kzet69
29.12.11, 23:58
Postanowiłem założyć nowy wątek, bo w tych 2 istniejących zrobił się taki groch z kapustą, że tak naprawdę nie wiadomo o czym one są.
Dlaczego lekarze postanowili protestować i od 1.1.2012 nie wystawiać recept z refundacją, a jedynie z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ"? Z dwóch powodów:
1. lekarze nie chcą być chłopcem do bicia i odpowiadać finansowo za wystawienie refundowanej recepty nieubezpieczonemu pacjentowi w sytuacji gdy nie mają żadnej możliwości zweryfikowania rzeczywistych danych o ubezpieczeniu tegoż pacjenta, pomijając drobiazg że do lekarza należy leczenie, a nie weryfikacja refundacji leków. To jest sprawa pacjenta, płatnika czyli NFZ i ewentualnie pośrednika czyli apteki, lekarzy to w ogóle nie powinno interesować.
2. lekarze odmawiają wpisywania na recepty poziomu refundacji danego specyfiku, z przyczyn jak powyżej. Jest to administracyjna czynność nie mająca wpływu na terapię, więc jako taka znajduje się poza zakresem kompetencji i zainteresowania lekarza. Na dodatek listy refundacyjne, obejmują około 8 tysięcy pozycji (dany lek jest różnie refundowany w zależności od postaci, dawki i ... diagnozy), ustawodawca nie zapewnił żadnej elektronicznej wyszukiwarki do list refundacyjnych w związku z czym każdy specyfik trzeba poszukiwać ręcznie, a listy refundacyjne mają być zmieniane co 2 miesiące. Czas lekarza powinien być poświęcony pacjentowi, a nie urzędniczej papierologii zepchniętej z NFZ na lekarza i na dodatek pod odpowiedzialnością finansową za błędnie wskazany poziom refundacji, co jest po prostu niedopuszczalne.
Co prawda NIL ustami swojego szefa dr Hamankiewicza zawiesiła protest, ale niestety zdanie tego towarzystwa wzajemnej adoracji w żaden sposób nie wpływa na jednostkowe decyzje lekarzy. Na dodatek 5 OIL (Łódź, Śląsk, Wielkopolska, Białystok i podajże Gdańsk) zgłosiło votum separatum do decyzji NIL połączone z wnioskiem o votum nieufności wobec dr Hamankiewicza i zarządu NIL. Więc w tych województwach wszyscy lekarze będą wystawiali recepty z pieczątkami. W pozostałych województwach OZZL i Porozumienie Zielonogórskie wezwały do takiego wypisywania recept wszystkich swoich członków, zachęcając także i9nnych lekarzy i gwarantując i pomoc prawną, jeśliby z powodu nie wystawiania recept refundowanych groziły jakieś sankcje ze strony NFZ albo pracodawcy.
Na koniec dodam że protest lekarzy, wbrew temu co wypisuje tutaj na FK kilku gloryfikatorów p. Kopacz i p. Arłukowicza nie ma nic wspólnego z zawartością list refundacyjnych, a tym bardziej walką koncernów farmaceutycznych o dostęp do refundacji, to jest zupełnie oddzielna sprawa, zresztą też nieźle umaczaną w bagienku, ale innym.
ps. Giwi nie wyrzucaj tego wątku na "Służbę Zdrowia" bo to jest odpowiedź i podsumowanie dwóch tutejszych wątków.