bryt.bryt
07.04.12, 11:53
Ciag dalszy nieautoryzowanych opowiesci Bielana:
"(...)Jak opowiada, gdy Kaczyński razem z Bronisławem Komorowski przeszedł do II tury wyborów prezydenckich, trzeba było postarać się o poparcie wyborów lewicowych. W kampanii pojawiły się więc ciepłe wypowiedzi o Edwardzie Gierku. Zdaniem europosła pomysł był nieuzgodniony ze sztabem wyborczym. - Sztab dowiedział się o tym z mediów. Zadzwoniłem do rzecznika Jarosława z pytaniem, skąd wzięła się ta wypowiedź. Porozmawiał z nim i oddzwonił, że Jarosław był przekonany, iż pójdzie ona tylko w lokalnej telewizji w Sosnowcu.(...)"
Albo wyborcy z Sosnowca mieli taka sile, zeby decydowac w skali ogolnopolskiej, albo poza Sosnowcem lewicy nie bylo. Jak widac jak przystalo na wielkiego stratega Jaroslaw potrafil myslec analitycznie i logicznie. To dlatego wygrywa wybory za wyborami. No chyba, ze to klamstwo Bielana ...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11499582,Bielan_u_Toranskiej__Gdyby_nie_Wawel__Jaroslaw___byc.html?lokale=warszawa