Dodaj do ulubionych

Dla chcącego nic trudnego

05.09.11, 15:23
Wzory do obliczenia prędkości motocykla Jarosława W:

www.fizykon.org/kinematyka/rzuty_rzut_poziomy.htm

wychodzi ca 180 km/h
Obserwuj wątek
    • simera16 Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:33
      green_feldkurat_katz napisał:

      > Wzory do obliczenia prędkości motocykla Jarosława W:
      >
      > www.fizykon.org/kinematyka/rzuty_rzut_poziomy.htm
      >
      > wychodzi ca 180 km/h
      >
      Można w takim przypadku mówić o współwinie Jarosława Wałęsy... Nie zapominając o udziale w tym wypadku kierowcy Toyoty, jako tego który jak wynika ze wstępnych ustaleń, bez zachowania należytych środków bezpieczeństwa, usiłował włączyć się do ruchu... Coś pewnego i tak będzie można dopiero mówić po ekspertyzie biegłych i ustaleniach prokuratora... A o winie, lub jej braku zadecyduje sąd...
    • hal9000 Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:35
      Znaleźli go 30 metrów na Toyotą czy spadł po 30 metrach? Jeżeli leciał trzydzieści metrów to rzeczywiście mógł jechać 180 km/h
      • green_feldkurat_katz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:40
        Hieny medialne stwierdziły, że przeleciał 30 metrów.
        • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:57
          green_feldkurat_katz napisał:

          > Hieny medialne stwierdziły, że przeleciał 30 metrów.

          Hieny medialne byly naocznym swiadkiem wypadku i stwierdzily autorytatywnie, ze motocyklista uczyl sie latac...
    • chwala_panu_prezydentu Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:38
      A jakieś wzory na zawartość alkoholu we krwi ? Wiemy ,że kierowca Toyoty był trzeźwy.....
      • green_feldkurat_katz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:43
        Z rachunku prawdopodobieństwa dla kohorty wałęsowiczów-uczestników wypadków drogowych (Przemysław W. i Sławomir W) wynika, że jest duże prawdopodobieństwo zawartości...
        • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:51
          green_feldkurat_katz napisał:

          > Z rachunku prawdopodobieństwa dla kohorty wałęsowiczów-uczestników wypadków dro
          > gowych (Przemysław W. i Sławomir W) wynika, że jest duże prawdopodobieństwo zaw
          > artości...


          Nie przesadzaj.Tego nie wiemy bo media milczą w tej sprawie.Pytanie zasadne dlaczego milczą?
          Ja niczego nie przesądzam,choć to niemal pewnik,że w rodzinie Wałęsów bogobojność Bolesława i pijaństwo dzieci są wybijającymi się "cnotami".
          Może akurat w tym dniu młody Wałęsa był trzeźwy,ale media nabrały wody w usta i dopuszczają do spekulacji.
          • kontestatorbg Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:54
            Dałem w innym temacie link do artykułu w którym wałesa tłuamczy się z wypowiedzi kolegi z PO że potrafi na motorze z Gdańska do Warszawy w dwie godziny przejechać. Ale nie w tym dniu an pewno jechał 50km/h
            • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:58
              kontestatorbg napisał:

              > Dałem w innym temacie link do artykułu w którym wałesa tłuamczy się z wypowiedz
              > i kolegi z PO że potrafi na motorze z Gdańska do Warszawy w dwie godziny przeje
              > chać. Ale nie w tym dniu an pewno jechał 50km/h


              Nie wiem,czy kierowca Toyoty faktycznie włączył się do ruchu w sposób nieprawidłowy.Jako kierowca wiem,że od momentu ujrzenia motocyklisty w lusterku wstecznym do momentu kiedy mnie wyprzedza upływa 3-5 sekund.

              • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:00
                full_marks napisał:

                > kontestatorbg napisał:
                >
                > > Dałem w innym temacie link do artykułu w którym wałesa tłuamczy się z wyp
                > owiedz
                > > i kolegi z PO że potrafi na motorze z Gdańska do Warszawy w dwie godziny
                > przeje
                > > chać. Ale nie w tym dniu an pewno jechał 50km/h
                >
                >
                > Nie wiem,czy kierowca Toyoty faktycznie włączył się do ruchu w sposób nieprawid
                > łowy.

                Popatrz sobie na zdjecia i bedziesz wiedzial.
                • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:05
                  pies_na_czarnych napisała:



                  >
                  > Popatrz sobie na zdjecia i bedziesz wiedzial.
                  >


                  To patrz.Ja widzę coś innego.
                  • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:12
                    full_marks napisał:

                    > pies_na_czarnych napisała:
                    >
                    >
                    >
                    > >
                    > > Popatrz sobie na zdjecia i bedziesz wiedzial.
                    > >
                    >
                    >
                    > To patrz.Ja widzę coś innego.

                    Posiadasz chociaz karte rowerowa.? Na tym zdjeciu wyraznie widac, ze kierowca Toyoty wyjechal zza ciezarowki pod bardzo ostrym katem. Mozna nawet przypuszczac, ze chcial zawracac. Mogl przeciez pojechac troche do przodu, aby w bocznym lusterku widziec co sie dzieje z tylu, a nastapnie lagodnie wlaczyc sie do ruchu. Obojetnie jaka szybkoscia jechal motocyklista do wypadku by nie doszla gdyby kierowca Toyoty przestrzegal podstawowe zasady wlaczania sie do ruchu.
                    m.onet.pl/_m/bc19c2c5ebb7115bbd74f403ec9d19ae,14,1.jpg
                    • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:16
                      pies_na_czarnych napisała:

                      Posiadasz chociaz karte rowerowa.? Na tym zdjeciu wyraznie widac, ze kierowca T
                      > oyoty wyjechal zza ciezarowki pod bardzo ostrym katem. Mozna nawet przypuszczac
                      > , ze chcial zawracac


                      Na zdjęciu widać obróconą Toyotę po uderzeniu motocyklem,który ma również swoja masę + kwadrat prędkości.
                      Wierzę,że posiadasz kartę pływacką.
                      • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:38
                        full_marks napisał:

                        > pies_na_czarnych napisała:
                        >
                        > Posiadasz chociaz karte rowerowa.? Na tym zdjeciu wyraznie widac, ze kierowca T
                        > > oyoty wyjechal zza ciezarowki pod bardzo ostrym katem. Mozna nawet przypu
                        > szczac
                        > > , ze chcial zawracac
                        >
                        >
                        > Na zdjęciu widać obróconą Toyotę po uderzeniu motocyklem,który ma również swoja
                        > masę + kwadrat prędkości.
                        > Wierzę,że posiadasz kartę pływacką.

                        Odwrocona w prawo na lewym pasie. Bardzo blisko dziobu tira. Motocykl uderzyl w lewy przedni blotnik. Gdyby bylo inaczej to wbiby sie w karoserie dosyc wysokiej Toyoty, a nie poszybowal nad nia. Mam nadzieje, ze masz karte malego mysliciela.
                        • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:41
                          > full_marks napisał:

                          > masę + kwadrat prędkości.

                          Normalnie w takich warunkach motocyklista musial hamowac wiec ten kwadrat pretkosci powinien zmniejszyc sile uderzenia. F=ma
            • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:59
              kontestatorbg napisał:

              > Dałem w innym temacie link do artykułu w którym wałesa tłuamczy się z wypowiedz
              > i kolegi z PO że potrafi na motorze z Gdańska do Warszawy w dwie godziny przeje
              > chać. Ale nie w tym dniu an pewno jechał 50km/h

              Przekaz ten link do prokuratury. Na podstawie takich wypowiedzi maja prawo wystawic mu mandat.
          • green_feldkurat_katz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:58
            Ja tylko mówię o dużym prawdopodobieństwie, a nie o pewności. A poprzednie doświadczenia z wypadkami powwodowanymi przez wałęsowiczów uprawniają do snucia takich dywagacji...
            • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:02
              green_feldkurat_katz napisał:

              > Ja tylko mówię o dużym prawdopodobieństwie, a nie o pewności. A poprzednie dośw
              > iadczenia z wypadkami powwodowanymi przez wałęsowiczów uprawniają do snucia tak
              > ich dywagacji...

              a ja z duzym prawdopodobienstwem mowie, ze jestes LUL.
              • green_feldkurat_katz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 16:08
                Być może z dużym prawdopodobieństwem mówisz... jak sam piszesz...
        • zoil44elwer Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:18
          WE szpitalu musieli mu zbadać krew na zawartość alkoholu.Czyli wyniki tego badania już są,były od piątku.Tajemnica lekarska czy tajemnica polityczna?
          • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:22
            zoil44elwer napisał:

            > WE szpitalu musieli mu zbadać krew na zawartość alkoholu.Czyli wyniki tego bada
            > nia już są,były od piątku.Tajemnica lekarska czy tajemnica polityczna?

            Na sile gorniku winnego szukasz. Dlaczego nie irytuje cie, ze kierowca Toyoty nie potrafi jezdzic samochodem?
            • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:33
              pies_na_czarnych napisała:

              Na sile gorniku winnego szukasz. Dlaczego nie irytuje cie, ze kierowca Toyoty n
              > ie potrafi jezdzic samochodem


              Nie na siłę,ale jest to rutynowe działanie po kolizji czy wypadku drogowym.
              Skąd wiesz,że kierowca Toyoty nie potrafił jeździć prawidłowo? Pytałem już nieraz- byłeś na miejscu wypadku?
              • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:43
                full_marks napisał:

                > Nie na siłę,ale jest to rutynowe działanie po kolizji czy wypadku drogowym.

                :o))) Najpierw probuje sie ratowac czlowieka. Dopiero pozniej mysli sie o "dmuchaniu w balonik". W szpitalu przed narkoza na pewno zbadano mu krew. Wynik jest tajemnica lekarska wiec hieny beda musialy poczekac na przeciek.


                > Skąd wiesz,że kierowca Toyoty nie potrafił jeździć prawidłowo? Pytałem już nier
                > az- byłeś na miejscu wypadku?

                Nawet dzieciak z karta rowerowa nie wlacza sie w ten sposob do ruchu.
                • full_marks Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:50
                  pies_na_czarnych napisała:

                  > :o))) Najpierw probuje sie ratowac czlowieka. Dopiero pozniej mysli sie o "dmuc
                  > haniu w balonik"


                  Dmuchaniu w balonik? ofiara wypadku ma dmuchać w balonik?
                  Dlaczego wynik kierowcy Toyoty nie był tajemnicą lekarską? młody Wałęsa jest uprzywilejowany?


                  Nawet dzieciak z karta rowerowa nie wlacza sie w ten sposob do ruchu.


                  Jeszcze cię nie przesłuchali? Szkoda,bo prokuratura miała by już niezbite dowody na winę kierowcy,a tak biedacy muszą zasięgać opinii ekspertów.
                  • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 18:00
                    full_marks napisał:

                    > pies_na_czarnych napisała:
                    >
                    > > :o))) Najpierw probuje sie ratowac czlowieka. Dopiero pozniej mysli sie o
                    > "dmuc
                    > > haniu w balonik"
                    >
                    >
                    > Dmuchaniu w balonik? ofiara wypadku ma dmuchać w balonik?
                    > Dlaczego wynik kierowcy Toyoty nie był tajemnicą lekarską? młody Wałęsa jest up
                    > rzywilejowany?
                    >

                    Czytaj ze zrozumieniem.
                    Kierowca Toyoty zostal sprawdzony na miejscu przez policje.


                    >
                    > Nawet dzieciak z karta rowerowa nie wlacza sie w ten sposob do ruchu.
                    >
                    >
                    > Jeszcze cię nie przesłuchali? Szkoda,bo prokuratura miała by już niezbite dowod
                    > y na winę kierowcy,a tak biedacy muszą zasięgać opinii ekspertów.

                    Szkoda.
              • simera16 Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 17:45
                full_marks napisał:
                >
                > Nie na siłę,ale jest to rutynowe działanie po kolizji czy wypadku drogowym.
                > Skąd wiesz,że kierowca Toyoty nie potrafił jeździć prawidłowo? Pytałem już nier
                > az- byłeś na miejscu wypadku?
                >
                Bez przesądzania sprawy, jednak więcej przemawia za winą (a przynajmniej za większą współwiną) kierowcy samochodu...
    • pies_na_czarnych Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:55
      green_feldkurat_katz napisał:

      > Wzory do obliczenia prędkości motocykla Jarosława W:
      >
      > www.fizykon.org/kinematyka/rzuty_rzut_poziomy.htm
      >
      > wychodzi ca 180 km/h

      Nobla powinienes za to dostac Zweisteinie.
      • green_feldkurat_katz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 15:58
        Dziękuję. :)
    • platfusy.do.paki Już to omawialiśmy :) 05.09.11, 16:06
      Obliczenia pełolskich matematyków dają Wałęsie przy zderzeniu od 44 do 60 km/h

      W każdym bądź razie jechał przepisowo. No i w żadnym razie nie możemy tutaj stosować wzorów na rzut poziomy tylko jakieś inne. Nie wiadomo tylko jakie.
      • full_marks Re: Już to omawialiśmy :) 05.09.11, 16:09
        platfusy.do.paki napisał:

        > Obliczenia pełolskich matematyków dają Wałęsie przy zderzeniu od 44 do 60 km/h
        >
        > W każdym bądź razie jechał przepisowo. No i w żadnym razie nie możemy tutaj sto
        > sować wzorów na rzut poziomy tylko jakieś inne. Nie wiadomo tylko jakie.



        Gdyby jechał z prędkością o której mówisz zdążyłby zahamować na drodze o widoczności ok .300m. No chyba,że kierowca Toyoty był ślepy i głuchy.
        • platfusy.do.paki Re: Już to omawialiśmy :) 05.09.11, 16:11
          Żartuję, zerknij tutaj

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,128546120,128549535,No_problem.html
          • zgred-zisko Re: Już to omawialiśmy :) 05.09.11, 16:49
            A kto z Was widział na własne oczy młodego kierowcę na Hondzie, jadącego spokojnie w kolumnie samochodów. Pomijam oczywiście policjantów jadących w asyście honorowej dostojników.
            Ci, co mają zamiar jeździć spokojnie w kolumnie samochodów, kupują sobie skuter a nie Hondę.
            • platfusy.do.paki Jasna sprawa 05.09.11, 16:58
              ja tu u siebie takich widuje codziennie.

              Natomiast bulwersuje to, że już zrobili z kierowcy Toyoty sprawcę wypadku. Podali, że był trzeźwy a o Wałęsie nic. Ani ile jechał ani czy był trzeźwy.

              A zapierniczał na pewno sporo.
              • pies_na_czarnych Re: Jasna sprawa 05.09.11, 17:00
                platfusy.do.paki napisał:

                > A zapierniczał na pewno sporo.

                Prosza o zglaszanie sie naocznych swiadkow. Zglos sie, dokonaj swojego obywatelskiego obowiazku.
      • iq-ok Omawiliśmy? Musiałbyś umieć rozmawiać:):) 05.09.11, 17:29
        To mogło wyglądać np w przybliżeniu tak:
        www.youtube.com/watch?v=8JyB-88C2V4
        A teraz opowiedz sobie:
        1.Gdzie tu widzisz motocyklistę pędzacego 130 - 180km/h ("tyle musiał jechać bo przy 60 to by go nawet nie drasnęlo co najwyżej jakieś zwichnięcie" pisałeś mędrcze)
        2.Co wspolnego miala trajektoria lotu motocyklisty na filmie z rzutem poziomym z wysokości siodełka
        3.Jak to możliwe, że tak daleko poleciał (grubo ponad 30m od miejsca zderzenia) przy prędkości ca 80km na godzinę
        • platfusy.do.paki Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 17:50
          Chyba się opłaca, skoro jesteś taki gorliwy.

          Kilka uwag:
          - bardzo ładny rzut poziomy, o którym pisałem. Motocyklista uderzając w niską przeszkodę nie zostaje podbity do góry, co próbował sugerować tow. piq, Zaczyna lot równolegle do poziomu jezdni zatem mamy do czynienia z klasycznym rzutem poziomym. CBDO.
          - trudno jest oszacować prędkość tego motocyklisty, na moje oko ok. 90km/h. Jedzie dość szybko.
          - odlatuje raczej na mniejszą odległość niż 30 metrów (bliżej 20), ale końcówki nie widać i można sobie pogdybać.

          Niedawno widziałem na TVN24 jeszcze raz migawkę z wypadku Wałęsy. Odniosłem wrażenie, że części z motocykla leżą sporo dalej niż 30 metrów.

          Prędkość w momencie uderzenia oszacowałem na 127 km/h. Na pewno jestem bliżej niż ci, którzy napisali o 60 lub o 44 km/h. Złamane obie nogi, miednica, kręgosłup, przedramiona, żebra świadczą, że musiał jechać naprawdę szybko.

          Ile grzał zanim nacisnął hamulec. Obstawiam 180-200 km/h. Prosty odcinek dobrej drogi, dobra pogoda i wariat na motorze.
          • green_feldkurat_katz Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 17:55
            wariat na motorze

            Raczej osoba przekonana o swojej bezkarności...
            • platfusy.do.paki Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 17:59
              Raczej nieśmiertelności.
              • green_feldkurat_katz Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:18
                To też
          • pies_na_czarnych Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:03
            > Niedawno widziałem na TVN24 jeszcze raz migawkę z wypadku Wałęsy. Odniosłem wra
            > żenie, że części z motocykla leżą sporo dalej niż 30 metrów.

            Nie wpadlo ci do tej twojej ciasnej mozgownicy, ze motor slizgal sie po asfalcie? 30 metrow to nieduzo. Gdyby jechal tak szybko jak ty nam probujesz wmowic to znalazby sie znacznie dalej.
            • platfusy.do.paki Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:07
              Motor matołku wpadł do rowu, bo odbił się do Toyoty. Leżał góra parę metrów od niej. Polecam zerknąć jeszcze raz na zdjęcia z wypadku.

              Natomiast daleko z przodu leżały plastikowe części od niego, które prawdopodobnie zabrał ze sobą wylatujący jak z procy motocyklista.
              • pies_na_czarnych Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:09
                platfusy.do.paki napisał:

                > Motor matołku wpadł do rowu, bo odbił się do Toyoty. Leżał góra parę metrów od
                > niej. Polecam zerknąć jeszcze raz na zdjęcia z wypadku.

                Przeslizgal sie do rowu uderzajac rykoszetem w lewy przedni blotnik.


                >
                > Natomiast daleko z przodu leżały plastikowe części od niego, które prawdopodobn
                > ie zabrał ze sobą wylatujący jak z procy motocyklista.

                Plastiki malo waza wiec ich inercja pozwolila na przyjecie innego kierunku niz ciezki motor.
                • platfusy.do.paki Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:14
                  W momencie wylecenia z siodła na samym początku wpadł korpusem na owiewkę a nogami na manetki. I najprawdopodobniej to zabrał ze sobą, przynajmniej częściowo.
                  • pies_na_czarnych Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:37
                    platfusy.do.paki napisał:

                    > W momencie wylecenia z siodła na samym początku wpadł korpusem na owiewkę a nog
                    > ami na manetki. I najprawdopodobniej to zabrał ze sobą, przynajmniej częściowo.

                    a lusterko. Co z lusterkiem :o)))))
                    • platfusy.do.paki Re: Ile płacą za rozpaczliwą obronę syna Bolka? 05.09.11, 18:46
                      > a lusterko. Co z lusterkiem :o)))))

                      Też zdaje się poszło :)


                      superauto24.se.pl/s/photos/thumbnails/131460/jaroslaw_walesa_mial_wypadek_na_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
          • iq-ok No widzisz chamie jak prawdziwe intencje... 05.09.11, 18:15
            wylazły jak słoma z butów. Syn Bolka cie gryzie i nawet fizyki poduczyć się postanowiłeś (z wikipedii :):) ) byle tylko trochę posmrodzić na forum.
            Wyszło jak wszystko za co się weźmiesz nieudaczna najmimordo.
            To dla mojej rozrywki masz inny link:
            www.youtube.com/watch?v=B83Z25kA8Zo
            Zastosuj sobie tutaj swój genialny wzór na rzut poziomy jako niezwodną metodę na obliczanie prędkości motocyklisty w trakcie wypadku.
            Spadli po jakiś 4-5m to chyba na piechotę szli biedaki:) . Ciekawe czy skończylo się draśnieciu?
            • platfusy.do.paki Co ty podsyłasz? 05.09.11, 18:22
              Przypadkowo wysłałeś w poprzednim poście właściwy filmik, adekwatny do sytuacji. Wyszło, że rzut poziomy i próbujesz zamydlić oczy? Komu?

              Pokaz mi na Toyocie ślady, że Wałęsa uderzył w nią ciałem. Nie żyłby. Wyleciał jak z procy ponad maską Toyoty a moto się w nią wbił z przodu.

              A co do Bolka. Wałęsy nie szanuje od wielu lat chociaż kiedyś na niego głosowałem (1995). Potem mnie już śmieszył, ale tolerowałem go. A po tym jak stwierdził, ze Lech Kaczyński zabił 96 osób i że sam zasłużył się tym, że się zabił nie szanuję go zupełnie. Mogą sobie z Kiszczakiem ręce podać. Taka sama degrengolada.
              • iq-ok To miłe patrzeć jak się gotujesz:):) 05.09.11, 18:29
                Podesłany wlaśnie filmik pokazuje również zderzenie i proponuję popisac się swą wiedzą fizyczną dla określenia prędkości motocykla na podstawie odległości na jaką poleciały ciala.
                Wszak znasz niezawodny wzór:):).
                Może feldkurat (dla chącego nic trudnego -nie matura lecz chęć szczera) pomoże. Zdaje się że z tych samych przekazów dnia korzystacie.
                • iq-ok Dla ułatwienia dodam... 05.09.11, 18:35
                  że jedna z ofiar poleciała jakieś 30% dalej.
                  To może oznaczać tylko jedno. W chwili zderzenia jechala o 30% szybciej:):)
                • green_feldkurat_katz Re: To miłe patrzeć jak się gotujesz:):) 05.09.11, 18:41
                  A zauważyłeś może, młody peowco, że oba ciała rozpoczynając lot swobodny były w różnych stanach wyjściowych. Ja rozumiem, że prosta fizyka jest dla was, młodych peowców, niewiarygodna, tym gorzej zatem dla fizyki...
                  • pies_na_czarnych Re: To miłe patrzeć jak się gotujesz:):) 05.09.11, 18:44
                    green_feldkurat_katz napisał:

                    > A zauważyłeś może, młody peowco, że oba ciała rozpoczynając lot swobodny były w
                    > różnych stanach wyjściowych.

                    Tak. Ta druga osoba zjadla obfite sniadanie. :o
                    • green_feldkurat_katz Re: To miłe patrzeć jak się gotujesz:):) 05.09.11, 18:49
                      Nie. Inny był moment rozpoczęcia lotu, inny kąt i inna prędkość. Inne była również droga. Ale, jak napisałem, tym gorzej dla fizyki...
                      • pies_na_czarnych Re: To miłe patrzeć jak się gotujesz:):) 05.09.11, 18:51
                        green_feldkurat_katz napisał:

                        > Nie. Inny był moment rozpoczęcia lotu, inny kąt i inna prędkość. Inne była równ
                        > ież droga. Ale, jak napisałem, tym gorzej dla fizyki...

                        moze to byly dwa rozne wypadki? Ja jednak obstawiam za solidnym niemieckim sniadaniem.
                      • iq-ok No widzisz feldkuracie:):) 05.09.11, 19:17
                        Przed chwilą pierdzieliłeś dla chcącego nic trudnego i wzór na rzut poziomy z wikipedii cytowałeś.
                        A teraz coś o innym kącie opowiadasz. To już nie rzut poziomy jakbyś nie wiedział.
                        I jaka inna prędkość? Na ułamek przed zderzeniem mieli dokladnie taką samą co do wartości i kierunku. A cóż to spowodowalo różnicę stanów wyjściowych? Jeśli zdarzenie to ma być opisywalne tylko i wyłącznie przez równania dla rzutu poziomego (dla chcącego nic trudnego) to o żadnej różnicy mowy być nie może.
                        No chyba , że w gre wchodzą jakieś inne czynniki o których istnieniu próbowałem zresztą bezskutecznie przekonać platfusa.w.pierdla czy jak mu tam:).
                  • iq-ok No proszę feldkurat pomaga. 05.09.11, 18:47
                    Wielkie dzięki za mlodego peowca. Dawno nikt mnie mlodym nie nazwał.
                    Nie wiem co jest gorsze dla fizyki mlodzi peowcy czy niedouczeni feldkuraci ale pomińmy to.
                    Wyjasnij mi może czym różnił się z punktu proponowanego przez ciebie w leadzie wzoru stan wyjściowy obu ciał?
                    Dla chcącego nic trudnego:)
                    • green_feldkurat_katz Re: No proszę feldkurat pomaga. 05.09.11, 18:58
                      Wyjaśnienie powyżej. Do roboty i odrobić zadanie...
                • platfusy.do.paki Jestem wyluzowany jak nigdy :) 05.09.11, 18:47
                  Ponieważ - jak zawsze - dostarczasz solidną porcję rozrywki.

                  Pierwszy filmik ze swobodnym lotem był ok, a drugi to nie za bardzo.
                  • iq-ok Jak zwykle merytorycznie:):) Luzik nie? 05.09.11, 18:56
                    A tak w temacie. Feldkurat właśnie bredzi coś o różnicy stanów wyjściowych ciał.
                    Wspomóż chlopa wszak miałeś fizę na informie:):)
                    Bo gdyby mialo się przypadkiem okazać, że te przekazy dnia w sprawie rzutu poziomego jako niezawodnej metody oceny (no bo skąd te 30% różnicy) to jednak dupa a sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana to byłoby nieklawo. Czyż nie?
                    • platfusy.do.paki Ja oczywiście. 05.09.11, 19:07
                      Ty jak zwykle żadnych obliczeń.

                      Spokojnie czekam na dalsze wieści. Jestem przekonany, że po zeznaniach kierowcy Toyoty oraz pracy biegłych dowiemy się, że mistrz kierownicy jechał grubo ponad 150 km/h i zdążył jedynie nacisnąć na hamulec bez możliwości ucieczki.

                      Przedstaw ile twoim zdaniem jechał w chwili uderzenia Wałęsa. Ja obstawiłem 127 km/h.

                      Obstaw swoją i zobaczmy kto będzie bliżej.

                      BTW. Znowu cię miażdżę, trochę mi nawet głupio :)))
                      • iq-ok Co oczywiście? 05.09.11, 19:18
                        Cienko popiardujesz i tyle.
                        Żegnam nieuku.
                        • platfusy.do.paki Oczywiście ... że merytorycznie 05.09.11, 19:28
                          Ja w innym wątku uznałem, że to rzut poziomy i oszacowałem prędkości motocykla Wałęsy na 127 km/h. Cirka about.

                          Podaj swoje obliczenia i zobaczymy za parę dni kto był bliżej.

                          Aha, zaczynasz używać moich tekstów: popierdujesz, wypłacz się w rękaw. Tu też sam z siebie nic nie potrafisz wymyśleć?

                          No cóż, znowu poległeś. Cieszy mnie to.
                          • pies_na_czarnych Re: Oczywiście ... że merytorycznie 05.09.11, 19:30
                            > No cóż, znowu poległeś. Cieszy mnie to.

                            Potrafisz ladnie sie pocieszac :o))))
                          • iq-ok Cholernie merytorycznie:):) 05.09.11, 19:39
                            zwłaszcza, że nic nie ryzykujesz bo gdy eksperci ogłoszą inny wynik to zawsze będą z układu, mój ty samorodku fizyki klasycznej (aż strach się bać jak się za teorię względności weźmiesz:)).
                            Ale ja nie gram w totolotka, nic obstawial nie będę i proszę cię jedynie byś na gruncie zaprezentowanej niezawodnej metody oceny prędkości motocyklisty (rzut poziomy i tak dalej )wyjaśnił dlaczego jedna z ofiar poleciala o 30 % dalej .
                            Oczywiście wiem że to przekracza twoje mozliwości ale wal śmiało. Może jakiś sens w tym co wypiujesz jest:):).
                            • platfusy.do.paki Dobra, nie wymagam obliczeń 05.09.11, 19:46
                              Potraktuj to jako zakład.

                              Więc nadal obstawiasz 60 km/h? A może 80 km/h albo 90 km/h?
                              • iq-ok Mnie akurat prędkość z jaką jechał mlody Wałęsa 05.09.11, 20:12
                                średnio pasjonuje. Być może jechał i 140.
                                Ale domorosłych ekspertów ignorantów od wszelkich katastrof (brzózek, bombowców TU 154 itp) produkujących sie bez żenady na wszelkich forach mam powyżej uszu. Rok z okładem starczy.
                              • iq-ok A na marginesie 05.09.11, 20:37
                                Chyba jednak przkracza twoje możliwości intelektualne wyjaśnienie na gruncie niezawodnej teori rzutu poziomego różnicy w odleglości na jakie padly ciala obu ofiar na rzeczonym filmie.
                                Padaczka totalna czyż nie?
    • qqazz Re: Dla chcącego nic trudnego 05.09.11, 18:36
      18o na godzine to 50m na sekunde czyli jeżeli kierowca samochodu chciał prawidłowo wykonac manewr wjazdu p. Wałęsa był dośc daleko, inna sprawa, że kierowca osobówki chciał pewie wykonac manewr wjazdu przepisowo czyli wjechać skręcić i ruszyć, ciekawe czy miał mozliwośc pociągnąć kilkanaście -kilkadziesiąt metrów poboczem nabierajac rozpędu czego nie zrobił.
      Niestety wiele zagrozeń na drogach powodują kierowcy przesadnie trzymający się przepisów.



      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka