Dodaj do ulubionych

Dwa pytania do pelikanów

03.02.13, 14:47
Od długiego już czasu różne gambity, łosie, kiemlicze i inna nierogacizna epatują nas coraz to nowymi "rewelacjami" - sztuczną mgłą, wybuchami, trotylem czy innym helem. W tle tego (jako sugestia a nawet niekiedy powiedzenie wprost) czai się straszliwy i nikczemny zamach za którym stoją krwiożerczy Putin z podłym Tuskiem. Powielają przy tym różne odjechane teorie nieszczęsnych biniend, nowaczyków i innych szuladzińskich podawane w sosie z macierewicza i kaczyńskiego.
Ale ok, nad teorią zamaszystą można by sie ew. zastanowić i rozpatrywać ją poważnie. Ale na wstępie trzeba by odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania:
1. Dlaczego przy tak fatalnej widoczności spowodowanej gęstą mgłą (niechby nawet i sztuczną) ten samolot wbrew wszelkim procedurom, zasadom bezpieczeństwa a nawet zdrowemu rozsądkowi znalazł się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią podczas gdy warunki pozwalały na zejście nie niższe niz 120 metrów ? Przy czym było to zejście świadome o czym świadczą zapisy z kabiny w których ktoś podaje odczytywaną z wysokościomierza wysokość lotu zdecydowanie poniżej tych 120. metrów, a automat drze się jak opetany: "Pull ap!"
2. Dlaczego tuż pod samym nosem Naczelnego Wodza Sił Latających ponoć zupełnie trzeźwego generała błasika za sterami samolotu zasiadają ludzie niemający aktualnych uprawnień do pilotowania tej maszyny ? Jedyny który miał te uprawnienia to był mechanik pokładowy którego decyzje na przebieg lotu były drugorzędne.

Lot był trudny, lotnisko fatalne, pogoda pod psem, a na pokładzie Prezydent RP i mnóstwo innych ważnych person. Ale nawet gdyby ten lot miał się odbywać przy pięknej pogodzie, lotnisko wyposażone w najnowsze osiągnięcia techniki a na pokładzie Kowalski z Malinowskim to kpt. Protasiuk nie miał prawa prowadzić tego samolotu.
Procedury bezpieczeństwa w lotach zarówno cywilnych i wojskowych to nie są czyjeś "widzimisia". To są wypracowane przepisy na podstawie m.in. wyników badań różnych katastrof, doświadczeń pilotów i tym podobnych "drobiazgów". Dlaczego więc załoga samolotu postępowała tak jakby chciała świadomie i z premedytacjąte procedury łamać ?
Obserwuj wątek
    • zgred-zisko Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 14:54
      > 2. Dlaczego tuż pod samym nosem Naczelnego Wodza Sił Latających ponoć zupełnie
      > trzeźwego generała błasika za sterami samolotu zasiadają ludzie niemający aktua
      > lnych uprawnień do pilotowania tej maszyny ?
      > Lot był trudny, lotnisko fatalne, pogoda pod psem,

      Jeśli to nie wygląda na zamach, to na co?
    • inna57 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 15:02
      Sztywne procedury bezpieczeństwa obowiązują wyłącznie pilotów cywilnych, dlatego też w 99% loty cywilne w cywilizowanych krajach są najbezpieczniejszą formą podróżowania. Natomiast w lotnictwie wojskowym ponad procedurami jest rozkaz przełożonego. Zarówno przełożony jak i jego zwierzchnik w tym wypadku byli na miejscu a zatem pytanie powinno brzmieć - "Kto, z imienia i nazwiska, wydał rozkaz aby piloci bez uprawnień zasiedli za sterami i kto z imienia i nazwiska wydał rozkaz zignorowania zasad bezpieczeństwa ?"
      Być może mamy od lat doskonałych wojskowych pilotów. Sprawdzili się nasi "narwańcy" w Bitwie o Anglię ale w czasie pokoju niestety zbyt wiele razy dali dowód braku roztropności tak potrzebnej gdy robi się to czego zwierze takie jak człowiek z natury robić nie potrafi. Nie wszystko czemu doczepi się skrzydła to ptak.
      • erte2 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 15:11
        inna57
        Nie kochana, sztywne procedury bezpieczeństwa obowiązują wszystkich, zarówno cywilnych jak i wojskowych (patrz choćby sławetny lot do Gruzji). Natomiast rzeczywiście procedury te nie są już takie sztywne ale w warunkach bojowych. A to jest różnica zasdnicza.
        • inna57 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 19:25
          Gdyby tak było, w co wierzysz, to tego lotu do Smoleńska by nie było, a był. Lot do Gruzji to jedynie wyjątek potwierdzający regułę. Pilot cywilny sam decyduje czy leci czy też nie po ocenie warunków bezpieczeństwa lotu i pasażerów. Pilot wojskowy zawsze w pierwszej kolejności wykonuje rozkazy. Kara za odmowę wykonania rozkazu bywa zwykle dość uciążliwa.
    • w11mil no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:07
      na własne oczy widzialem w telewizorze prokuratora wojskowego p. Szeląga, który powiedzial, że na wraku wykryto slady trotylu
      • mietowe_loczki Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:16
        Ale na dwa proste pytania nie odpowiesz, prawda?
        • w11mil Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:18
          jesli wykryto trotyl to jaka mam pewnosc ze nie bylo zamachu?
          • mietowe_loczki Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:22
            Czyli nie odpowiesz na tamte dwa pytania?
            • w11mil Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:24
              jesli to byla eksplozja to pogoda nie ma znaczenia
              • mietowe_loczki Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:35
                Czyli nie odpowiesz. Co było do udowodnienia. A na ilu metrach miała miejsce ta eksplozja?
                • cymber.gaj Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:57
                  Czy to ważne? Na tylu, ile trzeba, żeby to był zamach. Konkretne liczby są bez znaczenia.
                  • mietowe_loczki Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 16:01
                    Przepraszam.
                  • cymber.gaj Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 16:02
                    Wierzyć, oczywiście, Macierewiczowi. Z jego oczu bije taki straszliwy blask prawdy, że tylko skrajny zaprzaniec mógłby jej nie ulec. Polak musi ulec, co potwierdzają najnowsze sondaże.
                • w11mil wykrycie trotylu moze swiadczyc o tym 03.02.13, 20:34
                  ze to byl zamach
                  • mietowe_loczki Re: wykrycie trotylu moze swiadczyc o tym 03.02.13, 20:53
                    A na ilu metrach miał miejsce?
                    • mietowe_loczki Re: wykrycie trotylu moze swiadczyc o tym 04.02.13, 10:14
                      mietowe_loczki napisała:

                      > A na ilu metrach miał miejsce?

                      O kurczę, nie dowiem się? :(
          • x2468 Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:42
            Wykryli coś podobnego do trotylu trotlu czy produkty spalania trotylu?
          • erte2 Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:48
            w11mil
            Żabciu - tym różnię się od ciebie że na pytania, nawet głupie, staram się odpowiedzieć.
            Otóz jeśli by ktoś planował zamach z użyciem materiałów wybuchowych to na pewno nie użyłby do tego trotylu - środka miotającego używanego w pociskach armatnich w czasie II wojny - trudnego w detonacji (silne detonatory), nieporęcznego i po prostu przestarzałego. Dziś są środki choćby takie jak semtex czy C4 - o dużo większej sile rażenia i "łatwiejsze w obsłudze". I na dodatek nie pozostawiając śladów.
            No to teraz twoja kolej.

          • 1zzarda Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 16:08
            Tam też były ekskrementy - czy to oznacza, że wylądował w gnojówce ?
      • fiu-bzdziu2010 Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:16
        na drugiej tutce też i czego to dowodzi???
        • zgred-zisko Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:23
          Że się zamachnięto na obydwa, ale jeden nie odpalił?
          • fiu-bzdziu2010 Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 15:33
            czekam na odpowiedź od w11mil
      • mariner4 Na ty co został wykryto trotyl też 03.02.13, 15:27
        Gdyby Rosjanie chcieli się na prezydenta-niedojdę zamachnąć, to by zastosowali bardziej finezyjny sposób. Oni nie są idiotami.
        M.
      • aniechto.only Re: no to komu wierzyć? 03.02.13, 16:13
        w11mil napisała:

        > na własne oczy widzialem w telewizorze prokuratora wojskowego p. Szeląga, który
        > powiedzial, że na wraku wykryto slady trotylu

        Widziałaś, ale nie słuchałas.
    • mietowe_loczki Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 15:20
      erte2 napisał:

      > Ale na wstępie trzeba by odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania:
      > 1. Dlaczego przy tak fatalnej widoczności spowodowanej gęstą mgłą (niechby nawe
      > t i sztuczną) ten samolot wbrew wszelkim procedurom, zasadom bezpieczeństwa a n
      > awet zdrowemu rozsądkowi znalazł się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią
      > podczas gdy warunki pozwalały na zejście nie niższe niz 120 metrów ? Przy czym
      > było to zejście świadome o czym świadczą zapisy z kabiny w których ktoś podaje
      > odczytywaną z wysokościomierza wysokość lotu zdecydowanie poniżej tych 120. met
      > rów, a automat drze się jak opetany: "Pull ap!"
      > 2. Dlaczego tuż pod samym nosem Naczelnego Wodza Sił Latających ponoć zupełnie
      > trzeźwego generała błasika za sterami samolotu zasiadają ludzie niemający aktua
      > lnych uprawnień do pilotowania tej maszyny ? Jedyny który miał te uprawnienia t
      > o był mechanik pokładowy którego decyzje na przebieg lotu były drugorzędne.

      Żaden (słownie: żaden) pisowski dyskutant, który kiedykolwiek brał udział w dyskusjach na temat wypadku w Smoleńsku, nigdy (słownie: nigdy) nie odniósł się do tych dwóch oczywistych pytań. Zwykle kończyło się ich ignorowaniem, więc nie spodziewaj się w tym wątku jakiejś przesadnej frekwencji zwolenników tezy o zamachu.
      • w11mil eksplazja trotylu urwie skrzydło 03.02.13, 15:26
        niezaleznie od pogody i od tego kto prowadzi smaolot
        • gat45 Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytania 03.02.13, 15:40
          erte2 ? Obiecuję, że potem poważnie porozmawiamy o trotylu.
          • mietowe_loczki Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 03.02.13, 15:41
            Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytania erte2?

            Odpowiem za niego: nie może.

            • gat45 Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 03.02.13, 15:45
              A jakby tak do niego podejść delikatnie, z taktem i cierpliwością ?

              Pamiętam, że jakieś 6 lat temu czytałam jeden jego całkiem rozsądny i wyważony wpis.
              • mietowe_loczki Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 03.02.13, 15:50
                gat45 napisała:

                > A jakby tak do niego podejść delikatnie, z taktem i cierpliwością ?

                Też nie.


              • snajper55 Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 03.02.13, 16:00
                gat45 napisała:

                > Pamiętam, że jakieś 6 lat temu czytałam jeden jego całkiem rozsądny i wyważony
                > wpis.

                Raz na 6 lat każdemu może się taki przytrafić.

                S.
                • gat45 Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 03.02.13, 16:10
                  najper55 napisał:


                  >
                  > Raz na 6 lat każdemu może się taki przytrafić.
                  >
                  > S.

                  Właśnie na to liczę. Na następny. Sześć lat minęło.
                • eryk2 Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 04.02.13, 00:17
                  > > Pamiętam, że jakieś 6 lat temu czytałam jeden jego całkiem rozsądny i wyw
                  > ażony
                  > > wpis.
                  >
                  > Raz na 6 lat każdemu może się taki przytrafić.

                  Jak się pomyli...
                  • mietowe_loczki Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 04.02.13, 09:58
                    "Konkluzywnie ustalono, że analagicznie i patalagicznie była to dyfamacja"

                    Jezusie... Przynajmniej teraz wiadomo, po kim mamy naszego mądrego camillka.
                    • eryk2 Re: Ale czy możesz najpierw odpowiedzieć na pytan 04.02.13, 13:11
                      mietowe_loczki napisała:

                      > Jezusie... Przynajmniej teraz wiadomo, po kim mamy naszego mądrego camillka.

                      Nie wiedziałaś? JarosławPolskęzbaw naprawdę tak mówi - sam słyszałem o konkluzywności ustalenia oraz o dyfamacji i patalogii... Jeżu, Jeżu...
          • w11mil pytania sa pozbawione sensu jesli to był 03.02.13, 20:31
            zamach
        • x2468 Re: eksplazja trotylu urwie skrzydło 03.02.13, 15:44
          Znaleziono produkty spalania trotylu?
          • mietowe_loczki Re: eksplazja trotylu urwie skrzydło 03.02.13, 15:51
            x2468 napisał:

            > Znaleziono produkty spalania trotylu?

            Shut up.
            • cymber.gaj Re: eksplazja trotylu urwie skrzydło 03.02.13, 16:15
              Jeśli nawet ich nie znaleziono, to niczego nie dowodzi. Produkty te mają to do siebie, że natychmiast ulatniają się do stratosfery, a nawet jeszcze wyżej, zwłaszcza w warunkach mgły, a już zdecydowanie, jeśli ta mgła jest sztuczna.
              Zostało to potwierdzone przez badania kliniczne.
          • w11mil to pytanie do prok. Szeląga 03.02.13, 20:35
            x2468 napisał:

            > Znaleziono produkty spalania trotylu?
    • bbenio kolejne pytania do pelikanów 03.02.13, 15:26
      1. Czy znane jest śledczym z komisji i dziennikarzom położenie na zdjęciu mapy satelitarnej z raportu MAK i tej w internecie (Google, Nokia, wikimapa) z 12-tego kwietnia, burty (10 okien) w której wybijano okienka o której pisali śledczy dziennikarze, że w trakcie wybijania okienek leżały tam jeszcze ciała ofiar?
      Burta ta pokazana została w m.in. w filmie "Mgła" i widnieje na niektórych zdjęciach - leżąca przy stateczniku pionowym.

      Otóż na filmie Wiśniewskiego w tym położeniu nie ma tam tego typu fragmentów samolotu, jest wręcz pusta przestrzeń wokół statecznika i silnika nieopodal leżącego. Dlaczego prof Nowaczyk pomija tę kwestię w podsumowaniu prac komisji i nie publikuje właśnie tego miejsca.....

      Na mapie z raportu MAK też jej nie ma. Też jest pusto. Jak więc można mówić, że albo ta polana jest miejscem upadkiem samolotu rządowego z Delegacją na Uroczystości Katyńskie 10.04.2010, lub inaczej, że wybijanie tych okienek tam się odbywało jeśli tego fragmentu fizycznie tam nie było.

      2. Narzeka się, że nie oddano nam wraku. Ale wrak został dobrze sfotografowany i można jeśli chodzi o większe części je wyszczególnić. Nie chodzi tu o skrzydła czy ogon ale część kadłubową z oknami gdzie siedzieli pasażerowie. Na wrakowisku rzucone są trzy burty z oknami, ta z fragmentem napisu, ta obcięta w której wybijano okna i fragment lewej burty z drzwiczkami i jakby jeszcze jednym fragmentem.

      Dlaczego tych fragmentów nie można zlokalizować na Mapie z raportu MAK i na filmie Sławomira Wiśniewskiego, na którym ułożenie szczątków samolotu jest zgodne z tym co pokazuje mapa satelitarna. Dlaczego dotąd nie wzięto tego pod uwagę? Na mapie jest jedna burta z 7 zwisającymi oknami za drzewkiem blisko gondoli z i podwozia z kołami, zatem czy na pewno mamy do czynienia z tym samym samolotem?

      3. Czy wie Pan, że według zdjęć naziemnych Barysznikowa i harcerzy z Drużyny Stalowa Trzynastka wynika, że obszar tzw katastrofy jest prawie dwukrotni większy niż pokazuje to mapa satelitarna? Czy zatem zdjęcie satelitarne nie pokazuje nam fałszywej scenerii wcześniej przygotowanej? Jak pogodzić ze sobą te fakty i oczywistości? Nie da się tego wytłumaczyć jedynie przestawianiem niektórych części.

      4. Czy zna Pan zdjęcie na którym na zawiesiach podnoszone jest (lub opuszczane) na wprost wejścia przez kt. operował ciężki sprzęt, całe skrzydło wraz z podwoziem i kołami w jednej części? Na mapie MAK bowiem części te są rozbite w kawałkach (zdjęcie sat. przecież zostało wykonane wcześniej) także na wrakowisku pod budą na Siewiernym są w częściach tj fragmentach a nie w całości. Które więc fragmenty są prawdziwe i pochodzą z właściwego tupolewa? Skąd tam się wziął tak duży fragment w całości? Jak to wytłumaczyć?

      5. Czy Komisja ustaliła jaki to "zrzut został zakończony" - meldunek z IŁ'a76? Czy trajektoria przelotu IŁ'a76 nie była identyczna jaką przypisuje się rządowemu tupolewowi?

      Czy można wierzyć rosyjskim dokumentom?
    • remik.bz To wazne pytania 03.02.13, 15:49
      erte2 napisał:

      > Ale na wstępie trzeba by odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania:
      Też tak uważam

      > 1. Dlaczego przy tak fatalnej widoczności spowodowanej gęstą mgłą (niechby nawe
      > t i sztuczną) ten samolot wbrew wszelkim procedurom, zasadom bezpieczeństwa a n
      > awet zdrowemu rozsądkowi znalazł się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią
      > podczas gdy warunki pozwalały na zejście nie niższe niz 120 metrów ?

      No własnie, dlaczego? Może dobrze by było , aby oprócz MAK-u ktos " z zewnątrz " odpowiedział na to pytanie

      > było to zejście świadome

      Jesteś pewien?

      o czym świadczą zapisy z kabiny w których ktoś podaje

      > odczytywaną z wysokościomierza wysokość lotu zdecydowanie poniżej tych 120. met
      > rów, a automat drze się jak opetany: "Pull ap!"

      No tak , to dowód znacznie ważniejszy niz badania wraku:)

      > 2. Dlaczego tuż pod samym nosem Naczelnego Wodza Sił Latających ponoć zupełnie
      > trzeźwego generała błasika za sterami samolotu zasiadają ludzie niemający aktua
      > lnych uprawnień do pilotowania tej maszyny ? Jedyny który miał te uprawnienia t
      > o był mechanik pokładowy którego decyzje na przebieg lotu były drugorzędne.

      Dzieki za to pytanie.
      Ja też nie rozumiem dlaczego polski rząd, urzędy,ministerstwa odpowiedzialne, nie potrafiły zorganizować tej wizyty, tego lotu. Miejmy nadzieje ,ze to tylko brak kompetencji i tumiwisizm.

      > Lot był trudny, lotnisko fatalne, pogoda pod psem, a na pokładzie Prezydent RP
      > i mnóstwo innych ważnych person. Ale nawet gdyby ten lot miał się odbywać przy
      > pięknej pogodzie, lotnisko wyposażone w najnowsze osiągnięcia techniki a na pok
      > ładzie Kowalski z Malinowskim to kpt. Protasiuk nie miał prawa prowadzić tego s
      > amolotu.

      No własnie. Chyba Tusk (jako szef rządu odpowiedzialny za tego typu loty) ma tego świadomośc i dlatego tak panicznie boi się "Smoleńska". bardziej niż "ruskich" .

      > Procedury bezpieczeństwa w lotach zarówno cywilnych i wojskowych to nie są czyj
      > eś "widzimisia". To są wypracowane przepisy na podstawie m.in. wyników badań ró
      > żnych katastrof, doświadczeń pilotów i tym podobnych "drobiazgów". Dlaczego wię
      > c załoga samolotu postępowała tak jakby chciała świadomie i z premedytacjąte pr
      > ocedury łamać ?

      No właśnie. A rząd odpowiedzilny za ten lot jakoś nie szuka odpowiedzi na te Twoje , bardzo oczywies pytania
      • zgred-zisko Re: To wazne pytania 03.02.13, 15:54
        > No właśnie. A rząd odpowiedzilny za ten lot jakoś nie szuka odpowiedzi na te Tw
        > oje , bardzo oczywies pytania

        A skąd wiesz?
      • cookies9 Re: To wazne pytania 03.02.13, 16:10
        remik.bz napisał:

        >Chyba Tusk (jako szef rządu odpowiedzialny za tego typu loty) ma te
        go świadomośc i dlatego tak panicznie boi się "Smoleńska". bardziej niż "ruskich<

        Tusk się boi? Czyżby? Była powołana komisja Millera,która w sposób jasny i rzeczowy wyjasniła przyczyny katastrofy Jest raport.członkowie komisji w dalszym ciągu wyjasniają,tłumaczą...nie podzielaja opinii Macierewicza ...


        „Nie zadajemy pytań kto był organizatorem tego lotu, kto kogo zapraszał do samolotu, kto nalegał na pośpiech w sprawie sprowadzenia zwłok do kraju”. premier D.Tusk

        Może należy zadać takie pytania np Sasinowi.Łopińskiemu i odpowiedzieć,kto w tym wszystkim
        zawinił. Jest jedna odpowiedż : Kancelaria Prezydenta


        "To przecież oczywiste, że ten tragiczny lot do Smoleńska był organizowany przez kancelarię prezydenta" L.Miller


        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Leszek-Miller-aluzja-byla-czytelna-lot-do-Smolenska-byl-organizowany-przez-Kancelarie-Prezydenta,wid,14964714,wiadomosc.html?ticaid=110000



    • trevik To "zmydlanie"... 03.02.13, 15:59
      Trzeba pamiętać o najważniejszym: jedyną szansą PiS na odsunięcie od własnego środowiska odpowiedzialności za katastrofę jest drążenie w pierd*łkach i czepialstwo, kłamstwa i bzdura. W dyskursie spokojnym i rzeczowym wyborcy rozszarpaliby tych lekkomyślnych głąbów na strzępy.

      Reasumując: dyskutowanie o urwanych skrzydłach i wytrzymałości stalinowskich brzóz jest paliwem na PiSowską ściemę. Z drugiej strony nie można liczyć na to, że sympatycy PiSu będą odnosić się do meritum, bo łeby mają już tak z myślenia wyprane, że od dawna koncentrują się na rewelacjach Macierewicza i nie maja ochoty wracać do spraw fundamentalnych a jak już wracają ( tak jak remik ) to zaczynają podważać nawet najbardziej oczywiste dowody i poszlaki - dla PiSowych AD 2013 to jasne jak słońce, że np. piloci nie lądowali a tylko chcieli sobie we mgle nad Smoleńskiem tak polatać, bo czasu było sporo a i frajda z tego nie lada a aby była nawet lepsza to sobie podwozie wyciągnęli...

      T.
    • godz-0800 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 16:26
      1. Dlaczego przy tak fatalnej widoczności spowodowanej gęstą mgłą (niechby nawet i sztuczną) ten samolot wbrew wszelkim procedurom, zasadom bezpieczeństwa a nawet zdrowemu rozsądkowi znalazł się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią podczas gdy warunki pozwalały na zejście nie niższe niz 120 metrów ? Przy czym było to zejście świadome o czym świadczą zapisy z kabiny w których ktoś podaje odczytywaną z wysokościomierza wysokość lotu zdecydowanie poniżej tych 120. metrów, a automat drze się jak opetany: "Pull ap!"


      Gdybyś czytał stenogramy rozmów z kabiny pilotów z wieżą to nie zadawałbyś takiego pytania.
      Zgodę na tzw. próbne podejście do wysokości decyzji czyli do wysokości 100m a nie 120 m. wydali kontrolerzy lotniska po konsultacji z Moskwą.

      Raport Millera wyraźnie mówi,że piloci nie mieli zamiaru dokonać lądowania za wszelka cenę
      a próbne podejście w warunkach mgły jest dozwolone.

      Próbne podejście wykonuje się w celu rozeznania czy pilot z wysokości bezpiecznej czy decyzyjnej,która na tym lotnisku wynosiła 100 m widzi ziemię.
      Jeżeli nie widzi samolot odchodzi na drugi krąg.
      Kapitan Protasiuk dał polecenie odejścia na drugi krąg kiedy nawigator poinformował go o zajęciu wysokości decyzyjnej czyli 100m.

      Prawdopodobnie byli jednak niżej bo wysokościomierz ciśnieniowy został wyłączony a wysokościomierz radiowy podawał wysokość nie od poziomu lotniska tylko od gruntu.a przelatywali wtedy na jarem,który jest przed lotniskiem.

      Ale to również ciekawe,bo ze stenogramów rozmów wynika,że Protasiuk mówi w tym dniu,że jest tam jar. A więc wiedział,że jest i jeżeli przestawił wysokościomierz ciśnieniowy na radiowy to popełnił błąd.

      Nawigator czyta 80m,60m,50,40,30,20...bo taki jest jego obowiązek.....ale to nie świadczy,że piloci w tym czasie śpią przy sterach.

      Po zajęciu wysokości 100m Protasiuk daje polecenie odchodzimy,za chwilę powtarza to drugi pilot i ponieważ wcześniej informował kontrolerów odchodzimy w automacie przyciska przycisk "uchod",który nie mógł prawdopodobnie zadziałać na tym lotnisku,które nie jest wyposażone w ILS.

      Ten czas kiedy Protasiuk uruchamia przycisk "uchod"do momentu ściągnięcia wolantów steru aby się wznieść to zaledwie 6-8 sekund, w tym czasie samolot opada przy tej prędkości ok. 8-10m/sek i to jest wytłumaczenie dlaczego nawigator czyta kolejne malejące wartości.

      Dziwi mnie to,że Protasiuk dwa dni wcześniej leciał na to samo lotnisko jako drugi pilot,czyli wiedział,że jak nie ma ILS to nie może schodzić do lądowania w automacie.

      To,że piloci nie mieli "aktualnych"uprawnień to nie wina tych pilotów.
      Nie chcesz chyba powiedzieć,że obaj mieli uprawnienia do latania na balonie.
      Nie dziwi cię to,że dwa dni wcześniej Protasiuk leciał razem z Tuskiem do Smoleńska?

      Ostatnia sprawa to ten słynny "pull up".
      Otóż panie inżynierze, to było lotnisko wojskowe i system TAWS nie miał wgranych do bazy systemu danych tego lotniska tzn. mapy. Miał tylko niezbędne punkty.
      W takiej sytuacji system TAWS traktuje takie lotnisko jak obiekt nieznany i "drze mordę".
      Piloci wiedząc o tym,nie reagują na te ostrzeżenia.
      Tam być może i wiedzieli,że on "drze mordę" słusznie,ale byli zajęci uruchomieniem "uchoda"
      by odejść w automacie a następnie manipulacją wolantami aby zgodnie z poleceniem TAWS wzbić się do góry.

      O tej tragedii zadecydowało prawdopodobnie ok 6-8 sekund,gdyby zdołali się wzbić prędzej do góry.

      Ostatnia sprawa.
      Jest również wina kontrolerów bezsporna.
      Samolot musi schodzić po odpowiedniej ścieżce schodzenia oraz być na właściwym kursie.
      Dzisiaj już wiemy,że pomimo iż od 4km przed pasem lotniska kontrolerzy aż do końca zapewniali załogę,że jest na odpowiedniej ścieżce schodzenia oraz na właściwym kursie,to de facto nie byli.

      Byli poniżej właściwej ścieżki schodzenia i nie byli na właściwym kursie.

      Gdyby byli na właściwym kursie i ścieżce to trafili by w pas lotniska, a nie w drzewa,które spowodowały katastrofę.
      Możemy się zastanowić czy wtedy ten lot skończyłby się tak samo.


      • 1zzarda Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 16:30
        Chcesz powiedzieć że ruskie szympansy wydawały rozkazy polskim bohaterom? Uwłaczasz pamięci !
        • godz-0800 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 16:34
          1zzarda napisał(a):

          > Chcesz powiedzieć że ruskie szympansy wydawały rozkazy polskim bohaterom? Uwłac
          > zasz pamięci !


          Czytaj ze zrozumieniem,albo nie zabieraj głosu w sprawach,które cię przerastają.

          • 1zzarda Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 16:39
            Ciężko pojąć że to piloci decydują ( i tylko oni ) czy lądować czy nie, czy wlatywać we mgłę czy nie ? W tych warunkach zwyczajnie popełnili przestępstwo !
            • godz-0800 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 16:55
              1zzarda napisał(a):

              > Ciężko pojąć że to piloci decydują ( i tylko oni ) czy lądować czy nie, czy wla
              > tywać we mgłę czy nie ? W tych warunkach zwyczajnie popełnili przestępstwo !


              Przeczytaj stenogramy rozmów a będziesz wiedział a nie głupio komentował.

              • 1zzarda Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 18:45
                Przeczytaj regulamin lotów !
        • wiosnaludzikow Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:13
          1zzarda napisał(a):

          > Chcesz powiedzieć że ruskie szympansy wydawały rozkazy polskim bohaterom? Uwłac
          > zasz pamięci !
          Facet napisał pełną i uzasadnioną opinię a Ty zzarda jak kundel hau hau. Jak nie masz nic do powiedzenia to ...do budy albo ..... duskutuj nie szczekaj,
          • 1zzarda Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:22
            madel.salon24.pl/481016,anicie-gargas-ironistce
            • wiosnaludzikow Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:25
              1zzarda napisał(a):

              > madel.salon24.pl/481016,anicie-gargas-ironistce
              Masz wogóle jakieś własne zdanie ?
              • 1zzarda Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 18:50
                W sprawie katastrofy ? Tak - piloci pieprzneli w drzewo po uprzednim złamaniu wszystkich rocedur, a za ten cały bajzel związany z ich nie doszkoleniem, fałszowaniem uprawnień, bezpośrednio odpowiada gen !
      • aniechto.only Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:28
        godz-0800 napisał:
        ....

        To były pytania do pelikanów, a ty sądząc po tym, ze odpowiadasz dokładnie tak, jak sprawę przedstawiła komisja Millera oraz słynny film NG, pelikanem nie jesteś. Każdy porządny pelikan bowiem wie,że raport Millera pisał Putin i on też nakręcił film.
        • godz-0800 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:36
          aniechto.only napisała:

          > godz-0800 napisał:
          > ....
          >
          > To były pytania do pelikanów, a ty sądząc po tym, ze odpowiadasz dokładnie tak,
          > jak sprawę przedstawiła komisja Millera oraz słynny film NG, pelikanem nie jes
          > teś. Każdy porządny pelikan bowiem wie,że raport Millera pisał Putin i on też
          > nakręcił film.


          Ale dyskutować może każdy.
          Co też uczyniłem.
      • erte2 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 20:47
        godz-0800
        100 czy 120 metrów nie ma tu żadnego znaczenia - obydwie te wartości nijak się mają do rzeczywistej wysokości na jakiej samolot się znajdował - czyli, jak sam piszesz, 80, 60 itd aż do 20 metrów(!) - na której to wysokości piloci w dalszym ciągu nie widzieli ani ziemi ani pasa ! A więc jeśli nie spali to co ? Natomiast błędy w pracy wieży (o których Komisja Millera mówi wprost ) na pewno pilotom nie pomogły, ale to nie kontrolerzy siedzieli za sterami samolotu, nie kontrolerzy sprowadzili samolot na wysokość poniżej wszelkich norm bezpieczeństwa, i to nie kontrolerzy kazali im siadać - wrżecz przeciwnie, na wszelkie sposoby starali się pilotom ten pomysł wyperswadować. Ale tamci się uparli.

        Piszesz:"To,że piloci nie mieli "aktualnych"uprawnień to nie wina tych pilotów. Nie chcesz chyba powiedzieć,że obaj mieli uprawnienia do latania na balonie. Nie dziwi cię to,że dwa dni wcześniej Protasiuk leciał razem z Tuskiem do Smoleńska?"
        A niby czyja ? Moja ? Twoja ? Kowalskiego z naprzeciwka ?
        Czy to byli mali chłopcy, ubezwłasnowolnieni i nezdający sobie sprawy z tego co robią ? A to ze ten sam pilot wcześniej "wiózł" Tuska dowodzi tylko tego że dowódca Sił Latających albo nie panował nad swoim resortem, albo przepisy, procedury i tym podobne "duperele" miał głęboko w dupie. I rzeczywiście winą Klicha i pośrednio samego Tuska było to że ulegli presji Kaczyńskiego i nie wywalili Błasika zaraz po katastrofie Casy. Tak, to mnie dziwi dlaczego się tak nie stało.
        I następne Twoje słowa:
        Ostatnia sprawa to ten słynny "pull up". Otóż panie inżynierze, to było lotnisko wojskowe i system TAWS nie miał wgranych do bazy systemu danych tego lotniska tzn. mapy. Miał tylko niezbędne punkty.W takiej sytuacji system TAWS traktuje takie lotnisko jak obiekt nieznany i "drze mordę". Piloci wiedząc o tym,nie reagują na te ostrzeżenia.
        Tam być może i wiedzieli,że on "drze mordę" słusznie,ale byli zajęci uruchomieniem "uchoda"
        by odejść w automacie a następnie manipulacją wolantami aby zgodnie z poleceniem TAWS wzbić się do góry.

        O tej tragedii zadecydowało prawdopodobnie ok 6-8 sekund,gdyby zdołali się wzbić prędzej do góry.

        Sekwencja tego co piloci zrobili a czego ne zrobili świadczy właśnie o tym że po prostu się pogubili; a twoje ostatnie zdanie z kolei świadczy o tym że też jesteś przekonany iż była to zwykła katastrofa a nie wynik działania sił ciemnych i zbrodniczych.

        Tak czy owak z tego co napisałeś można wynuć wniosek że przyczyną katastrofy była suma błędów po stronie pilotów, ogólnego rozprzężenia w dowodzonych przez Błasika Siłach Latających jak i wieży czyli kontrolerów. Kwestia rozłożenia akcentów, ale najogólniej - ruski burdel i polskie "jakoś to będzie", co napisałem bezpośrednio po katastrofie na forum "spieprzaj dziadu" pod nickiem "ryszard".
    • dystans4 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 17:51
      Załoga tak postępowała, bo nie chciała wylecieć z pracy.
      Ale nie ma co zadawać pytań oczywistych, bo ONI i tak nie odpowiedzą.
      Tak samo, jak nie podejmują rozmowy o konieczności ujawnienia ostatniej rozmowy Kaczyńskich, jak nie odnoszą się do własnych wcześniejszych kłamstw i oszczerstw (o broni elektromagnetycznej, bombie objętościowej, helu itd. itp.). To trzeba podawać w postaci stwierdzeń, a nie pytań.
      Jeśli chodzi o pytania, to lubią wyłącznie, jak następuje: to była broń elektromagnetyczna i sztuczna mgła. Nie była? Nie mogła być? Ja tylko pytam, bo trzeba wyjaśnić wszystkie niejasności.
      W kwestii rozmowy Kaczyńskich mają pełną jasność, dlatego nie pytają.
      Ale MY też ją mamy.
      --
      Pozdrowienia
      bul.
    • m.c.hrabia Re: Dwa pytania 03.02.13, 17:58
      dwie bomby.
    • losiu4 Re: Dwa pytania do pelikanów 03.02.13, 19:13
      nie żeby co, ale łosie nie są nierogacizną :) i nie piszą o helach i innych takich. piszą natomiast ze sledztwo prowadzone było dziadowsko, pewne rzeczy, jakby tu napisać, hmmmm... potraktowano dosc lekceważąco, na pewne wątpliwosci laskopodobne odpowiadać nie chcą tylko zadzierają nosa a jak sie ich przycisnie fochy odstawiają, przedstawiciele rzadu w zywe oczy kłamali (vide kopaczka) i nikt nie chce odpowiedzieć na pytanie po co i takie tam. A to niestety daje asumpt do brzydkich podejrzeń...

      > zasadom bezpieczeństwa a n
      > awet zdrowemu rozsądkowi znalazł się na wysokości kilkunastu metrów nad ziemią
      > podczas gdy warunki pozwalały na zejście nie niższe niz 120 metrów ?

      watpliwości na ten temat zaczał rozwiewac bodajże pan Muś... tylko mu sie zmarło... Zachorował na samobójstwo... tak tak, przykre przypadki chodzą po ludziach...

      > metrów, a automat drze się jak opetany: "Pull ap!"
      "Dlaczego załoga nie reagowała na ostrzeżenie przed katastrofą? Ostrzeżenie „Terrain ahead” oraz „Pull up”, które u pilotów cywilnych maszyn oznacza tylko jedno: maksymalny ciąg na silniki, wyrównujemy skrzydła i chowamy hamulce aerodynamiczne – tłumaczy kpt. Piotr Ołowski, pilot samolotów pasażerskich. – Czynności te są wykonywane pamięciowo – dodaje Ołowski.

      Z raportu MAK wynika, że system TAWS na pokładzie prezydenckiego Tu-154M był sprawny. Dlaczego więc piloci polskiego tupolewa lądowali mimo ostrzeżeń? Jak się okazuje, robili to nie po raz pierwszy.

      Z dokumentów, do których dotarły „Wiadomości” wynika, że ostrzeżenia przed zderzeniem polskiego „Air Force One” z ziemią system TAWS wysyłał także podczas wcześniejszych lotów. Na przykład w Ameryce Południowej czy w Afganistanie.

      Ekspertów to nie dziwi: ostrzeżenie pojawia się, gdy samolot nieprawidłowo podchodzi do lądowania. Na lotnisku „niezamapowanym”, czyli takim, którego TAWS nie ma w swojej pamięci, włącza się zawsze. Tak było w Smoleńsku.

      – Jeżeli tego lotniska w bazie danych nie ma, wówczas jest to równoznaczne z lądowaniem (…) w szczerym polu – przyznaje Grzegorz Sobczak ze „Skrzydlatej Polski”.
      "


      Pozdrawiam

      Losiu
    • pan_zapijaczony_ryj_banowany27 Dlaczego Błasik kłamał meldując prezydentowi 03.02.13, 19:30
      Kaczyńskiemu gotowość do lotu?

      To jest pytanie, kłamał z pełna świadomościa, czy był nawalony?
      • dystans4 Re: Dlaczego Błasik kłamał meldując prezydentowi 03.02.13, 20:16
        Oczywiście, był nawalony 0,6 promille, o tak wczesnej porze pewnie ciut bardziej, ale przecież elementarną świadomość miał. I rozumiał, że jak nie wyleci samolot, to wyleci on (ze stanowiska).
        Ot, i wszystko.
        --
        Pozdrowienia
        bul.
        • losiu4 Re: Dlaczego Błasik kłamał meldując prezydentowi 04.02.13, 12:09
          a wiesz co to alkohol endogenny i czy wiesz ze właściwie w każdych zwłokach jego stęzenie do 1 prom. to żadna sensacja a norma?

          pozdrawiam

          losiu
    • bnov pelikany 03.02.13, 20:27
      to elektorat Tusków i innych nibypolaków z nibypolski,
      łykają wszystko,

      gospodarka została zniszczona, bomba demograficzna odpalona,

      a pelikany w kółko Macieju, o sodomitach i ich związkach
      • m.c.hrabia Re: pelikany 03.02.13, 20:30
        o bombach też :-)

        i to o dwu :-)
      • erte2 Re: pelikany 04.02.13, 09:55
        bnov
        No właśnie, wystarczyły dwa lata rządów kaczyńskiego aby odpalić bombę demograficzną i zniszczyć gospodarkę. A Tusk z mozołem musi teraz to odrabiać. Szczęście że potrafi.
        • losiu4 Re: pelikany 04.02.13, 12:14
          a patrzyłeś Ty na wskaźniki gospodarcze? Daj Panie Boże takie ryżym dziadom, jak były za Kaczorów

          Pozdrawiam

          Losiu
          • wariant_b Re: pelikany 04.02.13, 12:58
            losiu4 napisał:
            > a patrzyłeś Ty na wskaźniki gospodarcze?

            A patrzyłeś tylko na wskaźniki Polski, czy również państw sąsiednich?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka