haen2010
27.01.12, 21:53
Czas, mrozy i zadymiarze robią swoje. "Patrioci" pogonili Palikota, ale warto dostrzec, że jako jedyni politycy odważyli się tam pokazać. Reszta wlazła w mysie dziury. Już nieraz kościelne bojówki rozpędzały wiece Palikota i ujmy to nie przyniosło.
Rozłazi się po kościach. Ale nastroje pozostaną. Polityczne dolce vita dla platfusów i gumofilców się skończyło.