ukos
13.07.11, 19:44
W skardze PiS do TK na prawo wyborcze kwestionuje się m.in. jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu.
Konstytucja nie przesądza niczego ws. jednomandatowości bądź niejednomandatowości ordynacji do Senatu, w odróżnieniu od ordynacji do Sejmu, której explicite narzuca tzw. "proporcjonalność". W tej sytuacji zakwestionowanie JOW do Senatu byłoby tylko zwykłym widzimisię Trybunału, bezpośrednim stanowieniem prawa, czyli wejściem w kompetencje parlamentu i tym samym ciężkim pogwałceniem konstytucji RP, w istocie rzeczy zamachem stanu.
Miejmy nadzieję, że TK nie da się namówić podżegającym go awanturnikom do spowodowania tak niesłychanej sytuacji.