wlodzimierz.ilicz
19.12.12, 16:50
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13075176,Kataryniarz_ze_Starowki_przed_sadem___Jestem_niewinny_.html#BoxWiadTxt?lokale=warszawa
Nie chodzi tu o adwokata, popularnie zwanego papugą.
Autentyczna papuga, która wyciąga losy u kataryniarza na Starym Mieście w Warszawie przysporzyła swemu właścicielowi poważnych kłopotów.
Właściciel papugi czyli kataryniarz został oskarżony przez Straż Miejską o nielegalny handel za pomocą tego zwierzęcia.
Nie przyjął mandatu więc stanął przed sądem.
Ponawiam swoją tezę, że biurokratyczny system społeczno-polityczny w III RP jest głęboko wrogi obywatelom i społeczeństwu.
Jest nastawiony na bezwzględny fiskalizm i represje wobec każdego.
Wyjątków od tej reguły nie przewiduje się.
Na Ochocie ludziom likwiduje się miejsca pakingowe.
Kataryniarzowi wciska się kasę fiskalną.
Zapytajmy więc: co ma być na rynku Starego Miasta w Warszawie: kasa fiskalna czy katarynka?