axyzaa
19.09.11, 19:10
sympatyczny jak chce. Po raz pierwszy od kampanii prezydenckiej słuchając go nie czułam potwornego wkurzenia, uśmiech prawdziwy, dowcipy nawet nawet. Nie potrzebuje Kluzikowej żeby przemienić się w kochanego wujka Jarka - Kluzikowa, Jakubiak i Poncyk przecenili swoje zasługi. Prezes jest klasycznym dwulicowcem psychopatą, klasyczny doktor Jeckyll i mr Hyde.
Gdybym po raz pierwszy przyjechała do Polski i akurat załapała się na dzisiejszą kampanię wyborczą (wszyskich polityków) to pomyslałabym sobie jak Joanna Krupa kiedy go po raz pierwszy zobaczyła - miła, sympatyczna mężczyzna starszo- średniego pokolenia.
A jak wiadomo prezes próbuje łyknąć elektorat 18-25 lat, a 18-latkowie raz - pójdą na wybory bo to tak jakby pierwszy raz przypalić czy się napić, dwa - lubią robić na złość establishmentowi.
Przypomnijcie sobie jak przez chwilę wszyscy myśleli, ze to Kaczyński wygrał wybory prezydenckie z Komorowskim. Wieczorem dobrze, dobrze - rano się budzimy a tam jakieś promile różnicy.
To wielki policzek dla liderów PJN-u, ale to nieważne. Ważne jest to, ze obawiam się, że nie doceniamy tego polityka. On nam jeszcze pokaże.... bo oczywiście po wyborach wszystko wróci do smoleńskiej normy.