasza ludzi od Kosciola.
        Na szczescie i Kosciol powoli sie przobraza a po takich koltunach jak wy
        zostaja tylko smutne kroniki jak po inkwizycji
      • Gość: Tom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 213.77.14.* 16.08.01, 12:24
        W religii katolickiej człowiek ma "wolną wolę", nie wiem skąd się biorą bzdety
        o prześladowaniu niewierzących przez KK. Dajecie się manipulować przez media,
        plotki - jak dzieci (naiwne)... to smutne.
        Cd. cytatu papieża z 1979: " Tak, człowiek może powiedzieć Bogu NIE, człowiek
        może powiedzieć Chrystusowi NIE, ale rodzi się pytanie Czy wolno? i w imię
        czego wolno? Powiedzieć NIE, temu czym żyliśmy przez tysiąc lat".
        Szacunek dla narodowej tradycji należy mieć bez względu na to czy się jest
        wierzącym czy niewierzącym bo inaczej sprowadzamy się do zezwierzęcenia.
        Stajemy się istotami najbardziej godnymi pożałowania... gdzie sens życia -
        użycie. Co będzie gdy nadejdzie chroba... śmierć...(boicie się jej)?.
      • Gość: kokoroko Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ipt.aol.com 18.08.01, 05:06
        Gość portalu: maurycy napisał(a):
        [....]
        > Nigdy, przenigdy nie zgodzę się na jakąkolwiek dyktaturę, choćby miała ona
        > najwyższe cele jako swoje przesłanie.

        Zgadzam sie! Precz z dyktatura SLD i UW(PO)! - dobrze mowie panie Maurycy?...:-)
        Katolicy na Madagaskar! ops, co jo godom, jam sam katolik:-)
        • Gość: maurycy Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 01:03
          Gość portalu: kokoroko napisał(a):

          > Gość portalu: maurycy napisał(a):
          > [....]
          > > Nigdy, przenigdy nie zgodzę się na jakąkolwiek dyktaturę, choćby miała ona
          >
          > > najwyższe cele jako swoje przesłanie.
          >
          > Zgadzam sie! Precz z dyktatura SLD i UW(PO)! - dobrze mowie panie Maurycy?...:-
          > )
          > Katolicy na Madagaskar! ops, co jo godom, jam sam katolik:-)

          Drogi kokoroko,

          Jesteśmy wolnimi ludźmi, a wolność polega na tym, że nikt ani z prawej ani z
          lewej strony ni nakazywał mi światopoglądu. Nikogo nie wysyłam na Madagaskar, ale
          nigdy nie zgodze sie na "urawnirowkę". Jeze li to komus pasuje - prosze bardzo,
          ale wara od mojejk osoby, czy też mojej rodzina. Światopogląd jest sprawą
          prywatnę i basta.

    • jankorusj-23 Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? 16.08.01, 12:28
      W ZAMIAN MAMY DO ZAFEROWANIA MY NIE KATOLICY ABORCJĘ ,RODZIAL PAŃSTWA-OD
      KOŚCIOŁA,WYZYCIE PRANIA MUZGU T.J RELIGII Z SZKQŁ-PRZECIEZ CZŁOWIEK SAM O SOBIE
      STANOWIĆ-NIK NIC NIE MOŻE NARZUC POSTAW,RELIGII,TOSMOŚĆI KOTUROWEJ-JEST
      CZŁOWIEK,CZŁOWIEKIEM WOLNYM-SAM O SOBIE MUSI STANOWIĆ,SAM SOBIE WYZNACZA CELE W
      ZYCIU,A NIE NARUCONE PRZEZ NIETYLKO PRZEZ RELIGJĘ,I UWARAKOWANIA
      SPOŁECZNE,POLITYCZNE,GOSPORCZE-CZAS W NASZYM NA GŁEBOKIE ZMIANY POSTAW LUDZI-
      JAK CHEMY DO CZEGOŚĆ DOJŚĆ!!!!!!!!
      • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 12:32
        Wlasnie! Do pracy rodacy, a Ci ktorzy maja malo oleju w
        glowach do ksiazek!!
        • Gość: Alter Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 212.69.68.* 16.08.01, 12:45
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Wlasnie! Do pracy rodacy, a Ci ktorzy maja malo oleju w
          > glowach do ksiazek!!

          Jakżesz to typowe dla minionej epoki, na szczęście psy szczekają, ale karawana
          idzie naprzód.

        • Gość: emilian Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.efekt.pl 16.08.01, 15:17
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Wlasnie! Do pracy rodacy, a Ci ktorzy maja malo oleju w
          > glowach do ksiazek!!

          No prosze. Czarny Piotrus przytakuje Glupiemu Jasiowi, ktory mowi "...W ZAMIAN
          MAMY DO ZAFEROWANIA MY NIE KATOLICY ABORCJĘ ,..." domyslam sie ze zamiast religii.

          I jeszcze probuja wszystkim wmowiec jacy to oni "swiatli" i "nowoczesni"

      • Gość: Tom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 213.77.14.* 16.08.01, 12:43
        O tak Aborcja, Eutanazja - polecam wycieczkę na oddział opieki paliatywnej (za
        trudne?), szkoła pokory - sensu istnienia.
        Ciekawe jak wasze rodziny (rodzice, dziadkowie) - co wam przekazali? jaką
        tradycję?
        Po co świętujecie Boże Narodzenie, Wielkanoc - jaki sens?
      • Gość: I.G. Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 212.69.68.* 16.08.01, 14:55
        jankorusj-23 napisał(a):

        > W ZAMIAN MAMY DO ZAFEROWANIA MY NIE KATOLICY ABORCJĘ ,RODZIAL PAŃSTWA-OD
        > KOŚCIOŁA,WYZYCIE PRANIA MUZGU T.J RELIGII Z SZKQŁ-PRZECIEZ CZŁOWIEK SAM O SOBIE
        >
        > STANOWIĆ-NIK NIC NIE MOŻE NARZUC POSTAW,RELIGII,TOSMOŚĆI KOTUROWEJ-JEST
        > CZŁOWIEK,CZŁOWIEKIEM WOLNYM-SAM O SOBIE MUSI STANOWIĆ,SAM SOBIE WYZNACZA CELE W
        >
        > ZYCIU,A NIE NARUCONE PRZEZ NIETYLKO PRZEZ RELIGJĘ,I UWARAKOWANIA
        > SPOŁECZNE,POLITYCZNE,GOSPORCZE-CZAS W NASZYM NA GŁEBOKIE ZMIANY POSTAW LUDZI-
        > JAK CHEMY DO CZEGOŚĆ DOJŚĆ!!!!!!!!

        To znaczy, do wieży babel???????????????? , nie przypadkowe przejęzyczenie "do za-
        FEROWANIA..."

      • Gość: maurycy Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 01:17
        Po pierwsze nie krzycz, bo sie ciężko czyta.
        Po drugie:

        jankorusj-23 napisał(a):

        > W ZAMIAN MAMY DO ZAFEROWANIA MY NIE KATOLICY ABORCJĘ ,RODZIAL -
        piszemy "rozdział" PAŃSTWA-OD
        > KOŚCIOŁA,WYZYCIE - Co to jest wyzycie?- PRANIA MUZGU - muzgu pisze sie
        przez "Ó"" T.J RELIGII Z SZKQŁ-PRZECIEZ CZŁOWIEK SAM O SOBIE
        >
        > STANOWIĆ-NIK NIC NIE MOŻE NARZUC POSTAW,RELIGII,TOSMOŚĆI - tożsamości
        KOTUROWEJ - chyba kulturowej?-JEST
        > CZŁOWIEK,CZŁOWIEKIEM WOLNYM-SAM O SOBIE MUSI STANOWIĆ,SAM SOBIE WYZNACZA CELE W
        >
        > ZYCIU,A NIE NARUCONE PRZEZ NIETYLKO - nie tylko PRZEZ RELIGJĘ,I UWARAKOWANIA -
        uwarunkowania ????
        > SPOŁECZNE,POLITYCZNE,GOSPORCZE-CZAS W NASZYM NA GŁEBOKIE ZMIANY POSTAW LUDZI-
        > JAK CHEMY DO CZEGOŚĆ DOJŚĆ!!!!!!!!

        Nie mam nic przeciw aborcji, bo jest nas za dużo na świecie. Nie zgadzam się, aby
        jakikolwiek ksiądz, pastor, immam, rabin, czy też kazondzieja maił wplyw na
        prawodawstwo narodowe. Mogą oni mieć swoje zasady, jeżeli nie są one sprzeczne z
        prawem państwowym, ale nich one obowiązują tylko tych, którzy się deklarują jako
        zwolennicy danych opcji moralnych, czy też religijnych. Jestem pełnoprawnym
        obywatelem RP i też chciałbym, aby nasze prawo nie miało nic wspólnego z prawem
        religijnym, które mnie nie dotyczy. Być może jestem w mniejszości, bo Polska to
        95% katolików (dlatego nie zgodzono się na zamiszczenie pytania o wyznanie w
        nadchodzącym spisie powszechnym) i co my, skromne 5% (mieszczę sie dokumentarnie
        w 95%) możemy dokonać?

    • Gość: Balzer Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 12:50
      Co mamy do zaoferowania? Normalnosc !!!
      Nie po to 45 lat siedzielismy pod uciskiem czerwonej komuny by teraz wpasc
      w rece czarnej. Zacznijmy wreszcie zyc na poziomie, jak zyja w panstwach
      Europy Zachodniej juz od wielu lat.
      • Gość: Tom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 213.77.14.* 16.08.01, 12:53
        Czyli sens życia - UŻYCIE - brawo szczera wypowiedź.
        Do czego zmuszają kogo "czarni"?
        • Gość: jajacek Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.kabel.telenet.be 16.08.01, 13:12
          Na razie nie zmuszaja ale juz probuja.
          Dzieki Bogu ida w diably !!
      • Gość: I.G. Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 212.69.68.* 16.08.01, 15:24
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Co mamy do zaoferowania? Normalnosc !!!
        > Nie po to 45 lat siedzielismy pod uciskiem czerwonej komuny by teraz wpasc
        > w rece czarnej. Zacznijmy wreszcie zyc na poziomie, jak zyja w panstwach
        > Europy Zachodniej juz od wielu lat.

        Jaką normalność?
        Normalność katolicka jest zweryfikowana ostatnio 2000 historią, a idąc dalej jest
        ciągiem 4000 historii semickiej !?, ta semicka wyrosła na kulturze greckiej np.,
        itd.Także bezsensem jest odwracanie historii, dla bliżej nieokreślonego błysku
        modernizmu z zachodu, jedna europa, ale z korzeniami chrześcijańskimi.
        Tak to prawda, że jesteśmy nadal w szponach i to czarnej komuny, mimo prawicowego
        rządu, dzięki grubej kresce. Czarnej komuny, która nieformalnie rządzi krajem
        przez V uop-skryto-mafię, potężne finansowe komusze lobby, która ostatnio
        prowadzi zaciekła kampanię wyborczą, kontra PO-SKL prawicy - tendencyjnie
        ujawniając afery finansowe.
        Komuny, która opanowała media i manipuluje społeczeństrwem, aby im
        przyklaskiwała, farsa.

    • Gość: Krzych Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.iservice.pl 16.08.01, 14:19
      Powołujesz się człowieku na słowa Ojca Świętego. Gdzie byłeś gdy Jan Paweł II
      mówił o ekumeniźmie, tolerancji i miłowaniu bliźniego ? Co ma wspólnego 1000
      letnia tradycja chrześcijaństwa w Polsce z biedną nauczycielką matematyki.
      Polska jest, była i będzie krajem, w którym większością są katolicy i nikt tego
      nie chce zmieniać. Ale Polska nigdy nie była, nie jest i nie będzie krajem
      gdzie żyją tylko katolicy. W naszym kraju żyją także protestanci, prawosławni,
      żydzi, mułzumanie, świadkowie Jehowi. Wszyscy są Polakami i obywatelami
      polskimi z takim samymi prawami i obowiązkami jak katolicy, także z prawem do
      własnej wiary i obowiązkiem szanowania wiary innych. Nie wolno dyskryminować
      człowieka za jego wiarę ! Nie wolno !!!
      • Gość: Tom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 213.77.14.* 16.08.01, 14:40
        Krzychu czyżbyś mieszkał w Kątach - może chodzisz do tej szkoły skoro znasz tę
        sprawę tak dogłębnie. A jeżeli całą wiedzę czerpiesz z jakiegoś "artykułu" to
        współczuję. Nie dajcie robić z siebie baranów (niezdolnych do samodzielnego
        myślenia). Za parę dni sprawa ucichnie i nikt nawet nie przeprosi za kłamstwa,
        manipulacje (nie pierwszy raz).
        Ciekawe tylko czemu tak nienawidzicie KK kompletnie go nie znając?
        Wieżąc bezkrytycznie we wszystko co "wygrzebią z bagna" media tylko sami siebie
        kompromitujecie. Skąd ta naiwna wiara w rzetelność, uczciwość dziennikarzy.

        Co wspólnego ma szacunek dla historii, tradycji z nietolerancją?
        • Gość: Piotr Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.ti.telenor.net 16.08.01, 14:43
          Po prostu kazdy ma jakies doswiadczenia, a jakie one sa
          widac tutaj ...
    • Gość: Venom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 192.168.229.* / 195.136.48.* 16.08.01, 14:59
      Chcesz liste w porzadku alfabetycznym, czy mam zaczac
      od rzeczy, ktore osobiscie lubie najbardziej ?

      W kazdym przypadku ostrzegam, ze padna tu slowa i
      sformulowania wielce gorszace, o ktorych prawowierny
      katolik nie powinien nawet czytac. Ale moze na poczatek
      ustalmy grunt, na jakim przyjdzie nam dysktuowac. W
      szczegolnosci chodzi mi o nieco odmienne rozumienie
      "wartosci" jako takich.

      Z tresci Twojego postu wnioskuje, ze takie rzeczy jak:
      1000 letnia tradycja, określona kultura, pewna
      większościowa religia, itd, itp, same w sobie stanowia
      dla Ciebie punkt odniesienia, w stosunku do ktorego
      oceniac chcesz wszelkie propozycje alternatywne. Nie
      moge sie niestety zgodzic z takim stawianiem sprawy.
      Dla mnie 1000-letnia tradycja jest tylko o tyle dobra,
      o ile dostarcza odzywczych sokow dla naszej
      terazniejszosci, o ile wzmacnia nasza tozsamosc w imie
      tej tozsamosci rozwoju. Nie ukrywam, ze ten specyficzny
      aspekt owej 1000-letniej tradycji, do ktorego Ty
      zdajesz sie odnosic, ma dla mnie charakter negatywny,
      bo w istocie rzeczy jest jak trumna, do ktorej probuje
      sie zapakowac wszystko co swieze, wszystko, co przynosi
      zycie. Jezeli w imie tej tradycji pietnuje sie zdrowe i
      normalne odruchy ludzi pragnacych wreszcie nacieszyc
      sie tym, co ze swojego zycia moga miec, to ja mowie, ze
      ta tradycja jest zla i nalezy z nia zerwac.

      Rowniez "okreslona kultura" nie jest dana raz na zawsze
      - wrecz przeciwnie, jej model sie zmienia, a tempo tych
      zmian jest coraz szybsze. Proby hamowania zmian, ktore
      jakoby naruszaja spoistosc narodowej kultury sa tylez
      zalosne, co niebezpieczne. Groza czai sie wlasnie w
      spaczonym obrazie tego co dobre i tego co zle. Nie
      mozna kazdej proby zmiezajacej do odszukania wspolnego
      mianownika wsrod rosnacej roznorodnosci nazywac
      relatywizowaniem. Z reguly chodzi tu wlasnie o
      asymilacje, o rozpoznanie i przyswojenie pierwiastkow
      dobra obecnych w nowych pradach i ideach. Potepianie
      ich z gory w czambul skazuje obroncow katolickiego
      szanca na sromotna kleske, gdy okaze sie, ze mentalnosc
      mlodych generacji nie posiada zadnych punktow styku z
      ich wlasnym swiatopogladem.

      Tu dochodzimy do trzeciego i najwiekszego
      nieporozumienia. Kwestia religii wiekszosciowej to dla
      mnie smutny temat. Gdzie jak gdzie, ale w sprawach
      religii, triumfalizm kryjacy sie za tak starannie
      podkreslana przewaga ilosciowa nie przystoi postawie
      czlowieka myslacego. Szczegolnie, ze wiekszosc ta jest
      bardzo iluzoryczna. Polskie, w 90% katolickie,
      spoleczenstwo gremialnie ignoruje zalecenia katolickiej
      hierarachii. Polacy masowo glosuja na politykow
      niemilych kosciolowi, a takze maja wlasne zdanie w
      sprawach aborcji, antykoncepcji i seksu przed- oraz
      pozamalzenskiego. Padaja kolejne bastiony tradycyjnej
      obyczajowosci, niedawno zachwiano jednym z ostatnich
      tabu (czyli pedofilia wsrod ksiezy). Na Twoim miejscu
      nie wymienialbym wiekszosciowej religii jednym tchem
      obok 1000-letniej tradycji, bo moze sie wkrotce okazac,
      ze miejsce swe religia ta znajduje jedynie w ramach
      owej tradycji, ale nie w zyciu codziennym Polakow.

      Reasumujac: byc moze anytkatolicy nie maja do
      zaoferowania nic W ZAMIAN. I chwala im za to. Byc moze
      przyjecie (z calym dobrodziejstwem inwentarza) tego, co
      przynosza nam dzisiejsze czasy jest warunkiem
      koniecznym dla zachowania ciaglosci owej 1000-letniej
      tradycji, niezbednym dla uksztaltowania sie takiego
      modelu kultury, ktory nie bedzie calkiem obcy naszym
      dzisiejszym zapatrywaniom, warunkiem, od ktorego
      zalezec bedzie dalsze istnienie tej wiekszosciowej
      religii ?
    • Gość: Tom Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 213.77.14.* 17.08.01, 08:16
      Jak widać NIC...
    • Gość: Jerzy W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 11:02
      Szanowny Tomie,
      Dziwnie sformułowałeś ten temat. Dobrze by było, gdybyś zdefiniował, czym jest
      według ciebie antykatolicyzm.
      Nie jestem katolikiem, jestem chrześcijaninem. Wierzę, że bezgrzeszny Syn Boży,
      Jezus Chrystus, umarł na krzyżu za grzechy człowieka, w tym i moje,
      zmartwychwstał i wstawia się przed obliczem Boga za tymi, którzy przez niego
      przychodzą przed Boże oblicze. Jego ofiara była doskonała, nie trzeba jej niczym
      uzupełniać, ani odnawiać ani ‘uobecniać’. Na podstawie ofiary Chrystusa ma
      pewność przebaczenia grzechów i życie wieczne.
      Jestem za tym, aby ludzie mieli szansę samodzielnego poznawania Biblii. Przez
      większość czasu z tysiąca lat historii Biblia była dla katolików księgą zakazaną.
      Dzisiaj też w katolickich domach trudno o Biblię.

      W 1573 chyba roku na rynku w Wilnie z inspiracji Jezuitów spalono prawie cały
      nakład Biblii Brzeskiej Radziwiła, wydanej 10 lat wcześniej.

      W 1634 roku Synod KK w Warszawie ogłosił, że czytanie Biblii przez osoby
      indywidualne jest inspirowane przez samego Szatana. To też część Tradycji, do
      której się odwołujesz.

      Jestem za tym, aby żyli według Słowa Bożego, a Jezusa traktowali jako jedynego
      pośrednika i orędownika do Ojca Świętego, który jest w niebie.

      Odrzucam większość dogmatów wpajanych ludziom przez kler, dzięki czemu panują nad
      ich umysłami oraz portfelami. Odrzucam kult papieża, Marii, świętych, obrazów,
      figur, ... odrzucam naukę o czyśćcu i odpustach. Odrzucam usługi kleru
      katolickiego w mojej drodze do nieba.

      Czy według ciebie też jestem antykatolikiem? W świetle Słowa Bożego, które Polacy
      znają bardzo słabo, albo wcale, może się okazać, że katolicyzm jest antytezą
      chrześcijaństwa biblijnego. Za czym wtedy pójdziesz? Czy pójdziesz za tym, czego
      nauczał Jezus, (czy stać cię na to?) czy zostaniesz przy tym, czego uczy kler?

      Zamiast zachęcać do poznawania słów papieża, zachęcam cię do poznawania słów
      Jezusa. Jeśli Jezus nauczał inaczej niż papież, czy pójdziesz za Jezusem (czy
      stać cię na to? Za trudne?). Jeśli pójdziesz za tym, czego uczył Jezus,
      uszanujesz w ten sposób Marię, matkę Jezusa, która powiedziała:

      Jan 2,5 Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie!

      Szacunek dla Marii wymaga tego, aby wprowadzać w czyn słowa Jezusa.
      Ale, czy można czynić to, czego nauczał Jezus, jeśli się o tym nie ma pojęcia?
      Kler pilnował i nadal pilnuje, aby ludzie nie sięgali po Biblię a raczej polegali
      na ich naukach.

      Jeśli idzie o pytanie: „"Czy człowiek może powiedzieć Bogu NIE ? ..."
      ...
      Moim zdaniem jest to wybór sumienia człowieka, a nie ustaw państwowych. Osobiście
      odrzucam obraz Boga promowany przez katolicyzm, do którego przychodzi się przez
      kler, natomiast przyjmuję Boga Biblii, do którego przychodzi się przez Jezusa
      Zmartwychwstałego i tego Boga chciałem zarekomendować społeczeństwu.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Jerzy

      • Gość: Tom Re: W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Jerzego IP: 213.77.14.* 17.08.01, 11:28
        Ej Jerzy nie przesadzaj każdy katolik może kupić sobie Pismo Św. i czytać do
        woli (jest dostępne w każdej księgarni - w katolickich też). Chodzi raczej o to
        by nie interpretować do woli (wg. własnego uznania) tekstów biblijnych (dosyć
        trudne dla przeciętnego czytelnika - co przyznaję i dla mnie). Nie biorę się za
        interpretację bo nie jestem teologiem (przymuję rozumowanie mądrzejszych w tej
        dziedzinie - czy to źle?). Spróbój zinterpretować choćby prawa fizyki nie mając
        dogłębnej wiedzy (badań) na ten temat. Czy odkryjesz Amerykę?
        Religia katolicka (gr.- powszechna) opiera się również na tradycji - cóż tak
        już jest od 2000lat.
        Co do kleru; pamiętasz taki cytat "kto wiele otrzymał od tego wiele wymagać się
        będzie" - jeżeli postępują niewłaściwie to są naprawdę godni pożałowania, a nie
        nienawiści.
        • Gość: Jerzy Re: W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Toma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 12:25
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > Ej Jerzy nie przesadzaj każdy katolik może kupić sobie Pismo Św. i czytać do
          > woli (jest dostępne w każdej księgarni - w katolickich też). Chodzi raczej o to
          >
          > by nie interpretować do woli (wg. własnego uznania) tekstów biblijnych (dosyć
          > trudne dla przeciętnego czytelnika - co przyznaję i dla mnie). Nie biorę się za
          >
          > interpretację bo nie jestem teologiem (przymuję rozumowanie mądrzejszych w tej
          > dziedzinie - czy to źle?). Spróbój zinterpretować choćby prawa fizyki nie mając
          >
          > dogłębnej wiedzy (badań) na ten temat. Czy odkryjesz Amerykę?
          > Religia katolicka (gr.- powszechna) opiera się również na tradycji - cóż tak
          > już jest od 2000lat.
          > Co do kleru; pamiętasz taki cytat "kto wiele otrzymał od tego wiele wymagać się
          >
          > będzie" - jeżeli postępują niewłaściwie to są naprawdę godni pożałowania, a nie
          > nienawiści.

          Drogi Tomie,
          Dlaczego uważasz, że przesadzam?
          To fajnie, że obecne pokolenie Polaków ma dostęp do Biblii. Pomyśl o tych, którzy
          żyli przed nami, którym tego broniono. To kształtowało naszą kulturę i mentalność
          narodową.
          Czyżbyś przypisywał mi ''nienawiść'' do kleru? Nie przesadzaj. Z Biblii bardzo
          jasno wynika, że kapłaństwo, które miałoby składać ofiary przebłagalne za grzechy
          ludzi ustało wraz z doskonałą ofiarą Chrystusa. To, że odzzrucam ich usługi,
          wcale nie znaczy, że żywię do nich nienawiść. Przeciwnie, modlę sie codziennie o
          to, aby "przejrzeli".
          Jerzy
        • Gość: Jerzy W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Toma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 23:49
          Witaj Tomie,
          Pozwól, że wrócę do twego postu, gdzie zarzuciłeś mi przesadę.
          Nie zaprzeczysz chyba, że Biblia przez wiele wieków była księgą zakazaną, a kilku
          papieży wydało bulle zabraniające czytania Biblii.
          Kiedy na początku XVIII wieku powstawały Towarzystwa Biblijne, których celem było
          promowanie Biblii w językach ojczystych ludzi, papieże uznawali je za zarazę.
          Później, jeśli pozwalali na czytanie Biblii, to tylko wydań katolickich z
          odpowiednimi komentarzami. Biblie protestanckie, które nie miały żadnych
          komentarzy, po prostu goły tekst, były zabronione.
          Obecnie, jeśli katolik sięga po Biblię, to raczej z komentarzami, które są czasem
          absurdalne.

          Zgadzam się, że Słowo Boże nie podlega dowolnemu wykładowi – pisze o tym Piotr:

          2 Piotra 1,20 Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie
          podlega dowolnemu wykładowi.
          1,21 Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz
          wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.

          Interpretatorem Pisma też musi być Duch Święty.

          Kościół Katolicki poprzez Urząd Nauczycielski chciałby mieć monopol na
          interpretację Słowa Bożego.

          Obawa, że ktoś może odczytać Pisma nie tak, jak chciał autor, wcale nie oznacza,
          że ma ono być zabronione, co praktykował KK przez wieki. Więcej szkody przeniesie
          ignorancja, niż obawa przed niewłaściwą interpretacją. Czy przepisów ruchu uczysz
          się tylko od instruktora, czy chcesz je mieć do swojej dyspozycji? Jeśli je
          znasz, wtedy wiesz, co ci wolno, a czego nie wolno podczas poruszania się po
          drodze.
          Jeśli ludzie nie znają Pisma, łatwo nimi manipulować w sprawach wiary.

          Mam wrażenie, że masz bardzo niskie mniemanie o sobie, co ma chyba być przejawem
          pokory. Piszesz, cytuję: „Nie biorę się za interpretację bo nie jestem teologiem
          (przyjmuję rozumowanie mądrzejszych w tej dziedzinie - czy to źle?)”.

          Na kim chcesz polegać , na Bogu Duchu Świętym, czy na ludziach. Czyżby twój umysł
          był zbyt wielką barierą dla Ducha Świętego, aby cię oświecić, że chcesz polegać
          na ludziach, tym bardziej, że Jezus obiecał, że Bóg Ojciec da Ducha Świętego
          tym, którzy o to proszą:
          Łuk 11,13 Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać
          dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go
          proszą.

          Na podstawie czego uważasz, że są oni (kler? teolodzy?) mądrzejsi od ciebie?
          Może i są, ale to nie ma związku z twoim prawem / obowiązkiem poznawania Boga
          przez Jego Słowo.

          Weź sobie przykład z ludzi w Berei:
          Dzieje 17,11
          „którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni
          Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.”

          Oto przyszedł do nich jeden z najwybitniejszych teologów świata starożytnego i
          co? – Oni sprawdzali w Pismach, czy to, co głosił Paweł, pokrywa się z nauką
          Pism.
          W jaki sposób chcesz sprawdzić czy nauczanie ‘pasterzy’ pokrywa się z nauką
          Jezusa zawartą w Biblii, jeśli nie będziesz jej znał? Tym bardziej, że Biblia
          wielokrotnie ostrzegała przez fałszywymi nauczycielami, którzy
          2 Piotra
          2,3 Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok
          potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie.

          Jak ocenisz, czy to, czego cię nauczano, nie jest przypadkiem ‘zmyśloną
          opowieścią’, może w odległych czasach, ale zmyśloną przez ludzi.
          Czy będziesz się kiedyś tłumaczył przed Bogiem – ależ tak mnie uczono! Ja nie
          wiedziałem!

          Bóg mówi w swoim słowie takie rzeczy:
          Psalm
          119,130 Wykład słów twoich oświeca, Daje rozum prostaczkom.

          Kol 3,16 Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej
          mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni
          duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych;
          3,17 i wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie
          w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.

          Wiele pokoleń Polaków przed nami nie mogło wypełnić tego polecenia, aby Słowo
          Chrystusowe mogło w nich obficie mieszkać. Pora to zmienić.

          Powiedz mi jeszcze, ile stopni naukowych trzeba zdobyć, aby zrozumieć takie słowa
          Jezusa:

          Jan 14,6 „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt
          nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.”

          Obecny biskup Rzymu ustanowił kilkuset nowych pośredników do Boga.
          W oparciu o Słowo Boże i naukę Jezusa, odrzucam wszystkich pośredników,
          ustanowionych przez biskupa Rzymu. Zostaję przy Jezusie.

          Podobnie też z kultem obrazów – Biblia wyraźnie tego zakazuje:
          Wyjścia 20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na
          niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
          20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
          twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
          czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.

          Obecny papież koronował setki obrazów i figur, które stały się przedmiotem kultu.
          Produkcja kopii tych rzekomo cudownych obrazów to dobry biznes, ale sprzeczny z
          nauką Biblii. I ponownie zostaję przy nauce Słowa Bożego odrzucając ustanowienia
          i działania papieskie.

          Masz Pisma, może je codziennie badać, jak się rzeczy mają. Masz rozum, możesz
          wybierać, czy pójdziesz za nauczaniem Biblii, czy papieża i kleru.

          Ustawowo nie można nikomu narzucić wiary w Boga, ani jej zabronić Podobnie z
          kultami, które odrzucam. Nie chciałbym, aby mi je ktokolwiek ustawowo narzucił,
          czy też komuś ustawowo zabronił. Ludzie powinni mieć szansę poznawania Biblii i
          rozstrzygania w swoim sumieniu, za czym pójdą, a co odrzucą.

          Pozdrawiam serdecznie
          Życzę przyjemnego weekendu
          Jerzy
          • Gość: Tom Re: W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Jerzego IP: 213.77.14.* 20.08.01, 08:30
            Z jakiego wydania "P. Ś." korzystasz? Jakoś dziwnie brzmią mi te cytaty
            (nieznajomie - znam je w trochę innych wersjach).
            Co do kultu obrazów to trochę przesadzasz - traktuję je tylko jako dzieła
            sztuki (niektóre są bardzo pięknymi arcydziełami), które mają przypominać,
            pomagają "się skupić" (podobnie jak wnętrza świątyń), przeważnie występują wraz
            z ołtarzami oraz tabernakulum (a więc bezpośrednia obecność Boga - jeżeli w nią
            wierzysz - ja wierzę). Co do koronacji wizerunków - to zwyczaj bardzo stary, są
            różne obyczajowości, zwyczaje które należy szanować.
            Jakoś też pojawia mi się wątpliwość czy samodzielnie interpretujesz P.Ś. czy
            raczej ktoś (bynajmniej nie Duch Św.) podsuwa ci cytaty i interpretacje...
            Pozdr.
            • Gość: pollak Do Toma IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 09:06
              Gość portalu: Tom napisał(a):

              > Z jakiego wydania "P. Ś." korzystasz? Jakoś dziwnie brzmią mi te cytaty
              > (nieznajomie - znam je w trochę innych wersjach).
              > Co do kultu obrazów to trochę przesadzasz - traktuję je tylko jako dzieła
              > sztuki (niektóre są bardzo pięknymi arcydziełami), które mają przypominać,
              > pomagają "się skupić" (podobnie jak wnętrza świątyń), przeważnie występują wraz
              >
              > z ołtarzami oraz tabernakulum (a więc bezpośrednia obecność Boga - jeżeli w nią
              >
              > wierzysz - ja wierzę). Co do koronacji wizerunków - to zwyczaj bardzo stary, są
              >
              > różne obyczajowości, zwyczaje które należy szanować.
              > Jakoś też pojawia mi się wątpliwość czy samodzielnie interpretujesz P.Ś. czy
              > raczej ktoś (bynajmniej nie Duch Św.) podsuwa ci cytaty i interpretacje...
              > Pozdr.

              Zajrzyj do watku "Czy biskupi Rzymu maja prawo do tytulu Ojciec Swiety", zgadnij
              kto go zalozyl.
            • Gość: Jerzy Re: W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Toma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 16:15
              Witaj Tom,
              Korzystam z Biblii Warszawskiej, czasem Gdańskiej, czasem Tysiąclecia, czasem
              Wujka, czasem Warszawsko-Praskiej. Najczęściej jednak Warszawskiej, bo do niej
              jestem najbardziej przyzwyczajony.
              Co do kultu obrazów, znowu zarzucasz mi przesadę. Co innego obrazy w muzeum, a co
              innego w kościołach, którym przypisuje się szczególną moc i poprzez które rzekomo
              spływa łaska Boża na ludzi.
              Co do tabernakulum i obecności Boga w nim – gdzie to ten Pan Bóg ma przebywać?
              Biblia nie zamyka Boga w takim czy innym miejscu –
              Popatrz, co Pan Jezus powiedział kobiecie samarytańskiej:

              Jan 4,19 Rzekła mu niewiasta: Panie, widzę, żeś prorok.
              4,20 Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w
              Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.
              4,21 Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, ŻE NADCHODZI GODZINA, KIEDY ANI NA
              TEJ GÓRZE, ANI W JEROZOLIMIE NIE BĘDZIECIE ODDAWALI CZCI OJCU.
              4,22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo zbawienie
              pochodzi od Żydów.
              4,23 Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą
              oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu
              tak cześć oddawali.
              4,24 BÓG JEST DUCHEM, A CI, KTÓRZY MU CZEŚĆ ODDAJĄ, WINNI MU JĄ ODDAWAĆ W
              DUCHU I W PRAWDZIE.

              W dyskusji na tematy międzywyznaniowe z Samarytanką Jezus wskazuje, że przyjdzie
              czas, że żadne miejsce nie będzie odgrywało wiodącej roli w oddawaniu czci Bogu.
              Oddawanie czci Bogu sprowadzi się do życia w prawdzie i Duchu.
              Tak więc ani w Jerozolimie, ani w Rzymie, ani w Częstochowie, ani w Lichieniu,
              ani w tabernakulum ani w tych wszystkich miejscach, gdzie są ‘cudowne’ figury czy
              obrazy. Masz żyć w prawdzie!

              I tutaj, zaczniemy następną dyskusję, co to jest PRAWDA?
              Według Jezusa, Prawdą jest Słowo Boże:
              Jan 17,17 Poświęć ich w prawdzie twojej; SŁOWO TWOJE JEST PRAWDĄ.

              Tak więc Słowo Boże, a nie ludzkie zwyczaje, choćby jak stare, jest prawdą.
              Jeśli ludzkie tradycje przeczą Biblii, (np. kult obrazów) trzeba je odrzucić.

              Spójrzmy jeszcze na to, co powiedział Paweł na Aeropagu:
              Dzieje:
              17,24 BÓG, KTÓRY STWORZYŁ ŚWIAT I WSZYSTKO, CO NA NIM, TEN, BĘDĄC PANEM NIEBA
              I ZIEMI, NIE MIESZKA W ŚWIĄTYNIACH RĘKĄ ZBUDOWANYCH
              17,25 ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował,
              gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
              17,26 Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na
              całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich
              zamieszkania,
              17,27 żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo przecież nie
              jest On daleko od każdego z nas.
              17,28 Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z
              waszych poetów powiedzieli: Z jego bowiem rodu jesteśmy.
              17,29 BĘDĄC WIĘC Z RODU BOŻEGO, NIE POWINNIŚMY SĄDZIĆ, ŻE BÓSTWO JEST PODOBNE
              DO ZŁOTA ALBO SREBRA, ALBO DO KAMIENIA, WYTWORU SZTUKI I LUDZKIEGO UMYSŁU.
              17,30 Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa
              wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
              17,31 gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez
              męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z
              martwych.


              Na koniec, mam pytanie odnośnie twego komentarza, cytuję:
              >> Jakoś też pojawia mi się wątpliwość czy samodzielnie interpretujesz P.Ś. czy
              raczej ktoś (bynajmniej nie Duch Św.) podsuwa ci cytaty i interpretacje... <<

              Byłbym niesamowicie ciekaw, na jakiej podstawie twierdzisz, że to ‘bynajmniej nie
              Duch Św.’ podsuwa mi te cytaty i interpretacje. Jak poznajesz, która
              interpretacja jest zgodna z Duchem Św. a która nie? Jakie masz tutaj kryterium
              prawdy?

              Jerzy
              • Gość: pollak Re: W zamian: Biblię i Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego! do Jerzego IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.01, 13:35
                Witaj Jerzy, to znowu ja.

                Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                > Popatrz, co Pan Jezus powiedział kobiecie samarytańskiej:
                >
                > Jan 4,19 Rzekła mu niewiasta: Panie, widzę, żeś prorok.
                > 4,20 Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w
                > Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.
                > 4,21 Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, ŻE NADCHODZI GODZINA, KIEDY ANI NA
                > TEJ GÓRZE, ANI W JEROZOLIMIE NIE BĘDZIECIE ODDAWALI CZCI OJCU.
                > 4,22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo zbawienie
                > pochodzi od Żydów.
                > 4,23 Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą
                > oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by m
                > u
                > tak cześć oddawali.
                > 4,24 BÓG JEST DUCHEM, A CI, KTÓRZY MU CZEŚĆ ODDAJĄ, WINNI MU JĄ ODDAWAĆ W
                > DUCHU I W PRAWDZIE.

                Znaczy sie, nie mozna modlic sie glosno?

                >
                > W dyskusji na tematy międzywyznaniowe z Samarytanką Jezus wskazuje, że przyjdzi
                > e
                > czas, że żadne miejsce nie będzie odgrywało wiodącej roli w oddawaniu czci Bogu
                > .
                > Oddawanie czci Bogu sprowadzi się do życia w prawdzie i Duchu.
                > Tak więc ani w Jerozolimie, ani w Rzymie, ani w Częstochowie, ani w Lichieniu,
                > ani w tabernakulum ani w tych wszystkich miejscach, gdzie są ‘cudowneR
                > 17; figury czy
                > obrazy. Masz żyć w prawdzie!
                >
                > I tutaj, zaczniemy następną dyskusję, co to jest PRAWDA?
                > Według Jezusa, Prawdą jest Słowo Boże:
                > Jan 17,17 Poświęć ich w prawdzie twojej; SŁOWO TWOJE JEST PRAWDĄ.
                >
                > Tak więc Słowo Boże, a nie ludzkie zwyczaje, choćby jak stare, jest prawdą.
                > Jeśli ludzkie tradycje przeczą Biblii, (np. kult obrazów) trzeba je odrzucić.
                >
                > Spójrzmy jeszcze na to, co powiedział Paweł na Aeropagu:
                > Dzieje:
                > 17,24 BÓG, KTÓRY STWORZYŁ ŚWIAT I WSZYSTKO, CO NA NIM, TEN, BĘDĄC PANEM NIEBA
                > I ZIEMI, NIE MIESZKA W ŚWIĄTYNIACH RĘKĄ ZBUDOWANYCH
                > 17,25 ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował,
                > gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
                > 17,26 Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na
                > całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice i
                > ch
                > zamieszkania,
                > 17,27 żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo przecież nie
                >
                > jest On daleko od każdego z nas.
                > 17,28 Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z
                > waszych poetów powiedzieli: Z jego bowiem rodu jesteśmy.
                > 17,29 BĘDĄC WIĘC Z RODU BOŻEGO, NIE POWINNIŚMY SĄDZIĆ, ŻE BÓSTWO JEST PODOBNE
                > DO ZŁOTA ALBO SREBRA, ALBO DO KAMIENIA, WYTWORU SZTUKI I LUDZKIEGO UMYSŁU.
                > 17,30 Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa
                > wszędzie wszystkich ludzi, aby się upamiętali,
                > 17,31 gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez
                > męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z
                > martwych.

                Jerzy, cytat z Twojej ulubionej Biblii.

                3 Moj. 26:1-2
                1. Nie będziecie czynili sobie bałwanów ani stawiali sobie podobizny rzeźbionej,
                ani kamiennych pomników, ani też umieszczali kamiennych obrazów w ziemi waszej,
                by im się kłaniać; gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.
                2. Będziecie przestrzegać moich sabatów i czcić moją świątynię; Jam jest Pan.
                (BW)

                Wszystko to sie tyczy Boga, aby nie bylo balwochwalstwem, ale zarazem Bog mowi
                aby czcic jego swiatynie, swiety przybytek. A o tym jak go swieci to dalem Ci
                przykladow wiele w "innym watku". A KK w zadnym wypadku nie mowi o tym ze BÓSTWO
                JEST PODOBNE DO ZŁOTA ALBO SREBRA0, ALBO DO KAMIENIA, WYTWORU SZTUKI I LUDZKIEGO
                UMYSŁU.

                Probujesz to wmowic, ze cos takiego powtarzamy, tak uczymy, badz tak czynimy.
                Jesli ktos tak czyni (niewazne czy katolik czy nie) to ma grzech. A o swietych
                jest w innym watku, czy grzechem jest prosic drugiego aby sie za mnie modlil?
    • Gość: EURO Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 00:13
      Chrzescijanstwo to jest pojebana i utopijna azjatycka ideologia,ktora zarazili
      Nas Europejczykow Zydzi w czasach Imperium Rzymskiego.Zamiast pieprzyc o
      religii Katolickiej(ktora na Zachodzie sie zawalila)lepiej myslmy o tym jak
      pozbyc sie fizycznie z Polski Zydow,Cyganow i ninnych Azjatow. Ksiezy i papieza
      tez bo to sa nosniki antyeuropejskiej
      ideologii . I POWIEDZMY SOBIE WPROST-
      NASZE DZIEDZICTWO IDEOWE(Europejczykow)TO:Starozytna Grecja i Rzym,do pewnego
      stopnia humanizm(tez byl utopijny w 50%),Oswiecenie itp.
      • Gość: ljkel2 Chrzescijanstwo to jest utopijna azjatycka ideologia IP: *.vic.bigpond.net.au 19.08.01, 09:36
        Pozwole sobie nieco zredagowac slowa jednego z uczestnikow tegoz forum.
        Odrzuce wulgaryzmy i ekstremizmy, aby przeslanie bylo lepiej czytelne.
        "Chrzescijanstwo to jest utopijna azjatycka ideologia, ktora zarazili
        Nas Europejczykow Zydzi w czasach Imperium Rzymskiego. Zamiast
        niepotrzebnych i (na ogol) bezowocnych dyskusji o religii katolickiej
        (ktora na Zachodzie sie zawala), lepiej pomyslmy o tym jak pozbyc sie
        z Polski Zydow, Cyganow i innych Azjatow. Ksiezy i papieza tez powinnismy
        sie pozbyc, bo sa oni nosnikami ideologii antyeuropejskiej, a wiec
        antypolskiej.
        I POWIEDZMY SOBIE WPROST - NASZE DZIEDZICTWO IDEOWE (Europejczykow) TO:
        Starozytna Grecja i Rzym, do pewnego stopnia humanizm (tez byl utopijny w 50%),
        Oswiecenie itp.

    • Gość: jurek1 Do Toma IP: *.bukowe.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 00:24
      Po pierwsze nie w zamian, bo religia jest PRYWATNĄ sprawą każdego.
      Mało "prywatną", jest to najbardziej intymna sfera życia człowieka.
      Dlatego nie zamierzam oferować wierzącym katolikom, judaistom, muzułmanom czy
      innym nic w zamian bo szanuję ich poglądy i nie włażę z butami w ludzkie dusze.
      Dlaczego w takim razie niektórzy katolicy włażą w moją duszę?
      Dlaczego usiłują mnie w prymitywny sposób nawracać?
      Czy można powiedzieć Bogu "Nie"? Można i nie można. Jeżeli ktoś wierzy, że
      istnieje może to uczynić. Jego sprawa. Ja osobiście nie jestem wierzący wobec
      tego nie mogę powiedzieć "nie" komuś kogo istnienie kwestionuję.

      Czy to, że jestem niewierzący sprawia, że jestem człowiekiem drugiej czy
      trzeciej kategorii?
      Nie uważam tak, wręcz przeciwnie.
      Uważam, że bardziej stosuję w swoim życiu pewne zasady dekalogu niż znaczna
      część polskich katolików.
      Pierwsze dwie zasady z podanych wcześniej przyczyn mnie nie dotyczą.
      W żadnego Boga nie wierzę, a jeżeli zachodzi potrzeba to w niedzielę pracuję
      (chociaż tego nie lubię).
      Pozostałe zasady dotyczą każdego cywilizowanego człowieka niezależnie od
      światopoglądu. Dlaczego katolicyzm zawłaszczył sobie dekalog? To są zasady
      uniwersalne i niekoniecznie muszą pochodzić od sił wyższych. To są zasady
      wypracowane przez tysiąclecia ludzkości. Zaczynały obowiązywać gdy jeszcze nikt
      nie myślał o chrześcijaństwie czy judaizmie.

      Co mam do zaoferowania katolikom?
      Proponuję, aby zamiast mówić o przykazaniach zaczęli ich przestrzegać.
    • Gość: Chaladia Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: 194.139.172.* 20.08.01, 10:27
      Spokój od wojen religijnych w stylu b. Jugosławii, Afga
    • Gość: emem Gdzie jest MMM IP: *.ts.pl 21.08.01, 16:33
      Zwroccie uwage - toczy sie tu calkiem poskladana rzeczowa dyskusja na temat
      wiary, katolicyzmu. Gdzie sa najzagorzalsi "katolicy" MMM, max, stas, hihi ?
      Nie ma ich tu!! Sa za prymitywni zeby brac udzial w takiej dyskusji.
      Potrafia tylko bredzic o RM, ND rzucajac przy tym kalumniami na "niesluchaczy"
      radiostacyjki.
      • Gość: Tom Re: Gdzie jest MMM IP: 213.77.14.* 22.08.01, 08:03
        Swego czasu napisałem że RM (które mimo wszystko oceniam pozytywnie-szanuję,
        czasami lubię posłuchać) ma strasznie marnych obrońców na tym forum.
        • Gość: Jerzy Do Toma: pytanie o kryterium prawdy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 11:29
          Drogi Tomie,
          Może przeoczyłeś moją odpowiedź na twego posta, dlatego ponawiam zasadnicze
          pytanie tam zadane:

          Byłbym niesamowicie ciekaw, na jakiej podstawie twierdzisz, że to ‘bynajmniej
          nie Duch Św.’ podsuwa mi te cytaty i interpretacje. Jak poznajesz, która
          interpretacja jest zgodna z Duchem Św. a która nie? Jakie masz tutaj kryterium
          prawdy?

          Jerzy

          • Gość: Tom Re: Do Toma: pytanie o kryterium prawdy IP: 213.77.14.* 24.08.01, 13:38
            Jakoś tak mi się wydaje, przeczuwam to intuicyjnie (jakby ci tu powiedzieć, nie
            obrażając)...
            • Gość: Jerzy Re: Do Toma: pytanie o kryterium prawdy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 17:46
              Gość portalu: Tom napisał(a):

              > Jakoś tak mi się wydaje, przeczuwam to intuicyjnie (jakby ci tu powiedzieć, nie
              >
              > obrażając)...

              Tom, własne przeczucia to jeszcze za mało. Jeden z pilotów był szczerze
              przekonany, że widzi światła lotniska, tymczasem, były to światła miasta. ...
              Szczerość przekonań .... doceniam, ale nie wyląduj obok pasa.

              Jerzy

    • Gość: Ela Nr.2 Re: ANTYKATOLICY CO MACIE DO ZAOFEROWANIA W ZAMIAN? IP: *.outland.avaya.com 24.08.01, 18:29
      ......Wlasnie to co caly czas pisze Jerzy. Podziwiam Jego jezyk i sposob przekazywania mysli dla tych
      "lepszych". Czy religia katolicka to ta prawdziwa? Na swiecie jest tyle religi i jej odlamow. Ktora
      jest teraz ta wlasciwa?
      Ja wierze, jest jeden Bog dla wszystkich ludzi. Religia, moim zdaniem, to wymysl ludzi a z czasem
      to ona stala sie instytucja kierowana przez ludzi.
      Ela Nr.2.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka