Dodaj do ulubionych

Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicza

07.02.12, 21:33
Profesor Artymowicz, fizyk i pilot dziwi się wyliczeniom "ekspertów" Macierewicza, dot. katastrofy smoleńskiej. W wyliczeniach tych profesorów są bzdury...

wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html
Obserwuj wątek
    • boblebowsky raczej zmiażdżył. b/t 07.02.12, 21:38
      koniepobetonie napisała:

      > Profesor Artymowicz, fizyk i pilot dziwi się wyliczeniom "ekspertów" Macierewic
      > za, dot. katastrofy smoleńskiej. W wyliczeniach tych profesorów są bzdury...
      >
      > wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html
      • kum.z.antalowki Zakwestionował dane wejściowe i metodę obliczeń 07.02.12, 21:58

        "To po prostu było przyjęcie złej metodologii pracy przez pp. Wiesława Biniendę i Krzysztofa Nowaczyka. Szkoda, że nie przywiązują oni wagi do problemu sprawdzenia swoich modeli z rzeczywistością. Można było spróbować odtworzyć przy użyciu LS-DYNA realne testy robione przez NASA.

        Badano tam między innymi skutki zderzeń skrzydeł samolotów DC-7 i Lockheed Constellation ze słupami drewnianymi. Końcówki skrzydeł były zawsze łamane, przez zaledwie 30-33 cm średnicy słupy telefoniczne. Wielokrotnie łamaniu podlegało i skrzydło, i jednocześnie słup drewniany, podobnie stało się pod Smoleńskiem. Kalibracja i uwiarygodnianie metod numerycznych w zestawieniu z doświadczeniem jest sprawą podstawową dla rzetelności badań. To jeden brakujący element w analizie zespołu Antoniego Macierewicza. Drugi to fakt, że zespół w ciągu całego swego istnienia nie zebrał żadnych własnych danych pod Smoleńskiem, ogranicza się tylko do czytania i krytyki raportów komisji, oraz stawiania dużej liczby słabo uzasadnionych hipotez.

        Więcej... wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html?as=2&startsz=x#ixzz1ljQnq5vS
        • indeed4 Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 11:31
          "Paweł Artymowicz, absolwent fizyki UW, doktor nauk fizycznych Polskiej Akademii Nauk habilitowany na UW. Był profesorem Uniwersytetu Sztokholmskiego, pracował w Baltimore (Instytut Teleskopu Kosmicznego NASA), na Uniwersytecie Kalifornijskim, prowadził wiele badań naukowych na podstawie grantów NASA, był także jego stypendystą (NASA Hubble Fellow). Obecnie profesor fizyki i astrofizyki na Uniwersytecie w Toronto. Zajmuje się m. in. symulacjami numerycznymi, przy wykorzystaniu własnych programów obliczeniowych i samodzielnie zaprojektowanych i zbudowanych komputerów. Pomaga projektować i konstruować samoloty eksperymentalne, od 13 lat jest pilotem z licencjami FAA (USA) i kanadyjską."

          wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html?as=3&startsz=x#ixzz1lmhyi6iG


          Ścisła światowa czołówka, Uniwersytet Toronto jest na 23 miejscu w rankingu najlepszych uczelni świata - dla porównania, Uniw. Akron, na którym wykłada Binienda zajmuje miejsce w trzeciej setce, kolosalna różnica poziomów.
          • losiu4 Re: Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 14:21
            ale swojej symulacji czy obliczeń nie zrobił. Wolał pogdybać i pokwestionować. Zreszta Binienda też sroce spod ogona nie wypadł, i amerykańce nie wzięli Arytmowicza do sprawy Columbii, tylko Biniendę. Miażdzyć Biniendę to on owszem moze, ale jak przedstawi swoje wyniki i skonfrontują je z tymi biniendowymi. Bo jak nie to takie jego gadanie można se wydrukować, zwinąć w kulkę papieru i trenować rzuty za 3 pkt do kosza na śmieci.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • indeed4 Re: Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 14:23
              Nie pisz do mnie, bo tego bełkotu nie czytam.


              Bez odbioru.
              • losiu4 Re: Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 14:50
                no to se zyj w swoim zamku na szklanej górze. A jakbyś miał na miar na jakies _wyniki_ to daj znac. Tyle chyba mozesz dla nas maluczkich zrobić.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • erte2 Re: Zwróćcie uwagę na to: 11.02.12, 19:34
                  losiu4
                  Niesytety, dla was maluczkich niewiele juz można zrobić - bo zniszczonych helem i smoleńską mgłą szarych komórek nijak się zregenerować nie da (przy optymistycznym założeniu że kiedykolwiek były). Macie swoją fizykę, swoją logikę, swoją matematykę i swoją biologię. I nic was nie przekona że czarne jest czarne a białe jest białe.
                  • niegracz Re: Zwróćcie uwagę na to: 11.02.12, 20:05
                    erte2 napisał:

                    >
                    > Niesytety, dla was maluczkich niewiele juz można zrobić - Macie swoją fizykę, swoją logikę, swoją
                    > matematykę i swoją biologię. .
                    ,
                    dokladnie
                    dla oszołomionych MAK-iem
                    jak wywalony dr Edmund Klich

                    samolot) po uderzeniu o ziemię) zatrzymał się prawie natychmiast
                    dosłownie po kilku metrach


                    co jest niezgodne z faktami i fizyką

                    Dla oszołomionych MAK-iem nawet duraluminowy kadłub Tu-154 jest palny
                    wystarczy go podpalic a pali się jak pochodnia - Czy i ty erte palisz w piecu pocietymi karniszami ?

                    Dr Paweł Artymowicz zapytany czy duraluminium jest palne
                    odpowiedział:
                    - Nie zastanawialem się nad tym

                    Taki to poziom.

                    Przykładów na oszołomska fizyke smoleńska jest wiele.
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 14:26
              Biniendy Amerykańce też nie wzięli do sprawy Columbii.
              • losiu4 Re: Zwróćcie uwagę na to: 08.02.12, 14:52
                jesli tak, to ktoś mnie w błąd wprowadził. Jak tylko odzyskam kontakt z tym ktosiem to się go zapytam.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • erte2 Re: Zwróćcie uwagę na to: 11.02.12, 19:37
                  losiu4
                  A może na początek odzyskałbyś kontakt z rzeczywistością ? Łosiu, halo, halo - tu Ziemia !!!
      • wdajcz Re: raczej zmiażdżył. b/t 31.03.12, 17:12

    • pan.nikt Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 07.02.12, 21:39
      ale to już było i po co wraca??

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,133132296,133132296,Anwad_Cos_specjalnie_dla_Ciebie_.html
      • sclavus Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 07.02.12, 23:13
        Było i się zbyło... - poszło na oślą :D
        A przecie ważne... i nie tylko dla anwad.
    • lionold [...] 07.02.12, 22:14
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • lionold Niczego nie złamałem! 08.02.12, 12:52
        Ani prawa ani regulaminu!
        • x2468 Re: Niczego nie złamałem! 08.02.12, 13:54
          > Ani prawa ani regulaminu!
          To jest bez znaczenia czy złamałeś czy nie.To jedynie dowód ze "surowa ręka sprawiedliwości ludowej " nie śpi lecz czuwa.
    • fiu-bzdziu2010 Re: a biała księga ciągle niezapisana 07.02.12, 22:23
      co napisane, to znów do wygumkowania
    • bo98 Profesor Niesiołowski i 07.02.12, 22:52
      Profesor Bartoszewski, to są naukowcy.
      Profesor Niesiołowski przeprowadził symulację lotu ważki w warunkach kontaktu z brzozą pancerną i wszystkie wątpliwości zostały wyjaśnione. Ważka była bez szans.
    • pan.nikt Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 07.02.12, 22:59
      protagoras.nowyekran.pl/post/42448,tak-laduja-debesciaki-wiadomo-kto-rozpowszechnial-te-plotke

      A "Twój" artykuł ?

      Ok Bardzo mądrze napisane.
      I co z tego??
      Teoria przeciw teorii.

      Ostatnio w Kanadzie i chyba w USA eksperci Macierewicza zorganizowali konferencje na temat przyczyn katastrofy.

      Czy Pan Profesor Paweł Artymowicz skonfrontował swoje teorie na tych konferencjach??
      Jeżeli nie to dlaczego?
      Jeżeli tak, to jakie efekty tej konfrontacji?

      Oczekuję na odpowiedź
    • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 07.02.12, 23:05
      scislej: pogdybał sobie, ponarzekał troche, nawyrazał watpliwości (choc d... ruszyć i Biniendy zapytać to już mu się nie chciało, wolał pogrymasić) poużywał słów z których mało kto poza inżynierami i naukowcami z pewnych dziedzin korzysta (zeby mądrzej wyglądało), podał przykłady ni z gruszki ni z pietruszki (nie te samoloty, nie te warunki), nie przedstawił zadnej ale to zadnej alternatywnej symulacji, i uzył czegoś co razu włącza dzwonki alarmowe i kaze sądzić ze ów naukowiec cos kręci. Mianowicie: "powszechnie sądzi się". Nie w sprawie smoleńskiej, ale jednak użył. Mi to wystarczy by całość ocenic jako hucpę zamówioną przez tego kto artykuł zamiescił. Ciekawe kto to taki moze byc ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • wujaszek_joe Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 00:11
        tak. To był zamach.
        na rozum chyba :)
        • cymber.gaj Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 11:27
          Tak, to był wyjątkowo perfidny zamach. Putin z Tuskiem posadzili tę fatalną brzozę już na 15 lat przed wizytą ś. p. Prezydenta w Katyniu, żeby zdążyła odpowiednio wyrosnąć. Tymczasem ś. p. ich przechytrzył spowodował, że:

          1. Samolot nie uderzył w brzozę, tylko przeleciał 26 m nad nią i dopiero potem ni stąd, ni zowąd runął na ziemię.
          2. Samolot natrafiwszy na ww. brzozę ściął ją jak źdźbło trawy i spokojnie poleciał dalej, bo takie miał mocne skrzydło, i dopiero potem ni stąd, ni zowąd runął na ziemię.

