Dodaj do ulubionych

Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat...

IP: 172.16.1.* 21.03.02, 17:54
........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
itp......
Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zostal
nastepca Hitlera ? albo Stalina ? ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......
Obserwuj wątek
    • Gość: Ego Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.ipt.aol.com 21.03.02, 21:47
      Nie wiem czy nie przesdzasz z tymi danymi, ale zastanawiam sie dlaczego w
      kosciele nie ma nigdy modlitw za ofiary "krystianizacji". To tak jakby do
      dzisiaj kosciol przyznawal racje oprawcom z krzyzem w rekach.
      • Gość: Palme Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 172.16.1.* 21.03.02, 22:08
        Gość portalu: Ego napisał(a):

        > Nie wiem czy nie przesdzasz z tymi danymi, ale zastanawiam sie dlaczego w
        > kosciele nie ma nigdy modlitw za ofiary "krystianizacji". To tak jakby do
        > dzisiaj kosciol przyznawal racje oprawcom z krzyzem w rekach.


        Nie modla sie poniewaz kler i wierni katoliccy maja te ofiary i ich
        cierpienia poprostu w dupie ! Kosciol Katolicki zawsze uwarzal tak jak
        Bolszewicka WKPb,ze gdzie drwa rabia tam wiory leca.....dla KK jak dla
        Komunistow ,zwsze byla wazniejsza ich utopijna ideologia niz czlowiek.....Polscy
        Katole maja nawet gdzies swoich rodakow z X-XIIIw. ktorzy zostali zamordowani
        przez KK,bo byli poganami i nie chcieli ukrzyzowanej lajzy z Nazaretu za swoje
        bostwo......

        ps. w UE juz dawno sie tych chrystianskich-utopijnych glupot pozbyli !
        No a Polska chce podobno do UE.....???
        • Gość: mr.bond To przypomnijcie sobie komentarze obecnego ... IP: *.riz.pl 29.03.02, 17:48
          ...papieza na temat Swietej Inkwizycji. Historycy za trzy grosze. Macicie wode
          w tematach juz dawno przegadanych.
          A co do statystyk, to mozecie tez powiedziec, ze smierc nie jest koniecznoscia
          bo do tej pory zmarla tylko polowa ludzkosci, ktora chodzila po ziemi. Reszta
          zyje.
    • Gość: kezlog Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.espol.com.pl 21.03.02, 23:07
      ..tak, pomordowano kupe ludzi ,ale wydaje mi się ,że ty ze swoją
      agresją przygotowujesz miejsce dla następnych ofiar.
      ...wyluzuj facet
    • Gość: Mysteric Re: Socjalizm zabil 300 000 000..... IP: *.112.popsite.net 21.03.02, 23:15
      300 milionow zamordowanych poprzez rozne wersje socjalizmu to tragedia
      ostatniego Stulecia. Lewusy to mordercy i nieroby ludzie bez etyki.
      • Gość: Kagan Ofiary Jeszu i jego nastepcow. IP: *.vic.bigpond.net.au 21.03.02, 23:36
        Gość portalu: Mysteric napisał(a):

        > 300 milionow zamordowanych poprzez rozne wersje socjalizmu to tragedia
        > ostatniego Stulecia. Lewusy to mordercy i nieroby ludzie bez etyki.
        A ilu ludzi zamordowali ci "pracowici" i "etyczni" chrzescijanie:
        - wprowadzajac chrzescijanstwo jako religie panstwowa w Rzymie, a pozniej w
        reszcie Europy, w tym w Polsce?
        - podczas wypraw krzyzowych (w tym podczas wojen krzyzakow z Polska,
        i holocaust Prusow, ktorych katoliccy krzyzacy wybili co do nogi)?
        - poprzez Sw. Inkwizycje?
        - w tzw. Nowym Swiecie (holocaust Indian)?
        - w Afryce (w samym Kongo wymordowali wiecej Murzynow niz Hitlerowi
        udalo sie z Zydami w Europie).
        Starczy? Wole juz nierobow niz pracowitych mordercow!
        Kagan
        • Gość: Biały Re: Ofiary Jeszu i jego nastepcow. IP: *.scm.de 22.03.02, 13:55
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Mysteric napisał(a):
          >
          > > 300 milionow zamordowanych poprzez rozne wersje socjalizmu to tragedia
          > > ostatniego Stulecia. Lewusy to mordercy i nieroby ludzie bez etyki.
          > A ilu ludzi zamordowali ci "pracowici" i "etyczni" chrzescijanie:
          > - wprowadzajac chrzescijanstwo jako religie panstwowa w Rzymie, a pozniej w
          > reszcie Europy, w tym w Polsce?

          No właśnie - ilu, ilu celowo zamordowali - bardzo proszę o konkretne dane - ilu
          ludzi w starożytnym Rzymie zostało zamordowanych przez Kościół, bo nie chcieli
          przejść na chrześcijaństwo.

          > - podczas wypraw krzyzowych (w tym podczas wojen krzyzakow z Polska,
          > i holocaust Prusow, ktorych katoliccy krzyzacy wybili co do nogi)?

          Tak - jak wiadomo w Państwach tworzonych przez Krzyżowców na Bliskim Wschodzie
          muzułmanów nie uświadczył ze świecą. A tak apropos, Łazarzu Moisiejewiczu - czy
          używanie słowa holocaust do nie-Zydów nie pachnie Wam antysemityzmem, bo mnie
          troszke zalatuje.

          > - poprzez Sw. Inkwizycje?

          - bardzo, bardzo proszę Towarzyszu o podanie ile milionów ( z zaokrągleniem do
          miliona) wybiła św. Inkwizycja.

          > - w tzw. Nowym Swiecie (holocaust Indian)?
          > - w Afryce (w samym Kongo wymordowali wiecej Murzynow niz Hitlerowi
          > udalo sie z Zydami w Europie).

          To samo - bardzo prosze o dokładniejsze dane ( z podaniem źródeł pożałsta, może
          być nawet "Połnoje Sobranije Soczinienij" Władimira Iljicza Lienina - wydanie 5
          poprawione i uzupełnione. W swoim czasie czytywałem namiętnie, ale nawet tam
          czegos takiego nie uświadczyłem.
          > Starczy? Wole juz nierobow niz pracowitych mordercow!

          Josif Wissarionowicz Nierobem? Toż Ściana Kremlowska nie wytrzyma jak się jego
          proch będzie przesypywał z boku na bok.
          >
          • Gość: Crotalus Prawda o Inkwizycji IP: 157.25.121.* 22.03.02, 14:37
            O Świętej Inkwizycji słyszał każdy. Przy dziesiątkach okazji przywołuje się ją
            jako symbol najstraszliwszego w dziejach cywilizacji masowego prześladowania,
            fanatyzmu i kontroli myśli. Liczni autorzy każą nam widzieć w niej historyczny
            pierwowzór hitleryzmu i stalinizmu. Każda napaść na Kościół i religię katolicką
            obowiązkowo zawiera odwołanie do jakoby powszechnie znanych, a nie
            odpokutowanych zbrodni Świętego Officjum. O owych enigmatycznych zbrodniach
            przypomina bez przerwy - ale i bez konkretów - prasa, filmy, literatura. Nawet
            pornografia z lubością wyżywa się w kojarzeniu tortur z lochami Inkwizycji i
            zakapturzonymi mnichami.
            Kto by jednak chciał ową najczarniejszą z legend skonfrontować z dziełami
            historyków - nawet tych nie kryjących swej niechęci do Kościoła i religii -
            przeżyje głębokie zdumienie, że wszystko było inaczej. Znajomość choćby tylko
            podstawowych faktów każe stwierdzić, że cała ta wymyślona w ostatnich
            stuleciach legenda okrutnej, fanatycznej i zbrodniczej Inkwizycji ma tyle
            wspólnego z historyczną prawdą, ile księstwo Mołdawii z serialu "Dynastia" z
            istniejącym naprawdę państwem o takiej nazwie.
            Nie twierdzimy tu, że Inkwizycja nie istniała ani że poszczególni jej sędziowie
            nie dopuszczali się postępków, z dzisiejszego punktu widzenia, godnych
            głębokiego ubolewania. Niektóre fakty z dziejów Inkwizycji, wyrwane z
            historycznego kontekstu, budzą w dzisiejszym człowieku zrozumiały odruch
            sprzeciwu. Kłamstwo czarnej legendy opiera się jednak na całkowitym
            przeinaczeniu historycznego tła i proporcji. W istocie bowiem, jak piszą Jean i
            Guy Testasowie, na tle ogólnie panujących obyczajów Inkwizycja była najbardziej
            obiektywną instytucją swej epoki.
            O wydarzeniach sprzed wieków nie można wyrokować nie znając mentalności czasów,
            w których miały miejsce, ani wypadków, które do nich doprowadziły. Potoczna
            wiedza o Inkwizycji, ukształtowana przez osiemnastowiecznych, fanatycznych
            antyklerykałów i rozbudowana przez ich następców, opiera się właśnie na
            oderwanych faktach, przeinaczanych, wyolbrzymianych i obudowywanych całkiem
            fantastycznymi hipotezami. Co istotne, czarnej legendy Inkwizycji nie tworzyli
            historycy, nawet najbardziej stronniczy.
            Autorytetami od okrzyczanych zbrodni Świętego Officjum stali się głównie
            pisarze i scenarzyści, których nikt nigdy nie próbował rozliczać z rzetelności
            czy obiektywizmu.
            Czym w ogóle była Inkwizycja? Czarna legenda każe widzieć w niej coś na kształt
            kościelnej tajnej policji, stojącej ponad prawem i dysponującej
            nieograniczonymi prerogatywami do więzienia, torturowania i mordowania kogo
            tylko jej się spodobało. W istocie zaś Inkwizycja powołana została w chwili
            ogarniającego Europę kryzysu społecznego właśnie po to, aby położyć kres
            szerzącemu się bezprawiu, i, lepiej lub gorzej, zadanie owo wypełniła,
            oszczędzając staremu kontynentowi wielu krwawych zawieruch.

            • Gość: Crotalus Re: Prawda o Inkwizycji IP: 157.25.121.* 22.03.02, 14:39
              Współczesnemu człowiekowi sam fakt potępiania przez Kościół herezji i
              zwalczania ich usiłuje się przedstawić jako rzecz z gruntu naganną, jak gdyby
              pierwowzór totalitarnych tendencji do tłumienia wolności myśli. Zapomina się
              przy tym, że religia chrześcijańska stanowiła w państwach średniowiecznych
              podstawę społecznego ładu, równie niekwestionowaną, jak dzisiaj demokracja i
              prawa obywatela. W przypadku większości herezji zakwestionowanie owej
              ideologicznej podstawy było środkiem służącym walce z ustrojem. Atak na dogmaty
              wiary zbiegał się nierozdzielnie z atakiem na króla lub feudalnego pana,
              towarzyszyły mu zawsze żądania natury politycznej, zazwyczaj także odwieczny
              postulat wszelkich rewolucji, aby wymordować bogatych i rozdzielić ich mienie
              między biednych - czyli samych heretyków. W formie sporów religijnych
              znajdowały ujście konflikty o podłożu ekonomicznym lub narodowościowym, i to
              one właśnie nadawały tym konfliktom temperaturę prowadzącą do okrucieństw.

              Trzeba wyjątkowo złej woli, by kwestionować fakt, iż Kościół wczesnego
              średniowiecza był wobec herezji bardzo wyrozumiały.
              Jego reakcją na rozmaite nauczania, kwestionujące ustalenia Kościoła, były z
              reguły dyskusje, polemiki i synody, na których w świetle Pisma Świętego starano
              się znaleźć prawdziwe rozwiązanie spornych kwestii. Interwencje władz świeckich
              zdarzały się sporadycznie, zazwyczaj wtedy, gdy pojawiało się realne
              niebezpieczeństwo rozbicia jedności kościoła, co zagrażałoby także państwu.
              Atmosfera wieku XII różniła się jednak zasadniczo od stuleci poprzednich.
              Przede wszystkim, nad chrześcijańską Europą zawisło śmiertelne
              niebezpieczeństwo Islamu. Prowadzona z nim walka i ruch krucjatowy oraz
              związana z tym spirala obustronnych wojennych okrucieństw w ciągu kilku pokoleń
              pogrzebały średniowieczną tolerancję. Zarazem stopniowe przemiany ekonomiczne
              zachwiały wewnętrznym pokojem, pchając zubożałe tłumy do rewolt, a feudałów do
              wyniszczających wojen domowych. Było to stulecie nie notowanych od czasu
              wielkiej wędrówki ludów społecznych napięć, dzikich okrucieństw i obłędnych
              nierzadko ideologii, pragnących przewrócić świat do góry nogami.
              Głoszenie takich ideologii spotykało się, z oczywistych względów, z ostrą
              reakcją zagrożonych władców. Pod hasłem walki z herezją stosowali oni coraz
              okrutniejsze represje. Z drugiej strony, oskarżenie o herezję było dobrym
              sposobem zniszczenia przeciwnika lub wymówienia posłuszeństwa feudalnemu
              suwerenowi. Herezja stała się powszechnie nadużywanym orężem w politycznych
              rozgrywkach, często pretekstem do zwykłych grabieży. Tradycyjnie wyrokowanie o
              herezji leżało w kompetencjach biskupów, ale szybko przestało to wystarczać -
              lokalni dostojnicy Kościoła byli nazbyt często zastraszani lub korumpowani
              przez feudałów.
              Powołanie systemu obiektywnych sądów, podlegających bezpośrednio papieżowi,
              władnych ustalać, co rzeczywiście jest herezją, a co nie, było w tej sytuacji
              jedyną możliwością przeciwstawienia się ogarniającemu Europę chaosowi.
              Nieprzypadkowo w dekrecie Papieża Grzegorza IX, określającym zasady
              funkcjonowania trybunałów inkwizycyjnych, czytamy iż jednym z ich podstawowych
              celów ma być niedopuszczenie do karania za herezję osób niewinnych.
              Jedną z charakterystycznych cech antykatolickiej propagandy jest wybielanie
              wszystkich historycznych przeciwników Kościoła Rzymskiego. Człowiekowi
              dzisiejszemu podsuwa się prostacki, czarno - biały obraz historii. Wszyscy,
              którzy kiedykolwiek z jakichkolwiek pozycji zwalczali katolicyzm, obsadzani są
              w nim w roli szlachetnych idealistów, prześladowanych za śmiałość myślenia
              przez fanatyczny, żadny władzy i kierowany wyłącznie chęcią ugruntowania swej
              pozycji kler.
              W taki wyidealizowany, krańcowo odmienny od prawdy sposób przedstawia się
              zwłaszcza sektę Katarów, zwanych również Albigensami, głównego wroga Kościoła u
              zarania Inkwizycji i bezpośrednią przyczynę jej powołania. Doktryna Katarów
              zakładała generalne potępienie dla świata, a nade wszystko dla ciała ludzkiego.
              Świat był bowiem według "doskonałych" dziełem szatana, seks i prokreacja -
              najgorszą z możliwych zbrodnią, spędzanie płodu uczynkiem zalecanym, a jedyną
              drogą ratunku dla grzeszników "oczyszczenie" przez rytualną śmierć głodową
              (osoby wskazane przez katarskich przywódców zamurowywano w głodowym bunkrze,
              zupełnie tak, jak czynili to kilka wieków później hitlerowcy). Sekciarze
              dopuszczali się na katolikach, a zwłaszcza na duchownych, masowych morderstw,
              które burzyły krew współczesnych. I choć jest faktem, że potem dorównały im z
              nawiązką okrucieństwa pacyfikujących Prowansję wojsk krzyżowych - złożonych
              głównie z od pokoleń śmiertelnie z południowcami skłóconych Normanów - to
              robienie z Albigensów niewinnych owieczek jest doprawdy absurdem.

              • Gość: Crotalus Re: Prawda o Inkwizycji IP: 157.25.121.* 22.03.02, 14:41
                Chęć wywołania u współczesnych odrazy i jednostronnego potępienia dla Kościoła
                Rzymskiego każe także przemilczać prawdę o charakterze ruchów reformacyjnych i
                ich przywódcach. Raczej nie wspomina się o chorobliwej nienawiści Lutra do
                Żydów, o jego licznych wezwaniach do pogromów oraz pismach, w których snuł
                plany całkowitego wyniszczenia i wypędzenia z Europy wyznawców judaizmu. Nie
                wspomina się o charakterystycznej i dla niego, i Jana Kalwina obsesji ścigania
                czarownic. Co więcej, z wyjątkową perfidią przypisuje się "polowania na
                czarownice" właśnie Inkwizycji, co jest wierutną bzdurą.
                To fakt, że przed sądami inkwizycyjnymi stawali ludzie oskarżeni o czary.
                Kilkakrotnie nawet, zwłaszcza w późniejszym czasie, zapadały w takich sprawach
                wyroki skazujące. Częściej jednak Inkwizycja uniewinniała podejrzanych i
                powściągała zapędy ludności; w jednym z procesów w Hiszpanii trybunał
                inkwizycyjny przyjął nawet wykładnię, na mocy której złożenie oskarżenia o
                czary mogło zostać uznane za herezję - co na długie lata zlikwidowało tam
                problem czarownic. W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na
                czarownice" może być dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się
                krajów katolickich w otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to
                się stało w tej części Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło.
                Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na
                czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300
                tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich
                Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii.
                Jeśli szuka się w historii prawdy, nie amunicji do kampanii propagandowych,
                trzeba zwrócić uwagę na fakt, że Inkwizycja w większości wypadków działała w
                atmosferze antykatolickiego terroru, wojny, broniąc tradycyjnego porządku przed
                ewidentnie zbrodniczymi rewolucjami. Nie od rzeczy jest pamiętać, że wielu
                inkwizytorów poniosło męczeńską śmierć, niektórzy z rąk heretyckich powstańców,
                inni z polecenia władców, dla których ci nieprzekupni i niezależni sędziowie
                byli często przeszkodą.
                Jednym z głównych elementów czarnej legendy jest podkreślanie rzekomego
                okrucieństwa Inkwizycji.
                Sugeruje się, jakoby Inkwizycja znała tylko jeden wyrok - śmierć na stosie, i
                jakoby szafowała nim bez umiaru. Sugeruje się, że całe postępowanie sądowe
                Inkwizycji oparte było na wyrafinowanych torturach. Twierdzi się wreszcie, że
                Inkwizytorami byli ludzie o sadystycznych skłonnościach, fanatyczni mordercy i
                psychopaci, ogarnięci manią zabijania.
                Do jakiego stopnia jest to sprzeczne z prawdą, najlepiej świadczą zaczerpnięte
                z opracowań historycznych liczby. Bernard Gui, jeden z ulubionych
                szwarccharakterów antyinkwizycyjnej literatury, jako Inkwizytor Tuluzy w latach
                1307 - 1323 wydawał średnio jeden wyrok śmierci na sto rozpatrywanych spraw
                (ściślej biorąc, była to decyzja o przekazaniu oskarżonego sądowi świeckiemu,
                albowiem Inkwizycja sama wyroków śmierci ferować wówczas nie miała prawa).
                Działo się to w samym sercu nieformalnego "państwa" Albigensów, jeszcze wówczas
                aktywnych. Ten fakt dość słabo przystaje do owego fanatyka, ogarniętego manią
                tropienia i palenia na stosie sług szatana, jakiego znamy z kart "Imienia Róży"
                Umberto Eco.
                Równie zaskakująco w porównaniu z czarną legendą wyglądają zapisane w
                dokumentach efekty działalności okrzyczanej szczególnie okrutną i bezwzględną
                Inkwizycji Hiszpańskiej. Ustalenie dokładnych danych dla całej Hiszpanii jest
                rzeczą sporną, istnieją bowiem źródła dawne, choć o kilkaset lat późniejsze od
                Torquemady, szacujące liczbę spalonych na stosie przez Inkwizycję - w ciągu
                całej jej kilkusetletniej działalności - nawet na trzydzieści tysięcy. Jest to
                największa z kiedykolwiek rzuconych liczb; wymienia ją Juan Antonio Llorente,
                historyk zdecydowanie niechętny Kościołowi, nie wskazując jednak żadnych
                konkretnych źródeł tych danych. Nawet jeśli przyjąć tę liczbę bezkrytycznie,
                jak uczyniła to część dawniejszych historyków, wydaje się ona stosunkowo
                skromna w porównaniu z osiągnięciami choćby republikańskich władz tejże
                Hiszpanii, które w czteroleciu 1936-39 zdążyły zgładzić ponad sześćdziesiąt
                tysięcy obywateli za takie zbrodnie, jak arystokratyczne urodzenie, zbyt duży
                majątek, zbyt wysokie wykształcenie bądź śluby zakonne.
                Zupełnie inny jednak obraz wyłania się, kiedy sięgniemy do fragmentarycznie
                zachowanych źródeł z epoki. W uważanym za szczególnie "gorący" hiszpańskim
                okręgu Bajadoz w ciągu 1O6 lat (1493-1599) skazano na stos... 20 osób. Podobne
                liczby zawierają dokumenty z innych archiwów. Według dzisiejszych szacunków,
                sporządzanych na podstawie źródeł z epoki, na ok. 50 tys. procesów, jakie
                odbyły się przed trybunałami inkwizycyjnymi w całym kraju w latach 1560-1700
                wydano mniej niż 500 wyroków śmierci - około jeden na sto.
                Okres wcześniejszy, od roku 1484 do 1560, budzi więcej rozbieżności.
                Najbardziej niekorzystne dla Torquemady szacunki historyków mówią o stu
                tysiącach procesów i około dwóch tysiącach wydanych wyroków śmierci (ich
                wykonywanie, o czym za chwilę, nie jest jednak wcale pewną sprawą).
                Nawet jeśli uznamy te dane za prawdziwe, trzeba pamiętać, iż - znowu -
                inkwizycja działała tutaj w warunkach podwójnej wojny, bowiem działaniom
                zbrojnym na granicach towarzyszyły bardzo silne, mające właściwie znamiona
                wojny domowej, napięcia etniczne. Inkwizycja Hiszpańska, odmiennie niż w innych
                krajach, została wmontowana w państwowy system sprawiedliwości i na polecenie
                królowej Izabelli zajmowała się nie tylko wykrywaniem sprzyjających Maurom
                agentur wśród żydowskich conversos (które, wbrew twierdzeniom niektórych
                propagandystów, faktycznie istniały), ale także sądzeniem części przestępstw
                kryminalnych. Przed trybunałami zreorganizowanej przez Torquemadę Inkwizycji
                stawiani byli złodzieje kościołów, koniokradzi, sodomici czy mordercy, których,
                co trzeba uwzględnić, spora liczba znajduje się zapewne wśród skazańców.
                Bardzo dokładne dane zachowały się natomiast co do hiszpańskiej części "Nowego
                Świata", gdzie, wedle legendy, inkwizytorzy mieli towarzyszyć okrutnym
                zdobywcom i z krzyżem w ręku dokonywać na Indianach krwawych masakr oraz palić
                ich na stosach. W istocie np. w Meksyku pomiędzy rokiem 1574 a 1715 odbyło
                się... 39 egzekucji.
                Właściwych proporcji nabierają te liczby dopiero na tle realiów epoki, w
                której - wedle osławionego prawa Magdeburskiego - każdy sąd grodzki, złożony z
                najzupełniej przypadkowych mieszczuchów i zadającego męki "mistrza", mógł
                wymierzyć 21 rodzajów "kwalifikowanej" (tj. połączonej ze specjalnymi
                torturami) śmierci za przestępstwa takie, jak kradzież czy cudzołóstwo. W
                Strasburgu w samym tylko październiku 1582 skazano na stos 134 czarownice -
                dokładnie dwa razy więcej, niż wynosi zsumowana liczba ofiar pięciu
                największych auto da f? w dziejach Inkwizycji Hiszpańskiej. W księgach
                miejskich Genewy znajdujemy zapis, iż w 1545 Kalwin kazał tam spalić za czary -
                bez żadnego sądu - 31 osób.
                Do dziś zachowały się zapiski niektórych Inkwizytorów, których antykatolicka
                propaganda wykreowała na potwory w ludzkich skórach. Z owych zapisków wyzierają
                jednak sylwetki nie zbrodniarzy, ale sędziów, pragnących przede wszystkim
                ustalić prawdę.
                W swoim podręczniku dla inkwizytorów wspomniany już Bernard Gui uczy, że
                Inkwizytor powinien "zawsze zachować spokój, nie dać się ponieść złości ani
                oburzeniu... powinien nie zatwardzać swego serca i nie odmawiać zmniejszenia
                albo złagodzenia kary zależnie od towarzyszących okoliczności... W przypadkach
                wątpliwych powinien być ostrożny, powinien wysłuchiwać, dyskutować i badać, aby
                dojść cierpliwie do światła prawdy".
                Równie nie przystają do otaczającej autora legendy zachowane zapiski
                znienawidzonego Tomasza Torquemady. Zredagowane przez niego Instrukcje pełne są
                napomnień, aby sędzio
                • Gość: Crotalus Re: Prawda o Inkwizycji IP: 157.25.121.* 22.03.02, 14:43
                  Zredagowane przez niego Instrukcje pełne są napomnień, aby sędziowie nie
                  ulegali gniewowi ani łatwym uproszczeniom, aby pamiętali o miłosierdziu i o
                  tym, że ich celem jest zwalczanie grzechu, nie grzeszników.
                  Na takich wskazówkach raczej nie wychowywali się fanatyczni zbrodniarze.
                  Niechętni religii historycy zazwyczaj wszystkie te wskazania odsuwają na bok, z
                  lekceważącą kwalifikacją "hipokryzja". Po cóż jednak miałby Torquemada udawać w
                  swoich prywatnych, w ogóle nie przeznaczonych dla niczyich oczu zapiskach,
                  które pełne są podobnych myśli? Przed kim odgrywałby komedię, żyjąc w ascezie i
                  przeznaczając cały majątek na wsparcie dla ubogich - w tym często dla rodzin
                  osób skazanych przez jego trybunały? Przed swymi współczesnymi na pewno niczego
                  odgrywać nie musiał, a trudno podejrzewać, by przewidział encyklopedystów,
                  oświeceniowy antyklerykalizm i dzisiejszą antykatolicką propagandę.
                  O ile wyłaniające się ze źródeł postacie inkwizytorów zdumiewają, to
                  przyjrzenie się procedurom pracy trybunałów inkwizycyjnych w zestawieniu z
                  czarną legendą wręcz szokuje.
                  Wspominaliśmy już tutaj o dominującym w renesansowej Europie prawie
                  magdeburskim, wyjątkowo okrutnym, znającym jeden jedyny dowód - przyznanie się
                  oskarżonego do winy, i jeden jedyny sposób zdobycia tegoż dowodu - tortury.
                  Proces przed zwyczajnym, świeckim sądem czasów renesansu w ogromnej większości
                  przypadków był sprawdzianem odporności podejrzanego na ból. Chronić go mogło
                  tylko wysokie urodzenie lub przynależność do grup mających własne sądy (jak np.
                  wojskowi). Zwykły plebejusz, aby zostać uznanym za niewinnego, musiał wytrzymać
                  pięciokrotne "palenia", czyli tortury. Nawiasem mówiąc, stąd pozostałe do dziś
                  w polszczyźnie powiedzenie "pal go sześć" - w ustach prowadzącego przesłuchanie
                  oznaczało to ostatnią, szóstą kolejkę tortur, po której już bez dalszych
                  indagacji wypuszczano podejrzanego na wolność.
                  W wypadku sądów inkwizycyjnych, żaden z ich sędziów nie miał wątpliwości, że
                  jego celem nie jest skłonienie oskarżonego, by się przyznał, ale ustalanie
                  prawdy. Stąd Inkwizycja przywróciła szereg instytucji nie znanych Europie od
                  czasów antycznych oraz dodała szereg nowych, przejętych później przez sądy
                  świeckie i uważanych dziś za nieodłączny warunek wolności obywatelskich.
                  I tak, oskarżony przed trybunałem inkwizycyjnym nie tylko mógł, ale na
                  stanowcze polecenie Grzegorza IX musiał korzystać z usług obrońcy - zawodowego
                  prawnika. Wyrok wydawał wprawdzie zawodowy sędzia, ale miał w tym obowiązek
                  konsultowania się z liczącą od kilku do dwudziestu osób ławą przysięgłych,
                  którą instrukcje Świętego Officjum nakazywały wybierać spośród najbardziej
                  szanowanych miejscowych obywateli. A wreszcie, innowacja wręcz rewolucyjna -
                  oskarżonemu i jego obrońcy sąd miał obowiązek udostępnić wszystkie zebrane
                  dowody winy, wraz z podaniem nazwisk zeznających przeciwko oskarżonemu
                  świadków. Mówiąc nawiasem, tym ostatnim groziły bardzo surowe - do śmierci
                  włącznie - kary w wypadku udowodnienia fałszywych oskarżeń.
                  Od połowy wieku XIII inkwizytorom wolno było posyłać skazańca na tortury,
                  instrukcje jednak wyraźnie zabraniały uwzględniania wydobytego na torturach
                  zeznania jako materiału dowodowego, stąd w praktyce nie korzystano z tej
                  możliwości zbyt często. Zupełną nowością w historii była przyjęta właśnie przez
                  Inkwizycję zasada, iż człowiek niepoczytalny nie może być sądzony ani karany.
                  Stąd wymogiem sądu była rozpoczynająca przewód obdukcja lekarska. Dokonujący
                  jej medyk mógł, stwierdziwszy zły stan zdrowia, zabronić stosowania tortur, a
                  stwierdzenie choroby psychicznej podsądnego automatycznie uwalniało go od
                  wszelkiej odpowiedzialności.
                  Uniknąć kary można było zresztą także na wiele innych sposobów; instrukcje
                  Inkwizycji przewidywały różnorakie formy łagodzenia wyroków i amnestii. Jeszcze
                  w ostatniej chwili przed egzekucją skazany mógł publicznie ukorzyć się i
                  uniknąć stosu.
                  Tę ostatnią karę stosowano jednak rzadko. Trybunały wymierzały głównie rozmaite
                  kary kanoniczne, nakładały grzywny, nakazywały noszenie znaków hańby, wreszcie
                  udział w "obrzędzie pojednania" - auto da fe. Wiele przeinaczeń dotyczących
                  Inkwizycji Hiszpańskiej opiera się na kłamliwym utożsamieniu tego ostatniego
                  obrzędu ze spaleniem na stosie. W istocie w większości wypadków miał on
                  charakter całkowicie bezkrwawy - jego punktem kulminacyjnym było zapalenie...
                  świec, trzymanych przez wyznających swe winy nawróconych heretyków. Gdy
                  przyjęło się łączyć auto da fe z quemadero (stosem), liczba spalonych stanowiła
                  z reguły kilka procent ogólnej liczby pokutników; w dużych auto da fe z
                  udziałem ponad stu skazanych, bywało ich kilku, bardzo rzadko kilkunastu.
                  Wystarczyło jednak, dzięki prymitywnej manipulacji słownikowej, utożsamić
                  zapisane w dokumentach liczby uczestników auto da fe z liczbą spalonych na
                  stosie, a już liczba rzekomych ofiar "inkwizycyjnego terroru" została w
                  potocznej świadomości pomnożona kilkunastokrotnie.
                  Przymierzmy wiedzę, którą na temat Inkwizycji dysponujemy, do tła epoki. Do
                  rzezi, jakie w tym czasie urządzali katolikom Henryk VIII lub Cromwell (Robert
                  Steel w szanowanym dziele Social England pisze wręcz: "W Anglii liczba
                  powieszonych za herezję przewyższa trzydzieści do czterdziestu razy analogiczne
                  dane dla działalności Inkwizycji Hiszpańskiej"). Do morderstw dokonywanych
                  przez Luteran i Hugenotów, do praktyki ówczesnego prawa karnego. Nawet
                  szczególnie ponoć "krwawa" Inkwizycja Hiszpańska prezentuje się na ich tle
                  niezwykle skromnie. Tym bardziej, że przecież Inkwizycja w większości wypadków
                  spełniała zadanie, dla którego ją powołano - ocaliła spójność i byt katolickich
                  królestw, zapobiegła wielu rewolucjom, rzeziom, wojnom domowym i masowym
                  zbrodniom. Trzeba o tym koniecznie pamiętać, zanim przystąpi się do wyliczania
                  w jej dziejach rzeczy, których człowiek dwudziestego wieku nie akceptuje.
                  Tym bardziej trudno o jakiekolwiek porównanie działalności Inkwizycji ze
                  zbrodniami Rewolucji Francuskiej, kiedy to tylko w ciągu dwóch lat (1792 - 94)
                  zamordowano 36.000 ludzi, w tym 12.000 bez żadnego w ogóle wyroku sądowego.
                  Trudno znaleźć jakiekolwiek proporcje pomiędzy działalnością Inkwizycji a
                  krwawą pacyfikacją katolickiej Wandei, czy ze zbrodniami Komuny Paryskiej, nie
                  mówiąc już o stu kilkudziesięciu milionach ofiar dwudziestowiecznego komunizmu.
                  Mimo to nie słyszy się jakoś, aby komuś, kto odwołuje się do idei praw
                  człowieka i obywatela, do wolności, równości i braterstwa, do sprawiedliwości
                  społecznej albo republikanizmu, kazano wstydzić się i bić w piersi za owe
                  miliony grobów, jakie po sobie te idee pozostawiły. Natomiast kilkuset
                  skazanych przez Inkwizycję Hiszpańską, w cudowny sposób pomnożonych do
                  dziesiątek, a nawet już setek (!) tysięcy, jest bezustannie przywołanych jako
                  argument przeciwko katolicyzmowi i przy każdej okazji opatrywanych żądaniem
                  jakichś specjalnych ekspiacji oraz pokut.
                  Ten stan rzeczy będzie się utrzymywał tak długo, jak długo pozwolimy naszym
                  współczesnym trwać w historycznej ignorancji na ten temat. Przekazanie im
                  prawdy o Inkwizycji i położenie kresu czarnej legendzie pozostaje wielkim
                  zadaniem dla historyków i publicystów.

                  • Gość: Palme Re: Prawda o Inkwizycji IP: 172.16.1.* 22.03.02, 16:43
                    Inkwizycja i KK to organizacje zbrodnicze,mordujace miliony
                    ludzi . Oraz Chrystianizm to utopia sprzeczna z Natura Ludzka jak Komunizm. I
                    podobnie zbrodnicza jak realny komunizm. Tyle tylko ,ze ty
                    pierdolniety pedale Ciotolus tego nie pojmujesz,bo glowa sluzy ci tylko do
                    robienia lasek klechom..... A w Wandei ginely glupie katole i chwala Republice
                    I KOP-owi Robespierra ,ze zrobili z Wandejczykami-Mugolami :
                    PORZADEK !!!
    • Gość: Palme Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: 172.16.1.* 22.03.02, 14:27
      Od XVI wieku - do 1750 roku -Kosciol Hiszpanski nawracaja na Jezusa
      zamordowal ok.100 milionow ludzi w Ameryce Poludniowej. Inkwizycja zabila
      10 milionow ludzi od XIII-do XVIIIw. ,nie liczac juz setek tysiecy ofiar
      tortur,poszkodowanych i terroryzowanych. Najzdy krzyzowe inspirowane przez
      Kosciol to 22 miliony ofiar. Ludzie oskarzeni o czary,ateisci,innowiercy :
      XVI-XVIIIw.- 9 milionow
      ofiar.

      ps. nawet gdyby KK zabil kilka osob TO JUZ BY BYL INSTYTUCJA
      ZBRODNICZA I NIEGODNA SZACUNKU,a ZABIJAL MILIONY i namawial do zabijania
      milionow lb nawracania co laczylo sie prawie zawsze z zabijaniem....
      • Gość: Crotalus Re: Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: 157.25.121.* 22.03.02, 15:01
        Gość portalu: Palme napisał(a):

        > Od XVI wieku - do 1750 roku -Kosciol Hiszpanski nawracaja na Jezusa
        > zamordowal ok.100 milionow ludzi w Ameryce Poludniowej. Inkwizycja zabila
        > 10 milionow ludzi od XIII-do XVIIIw. ,nie liczac juz setek tysiecy ofiar
        > tortur,poszkodowanych i terroryzowanych. Najzdy krzyzowe inspirowane przez
        > Kosciol to 22 miliony ofiar. Ludzie oskarzeni o czary,ateisci,innowiercy :
        > XVI-XVIIIw.- 9 milionow
        > ofiar.
        >
        >
        >
        > ps. nawet gdyby KK zabil kilka osob TO JUZ BY BYL INSTYTUCJA
        > ZBRODNICZA I NIEGODNA SZACUNKU,a ZABIJAL MILIONY i namawial do zabijania
        > milionow lb nawracania co laczylo sie prawie zawsze z zabijaniem....


        Skąd te dane wydłubałeś. Z tyłka? Taki nieuk jak ty nigdzie indziej nie sięga.
        Tylko do własnej dupy.

        • Gość: lee Re: Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.03.02, 15:45
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):


          > Skąd te dane wydłubałeś. Z tyłka? Taki nieuk jak ty nigdzie indziej nie
          sięga.
          > Tylko do własnej dupy.

          Poznaję styl prawdziwego chrześcijanina! Chrześcijanin nie sięga do
          własnej dupy, on (wzorem arcybiskupa) grzebie się z lubością w cudzej...

          • Gość: Crotalus Re: Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: *.pl 22.03.02, 16:26
            Gość portalu: lee napisał(a):

            > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
            >
            >
            > > Skąd te dane wydłubałeś. Z tyłka? Taki nieuk jak ty nigdzie indziej nie
            > sięga.
            > > Tylko do własnej dupy.
            >
            > Poznaję styl prawdziwego chrześcijanina! Chrześcijanin nie sięga do
            > własnej dupy, on (wzorem arcybiskupa) grzebie się z lubością w cudzej...
            >

            A kto ci powiedział, że jestem chrześcijaninem. Nie jestem.

            • Gość: Palme Re: Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: 172.16.1.* 22.03.02, 16:36
              Gość portalu: Crotalus napisał(a):

              > Gość portalu: lee napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
              > >
              > >
              > > > Skąd te dane wydłubałeś. Z tyłka? Taki nieuk jak ty nigdzie indziej n
              > ie
              > > sięga.
              > > > Tylko do własnej dupy.
              > >
              > > Poznaję styl prawdziwego chrześcijanina! Chrześcijanin nie sięga do
              > > własnej dupy, on (wzorem arcybiskupa) grzebie się z lubością w cudzej...
              > >
              >
              > A kto ci powiedział, że jestem chrześcijaninem. Nie jestem.
              >

              Crotolus jest tylko ciota-pedalem co daje dupy klerowi z tad tak sie zuca na
              ateistow i tych co pisza prawde o KK. Ale gdzie temu w dupe jebanemu Crotolusowi
              do zrozumienia prawd historycznych..... To jest w rzeczywistosci
              CIOTOLUS.....kler ma z niego i z jego dupy porzytek.....
              • Gość: Crotalus Re: Morderstwa Kosciola Katolickiego IP: *.pl 22.03.02, 16:42
                Gość portalu: Palme napisał(a):

                > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: lee napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                > > >
                > > >
                > > > > Skąd te dane wydłubałeś. Z tyłka? Taki nieuk jak ty nigdzie indz
                > iej n
                > > ie
                > > > sięga.
                > > > > Tylko do własnej dupy.
                > > >
                > > > Poznaję styl prawdziwego chrześcijanina! Chrześcijanin nie sięga do
                > > > własnej dupy, on (wzorem arcybiskupa) grzebie się z lubością w cudzej
                > ...
                > > >
                > >
                > > A kto ci powiedział, że jestem chrześcijaninem. Nie jestem.
                > >
                >
                > Crotolus jest tylko ciota-pedalem co daje dupy klerowi z tad tak sie zuca
                > na
                > ateistow i tych co pisza prawde o KK. Ale gdzie temu w dupe jebanemu Crotolusow
                > i
                > do zrozumienia prawd historycznych..... To jest w rzeczywistosci
                > CIOTOLUS.....kler ma z niego i z jego dupy porzytek.....


                Bleblebleblebleble. Że też sie nie udławisz śliną.
          • bykk Re: do Crotalus-a 22.03.02, 16:30
            Crotalus,szkoda Twojego wysiłku w tłumaczeniu nieukom rzeczy oczywistych!
            Oni i tak będą krzyczeć,że czerwona zaraza jest cacy,a KK to be!
            Widzisz sam na Forum.Jełop zastanie jełopem,dane czerpią z książek pisanych
            przez takich jak oni.
            pozdrawiam
            • Gość: Crotalus Re: do Bykka IP: *.pl 22.03.02, 16:37
              bykk napisał(a):

              > Crotalus,szkoda Twojego wysiłku w tłumaczeniu nieukom rzeczy oczywistych!
              > Oni i tak będą krzyczeć,że czerwona zaraza jest cacy,a KK to be!
              > Widzisz sam na Forum.Jełop zastanie jełopem,dane czerpią z książek pisanych
              > przez takich jak oni.
              > pozdrawiam

              Ja zawszę walczę z wiatrakami i baranami. Muszę się tego oduczyć, ale nie mogę
              jakoś przejść obok ewidentnych kłamstw.
              pozdrawiam

              • Gość: GX Do Crotalusa IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 24.03.02, 04:18
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                Crotalusie, Twoj wysilek nie idzie na marne. Przeczytalem, skopiowalem
                skad ten tekst? Bardzo ciekawy. A co do filozofa kutasia (nie lubie uzywac w tym kontekscie
                mojego serdecznego przyjaciela s.p. Olafa), to teraz wierze ze istnieja ludzie zli.
                Do niedawna myslalem ze to przesada. Jest kilku takich na tym forum ktorych nie
                powstydziby sie hitler, stalin etc. To musza byc ludzie ksztaltowani w jakichs wieczorowych
                szkolach marksizmu-leninizmu bo nawet nie uzywaja terminu polskiego "chrzescjianstwo"
                tylko rusycyzm "chrystianizm"

                Jeszcze raz serdeczne dzieki.
                • Gość: Crotalus Re: Do GX IP: 157.25.121.* 25.03.02, 12:18
                  Gość portalu: GX napisał(a):

                  > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                  >
                  > Crotalusie, Twoj wysilek nie idzie na marne. Przeczytalem, skopiowalem
                  > skad ten tekst? Bardzo ciekawy. A co do filozofa kutasia (nie lubie uzywac w ty
                  > m kontekscie
                  > mojego serdecznego przyjaciela s.p. Olafa), to teraz wierze ze istnieja ludzie
                  > zli.
                  > Do niedawna myslalem ze to przesada. Jest kilku takich na tym forum ktorych nie
                  > powstydziby sie hitler, stalin etc. To musza byc ludzie ksztaltowani w jakichs
                  > wieczorowych
                  > szkolach marksizmu-leninizmu bo nawet nie uzywaja terminu polskiego "chrzescjia
                  > nstwo"
                  > tylko rusycyzm "chrystianizm"
                  >
                  > Jeszcze raz serdeczne dzieki.


                  Dzięki za miłe słowa. Przez przypadek napatoczyłem się na ten tekst i teraz nie
                  znajdę tej stronki z której go skopiowałem.
                  pzdr

      • Gość: Orc ?????? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.03.02, 16:55
        Gość portalu: Palme napisał(a):

        > Od XVI wieku - do 1750 roku -Kosciol Hiszpanski nawracaja na Jezusa
        > zamordowal ok.100 milionow ludzi w Ameryce Poludniowej. Inkwizycja zabila
        > 10 milionow ludzi od XIII-do XVIIIw. ,nie liczac juz setek tysiecy ofiar
        > tortur,poszkodowanych i terroryzowanych. Najzdy krzyzowe inspirowane przez
        > Kosciol to 22 miliony ofiar. Ludzie oskarzeni o czary,ateisci,innowiercy :
        > XVI-XVIIIw.- 9 milionow
        > ofiar.

        ps. nawet gdyby KK zabil kilka osob TO JUZ BY BYL INSTYTUCJA
        > ZBRODNICZA I NIEGODNA SZACUNKU,a ZABIJAL MILIONY i namawial do zabijania
        > milionow lb nawracania co laczylo sie prawie zawsze z zabijaniem....

        Procesy czarownic - max. 300-400 tysięcy w ciągu 300 lat ( XVI - XVIII w. ),
        głównie w protestanckich Niemczech i Anglii. Inkwizycja hiszpańska w uważanych za
        najkrwawsze latach Torquemady to max. dwa tysiące ofiar ( w 15 lat ). 100
        milionów Indian czy "22 miliony w inspirowanych najazdach krzyżowych" to brednie
        oszalałego idioty. Rzeczywiste liczby ofiar będą o minimum dwa rzędy mniejsze,
        nie bacząc nawet na to, że w drugim wypadku pod egidą chrześcijaństwa walczono
        też ze społecznościami które wcale nie były niewinnymi barankami, wręcz
        przeciwnie - były agresywne ( muzułmanie, Prusowie ). Żeby nie było wątpliwości -
        dane podaje za autorami jak najbardziej świeckimi jak np. Tazbir.
        Trochę prawdy jest tylko w p.s. - autora liczby g... obchodzą, równie dobrze
        mógłby operować na bilionach, istotna jest tylko propagandowa wymowa.
        KK mało kogo zabił, banalne jest stwierdzenie, że ludzie zawsze się wybijali
        nawzajem i zabijać będą niezależnie od tego w co wierzą ,cywilizacja
        chrześcijańska nie jest tu wyjątkiem, ta oparta na Wolności, Równości,
        Braterstwie i pieprzeniu się z kim się komus podoba i gdzie się podoba ( O.
        Falacci ) też.
        Wiesz co Palme - pójdź w ślady swojego patrona, każ się komuś palnąć z Magnum 357.
    • Gość: au Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.dialup.optusnet.com.au 22.03.02, 16:43
      Gość portalu: Palme napisał(a):

      > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
      > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
      > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
      >
      > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
      > itp......
      >
      > Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zostal
      > nastepca Hitlera ? albo Stalina ? ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
      > zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......
      NA PALM KRYJ SIE!!!!

    • Gość: Puchatek Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.stacje.agora.pl 22.03.02, 16:51
      Podobno Kościół Katolicki wymordował 100 mln. ludzi w czasie podboju Ameryki Południowej. No, to chyba trzeba
      w tej liczbie zawrzeć także kilkanaście następnych pokoleń, bo w latach o których mówisz, to tyle ludzi w całej
      Ameryce nie żyło. Może warto by się pouczyć historii? I w ogóle trochę myśleć... To nie boli, serio. P.
      • Gość: odys Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 213.158.195.* 22.03.02, 17:21
        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Podobno Kościół Katolicki wymordował 100 mln. ludzi w czasie podboju Ameryki Po
        > łudniowej. No, to chyba trzeba
        > w tej liczbie zawrzeć także kilkanaście następnych pokoleń, bo w latach o który
        > ch mówisz, to tyle ludzi w całej
        > Ameryce nie żyło. Może warto by się pouczyć historii? I w ogóle trochę myśleć..
        > . To nie boli, serio. P.

        zgadzam się z tobą; palme kłamie bo nic nie umie, to typowy uczeń urbana- tym
        bardziej, że podnieca się tylko wtedy gdy pluje na kościół, są takie zwierzęta w
        przyrodzie, zaraz zobaczysz jak odpowie- taki tam zasraniec, bzykacz urbanowski,
        burak i jełop- resztę sam dopowie
        • Gość: Kraken Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.ipt.aol.com 23.03.02, 15:09
          A Z JAKIEGO ZRODLA WY-SKURWYSYNSCY KATOLICY BIERZECIE SWOJE LICZBY!!!!!CZYZBY
          Z KTOREJS ENCYKLIKI POPIERDOLONEGO LOLUSIA OD WOJTYLOW????

          A swoja droge ciekawe ile razy Wojtyla nadstawial swej odbytnicy biskupowi
          Sapieze????-jakos tak jest skurwysyn wyrozumialy dla hobby Paetza,ze cos w tym
          musi byc!!!
          Za "komuny" s[leczenstwo NIE GLODOWALO!!!!- dzis???szkoda mowic,przywrocmy
          wiodaca role kosciolowi katolickiemu,a problem przeludnienia zostanie rozwiazany
          (oczywiscie w odniesieniu do wierzacych inaczej!!!)

          MOZE JEDNAK ALI AGCA SPROBUJE JESZCZE RAZ Z LEPSZYM SKUTKIEM(byle tylko przed
          sierpniem)
    • demaskator kretynizm wiecznie żywy 23.03.02, 16:55
      Gość portalu: Palme napisał(a):

      > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
      > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
      > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
      >
      > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
      > itp......
      >
      > Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zostal
      > nastepca Hitlera ? albo Stalina ? ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
      > zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......

      Do takich wniosków i porównań mógł tylko dojś tylko kompletny kretyn, bo nawet
      imbecyl by się w swojej nienawiści pochamował.......
      • Gość: Palme Re: kretynizm wiecznie żywy IP: 172.16.1.* 23.03.02, 17:07
        demaskator napisał(a):

        > Gość portalu: Palme napisał(a):
        >
        > > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stal
        > ina
        > > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wi
        > ecej
        > > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali
        > ponad
        > >
        > > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
        > > itp......
        >
        > >
        > > Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zost
        > al
        > > nastepca Hitlera ? albo Stalina ? ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
        >
        > > zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......
        >
        > Do takich wniosków i porównań mógł tylko dojś tylko kompletny kretyn, bo nawet
        > imbecyl by się w swojej nienawiści pochamował.......

        No wlasnie ,a Papieze ze swoja nienawiscia sie nie pochamowali co widac
        po przedstawionych przezemnie faktach. Porownania moze i nie sa trafne bo Hitler
        i Stalin zabili jednak mniej ludzi ...... No i po reakcji takich
        katolikow-milosiernych jak demaskator widac ze katolicy chetnie nadal by
        zabijali......w imie Prawdy,Wiary i boga oczywiscie....
      • indris Austria, Włochy, Palme, Rydzyk 23.03.02, 17:14
        W XIX wieku krążył taki dowcip:
        Po co Pan Bóg stworzył Włochy ? Żeby Austria miała kogo zwyciężać.
        Dzisiaj możnaby powiedzieć:
        Po co istnieje Palme ? Żeby można było wskazać, że jest coś prymitywniejszego
        niż Rydzyk.

        Nota bene: Ambasada Szwecji powinna zażądać od admina, żeby wymógł na tym
        osobniku zmianę nicka. Ten, którego używa hańbi nazwisko zamordowanego premiera
        szwedzkiego.
        • Gość: Palme katolicki niedouczony kmiot IP: 172.16.1.* 23.03.02, 17:41
          indris napisał(a):

          > W XIX wieku krążył taki dowcip:
          > Po co Pan Bóg stworzył Włochy ? Żeby Austria miała kogo zwyciężać.
          > Dzisiaj możnaby powiedzieć:
          > Po co istnieje Palme ? Żeby można było wskazać, że jest coś prymitywniejszego
          > niż Rydzyk.
          >
          > Nota bene: Ambasada Szwecji powinna zażądać od admina, żeby wymógł na tym
          > osobniku zmianę nicka. Ten, którego używa hańbi nazwisko zamordowanego premiera
          >
          > szwedzkiego.

          Nie wysilaj sie na ironicznego erudyte bos poprostu za bardzo niedouczony
          na to....tacy jak ty zawsze sa opoznieni w rozwoju ,co widac po twoich
          przebrzmialych pogladach ,czyli twoje umilowanie pedalskiej-utopijnej religii
          Chrystianskiej ( walacej sie wszedzie na Ziemi ) i walacej sie wszedzie ideologii
          socjalitycznej rodem z XIX wieku a la PPS.......byc moze jak wezmiesz sie za
          nauke to cos z obecnego swiata zrozumiesz . Narazie takie rzeczy jak : krucyfiks
          lub kij od Czerwonej flagi sluza ci tylko do przyjemnosci a la Paetz........wszak
          sam jestes katolem.....milej zabawy glupolu-mugolu.....
          • Gość: GX Re: katolicki niedouczony kmiot IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 24.03.02, 03:41
            Palme znow wali kutasa (swojego ulubionego filozofa)

            Gość portalu: Palme napisał(a):


            > na to....tacy jak ty zawsze sa opoznieni w rozwoju ,co widac po twoich
            > przebrzmialych pogladach ,czyli twoje umilowanie pedalskiej-utopijnej religii
            > Chrystianskiej ( walacej sie wszedzie na Ziemi ) i walacej sie wszedzie ideolog
            > ii
            > socjalitycznej rodem z XIX wieku a la PPS.......byc moze jak wezmiesz sie za
            > nauke to cos z obecnego swiata zrozumiesz . Narazie takie rzeczy jak : krucyfik
            > s
            > lub kij od Czerwonej flagi sluza ci tylko do przyjemnosci a la Paetz........wsz
            > ak
            > sam jestes katolem.....milej zabawy glupolu-mugolu.....

            • Gość: GX Kraken i Kutas IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 24.03.02, 04:23
              Piana na pysku, fobie etc. Juz to gdzies widzialem....
              • Gość: Palme Re: Kraken i Kutas-GX IP: 172.16.1.* 24.03.02, 09:09
                Gość portalu: GX napisał(a):

                > Piana na pysku, fobie etc. Juz to gdzies widzialem....

                Widziales to juz jak stales przed lustrem ty palancie katolicki.....szkoda
                czasu na takiego chuja glupiego jak ty.....
    • Gość: Paweł Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.03.02, 09:25
      Gość portalu: Palme napisał(a):

      > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
      > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
      > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
      >
      > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce

      Skąd te dane?

      > itp......
      >
      > Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zostal
      > nastepca Hitlera ? albo Stalina ?

      Ich następcami byli kolejni rządzący w Rosji i RFN. Jakoś nikt ich nie wini za
      zbrodnie Hitlera i Stalina.

      ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
      > zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......

      Konkretnie. Kiedy był niemoralny, niedobry i nieuczciwy?

    • Gość: wikary Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.ppp.tel.debica.pl 24.03.02, 16:07
      Gość portalu: Palme napisał(a):

      > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
      > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
      > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
      >
      > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
      > itp......
      >
      > Co byscie powiedzieli Forumowicze o czlowieku ktory zostal
      > nastepca Hitlera ? albo Stalina ? ...a Jan Pawel II zostal nastepca swoich
      > zbrodniczych poprzednikow.......taki i on dobry,moralny i uczciwy......


      ALE ON czyli JP II TAK JAK jak ONI MA TEŻ WYSTAWIANE POMNIKI ZA ŻYCIA
    • Gość: emilian Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 192.168.200.* 24.03.02, 16:29
      Gość portalu: Palme napisał(a):

      > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stalina
      > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wiecej
      > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali ponad
      >
      > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce

      1. Skad wzioles ta cyfr - 130 mln? Wg mnie poprostu wszystkie mordy religijne w
      calej europie zrzuciles na jazmo kosciola katolickiego, zapominajac, swiadomie,
      ze oprucz KK byli jeszcze luteranie, anglikanie itp ...
      Ciekawostka pewnie bedzie dla ciebie ze według szacunków Briana B. Levacka,
      zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie", w wieku XVI w całej
      Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z
      nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od
      Kościoła Anglii. A wiec tylko 30 tysiecy mozna przypisac kosciolowi katolickiemu.
      Ale niewazne ... patrz nizej,

      2. Aby miec dokladny obraz "krwiozerczosci" jakichs doktryn politycznych czy
      religijnych, nalezalo by raczej podzielic podane przez ciebie miliony, przez
      lata, w jakich dany system funkcjonowal, a wiec (oczywiscie zaokraglajac):

      a) KK - podobno 2000 lat, ale w postaci barzdziej zinstytucjonalizowanej to
      jakies 1200 lat, 130 mln/1200 = ok 10 000 ludzi rocznie ..
      b) Hitler - liczmy od 1934 do 1945, czyli 11 lat - 20 mln/11 = 1,8 mln ludzi
      rocznie
      c) Stalin - liczmy od 1922 do 1953, czyli 31 lat - 40mln/31 = 1,3 mln ludzi
      rocznie
      d) Szkoda ze nie mamy danych dotyczacych zbrodni komunistycznych w Chinach,
      Kambodzy, Wietnamie, Korei, Hiszpanii, Ameryce Lacinskiej oraz za rewolucji
      pazdziernikowej i juz po smierci Stalina, wtedy mielibysmy bardziej precyzyjny
      obraz tego "najwspanialszego z wszystkich ustrojow". Mozna by nawet zaryzykowac
      twierdzenie ze nie tylko KK ale i wszycy chrzecijanie z Lutrem na czele nie
      wytrzymali by konkurencji komunizmu.


      Jak widzisz ten caly KK, o ile oczywiscie twoje dane sa prawdziwe, nie jest taki
      krwiorzerczy nawet w polowie, co ja mowie polowie, jak twoj ukochany socjalizm

      pozdrawiam
      • Gość: Palme Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 172.16.1.* 24.03.02, 16:54
        Gość portalu: emilian napisał(a):

        > Gość portalu: Palme napisał(a):
        >
        > > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za Stal
        > ina
        > > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jescze wi
        > ecej
        > > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordowali
        > ponad
        > >
        > > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
        >
        > 1. Skad wzioles ta cyfr - 130 mln? Wg mnie poprostu wszystkie mordy religijne w
        >
        > calej europie zrzuciles na jazmo kosciola katolickiego, zapominajac, swiadomie,
        >
        > ze oprucz KK byli jeszcze luteranie, anglikanie itp ...
        > Ciekawostka pewnie bedzie dla ciebie ze według szacunków Briana B. Levacka,
        > zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie", w wieku XVI w całej
        > Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z
        >
        > nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od
        > Kościoła Anglii. A wiec tylko 30 tysiecy mozna przypisac kosciolowi katolickiem
        > u.
        > Ale niewazne ... patrz nizej,
        >
        > 2. Aby miec dokladny obraz "krwiozerczosci" jakichs doktryn politycznych czy
        > religijnych, nalezalo by raczej podzielic podane przez ciebie miliony, przez
        > lata, w jakich dany system funkcjonowal, a wiec (oczywiscie zaokraglajac):
        >
        > a) KK - podobno 2000 lat, ale w postaci barzdziej zinstytucjonalizowanej to
        > jakies 1200 lat, 130 mln/1200 = ok 10 000 ludzi rocznie ..
        > b) Hitler - liczmy od 1934 do 1945, czyli 11 lat - 20 mln/11 = 1,8 mln ludzi
        > rocznie
        > c) Stalin - liczmy od 1922 do 1953, czyli 31 lat - 40mln/31 = 1,3 mln ludzi
        > rocznie
        > d) Szkoda ze nie mamy danych dotyczacych zbrodni komunistycznych w Chinach,
        > Kambodzy, Wietnamie, Korei, Hiszpanii, Ameryce Lacinskiej oraz za rewolucji
        > pazdziernikowej i juz po smierci Stalina, wtedy mielibysmy bardziej precyzyjny
        > obraz tego "najwspanialszego z wszystkich ustrojow". Mozna by nawet zaryzykowac
        >
        > twierdzenie ze nie tylko KK ale i wszycy chrzecijanie z Lutrem na czele nie
        > wytrzymali by konkurencji komunizmu.
        >
        >
        > Jak widzisz ten caly KK, o ile oczywiscie twoje dane sa prawdziwe, nie jest tak
        > i
        > krwiorzerczy nawet w polowie, co ja mowie polowie, jak twoj ukochany socjalizm
        >
        > pozdrawiam

        Nawet jakby Chrzescijanie zabili tylko 1 osobe to juz nie mozna im wierzyc !!
        I nie moga uchodzic za wspolnote moralna . Narazie umiales porownac do zbrodni
        skrajnego socjalizmu czyli komunizmu,na zasadzie zlodziej krzyczy lapaj
        zlodzieja...... I co z tego ,ze komunizm zabil wiecej niz Chrystianskie
        wspolnoty ? On w przeciwienstwie do Chrystian nie mowil ,ze wogole nie bedzie
        zabijal....byl uczciwszy.....I jeszcze jedno : moj Socjalizm to socjalizm w stylu
        socjal-demokratow ,a nie skrajny socjalizm komunistyczny-marksistowsko-utopijny.
        Moj demokratyczny-socjalizm wlasciwie panuje juz w UE...pokaz Mi tam lagry,albo
        egzekucje w imie tego
        socjalizmu ????

        Dostojewski pisal ,ze Komunizm w Rosji wybudowany bedzie na
        wzor Kosciola Katolickiego i jego struktury organizacyjnej. I rzeczywiscie : NKWD
        zamiast Inkwizycji,Hierarhiczna wladza Stalina i Partii Bolszewickiej jak Papieza
        i kleru : nad spolecznoscia.Zabijanie i glodzenie ludnosci jak Indian czy Prusow
        lub Ukraincow w latach 30-tych,rzadza wladzy ,wrogosc do pluralizmu i zwalczanie
        SILA obcych pogladow,ciagle tortury i podejrzenia jak o czary lub sympatie do
        USA.......wiara w raj na ziemi ,badz po smierci...... O ZSRR i KK mozna
        powiedziec ,ze to rozne strony ( czerwona i czarna ) tego samego medalu...medalu
        bez wartosci,mimo ze tam paru durniow oddalo zycie dobrowolnie za te utopijno-
        zbrodnicze instytucje ,jak np. pierwsi Chrystianie za Nerona ,lub komunisci w
        Rosji w czasie rewolucji 1905 roku.....
        • Gość: Mysteric Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.112.popsite.net 24.03.02, 18:38
          Prawdziwi chrzescijanie nikogo nie zabili, natomiast socjalisci wymordowali 300
          000 000 tylko w ubieglum stuleciu, wymorduja jeszcze wiecej.

          Morderstwa na ktore powoluja sie lewi socjalisci byly wywolane intryga
          klamstwem i nie mialy nic wspolnego z chrzescijanstwem.
        • Gość: odys Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 213.158.195.* 25.03.02, 10:57
          Gość portalu: Palme napisał(a):

          > Gość portalu: emilian napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Palme napisał(a):
          > >
          > > > ........zamordowali nawiecej ludzi w nowozytnej Historii Swiata. Za
          > Stal
          > > ina
          > > > zamordowano 40 milionow ludzi,za Hitlera kilkanasie milionow ( i jesc
          > ze wi
          > > ecej
          > > > w wyniku wojny na frontach ), a Kosciolek Katolicki i Papieze wymordo
          > wali
          > > ponad
          > > >
          > > > 130 milionow ludzi w Europie,Azji,Amerykach,Afryce
          > >
          > > 1. Skad wzioles ta cyfr - 130 mln? Wg mnie poprostu wszystkie mordy religi
          > jne w
          > >
          > > calej europie zrzuciles na jazmo kosciola katolickiego, zapominajac, swiad
          > omie,
          > >
          > > ze oprucz KK byli jeszcze luteranie, anglikanie itp ...
          > > Ciekawostka pewnie bedzie dla ciebie ze według szacunków Briana B. Levacka
          > ,
          > > zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie", w wieku XVI w cał
          > ej
          > > Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trze
          > cie z
          > >
          > > nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od
          >
          > > Kościoła Anglii. A wiec tylko 30 tysiecy mozna przypisac kosciolowi katoli
          > ckiem
          > > u.
          > > Ale niewazne ... patrz nizej,
          > >
          > > 2. Aby miec dokladny obraz "krwiozerczosci" jakichs doktryn politycznych c
          > zy
          > > religijnych, nalezalo by raczej podzielic podane przez ciebie miliony, prz
          > ez
          > > lata, w jakich dany system funkcjonowal, a wiec (oczywiscie zaokraglajac):
          > >
          > > a) KK - podobno 2000 lat, ale w postaci barzdziej zinstytucjonalizowanej t
          > o
          > > jakies 1200 lat, 130 mln/1200 = ok 10 000 ludzi rocznie ..
          > > b) Hitler - liczmy od 1934 do 1945, czyli 11 lat - 20 mln/11 = 1,8 mln lud
          > zi
          > > rocznie
          > > c) Stalin - liczmy od 1922 do 1953, czyli 31 lat - 40mln/31 = 1,3 mln ludz
          > i
          > > rocznie
          > > d) Szkoda ze nie mamy danych dotyczacych zbrodni komunistycznych w Chinach
          > ,
          > > Kambodzy, Wietnamie, Korei, Hiszpanii, Ameryce Lacinskiej oraz za rewolucj
          > i
          > > pazdziernikowej i juz po smierci Stalina, wtedy mielibysmy bardziej precyz
          > yjny
          > > obraz tego "najwspanialszego z wszystkich ustrojow". Mozna by nawet zaryzy
          > kowac
          > >
          > > twierdzenie ze nie tylko KK ale i wszycy chrzecijanie z Lutrem na czele ni
          > e
          > > wytrzymali by konkurencji komunizmu.
          > >
          > >
          > > Jak widzisz ten caly KK, o ile oczywiscie twoje dane sa prawdziwe, nie jes
          > t tak
          > > i
          > > krwiorzerczy nawet w polowie, co ja mowie polowie, jak twoj ukochany socja
          > lizm
          > >
          > > pozdrawiam
          >
          > Nawet jakby Chrzescijanie zabili tylko 1 osobe to juz nie mozna im wierzyc !
          > !
          > I nie moga uchodzic za wspolnote moralna . Narazie umiales porownac do zbrodni
          >
          > skrajnego socjalizmu czyli komunizmu,na zasadzie zlodziej krzyczy lapaj
          > zlodzieja...... I co z tego ,ze komunizm zabil wiecej niz Chrystianskie
          > wspolnoty ? On w przeciwienstwie do Chrystian nie mowil ,ze wogole nie bedzie
          > zabijal....byl uczciwszy.....I jeszcze jedno : moj Socjalizm to socjalizm w sty
          > lu
          > socjal-demokratow ,a nie skrajny socjalizm komunistyczny-marksistowsko-utopijny
          > .
          > Moj demokratyczny-socjalizm wlasciwie panuje juz w UE...pokaz Mi tam lagry,albo
          >
          > egzekucje w imie tego
          > socjalizmu ????
          >
          >
          >
          > Dostojewski pisal ,ze Komunizm w Rosji wybudowany bedzie na
          >
          > wzor Kosciola Katolickiego i jego struktury organizacyjnej. I rzeczywiscie : NK
          > WD
          > zamiast Inkwizycji,Hierarhiczna wladza Stalina i Partii Bolszewickiej jak Papie
          > za
          > i kleru : nad spolecznoscia.Zabijanie i glodzenie ludnosci jak Indian czy Pruso
          > w
          > lub Ukraincow w latach 30-tych,rzadza wladzy ,wrogosc do pluralizmu i zwalczani
          > e
          > SILA obcych pogladow,ciagle tortury i podejrzenia jak o czary lub sympatie do
          > USA.......wiara w raj na ziemi ,badz po smierci...... O ZSRR i KK mozna
          > powiedziec ,ze to rozne strony ( czerwona i czarna ) tego samego medalu...medal
          > u
          > bez wartosci,mimo ze tam paru durniow oddalo zycie dobrowolnie za te utopijno-
          > zbrodnicze instytucje ,jak np. pierwsi Chrystianie za Nerona ,lub komunisci w
          > Rosji w czasie rewolucji 1905 roku.....

          palme, piszesz z namaszczeniem: demokratyczny socjalizm- tymczasem ani się
          spostrzegłeś a stałeś zaprzeczeniem kogoś kto mógłby nosić to miano; twoja
          agresja, a przede wszystkim nieuctwo, język typowego jełopa i chama kwalifikują
          ciebie i tobie podobnych np. krakena- do długiej niestety listy łotrów i kanalii-
          ludzi, którzy byli trzonem każdej rewolucji, masakry, pogromu- nie ma rady na
          takie szumowiny jak ty; towarzyszą szlachetniejszej częsci ludzkości (jak np.
          ludzie różnych kościołow, pokorni wyznawcy swych religii) od zarania, szarpiąc ją
          jak hieny, przy każdej okazji; szumowiny, nie mając żadnych zasad jesteście
          wyjątkowo trudnym przeciwnikiem
          • Gość: Laik Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: *.ec.bialystok.pl 25.03.02, 11:30
            Wy tu gadu, gadu na Karolka, a papcio do ojczyzny się wybiera! Kolejna podróż
            niby sentymentalna. Widać spodobało się chłopowi to ogólnonarodowe uwielbienie.
            Niby chory i stary? Co tam... Wsadzi mu się za koszulę kij od szczotki, żeby
            prosto się trzymał i nie ciągał brodą po glebie. Jak idol, to idol...
            I znowu ołtarze polowe, malowanie elewacji całych ulic, wylewanie alei
            asfaltowych użytych tylko raz, itp. itd.
            Och Polsko, zacofany zaścianku i pośmiewisko Europy!
            • Gość: emilian Re: Nie Stalin,nie Hitler,ale Papieze I Kosciol Kat... IP: 192.168.200.* 25.03.02, 14:58
              Gość portalu: Laik napisał(a):

              > Wy tu gadu, gadu na Karolka, a papcio do ojczyzny się wybiera! Kolejna podróż
              > niby sentymentalna. Widać spodobało się chłopowi to ogólnonarodowe uwielbienie.
              >
              > Niby chory i stary? Co tam... Wsadzi mu się za koszulę kij od szczotki, żeby
              > prosto się trzymał i nie ciągał brodą po glebie. Jak idol, to idol...
              > I znowu ołtarze polowe, malowanie elewacji całych ulic, wylewanie alei
              > asfaltowych użytych tylko raz, itp. itd.
              > Och Polsko, zacofany zaścianku i pośmiewisko Europy!

              Ze swoimi zgryzotami, mozesz sie zwrocic do panow Leszka Millera i Aleksanra
              Kwasniewskiego, bo owi to wlasnie panowie, a nie jakis "zascianek" zapraszaja tu
              pape, Panie jasnie oswiecony Laiku.
              Wiec, jednym slowem, odpierdol sie od "zacofanego zascianka" i "posmiewiska
              europy". Nikt cie tu zreszta nie trzyma ...
          • Gość: emilian esencja pogloadow socjaldemokratycznych ... IP: 192.168.200.* 25.03.02, 14:48

            ---------------------------
            Palme
            moj Socjalizm to socjalizm w stylu
            socjal-demokratow ,a nie skrajny socjalizm komunistyczny-marksistowsko-utopijny.
            Moj demokratyczny-socjalizm wlasciwie panuje juz w UE...pokaz Mi tam lagry,albo
            egzekucje w imie tego
            socjalizmu ????
            -----------------------

            A oto esencja pogloadow socjaldemokratycznych p. Palmego:

            "... bo glowa sluzy ci tylko do
            robienia lasek klechom..... A w Wandei ginely glupie katole i chwala Republice
            I KOP-owi Robespierra ,ze zrobili z Wandejczykami-Mugolami : ..."

            To ja juz wole PZPR niz socjaldemokracje w wydaniu Palmego

            pozdrawiam


          • Gość: Ed Re: Chrześcijańskie zasady Odysa.... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 17:39
            Gość portalu: odys napisał(a):

            > palme, piszesz z namaszczeniem: demokratyczny socjalizm- tymczasem ani się
            > spostrzegłeś a stałeś zaprzeczeniem kogoś kto mógłby nosić to miano; twoja
            > agresja, a przede wszystkim nieuctwo, język typowego jełopa i chama kwalifikują
            >
            > ciebie i tobie podobnych np. krakena- do długiej niestety listy łotrów i kanali
            > i-
            > ludzi, którzy byli trzonem każdej rewolucji, masakry, pogromu- nie ma rady na
            > takie szumowiny jak ty; towarzyszą szlachetniejszej częsci ludzkości (jak np.
            > ludzie różnych kościołow, pokorni wyznawcy swych religii) od zarania, szarpiąc
            > ją
            > jak hieny, przy każdej okazji; szumowiny, nie mając żadnych zasad jesteście
            > wyjątkowo trudnym przeciwnikiem

            Charles-Louis de Secondat de Montesquieu w "Moje myśsli" pisał:

            "Dokonując podboju Indii, Hiszpanie zapominali na każdym kroku o obowiązkach
            człowieczeństwa. Tym bardziej zapominał o tym papież, który do rąk ich włożył
            żelazo i który ofiarował im krew tylu narodów." (Przekład Leopold Gluck).

            Czy to jest motto zasad tej "...szlachetniejszej częsci ludzkości (jak np. ludzie
            różnych kościołow, pokorni wyznawcy swych religii)..."? A może to jest
            zaprzeczenie historycznych dowodów metod szerzenia chrześcijaństwa na świecie?

    • Gość: Marcin Do Palme IP: *.sympatico.ca 25.03.02, 16:09
      Wiesz mysle ze gdybys ty byl przy wladzy liczba ofiar
      bylaby znacznie wieksza niz ta co ja podajesz ,zabilbys
      wszystkich co maja inne zdanie.
      • Gość: Osa Re: Do Palme IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.03.02, 18:30
        Ten anty-"chrystianista" nawet nie umie po polsku napisac
        "chrzescijanstwo" i mieni sie byc Polakiem zeby miec jakas wiarygodnosc.



        Gos´c´ portalu: Marcin napisa?(a):

        > Wiesz mysle ze gdybys ty byl przy wladzy liczba ofiar
        > bylaby znacznie wieksza niz ta co ja podajesz ,zabilbys
        > wszystkich co maja inne zdanie.

        • Gość: bee Re: Do Palme IP: *.tor.pathcom.com 29.03.02, 18:20
          to nie wladza pcha ludzi do zabijania.czy ktos z zabierjacych tu glos zabil
          czlowieka ???dlaczego ???boicie sie odpowiedzialnosci???gdybyscie byli bez
          karni,to byscie mordowali???dlaczego;poniewaz ktos jest brzydki ,glupi,
          bogaty ,madry,wierzacy,niewierzacy,lub inny jak wy
          • Gość: Osa To nie papieze ale czerwone szczury.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.03.02, 18:29
            zamordowaly najwiecej ludzi....
            • Gość: Ed Re: Do Osy - To nie papieze ale czerwone szczury. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 19:16
              Człowiek przywiązuje się do spraw, którymi jest ustawicznie zajęty. Dlatego też
              Oso wolę Cię chwalić, niż czytać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka