man_sapiens
29.10.12, 12:21
Sąd odebrał dziecko niepełnosprawnej matce. Szczegóły jak zwykle.
prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu: - Sąd nie ma obowiązku szukania osób krewnych, które mogłyby przejąć pieczę nad dzieckiem...
na brak samochodu zwrócił też uwagę sąd. Od pozyskania auta praktycznie uzależnił oddanie dziecka, pisząc w swojej decyzji: "Sąd ma nadzieję, że rodzice małoletniej w szybkim czasie zmobilizują się i uzyskają środki i sprzęt niezbędny do częstych wyjazdów i konsultacji lekarskich". Tymczasem, jak ustaliliśmy w NFZ, rodzina dziecka te wyjazdy niekoniecznie musi organizować prywatnym samochodem.
dlaczego sąd - zanim wydał decyzję o oddaniu Natalki do rodziny zastępczej - nie zobowiązał właściwego ośrodka pomocy społecznej do otoczenia Persów opieką, tak by mogli zabrać dziecko ze szpitala do domu? - To nie jest zadaniem sądu - odpowiada rzeczniczka sądu
No i najlepsze: Sąd ma jeden nadrzędny cel: dobro dziecka.
Sąd nie ma obowiązku... Na szczęście my, obywatele, też nie mamy obowiązku szanować sądów i sędziów.