remik.bz
31.03.12, 10:49
Podział wśród społeczeństwa jest faktem.
Z jednej strony "wyznawcy kasiory", z drugiej "tradycjonaliści".
Czy naprawdę musimy się ze soba meczyć?
Tych pierwszych jest zdecydownie więcej. Ale to oni w demokratycznych procedurach funduja nam tradycjonalistom władzę, której nigdy za swoja nie uznamy, narzucają pseudowartości, których nie akceptujemy.
I na dodatek chcą nasze dzieci i wnuki przerobic na swóje "podobieństwo" ograniczając drastycznie chociazby nauke historii, j. polskiego w liceach.
Tak naprawdę Szanowni Wyznawcy Kasiory gnębicie wiele milionów obywateli Polski (jeszcze niby w całości, ale już wewnętrznie podzielonej)
Pytam Was- w imię czego to robicie? Do czego jesteśmy wam potrzebni?
My mamy swoje wartości : tradycja, rodzina, patriotyzm w naszym rozumieniu, szacunek dla historii, solidaryzm społeczny,szacunek do kultury, sztuki, katolicyzm.
Pieniądze sa dla nas tylko środkiem do uzyskania jakiegoś celu ( i to niekoniecznie materialnego) a nie celem samym w sobie.
Wysokie stanowisko w korporacji i w ramch "przeżyć kulturalnych" program Kuby Wojewódzkiego to nie nasza bajka. Najnowsza "fura" za szarą kasę i dom 300m2 z kredytem na 40 lat to niekoniecznie nasze najskrytsze marzenia
Podzielmy się.
Wy sobie zyjcie po swojemu, my po swojemu. Nie przeszkadzajmy sobie, nie zadręczajmy sie wzajemnie.