scoutek
04.12.12, 09:51
Jan Hartman umieścił genialny tekst na swoim blogu
dawno się tak nie uśmiałam, bo dawno nikt tak prawicowym, wzmożonym dziennikarzom nie zasunął, proszę, np.:
"...Model biznesowy jest przedni: tu sklepik z pornografią, tam z dewocjonaliami, byle target był szeroki, a i przy okazji pluralizm się zapoda, a nawet demokratyczną bezstronność. Niezłomni, ideowi dziennikarze, jak widać, umieją docenić liberalną sprawiedliwość swego patrona, skoro zadowoliwszy się obietnicą, że w łaskawości swej nie będzie im mówił, co mają publikować, a czego nie, przyjęli posady w firmie zatrudniającej ultralewaków redagujących „Przekrój”. A może ich etos jest jeszcze wyższej próby?..."
albo:
"...A ci wzmożeni myśleli, że to się tak da: sprzedać się do dyrektora cyrku na małpiszony, a potem udawać poważne osobistości, co to Polskę obronią przed Ruskim, Niemcem i Tuskiem, sitwy i zamachy zdezawuują, a na koniec ojczyznę wolną nam z Bożą pomocą wrócą. I żeby to niby nie było tak, że się całkiem temu Hajdarowiczowi sprzedali, to sobie na boczku zaczęli konkurencyjne lody kręcić – jakieś portaliki, jakieś „W sieci”. Taką godność i spryt rewolucyjny widocznie mają. Ale że świat jeszcze nie słyszał, żeby jakiś biznesmen pozwalał, by mu pracownicy zakładali konkurencyjne firmy, to nie usłyszał i tym razem. Wylał panisko nielojalnego naczelnego na zbity pysk, jak uczyniłby każdy na jego miejscu. A reszta, zamiast spokornieć i siedzieć cicho, bo ciężko zgrzeszyli przeciw swemu patronowi, narobiła krzyku i ogłosiła wielkie wyjście z chorągwią. Cóż to za akt strzelisty! Jacy szlachetni i solidarni!..."
całość: Uważam, rze im odbiło
polecam, bo naprawdę nikt im tak szczerze w oczy nie wywalił