ex.mila
12.08.11, 14:50
żeby rozwiać wszystkie wątpliwości, a przede wszystkim przestać pozwalać na to, żeby napieralszczycy wciskali ludziom kit, że ci, którzy nie popierają Napieralskiego są za PiSem, bo wiadomo, że Pis to POPiS. I żeby przestali nazywać nas skoorvysynami, (jak to się jednemu z napieralszczyków skojarzyło), lemingami, ciemniakami, itd.
I jeszcze zgrywają poszkodowanych, cichych bohaterów zaszczutych przez "sku...syńców". Nie dam się w to wmanerwować - mówię od razu. Jak coś mi się nie podoba co robi PO piszę o tym (wczorajszy dzień - skrytykowałam Radziszewską i poparłam Frasyniuka, który powiedział, że nikogo z PO nie zatrudniłby w swojej firmie), mam swoich faworytów w PSL, i sa tam tacy, których nie cierpię, chcę, żeby RPP wszedł do Sejmu, ale Tymochowiczowi życzę jak najgorzej . nie pozwolę nazywac się sku...synem i nie pozwolę na to, żeby napieralszczycy mnie stąd przegonili.
Tak więc zapraszam tych, którzy mają odwagę, żeby się temu przeciwstawili
Zacznę jako pierwsza. Nie wiem jeszcze czy pójdę do wyborów. Jesli tak pewnie zagłosuję na kandydata PSL-u - bo w moim okręgu wyborczym PO nie ma szans, o głosy bije się PSL z SLD. Obiecałam komuś, ze przyjrzę się kandydatowi Ruchu Palikota - jeszcze tego nie zrobiłam, ale skoro obiecałam to tak zrobię. Istnieje jeszcze taka ewentualność, ze w ogóle nie pójde do wyborów. Jest bardzo realna. Tak więc nie jestem żadnym popisowcem, chociażby się napieralszczycy rozpękli to mi tego nie wmówią.
Dziękuję za uwagę