Dodaj do ulubionych

10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na listy.

27.12.12, 17:25
Prezydent Komorowski podpisał ustawę pocztową zawierającą taki paragraf.

Panie i panowie, czy odbieranie listów jest w Polsce obowiązkowe i można karać za brak urządzeń temu służących?
Co i raz jesteśmy opresjonowani przez rządzącą kastę urzędniczą jakimś nowym absurdem, z groźbą grzywny wartości 2 używanych samochodów za nieprzestrzeganie.
Wczoraj np. obserwowałem jak przy objeździe tunelu Wisłostrady fotoradar sfotografował m. in. radiowóz policyjny.
Ten radiowóz pędził z prędkością gdzieś 40 km/h a tam jest znak ograniczenia do 30 km/h.
Nie tylko zwykli ludzie nie wytrzymują tej władzy, policja również.
wyborcza.biz/biznes/1,100896,13111233,Koniec_z_blaszkami_na_listach__Nowe_prawo_pocztowe.html#BoxBizTxt
Obserwuj wątek
    • l_zaraza_l Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 17:40
      To nie koniec zmian. Nowe prawo przewiduje 10 tys. zł kary za brak skrzynki na listy czy nawet za brak dostępu do niej. Obowiązek umieszczania skrzynek pocztowych dotyczy zarówno właścicieli budynków jednorodzinnych, jak i wielorodzinnych.


      To teraz można dupnąć w przypadkach, gdy skrzynki wiszą w klatce schodowej a wejście do niej jest zamknięte i(domofony). Wystarczy, że listonosz powie, że dzwonił ale nikt mu nie otworzył. Ciekawe czy takie doniesienia będą premiowane (na wzór wydajności "mandatowej").
    • x2468 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 17:43
      Tęsknisz za komuna? Znam takiego który w prl był dumnym właścicielem fiata 125p nie posiadającym tak jak twój właściciel prawa jazdy.Zamiast tego niepotrzebnego gadżetu woził czapkę sierżanta milicji.Milicjanci nigdy "kolegi" nie kontrolowali.Nie przyszło im do głowy ze to człowiek nie mający niczego wspólnego z "władzą"byli solidarni i nawet jak go zatrzymali to życzyli koledze spokojnej jazdy.Byleś milicjantem czy ormowcem ze tak tęsknisz za starymi czasami?
      • grande.toscano Ależ komuna nam się odradza w pełnej krasie 27.12.12, 18:11
        Patrz np. działalność takiego Gajowego vel Strażnika Żyrandola. Czym on sie różni od takiego Zawadzkiego, czy Jabłońskiego? Kwiatek do kożucha za 200 milionów rocznie. Z hakiem....
      • dystans4 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 18:15
        Akurat tu trudno odmówić racji Leninowi, bo chodzi o różne sprawy. Nie o nietykalność komunistycznego aparatu władzy, ale o kary nieproporcjonalne do przewinienia, w wysokości wołającej o pomstę do nieba. 10.000 zł. kary to więcej, niż spotykana roczna emerytura na wsi. I czy do pomyślenia jest karanie taką kwotą starszej osoby, której brak na najbardziej podstawowe produkty, lekarstwa itp. Dla mnie skandaliczna dezynwoltura, bezczelność, niegodziwość władzy.
        Nie do zaakceptowania.
        --
        Pozdrowienia
        bul.
        • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 08:04
          > Nie o nietykalność komunistycznego aparatu władzy, ale o kary nieproporcjonalne do przewini
          > enia, w wysokości wołającej o pomstę do nieba.

          Dlatego też ustawodawca postanowił, że kary wynosić będą od 50 do 10 tysięcy złotych, a uzależnienone będą od stopnia szkodliwości czynu, a nie że będzie to każdorazowo 10 tysięcy złotych. Pismakom to nie robi różnicy, obywatelom - jak widać - owszem.
        • wiosnaludzikow Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 29.12.12, 04:01
          Za podawanie konsumentom starych, spleśniałych produktów przez gastronomika, w pełni świadomie, dla nieuczciwego zysku, z narażeniem na szkodę zdrowia konsumenta ( sławny reportaż TVN) maksymalna kara wynosi 500 zł.
          PO po raz eNty dowodzi, że nie jest tym za kogo się POdaje czyli partią liberalną.
          • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 30.12.12, 09:01
            Fakt. Partia w pelni liberalna niewątpliwie zniosłaby tę karę. Przecież to niedopuszczalna ingerencja w wolny rynek. Jeśłi klient dostał spleśniały towar, idzie do innego lokalu. Państwu nic do tego. Tak uważa "prawdziwy liberał".
    • porannakawa01 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 18:10
      Tymczasem brak czujnika dymu lub czujnika tlenku węgla w domu, w mieszkaniu - przez to giną ludzie - uchodzi bezkarnie.
      Jak to jest?
      • dystans4 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 18:17
        Zgoda. A jak kto ledwie wiąże koniec z końcem, to gmina powinna mu taki detektor kupić, a nie żywcem łupić ze skóry.
        --
        Pozdrowienia noworoczne
        bul.
        • porannakawa01 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 18:21
          dystans4 napisał:

          > Zgoda. A jak kto ledwie wiąże koniec z końcem, to gmina powinna mu taki detekto
          > r kupić, a nie żywcem łupić ze skóry.
          > --
          > Pozdrowienia noworoczne
          > bul.
          A ci, którzy wiążą koniec z końcem - to kto im ma kupić?
          • dystans4 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 18:37
            Mam na myśli przypadki skrajne, a w społeczności lokalnej ludzie wiedzą, jak się kto ma.
            Ci którzy mają się normalnie, powinni kupować sami. Pisałem o sytuacjach skrajnych, których nie ma aż tak wiele i ani finansów gminy nie nadwyrężą, ani społecznej solidarności nie nadużyją. To znikome pieniądze, kilkadziesiąt złotych na niewielką ilość gospodarstw.
            Albo PKPS mógłby takie czujniki kupić hurtem. Myślę, że to po ludzku.
            --
            bul.
      • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 09:50
        porannakawa01 napisała:

        > Tymczasem brak czujnika dymu lub czujnika tlenku węgla w domu, w mieszkaniu - p
        > rzez to giną ludzie - uchodzi bezkarnie.

        Gdzie na świecie właściciel budynku ma obowiązek każdemu lokatorowi zamotować takie czujniki?
    • wujaszek_joe wkurza cię sąsiad? zepsuj mu skrzynkę 27.12.12, 18:38
      ugotujesz emeryta na cacy!
      ciekawe czy dowiemy się który baran to wymyślił
      • porannakawa01 Re: wkurza cię sąsiad? zepsuj mu skrzynkę 27.12.12, 18:39
        Dlaczego On to jednak bezmyślnie podpisał?
        • dystans4 Re: wkurza cię sąsiad? zepsuj mu skrzynkę 27.12.12, 21:03
          Najogólniej dlatego, że świat nie jest idealny. Prezydent zapewne nigdy nie czytał wszystkiego, co podpisywał (każdy, nie tylko obecny), a reszta zależy od pracowników Kancelarii. I dobrze, że jest to Forum, czytane przez b. wiele osób, dziennikarzy i polityków, powoli, stopniowo coraz mocniejszy instrument presji na klasę polityczną.
          --
          Pozdrowienia
          buldog.
      • mucha-kopaczka doradca red Kuźniar 28.12.12, 09:24

    • remez2 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 27.12.12, 21:09
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > Prezydent Komorowski podpisał ustawę pocztową zawierającą taki paragraf.
      Bez bulu przyznaję, że mamy mądrego prezydenta.
      • takitamsobie Jest super! 27.12.12, 21:39
        Paranoja paranoją pogania.

        Kogo obchodzi czy ja mam skrzynkę czy nie mam skrzynki? Ważne, że piję, jeżdżę samochodem i palę fajki - co roku Premier powinien przysyłać mi osobiście życzenia za takie wspomaganie budżetu a nie ku@&#*@($rwa patrzeć czy ja mam jakąś skrzynkę na listy?!?!

        A wasze gadanie jest idiotyczne z jakimiś detektorami tlenku węgla.
        Marzy wam się kolejna banda darmozjadów chodząca po domach i sprawdzająca jakieś detektory?

        Czemu wy ludzie jesteście za regulacją każdej rzeczy - ludzie nie idioci - a jak idioci to trudno będzie ich mniej na świecie.
        • porannakawa01 Re: Jest super! 27.12.12, 22:10
          takitamsobie napisał:

          > Paranoja paranoją pogania.
          >
          > Kogo obchodzi czy ja mam skrzynkę czy nie mam skrzynki? Ważne, że piję, jeżdżę
          > samochodem i palę fajki - co roku Premier powinien przysyłać mi osobiście życze
          > nia za takie wspomaganie budżetu a nie ku@&#*@($rwa patrzeć czy ja mam jakąś sk
          > rzynkę na listy?!?!
          >
          > A wasze gadanie jest idiotyczne z jakimiś detektorami tlenku węgla.
          > Marzy wam się kolejna banda darmozjadów chodząca po domach i sprawdzająca jakie
          > ś detektory?
          >
          > Czemu wy ludzie jesteście za regulacją każdej rzeczy - ludzie nie idioci - a ja
          > k idioci to trudno będzie ich mniej na świeci

          Wydajesz się zwykłym durniem.
          Detektory to urządzenia życie ratujące i wtedy nie ma zmiłuj się, gdy w pogorzelisku strażacy nie znajdą tego urządzenia.
          Lub gdy wynosząc zwłoki nie znaleźli w tym mieszkaniu, domu detektora CO.
          Chodzić i sprawdzać?
          To w Korei.
          Tutaj każdy odpowiedzialny jest za siebie i innych.
          Gdy jednak tego nie dopełnił to koszty leczenia, opieka - 100% płatne.
          Nie może być durni leczących się na nasz koszt.
          Transfuzje wtedy na koszt tego pełnoletniego durnia, nie na mój, twój, nasz!
          • takitamsobie Re: Jest super! 27.12.12, 22:26
            A Ty wydajesz się być bardzo niekulturalną osobą.
            Co w sytuacji, jeżeli pożar stopi taki detektor? I będzie on nie do odnalezienia?
            I dlaczego uzależniać leczenie od posiadania detektora lub jego braku?
            Myślałem, że to zależy od tego czy ktoś płaci składkę lub nie.

            Wpiszą do ustawy detektor - nie obejrzysz się a dodadzą system gaszenia halonowego, grodzie przeciwpożarowe, system oczyszczania powietrza, połączenie detektora z najbliższa remizą...

            W życiu się nie da wszystkiego uregulować, chociaż widzę, że niektórzy by chcieli.
            • dystans4 Re: Jest super! 27.12.12, 22:30
              Podajesz b. wydumane przykłady. Detektor CO nie wykrywa pożaru, a tylko trujący tlenek węgla, pożar podany był jako przykład, na pewno lepszym jest przyjazd pogotowia. Ale istoty argumentacji to nie zmienia.
              --
              Pozdrowienia
              bul.
            • porannakawa01 Re: Jest super! 27.12.12, 23:04
              takitamsobie napisał:

              > A Ty wydajesz się być bardzo niekulturalną osobą.
              > Co w sytuacji, jeżeli pożar stopi taki detektor? I będzie on nie do odnalezieni
              > a?
              > I dlaczego uzależniać leczenie od posiadania detektora lub jego braku?
              > Myślałem, że to zależy od tego czy ktoś płaci składkę lub nie.

              Detektor CO od nadmiaru CO się nie topi.
              Po prostu ostrzega ratując życie.
              Koszty leczenia?
              Dlaczego durnia, który zlekceważył możliwość wykrycia CO leczyć za nasze pieniądze?

              Składka?
              Ubezpieczenie wtedy niższe bo widać, że facio się stara nie przysporzyć kosztów firmie ubezpieczającej.
              Gdy jednak poda, że zainstalował a nie zainstalował - koszty leczenia plus koszty wyłudzenia kasy z ubezpieczenia przez podanie fasłszywych danych w celu obniżenia składki.
              Oooooch! Jakie to proste!
          • dystans4 Re: Jest super! 27.12.12, 22:28
            To logiczne i nie ma nic wspólnego z komunizmem czy inną totalną kontrolą. Bo straż będzie gasić każdy pożar, a pogotowie przyjedzie na miejsce wypadku.
            --
            Pozdrowienia
            bul.
    • hordol nie rozpaczajcie lemingi 27.12.12, 23:06
      dobrze wiecie ze kaczyński zarządził by mandat w wysokosci 100 000 zł
      • porannakawa01 Re: nie rozpaczajcie lemingi 28.12.12, 00:45
        hordol napisała:

        > dobrze wiecie ze kaczyński zarządził by mandat w wysokosci 100 000 zł

        To może i dobrze, że Matka Boska Częstochowska Królowa Polski chroniąc Polskę płaszczem swej opieki nie dopuściła do tego, że Kaczyński jednak to podpisał.
        Tylko szkoda tych pozostałych uczestników tej głupiej wycieczki!
        • hordol dulce et decorum est pro peło mori. 28.12.12, 09:17
          powodzenia!!!!!
    • ayran Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 08:15
      Art. 127.

      1. Karze pieniężnej podlega, kto nie realizuje obowiązku umieszczenia oddawczej
      skrzynki pocztowej albo umieszcza oddawczą skrzynkę pocztową niespełniającą
      wymogów, o których mowa w art. 40.

      2. Karę pieniężną wymierza się po przeprowadzeniu kontroli wszczętej na podsta-
      wie zawiadomienia o naruszeniu obowiązków, o których mowa w ust. 1.

      3. Wysokość kary pieniężnej wynosi od 50 złotych do 10 000 złotych. Ustalając
      wysokość kary pieniężnej, Prezes UKE bierze pod uwagę stopień szkodliwości
      czynu.

      4. Prezes UKE może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli stopień szkodliwości
      czynu jest znikomy, a podmiot zaprzestał naruszania prawa lub zrealizował
      obowiązek.


      Jak widać, można łyknąć każdą bzdurę napisana przez niechlujnego dziennikarza, o ile można się przy tej okazji ponaśmiewać z nielubianego polityka
      • wlodzimierz.ilicz To nie żadna bzdura 28.12.12, 08:42
        Horrendalna kwota 10 000 rzeczywiście figuruje w tej ustawie.
        A rząd bardzo potrzebuje kasy więc grzywny się posypią.
        No i pytanie podstawowe:
        Czy mamy obowiązek posiadania takich skrzynek?
        Czy mamy obowiązek odbierania poczty?
        To nic innego jak samowola narzucać taki obowiązek.
        Tzw. prawo powielaczowe.
        • sverir Re: To nie żadna bzdura 28.12.12, 09:03
          > Horrendalna kwota 10 000 rzeczywiście figuruje w tej ustawie.

          Kwota jest od 50 do 10 tysięcy złotych, a nie po prostu 10 tysięcy. Czy jest to horrendalna kwota? Zauważ, że obowiązani do montowania skrzynek są właściciele (lub współwłaściciele) gruntów, na których stoi budynek lub wydzielonego budynku mieszkalnego. To nie indywidualne osoby fizyczne, ale też i instytucje publiczne.

          > Czy mamy obowiązek posiadania takich skrzynek?

          Owszem, od lat. Dawniej kar za brak skrzynek nie było. Kara to odpowiedź na sposób realizacji tego obowiązku przez właścicieli. Ale też, co warto podkreślić, ukłon w stronę operatorów pocztowych.

          > Czy mamy obowiązek odbierania poczty?

          Nie mamy, ale wyciąganie korespondencji ze skrzynki odbiorem nie jest.


          • hummer 10 000. 28.12.12, 10:54
            sverir napisał:

            > > Horrendalna kwota 10 000 rzeczywiście figuruje w tej ustawie.
            >
            > Kwota jest od 50 do 10 tysięcy złotych, a nie po prostu 10 tysięcy. Czy jest to
            > horrendalna kwota?

            Taki zapis istnieje i jest on zależny wyłącznie od podatności prezesa UKE na meteopatię.

            > Zauważ, że obowiązani do montowania skrzynek są właściciele
            > (lub współwłaściciele) gruntów, na których stoi budynek lub wydzielonego budyn
            > ku mieszkalnego. To nie indywidualne osoby fizyczne, ale też i instytucje publi
            > czne.

            Osoby fizyczne zostały zrównane w Ustawie z osobami prawnymi (znów brak racjonalności wymiaru kary, firma wrzuci sobie karę w koszty funkcjonowania firmy).

            Doskonałe narzędzie dla sołtysa by pozbyć się leminga ze wsi.
            • ayran Re: 10 000. 28.12.12, 11:26
              hummer napisał:


              > Osoby fizyczne zostały zrównane w Ustawie z osobami prawnymi (znów brak racjona
              > lności wymiaru kary, firma wrzuci sobie karę w koszty funkcjonowania firmy).

              Twoja znajomość przepisów podatkowych jest wstrząsająca.
              • hummer Prezes czy lokator? 28.12.12, 11:30
                ayran napisał:

                > hummer napisał:
                >
                >
                > > Osoby fizyczne zostały zrównane w Ustawie z osobami prawnymi (znów brak r
                > acjona
                > > lności wymiaru kary, firma wrzuci sobie karę w koszty funkcjonowania firm
                > y).
                >
                > Twoja znajomość przepisów podatkowych jest wstrząsająca.

                Może w teoretycznych papierach jest lepszy. Ale karę dla spółdzielni zapłaci lokator, nie prezes.
                • ayran Re: Prezes czy lokator? 28.12.12, 11:34
                  Cofnijmy się - przecież dopiero co twierdziłeś, że kara administracyjna jest dla przedsiębiorcy kosztem uzyskania przychodów. Dałeś tym wyraz swojemu kompletnemu dyletanctwu i nie próbuj teraz wekslować tematu na spółdzielnie mieszkaniowe.
                  • hummer Re: Prezes czy lokator? 28.12.12, 11:50
                    ayran napisał:

                    > Cofnijmy się - przecież dopiero co twierdziłeś, że kara administracyjna jest dl
                    > a przedsiębiorcy kosztem uzyskania przychodów. Dałeś tym wyraz swojemu kompletn
                    > emu dyletanctwu i nie próbuj teraz wekslować tematu na spółdzielnie mieszkaniow
                    > e.

                    Jakbyś tego nie klasyfikował i tak za wszystko zapłaci finalny "konsument". Ty jak rozumiem, uważasz, że karę poniesie prezes. :)
                    • ayran Re: Prezes czy lokator? 28.12.12, 12:01
                      Nie wiem co ty tam sobie rozumiesz, ja odnoszę się do tego co napisałeś. Jeśli chcesz dyskutować na temat tego, co wyssałeś z palca u nogi, to najlepiej rozpocznij od umycia tejże nogi.
                      • hummer Re: Prezes czy lokator? 03.01.13, 21:41
                        ayran napisał:

                        > Nie wiem co ty tam sobie rozumiesz, ja odnoszę się do tego co napisałeś. Jeśli
                        > chcesz dyskutować na temat tego, co wyssałeś z palca u nogi, to najlepiej rozpo
                        > cznij od umycia tejże nogi.

                        Umyj się w końcu :)
            • sverir Re: 10 000. 28.12.12, 11:44
              > Taki zapis istnieje i jest on zależny wyłącznie od podatności prezesa UKE na meteopatię.

              Niech rękę podniosą ci, którzy dostali maksymalną dotychczas karę - 5 tysięcy złotych.

              > Osoby fizyczne zostały zrównane w Ustawie z osobami prawnymi

              Zjadłem "tylko". Pełna treść: To nie tylko indywidualne osoby fizyczne, ale też i instytucje publiczne.

              Anyway, liczy się stopień szkodliwości czynu. Szczerze wątpię, by UKE karało dyszką właściciela domku jednorodzinnego.
              • wlodzimierz.ilicz Aktualna rzeczywistość co chwilę przekracza 28.12.12, 11:48
                granice zdrowego rozsądku.
                W żadnym wypadku nie należy zdawać się w takich kwestiach na łaskę urzędników.
                • remik.bz Namawasz do korupcji? 30.12.12, 22:14
                  wlodzimierz.ilicz napisał:

                  > granice zdrowego rozsądku.
                  > W żadnym wypadku nie należy zdawać się w takich kwestiach na łaskę urzędników.

                  Namawiasz do korumpowania ich ;)
            • spokojny.zenek Re: 10 000. 29.12.12, 23:14
              Nie kompromituj się.
              • hummer Przyganiał kociął :) 30.12.12, 03:03
                spokojny.zenek napisał:

                > Nie kompromituj się.

                forum.gazeta.pl/forum/w,28,141366830,141413078,Re_przedziwne_rzeczy_piszesz.html
                • spokojny.zenek Re: Przyganiał kociął :) 30.12.12, 08:46
                  Co to takiego ten "kociął"? Jakis twój kumpel?
                  • hummer Re: Przyganiał kociął :) 30.12.12, 20:21
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Co to takiego ten "kociął"? Jakis twój kumpel?

                    Kocioł.
          • wlodzimierz.ilicz A znasz podstawę prawną nakazu posiadania 28.12.12, 11:46
            skrzynki?
            Bo szukałem w Konstytucji ale nie znalazłem.
            Nakaz posiadania czegokolwiek to poważna sprawa bo wiąże się z kosztami.
            • sverir Re: A znasz podstawę prawną nakazu posiadania 28.12.12, 11:53
              > Bo szukałem w Konstytucji ale nie znalazłem.

              Znajdź fragment Konstytucji, który mówi o możliwości ograniczania wolności w ustawie.
            • chateau Re: A znasz podstawę prawną nakazu posiadania 28.12.12, 12:51
              Nie musisz posiadać skrzynki, masz ją umieścić.
              Możesz się wymeldować i spróbować zostać formalnie bezdomnym, wtedy masz problem z głowy.
              Musisz "posiadać" ubezpieczenie od OC jeśli jeździsz autem, drożne przewody wentylacyjne jeśli mieszkasz nie pod mostem lub w hotelu, szczelną instalację gazową - jeśli masz gaz.
              Nie wolno ci "posiadać" alkoholu w organizmie, jeśli prowadzisz samochód. Itd. itp.

              Świat robi się coraz bardziej skomplikowany. Ale nakazów pracy nie ma, przynajmniej u nas :-)
              • wlodzimierz.ilicz Nieszczelna instalacja gazowa grozi wybuchem. 28.12.12, 13:51
                Czy brak skrzynki pocztowej komuś grozi wybuchem?
                Co jeszcze musimy "posiadać" z powodu widzi mi się urzędników?
                • chateau Re: Nieszczelna instalacja gazowa grozi wybuchem. 28.12.12, 14:08
                  Pozostałe braki nie grożą wybuchem. Zechcesz się odnieść do całości czy wolisz uprawiać onanizm erystyczny?
                  • hummer Nie bądź taki tajemniczy. 28.12.12, 14:14
                    chateau napisał:

                    > Pozostałe braki nie grożą wybuchem. Zechcesz się odnieść do całości czy wolisz
                    > uprawiać onanizm erystyczny?

                    Zdradź nam czym grozi nieposiadanie skrzynki pocztowej. Jaka jest tego szkodliwość społeczna, skoro ustawodawca przewidział karę w wysokości półrocznych dochodów statystycznego Polaka?
                    • chateau Re: Nie bądź taki tajemniczy. 28.12.12, 14:22
                      Ależ to jest bardzo proste.
                      Brak OC np. grozi albo karą administracyjną (parę tysięcy PLN) albo pozwem w razie wypadku.
                      Przy czym kwota z pozwu może znacznie przekroczyć zarówno kwotę rocznej składki OC jak i kwotę kary administracyjnej.
                      Komu szkodzi brak OC oprócz bezmyślnego właściciela pojazdu? W sumie nikomu, ale kara jest i to nie "widełkowa" tylko wyliczona co do złotówki.

                      W przypadku skrzynki na listy jest podobnie. Tyle, że kara nie jest, jak sugerujesz, stała tylko od 50 PLN do 10k PLN z zastrzeżeniem, że można kary uniknąć. Komu szkodzi brak skrzynki? Tylko nieposiadaczowi tejże, bo dwa nieodebrane awiza z np. sądu działają tak, jakbyś je odebrał i przeczytał ze zrozumieniem.
                      • hummer Czyli jednak chodzi o awiza :) 28.12.12, 14:44
                        chateau napisał:

                        > Komu szkodzi brak skrzynki? Tylko nieposiadaczowi tejże, bo dwa nieodebrane awi
                        > za z np. sądu działają tak, jakbyś je odebrał i przeczytał ze zrozumieniem.

                        Jest w zwyczaju, iż skrzynka zwalnia z doręczenia listu poleconego listonosza. Wrzuca awizo i po sprawie. Choć adresat oczekuje go w domu.

                        W kwestiach urzędowych. Brak reakcji na awizo, do akcji wkracza dzielnicowy. Nic nie stanie się złego w RP, jeśli i on odwiedzi adresata. A nuż niepiśmienny i można do niego listy słać.

                        Lepiej dla obywateli będzie, jeśli UKE zrówna e-mail z faxem. To pierwsze jest bezwartościowe. Fax zaś uważany jest za równoważny listowi na papierze.
                        • sverir Re: Czyli jednak chodzi o awiza :) 28.12.12, 14:53
                          > W kwestiach urzędowych. Brak reakcji na awizo, do akcji wkracza dzielnicowy. Nic nie stanie
                          > się złego w RP, jeśli i on odwiedzi adresata.

                          A jeżeli go nie zastanie, to ma chodzić do skutku? Fajnie będzie wyglądało postępowanie administracyjne z kilkoma stronami.

                          > Lepiej dla obywateli będzie, jeśli UKE zrówna e-mail z faxem. To pierwsze jest
                          > bezwartościowe. Fax zaś uważany jest za równoważny listowi na papierze.

                          A wtedy inny hummer oznajmi, że nie życzy sobie, aby ktokolwiek zmuszał go do zakładania skrzynki mailowej:)



                          • hummer Re: Czyli jednak chodzi o awiza :) 28.12.12, 19:59
                            sverir napisał:

                            > > W kwestiach urzędowych. Brak reakcji na awizo, do akcji wkracza dzielnico
                            > wy. Nic nie stanie
                            > > się złego w RP, jeśli i on odwiedzi adresata.
                            >
                            > A jeżeli go nie zastanie, to ma chodzić do skutku? Fajnie będzie wyglądało post
                            > ępowanie administracyjne z kilkoma stronami.

                            Jeśli nawet dzielnicowy nie zastanie adresata to Ty się martwisz czy adresat ma skrzynkę czy nie? :)

                            > > Lepiej dla obywateli będzie, jeśli UKE zrówna e-mail z faxem. To pierwsze
                            > jest
                            > > bezwartościowe. Fax zaś uważany jest za równoważny listowi na papierze.
                            >
                            > A wtedy inny hummer oznajmi, że nie życzy sobie, aby ktokolwiek zmuszał go do z
                            > akładania skrzynki mailowej:)

                            A czy ja piszę o jakimś musie? Jak, ktoś chce korzystać z e-maila to dla czego mu Boni ma zabraniać?
                            • sverir Re: Czyli jednak chodzi o awiza :) 29.12.12, 00:04
                              > Jeśli nawet dzielnicowy nie zastanie adresata to Ty się martwisz czy adresat ma
                              > skrzynkę czy nie?

                              Ja się nie martwię czy ktoś ma skrzynkę. Martwię się, że niedługo znów wyjdzie jakaś pseudoafera, bo jakiś dziadek lub babcia nie odebrali korespondencji.

                              > A czy ja piszę o jakimś musie? Jak, ktoś chce korzystać z e-maila to dla czego mu Boni ma
                              > zabraniać?

                              Pisałem raczej o odwrotnej sytuacji, tj. kiedy ktoś nie chce mieć skrzynki. W każdym razie, to raczej nie jest na temat.
                              • hummer Re: Czyli jednak chodzi o awiza :) 29.12.12, 00:17
                                sverir napisał:

                                > > Jeśli nawet dzielnicowy nie zastanie adresata to Ty się martwisz czy adre
                                > sat ma
                                > > skrzynkę czy nie?
                                >
                                > Ja się nie martwię czy ktoś ma skrzynkę. Martwię się, że niedługo znów wyjdzie
                                > jakaś pseudoafera, bo jakiś dziadek lub babcia nie odebrali korespondencji.

                                Wtedy dzielnicowy winien sprawdzić czy dziadka lub babci nie odwiedził seryjny samobójca, skoro nie odbierają korespondencji.

                                > > A czy ja piszę o jakimś musie? Jak, ktoś chce korzystać z e-maila to dla
                                > czego mu Boni ma
                                > > zabraniać?
                                >
                                > Pisałem raczej o odwrotnej sytuacji, tj. kiedy ktoś nie chce mieć skrzynki. W k
                                > ażdym razie, to raczej nie jest na temat.

                                Skrzynka winna być 700 mm od podłoża a nie więcej niż 1600 mm. Nikt nie precyzuje jakiego podłoża. Jeśli 800 mm pod skrzynką zawieszoną na 10 metrowym słupie zawiesimy doniczkę z podłożem, to spełnia ona wyśrubowane warunki dla skrzynek. Jest 700<1600 mm od podłoża? Jest.
                                • sverir Re: Czyli jednak chodzi o awiza :) 31.12.12, 08:25
                                  Czy kiedy obowiązywały przepisy, że skrzynka powinna być umieszczona nie niżej niż 750 mm od podłogi, to właściciele domków jednorodzinnych budowali podłogi przed domem?


                      • spokojny.zenek przedziwne rzeczy piszesz 29.12.12, 23:28
                        chateau napisał:

                        > Komu szkodzi brak OC oprócz bezmyślnego właściciela pojazdu?

                        No chyba przede wszystkim poszkodowanemu. A nie?

                        > dwa nieodebrane awi
                        > za z np. sądu działają tak, jakbyś je odebrał i przeczytał ze zrozumieniem.

                        Nic podobnego. Nieodebranie awizowanej dwukrotnie przesyłki, nie nieodebranie awiza. A jak ma być awizowana przesyłka w takiej sytuacji? Przez przybicie na drzwiach?

                        • hummer Re: przedziwne rzeczy piszesz 30.12.12, 03:01
                          spokojny.zenek napisał:

                          > chateau napisał:
                          >
                          > > Komu szkodzi brak OC oprócz bezmyślnego właściciela pojazdu?
                          >
                          > No chyba przede wszystkim poszkodowanemu. A nie?

                          To poszkodowany nie dostanie odszkodowania od funduszu?
                          • spokojny.zenek Re: przedziwne rzeczy piszesz 30.12.12, 08:46
                            A nie przyszło ci do głowy wesołku, że ten "fundusz" musiał powstać właśnie dlatego, żeby ratować ludzi poszkodowanych przez chamów bez OC?
                            Może jeszcze zaproponuj stworzenie takiego "funduszu" w różnych innych dziedzinach życia? Alientacyjny juz jest!
                        • chateau Re: przedziwne rzeczy piszesz 31.12.12, 11:30
                          > No chyba przede wszystkim poszkodowanemu. A nie?
                          A Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny?

                          > Nic podobnego. Nieodebranie awizowanej dwukrotnie przesyłki, nie nieodebranie a
                          > wiza
                          Podziwiam twoją skrupulatność :-)
                          Nieodebranie awiza skutkuje zazwyczaj nieodebraniem awizowanej przesyłki.

                          > A jak ma być awizowana przesyłka w takiej sytuacji? Przez przybicie na dr
                          > zwiach?
                          A podnosiłem w ogóle temat sposobu awizowania przesyłek?
                          • spokojny.zenek Re: przedziwne rzeczy piszesz 31.12.12, 11:37
                            chateau napisał:

                            > > No chyba przede wszystkim poszkodowanemu. A nie?
                            > A Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny?

                            Czemu konieczne stało się jego stworzenie?
                            To jest pewna proteza. Z zasady powinno być tak, że poszkodowany dostaje odszkodowanie od sprawcy. Skoro jednak chodzi w praktyce o wielkie kwoty, dla ochrony poszkodowanych jest obligatoryjność ubezpieczenia. Skoro zaś w praktyce niektórzy się od tego obowiązku uchylają, poszkodowanych chroni się przed ruiną tworząc UFG. W żadnym jednak wypadku istnienie UFG nie może być używane jako aggument typu "no ae gdzie problem, skoro jest UFG".

                            > Nieodebranie awiza skutkuje zazwyczaj nieodebraniem awizowanej przesyłki.

                            Problemem jednak nie jest niodbieranie awiz, lecz celowe niepodejmowanie awizowanych przesyłek, prawda? Czyli jednak ta skrupulatność nie była czepianiem się, lecz miała uzasadnienie.

                            > > A jak ma być awizowana przesyłka w takiej sytuacji? Przez przybicie na dr
                            > > zwiach?
                            > A podnosiłem w ogóle temat sposobu awizowania przesyłek?

                            No nie, ale odniosłem wrażenie, że też Cię dziwi istnienie (nie od dziś zresztą) obowiązku montowania skrzynek.

                            • chateau Re: przedziwne rzeczy piszesz 31.12.12, 18:43
                              Staram się odnosić do treści, a nie do wrażeń. Jeśli nie zauważyłeś, że polemizuję z Hummerem to informuję cię, że polemizuję :-)

                              Poza tym nie dopowiadaj sobie rzeczy, których nie napisałem. Nie pisałem, że nie ma problemu z niepłacącymi OC skoro jest UFG. Który jest notabene bardzo skutecznym wynalazkiem, a nie protezą. Skazywanie pechowców trafionych przez nieubezpieczonego sprawcę na użeranie się z często niewypłacalnym klientem byłoby nie fair.

                              Porównywałem różnice z systemach kar administracyjnych (UFG i skrzynki) przy założeniu, że realna szkodliwość braku skrzynki i OC jest podobna.
                              • spokojny.zenek Re: przedziwne rzeczy piszesz 01.01.13, 10:26
                                chateau napisał:

                                > Nie pisałem, że ni
                                > e ma problemu z niepłacącymi OC skoro jest UFG. Który jest notabene bardzo skut
                                > ecznym wynalazkiem, a nie protezą.

                                Skuteczniść to jednak rzecz, fakt, że jest t proteza - inna. Gdyby wszyscy mieli OC, UFG nie byłby potrzebny. Jak więc można twierdzić, że nie jest to proteza? Oczywiście, że jest.

                                > Skazywanie pechowców trafionych przez nieube
                                > zpieczonego sprawcę na użeranie się z często niewypłacalnym klientem byłoby nie
                                > fair.

                                Ano właśnie - stąd właśnie koniecnośc stworzenia takiej protezy.

                                Nawiasem mówić, zbliżone, choc odmienne jest uzasadnienie odpowiedzialności Państwa za działania i zaniechania jego funkcjonariuszy. Nota bene często niezrozumiała dla uczestników róznych dyskusji internetowych.
                  • wlodzimierz.ilicz Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 28.12.12, 14:33
                    twoje bzdury.
                    Ale proszę bardzo:
                    Alkohol w czasie jazdy grozi komuś ranami lub śmiercią.
                    Czy nie posiadanie skrzynki groziu ranami lub śmiercią?
                    • sverir Re: Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 28.12.12, 14:55
                      > Czy nie posiadanie skrzynki groziu ranami lub śmiercią?

                      A czy nie posiadanie OC grozi ranami lub śmiercią?
                      • remez2 Re: Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 28.12.12, 20:11
                        sverir napisał:

                        > > Czy nie posiadanie skrzynki groziu ranami lub śmiercią?
                        >
                        > A czy nie posiadanie OC grozi ranami lub śmiercią?
                        Nie. Grozi koniecznością poniesienia kosztów naprawienia szkody przez osoby trzecie.

                        • sverir Re: Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 29.12.12, 00:03
                          > Nie. Grozi koniecznością poniesienia kosztów naprawienia szkody przez osoby trzecie.

                          A brak możliwości pozostawienia przesyłki grozi koniecznością poniesienia kosztów przez osoby trzecie - operatora pocztowego lub nadawcę.
                          • remez2 Re: Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 29.12.12, 09:40
                            sverir napisał:

                            > > Nie. Grozi koniecznością poniesienia kosztów naprawienia szkody przez oso
                            > by trzecie.
                            >
                            > A brak możliwości pozostawienia przesyłki grozi koniecznością poniesienia koszt
                            > ów przez osoby trzecie - operatora pocztowego lub nadawcę.
                            O ile by taka powstała.
                            PS - istnieją inne możliwości poinformowania o przesyłce.
                            • sverir Re: Szkoda mi po prostu czasu cytować wszystkie 31.12.12, 08:27
                              > O ile by taka powstała.

                              Cóż, 4 lata temu operatorzy pocztowi skarżyli się, że ponoszą straty z samego faktu, że PP nie udostępnia im swoich skrzynek.

                              > PS - istnieją inne możliwości poinformowania o przesyłce.

                              Tak, tak... Mail, telefon, sąsiad... I tak komplikujemy sprawę, zamiast po prostu umieścić głupią skrzynkę pocztową.
      • iq-ok Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć sobie:( 28.12.12, 09:51
        Po pierwsze to 10 tyś jest górną granicą i biorąc pod uwagę skalę od 50zł w sposób oczywisty dotyczy poważnych uchybień a nie skrzynki na domku jednorodzinnym.
        Swoją drogą ciekawe czy włodzimierz.ilicz chciałby mieszkać w domu, którego developer uchylałby się od obowiązku zamontowania skrzynek na listy i byłby zadowolony z faktu, ze państwo nie ma żdnych instrumentów by go do tego przymusić.

        No i inny aspekt całej wrzawy. Głupawe chichy z Prezydenta co podpisał.
        Projekt przeszedł całą ścieżkę legislacyjną Był konsultowany z UKE, sejm uchwalił, senat nie wniósł poprawek.
        Ale jakis przepis wydał się komus niedoskonały więc winny Prezydent.
        A nawet gdyby był niedoskonały to o co pretensje do Prezydenta? Co to on niańka dla niedouczonych i leniwych posłów i sentorów co ma obowiązek każdy potencjalny babol sprawdzać i prostować?
        • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 10:39
          iq-ok napisał:

          > Po pierwsze to 10 tyś jest górną granicą i biorąc pod uwagę skalę od 50zł w spo
          > sób oczywisty dotyczy poważnych uchybień a nie skrzynki na domku jednorodzinnym
          > .

          Który artykuł o tym mówi?

          > Swoją drogą ciekawe czy włodzimierz.ilicz chciałby mieszkać w domu, którego dev
          > eloper uchylałby się od obowiązku zamontowania skrzynek na listy i byłby zadowo
          > lony z faktu, ze państwo nie ma żdnych instrumentów by go do tego przymusić.

          Wtedy listonosz musiałby doręczyć przesyłkę do domu, a nie wrzucić awizo.

          > No i inny aspekt całej wrzawy. Głupawe chichy z Prezydenta co podpisał.
          > Projekt przeszedł całą ścieżkę legislacyjną Był konsultowany z UKE, sejm uchwal
          > ił, senat nie wniósł poprawek.
          > Ale jakis przepis wydał się komus niedoskonały więc winny Prezydent.
          > A nawet gdyby był niedoskonały to o co pretensje do Prezydenta? Co to on niańka
          > dla niedouczonych i leniwych posłów i sentorów co ma obowiązek każdy potencjal
          > ny babol sprawdzać i prostować?

          Wynika z tego, że nie tylko prezydent zwariował, ale i reszta parlamentarzystów w PO.
          Marne to pocieszenie.
          • iq-ok Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:30
            > Który artykuł o tym mówi?
            Cytowany w poście wyżej. Ale trzeba rozumieć slowo pisane.
            Wnioski jakie wyciągnął ilicz są idiotyczne
            Równie dobrze mógłbym twierdzić, że skoro Kodeks Karno Skarbowy przewiduje maksymalna grzywnę w ywsokości 500 stawek dziennych to prezydent Kaczyński podpisując nowelizację zgodził się by za drobne uchybienie w księdze grzywna wynosiła 1 000 000 zł.
            Ale oczywiscie tego nie robię bo nie mam tyle złej woli i zncznie więcej zdrowego rozsądku.

            > Wynika z tego, że nie tylko prezydent zwariował, ale i reszta parlamentarzystów
            > w PO.
            Taa. PiSowskich posłów i senatorów przy tym nie było. Prawo zgłaszania poprawek im odebrali czy co. Ale oni oczywiście mają ważniejsze sprawy na głowie.

            • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:41
              Prawo prawem, a życie życiem.

              4.6 miliarda to zadłużenie Wrocławia (za NIK)
              w prawie stoi jak wół, iż od 60% zadłużenia jest komisarz.

              www.gazetawroclawska.pl/artykul/728043,dlugi-wroclawia-ogromne-ale-kontrola-nik-wypadla-pozytywnie,id,t.html
              • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:54
                > w prawie stoi jak wół, iż od 60% zadłużenia jest komisarz.

                Jak krowa stoi zaś, jak liczy się zadłużenie do tych 60%.
                • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:58
                  sverir napisał:

                  > > w prawie stoi jak wół, iż od 60% zadłużenia jest komisarz.
                  >
                  > Jak krowa stoi zaś, jak liczy się zadłużenie do tych 60%.

                  A potem kryzys.
            • remez2 Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:48
              Równie dobrze mógłbym twierdzić, że skoro Kodeks Karno Skarbowy przewiduje maksymalna grzywnę w ywsokości 500 stawek dziennych to prezydent Kaczyński podpisując nowelizację zgodził się by za drobne uchybienie w księdze grzywna wynosiła 1 000 000 zł.
              To jakiś zawiły rachunek. Jaka/czego dzienna stawka wynosi 2 000 zł?
              • iq-ok Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 13:58
                Zawiłe. Z pewnością.
                urzad-skarbowy.wieszjak.pl/kontrola-skarbowa/298771,Przestepstwa-i-wykroczenia-skarbowe-2012-grzywny.html
                Maksymalna stawka dzienna moze wynosić 20000zł i gdybyn zasosował logikę ilicza jak nic wychodzi 1 000 000 za wykroczenie karno-skarbowe.
                • remez2 Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 14:12
                  O, żesz. Pozostaje dwuwiersz (drugi wiersz):
                  "u kobiet powodzenia za grosz,
                  biez wodki nie razbieriosz".
          • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:49
            > Który artykuł o tym mówi?

            Art. 127 ust. 3, zdanie drugie.

            > Wynika z tego, że nie tylko prezydent zwariował, ale i reszta parlamentarzystów w PO.

            Ja nadal nie widzę skutków tego wariactwa - widełki są bardzo duże.

            • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 11:52
              sverir napisał:
              > Ja nadal nie widzę skutków tego wariactwa - widełki są bardzo duże.

              Ale wszystko zależy od uznaniowości.
              • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:04
                > Ale wszystko zależy od uznaniowości.

                W pewnym sensie na pewno. Ale co z tego?
                • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:16
                  sverir napisał:

                  > > Ale wszystko zależy od uznaniowości.
                  >
                  > W pewnym sensie na pewno. Ale co z tego?

                  Prawo nie powinno być uznaniowe, gdyż żądza władzy jest silniejsza od rozumu (chyba, że jesteś Hobbitem). :)
                  • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:27
                    > Prawo nie powinno być uznaniowe(...)

                    Uznaniowość jest wtedy, kiedy urząd może, ale nie musi. Jeżeli musi, to nie ma raczej uznaniowości. Stopniowanie kar to inna bajka. Wyjaśnię ci to na przykładzie.

                    Pan Nowak sprzedał ci kopa w zęby, bo nie spodobała mu się twoja twarz. Pan Kowalski poklepał cię czule po ramieniu, bo sprawiłeś mu jakąś radość. W obu przypadkach mamy naruszenie nietykalności cielesnej. Jaką karę powinni ponieść, jeżeli spełni się twoje marzenie i zniknie miarkowanie kary w stosunku do stopnia szkodliwości czynu?
                    • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:32
                      sverir napisał:

                      > > Prawo nie powinno być uznaniowe(...)
                      >
                      > Uznaniowość jest wtedy, kiedy urząd może, ale nie musi. Jeżeli musi, to nie ma
                      > raczej uznaniowości. Stopniowanie kar to inna bajka. Wyjaśnię ci to na przykład
                      > zie.
                      >
                      > Pan Nowak sprzedał ci kopa w zęby, bo nie spodobała mu się twoja twarz. Pan Kow
                      > alski poklepał cię czule po ramieniu, bo sprawiłeś mu jakąś radość. W obu przyp
                      > adkach mamy naruszenie nietykalności cielesnej. Jaką karę powinni ponieść, jeże
                      > li spełni się twoje marzenie i zniknie miarkowanie kary w stosunku do stopnia s
                      > zkodliwości czynu?

                      Obaj odpowiadają z tego samego artykułu KK? :)
                      • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:35
                        > Obaj odpowiadają z tego samego artykułu KK? :)

                        Mówimy o twoim idealnym świecie, więc tak. Nie ma żadnej uznaniowości, nie istnieje żadne miarkowanie, nie istnieje pojęcie szkodliwości czynu, organy mają tabelę kar i podobne czyny muszą oceniać podobnie. No, dalej.
                        • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:40
                          sverir napisał:

                          > > Obaj odpowiadają z tego samego artykułu KK? :)
                          >
                          > Mówimy o twoim idealnym świecie, więc tak. Nie ma żadnej uznaniowości, nie istn
                          > ieje żadne miarkowanie, nie istnieje pojęcie szkodliwości czynu, organy mają ta
                          > belę kar i podobne czyny muszą oceniać podobnie. No, dalej.

                          W wyroku z dnia 9 września 1969 r. (V KRN 106/69) Sąd Najwyższy stwierdził: „Za naruszenie nietykalności cielesnej może być uznane tylko takie uderzenie, które nie powoduje żadnych zmian anatomicznych lub fizjologicznych w organizmie człowieka i nie pozostawia na jego ciele żadnych śladów lub - co najwyżej - nieznaczny i przemijający ślad np. w postaci niewielkiego i krótkotrwałego zasinienia. Natomiast kilkakrotne uderzenia, które powodują nieznaczny wprawdzie, ale bolesny obrzęk, oraz liczne zaczerwienienia i żółte przebarwienia skóry ze śladami po zadrapaniach, które powodują ból, nie mogą być uznane - ze względu na liczbę i rodzaj śladów, umiejscowienie ich i skutki - tylko za naruszenie nietykalności cielesnej, zmierzające wyłącznie do sprawienia bólu lub przykrego wrażenia. Tego rodzaju działanie wykracza więc poza zakres naruszenia nietykalności cielesnej i stanowi lekkie uszkodzenie ciała."

                          Jak widać na przykładzie kop w zęby to naruszenie nietykalności cielesnej :)
                          • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 12:54
                            > Jak widać na przykładzie kop w zęby to naruszenie nietykalności cielesnej :)

                            Tak uznał SN.W twoim świecie nie ma uznania, są sztywne przepisy, reguły i tabele kar. Spróbuj jeszcze raz, nie powołując się na żadne orzeczenia.
                            • hummer Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 13:10
                              sverir napisał:

                              > > Jak widać na przykładzie kop w zęby to naruszenie nietykalności cielesnej
                              > :)
                              >
                              > Tak uznał SN.W twoim świecie nie ma uznania, są sztywne przepisy, reguły
                              > i tabele kar. Spróbuj jeszcze raz, nie powołując się na żadne orzeczenia.

                              W jednym przypadku masz art. 217
                              § 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną

                              W drugim art. 150'parę. KK.

                              O winie zaś orzeka sąd, a nie prezes urzędu komunikacji elektronicznej.
                              Postępowanie zaś prowadzi się na wniosek poszkodowanego.
                              • sverir Re: Co tam zdrowy rozsądek, kiedy można popluć so 28.12.12, 13:27
                                Dziękuję, o to mi właśnie chodziło. Nie masz jednak problemu z akceptacją, że czyn podobny może mieć różną szkodliwość.

                                Teraz wyjaśnij mi dysonans, dlaczego pozwalasz na ocenę szkodliwości posłom (umieszczając podobne czyny w różnych artykułach), sędziom i prokuratorom (którzy mogą umorzyć postępowanie lub uniewinnić oskarżonego), a nie pozwalasz na to prezesowi UKE?
                                • hummer Powtórzę się 28.12.12, 14:00
                                  sverir napisał:

                                  > Teraz wyjaśnij mi dysonans, dlaczego pozwalasz na ocenę szkodliwości posłom (um
                                  > ieszczając podobne czyny w różnych artykułach), sędziom i prokuratorom (którzy
                                  > mogą umorzyć postępowanie lub uniewinnić oskarżonego), a nie pozwalasz na to pr
                                  > ezesowi UKE?

                                  Jaka jest szkodliwość braku skrzynki pocztowej?
                                  • spokojny.zenek Re: Powtórzę się 30.12.12, 15:55
                                    Czy byłbyś łaskaw odpowiedzieć na zadane ci przez sverira pytanie?
            • wlodzimierz.ilicz A więc nakaz posiadania skrzynki leży w 28.12.12, 11:54
              samej ustawie.
              I pętla się zamyka.
              Typowe prawo powielaczowe.
              • iq-ok Re: A więc nakaz posiadania skrzynki leży w 29.12.12, 05:19
                Przypuszczam, że obowiązek posiadania numeru na posesji również jawi Ci się jako opresja i zamach na wolność obywateli.
      • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 10:29
        ayran napisał:
        > 3. Wysokość kary pieniężnej wynosi od 50 złotych do 10 000 złotych. Ustalając
        > wysokość kary pieniężnej, Prezes UKE bierze pod uwagę stopień szkodliwości
        > czynu.

        Prezes miał zły dzień.
        Pojechał po 10 000 zł. Wolno mu? A który punkt Ustawy tego zabrania, by obciążyć przepadkiem półrocznych dochodów? 1700 zł na rękę miesięcznie.
        • ayran Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 11:27
          A o sądach "polscy Ukraińcy" nie słyszeli?
          • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 11:37
            ayran napisał:

            > A o sądach "polscy Ukraińcy" nie słyszeli?

            Słyszeli
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,141377911,141377911,Stopniowanie_glupi_glupszy_policjant.html
        • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 11:51
          > Pojechał po 10 000 zł. Wolno mu?

          Wolno. Niemal na tej samej zasadzie, co wejść ci do domu i pozrywać tapety. Przy 10 tysiącach złotych kary musi być znaczna szkodliwość czynu. Trudno za taką uznać niezamontowanie skrzynki przez właściciela domku jednorodzinnego.
          • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 11:57
            sverir napisał:

            > > Pojechał po 10 000 zł. Wolno mu?
            >
            > Wolno. Niemal na tej samej zasadzie, co wejść ci do domu i pozrywać tapety. Prz
            > y 10 tysiącach złotych kary musi być znaczna szkodliwość czynu. Trudno za taką
            > uznać niezamontowanie skrzynki przez właściciela domku jednorodzinnego.

            W Ustawie nie ma nic o mniejszej odpowiedzialności właścicieli domków jednorodzinnych.
            Kara zaś jest naliczana uznaniowo.

            PS
            UKE to Urząd Komunikacji Elektronicznej, któremu podlegają skrzynki na papier.
            • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:06
              > W Ustawie nie ma nic o mniejszej odpowiedzialności właścicieli domków jednorodzinnych.

              W ustawie jest o szkodliwości czynu. Właściciel domku jednorodzinnego ma do zamontowania jedną skrzynkę. Szkodliwość czynu - niewielka.

              • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:12
                sverir napisał:

                > > W Ustawie nie ma nic o mniejszej odpowiedzialności właścicieli domków jed
                > norodzinnych.
                >
                > W ustawie jest o szkodliwości czynu. Właściciel domku jednorodzinnego ma do zam
                > ontowania jedną skrzynkę. Szkodliwość czynu - niewielka.

                Proszę o podstawę prawną tego stwierdzenia?
                A co jak się pan sołtys będzie chciał skontaktować z panem lemingiem, za pomocą pisma odręcznego? Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej uzna ten fakt za szkodliwy?
                • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:32
                  > Proszę o podstawę prawną tego stwierdzenia?

                  Podstawę prawną czego?! Bo już się gubię czy ty nie wiesz o miarkowaniu kary, czy nie wiesz czym jest szkodliwość społeczna czynu?

                  > A co jak się pan sołtys będzie chciał skontaktować z panem lemingiem, za pomocą
                  > pisma odręcznego? Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej uzna ten fak
                  > t za szkodliwy?

                  Prezes UKE jest organem regulacyjnym w dziedzinie rynku usług telekomunikacyjnych i pocztowych. Coś mi się widzi, że kiedy weźmiesz apap noc w dzień, to umrzesz.
                  • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:32
                    Oczywiście nie szkodliwość społeczna czynu, tylko szkodliwość czynu.
                  • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:35
                    sverir napisał:

                    > > Proszę o podstawę prawną tego stwierdzenia?
                    >
                    > Podstawę prawną czego?! Bo już się gubię czy ty nie wiesz o miarkowaniu kary, c
                    > zy nie wiesz czym jest szkodliwość społeczna czynu?

                    To zależy od fazy Księżyca i płci prezesa UKE.

                    > > A co jak się pan sołtys będzie chciał skontaktować z panem lemingiem, za
                    > pomocą
                    > > pisma odręcznego? Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej uzna te
                    > n fak
                    > > t za szkodliwy?
                    >
                    > Prezes UKE jest organem regulacyjnym w dziedzinie rynku usług telekomunikacyjny
                    > ch i pocztowych. Coś mi się widzi, że kiedy weźmiesz apap noc w dzień, to umrze
                    > sz.

                    Nie wystarczyłby Urząd Komunikacji. To E w przypadku papierów jest trochę na wyrost.
                    • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:39
                      > To zależy od fazy Księżyca i płci prezesa UKE.

                      Bądź poważny.

                      > Nie wystarczyłby Urząd Komunikacji. To E w przypadku papierów jest trochę na wyrost.

                      Nie wystarczyłby, bo tacy jak ty uznawaliby, że urząd zajmuje się każdym rodzajem komunikacji.
                      • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 12:54
                        sverir napisał:

                        > > To zależy od fazy Księżyca i płci prezesa UKE.
                        >
                        > Bądź poważny.

                        Jestem. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że 1 dostaje karę "1" a drugi za to samo "200" inaczej. Ale w końcu pan prezydent to podpisał.

                        > > Nie wystarczyłby Urząd Komunikacji. To E w przypadku papierów jest trochę
                        > na wyrost.
                        >
                        > Nie wystarczyłby, bo tacy jak ty uznawaliby, że urząd zajmuje się każdym rodzaj
                        > em komunikacji.

                        "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"

                        Szkoda, że w Polsce przy tworzeniu prawa i urzędów nie korzysta się z sugestii polonistów.
                        • remez2 Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 13:00
                          "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"
                          Dziwne ale często odnoszę wrażenie, że właśnie gęsim językiem się posługują (niektórzy).
                        • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 13:02
                          > Jestem. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że 1 dostaje karę "1" a drugi za to samo "200"
                          > inaczej. Ale w końcu pan prezydent to podpisał.

                          "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają"

                          Napisz jeszcze raz, co chciałeś napisać.
                          • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 13:05
                            Za ten sam fakt.
                            Kara może wynosić 1 lub 200. Wedle nastroju karzącego.
                            • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 28.12.12, 13:08
                              > Kara może wynosić 1 lub 200. Wedle nastroju karzącego.

                              Formalnie - wedle stopnia szkodliwości czynu. W każdym razie, widełki kar są wszędzie. Zawsze sprawia ci to kłopot czy tylko w tym przypadku?
                              • hummer Jaka jest więc szkodliwość czynu 28.12.12, 13:57
                                sverir napisał:

                                > > Kara może wynosić 1 lub 200. Wedle nastroju karzącego.
                                >
                                > Formalnie - wedle stopnia szkodliwości czynu. W każdym razie, widełki kar są ws
                                > zędzie. Zawsze sprawia ci to kłopot czy tylko w tym przypadku?

                                nie posiadania skrzynki pocztowej? Tylko konkrety proszę.
                                • sverir Re: Jaka jest więc szkodliwość czynu 28.12.12, 14:49
                                  > nie posiadania skrzynki pocztowej?

                                  Ludzie listy piszą, płacą za znaczki, opłaty za przesyłki priorytetowe, operator pocztowy ponosi koszty składowania i transportu. Plus - brak skrzynki utrudnia zachowanie tajemnicy korespondencji. Plus - bez możliwości pozostawienia choćby śladu korespondencji, utrudnione lub uniemożliwione jest postępowanie karne, cywilne, administracyjne.

                                  Osobiście uważam, że takie skrzynki nie powinny być obowiązkowe. Ale jestem rzadkim przypadkiem. Pamiętam jakie zjeby zebrał sąd za kobitę z Opola, która nie wiedziała rzekomo o niczym, bo nic do niej nie docierało.
                                  • hummer Re: Jaka jest więc szkodliwość czynu 28.12.12, 20:06
                                    sverir napisał:

                                    > > nie posiadania skrzynki pocztowej?
                                    >
                                    > Ludzie listy piszą, płacą za znaczki, opłaty za przesyłki priorytetowe, operato
                                    > r pocztowy ponosi koszty składowania i transportu.

                                    Rozumiem, że Poczta działa charytatywnie. A brak skrzynki ją blokuje w swej dobroci. Przesyłki nie zamawiane zaś, są wysyłane na ryzyko nadawcy.

                                    > Plus - brak skrzynki utrudni
                                    > a zachowanie tajemnicy korespondencji. Plus - bez możliwości pozostawienia choć
                                    > by śladu korespondencji, utrudnione lub uniemożliwione jest postępowanie karne,
                                    > cywilne, administracyjne.

                                    Czyli zlikwidować dzielnicowych, a zwiększyć ilość skrzynek.

                                    > Osobiście uważam, że takie skrzynki nie powinny być obowiązkowe. Ale jestem rza
                                    > dkim przypadkiem. Pamiętam jakie zjeby zebrał sąd za kobitę z Opola, która nie
                                    > wiedziała rzekomo o niczym, bo nic do niej nie docierało.

                                    A skrzynka tam była? A może słali listy nie niewłaściwy adres?
                                    • sverir Re: Jaka jest więc szkodliwość czynu 29.12.12, 00:09
                                      > Rozumiem, że Poczta działa charytatywnie.

                                      Żaden operator pocztowy nie działa charytatywnie. Ale niektórzy ponosili konkretne koszty z powodu utrudnienia im dostępu do skrzynek przez Pocztę Polską. To są nawet niezłe pieniądze.

                                      > Przesyłki nie zamawiane zaś, są wysyłane na ryzyko nadawcy.

                                      Podobnie jak jazda samochodem, a jednak OC jest obowiązkowe.

                                      > Czyli zlikwidować dzielnicowych, a zwiększyć ilość skrzynek.

                                      Właściwie to nie zlikwidować. Niech dzielnicowi roznoszą pocztę, robią zakupy i sprzątają po psach. A co?!

                                      > A skrzynka tam była? A może słali listy nie niewłaściwy adres?

                                      Jeden na niewłaściwy, reszta na aktualny. W każdym razie baba nie odbierała, a internauci zjebali szacowną instytucję fikcji doręczenia.
                                      • hummer Re: Jaka jest więc szkodliwość czynu 29.12.12, 00:29
                                        sverir napisał:

                                        > > Rozumiem, że Poczta działa charytatywnie.
                                        >
                                        > Żaden operator pocztowy nie działa charytatywnie. Ale niektórzy ponosili konkre
                                        > tne koszty z powodu utrudnienia im dostępu do skrzynek przez Pocztę Polską. To
                                        > są nawet niezłe pieniądze.

                                        A co ma obywatel do utrudnień spowodowanych przez Pocztę Polską? UKE będzie karać Pocztę Polską?

                                        > > Przesyłki nie zamawiane zaś, są wysyłane na ryzyko nadawcy.
                                        >
                                        > Podobnie jak jazda samochodem, a jednak OC jest obowiązkowe.

                                        Do określonej sumy. Jak zrobisz karambol, to Ci żadne OC nie pomoże. W końcu to odpowiedzialność za czyjeś mienie. AC nie jest obowiązkowe.

                                        > > Czyli zlikwidować dzielnicowych, a zwiększyć ilość skrzynek.
                                        >
                                        > Właściwie to nie zlikwidować. Niech dzielnicowi roznoszą pocztę, robią zakupy i
                                        > sprzątają po psach. A co?!

                                        W końcu będą coś użytecznego robić.

                                        > > A skrzynka tam była? A może słali listy nie niewłaściwy adres?
                                        >
                                        > Jeden na niewłaściwy, reszta na aktualny. W każdym razie baba nie odbierała, a
                                        > internauci zjebali szacowną instytucję fikcji doręczenia.

                                        Ciekawym językiem mówią sympatycy PO? To z młodzieżówek wyniesione?
                                        • sverir Re: Jaka jest więc szkodliwość czynu 31.12.12, 08:33
                                          > A co ma obywatel do utrudnień spowodowanych przez Pocztę Polską?

                                          Myśl, człowieku. Jeżeli operator pocztowy ponosi stratę z powodu braku dostępu do skrzynki pocztowej, to nie ma różnicy czy brak dostępu wynika z działań PP czy z działań obywatela.

                                          > Do określonej sumy. Jak zrobisz karambol, to Ci żadne OC nie pomoże.

                                          Jest obowiązkowe? Jest. Tyle wystarczy.

                                          > W końcu będą coś użytecznego robić.

                                          Gdyby powołano odrębną instytucję od dzielnicowego, która zajmowałaby się właśnie doręczaniem takich pism urzędowych plus asystą przy egzekucji wyroków (analogicznie do biura szeryfa w niektórych hrabstwach USA), to jestem absolutnie za. Ale jeżeli to ma być dodatkowa robota dla policjanta, który poza tym ma inne obowiązki, to ja podziękuję. Żadnego z nich nie wykona dobrze.

                                          > Ciekawym językiem mówią sympatycy PO? To z młodzieżówek wyniesione?

                                          Ojej, komuszy umysł jednak dał głos?:)
          • wlodzimierz.ilicz A kto będzie uznawał co jest rozsądne a co nie? 28.12.12, 11:58
            Poza prezesem UKIE.
            Jakoś nie mam zaufania do żadnego urzędnika jeżeli ustawa da mu w ręce brzytwę.
            Do ŻADNEGO.
            • iq-ok No to masz problem. 29.12.12, 05:16
              Nikomu jeszcze na świecie nie udało się i nie uda tak napisać przepisów by nie było pola do interpretacji.
              W normalnym systemie prawnym zakłada sie racjonalność urzędników bo bez tego nie miałoby sensu tworzenie prawa w ogóle.
              W ostateczności pozostaje ci droga sądowa ale sądom też pewnie nie ufasz :).

              Oj ciężkie jest życie w kraju okupowanym prze tuszczy reżim :):):) Pozostają tylko spiewy "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić...."



      • hummer Można prosić o linka do tekstu 29.12.12, 00:01
        ayran napisał:

        > Art. 127.
        >
        > 1. Karze pieniężnej podlega, kto nie realizuje obowiązku umieszczenia oddawczej
        >
        > skrzynki pocztowej albo umieszcza oddawczą skrzynkę pocztową niespełniającą
        > wymogów, o których mowa w art. 40.
        >
        > 2. Karę pieniężną wymierza się po przeprowadzeniu kontroli wszczętej na podsta-
        > wie zawiadomienia o naruszeniu obowiązków, o których mowa w ust. 1.
        >
        > 3. Wysokość kary pieniężnej wynosi od 50 złotych do 10 000 złotych. Ustalając
        > wysokość kary pieniężnej, Prezes UKE bierze pod uwagę stopień szkodliwości
        > czynu.
        >
        > 4. Prezes UKE może odstąpić od wymierzenia kary, jeżeli stopień szkodliwości
        > czynu jest znikomy, a podmiot zaprzestał naruszania prawa lub zrealizował
        > obowiązek.
        >

        >
        > Jak widać, można łyknąć każdą bzdurę napisana przez niechlujnego dziennikarza,
        > o ile można się przy tej okazji ponaśmiewać z nielubianego polityka

        Na stronie
        isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20081891159
        z.U. 2008 nr 189 poz. 1159

        Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 października 2008 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Prawo pocztowe
        Tekst aktu: D20081159L.pdf
        Tekst ogłoszony: D20081159.pdf
        Tekst ujednolicony: D20081159Lj.pdf
        Status aktu prawnego: obowiązujący
        Data ogłoszenia: 2008-10-23
        Data wydania: 2008-10-14
        Uwagi: Tekst jednolity ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. - Prawo pocztowe nie obejmuje art. 69-87, art. 91 i 92 oraz art. 94
        Organ wydający: MARSZAŁEK SEJMU
        • sverir Re: Można prosić o linka do tekstu 29.12.12, 00:10
          sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=801
    • mucha-kopaczka stalinizm się nie cofnie przed niczym... 28.12.12, 09:21
      brak skrzynki ? a jak nie odbierzesz POleconego to co ? komornika nasyłają z POlicją..
    • zapijaczony_ryj Stracą pracę producenci blaszek na listy 28.12.12, 09:32
      a cała reszta jest tak chora jak zamienienie butele ,0,25 l na 0,200 l i 0,75 na ,0,70!
      Czasami nam Unia taki bubel zaleci
    • haen2010 Jeżeli nie wiecie, 28.12.12, 11:06
      Jak działa uznaniowy bełkot prawniczy, to nic nie rozumiecie. Radzę się przyjrzeć, jak działa ustawa o uznaniowości za skręta.

      To jest totalne psucie państwa.
      • wlodzimierz.ilicz Na szczęście nikt jeszcze nie nakazuje nam 28.12.12, 11:52
        posiadania skrętów z narkotykami.
        Pod karą 10 000 zł.
        Ale jeśli Ruch Palikota zrelizuje swój program to może do tego dojść...
    • jola.iza1 Re: Ada, to nie wypada:) 28.12.12, 21:10
      Piękniejszego komentarza nie widziałam :)
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,141378823,141383179,Ja_zawiesze_tabliczke_przy_furtce_a_na_niej_.html??
      www.poomoc.pl/

      mariner4 napisał: Jak się nie umie własnej baby wziąć za pysk
      • jola.iza1 Re: Ada, to nie wypada:) 28.12.12, 21:11
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,141378823,141383179,Ja_zawiesze_tabliczke_przy_furtce_a_na_niej_.html
        • kum.z.antalowki W/g Art 40 gromada ministrów spotka się w ustępie 29.12.12, 15:52
          a dokładnie w ustępie nr 5:
          Minister właściwy do spraw łączności w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak również warunki dostępu dla operatorów pocztowych...

          orka.sejm.gov.pl/proc7.nsf/ustawy/801_u.htm
          A jak już sie w tym ustępie nr.5 spotkają, to ustalą jak duże mają być te skrzynki, z jakich materiałów zbudowane i jak przymocowane, w jakich miejscach oraz jak mają wyglądać ... (jak znam życie to wymyślą coś takiego - normy, atesty, homologacje, odbiór i zatwierdzenie z udziałem specjalnych komisji, okresowe przeglądy)...
          Słowem, coś wykombinują, żeby niemożliwe było wykonanie ani nawet założenie skrzynki systemem gospodarczym i żeby jedynie grupa uprawnionych producentów mogła zarobić. A jest o co powalczyć - 10 milionów skrzynek, to nielichy grosz do wyrwania od obywateli.
          Już raz skrzynki były wymieniane ze starych, dowolnych na "euroskrzynki". A jeśli obywatele nie wymienią sobie tych skrzynek, które mają, na te jakieś nowe, których wzór ustalą w drodze rozporządzenia ci ministrowie we wspomnianym wyżej ustępie nr 5? To co wtedy?
          Łatwo obliczyć, że w optymalnym dla państwa układzie, gdyby nikomu się nie udało się założyć skrzynki zgodnej z tym co ministrowie ustalą podczas spotkania w ustępie nr. 5 - to 10 milionów ukaranych karami po 10 tysiecy PLN może dać wpływ 100 miliardów PLN do budżetu.

          PS. Znalazłem na ten temat interesujący wpis:
          nakaz posiadania
          Forum: Aquanet
          Autor: perla 28.12.12, 12:15

          ciekawe czy istnieje w Polsce nakaz posiadania czegokolwiek, oprócz skrzynek na listy.
          Szukam i nie mogę znaleźć. Nie ma obowiązku posiadania auta czy roweru. Nie ma też nakazu posiadania własnych ubrań, kubka, widelca, kołdry, telewizora, kompa, termometru, mydła, i tysiąca innych rzeczy.
          Czyżby skrzynka była pierwszym precedensem i niebawem władza wprowadzi nakaz posiadania określonych rzeczy pod groźbą kary właśnie?
          • spokojny.zenek Re: W/g Art 40 gromada ministrów spotka się w ust 30.12.12, 09:04
            kum.z.antalowki napisał:

            > [b][i]ciekawe czy istnieje w Polsce nakaz posiadania czegokolwiek, oprócz skrzy
            > nek na listy.

            Nie sięgając daleko - tabliczki z numerem danej nieruchomości. Aktualnego przeglądu instalacji gazowej.
            Poza tym - OC w wypadku posiadaczy pojazdów mechanicznych. I wiele wiele innych obowiązków wiążacych się na przykład z byciem właścicielem (posiadaczem, etc.) nieruchomości (i nie tylko).

          • sverir Re: W/g Art 40 gromada ministrów spotka się w ust 31.12.12, 09:02
            > ciekawe czy istnieje w Polsce nakaz posiadania czegokolwiek, oprócz skrzynek na listy.

            Autor ciekawostki najwyraźniej nie rozumie "nakazu posiadania skrzynek na listy".

            Nakaz ten obejmuje tylko właścicieli lub współwłaścicieli budynku mieszkalnego, a nie każdego. Biorąc pod uwagę samochód, jako analogię, to należy ując to w ten sposób - nie ma obowiązku posiadania budynku mieszkalnego, ale jeżeli go posiadasz, to musisz zainstalować skrzynkę pocztową (a także numer domu a w dodatku odśnieżać chodniki). Samochodu też nie musisz posiadać, ale jeżeli już posiadasz, to musisz mieć zainstalowane tablice rejestracyjne, a w środku przewozić różne duperele, z pasami bezpieczeństwa włącznie.

            Nie każdy musi posiadać kasę fiskalną, tytuł profesora, środki finansowe, wartości dewizowe, udowodnioną znajomość języka polskiego i tablicy z napisem "kantor".

            W ogóle cały spór przypomina mi dyskusję o ACTA, gdy część dyskutantów zwracała słuszną uwagę na nowe zagrożenia, a część oburzała się na rozwiązania już istniejące.
            • remik.bz A potrafisz uzasadnić ten nakaz? 31.12.12, 10:19
              sverir napisał:

              >>
              > Nakaz ten obejmuje tylko właścicieli lub współwłaścicieli budynku mieszkalnego,
              > a nie każdego. Biorąc pod uwagę samochód, jako analogię, to należy ując to w t
              > en sposób - nie ma obowiązku posiadania budynku mieszkalnego, ale jeżeli go pos
              > iadasz, to musisz zainstalować skrzynkę pocztową (a także numer domu a w dodatk
              > u odśnieżać chodniki).

              Obowiązek posiadania mumeru i ośnieżania (cudzego) chodnika przed domem jestem w stanie zrozumieć.
              Ale obowiązek posiadania skrzynki na listy? W imię czego ? Nie wiadomo o co chodzi właściwie z tym obowiazkiem. A jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.
              • woda_woda No to powiedz nam, remisiu drogi, 31.12.12, 10:22
                gdzie listonosz ma zostawiać listy do ciebie, gdy nie będziesz mieć skrzynki?
                • spokojny.zenek Re: No to powiedz nam, remisiu drogi, 31.12.12, 10:32
                  woda_woda napisała:

                  > gdzie listonosz ma zostawiać listy do ciebie, gdy nie będziesz mieć skrzynki?

                  No jak to? Pod wycieraczką. Albo u sąsiadki, która akurat była w domu.
              • sverir Re: A potrafisz uzasadnić ten nakaz? 31.12.12, 10:22
                > Obowiązek posiadania mumeru i ośnieżania (cudzego) chodnika przed domem jestem w
                > stanie zrozumieć.

                W jaki sposób jesteś w stanie uzasadnić obowiązek posiadania numeru posesji?! Jest jeszcze mniej sensowny niż nakaz umieszczania oddawczej skrzynki pocztowej.

              • spokojny.zenek Re: A potrafisz uzasadnić ten nakaz? 31.12.12, 10:31
                remik.bz napisał:

                > Obowiązek posiadania mumeru i ośnieżania (cudzego) chodnika przed domem jestem
                > w stanie zrozumieć.

                No nie gadaj... Naprawdę?

                > Ale obowiązek posiadania skrzynki na listy? W imię czego ?

                Tu już zapał do myślenia się skończył?

                Tak na marginesie - obowiązek montowania skrzynek to jakaś nowość? Dawniej go nie było?
                • obraza.uczuc.religijnych Re: A potrafisz uzasadnić ten nakaz? 31.12.12, 10:41
                  Remikowi jakoś nie po drodze z pocztą. Skrzynki pocztowe mu nie pasują, dwukrotne awizowanie mu nie pasuje. A potem sąd będzie tym złym, który biednej mamuśce z Opola nie może doręczyć pisma.
                  • spokojny.zenek Re: A potrafisz uzasadnić ten nakaz? 31.12.12, 10:49
                    obraza.uczuc.religijnych napisał:

                    > Remikowi jakoś nie po drodze z pocztą. Skrzynki pocztowe mu nie pasują, dwukrot
                    > ne awizowanie mu nie pasuje. A potem sąd będzie tym złym, który biednej mamuśce
                    > z Opola nie może doręczyć pisma.

                    No właśnie.
                    Na całym świecie jest obowiązek montowania skrzynek, traktowany jako oczywistość. W Polsce zresztą też. Podwójne awizowanie jest oczywistym podwyższeniem standardu - w Niemczech i wielu innych krajach takie listy doręcza sie po prostu jako zwykłe (albo wcale, jeśli się ma pełnomocnika - tylko on dostaje).
                    To jest takie czepianie się dla samego czepiania, nawet za cenę robienia z siebie głupka.
    • remik.bz A może by tak obowiazek głosowania na PO? 30.12.12, 22:07
      karwlodzimierz.ilicz napisał:

      > Prezydent Komorowski podpisał ustawę pocztową zawierającą taki paragraf.
      >
      > Panie i panowie, czy odbieranie listów jest w Polsce obowiązkowe i można karać
      > za brak urządzeń temu służących?

      A cóż Cę tak dziwi. Ta władza ma większość w parlamencie, swego prezydenta, rząd. Może wszystko.
      Np zobowiązać obywateli do posiadania skrzynki na listy pod groźba kary -uznaniowej.
      Powtarzam uznaniowej( to bardzo ważne)- nawet do 10 tys zł.
      I niech żadne "Zenki-prawniki" nie piszą głupot w stylu ,ze "urzędnik od kar jest madry, on się zastanowi zanim kare wymierzy , łapówki nie przyjmie aby od kary odstąpić, on będzie wpierw pouczał a potem karał" ...itp głupoty
      Ja mam taką propozycję dla PO.
      A moze by tak ustanowić obowiązek glosowania PO?
      W parlamencie przejdzie bez problemu, Prezydent Straznik Żyrandola podpisze wszystko co mu partia każe. No i wtedy kazde wybory PO bedzie miec wygrane.
      PS a moze by tak jeszcze obowiązek chodzenia w kalesonach w zimie? Zime mozna by tez okreslić uznaniowo jako okres pomiędzy 1-30 wrześniem a 1-31 majem i karać też uznaniowo :od 50 zł do 10 tys.
      Sprawa ważna , bo kto chodzi w zimie bez kalesonów to sobie szkodzi . A madra, nowoczesna, na wskros europejska władza jest od tego aby mówić gópiem lódziskom co jest dla nich dobre a co złe.
      • sverir Re: A może by tak obowiazek głosowania na PO? 31.12.12, 09:06
        > Powtarzam uznaniowej( to bardzo ważne)- nawet do 10 tys zł.

        Hmm... Uznaniowe od roku do 10 lat więzienia tak cię nie razi, jak uznaniowe od 50 do 10 000 pln? Ciekawe dlaczego?
        • remik.bz Re: A może by tak obowiazek głosowania na PO? 31.12.12, 09:50
          sverir napisał:

          > > Powtarzam uznaniowej( to bardzo ważne)- nawet do 10 tys zł.
          >
          > Hmm... Uznaniowe od roku do 10 lat więzienia tak cię nie razi, jak uznaniowe od
          > 50 do 10 000 pln? Ciekawe dlaczego?

          Dlatego , że karę więzienia orzeka sąd a karę za skrzynke jakis urzędnik zza biurka. Mam złe zdanie o naszym wymiarze sprawiedliwości , ale o urzędach jeszcze gorsze. Urzędnicy często po prostu działają wg procedur, sądy mimo wszystko czasem mysla i analizuja.
          • spokojny.zenek Re: A może by tak obowiazek głosowania na PO? 31.12.12, 09:55
            remik.bz napisał:

            > sądy mimo wszystko czasem mysla i analizuja.

            Może byś choć spróbował wziąć przykład?

          • sverir Re: A może by tak obowiazek głosowania na PO? 31.12.12, 10:23
            > Dlatego , że karę więzienia orzeka sąd a karę za skrzynke jakis urzędnik zza biurka.

            Ot, w jaki sposób kolorowy ciuszek i łańcuch na szyi zmienia postrzeganie urzędnika.

            Zmartwię Cię jednak. Sędzia, jakkolwiek o wyroku mówi przebrany w togę, z łańcuchem i w imieniu Rzeczpospolitej, to o jego wysokości też decyduje za biurkiem.

            • spokojny.zenek Re: A może by tak obowiazek głosowania na PO? 31.12.12, 10:35
              Eeee tam. Ja myślę, że raczej w wannie.
      • spokojny.zenek nie bredź 31.12.12, 09:23
        remik.bz napisał:


        > Np zobowiązać obywateli do posiadania skrzynki na listy pod groźba kary -uznani
        > owej.

        Na razie jednak nikt niczego takiego nie proponuje. Obowiązek (zresztą nie będący niczym nowym) dotyczy WŁAŚCICIELI budynków a nie "obywateli" (w domyśłe - wszelkich).

        > Powtarzam uznaniowej( to bardzo ważne)- nawet do 10 tys zł.

        Z natury rzeczy sankcje są uznaniowe.
        Sankcje ściśle oznaczone, uniemożliwiające uwzględnienie szkodliwości danego przypadku są wyjątkiem i to bardzo krytykowanym (a np. w prawie karnym w ogóle niedopuszczalnym).


        • remik.bz Re: nie bredź 31.12.12, 09:58
          spokojny.zenek napisał:

          > remik.bz napisał:
          >
          >
          > > Np zobowiązać obywateli do posiadania skrzynki na listy pod groźba kary -
          > uznani
          > > owej.
          >
          > Na razie jednak nikt niczego takiego nie proponuje. Obowiązek (zresztą nie będą
          > cy niczym nowym) dotyczy WŁAŚCICIELI budynków a nie "obywateli" (w domyśłe - ws
          > zelkich).

          A właściciel domku to nie obywatel?
          >
          > > Powtarzam uznaniowej( to bardzo ważne)- nawet do 10 tys zł.
          >
          > Z natury rzeczy sankcje są uznaniowe.
          > Sankcje ściśle oznaczone, uniemożliwiające uwzględnienie szkodliwości danego pr
          > zypadku są wyjątkiem i to bardzo krytykowanym (a np. w prawie karnym w ogóle ni
          > edopuszczalnym).

          Tyle tylko , ze w prawie karnym to sąd decyduje po analizie sprawy.
          A tutaj jakiś urzędnik , który np moze mieć kaca , albo po prostu może być zatrudniony jako "swój niekompetentny" z maturą czy dyplomem za kasę( co oznacza - nieumiejący mysleć)
          Sorry , ale w tym przypadku (jesli już takie idiotyczne prawo tworzy peowska europejska władza) wolałbym jasny zapis typu: "za brak skrzynki na domu jednorodzinnym - upomnienie i pouczenie, za drugim razem 50 zł , za trzecim 5000 zł za czwartym 10 lat łagru "
          I urzędnik nie mógłby stosować metody na "widzimisię" przy karaniu.
          >
          >
          • obraza.uczuc.religijnych Re: nie bredź 31.12.12, 10:03
            Wyobraź sobie że właściciel BUDYNKU nie musi być obywatelem.
          • spokojny.zenek Re: nie bredź 31.12.12, 10:09
            Różnych przypadków odpowiedzialności administracyjnej, nakładanej właśnie przez urzędników jest w całym systemie prawnym coś około 60. Często chodzi o kwoty bez porównania większe. Kiedy u władzy byli twoi ulubieńcy, bardzo tę formę lubili (wiadomo dlaczego). Jakoś nie przypominam sobie, byś wtedy tak gorąco protestował...
            • obraza.uczuc.religijnych Re: nie bredź 31.12.12, 10:12
              Wtedy przecież urzędnicy byli obsadzani wg kompetencji a nie po znajomości.
              • spokojny.zenek Re: nie bredź 31.12.12, 10:19
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Wtedy przecież urzędnicy byli obsadzani wg kompetencji a nie po znajomości.

                Ano właśnie. Nie wpadłem na to ;-))
                remik gdzieś zniknął. Nic dziwnego...
          • sverir Re: nie bredź 31.12.12, 10:33
            > A właściciel domku to nie obywatel?

            Przede wszystkim, to właściciel budynku. Szukając innych przypadków, gdy coś jest nakazane, to bardzo istotna różnica. Nikt nie sra pod siebie, kiedy ustawodawca nakazuje montowanie tablic rejestracyjnych, numerów posesji, okien w budynkach i innych dupereli. A skrzynka jakoś tak przeraża, jakby chodziło o oddanie cnoty.

            > A tutaj jakiś urzędnik , który np moze mieć kaca

            Sędziowie kaca mieć nie mogą:)

            > I urzędnik nie mógłby stosować metody na "widzimisię" przy karaniu.

            Mhm. A potem, po roku, pojawiłaby się pierwsza nowelizacja. Okazałoby się bowiem, że w ten sam sposób karane są duże wspólnoty mieszkaniowe (z 40 współwłaścicielami) i właściciele domków jednorodzinych. Remiki uzgodniłyby, że wprowadza się dodatkowy cennik - tyle i tyle dla jednorodzinnych, a inne kwoty dla wielorodzinnych.

            Po kolejnym roku okazałoby się, że znów trzeba wprowadzać nowy cennik kar, bo tyle samo płacą wspólnoty mieszkaniowe z 5 lokalami, co wspólnoty z setką lokali. Remiki ustaliłby więc zakresy, że w takim to a takim przypadku płaci się tyle, a w innym inne kwoty.

            I tak z roku na rok rósłby cennik, aż remiki dojdą do wniosku, że wszystko można załatwić sformułowaniem "od do". Ile jednak zapłacą pokrzywdzeni przez remików właściciele, to remika interesować nie będzie, bo on woli miec jasno ustalone granice.
            • spokojny.zenek Re: nie bredź 31.12.12, 10:37
              sverir napisał:

              > I tak z roku na rok rósłby cennik, aż remiki dojdą do wniosku, że wszystko możn
              > a załatwić sformułowaniem "od do". Ile jednak zapłacą pokrzywdzeni przez remikó
              > w właściciele, to remika interesować nie będzie, bo on woli miec jasno ustalone
              > granice.

              Prawda jest taka, że dopóki takie remiki za swym ciasnym myśleniem i złą wolą mają wpływ na tworzenie prawa dopóty będzie syf.
              Najwyższa pora przestać się przejmować ich ględzeniem.
    • ubiquitousghost88 Znaczy jak ktoś pier.doli skrzynkę, to to będzie.. 30.12.12, 22:16
      ...najdroższe pier.dolenie w jego życiu...
      (powiedziałem "skrzynkę" nie "Prezydenta", żeby nie było tu dwuznaczności...)


      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > Prezydent Komorowski podpisał ustawę pocztową zawierającą taki paragraf.
      >
      > Panie i panowie, czy odbieranie listów jest w Polsce obowiązkowe i można karać
      > za brak urządzeń temu służących?
      > Co i raz jesteśmy opresjonowani przez rządzącą kastę urzędniczą jakimś nowym ab
      > surdem, z groźbą grzywny wartości 2 używanych samochodów za nieprzestrzeganie.
      > Wczoraj np. obserwowałem jak przy objeździe tunelu Wisłostrady fotoradar sfotog
      > rafował m. in. radiowóz policyjny.
      > Ten radiowóz pędził z prędkością gdzieś 40 km/h a tam jest znak ograniczenia do
      > 30 km/h.
      > Nie tylko zwykli ludzie nie wytrzymują tej władzy, policja również.
      > wyborcza.biz/biznes/1,100896,13111233,Koniec_z_blaszkami_na_listach__Nowe_prawo_pocztowe.html#BoxBizTxt
      • kum.z.antalowki a jak ci ktoś podp..doli skrzynkę, to cie ukarzą 31.12.12, 13:48
        a jego - nie. Bo takiemu złodziejowi, nawet jak by go złapali na gorącym uczynku, nic nie zrobią, nawet palcem nie kiwną jeśli kradzież dotyczy przedmiotu o wartości niższej niż 250 zl (a niedługo - 1000 zł).
        I - jesli (dla dobra obywateli) nie wymyślą skrzynek droższych niż 251 zł. (a niedługo - 1001 zł), to szykuje się nowy obszar absurdu III RP... Kradzież skrzynki na listy nie będzie przestępstwem, natomiast surowo karany będzie skutek bycia okradzionym.
        • spokojny.zenek bzdury piszesz. 31.12.12, 14:04
          kum.z.antalowki napisał:

          > a jego - nie.

          Rzecz oczywista w takim przypadku nikt nie ukarze okradzionego, złodzieja natomiast tak (chyba, że nie zostanie ustalony).

          Bo takiemu złodziejowi, nawet jak by go złapali na gorącym uczynk
          > u, nic nie zrobią, nawet palcem nie kiwną jeśli kradzież dotyczy przedmiotu o w
          > artości niższej niż 250 zl (a niedługo - 1000 zł).

          Kolejna bzdura. Granica 250 zł dotyczy rozgraniczenia między przestępstwami a wykroczeniami. Za jedne i za drugie się oczywiście karze, od 11 lat zresztą robi to ten sam organ (sąd).

        • hummer A gdzie amortyzacja? 31.12.12, 17:54
          kum.z.antalowki napisał:

          > a jego - nie. Bo takiemu złodziejowi, nawet jak by go złapali na gorącym uczynk
          > u, nic nie zrobią, nawet palcem nie kiwną jeśli kradzież dotyczy przedmiotu o w
          > artości niższej niż 250 zl (a niedługo - 1000 zł).
          > I - jesli (dla dobra obywateli) nie wymyślą skrzynek droższych niż 251 zł. (a n
          > iedługo - 1001 zł), to szykuje się nowy obszar absurdu III RP... Kradzież skrzy
          > nki na listy nie będzie przestępstwem, natomiast surowo karany będzie skutek by
          > cia okradzionym.
          >

          Skrzynka nadgryziona zębem czasu to już nie przestępstwo.
    • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 12:20
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > Panie i panowie, czy odbieranie listów jest w Polsce obowiązkowe i można karać
      > za brak urządzeń temu służących?

      Pytanie dość głupie, bo odbieranie listów dotyczy adresatów, zaś obowiązek montowania skrzynek - właścicieli nieruchomości.

      > Co i raz jesteśmy opresjonowani przez rządzącą kastę urzędniczą jakimś nowym ab
      > surdem

      Oczywiscie nie ma tu mowy o absurdzie, a juz na pewno o nowym. Taki obowiązek istnieje w Polsce (podobnie jak w innych krajach) od bardzo dawna.

      • kum.z.antalowki Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 14:53
        spokojny.zenek napisał:

        > ... odbieranie listów dotyczy adresatów, zaś obowiązek mont
        > owania skrzynek - właścicieli nieruchomości.
        >

        Czy to znaczy, że jako własciciel domu i parceli nie będę juz mógł byc adresatem, czy przeciwnie - że jako potencjalny adresat zostanę pozbawiony nieruchomosci?
        A jeśli ktoś ma dom na dzialce, kórą dzierzawi od gminy, a włascicielem jest Skarb Państwa - to kto ma zalozyc skrzynkę - dzierzawca, gmina czy Skarb Państwa? A może dla świetego spokoju - trzeba będzie zainstalowac trzy skrzynki?
        PS. Panie spokojny zenku... Tak patrzę przez okno i widzę, że ja już trzy skrzynki mam. Jedna, kupil ja ojciec - blaszana, zardzewiała, pamietajaca czasy PRL - wisi na płocie wsród gałezi dzikiego wina. Druga, mojej roboty - drewniana, rzeźbiona, jest przykręcona do wegara przy furcie. Funkcję trzeciej, chyba dziadek ja instalował jeszcze przed wojną - spełniają drzwi domu, w których jest poziome wycięcie... od zewnatrz okute mosiężnym obramowaniem z klapką mającą grawerowany napis "listy".
        Teraz przyjdzie prawdopodobnie załozyć czwartą, pewnie z jakimiś super bajerami, żeby była zgodna z nowymi wymogami tego elektronicznego urzędu. I zeby była w stanie sprostać wymogom ustępu 5 w/w ustawy. Nigdzie się nie mogę doszukać jakie mają być te nowe skrzynki, które w ustępie nr 5 wymyślili ministrowie. A to juz od jutra trzeba mieć, bo będą walić kary?

        Czy ktoś wie jakie mają być te nowe obowiazkowe skrzynki?

        W Art 40 nowej ustawy piszą jedynie, ze mam nowy obowiązek, ale nie pisza konkretnie - jaki:

        1. Właściciel lub współwłaściciele:
        1) nieruchomości gruntowych, na których znajduje się budynek mieszkalny,
        2) budynku mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość
        – są obowiązani umieścić oddawczą skrzynkę pocztową spełniającą wymagania określone w przepisach wydanych na podstawie ust. 5.
        2. Obowiązek, o którym mowa w ust. 1, jest realizowany:
        1) w budynkach jednorodzinnych – przez umieszczenie oddawczej skrzynki pocztowej przed drzwiami wejściowymi do budynku lub w ogólnie dostępnej części nieruchomości;
        2) w budynkach wielorodzinnych, w których wyodrębnione są co najmniej 3 lokale – przez umieszczenie w ogólnie dostępnej części nieruchomości zestawu oddawczych skrzynek pocztowych w liczbie odpowiadającej liczbie samodzielnych lokali mieszkalnych oraz lokali o innym przeznaczeniu, jeżeli posiadają osobny adres.
        3. Operator wyznaczony ma prawo instalowania i użytkowania na obszarach wiejskich lub obszarach o rozproszonej zabudowie własnych oddawczych skrzynek pocztowych, po uzgodnieniu z właściwym wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta), na warunkach uzgodnionych z właścicielem, użytkownikiem wieczystym lub posiadaczem samoistnym nieruchomości.
        4. Przepisu ust. 1 nie stosuje się w przypadku zainstalowania przez operatora wyznaczonego własnych oddawczych skrzynek pocztowych zgodnie z ust. 3.
        5. Minister właściwy do spraw łączności w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak również warunki dostępu dla operatorów pocztowych, mając na uwadze zapewnienie:
        1) bezpieczeństwa obrotu pocztowego;
        2) dostępu do oddawczych skrzynek pocztowych dla operatorów pocztowych.

        No dobra, ale nie wiem gdzie szukać informacji, czy ci ministrowie dopiero sie zbiorą, czy już juz coś postanowili. A jeżeli tak - to co co? Jakie maja być te nowe skrzynki? U kogo taka skrzynkę można obstalować, zeby miała wszystkie wymagane parametry i atesty???
        Panie spokojny zenku, pan jest taki biegły w prawie i wie takie różne rzeczy, niech pan pomoze... plizzz.

        • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 15:06
          kum.z.antalowki napisał:

          > Czy to znaczy, że jako własciciel domu i parceli nie będę juz mógł byc adresate
          > m, czy przeciwnie - że jako potencjalny adresat zostanę pozbawiony nieruchomosc
          > i?

          Nie, to znaczy, że użyty argument był wadliwiy logocznie - jeden z obowiązków dotyczy tylko właścicieli, drugi - każdego. To, że niektórzy adresaci są też włąścicielami nie zmiania niestety tego faktu.

          > A jeśli ktoś ma dom na dzialce, kórą dzierzawi od gminy, a włascicielem jest Sk
          > arb Państwa - to kto ma zalozyc skrzynkę - dzierzawca, gmina czy Skarb Państwa?

          Tekst ustawy jest tajny?

          > A może dla świetego spokoju - trzeba będzie zainstalowac trzy skrzynki?

          Może lepiej pięć?
          Skąd akurat dziś naszły cię takie niezwykłe refleksje? Dotychczas obowiązku nie było?


          > Czy ktoś wie jakie mają być te nowe obowiazkowe skrzynki?

          Coś się w tej mierze zmienia?

          Przy okazji - rozumiesz już, jak się koszmarnie wygłupiłeś tym "argumentem", że w wypadku kradzieży ktoś będzie karał okradzionego? Czy jeszcze ciągle tego nie zauważyłeś?


          • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 17:58
            spokojny.zenek napisał:

            > Przy okazji - rozumiesz już, jak się koszmarnie wygłupiłeś tym "argumentem", że
            > w wypadku kradzieży ktoś będzie karał okradzionego? Czy jeszcze ciągle tego ni
            > e zauważyłeś?

            To wynika z Ustawy, a ta nie jest tajna.
            • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 01.01.13, 10:23
              Owszem, z ustawy wynika, jak ciężko się wygłupił. Wystarczy przeczytać odpowiedni przepis, w szczególności zwrócić uwgę na to, co jest "czynnością wykonawczą" za którą grozi określona kara. Nie trzeba mieć wykształcenia prawniczego żeby zauważyć, iż osoba, której skradziono wcześniej zamontowaną skrzynkę żadną miarą nie może być na podstawie tej ustawy ukarana.
              • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 01.01.13, 13:08
                spokojny.zenek napisał:

                > Owszem, z ustawy wynika, jak ciężko się wygłupił.

                Wątek dotyczy Prezydenta RP :)
                • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 01.01.13, 13:21
                  Nie, wątek dotyczy przerażającego poziomu głupoty u niektórych Polaków.
                  1. Upatrujących nowości w obowiązku od dawna istniejącym.
                  2. Zdziiwionych, że nie wszystko regukowane jest i może być w ustawie.
                  3. Mających baśniowo-naiwne wyobrażenie działania instytucji współczesnego państwa
                  4. Nieradzących sobie z przeczytaniem ze zrozumieniem prostego tekstu (stąd kuriozalne pomysły rzekomej karalności ofiary kradzieży zamontowanej skrzynki za delikt polegający na NIEZAMONTOWANIU skrzynki.
                  5. Najpierw czepaijących się przy każdej okazji, że ustawodawca tworzy jakieś obowiazki nieobwarowane sankcją (że to niby "niepoważne") potem zaś bezsensownie oburzających się, jeśli w jakimś przypadku taka sankcja wymuszająca przestrzeganie prawa zostania - jak najbardziej proawidłowo - określona.
                  I jeszcze parę innych przejawów tej głupoty można by tu znaleźć.

                  • hummer Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 01.01.13, 17:50
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Nie, wątek dotyczy przerażającego poziomu głupoty u niektórych Polaków.

                    "Prezydent Komorowski podpisał ustawę pocztową zawierającą taki paragraf."
                    • spokojny.zenek Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 01.01.13, 17:59
                      Prezydent podpisał, bo taki miał obowiązek. Gdyby miał wątpliwść co do konstutytucyjności któregokiwek z przepisów, to by nie podpisał, takiej wątpliwości jednak nie widać, więc taka ewentualność nie zachodziła.
                      Natomiast na forum zaroiło się od mądrych inaczej, których albo dziwi sam obowiązek (istniejący w każdym cywlizowanym kraju, w Polsce od wielu, wielu lat) albo to, że ustawodawca obwarował ten obowiązek sankcją (co jest czymś najzupełniej normalnym, krytykowane są raczej sytuacje, gdy obowiązek jest a nie ma możłiwości jego wyegzekwowania).
                      Juz rozumiesz, czy potrzebujesz większymi literami?
        • sverir Re: 10 000 zł kary za brak na domu skrzynki na li 31.12.12, 15:16
          > A jeśli ktoś ma dom na dzialce, kórą dzierzawi od gminy, a włascicielem jest Skarb Państwa
          > - to kto ma zalozyc skrzynkę - dzierzawca, gmina czy Skarb Państwa?

          Nowa ustawa zmienia przepis w ten sposób, że wprost odsyła do rozporządzenia w sprawie oddawczych skrzynek pocztowych. Sam obowiązek - podmiot i przedmiot - pozostaje bez zmian. Co się w twoim życiu zmieniło, że od nowego roku będziesz nieporadny?

          > Nigdzie się nie mogę doszukać jakie mają być te nowe skrzynki, które w ustępie nr 5
          > wymyślili ministrowie.

          Trudno się doszukać, jeżeli się nie szuka, prawda?

          > No dobra, ale nie wiem gdzie szukać informacji, czy ci ministrowie dopiero sie zbiorą, czy
          > już juz coś postanowili. A jeżeli tak - to co co? Jakie maja być tenowe skrzynki? U kogo taka
          > skrzynkę można obstalować, zeby miała wszystkie wymagane parametry i atesty???

          Robisz coś w życiu zawodowym? Bo wyglądasz na bardzo, ale to bardzo zagubionego człowieka. Jeżeli się mylę, to skorzystaj z drobnej podpowiedzi. Do skrzynek pocztowych podejdź w ten sam sposób, co podchodzisz do każdegj z dziesięciu tysięcy innych spraw regulowanych w rozporządzeniach.
          • kum.z.antalowki Stare rozporządzenie z 2003 roku było jasne 31.12.12, 18:13
            Wymiary euroskrzynki

            - wielkość skrzynki powinna umożliwiać umieszczenie w niej koperty formatu C4 (23 cm x 32,4 cm) i przesyłek o łącznej grubości 60 mm.

            - wymiary wrzutnika: szerokość 235 mm, 20 mm z tolerancją 1 mm

            - konstrukcja wrzutnika powinna uniemożliwiać wyciągnięcie ze skrzynki przesyłek przez wrzutnik

            Konstrukcja euroskrzynki

            - euroskrzynka powinna być skonstruowana z materiału, który zapewni ochronę umieszczanych w niej przesyłek, zgodnie z normą PN-P-71004

            - elementy euroskrzynki, które ulegają uszkodzeniu w trakcie użytkowania powinny być wykonane w taki sposób aby była możliwość ich łatwej wymiany lub uzupełnienia

            - euroskrzynka usytuowana na zewnątrz budynku powinna być odpowiednio zabezpieczona przed niekorzystnymi warunkami atmosferyczynymi

            Usytuowanie euroskrzynki

            - skrzynki powinny być umieszczone w miejscu dostępnym dla adresatów i operatorów


            - skrzynki powinny być montowane w sposób trwały, nie niżej niż 70 cm od podłoża do dolnej krawędzi skrzynek i nie wyżej niż 160 cm od podłoża do górnej krawędzi.

            www.poczta-polska.pl/Uslugi/?U=PAP&P=RozporzadzenieSkrzynkiOddawcze
            Mając te dane mogłem sobie wykonać i zamocować skrzynkę zgodną z nowymi przepisami, a równocześnie odpowiadającą stylowi mojego domu.

            Teraz zostało uchwalone i prezydent podpisał nowe Prawo Pocztowe

            A w nim zapowiedziane jest, że np. - pojawią się pocztowe usługi hybrydowe - stanowiące połączenie tradycyjnego listu z mailem - zaciekawiło mnie więc jakie będą te nowe skrzynki pocztowe. Zwłaszcza, że pod groźbą wysokiej kary będę musiał sobie taką super skrzynkę zafundować, a "Prezes UKE ma prawo wstępu na teren nieruchomości, na którym znajduja sie oddawcze skrzynki pocztowe", dla "kontroli obowiązku umieszczania oddawczych skrzynek pocztowych"... Ho, ho... Oczywiście, miło mi będzie gościć PT prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ale - tak sie zastanawiam - co ma skrzynka na listy wspólnego z elektroniką? Moja obecna, rzeźbiona drewniana skrzynka - nic. A więc czy te nowe będą musiały być jakimś połączeniem tradycyjnej skrzynki z rooterem? komputerem? drukarką? albo z nagrywarką CD?

            No to się pytam - gdzie szukać odpowiedzi? Ustawa odsyła do Art. 40. Ale tam ustęp 5 zapowiada, ze jeden własciwy ministrem z drugim własciwym ministrem dopiero się zastanowią i okreslą. Całkowity brak szczegółów:

            5. Minister właściwy do spraw łączności w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzen-
            nego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim
            powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak
            również warunki dostępu dla operatorów pocztowych...


            No i faktycznie, wychodzi na to, ze jestem nieporadny. Mówię żonie - "Badź przygotowana, że po Nowym Roku wpadnie do nas prezes od elektroniki, być może z dwoma ministrami. będą oglądać naszą skrzynkę na listy". A ona na to: "Znowu sie uchlacie?"...Ech...
            • sverir Re: Stare rozporządzenie z 2003 roku było jasne 31.12.12, 19:07
              > No to się pytam - gdzie szukać odpowiedzi? Ustawa odsyła do Art. 40. Ale tam us
              > tęp 5 zapowiada, ze jeden własciwy ministrem z drugim własciwym ministrem dopiero się
              > zastanowią i okreslą

              1. Zawsze musi być najpierw ustawa, a dopiero potem może być wydane rozporządzenie. Tak się jakoś w tym kraju złożyło, że rozporządzenia mogą być wydawane tylko na podstawie ustaw. I z każdym rozporządzeniem, które ma zostać wydane na podstawie nowych (lub znowelizowanych) przepisów, jest dokładnie tak samo. Wątpię, by w 2003 roku było inaczej.
              2. Do projektu ustawy został załączony projekt rozporządzenia.

              > Ale - tak sie zastanawiam - co ma skrzynka na listy wspólnego z elektroniką? Moja obe
              > cna, rzeźbiona drewniana skrzynka - nic. A więc czy te nowe będą musiały być ja
              > kimś połączeniem tradycyjnej skrzynki z rooterem? komputerem? drukarką? albo z
              > nagrywarką CD?

              Żyjesz w świecie króla Maciusia, w którym minister kolei jeździ tylko koleją a minister rolnictwa mieszka na wsi? UKE, zgodnie ze stosownymi przepisami, odpowiada nie tylko za telekomunikację, ale także za usługi pocztowe. Owszem, mogliby zmienić nazwę na UKEiP (na przykład), żeby rozwiać wątpliwości.


              • kum.z.antalowki Re: Stare rozporządzenie z 2003 roku było jasne 31.12.12, 20:00
                sverir napisał:
                > 1. Zawsze musi być najpierw ustawa, a dopiero potem może być wydane rozporządze
                > nie.
                Wiadomo, to jest banał.
                Ale - skoro traci moc stara ustawa z 2003, a nowa ustawa ma obowiązywać od jutra, co co by im - rządowi, posłom, senatorom, prezydentowi - szkodziło, gdybym z pewnym wyprzedzeniem - na przykład miesięcznym - wiedział czego konkretnie PT władza, będzie z tego tytułu ode mnie od jutra wymagać, i to pod groźbą kary ?
                Idzie mi o kulturę i dobrą praktykę wzajemnych stosunków miedzy władzą a obywatelem. Oczywiście - ktoś powie - to jest mało znaczący drobiazg. Fakt. Mało znaczący, ale - niestety -symptomatyczny i dający wiele do myślenia...
                • hummer Nie oczekuj kultury po PO 01.01.13, 13:06
                  kum.z.antalowki napisał:

                  > sverir napisał:
                  > > 1. Zawsze musi być najpierw ustawa, a dopiero potem może być wydane rozp
                  > orządze
                  > > nie.
                  > Wiadomo, to jest banał.
                  > Ale - skoro traci moc stara ustawa z 2003, a nowa ustawa ma obowiązywać od jut
                  > ra, co co by im - rządowi, posłom, senatorom, prezydentowi - szkodziło, gdybym
                  > z pewnym wyprzedzeniem - na przykład miesięcznym - wiedział czego konkretnie PT
                  > władza, będzie z tego tytułu ode mnie od jutra wymagać, i to pod groźbą kary ?
                  > Idzie mi o kulturę i dobrą praktykę wzajemnych stosunków miedzy władzą a obywat
                  > elem. Oczywiście - ktoś powie - to jest mało znaczący drobiazg. Fakt. Mało znac
                  > zący, ale - niestety -symptomatyczny i dający wiele do myślenia...
                  >

                  A rozporządzeń może być 1000 na godzinę. I wtedy płać 10 000 tysięcy bo Twoja skrzynka spełnia normę sprzed 7 sekund, ale nie obecną.
                • spokojny.zenek Re: Stare rozporządzenie z 2003 roku było jasne 01.01.13, 13:25
                  kum.z.antalowki napisał:

                  > Ale - skoro traci moc stara ustawa z 2003, a nowa ustawa ma obowiązywać od jut
                  > ra, co co by im - rządowi, posłom, senatorom, prezydentowi - szkodziło, gdybym
                  > z pewnym wyprzedzeniem - na przykład miesięcznym - wiedział czego konkretnie PT
                  > władza, będzie z tego tytułu ode mnie od jutra wymagać, i to pod groźbą kary ?

                  Wiesz, że będzie wymagać dokładnie tego samego, czego wymagała 31 grudnia. Czemu więc udajesz, że jest inaczej?




                  • kum.z.antalowki nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 16:21
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Wiesz, że będzie wymagać dokładnie tego samego, czego wymagała 31 grudnia.

                    Nie. Nie wiem. Bo niby skąd?

                    Ale jeśli jest tak jak piszesz... To w takim razie po - zgodnie z ust.5 Art.40 ustawy Prawo Pocztowe, spotkają się w sprawie skrzynek ci panowie ministrowie: do spraw łączności, do spraw budownictwa, do spraw lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzennego, do spraw mieszkalnictwa... z tym panem ogólnopolskim prezesem od łączności elektronicznej?

                    A może już się spotkali? Na balu sylwestrowym? Zapewne tak skoro wiesz że już określili, w drodze rozporządzenia, że te nowe wymagania, jakim powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak również warunki dostępu dla operatorów pocztowych... będą dokładnie takie same jak te, które obowiązywały dotychczas?

                    --
                    "Schizosraczka czyli rozwolnienie jaźni" /Doda/
                    • spokojny.zenek Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 16:43
                      Muszę Cię zmartwić - nikt z nikim się nie będzie spotykać.
                      A Ty wyzbądź się czym prędzej tego baśnowiowo-naiwnego wyobrażenia świata. Chyba, że to juz zrobiłeś, a to, co robisz, to tylko taki wygłup ("zgrywa", jak to się dawniej mówiło).
                    • sverir Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 20:14
                      > Nie. Nie wiem. Bo niby skąd?

                      Stąd:

                      Art. 190 ust. 1 nowej ustawy:

                      "Dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie art. 30 ust. 3, art. 34
                      ust. 3, art. 37 ust. 5, art. 41 ust. 3, art. 42 ust. 3 i 4, art. 46 ust. 3, art. 52 ust. 2, art.
                      61 ust. 3 ustawy uchylanej w art. 191, zachowują moc do czasu wejścia w życie
                      przepisów wykonawczych wydanych na podstawie art. 12, art. 19 ust. 2, art. 26 ust.
                      2, art. 40 ust. 5, art. 43 ust. 7, art. 47, art. 55 ust. 5, art. 72 ust. 3, art. 82 ust. 3, art.
                      83 ust. 4, art. 85 ust. 4 i art. 92 ust. 4 niniejszej ustawy, nie dłużej jednak niż przez
                      12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie".

                      Art. 37 ust. 5 starej ustawy:
                      "Minister właściwy do spraw łączności w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim powinny odpowiadać oddawcze skrzynki pocztowe oraz ich usytuowanie, jak również warunki dostępu dla operatorów, mając na uwadze zapewnienie:
                      1) bezpieczeństwa obrotu pocztowego;
                      2) powszechności i łatwości dostępu do oddawczych skrzynek pocztowych dla wszystkich operatorów;
                      3) zastosowania wymagań Europejskiego Komitetu Normalizacji, a w przypadku braku takich wymagań - wymagań innych międzynarodowych organizacji normalizacyjnych, których Rzeczpospolita Polska jest członkiem".

                      Art. 187 nowej ustawy:
                      "Oddawcze skrzynki pocztowe, o których mowa w art. 40 ust. 3, niespełniające wymagań
                      określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 40 ust. 5 mogą być eksploatowane
                      do czasu ich wymiany".

                      > A może już się spotkali? Na balu sylwestrowym? Zapewne tak skoro wiesz że już o
                      > kreślili, w drodze rozporządzenia,

                      Po raz setny: projekt rozporządzenia jest dołączony do projektu ustawy.

                      Właściwie to zastanawiam się czy jest sens jakiejkolwiek informatyzacji i umieszczania czegokolwiek w internecie, jeżeli obywatele, tak domagający się ujawniania wszystkiego w sieci, nie potrafią z tych ujawnionych informacji korzystać? Chyba faktycznie jest to niepotrzebne i czas wrócić do wywieszania obwieszczeń w budynkach urzędów wojewódzkich.
                      • m.marle Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 22:29
                        Fajne - kum się pyta jaką ma sobie zrobić tę nową drewnianą skrzynkę, żeby się zgadzała z tymi nowymi przepisami i żeby się w razie czego podobała temu prezesowi od elektroniki gdy ew. zawita doń na kontrolę.
                        A ty mu - zamiast prostych gabarytów - głębokość, szerokość, wysokość i wymiarów wycięcia wrzutowego - kilka złośliwości, kilkanaście ustępów i artykułów oraz dwie strony maszynopisu urzędniczego bełkotu.
                        O czym to świadczy? Że też nie wiesz. Znaczy - co do meritum - jesteś akurat tak samo głupi jak kum. Tyle, że on się do tego przyznaje i prosi o pomoc, bo chce okazać władzy respekt i spełnić swój ustawowy obowiązek - a ty się nadymasz, wywyższasz i wymądrzasz.
                        • spokojny.zenek Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 22:42
                          Jaki "prezes"? Ten u którego zaopatrujesz się w tani alkohol z przemytu?
                        • sverir Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 02.01.13, 08:13
                          > Fajne - kum się pyta jaką ma sobie zrobić tę nową drewnianą skrzynkę

                          Nie. Kum zapytał, skąd ma znać wymiary obowiązujące w dniu 1 stycznia 2013 roku. Maszynopis urzędniczego bełkotu to przepisy, z którymi kum chce przecież żyć zgodnie. A bełkot ten dowodzi, że w dniu 1 stycznia będą takie same wymiary, jak w dniu 31 grudnia 2012 roku (a te kum zna, bo sam je cytował).

                      • spokojny.zenek Re: nowa będzie wymagać dokładnie tego samego 01.01.13, 22:41
                        sverir napisał:


                        > Właściwie to zastanawiam się czy jest sens jakiejkolwiek informatyzacji i umies
                        > zczania czegokolwiek w internecie, jeżeli obywatele, tak domagający się ujawnia
                        > nia wszystkiego w sieci, nie potrafią z tych ujawnionych informacji korzystać?
                        > Chyba faktycznie jest to niepotrzebne i czas wrócić do wywieszania obwieszczeń
                        > w budynkach urzędów wojewódzkich.

                        No chyba żartujesz. Komu by się chciało czytać? Znacznie bardziej stylowo jest uparcie chwalić się swoja nierozgarniętością na forach internetowych.
                        Moze herold z bębenkiem byłby dla takich lepszy?


                        • m.marle No mądrale - wiecie, czy nie jakie te skrzynki? 02.01.13, 02:56
                          spokojny.zenek napisał:
                          sverir napisał:

                          i jest jak w tym starym powiedzonku: Uczył Marcin Marcina
                          • sverir Re: No mądrale - wiecie, czy nie jakie te skrzynk 02.01.13, 08:18
                            Wymiary obowiązujące do dnia 31 grudnia 2012 r. i obowiązujące nadal do dnia wejścia w życie nowych przepisów (ale nie później niż 12 miesięcy i tak dalej):
                            "Wymiary euroskrzynki
                            - wielkość skrzynki powinna umożliwiać umieszczenie w niej koperty formatu C4 (23 cm x 32,4 cm) i przesyłek o łącznej grubości 60 mm.
                            - wymiary wrzutnika: szerokość 235 mm, 20 mm z tolerancją 1 mm
                            - konstrukcja wrzutnika powinna uniemożliwiać wyciągnięcie ze skrzynki przesyłek przez wrzutnik
                            Konstrukcja euroskrzynki
                            - euroskrzynka powinna być skonstruowana z materiału, który zapewni ochronę umieszczanych w niej przesyłek, zgodnie z normą PN-P-71004
                            - elementy euroskrzynki, które ulegają uszkodzeniu w trakcie użytkowania powinny być wykonane w taki sposób aby była możliwość ich łatwej wymiany lub uzupełnienia
                            - euroskrzynka usytuowana na zewnątrz budynku powinna być odpowiednio zabezpieczona przed niekorzystnymi warunkami atmosferyczynymi
                            Usytuowanie euroskrzynki
                            - skrzynki powinny być umieszczone w miejscu dostępnym dla adresatów i operatorów
                            - skrzynki powinny być montowane w sposób trwały, nie niżej niż 70 cm od podłoża do dolnej krawędzi skrzynek i nie wyżej niż 160 cm od podłoża do górnej krawędzi".

                            Podstawa prawna: dwie strony maszynopisu urzędniczego bełkotu.

                            Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy po udowodnieniu, że herold z bębenkiem jest lepszy niż informacje na stronach sejmowych.
                            • m.marle Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek pocztowych 02.01.13, 12:36
                              sverir napisał:

                              > Wymiary obowiązujące do dnia 31 grudnia 2012 r...

                              Ty mi nie pisz co obowiązywało od dziesięciu lat do przedwczoraj.
                              www.poczta-polska.pl/Uslugi/?U=PAP&P=RozporzadzenieSkrzynkiOddawcze
                              to ja też wiem. Ale to było i se uże ne vrati. A co bylo a nie jest, nie pisze sie w rejestr.
                              Mnie ciekawi, czy ktoś wie jakie będą musiały być te nowe, obowiązkowe skrzynki, co to sie będzie płacić kary do 10 000 zł. za ich niemanie.
                              Ty, sverir (czy ty spokojny.zenek ) - już wiem, że nie wiesz, więc już mi nie odpisuj. Chyba, że się dowiesz...
                              Ale dzięki za dobre chęci.
                              • sverir Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 12:46
                                > Ty mi nie pisz co obowiązywało od dziesięciu lat do przedwczoraj.

                                Dlaczego nie chcesz zrozumieć, że to wciąż obowiązuje, właśnie na mocy dwóch stron maszynopisu urzędniczego bełkotu?
                                • spokojny.zenek Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 13:04
                                  Chce, chce, ale jest za głupia na to...
                                  • m.marle Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 13:39
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Chce, chce, ale jest za głupia na to...

                                    O, to, to to... Zenuś, trafniej bym tego nie ujął
                                    • spokojny.zenek Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 13:42
                                      No, jakiś przebłysk... Jest jeszcze dla ciebie nadzieja.
                                • m.marle Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 13:34
                                  sverir napisał:

                                  > Dlaczego nie chcesz zrozumieć...?

                                  Bo mi się w głowie nie mieści że nasz demokratycznie wybrany rząd, sejm, senat, prezydent... oraz ci wszyscy wspierający swym intelektem i doświadczeniem rząd, sejm, senat i prezydenta eksperci i urzędnicy... że cała ta kohorta dobrze opłacanych panów i pań, pijąc kawkę by pobudzić swe zwoje mózgowe do największego wysiłku, w swych cieplutkich biurach, z mozołem twórczym wymagającym ofiarnej pracy w nadgodzinach...ustanowiła prawo nakazujące mi mieć skrzynkę, której wzór ustali kilku ministrów a sam prezes UKE będzie sprawdzać czy mam taką obowiązkowa skrzynkę, a jeśli nie będę mieć to może mi - po uważaniu - nałożyć karę od 50 do 10 000 zl...

                                  ... i to wszystko po to, żeby było tak jak było? I żeby nic się w "temacie skrzynek" nie zmieniło?

                                  I ty się mnie sverir pytasz dlaczego ja tego nie chcę zrozumieć? A ty to rozumiesz?
                                  • spokojny.zenek no ale CZEMU się nie mieści? 02.01.13, 13:37
                                    m.marle napisał:

                                    > sverir napisał:
                                    >
                                    > > Dlaczego nie chcesz zrozumieć...?
                                    >
                                    > Bo mi się w głowie nie mieści że nasz demokratycznie wybrany rząd, sejm, senat,
                                    > prezydent... oraz ci wszyscy wspierający swym intelektem i doświadczeniem rząd
                                    > , sejm, senat i prezydenta eksperci i urzędnicy... że cała ta kohorta dobrze op
                                    > łacanych panów i pań, pijąc kawkę by pobudzić swe zwoje mózgowe do największego
                                    > wysiłku, w swych cieplutkich biurach, z mozołem twórczym wymagającym ofiarnej
                                    > pracy w nadgodzinach...ustanowiła prawo nakazujące mi mieć skrzynkę

                                    No ale to juz wiele wiele lat temu nastąpiło. W innych krajach jest tak samo Czemu więc się nie mieści? Co w tym takiego niezwykłego?

                                    • m.marle Bo jak się nie chce zmieniać, to się nie zmienia 02.01.13, 13:49
                                      i już.
                                      Do niezmieniania skrzynek nie potrzeba z taką pompą formułować artykułów i ustępów ustawy. Po prostu
                                      • spokojny.zenek Re: Bo jak się nie chce zmieniać, to się nie zmie 02.01.13, 13:52
                                        Tak, oczywiście. Należało tę kwestię pominąć w nowej ustawie i w tym zakresie utrzymać w mocy pojedynczy przepis poprzedniej ustawy. Z pewnością byłoby to rozwiązanie bardzo sensowne, klarowne, porządkujące system prawny...

                                        Tu trwa jakiś konkurs na najbardziej bezmyślny post?
                                  • sverir Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 17:24
                                    > ... i to wszystko po to, żeby było tak jak było?

                                    Nowa ustawa zawiera ponad sto artykułów i w zasadzie tworzy prawo pocztowe od nowa. Jej głównym celem jest dostosowanie prawa krajowego do prawa europejskiego, a nie zmuszenie właścicieli nieruchomości do montowania skrzynek pocztowych. W zasadzie idąc tropem twojego rozumowania, to należałoby się dziwić, że cała komisja kodyfikacyjna siedziała nad reformą prawa karnego w 1997 roku, skoro artykuł 2 pozostał bez zmian.

                                    • spokojny.zenek Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 17:54
                                      sverir napisał:

                                      > > ... i to wszystko po to, żeby było tak jak było?
                                      >
                                      > Nowa ustawa zawiera ponad sto artykułów i w zasadzie tworzy prawo pocztowe od n
                                      > owa. Jej głównym celem jest dostosowanie prawa krajowego do prawa europejskiego
                                      > , a nie zmuszenie właścicieli nieruchomości do montowania skrzynek pocztowych.
                                      > W zasadzie idąc tropem twojego rozumowania, to należałoby się dziwić, że cała k
                                      > omisja kodyfikacyjna siedziała nad reformą prawa karnego w 1997 roku, skoro art
                                      > ykuł 2 pozostał bez zmian.
                                      >

                                      Eeee tam. Przecież w swoim poście napisałem, co należy robić w takiej sytuacji - jeśli jakiś przepis się nie zmienia - utrzymać w tym zakresie w mocy poprzednia ustawę. I zawsze tak robić. W krótkim czasie mielibyśmy najoryginalniejszy system prawny na świecie. A różni forumowi "znawcy" dostaliby kolejny temat do swojego bredzenia.

                                      • sverir Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 19:53
                                        Miej litość dla herolda!
                                        • spokojny.zenek Re: Masz info jak kustosz z muzeum skrzynek poczt 02.01.13, 19:56
                                          Eeee tam herolda. Byłby obowiązek wysyłania każdej nowej ustawy każdemu do domu, w postaci komiksu dla lepszego zrozumienia. Oczywiście wtedy czepianie dotyczyłoby kolorów i kreski rysownika ;-/
                                          • kum.z.antalowki Zeniu, to ci nawet przypadkiem nieglupio wyszlo 02.01.13, 21:00
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > ...Byłby obowiązek wysyłania każdej nowej ustawy każdemu do domu...

                                            W dobie Internetu koncepcje demokracji bezposredniej staja sie realne i nabieraja sensu. Myslę, że gdy instytucje odpowiedzialne za wprowadzenie Polski w wiek informatyki uporają się ze skutkami wieloletniegio zacofania, bałaganu i korupcji - to powszechny dostep do uporządkowanej informacji stanie się praktyka powszechną.
                                            Żeby móc skorzystać z wyszukiwarki, zamiast pytać niekompetentnych forumowych przygłupów, którzy tylko udają, ze coś wiedzą... Tak, w tej sprawie prezes UKE i minister Cyfryzacji będą mogli zrobić coś pożyteczniejszego niż rozporządzenie w sprawie wymiarów skrzynek oddawczych.
                                            Choć, niestety, póki co to i sprawa skrzynek ich przerasta...
                                            • spokojny.zenek Re: Zeniu, to ci nawet przypadkiem nieglupio wysz 02.01.13, 21:08
                                              kum.z.antalowki napisał:

                                              > spokojny.zenek napisał:
                                              >
                                              > > ...Byłby obowiązek wysyłania każdej nowej ustawy każdemu do domu...
                                              >
                                              > W dobie Internetu koncepcje demokracji bezposredniej staja sie realne i nabiera
                                              > ja sensu. Myslę, że gdy instytucje odpowiedzialne za wprowadzenie Polski w wiek
                                              > informatyki uporają się ze skutkami wieloletniegio zacofania, bałaganu i korup
                                              > cji - to powszechny dostep do uporządkowanej informacji stanie się praktyka pow
                                              > szechną.

                                              Dostęp jest juz dawno powszechny - praktycznie każdą ustawę może w sieci znaleźć w jej aktualnym brzmieniu. Nie potrzebujesz do tego systemów wyszukiwawczych.

                                              > Tak, w tej sprawie prezes UKE
                                              > i minister Cyfryzacji będą mogli zrobić coś pożyteczniejszego niż rozporządzen
                                              > ie w sprawie wymiarów skrzynek oddawczych.

                                              Skoro nie wszystko nadaje się do regulowania w ustawie, tworzy się delegacje do wydania rozporządzeń. A wtedy wydanie stosownego rozporządzenia jest psim obowiązkiem właściwego ministra i ocenianie tego w kategoriach "pożytku" jest średnio mądre.

                                              > Choć, niestety, póki co to i sprawa skrzynek ich przerasta...

                                              Może jednak czytałbyś posty, na które podobno odpowiadasz? Na przykład te sverira? Chyba nawet wypadałoby...
                                              • kum.z.antalowki Raz cię Zeniu, pochwaliłem, a ty - koncert życzeń? 02.01.13, 21:48
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Może jednak czytałbyś posty...

                                                nie przeginaj
                                                • spokojny.zenek Re: Raz cię Zeniu, pochwaliłem, a ty - koncert ży 02.01.13, 21:55
                                                  kum.z.antalowki napisał:

                                                  > spokojny.zenek napisał:
                                                  >
                                                  > > Może jednak czytałbyś posty...
                                                  >
                                                  > nie przeginaj

                                                  No tak, za dużo wymagam :-)))


                                                  • hummer Wrócmy do zastępu ministrów 03.01.13, 19:04
                                                    Którzy, być może, w tej chwili radzą jaka ma być skrzynka odbiorcza prawdziwego Polaka.
                                                    Biało-czerwona? Będzie dobrze widoczna na posesji.
                                                  • spokojny.zenek Re: Wrócmy do zastępu ministrów 03.01.13, 21:44
                                                    hummer napisał:

                                                    > Którzy, być może, w tej chwili radzą

                                                    To, że nad niczym nie radzą bo rozporządzenie jest juz gotowe i znane od bardzo dawna też jeszcze nie dotarło? Czytanie postów na które się niby odpowiada przerasta skromne możłiwości twojego umysłu?
                                            • sverir Re: Zeniu, to ci nawet przypadkiem nieglupio wysz 02.01.13, 22:17
                                              > W dobie Internetu koncepcje demokracji bezposredniej staja sie realne i nabiera
                                              > ja sensu.

                                              Ale nie w Polsce. Tutaj znalezienie projektu ustawy przekracza możliwości przeciętnego internauty. Zresztą, nawet jeżeli już taki przeciętny znajduje, to nic nie rozumie, albo udaje, że nie rozumie (co na jedno wychodzi). Informatyzacja to melodia przyszłości, a na razie może herold albo komiksy.
                                              • spokojny.zenek Re: Zeniu, to ci nawet przypadkiem nieglupio wysz 02.01.13, 22:29
                                                Stawiam raczej na komiksy. Ich słabą stroną jest niestety to, ze nadal umożliwiają udawanie, że się nie zrozumiało.
                                                • kum.z.antalowki Jak nie blacha, to skrzynka - głowy myślą 03.01.13, 18:19
                                                  co by tu wymodzić i nakazać pod groźbą kary...

                                                  I - co najzabawniejsze - na im durniejszy pomysł wpadnie władza (obojętne - mała, czy duża), tym pewniej się znajdą fagasy, które będą robić z siebie idiotów byle tylko tej władzy bez soapu wejść w arschloch
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka