hummer
29.01.12, 22:53
Chodzi mi o zrównanie ich praw i obowiązków z prawami i obowiązkami twórców innych dzieł.
Twórca techniki, by chronić swoje dzieło patentuje je, co nie jest świadczeniem darmowym i wymaga własnych nakładów.
Gdyby taki np. p. Hołdys musiał wyłożyć własne środki w ochronę swojej twórczości, to zastanowiłby się kilka razy, czy jego wkład własny jest aż tak bezcenny, iż wymaga płatnej ochrony.
Wolny rynek szybko zweryfikowałby ową twórczość. Dlaczego ja, jako obywatel mam ponosić koszta ochrony p. Hołdysa?