          Wynika z tego, że Tusk z Putinem posadzili to drzewo nie po to, żeby ono się zamachnęło, tylko po to, żeby odwrócić uwagę prof. prof. Biniendy i Nowaczyka od rzeczywistej przyczyny katastrofy, którą była ludzka głupota, już nie powiem, ale wiadomo, czyja.
          • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:11
            może coś na temat "naukowego podejscia" pana Arytmowicza byś naskrobał? Bo pierwsze słyszę ze p. Binienda twierdził że putinowcy w przewidywaniu zamachu sadzali 15 lat temu nazad. Symulacja p. Biniendy wygląda sensownie i moze ją pobić tylko jakaś inna która pokaze co innego a nie "powszechnie uważa sie". Ten gość, wbrew temu co p Arytmowicz twierdzi, to jednak coś o katastrofach obiektów które latają wie. Brał udzial w pracach nt. katastrofy Columbii zdaje się.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:20
              Zdaje się że nie brał udziału w pracach nt. katastrofy Columbii. To taka bajeczka dla pelikanów że brał.
              Symulację Biniendy można pobić wykazując że do jej stworzenia wykorzystano błędne dane. Nie trzeba przedstawiać kontrsymulacji.
            • titerlitury Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:39
              jak cos tam "zamryga" na komputerze, to nie koniecznie jest prawdą objawioną

              jestem laikiem, wiedzę z fizyki mam na poziomie szkoły sredniej, argumenty Artymowicza sa dla mnie proste i klarowne.
              • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:55
                e, nie, to od kogoś. Jak dorwe tego ktosia to się zapytam skąd to miał.

                Pozdrawiam

                Losiu
            • erte2 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 11.02.12, 19:45
              losiu4 napisał:
              ......Bo pierwsze słyszę ze p. Binienda twierdził że putinowcy w przewidywaniu zamachu sadzli 15 lat temu nazad.
              Bo to jest najściślejsza tajemnica która powiedział na ucho binienda macierewiczowi (albo odwrotnie, dokładnie nie wiadomo) i na podstawie której obaj zamiarują wytoczyć proces Putinowi, Tuskowi i Brzozie (tej ostatniej co prawda post mortem), a po jego wygraniu (co nie może ulegać wątpliwości i jest oczywistą oczywistością) zmobilizują Międzynarodowe Siły ONZ w celu wyegzekwowania wyroku. No !!!
        • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 13:39
          wujaszek_joe napisał:

          > tak. To był zamach.

          ja nie wiem co to było, ale jak naukowiec chce ustalenia innego naukowca podważyć to przedstawia obliczenia, kontrsymulacje i inne tam takie, a nie gdybania, porównania z Bóg wie czym, czy "powszechnie uwaza się". Bo potem zazwyczaj wychodzi coś a'la "100 autorów przeciw Einsteinowi". Nie twierdzę tu że Binienda się nie myli, piszę tylko ze jak się chce jego tezy podwazyc to się nie leje wody na 3 strony bez sensu, tylko bierze się do roboty i swoje wyniki przedstawia. I wtedy Pan Azrael siada se z takim naukowcem do rozmowy i jadą po Biniendzie. Moze być nawet na 10 stronach.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:01
            Ale przecież on tłumaczy w wywiadzie, że nie ma sensu przedstawianie jakiejkolwiek symulacji czy kontrsymulacji ponieważ ona nic nie wyjaśnia. Nie będzie się przecież zajmował rzeczami niepotrzebnymi, to zostawia Biniendzie i koledze L. Kaczyńskiego-Nowaczykowi. Tłumaczy za Artymowicz dlaczego symulacje są nieprzydatne i gdzie w ogóle popełniono błąd w przygotowaniu projektu dla zespołu Macierewicza. Krytyka jednej symulacji nie oznacza, że z automatu ma się przedstawić konkurencyjną.
            • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 19:17
              w tym akurat wywiadzie to on sobie głównie gdyba. Jedyny zarzut który moze ale nie musi miec znaczenie to to, że Binienda nie udostępnił wszyskich danych. Większosć pozostałej tresci to gdybania i przypuszczenia.

              Pozdrawiam

              Losiu
      • snajper55 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 11:42
        losiu4 napisał:

        > scislej: pogdybał sobie, ponarzekał troche, nawyrazał watpliwości (choc d... ru
        > szyć i Biniendy zapytać to już mu się nie chciało, wolał pogrymasić)

        Pytał, pytał, tylko oni odpowiedzieć nie chcą. Ja się im nie dziwię, nikt nie chce być do końca skompromitowany.

        "Chciałbym wiedzieć, jakich przybliżeń i tricków dostępnych w LS-DYNA użyto w symulacjach zespołu. Jest to wszystko opisane w zbiorze danych wejściowych, o ujawnienie którego apeluję od dawna."

        S.
        • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 13:59
          A to przepraszam. Musiałem przeoczyć. Z tego jednego się wycofuję (znaczy, z zarzutu ze nie pytał bo nie mam dowodu ze tak nie było, więc zawierzam jego słowu), reszte podtrzymuję. I prawdę mówiąc tu nie ma co kombinować. Jak się naprawdę nie mozna doprosić o informację, to najprosciej jest zrobic symulację ze swoimi danymi wejściowymi, przedstawic je i powiedziec: panie Binienda, zrobilismy i wyszło nam cos diametralnie innego, co pan na to? I jakby komuś naprawdę zależało na rzeczywistym skompromitowaniu (lub nie) Biniendy to by poprosił by ten naukowiec tak właśnie zrobił. Agore (czy kto tam maczał paluszki w zaproszeniu tego pana do rozmowy) nie stać a Macierewicza stać? Bo ja naprawdę nie twierdzę ze Binienda się nie myli. Tylko jak sie chce to udowodnić to się przysiada fałdów i prezentuje wyniki, a nie gdyba, czy "powszechnie uważa sie".

          Pozdrawiam

          Losiu
    • silesiusmonachijski46 Niech "naukowiec" Artymowicz zrobi swoja 08.02.12, 08:49
      dokladna ekspertyze, to potem bedzie mozna porownaac wyniki; te jego dyrdymalki, ktore sobie ttak, ad hoc, GW gada, swiadcza jedynie o tym, ze to zaden powwazny nauukowiec; Binienda jest specjalista od wytrzymalosci materialu, bral faktycznie udzial w badaniu kaatastrofy Columbii, wiec podstawy, zeby mu ufac; a co badal Artymowicz? kury macal? przeciez moi tutejsi znaajomi Niemcy od poczatku sie smiali z tego brzozy, urwanego skrzydla i beczkowania tak duzego samolotu na tak niskiej wysokosci; a moze ten madrala Artymowicz zalatwi u Ruskich, ze w koncu oddaja Polsce czarne skrzynki (oryginaly), resztki wraku samolotu, jak tez ogradza szczelnie caly teran, na ktorym zdarzyla sie katastrofa, i wpuscza tam miedzynarodowa komisje; z tego Artymowicza taki profesor i naukowwiec, jak z koziej...
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Niech "naukowiec" Artymowicz zrobi swoja 08.02.12, 09:00
        Albo jak z ciebie Polak...
      • calun_torunski nazwisko Binienda nie wystepuja w ZADNYM opracowan 08.02.12, 19:20
        zadnym raporcie czy sprawozdaniu dotyczacym badania katastrofy Columbii

        ZADNYM !!!

        sa setki nazwisk - specjalisci z NASA, najlepszych uniwersytetow USA - a zaden Binienda tam sie nie szwe(n)da

        po co klamac ???
    • chasyd_666 Re: "Naukowiec " Artymowicz :) 08.02.12, 10:40
      "prof. Paweł Artymowicz, fizyk i pilot, Toronto: Nie, nie miałem okazji uczestniczyć do tej pory w badaniu katastrof w ruchu lotniczym, podobnie zresztą jak eksperci sejmowego zespołu Antoniego Macierewicza. Oni też nie mają takich doświadczeń."

      Nieprawda - badał katastrofę promu kosmicznego

      "Widać było w pracach komisji dużą staranność o kluczowe aspekty badania wypadku. " :))

      Wyciąganie wniosków bez badania wraku , miejsca katastrofy i ciał ofiar... :)

      "Końcówka skrzydła wyrzucona w kierunku lotniska z prędkością podaną przez zespół Macierewicza może podróżować po trajektorii pokazanej przez prof. Biniendę tylko za cenę złamania zasad dynamiki Newtona"

      Czy "naukowiec" Artymowicz przedstawił obliczenia , z których to wynika ?...

      • indeed4 Binienda nigdy nie badał katastrofy Columbii. 08.02.12, 11:21
        Macierewicz wciska propagandowe kłamstwa naiwnemu ludowi - Binienda nie figuruje w żadnym spisie członków zespołu NASA badającego katastrofę Columbii.

        Jego związek z NASA polegał na tym, że wykładając w Akron, współpracował jednocześnie z jednym z dziesiątków narodowych laboratoriów, opracowując ze studentami model matematyczny, używany potem przez specjalistów z NASA.

        Raz NASA się z nim skonsultowała i to wszystko - to cały jego wkład w badanie katastrofy, nigdy nie był członkiem stałego zespołu badawczego NASA.

        • indeed4 Nieładnie ze strony Biniendy, że nie reaguje 08.02.12, 11:48
          i nie prostuje publicznych kłamstw Macierewicza na swój temat - chociaż to może nie dziwić po tym, jak z uporem i widoczną satysfakcją epatował opinię publiczną terminem "NASA" ( powtórzył to chyba z 50 razy ) podczas ostatniej telekonferencji w Sejmie.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Nieładnie ze strony Biniendy, że nie reaguje 08.02.12, 12:11
            A o tym że prowadził badania dla FIFA nie mówił?
            • indeed4 Re: Nieładnie ze strony Biniendy, że nie reaguje 08.02.12, 12:21
              ...? :-)

              o tym nie wiedziałem - szybciej bym przypuścił, że dla NBA, bo mówił, że rzucał w coś gąbką ( podobno NASA zlecała ten test różnym laboratoriom, żeby uniknąć zarzutów o brak obiektywizmu )
        • losiu4 Re: Binienda nigdy nie badał katastrofy Columbii. 08.02.12, 19:27
          nie Indeed tu jest konkretny problem:

          "Końcówka skrzydła wyrzucona w kierunku lotniska z prędkością podaną przez zespół Macierewicza może podróżować po trajektorii pokazanej przez prof. Biniendę tylko za cenę złamania zasad dynamiki Newtona"

          bo powiedzieć ze coś łamie zasady dynamiki Newtona, które są proste dla przypadku wyidealizowanego, to musi być poparte konkretami, a nie gołosłownym stwierdzeniem. Nb. co pan Artymowicz rozumie przez "z predkościa podaną"? Wektor? Wartość bezwzględną? Uwzględnia ew. obroty? Siły aerodynamiczne? Biniendowe symulacje łamią to? Gdzie? Bo inaczej to sorry, takie stwierdzenie to wodolejstwo. No dobra, zakładając ze to z powodu tego ze artykuł to nie miejsce na wzory i wyliczenia. No to gdzie p. Arytmowicz zamiescił takowe, że w artykule twardo tak twierdzi? Zobacze, to uwierzę i wtedy i Biniendzie się dostanie. Nie, nie ode mnie, od wazniejszych ludzi.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • neoretronick Wywody Macierewicza opierają się na bredniach ... 08.02.12, 11:31
      ... i nie mają nic wspólnego z nauką.
      Teorie spiskowe dziejów tak już mają.
      • indeed4 Dobrze, to zadam podstawowe pytanie - czyich? 08.02.12, 12:23
        No, ciekaw jestem, czy wiecie, kto te wszystkie bzdury wymyśla.
    • prawie_magister Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 13:00
      koniepobetonie napisała:Profesor Artymowicz, fizyk i pilot dziwi się wyliczeniom

      a ten profesor to czasem nie po wumlu, ze taki "mondry?"
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 13:02
        Binienda? Nie, nie po wumlu, a mimo to daje dupy z tymi symulacjami.
        • indeed4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 13:39
          A jak ma ( przepraszam, ale to twoje określenie ) nie dawać, skoro nie jest fizykiem? Binienda to inż, mechanik, a na tych studiach w ogóle nie mają takiego przedmiotu jak fizyka! No i stąd te szkolne błędy w symulacji na poziomie gimnazjum, o których nawet mi się nie chce rozmawiać, bo ile można, omawiane to było już chyba ze sto razy...

          Problem w tym, że do poprawnego wykonania symulacji trzeba znać podstawy fizyki, mało tego aerodynamiki! Ten człowiek ( co mu punkt po punkcie wytyka Artymowicz ) na tym się kompletnie nie zna, chociaż moim zdaniem nie jest to niewiedza - nie bez powodu od kilku miesięcy nie chce ujawnić pliku z danymi wejściowymi, wymyślając na tę okoliczność coraz to nowe bajeczki, niczym matka Magdy.
          • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:45
            ndeed4 napisał:

            > A jak ma ( przepraszam, ale to twoje określenie ) nie dawać, skoro nie jest fiz
            > ykiem?

            widzisz, zarzut do d... bo kupa fizyków przystawiona do rzeczywistych sytuacji błądzi jak dzieci we mgle. A wiekszosci z nich od zagadnień materiałowych trzeba by w ogóle odpędzić, bo tylko szkody czynią.

            Binienda to inż, mechanik, a na tych studiach w ogóle nie mają takiego p
            > rzedmiotu jak fizyka!

            twierdzisz ze chocby tylko tu: W 1980 roku ukończył Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej, " fizyki choć nie liznął? zreszta co se będe język strzepił, tu jest lista jego publikacji:

            www.ecgf.uakron.edu/~civil/people/binienda/publications.html
            ładna, no nie? Spora część jak najbardziej przydatna jest w przypadkach badania katastrof i pewnie dlatego zabrano go do prac w przypadku Columbii, a takiego Arytmowicza nie.


            No i stąd te szkolne błędy w symulacji na poziomie gimnaz
            > jum, o których nawet mi się nie chce rozmawiać, bo ile można, omawiane to było
            > już chyba ze sto razy...

            nie przedstawił "błędów gimnazjalnych". Jesli masz takie, pokaż, spróbujemy je przeanalizowć. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne, przynajmniej by istotę tych błędów wyłapać, choć wymagana wiedza jest "nieco" ponad gimnazjum a fizyki wymaga o tyle o ile.

            > Problem w tym, że do poprawnego wykonania symulacji trzeba znać podstawy fizyki
            > , mało tego aerodynamiki!

            trzeba znać i jedno i drugie i np. trzecie (materiałoznawstwo) i czwarte (symulacje i metody numeryczne). Otóż to ze ktos zna III zasadę dynamiki Newtona wcale nie znaczy ze potrafi powiedziec dlaczego np. skrzydło w tym właśnie miejscu sie złamało. To są za złozone rzeczy i do wyjaśnienia bardziej przydaje sie materiałoznawstwo i ta cała MES. A na tym to Binienda sie zna.

            Ten człowiek ( co mu punkt po punkcie wytyka Artymow
            > icz ) na tym się kompletnie nie zna, chociaż moim zdaniem nie jest to niewiedza
            > - nie bez powodu

            nic mu nie wytyka, raczej gdyba gdzie by mógł Binienda błąd popełnić. A dlaczego tak twierdze? Bo pan Arytmowicz nie przedstawił swoich wyników pokazujacych co innego.

            od kilku miesięcy nie chce ujawnić pliku z danymi wejściowymi
            > , wymyślając na tę okoliczność coraz to nowe bajeczki, niczym matka Magdy.

            tu jest rzecz prosta jak kilo gwoździ. Pan Arytmowicz zakasuje rekawy, wykonuje robotę a potem z wynikami się pokazuje i mówi: panie Binienda, pan zmyslasz. Ja zrobiłem to i to z takimi danymi i wyszło mi coś zupełnie innego. Pokazuj pan swoje papiery i wyjaśniajmy rozbieżnosci. Póki czegos takiego nie zobaczę, całe te 3 strony mozesz se wydrukować, zwinąć w kulkę i trenować rzuty do kosza (na śmieci).

            Pozdrawiam

            Losiu
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 15:21
              Sprawa jest prosta w inny sposób. Artymowicz publicznie mówi o błędach popełnionych przez Biniendę w jego symulacji. Naturalną reakcją Biniendy powinno być odniesienie się do słów Artymowicza, przecież skoro wszystko jest ok to nie ma się czego obawiać. Natomiast Binienda dziwnie milczy i to budzi poważny niepokój co do rezultatów jego prezentacji.
              • indeed4 Jeśli Binienda chce, żeby z nim rozmawiać 08.02.12, 15:31
                najpierw niech poda dane wejściowe użyte do symulacji, inaczej do widzenia - nikt poważny nie będzie sobie kotem w worku zawracać głowy.




                • losiu4 Re: Jeśli Binienda chce, żeby z nim rozmawiać 08.02.12, 19:14
                  dokładnie tak samo jak zarzutami Artymowicza. Sorry, jak wymagać to wymagać. I od jednego i od drugiego.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
              • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 19:42
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Sprawa jest prosta w inny sposób. Artymowicz publicznie mówi o błędach popełnio
                > nych przez Biniendę w jego symulacji.

                nie. Artymowicz mówi głównie o swoich podejrzeniach gdzie błędy mogłyby być popełnione. Się zgadzam. Mogły byc. Wpływ "kroku obliczeniowego" czy wielkosci elementu MESa na wynik tez moze byc. Ale nie musi. Zależy od sytuacji. Niestety p. Artymowicz tego nie pokazał.

                Naturalną reakcją Biniendy powinno być od
                > niesienie się do słów Artymowicza, przecież skoro wszystko jest ok to nie ma si
                > ę czego obawiać.

                się moze odniesie. Nie wiem czy jakaś powazniejsza konfrontacja fachowców nie jest szykowana. Jesli tak - poczekałbym do niej.

                > Natomiast Binienda dziwnie milczy i to budzi poważny niepokój
                > co do rezultatów jego prezentacji.

                wiesz? Zgodze sie z Tobą. Tez mi sie to u Biniendy nie podoba. Powinien dac te dane, to by rzecz uprościło. A jak nie da, to jak pisałem wyżej najprostszym i przekonującym niedowiarków sposobem jest przedstawienie kontrsymulacji z upublicznieniem tych "danych wejsciowych". Albo wzięcie jakiegoś waznego fragmentu Biniendowej symulacji, przeliczenie "po swojemu" i udowodnienie ze jest inaczej. Medialnie bardzo nośne i właściwie zmuszające oponenta do reakcji. Dlatego zrozum: ja nie twierdze ze Binienda ma rację. Ja się jeżę na to co Artymowicz zrobił i jest przedstawiane jako dowód ze Binienda łze. Bo tak nie jest.

                Pozdrawiam

                Losiu
        • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:15
          bo Ty tak twierdzisz? Lub p. Arytmowicz tak se spekuluje? Otóz "ten pan", Binienda znaczy, brał udział w pracach zespołu nad katastrofą obiektu który lata. I to nie byle jakiego obiektu. A do prac tego zespołu byle szmondziaka to amerykańce nie brały. Do parzenia kawy uzywali kogo innego.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:21
            Otóż pan Binienda nie brał udziału w pracach zespołu nad katastrofą obiektu który lata. Macierewicz cię na to nabrał a ty powtarzasz te bzdury bezmyślnie. Jeszcze bardziej się podniecisz gdy Binienda kolejny raz wypowie słowo "NASA"?
            • indeed4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:28
              Radzę sobie odpuścić - to niereformowalny pisowski talib i jak wszyscy oni niewiele wnosi do dyskusji poza inwektywami i zamulaniem tematu.
              • zzarda32 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:37
                Wzięli kasę i napisali co Antek chciał?
                • indeed4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 15:15
                  Masz obsesję z tymi pieniędzmi? Nie wiem - jeden i drugi od dawna są zaangażowani politycznie po stronie PiS, również w kwestii Smoleńska.

                  Nowaczyk to dawny znajomy Lecha Kaczyńskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, a żona Biniendy mec. Maria Szonert - Binienda aktywnie działa w środowisku tzw. patriotycznej Polonii - Nasz Dzienniik robi z Biniendami wywiady, które forsują stanowisko PiS ( ostatnio Biniendowa robiła też raport o stanie katastrofy, który publikuje na swoim blogu w salonie Nowaczyk i Solidarni2010 ), jeżdżą wspólnie z Macierewiczem po całych Stanach, więc kwestia "obiektywizmu" Biniendy jest raczej jasna.
                  • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 19:49
                    indeed4 napisał:

                    > Masz obsesję z tymi pieniędzmi? Nie wiem - jeden i drugi od dawna są zaangażowa
                    > ni politycznie po stronie PiS, również w kwestii Smoleńska.
                    >
                    > Nowaczyk to dawny znajomy Lecha Kaczyńskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, a żona
                    > Biniendy mec. Maria Szonert - Binienda aktywnie działa w środowisku tzw. patrio
                    > tycznej Polonii - Nasz Dzienniik

                    to co przedstawiłes to z punktu widzenia prawdziwosci lub nie przeprowadzonej symulacji czy obliczeń jest zupełnie nieistotne. Dajże w końcu namiar na jakiś konkret. Bo ja naprawdę nie zakładam ze Binienda jakiejs maniany nie odstawił. Tylko niech to będą powazne zarzuty, nie gdybanie typu "bo zostały złamane zasady dynamiki newtonowskiej". Konkret, tzn. pan Binienda dał to, ja to wziąłem na warsztat, policzyłem, i to jest nieprawda. Po czym przedstawiam obliczenia. Chwytów "medialnych" zastosowanych w tekscie Azraela przez p. Artymowicza jest niestety od groma.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
              • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 15:01
                ten niereformowalny pisowski talib domaga się tylko jednego: wyników a nie gdybania. Bo o wynikach można dyskutować, na gdybania mozemy odpowiedzieć tylko kontrgdybaniami. No to gdzie sa wyniki Pana Arytmowicza? Bo naprawde, nie stawiam ze to Binienda ma rację. Moze się myli. Tylko do stwierdzenia tego trzeba faktów, nie gdybań.

                Pozdrawiam

                Losiu
            • a74-7 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 14:59
              Otóż pan Binienda nie brał udziału w pracach zespołu nad katastrofą obiektu któ
              > ry lata. Macierewicz cię na to nabrał a ty powtarzasz te bzdury bezmyślnie. Jes
              > zcze bardziej się podniecisz gdy Binienda kolejny raz wypowie słowo "NASA"?

              well, Binienda pracowal dla NASA Glenn Resarch Centre , ( jednego z 32 w Hameryce)
              byc moze w pod-zespole pod jednym z trzech nazwisk ktore braly udzial w badaniach katastrofy Columbii.Za malo zeby wkleic do wiki , ale az tyle zeby o tym gdzies wspomniec. Natomiast p. Artymowicz nigdy nie bral udzialu w badaniu zadnej katastrofy lotniczej ,jak sam przyznal .
            • losiu4 Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 08.02.12, 15:05
              nie słuchałem Macierewicza, ktoś inny mi to przekazał, bynajmniej nie zwiazany z PiSem, z PO zresztą również. Jak dorwe tego ktosia to się zapytam skąd miał te informacje. Jesli się okaze ze jego słowa były nieprawdziwe, to dostanie po uszach, a ja sam na wszelki wypadek już teraz przepraszam za wprowadzenie w błąd. Co do meritum nadal podtrzymuję że produkcja p. Arytmowicza na 3 stronach do niczego się nie nadaje poza sianiem zamętu.

              Pozdrawiam

              Losiu
    • platfusy.do.paki Artymowicz ... buahahaha 08.02.12, 14:33
      Ten, który rozpuszczał plotkę o debeściakach?
      Ten, który w powyższym artykule nie dokonał żadnej symulacji a na 3 stronach podał ledwie kilka liczb z zastrzeżeniem, że mu się tak wydaje?

      Polska nauka pełna jest takich Artymowiczów dlatego uczelnie nie plasują się nawet w pierwszej setce, poziom jest niski a innowacyjność żadna.

      Facet robi wrażenie jeno cyngla i nikogo więcej.
      • indeed4 Nie - sceptyczny wierzyciel z salonu24 08.02.12, 15:02
        czyli vargtimmen z FK, który rozpuszcza plotkę rodem z magla, że ykw rozpowszechniał wrzutkę o debeściakach latem, zanim się pojawiła we wszystkich mediach.

        Tradycyjnym pisowskim zwyczajem łże - ykw mówił o tym jesienią, wtedy, kiedy była powszechnie znana opinii publicznej, notabene, do tej pory nie został za to przez pisiego krętacza przeproszony ( zero zdziwienia, poziom bardziej niż typowy ). Koniec tematu.


        A co do symulacji, najpierw proste pytanie - do czego służy symulacja?



        • indeed4 No więc - do czego służy symulacja? 08.02.12, 15:27
          Wiecie, czy nie robaczki :-)
          • losiu4 Re: No więc - do czego służy symulacja? 08.02.12, 20:02
            wiemy. Zasadniczo do symulowania rzeczywistosci. Z lepszym lub gorszym skutkiem, zależnym od wielu wielu rzeczy. Natomiast wiemy też jak obalić symulacje, obliczenia, czy doświadczenia. Otóż najprosciej, najszybciej i w sposób który zmusza "przeciwnika" do odzewu jest zrobienie swojej symulacji, obliczeń albo doswiadczeń i upublicznienie wszystkich danych (od załozeń po wyniki końcowe) do publicznej wiadomości. Pan Artymowicz tego nie zrobił i to powinien być koniec dyskusji. Bo stawianie sie na piedestale i mówienie z pozycji sędzi nie mając poza słowem właściwie nic, to sorry, żadne argumenty. Chyba ze jednak coś jest. Jak tak, to daj namiar. Bo inaczej robi się bezproduktywny pingpong. Bo ja naprawde nie zakładam ze Binienda ma rację. Tylko nie podoba mi się podejście p. Artymowicza.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • calun_torunski bzdurzysz losiu - to twierdzacy musi udowodnic 08.02.12, 20:40
              twierdzacy (a moze raczej pier...cy) nazywa sie Binienida

              i wiemy juz ze klamie na temat swojego udzialu w badaniach Columbii
    • niegracz dr Artymowicz nie dorasta Biniendzie do pięt 08.02.12, 17:25

      Artymowicz nie jest specjalistą z zakresu wytrzymałosci materiałów

      dr Binienda pracuje dla laboratorium dysponujacego stosownymi urzedzeniami i oprogramowaniem do badania materiałow np, do zjawisk pękania także przy działaniu sił udarowych

      Binienda wykonywał wiele prac dla NASA i jego prace sa publikowane w wydawnictwach NASA
      3-D FEM Simulations of the Delamination Progress in Cross-Ply Symmetric Graphite-Polyimide Composites," NASA,
      "Damage Mechanics Controlled by the Interaction of Microcracks in the Interphase of MMC and BMC," NASA. Lewis Research Center, "Damage and Strength Characterization of BASF Ultrapack – AS4 Interlocked Composite Material under Static Tensile Load Conditions,"
      .
      "Durability and Life Prediction Modeling in Polyimide Composites" - NASA Lewis Research Center, "Static and dynamic properties of rubber components – tests," LORAL Defense Systems,
      "Prestressed Composite Tubes - Fabrication Process & Design" -
      “Mixed-Mode Complex Shape Cracks Propagation in Anisotropic Plates,” NASA Lewis Research Center,
      “FE/Analytical Life Prediction of Brittle Materials,” NASA Lewis Research Center.
      “Design Analysis and Material Modeling for Ceramic Matrix Composite Materials,” NASA
      “High Temperature Testing and Modeling of Ceramic Matrix Composites,” NASA
      “General Crack Problems in Functionally Graded Materials,” NASA Lewis Research Center,.
      “NDE Methods for Commercial Aircraft Engine,” NASA Lewis Research Center,
      “Development of a jet engine containment design methodology,” NASA Glenn Research Center,.

      “FEA Study of Impact-Penetration for Lightweight Jet Engine Containment,” NASA Glenn Research Center “Intelligent Propulsion System Foundation Technology – Propulsion 21,” NASA Glenn Research Center,

      “ “FEA Study of Impact-Penetration for Lightweight Jet Engine Containment,” NASA Glenn Research Center,
      “FEA Study of Impact-Penetration for Lightweight Jet Engine Containment,” NASA Glenn Research Center, from January 19, 2005 to January 18, 2006, $205,486.
      Intelligent Propulsion Systems Foundation Technology – Phase 2 of Propulsion 21,” GEAE $39,283, from Aug 1, 2005 to August 31, 2006.
      “Development of 3D Braided Zylon Model for Explicit FEA Analysis,” NASA,


      “Modeling and Testing of Aging Degradation Effects on Dynamic/Impact Performance of Advanced Braided Composites for Jet Engine Fan Cases/Blade Containment Systems”, NASA-NRA,

      “An Investigation into Mechanical and Impact Properties of Triaxial Braided Composites for Jet Engine Blade Containment”, NASA GSRP
      “Investigation of Test Methods and Damage Mechanisms for Triaxial Braided Composites” Lee Kohlman – NASA GSRP,
      Macro-mechanical Modeling of Tri-axial Braided Composites” Brina Blinzer – NASA GSRP, $30,000, September 1, 2009 to August 31, 2010.

      “Experimental Structural Assessment of Advanced Stirling Convertor Planar Spring Material for Long-Term Durability – Phase II,” NASA
      “Investigation of Test Methods and Damage Mechanisms for Triaxial Braided Composites – year 2” Lee Kohlman – NASA GSRP,.
      “Macro-mechanical Modeling of Tri-axial Braided Composites

      • calun_torunski albo nie rozumiesz co kopiujesz albo manipulujesz 08.02.12, 19:32
        przytoczone przez ciebie prace Biniendy dotycza zagadnien zwiazanych z materialami jednorodnymi w 3D - nie ma ani jednej odwolujacej sie do modelowania zderzenia struktury niejednorodnej w 3D z dosc jednak jednorodna !!!

        poziom skomplikowania prac badawczych moze i imponujacy - ale nie wskazuje na jakiekolwiek doswiadczenie w modelowaniu zjawisk zderzenia skrzydla i brzozy - i tu sugestie YKW sa bolesnie sluszne !!!

        metoda wykorzystana przez Biniende to wynik jego doswiadczenia w zupelnie nieprzystajacych obszarach - a nie rzetelna analiza zdarzenia odwolujaca sie do rzeczywistych obiektow

        im wczesniej sie Biniend przyzna do ble(n)da - tym lepiej dla niego

        na razie trzeba uznac, ze popelnil sepuku



        • losiu4 Re: albo nie rozumiesz co kopiujesz albo manipulu 08.02.12, 20:10
          calun_torunski napisał:

          > przytoczone przez ciebie prace Biniendy dotycza zagadnien zwiazanych z material
          > ami jednorodnymi

          doprawdy? A weź dokładniej przeczytaj tytuły, czy w nich aby zawsze chodzi o materiały jednorodne...

          >> im wczesniej sie Biniend przyzna do ble(n)da - tym lepiej dla niego

          jak na razie to Binienda zrobił coś, a p. Artymowicz nie zrobił nic. Co oczywista nie znaczy ze p. Binienada ma monopol na prawdę i ze to co zrobił jest cała prawdą i tylko prawda. Tyle ze trzeba mu to pokazać czarno na białym a nie metodą "powszechnie sie sądzi".

          Pozdrawiam

          Losiu
          • calun_torunski albo nie rozumiesz co kopiujesz albo manipulu 08.02.12, 20:36
            > doprawdy? A weź dokładniej przeczytaj tytuły, czy w nich aby zawsze chodzi o ma
            > teriały jednorodne...

            nie ?? a w ktorym konkretnie ???

            > >> im wczesniej sie Biniend przyzna do ble(n)da - tym lepiej dla niego
            >
            > jak na razie to Binienda zrobił coś,

            publiczne sepuku - albo inaczej puscil smrodliwego baka !!! kreskowka dla przedszkolakow

            > a p. Artymowicz nie zrobił nic.

            widac masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem

            > Co oczywi
            > sta nie znaczy ze p. Binienada ma monopol na prawdę i ze to co zrobił jest cała
            > prawdą i tylko prawda. Tyle ze trzeba mu to pokazać czarno na białym a nie met
            > odą "powszechnie sie sądzi".

            tak to sie dziwnie sklada, ze w nauce to na twierdzacym spoczywa ciezar dowodzenia, krytykom wystarcza podanie kontrprzykladow ew. bledow w rozumowaniu

            twierdzacym jest to Binienda - a dowodu jego zwariowanych tez brak
    • niegracz dr Artymowicz sie myli 08.02.12, 17:37
      dr Artymowicz:
      Badano tam między innymi skutki zderzeń skrzydeł samolotów DC-7 i Lockheed Constellation ze słupami drewnianymi. Końcówki skrzydeł były zawsze łamane, przez zaledwie 30-33 cm średnicy słupy telefoniczne. Wielokrotnie łamaniu podlegało i skrzydło, i jednocześnie słup drewniany, podobnie stało się pod Smoleńskiem. Kalibracja i uwiarygodnianie metod numerycznych w zestawieniu z doświadczeniem jest sprawą podstawową dla rzetelności badań

      Tylko to ostatnie zdanie jest słuszne.
      Ale to Pan blednie nadintepretuje crash testy samolotów DC-7 i Lockheed Constelation.

      Polecałem Panu wykonanie doswiqdzczeń z lamaniem zapałek - jedna o drugą\

      oraz dynamiczne lamanie np. pałek brzozowych - jedna o druga.
      otoz zgodnie z umownie nazwanym prawem fizycznym Pałki i Kija
      - Gdy zderzaja sie ze soba dwa smukłe obiekty
      ( z materialow charakteryzujących sie pewna plastyczności- wyłączene np. szkło, sople lodu)
      a działajaca siła przekracza wytrzymałośc choc jedengo z nich
      to
      tylko jeden z nich ulega peknięciu

      Może Pan probować złamac na raz dwie zapałki - naciskajac jedna o drugą- ale nikomu jeszcze się to nie udało.

      A tu ma pan przykład z Pan dziedziny: lotnictwa i jeszcze modelarstwa:
      na filmie pokazano zderzenie elementów o podobnej wytrzymałości - skrzydła i statecznika poziomego - ale tylko jeden ulega destrukcji.
      Prawo Pałki i Kija - samolot kontra samolot
      no, może nie samolot ale model - na jedno wychodzi

      www.youtube.com/watch?v=UpQ3YtiYoEE&feature=related
      skrzydło modelu ( mysliwiec ZERO) uderza w statecznik modelu ( F4U- Corsair)

      zgodnie z prawem Pałki i Kija
      jeden element ulega złamaniu - drugi wychodzi zwycięsko - wgłębienie, ślad po uderzeniu

      w przypadku zderzenia skrzydła i brzozy byłoby tak samo


      Co do crash test samolotu Lockheed to prawidłowa interpertacja tego zdarzenia jest nastepująca:

      1. Słupy zostały przecięte przez ... nic innego a skrzydło.
      to fakt niezaprzeczalny i widoczny wyraźnie na zdjęciu.
      Skoro slup został przepołowiony to skrzydło przeszło przez słup.

      Słup nie poruszał sie pzed uderzeniem skrzydła a wiec nie ma tu mowy o dzialaniu jakichs innych sił.

      2. Skrzydło łamie sie tuz za słupem.
      Rozpatrzmy dokładniej do zdarzenie od strony działajacych sił i uwzględniając opis z raportu.
      FULL-SCALE DYNAM.-kIC CRASH TEST OF A LOCKHEED CONSTELLATION MODEL 1649 AIRCRAFT
      TECHNICAL REPORT i



      Jest tu złożenie działania dwóch podstawowych sił
      A/ sila reakcji w wyniku uderzenia o slup która działa umownie poziomo
      B/ siła przeciążenia wynikająca z uderzenia kadluba o ziemię - co ma miejsce przed uderzeniem skrzydła o słup.
      Można te zdarzenia rozpatrywać oddzielnie a końcowy efekt/skutek wynika z nałożenia działania obu\

      c/ W przebiegu zdarzenia łamania skrzydła nalezy uwzględnic zapisany w raporcie fakt powstania na skrzydle widocznych peknieć wskutek uderzenia łopat śmigieł o ziemię

      cytuję:str 10
      "After passing through the gear barriers, the aircraft dropped in a
      slightly nose-down attitude. Propellers on Nos. 1, 3, and 4 engines
      struck the earth, which resulted in disintegration of the blades. At
      this point, v i s i b le r u p t u r e of the w i n g s t r u c t u r e adjacent to the engine nacelles began.

      Tak jak pisałem wcześniej
      - skrzydło przecina słup

      ale z uwagi na istniejace już pęknięcia i działajaće przeciążenie
      ulega złamaniu.


      Co więcej złamanie końcówki skrzydła mogło nastąpić

      w ogóle bez udziału zderzenia ze słupem !


      tak jak to miało np. przy twardym lądowaniu Lockheeda Hercules 130

      www.youtube.com/watch?v=bPJYXEMPz_Y
      Dodajmy że ten crash test nie miał na celu zbadania odpornosci skrzydla przy zderzeniu ze słupem. Gdyby tak było - slup nalezało ustawic jeszcze przed barierami niszczącymi podwozie .
      • calun_torunski zebys ty sie tak malo mylil jak Arytmowicz 08.02.12, 19:33
        bo na razie mylisz sie strasznie
        • losiu4 Re: zebys ty sie tak malo mylil jak Arytmowicz 08.02.12, 20:12
          Najlepszy sposobem, Całunie_toruński jest pokazanie fragmentu który Ci sie nie podoba i powiedzenie chociaż dlaczego Ci sie nie podoba :) Jest to jakiś punkt wyjścia do rozmowy.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • calun_torunski zebys ty sie tak malo mylil jak Arytmowicz 08.02.12, 20:38
            rozmowy ??? ani Binienidzie, ani Antkowi ani niegraczowi nie zalezy na ROZMOWIE - tylko na przyjeciu na WIARE ich wizji swiata

    • dr.krisk Artymowicz ma rację. 08.02.12, 22:57
      Kiedyś pisałem na tym forum o podstawowych błędach w symulacjach komputerowych Biniendy. Artymowicz tez je wytknął Biniendzie - i nic dziwnego, błędy są podręcznikowe. Każdy kto choć trochę zna się na modelowaniu MES-em zagadnień tego typu, wie o co chodzi.
      Ale Macierewicz dalej będzie uważał, że drewno brzozowe ma takie sam mechanizm zniszczenia wzdłuż jak i w poprzek włókien (jak założył Binienda). Pierwszy lepszy drwal wie, a oni - nie.
      • losiu4 Re: Artymowicz ma rację. 08.02.12, 23:15
        o! i to juz coś jest. Teraz pytanie na ile to mogło zawazyć na wyniku.Bo jak rozumiem główne siły były tnące?

        Pozdrawiam

        Losiu
        • losiu4 znaczy 08.02.12, 23:24
          w poprzek pnia, w miarę prostopadle do niego?

          Pozdrawiam

          Losiu
        • dr.krisk Re: Artymowicz ma rację. 08.02.12, 23:25
          losiu4 napisał:

          > o! i to juz coś jest. Teraz pytanie na ile to mogło zawazyć na wyniku.Bo jak ro
          > zumiem główne siły były tnące?
          W tym przypadku nie można posługiwać się pojęciem "sily", tylko napręzeń powstałych w wyniku uderzenia. Siła to napręzenia scałkowane po powierzchni - można tym pojęciem posługiwać się w przypadku prostych stanów naprężenia (belki, płyty), ale nie w przypadku niezwykle złożonego stanu naprężenia w strefie kontaktu, i to jeszcze w przypadku analizowania uderzenia!
          • losiu4 Re: Artymowicz ma rację. 09.02.12, 11:42
            no. A pytanie jest takie: na ile przybliżenie polegające na ujednoliceniu właściwości elementu w zależności od kierunku wpływa na wynik. Bo że wpływa to ja wiem. Nie wiem, jakby to opisać przykładowo: jak siekiera wali wzdłuż słoi, to na ile ją interesuje np. właściwosci pieńka "w poprzek". Tak samo pieniek, jak się zachowuje. Albo odwrotnie, znaczy jak siekiera wali w poprzek...

            Pozdrawiam

            Losiu
          • niegracz Re: Artymowicz nie ma ma racji. 09.02.12, 18:01
            dr.krisk napisał:
            a. Siła to napręzenia scałkowane po powierzchni - można t
            > ym pojęciem posługiwać się w przypadku prostych stanów naprężenia (belki, płyty
            > ), ale nie w przypadku niezwykle złożonego stanu naprężenia w strefie kontaktu,
            > i to jeszcze w przypadku analizowania uderzenia!
            .
            ależ jak najbardziej
            i cóż z tego niby wynika ?

            dr Artymowicz nie uwzględnia złożonego stanu naprężenia - jeszcze przed uderzeniem w drzewo i wprowadza w bład opinię publiczną w tym wywiadzie
            - twierdząc iż
            Badano tam między innymi skutki zderzeń skrzydeł samolotów DC-7 i Lockheed Constellation ze słupami drewnianymi. Końcówki skrzydeł były zawsze łamane, przez zaledwie 30-33 cm średnicy słupy telefoniczne. Wielokrotnie łamaniu podlegało i skrzydło, i jednocześnie słup drewniany, podobnie stało się pod Smoleńskiem.

            Rozpatrzmy dokładniej do zdarzenie od strony działajacych sił i uwzględniając opis z raportu.
            FULL-SCALE DYNAM.-kIC CRASH TEST OF A LOCKHEED CONSTELLATION MODEL 1649 AIRCRAFT
            TECHNICAL REPORT i



            Jest tu złożenie działania dwóch podstawowych sił
            A/ sila reakcji w wyniku uderzenia o slup która działa umownie poziomo
            B/ siła przeciążenia wynikająca z uderzenia kadluba o ziemię - co ma miejsce przed uderzeniem skrzydła o słup - działjacej umownie pionowo
            Można te zdarzenia rozpatrywać oddzielnie a końcowy efekt/skutek wynika z nałożenia działania obu\

            c/ W przebiegu zdarzenia łamania skrzydła nalezy uwzględnic zapisany w raporcie fakt powstania na skrzydle widocznych peknieć wskutek uderzenia łopat śmigieł o ziemię

            cytuję:str 10
            "After passing through the gear barriers, the aircraft dropped in a
            slightly nose-down attitude. Propellers on Nos. 1, 3, and 4 engines
            struck the earth, which resulted in disintegration of the blades. At
            this point, v i s i b le r u p t u r e of the w i n g s t r u c t u r e
            adjacent to the engine nacelles began.

            Tak jak pisałem wcześniej
            - skrzydło przecina słup

            ale z uwagi na istniejace już pęknięcia i działajaće przeciążenie
            ulega złamaniu.

            dr Artymowicz udowodnił tylko że skrzydło może zostac złamane
            także przez słup..powietrza

            Wracajać do jego opinii , w której wprowadza celowo w błąd opinię publiczną:
            Końcówki skrzydeł były zawsze łamane, przez zaledwie 30-33 cm średnicy słupy telefoniczne.

            po pierwsze to nie uderzenie w słup było w przypadku złamania koncówki Leckeeda głwonym powodem jego złamania

            po drugie
            odnotowano wiele przypadków koszenia drzewa przez skrzydła samolotów
            1. An-24 o masie netto 13 ton kosił brzozy o srednicy miedzy 20 a 30 cm
            2. Tu-204 skosił hektar lasu w katastrofie pod Moskwą w 2010 roku- a skrzydła nie złamaly się choc krawędzie były silnie uszkodzone
            3. Tu-134 w katastrofie w Pietrozawodsku skosił sporo drzew - jesli nie grubych to na pewno nie cienkich
            www.1tv.ru/news/social/178967itd
            itd

            Ale sa specjaliści , którzy nie tylko będa upierać sie że skryzdło wykonane z cienkich blaszek aluminiowych nie może sciać drzewa
            ale i potrafia przedstawic stosowne oblicenia które wg nich o tym zaświadczają.


            Dodatek:

            a ten Tu-134 uderzył w nasyp o wysokosci 2 m
            przy predkosci rzędu 250 km/h
            i - kokpit jest prawie cały
            www.airdisaster.ru/images2/1160496348.jpg
            www.airdisaster.ru/database.php?id=160
          • losiu4 Re: Artymowicz ma rację. 09.02.12, 18:38
            Dr.Krisku, ponawiam prośbę. Czy przyblizenia p.Bieniendy w przypadku kiedy skrzydło uderzyło jak uderzyło ma jakis istotny wpływ na wynik, czy zarzuty p. Artymowicza sa że tak powiem "artystyczne"? Bo ze przyblizenie zawsze jakoś tam wpływa to ja wiem, w ogóle cała ta MES to przyblizenie przyblizenia jest, ale sie sprawdza, nawet z uproszczeniami pod warunkiem ze sie wie gdzie i jak ich można uzyc. A gośc (p. Binienda znaczy) wygląda na takiego co się zna na tym. A pytam bo wygląda ze też sie na rzeczy znasz. Może jakis namiar na kogoś kto próbował to zrobic dasz? Albo choc czy p. Binienda sie tłumaczył z takiego a nie innego podejścia do problemu? Bo jakoś nic nie mogę znaleźć. Bo inaczej nadal będziemy w sferze gdybanologii stosowanej uprawianej przez p. Artymowicza. I jeszcze raz mówie: nie twierdze ze p. Binienda sie nie myli, tylko trzeba to pokazac czarno na białym a nie metodą "powszechnie uwaza sie" lub "mogło wpłynąć" albo "mi sie nie podoba".

            Pozdrawiam

            Losiu
            • dr.krisk Już odpowiadam. 09.02.12, 22:28
              losiu4 napisał:

              > Dr.Krisku, ponawiam prośbę. Czy przyblizenia p.Bieniendy w przypadku kiedy skrz
              > ydło uderzyło jak uderzyło ma jakis istotny wpływ na wynik, czy zarzuty
              > p. Artymowicza sa że tak powiem "artystyczne"?
              Problem w tym, że nie są to "przybliżenia" ale grube błędy, dyskwalifikujące wykonane analizy.
              Wymienię je po kolei, wg ważności:
              a) model materiałowy drewna: przyjęto (na ile podejrzałem w prezentacji Biniendy) ortotropowy model, ale z bardzo prymitywnym opisem zniszczenia, takim samym wzdłuż jak i w poprzek włokien. Drewno jest piekielnie trudnym do modelowania materiałem (to w zasadzie kompozyt o losowym rozkładzie własności). Należało opracować własny porządny model materiałowy, uwzględniający pękanie. Albo dac sobie spokój z analizą :)
              b) Niezrozumiała dla mnie jest przyjęta siatka elementów skończonych dla brzozowego pnia: wielkie elementy w strefie kontaktu ze skrzydłem powodują powstawanie nierealistycznie wielkich sił kontaktowych (tak działa algorytm kontaktu w LS-DYNIE). Co z kolei powoduje natychmiastowe wyczerpywanie przyjętego (błędnego - patrz punkt a) kryterium zniszczenia, i drewno po prostu znika w miejscu styku ze skrzydłem. Jest to tym dziwniejsze, że LS-Dyna ma zgrabny generator siatki z możliwością jej lokalnego zagęszczania - może w Apron o tym nie wiedzą??
              c) Założono erozję (czyli znikanie) zniszczonych elementów drewna. A przecież to nieprawda: zniszczone elementy nie parują, tylko dalej biorą udział w całym zjawisku, mają masę, przenoszą część naprężeń, itp. To bardzo duży błąd Biniendy.
              d) Zamiast rozpatrywać cały samolot lecący w powietrzu, na którego skrzydła działa sila nośna, opór powietrza, itp, Binienda wziął skrzydło, nałożył warunki początkowe w postaci prędkości i walnął w brzozę. W rzeczywistości skrzydło przytroczone jest do lecącego obiektu, i kolizja ma zupełnie inny przebieg.
              e) Sam model skrzydła budzi moje wątpliwości: nie wiem dokładnie jaką konstrukcję mają skrzydła TU154, ale zakłądam że są nitowane. Czy w modelu uwzględniono ten specyficzny rodzaj połączenia (w LS-DYNA jest opcja "spotwelds", nadająca się do modelowania połaczeń punktowych)? Bo jakoś mi na to nie wygląda....
              Na potwierdzenie zasadności moich wątpliwości: johnkowalski.salon24.pl/341577,skrzydlo-i-brzoza-symulacja-dr-biniendy


              > A gośc (p. Binienda znaczy) wygląda na takiego co się zna na tym.
              Sądzę, ze ma bardzo pobieżną wiedzę. Nie zna teoretycznych podstaw MES, stąd szkolne błędy. Ma natomiast dobre mniemanie o sobie.

              Binienda nie udostępnił pliku wsadowego do LS-Dyny z analizowanym modelem, zaś na wszelkie kierowane zapytania zaprasza na organizowanie przez siebie w USA seminarium :)
              Cwaniaczek....

              Powiem szczerze - Binienda mnie wkurza maksymalnie swoją bezczelnością. Pewnie dalej myśli że w Polsce mamy ZX Spectrum, a o MES nic nie słyszeliśmy. Dal swoim doktorantom zadanie domowe, a teraz robi za "eksperta".

              Profesor Olgierd Zienkiewicz (pl.wikipedia.org/wiki/Olgierd_Zienkiewicz) przewraca się w grobie.....
              • losiu4 Re: Już odpowiadam. 12.02.12, 00:11
                wiesz, Krisku, ja sie trudnych słówek nie boje, bo niby czego? z przykrością muszę stwierdzić że Twoje zarzuty są typu artystycznego. Nadal moje wątpliwosci są takie: p. Binienda zrobił cos uzywajac tu i ówdzie uproszczeń. Czy dopuszczalnych, to najprościej byłoby stwierdzić robiac to samo co on i wprowadzając modyfikacje w miejscach które nam sie nie podobają. I przedstawic co tam nam wyszło. Bo przybliżenia nie dyskwalifikują tego co sie zrobiło. Takie jest moje podejście do sprawy p. Biniendy. Nie znam LSDyny, natomiast wiem co to są metody numeryczne i co to jest MES. Koledzy mi opowiadali :) Wiem z tego powodu równiez, ze w tych metodach bywa, iż nadgorliwosć bywa gorsza od faszyzmu i nadmiernym rygoryzmem, np. zagęszczaniem tam gdzie pasowałoby przeskoczyć, mozesz wpuscić sie w takie lokalne ekstremum z którego nie wyjdziesz. Zresztą co Ci będe tłumaczył. Wygląda ze znasz sie na rzeczy lepiej ode mnie. Wiesz o co chodzi. Ja tam skończyłem z doświadczeniami w tym temacie ładnych parę lat temu, ale zasady sa nie do ruszenia i wiem ze jak coś co działalo całkiem dobrze przy jednym modelowaniu, w drugim wpuszczało sie w kanał. Tu wchodzi wiedza tajemna, czyli np. materiałoznawstwo. "Znikanie" jest podobnym uproszczeniem jak i "równouprawnienie" działań w poprzek i wzdłuz. Na ile jest to istotne, to jest problem do oszacowania. Natomiast zarzut nieudostepnienia danych jest powazny. Zgadzam się z Tobą. Utrudnia to znacznie analize tego co zostało zrobione. Dziwie sie p. Biniendzie ze nie dał tego. Chyba ze tu jakieś polityczne rozgrywki są. Albo faktycznie coś sciemnia.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • dr.krisk Re: Już odpowiadam. 13.02.12, 21:04
                  losiu4 napisał:

                  > Natomiast zarzut nieudostepnienia danych jest powazny. Zgadzam się z T
                  > obą. Utrudnia to znacznie analize tego co zostało zrobione. Dziwie sie p. Binie
                  > ndzie ze nie dał tego.
                  A ja się nie dziwię.
                  Sam z przyjemnością pokazałbym moim studentom te jego analizy w ramach wykładu "jak nie należy prowadzić symulacji numerycznych". I pokazałbym, jak poprzez proste zmiany niektórych parametrow uzyskuje się z tych analiz całkowicie inne wyniki.

                  Niestety - pomysł przeprowadzenia symulacji komputerowej katastrofy smoleńskiej nie jest dobry. Po prostu nie znamy wszystkich warunków katastrofy, w związku z tym należałoby przyjmowac je a'priori.. no i kicha.

                  A Binienda to hochsztapler. I tyle.
                  • niegracz zazdrośc zżera dotorku ? 13.02.12, 21:10
                    dr.krisk napisał:

                    > A Binienda to hochsztapler. I tyle.
                    .
                    Binienda jest uznanym specjalistą
                    a ty tylko krzykaczem forumowym

                    dla higieny dobrze byłoby gdyby takich obszczymurków jak Ty
                    pozwał dr Binienda\
                    a że amerykanscy prawnicy słyna ze skuteczności\

                    zostalbys tylko w portkach
                    albo bez
                    • dr.krisk Masz rację :) 13.02.12, 21:18
                      Też bym chciał móc bezkarnie wypisywać farmazony naukowe jak Binienda, i żeby ciemny lud to kupił.......
                      A tak to muszę się starać, cyzelować moje analizy, poprawiać...
                  • niegracz Re: Już odpowiadam. 04.04.12, 23:20
                    dr.krisk napisał:


                    > Niestety - pomysł przeprowadzenia symulacji komputerowej katastrofy smoleńskiej
                    > nie jest dobry. Po prostu nie znamy wszystkich warunków katastrofy, w związku
                    > z tym należałoby przyjmowac je a'priori.. no i kicha.
                    >
                    > A Binienda to hochsztapler. I tyle.
                    .
                    sam jesteś niedouczony za to pyskaty

                    - Do symulacji przebiegu rozpadu samolotu przymierza się zespoł pof. Czachora
                    - Można wiele

                    trzeba tylko wiedzieć co, umiec to zrobić i chcieć

                    dr.Krisk to zwykly forumowy hochsztapler
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Już odpowiadam. 05.04.12, 08:11
                      niegracz napisał:


                      > - Do symulacji przebiegu rozpadu samolotu przymierza się zespoł pof. Czacho
                      > ra
                      > - Można wiele
                      >
                      > trzeba tylko wiedzieć co, umiec to zrobić i chcieć

                      Niestety, wzorując się na Biniendzie daleka nie zajadą.
              • indeed4 Daj sobie spokój 12.02.12, 00:45
                szkoda czasu - nie karmić pisiego trolla i spokój.

                forum.gazeta.pl/forum/w,904,106487898,106506341,Re_A_po_podyplomowce_co_nadpodyplomowka_.html
        • k_a_p_p_a Re: Artymowicz ma rację. 08.02.12, 23:31
          losiu4 napisał:

          > o! i to juz coś jest. Teraz pytanie na ile to mogło zawazyć na wyniku.Bo jak ro
          > zumiem główne siły były tnące?

          A cóż to znaczy siły tnące?
          • losiu4 Re: Artymowicz ma rację. 09.02.12, 11:37
            wyjaśniłem o co mi chodziło post nizej

            Pozdrawiam

            Losiu
      • niegracz Re: Artymowicz ma rację. ? 31.03.12, 11:40
        dr.krisk napisał:

        > Kiedyś pisałem na tym forum o podstawowych błędach w symulacjach komputerowych
        > Biniendy. Artymowicz tez je wytknął Biniendzie - i nic dziwnego, błędy są podrę
        > cznikowe. Każdy kto choć trochę zna się na modelowaniu MES-em zagadnień tego ty
        > pu, wie o co chodzi.
        ..
        racje miał zwracajac sie do dra Szuladzinskiego
    • silesiusmonachijski46 Slowacy obnazyli glupote komisji Millera i tzw. 09.02.12, 00:14
      "naukowca" Artymowicza

      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HlVnx1sfkhI
      Ciekawe, ile Kublikowa i Czuchnowski zaplacili "naukowcowi"?? w zlotowkach, czy w dolarach (amerykanskich czy kanadyjskich)? Wsio rawno: glupek nawet centa nie powinien dostac
    • szmul.bender Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 09.02.12, 00:15
      Ten Artymowicz to moj rodak, wiec jakich wynikow oczekujecie ? Prawdziwych ?!
      • you-know-who YKW skrytykował ekspertów Macierewicza 09.02.12, 06:36
        dzien dobry wszystkim,

        dalem sobie pare dni urlopu (mam tez wyklady i zajecia z doktorantem w czw-pt) wiec nie obiecuje ze bede tu stalym gosciem :-(

        chcialem tylko podziekowac wszystkim za zainteresowanie tematem i komentarze.
        skoro tu jest dr. krisk to jestescie w dobrych rekach - on zna odpowiedzi na wszystkie pytania o MES, i nie tylko.

        na pytanie "gdzie sa obliczenia tego pana" odpowiedzia jest moj blog w s24 (por. nizej). rozdzialow jest okolo 18, proponuje klinac na spis tresci bloga.

        sa to wyliczanki jak najprostsze i to celowo: chce pokazac ze wyniki zespolu sa niedobre, ale na pewno nie robiac tego jak oni, w sposob nienaukowy (tzn. podajac animacje a chowajac obliczenia i/lub dane wejsciowe). poza tym chce zeby wszystko bylo latwe do odtworzenia przez kazdego kto troche jeszcze pamieta fiz. ze szk. sr. albo nizszych lat studiow. stad tylko raz odwolalem sie do pomocy komputera, jak pomyslalem chwilke i stwierdzilem ze jednak nie dam rady rozsuplac ukladu dwoch sprzezonych rownan rozniczkowych i rozwiazac zagadnienia balistycznego analitycznie. poza tym
        • ewalongoria Re: YKW skrytykował ekspertów Macierewicza 09.02.12, 12:15
          WOW!!!!!! ale wybitnych ekspertów posiadamy. Polscy naukowcy, jak You know czy dr Krisk biją na głowę amerykańskich ekspertów, nawet tych związanych z NASA. Polska jest zatem naukową, światowa potęgą .
          • obraza.uczuc.religijnych Re: YKW skrytykował ekspertów Macierewicza 09.02.12, 12:16
            A któż to niby jest związany z NASA? Raczej nie Binienda.
    • ewalongoria Re: Naukowiec skrytykował "ekspertów" Macierewicz 09.02.12, 12:21
      Profesor Artymowicz zapewne.....?
    • qqazz Zwróć uwagę na szczegóły 09.02.12, 19:04
      bo opinia niewątpliwie ciekawa i merytoryczna.

      "Niestety, zabrakło nie tylko analizy laboratoryjnej próbek drewna brzozy, na której doszło do krytycznego dla katastrofy naruszenia struktury lewego skrzydła, ale nawet dokładnego opisu jej stanu i opisu działki, na której stoi brzoza, wkrótce po wypadku.
      Spójność całej analizy nie została przetestowana w symulacjach fizycznych lub nie zostały one objaśnione. Niektóre wnioski co do poprawności decyzji podejmowanych przez dowódcę statku powietrznego wydawały mi się wysoce spekulatywne."

      Czyli nie ma pewnego dowodu jest jedynie prawdopodobna hipoteza.

      "Były zatem liczne uchybienia, jednak w zasadniczym zakresie pracy komisji, czyli dla uzyskania odpowiedzi na pytanie jaka była najbardziej prawdopodobna przyczyna wypadku, miała ona wystarczającą ilość informacji. Nie ma podstaw, by kwestionować podstawowe wnioski co do fizycznego przebiegu zdarzeń, np. faktu urwania końcówki skrzydła na brzozie i nieuchronnej po tym beczki, w której samolot obrócił się po blisko 4 sekundach do góry kołami."

      Niby tak ale kwestia konkurencyjnych hipotez i prawdopodobieństwa innej przyczyny pozostaje otwarta.

      "Czy symulacja komputerowa, prowadzona nawet na podstawie dużej ilości danych wejściowych, może coś udowodnić?
      - To jest bardzo dobre pytanie, w kontekście tego, że niektórzy politycy i członkowie zespołu sejmowego posła Macierewicza twierdzą, że to co zaprezentowano jako wyniki symulacji przeprowadzonych przez ich ekspertów jest naukowym, niezaprzeczalnym faktem."

      No to jest tez oczywiste, niemniej jedyne przy czym upiera się Macierewicz to to, ze przyczyna nie była brzoza tylko cos innego blizej nie ustalonego oraz kategorycznie wyklucza mozliwosć brzozy jako przyczyny.

      "Członkowie zespołu stawiają przed wątpliwej jakości symulacjami niemożliwe wręcz zadanie. Symulacje pomagają bowiem odtworzyć przebieg zdarzeń, co do których są zebrane konkretne dowody i ślady. Jednak nie dają nigdy absolutnej pewności i nie mają mocy obalania fizycznych dowodów zebranych na miejscu wydarzenia. Prowadzone są po to, by poszerzyć zrozumienie i opis wydarzenia, powiedzieć co działo się z samolotem w czasie pomiędzy kluczowymi wydarzeniami znanymi ze śladów na ziemi, bądź z zapisów w skrzynkach, a także po to, by wykryć ewentualne rozbieżności w danych empirycznych.

      Symulacje to nie rzeczywistość, tylko modele, które nigdy nie są nadrzędne wobec faktów empirycznych. Co więcej, aby modele były wiarygodne, muszą zostać wstępnie dobrze przetestowane i skalibrowane na podobnych, znanych katastrofach lub testach. Tego w zespole Macierewicza nie zrobiono, odwołując się jedynie do badań katastrofy wahadłowca Columbia, która ze Smoleńskiem nie miała wiele wspólnego."

      No niby tak, tylko takich pewnych empirycznych dowodów na brzoze tez nie ma sa tylko uprawdopodobnione przypuszczenia, jedyne przy czym Macierewicz się upiera jako pewne to to, ze w pewnym momencie całkowicie siadło zasilanie.

      I podsumowując:
      Moze i brzoza była przyczyną, moze nie w świetle zebranych dowodów mozemy mówić tylko o mniejszym lub większym prawdopodobieństwie, komisja Millera zdaje sie poszła na łatwiznę i robiła politycznie, zeby oprzeć sie na ustaleniach ruskich dodajac swoje i osłabiajac ichnie zarzuty, Zespół Macierewicza zaś też robi politykę skupiajac sie głównie na badaniu tego co zaprzecza wcześniejszym ustaleniom odrzucajac je z urzędu.
      Za duzo polityki za mało fachowości w tym wszystkim a do tego dochodzi jeszcze strona rosyjska która trzyma w ręku wiekszość atutów i wszystkie dowody.
      Ustalenia jak na mój mały rozumek sa niezetelne z każdej strony ale pewne fakty sa faktami, a niechlujstwo i naciagactwo jest az nadto widoczne u kazdej ze stron od początku badania sprawy.
    • niegracz Artymowicz - rzecznik MAK 11.02.12, 12:35
      MAK-u się nie czepia
      nawet największych bzdur z tego raportu

      na wysokości około 5 metrów nastąpiło zderzenie samolotu z brzozą
      o średnicy pnia 30-40cm (Rysunek 27 i Rysunek 35).

      co - qrnia- MAk nawet linijki nie miał co by brzozę zmierzyć?


      - wg tych i innych danych z raportu MAK

      Tu-154 wyleciał na brzozę ... spod ziemi

      Z raportów możemy oszacować, że w pobliżu brzozy kąt wznoszenia wynosił około 5°, a kąt natarcia około 10°. "

      przyjęcie kata wznoszenia 5° jest niewiarygodnym wręcz błędem! Bo po pierwsze ten kąt NIE MOŻE FIZYCZNIE BYc 5° W TYM momencie LOTU. Po drugie ma to decydujące dla rzeczywistego przebiegu zderzenia

      Skorzystajmy z wiedzy z geometrii wyniesionej ze szkoły podstawowej oraz podstaw fizyki z gimnazjum:
      - tangnes kąta 5°=0,0875
      przy predkosci 77 m/sek w ciągu 1 sek ( w czasie od -1 do 0 sek samolot wniósł by sie o 6,7 m
      czyli o 1 sek wczesniej byłby o 6,7 m niżej.

      Z rysunku Tu-154 szacujemy że koła wysunietego podwozia były ok. 1,5 meta poniżej punktu zderzenia z brzoza na wysokosci
      5m nad ziemią
      5m minus 1,5 metra = 3,5 m- koła Tu-154 były w momencie zderzenia 3,5 metra nad ziemią,
      Przyjmijmy nachylenie terenu ( tam było juz dośc płasko 2 m na 100m
      wtedy sekunde przed uderzeniem koła byłyby

      4,5 minus 6,7 + 1,6 = 1,6 metra pod powierzchnią gruntu.
    • perlabezkorony "Naukowiec" skrytykował ekspertów Macierewicza 11.02.12, 13:43
      n/t
      • ewalongoria Re: "Naukowiec" skrytykował ekspertów Macierewicz 11.02.12, 18:41
        Poglądy innego naukowca na ten sam temat: www.bibula.com/?p=43448Tekst linka
        • ewalongoria Re: "Naukowiec" skrytykował ekspertów Macierewicz 11.02.12, 18:42
          Ciąg dalszy : [url=http://www.bibula.com/?p=36256]Tekst linka[/url]
        • calun_torunski to mamy juz wyjasnienie czemu Dakowski uczy na Pod 11.02.12, 19:26
          Podlasiu, a nie w Stanford

          w zasadzie szkoda, ze nie odbieraja tytulow profesorskich osobom wciskajacym ciemnote

          • ewalongoria Re: to mamy juz wyjasnienie czemu Dakowski uczy n 11.02.12, 19:42
            Gdyby Dakowski popierał koncepcje MAK-u, to byłby znakomitym profesorem. Wszyscy, którzy widzą w MAK-owskiej i rządowej próbie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej absurdy i przekłamania są zdaniem Całunów i innych PO-myleńców kiepskimi specjalistami. Grunt to miec oczy szeroko zamknięte na realia i polską rzeczywistosc. A założenia i wyjaśnienie MAK-u nie trzymające się kupy są fałszywe i dostrzec to może nawet średniej miary fizyk. Tylko "młodzi, wykształceni z wielkich miast" jakoś tego nie dostrzegają.


            calun_torunski napisał:

            > Podlasiu, a nie w Stanford
            >
            > w zasadzie szkoda, ze nie odbieraja tytulow profesorskich osobom wciskajacym ci
            > emnote
            >
            • calun_torunski to mamy juz wyjasnienie czemu Dakowski uczy na Pod 11.02.12, 20:25
              > Gdyby Dakowski popierał koncepcje MAK-u, to byłby znakomitym profesorem.

              gdyby babcia miala wasy bylaby dziadkiem
              przede wszystkim Dakowski nie mial i nie ma nic wspolnego z lotnictwem, sukcesy w swojej dziedzinie tez ma ponad 25 lat za soba, dzis angazuje sie politycznie - i to wylazi przy kazdej okazji - i nie ma to nic wspolnego z nauka

              > Wszysc
              > y, którzy widzą w MAK-owskiej i rządowej próbie wyjaśnienia katastrofy smoleńsk
              > iej absurdy i przekłamania są zdaniem Całunów i innych PO-myleńców kiepskimi sp
              > ecjalistami.

              nie dlatego, ze tak robia, tylko dlatego JAK to robia

              > Grunt to miec oczy szeroko zamknięte na realia i polską rzeczywist
              > osc.

              katastrofa miala miejsce w Rosji

              >A założenia i wyjaśnienie MAK-u nie trzymające się kupy są fałszywe i dost
              > rzec to może nawet średniej miary fizyk.

              moze sredni - bo dobry juz raczej nie ma takich problemow

              >Tylko "młodzi, wykształceni z wielkich miast" jakoś tego nie dostrzegają.

              spytaj sie czemu NASA do badania katastrofy Columbii zatrudnila wyksztalconych specjalistow z wielkich miast, a pominela specjaliste z Akron
    • niezdeprawowany5 "rozmnożyły się te profesory" co broniąraportu mak 11.02.12, 20:27
      koniepobetonie napisała:

      > Profesor Artymowicz, fizyk i pilot dziwi się wyliczeniom "ekspertów" Macierewic
      > za, dot. katastrofy smoleńskiej. W wyliczeniach tych profesorów są bzdury...
      >
      > wyborcza.pl/1,76842,11099343,Cieli_juz_krzaki__Uderzyli_w_brzoze.html
      • calun_torunski bilans niezwykle niekorzystny dla zamachowcow 11.02.12, 20:31
        administrator sieci i ekpert, ktory nigdy nie badal katastrofy Columbia kontra reszta swiata

        • niegracz bilans 11.02.12, 22:55
          calun_torunski napisał:

          > administrator sieci i ekpert, ktory nigdy nie badal katastrofy Columbia kontra
          > reszta swiata

          właśnie
          dla przypomnienia
          podaj ze dwa nazwiska profesorów polskich uczelni ( fizyki, mechaniki . itp)\

          którzy wyrazili opinie ,ze zgadzają się z raportem Mak czy Millera


          -
          • calun_torunski niekorzystny bilans zamachowcow 11.02.12, 23:03
            wyglada na to, ze czytasz wylacznie KwS - glownie posty zuzki i swoje
            • niegracz bilans 12.02.12, 15:05
              calun_torunski napisał:

              > wyglada na to,
              .
              że nie znasz nazwisk żadnych profesorów polskich uczelni , ktorzy popierają opinie MAk i Millera

              • calun_torunski dzieki za samokrytyke - ty nie znasz, ale nie bede 12.02.12, 15:10
                ci przytaczal - bez problemu sobie znajdziesz - zarowno naukowcow od wytrzymalosci, botaniki jak aerodynami i lotnictwa

                setki razy przytaczalem ci dane o faktach negujacych twoje nedzne tezy - czego NIGDY nie zauwazyles

                dawno juz cie wszyscy poznali niekumaczu
                • niegracz to ty nie znasz, 12.02.12, 16:22
                  calun_torunski napisał:

                  > ci przytaczal - bez problemu sobie znajdziesz - zarowno naukowcow od wytrzymalo
                  > sci, botaniki jak aerodynami i lotnictwa
                  >
                  > setki razy przytaczalem ci dane o faktach negujacych twoje .... tezy - czego
                  > NIGDY nie zauwazyles
                  .
                  kłamiesz notoryczny oszczerco

                  a co byś odpowiedział na takie dictum ?
                  feler konstrukcyjny czy awaria ?

                  Jak to jest ,że po urwaniu kawałka jednego skrzydła Tu-154
                  - lotki w drugim przestały działać
                  Już w latach 30. samolotu miały niezależne układy sterowania lotkami skrzydeł

                  np. ten japonski Mitshubishi
                  www.ww2incolor.com/japan/eaa+_142_.html
                  nie wykonał wymuszonej półbeczki i wylądował


                  > aviation-safety.net/database/record.php?id=19760318-1
                  DC-8 wylądował bez sporego kawałka skrzydła w tym bez jednego silnika
                  po zderzeniu w powietrzu z AN-24.
                  • calun_torunski niegracz - byla tam mgla czy nie bylo ??? 12.02.12, 16:41
                    byly tam warunki do bezpiecznego ladowania czy nie ???

                    to byl ruski sprzet (TAWS nie byl - ale i tak go nie posluchali), ruskie lotnisko - i zero tolerancji na bledy i awarie - bo byla mgla

                    bez mgly by wyladowli - z mgla ich szanse spadly do ZERA

                    mapisales ponad 1000 postow dotyczacych sprwa rownie watpliwych co drugorzednych

                    • a74-7 Re: niegracz - byla tam mgla czy nie bylo ??? 12.02.12, 17:30
                      a i owszem , mgla byla przez krotki czas 10 tego rano i dnia poprzedniego rowniez na chwile w godz porannych . Przedtem i potem raczej dobra pogode mieli :-)
                      • calun_torunski niegracz - byla tam mgla czy nie bylo ??? 12.02.12, 17:39
                        a jak myslisz - czemu na Okeciu za kupe kasy kupili ILS

                        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6991333,Na_Okeciu_wciaz_bladza_we_mgle.html
                        geste wiosenne mgly na lotniskach to dosc normalne zjawisko
        • losiu4 Re: bilans niezwykle niekorzystny dla zamachowcow 12.02.12, 00:26
          całunie, nie rób se jaj :) jak na razie to w najlepszym przypadku dla p. Artymowicza mamy pat. Bo mnie np. jego grzywka sie nie podoba co podważa jego twierdzenia ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • calun_torunski bilans niezwykle niekorzystny dla zamachowcow 12.02.12, 12:04
            > całunie, nie rób se jaj :) jak na razie to w najlepszym przypadku dla p. Artymo
            > wicza mamy pat. Bo mnie np. jego grzywka sie nie podoba co podważa jego twierdz
            > enia ;)

            a mozesz to napisac po polsku ???
    • homosovieticus Prawdziwy naukowiec wypowiada się autorytatywnie 12.02.12, 13:33
      tylko w specjalnościach, które sam uprawia.
      "Naukowiec" udzielający tego wywiadu takim nie jest. Aż dziw bierze, że udało się Go namówić do takiej autokompromitacji.
      Czyżby Azrael pożyczał kase od Pana Adama?
      • calun_torunski Prawdziwy naukowiec wypowiada się autorytatywnie 12.02.12, 13:44
        > tylko w specjalnościach, które sam uprawia.

        ta uwaga doskonale pasuje do nieuprawnionej autorytawnosci wypowiedzi Biniendy

        > "Naukowiec" udzielający tego wywiadu takim nie jest.

        zdaje sie, ze powinienes popracowac nad jezykiem polskim, moze bedzie ci latwiej napisac to co chciales napisac po rosyjsku ?

        > Aż dziw bierze, że udało s
        > ię Go namówić do takiej autokompromitacji.
        > Czyżby Azrael pożyczał kase od Pana Adama?

        jak na razie jesemy swiadkami twojej wlasnej kompromitacji (skadinad autokompromitacja to jakies maslo maslane)
    • niegracz specjalność naukowca dr-a Artymowicza to 12.02.12, 16:39
      politykierstwo:

      pan antoni przystepuje do pis-u
      Autor: you-know-who ☺ 12.02.12, 15:59

      sa spekulacje, ze z zamiarem zostania wewnetrzno-zewnetrznie wybuchowym prezydentem (albo moze premierem?)

      jflibicki.salon24.pl/390127,macierewicz-wchodzi-do-gry
      -
      dr Artymowicz pisuje na forach po nickiem you-know-who
      • calun_torunski specjalność naukowca Bieniendy to 12.02.12, 16:42
        politykierstwo

        i w tym obszarze nie ma sobie rownych - ponad 30 lat aktywnosci w polityce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka