neoretronick
12.10.11, 00:27
... beze mnie nie ma PiS, partia mnie potrzebuje i pozostanę na swoim miejscu, czego nie mogę powiedzieć o kierownictwie kampanii wyborczej. Rozliczenia być muszą, bez tego nie ma właściwego drylu. Na wiecach do mnie krzyczą Jarosław nas zbaw".
Ufff, samozwańczy zbawiciel nam się zjawił pidacki "Chrystus".
I dobrze niech mu tam będzie, po pierwszych rozliczeniach powstał PjN, który się sam unicestwił,
po drugich powstanie Partia Prezes Nie Jest Najważniejszy i ze 157 mandatów zrobi się 99, co jest bardzo pocieszające.