Dodaj do ulubionych

Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkcji)

25.04.13, 23:13
PSLowscy ministrowie rolnictwa zadbali o przepisy, które pozwalają rolnikowi zabijać zwierzęta w ramach "uboju gospodarczego" w swoim gospodarstwie. Bez ograniczenia ilości i niekoniecznie z własnej hodowli. Kiedy te przepisy powstawały próbowano ograniczyć to do zwierząt wyhodowanych w tym samym powiecie, ale minister rolnictwa był czujny.
Chłop ogłusza zwierzę obuchem siekiery i podrzyna mu gardło, potem oprawia na drzwiach od chlewu. Bez jakiegokolwiek nadzoru weterynarza. Takie mięso i wyroby z niego są potem sprzedawane jako "wyroby regionalne". jeszcze niedawno czarną i szarą strefę w mięsie oceniali na 10–15 proc. rynku. Teraz rozrosła się do 25 proc. W drugim obiegu sprzedaje się obecnie nawet milion ton mięsa. Co piątą świnię, 70 proc. cieląt oraz 80 proc. owiec.
Kto ma mocne nerwy i nie jadł dzisiaj polskich wędlin czy mięsa - więcej tutaj.
Nie dziwię się Czechom że sieją panikę przed mięsem z Polski. Jak gdzieś za granicą wykryją w polskim mięsie włośnie - to będzie cyrk. Na szczęście większość wieprzowiny sprzedawanej przez duże sieci pochodzi z Niemiec. Bo polska produkcja jest droższa - ale to inny temat.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:18
      Cóż, śmiem podejrzewać że tzw. swojszczyzna, nie bez powodu preferowana przez mnóstwo nabywców, wyrabiana jest właśnie w ten sposób. Tylko czemu miałoby to od razu oznaczać że mięso musi być zainfekowane?
      • veglie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:30
        humbak napisał:

        > Cóż, śmiem podejrzewać że tzw. swojszczyzna, nie bez powodu preferowana przez m
        > nóstwo nabywców, wyrabiana jest właśnie w ten sposób. Tylko czemu miałoby to od
        > razu oznaczać że mięso musi być zainfekowane?

        " Z sondażu grupy IQS wynika z kolei, że co ósmy Polak nie myje rąk przed jedzeniem, a co piąty nie robi tego po powrocie do domu. 60 proc. nie korzysta z wody i mydła po wyjściu z toalety." Myślisz, że każdy gumofilc przed ubojem siekierą myje rączki? / natemat.pl/51447,smierdzenie-narodowe-polak-na-bakier-z-woda-mydlem-i-szczoteczka-do-zebow
        • lech1966 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:08
          veglie napisał:

          > " Z sondażu grupy IQS wynika z kolei, że co ósmy Polak nie myje rąk przed jedzeniem, a co piąty nie robi tego po powrocie do domu. 60 proc. nie korzysta z wody i mydła po wyjściu z toalety." Myślisz, że każdy gumofilc przed ubojem siekierą myje rączki? / natemat.pl/51447,smierdzenie-narodowe-polak-na-bakier-z-woda-mydlem-i-szczoteczka-do-zebow

          Brałem kiedyś udział w takim własnie uboju,,byłem obecny od początku - do końca. Musze ci powiedzieć (choć to nie reguła) ze rzeźnik który wykonywał ten ubój na pierwszym miejscu stawiał czystość i higienę. Moze to był jedynie ubój gospodarczy- w kazdym razie to nie była "rzeźnia" w twoim wydaniu i rozumieniu tego słowa..
      • lech1966 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:30
        Coż,, powinienem sie zgodzić z autorem,,jednak mam odmienne zdanie. A autorowi proponuje wizyte w pierwszym z brzegu sklepie mięsnym i zakup po 10 dag obojętnie jakich wędlin,,wybór nie ma znaczenia bo i tak mają taki sam smak. Tak wygląda masowa produkcja, natomiast ubój gospodarczy ma to do siebie ze wyrób finalny jest ze 100% mięsa, nie ma w nim MOM, nie ma antybiotyków i wszelkiej masci powszechnie dodawanego badziewia a jedynie przyprawy. Faktem jest ze kazdy "producent" lokalny ma te wyroby znacznie lepsze- smaczniejsze niż u "profesjonalnych" wytwórców. Ale smak to kwestia gustu,,a o gustach sie nie dyskutuje..
        • veglie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:33
          lech1966 napisał:

          > Coż,, powinienem sie zgodzić z autorem,,jednak mam odmienne zdanie. A autorowi
          > proponuje wizyte w pierwszym z brzegu sklepie mięsnym i zakup po 10 dag obojętn
          > ie jakich wędlin,,wybór nie ma znaczenia bo i tak mają taki sam smak. Tak wygl
          > ąda masowa produkcja, natomiast ubój gospodarczy ma to do siebie ze wyrób final
          > ny jest ze 100% mięsa, nie ma w nim MOM, nie ma antybiotyków i wszelkiej masci
          > powszechnie dodawanego badziewia a jedynie przyprawy. Faktem jest ze kazdy "pro
          > ducent" lokalny ma te wyroby znacznie lepsze- smaczniejsze niż u "profesjonalny
          > ch" wytwórców. Ale smak to kwestia gustu,,a o gustach sie nie dyskutuje..

          Skąd ta pewność?
          • lech1966 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:41
            veglie napisał:

            > lech1966 napisał:
            Ta
            > k wygl
            > > ąda masowa produkcja, natomiast ubój gospodarczy ma to do siebie ze wyrób
            > final
            > > ny jest ze 100% mięsa, nie ma w nim MOM, nie ma antybiotyków i wsz
            > elkiej masci
            > > powszechnie dodawanego badziewia a jedynie przyprawy. Faktem jest ze kazd
            > y "pro
            > > ducent" lokalny ma te wyroby znacznie lepsze- smaczniejsze niż u "profesj
            > onalny
            > > ch" wytwórców. Ale smak to kwestia gustu,,a o gustach sie nie dyskutuje..
            >
            > Skąd ta pewność?

            Bo nikt nimi nie faszeruje takiego mięsa czy wyrobu. Gdyby było to niesmaczne to nikt by tego nie kupił i "firma" krzak upadła by następnego dnia
            • veglie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:06
              Pytałem o antybiotyki.
        • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:51
          > ny jest ze 100% mięsa, nie ma w nim MOM, nie ma antybiotyków

          Przeczytaj artykuł w Polityce. 100% mięsa tak. Ale jakiego mięsa? Nie masz żadnej gwarancji, że to mięso nie jest od świni chorej na włośnicę, że nie pochodzi z padłego albo chorego i półżywego przed zabiciem zwierzęcia. Albo od zwierzęcia, które jest nafaszerowane antybiotykami. Dlatego, że chłopów (niektórzy podobno ubijają 150 świń tygodniowo) nikt nie kontroluje. Zawodowe ubojnie są w miarę regularnie kontrolowane i na takie zagrania sobie nie pozwolą, bo mogą zostać nakryte i zamknięte.
          A co do jakości mięsa i wędlin - to już nie kwestia ubojni, tylko rzeźnika ("regionalnego" albo dużej firmy). Są duże zakłady, które produkują smaczne wyroby (nie będę tu robił reklamy). A jeżeli "regionalny" czy "lokalny" kupi tuszę z zawodowej ubojni, którą kontrolował weterynarz - to "swojska" kiełbasa czy szynka będzie tak samo smaczna. Faszerowanie mięsa fosforanami z wodą i oddzielanie MOM to nie robota ubojni. Antybiotyków nikt nie dodaje do mięsa w rzeźni, natomiast często nie ma oporów przed faszerowaniem antybiotykami zwierząt póki one żyją. Duzi producenci boją się tego bardziej niż chłopi, bo ich chlewy, zwierzęta i mięso z nich jest w miarę regularnie kontrolowane. Smakiem antybiotyków w mięsie nie wykryjesz, a dodawanie ich do karmy nawet zdrowych zwierząt powoduje, że one szybciej przybierają na wadze.
          Swoją drogą, gdyby powszechnie przestać kupować tani szajs, to smaczne wyroby rozpowszechniłyby się. Są one trochę droższe od masowej ohydy, ale jeżeli cenę przeliczyć na kilogram mięsa zawartego w "mięsie", to cena się wyrównuje. Lepiej zjeść 5 deko szynki z czystego mięsa niż 15 deko nabitego wodą zlepka skrawków i MOMu.
          • lech1966 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:00
            man_sapiens napisał:
            Dlatego, że chłopów (niektórzy podobno ubijają 150 świń tygodniowo) nikt nie kontroluje. Zawodowe ubojnie s
            > ą w miarę regularnie kontrolowane i na takie zagrania sobie nie pozwolą, bo mog
            > ą zostać nakryte i zamknięte.

            Myślisz ze ktoś specjalnie hoduje chore zwierzęta??? A wracając do tego co sie ostatnio stało, nic nie gwarantuje uczciwości producenta. Czy tego małego, czy tego większego. Dlatego wole kupić mniej wędliny u małego i zjeść smacznie,,niz u dużego i zjeść g,,,,o z chemią za trochę niższa cenę. Jak pokazała praktyka ryzykujemy jedząc mięso kupione i w sklepie i u "rolnika"- wiec ja nie widze róznicy
            • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:13
              > Myślisz ze ktoś specjalnie hoduje chore zwierzęta???
              Nie. Ale jak mu świnia czy cielę zdechnie, to nie będzie wywalać pieniędzy na utylizowanie padliny, tylko rozbierze zwierzaczka na kawałki, ugotuje uwędzi i sprzeda jako swojskie mięso. Jeżeli zwierze jest chore, to czasem leczy się je antybiotykami (to też dyskusyjne, czy powinno się tak robić). Po zakończeniu leczenia powinno się odczekać aż antybiotyki znikną z organizmu. Ale jak zwierzę jest dalej w kiepskiej formie, to można nie czekać. Można też dodawać antybiotyki do karmy zdrowych zwierząt - wtedy szybciej rosną. Wielka chlewnia ma z tym większy problem niż drobny chłop, bo kupowanie dużych ilości antybiotyków trudno ukryć.

              Wszyscy prawie mylą kwestię uboju i produkcji wędlin. Co za problem, żeby chłop czy lokalny rzeźnik produkował swoje wyroby z mięsa pochodzącego z ubojni poddawanej regularnym kontrolom? To nie w ubojni dzieli się tusze na kawałki, nie tam doprawia się mięso i nie tam faszeruje je wodą - to w masarni. Jeszcze do niedawna ubój "gospodarczy" był zakazany a lokalnych wędlin było tyle samo co teraz. Chłop zawozi żywą świnię do zawodowej ubojni i odbiera z niej oprawione tusze, skontrolowane przez weterynarza. I robi z nich pyszną szynkę i kiełbasy. Nie będzie ich faszerował wodą, glutaminianem sodu, soją itp. ale świnia będzie na pewno kontrolowana przed i po zabiciu.
              • lech1966 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:23
                man_sapiens napisał:

                Wielka chlewnia ma z tym w
                > iększy problem niż drobny chłop, bo kupowanie dużych ilości antybiotyków trudno
                > ukryć.
                >
                Mały nie kupuje bo sie mu nie opłaca. Wszystko opiera sie o zaufanie do producenta. Jesli mam zaufanie do P. Kazia to oddaje mu mojego W220 S400CDI do naprawy,,a jak nie mam to nie pozwalam sie nikomu do niego zbliżyć. Tak samo z wędlinami, Próbuje- odpowiada mi- kupuje, nie smakuje mi- nie kupuje. Ide spac..Pozdrawiam
                • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 01:00
                  > Mały nie kupuje bo sie mu nie opłaca.
                  No to dużemu tym bardziej się nie opłaca :)

                  > Wszystko opiera sie o zaufanie do producenta.
                  > Jesli mam zaufanie do P. Kazia to oddaje mu mojego W220 S400CDI do naprawy
                  > ,,a jak nie mam to nie pozwalam sie nikomu do niego zbliżyć. Tak samo z wędlina
                  > mi, Próbuje- odpowiada mi- kupuje, nie smakuje mi- nie kupuje. Ide spac..Pozdr
                  > awiam

                  Smakiem wyczuwasz obecność włośni w kindziuku? Albo antybiotyków? Jeżeli jeszcze potrafisz odróżnić, czy cielak przed zarżnięciem nie był chory, to gratuluję talentów.

                  Pana Kazia od Merców znasz, możesz mu zaglądnąć w oczy. Jeżeli znasz chłopa, który hodował świnkę, a potem ją zarżnął i przerobił na kaszankę, to możesz mu wierzyć. Ale jeżeli kupujesz wędliny w sklepiku czy na targowym stoisku, to nie masz żadnej pewności.
                  Pan Kazio nie będzie sam produkował klocków hamulcowych do twojego samochodu, tylko kupi części z atestem. Dlatego mu ufasz.
    • smalltownboy Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:36
      U mojej babki też się tak robiło i wszyscy inni gospodarze też tak robili i nikt się nie zatruł, a mięso było zdrowe i smaczne. Sto razy bardziej wolę takie swojskie mięso niż nafaszerowany chemią przemysł hodowlany.
      A tak przy okazji. Wysoka temperatura - smażenie, pieczenie, wędzenie, gotowanie - wybije ewentualne pasożyty, bo jedynie to może być niebezpieczne.
      • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:54
        Nie ma to jak swojski schab od świnki zdechłej z powodu jakiejś infekcji.
        • smalltownboy Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 25.04.13, 23:58
          Tyle lat się jadło i je nadal i nic się nie dzieje.
          Za to w kołchozowych (tak jak kiedyś PGRowych) chlewniach już nie raz wybuchały jakieś choroby wściekłych krów, Creutzfeldta-Jakoba, nie karmiono świń zużytym olejem silnikowym itp.

          Zdecydowanie bardziej ufam swojskiemu chłopu i jego hodowli niż euro komunistycznym chlewniom kontrolowanym przez jewro kosiarzy.
          • smalltownboy Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:00
            jewro komisarzy - przeglądarka źle poprawiła.
        • veglie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 00:09
          man_sapiens napisał:

          > Nie ma to jak swojski schab od świnki zdechłej z powodu jakiejś infekcji.

          Nic nie może się zmarnować.;)
          • humbak Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 08:35
            Okiej Panowie. Że wyroby swojskie są smaczniejsze (ogólnie rzecz biorąc) niż z produkcji przemysłowej, wiemy. Wasze zastrzeżenia mają podstawy logiczne, ale dobrze by było podeprzeć je jakimiś faktami. Bo póki co to wiemy że ostatnio wybuchła afera w przemysłowej produkcji z mięsem niewiadomego pochodzenia. Nie ma żadnych badań, albo na przykład nie zanotowano wzrostu zachorowań związanych ze spożyciem wątpliwej jakości lub skażonych wyrobów wędliniarskich?
    • wujaszek_joe Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 08:43
      też to wczoraj czytałem, pazerność gumofilców nie zna granic.
      dziwne że UE nie reaguje. I wolę chemię z supermarketów, a w życiu nie kupiłbym mięsa na jakimś targu.
      Podobnie przerażający był artykuł o antybiotykach, które ludzkość traktuje jak nawóz czy witaminkę.
      • humbak Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 08:53
        Jest jeszcze jedna opcja. Kupić na przykład półtuszę i samemu zrobić wędliny... na kilka rodzin co by się nie zmarnowały;)
        • wtopek Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 09:48
          hmmmm....tylko dlaczego ćwierć narodu nie padło z powodu jedzenia tego rzekomo zainfekowanego mięsa "od chłopa"?

          natomiast co chwilę się słyszy o aferach u wielkich producentów mięsa

          Czechami jako autorytetem w temacie żywności raczej bym się nie podpierał...póki co masowe zgony ko konsumpcji to ich specjalność...
          • ayran Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 15:20
            Mali producenci stosujący niedozwolone praktyki mają o wiele większe szanse, że nie zostaną na tym przyłapani w porównaniu z dużymi graczami. Ci ostatni regularnie poddają się audytom swoich klientów, mają precyzyjnie określone normy dozowania różnego rodzaju dodatków, w tym także antybiotyków i kokcydiostatyków. Nie do pomyślenia jest w ich przypadku tzw. skarmianie, dość powszechne w chłopskich gospodarstwach w niektórych rejonach Polski. (a również Czech i Słowacji, żeby było sprawiedliwie).
    • 99venus Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 09:32
      Polska-to nie jest kraj dla normalnych ludzi.
    • gate.of.delirium To co mamy jeść - szczaw i mirabelki ??? 26.04.13, 09:41
      ... ile można...

      man_sapiens napisał:
      • 99venus Re: To co mamy jeść - szczaw i mirabelki ??? 26.04.13, 09:53
        mięso ale nie z chłopskiego uboju.przeczytaj o co chodzi.
    • cookies9 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 09:51
      Najlepiej kupować ze znanych żródeł i przetwórni np Krakus ,Sokołów,Morliny itp
      • nazimno Ile placa za takie wpisy??? 26.04.13, 10:19
        Oplaca sie?
        Starczy na dobre wino?
      • veglie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 11:17
        cookies9 napisała:

        > Najlepiej kupować ze znanych żródeł i przetwórni np Krakus ,Sokołów,Morliny i
        > tp

        Krakus to marka należąca do grupy Animex która jest właścicielem ZM Morliny i ZM Constar. Smacznego.:)
        • nazimno Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 11:22
          "oryginalnym" PHZ Animex z czasow realnego socjalizmu?
          • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 11:24
            www.animex.com.pl/pl/who_we_are/history
            • nazimno A tutaj ciekawostka sprzed lat. 26.04.13, 11:29
              Jak to mieso wolowe "z koscia" z zapasow interwencyjnych do Polski wysylane bylo:


              eur-law.eu/DE/VERORDNUNG-EWG-Nr-219-91-KOMMISSION-30-Januar,218841,d
              PS
              Zapasy interwencyjne to bylo mieso, ktore nawet na hamburgera sie nie nadawalo.
          • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 12:31
            nazimno napisał:

            > "oryginalnym" PHZ Animex z czasow realnego socjalizmu?

            Dawne PHZ Animex dzisiaj Grupa Animex należy do Smithfield Foods Inc.

            zielone.info/115/smithfield-foods-truje-juz-w-polsce-gios-kontroluje/
            • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 12:36
              Fajowy artykuł. Naprawdę.
              • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 12:44
                humbak napisał:

                > Fajowy artykuł. Naprawdę.

                Ten gigant rodem z USA z tego słynie.

                maciejka.nowyekran.pl/post/66657,korporacje-smierci-smithfield-w-polsce
                • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 13:02
                  Veglie, ale spójrz jakie zarzuty stanowią gross objętości tekstu.
                  • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 13:06
                    humbak napisał:

                    > Veglie, ale spójrz jakie zarzuty stanowią gross objętości tekstu.

                    Patrzę.Znam temat.Włosy dęba mogłyby Tobie stanąć gdybyś znał go tak jak ja.Smacznego.:)
                    • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 13:50
                      Wątpię by mi stanęły dęba. Nie piszę że firmy te robią świetne wyroby (nie jadłem nawet więc trudno mi się wypowiadać). Chodzi o to że autor artykułu wrzuca wszystkie nieprawidłowości by wykazać że jest to jedzenie nieekologiczne i niezdrowe. Co ma brak pozwolenia na postawienie silosu do jakości wyrobów?
                      • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:23
                        humbak napisał:

                        > Wątpię by mi stanęły dęba. Nie piszę że firmy te robią świetne wyroby (nie jadł
                        > em nawet więc trudno mi się wypowiadać). Chodzi o to że autor artykułu wrzuca w
                        > szystkie nieprawidłowości by wykazać że jest to jedzenie nieekologiczne i niez
                        > drowe. Co ma brak pozwolenia na postawienie silosu do jakości wyrobów?

                        Poczytaj fachową literaturę na temat rolnictwa, chowu i hodowli zwierząt, technologii żywności, ekologii i środowiska....w kilku zdaniach Tobie nie wytłumaczę.

                        • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:27
                          Jaja sobie robisz?
                          Chodzi Ci o to że unikali pozwolenia na budowę by nie borykać się z jakimś regulacjami?
                          • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:43
                            humbak napisał:

                            > Jaja sobie robisz?
                            > Chodzi Ci o to że unikali pozwolenia na budowę by nie borykać się z jakimś regu
                            > lacjami?

                            Żadne jaja! To nie temat o brzozie smoleńskiej na którym zna się każdy!
                            • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:46
                              Ehhhhh... i tak trudno Ci powiedzieć choć z grubsza po co tego unikają?
                              • humbak Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:46
                                Poza tym nie wiem po co ten przytyk do mnie. O Smoleńsku się nie wypowiadam.
                                • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:50
                                  humbak napisał:

                                  > Poza tym nie wiem po co ten przytyk do mnie. O Smoleńsku się nie wypowiadam.

                                  Ciebie nie miałem na myśli.
                              • veglie Re: Czy to ma cos wspolnego z tamtym 26.04.13, 14:49
                                humbak napisał:

                                > Ehhhhh... i tak trudno Ci powiedzieć choć z grubsza po co tego unikają?

                                Może kiedyś i nie na kraju.Teraz znikam.:)
            • nazimno O tym nie wiedzialem. 26.04.13, 12:42
              Chyba definitywnie przestane jesc zwierzeta.
              • humbak Re: O tym nie wiedzialem. 26.04.13, 12:44
                No raczej. Futro w zęby wchodzi.
                • nazimno To zalezy. 26.04.13, 12:56
                  Do tej pory futerkowych nie probowalem.
                  I chyba juz nie bede miec watpliwej okazji.
                  Niech sie inni mecza.
              • veglie Re: O tym nie wiedzialem. 26.04.13, 12:52
                nazimno napisał:

                > Chyba definitywnie przestane jesc zwierzeta.

                Stuprocentowym właścicielem Grupy Sokołów SA jest Saturn Nornic Holding AB z siedzibą w Göteborgu, Szwecja, utworzony przez Danish Crown AmbA oraz HK SCAN Corporation.Teraz wiesz więcej.:) '
        • wujaszek_joe Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 11:22
          i w takim Constarze więcej się to na pewno nie powtórzy. w małym zakładzie taka afera nie miałaby nawet szans ujrzeć światła dziennego
      • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 17:12
        > Najlepiej kupować ze znanych żródeł i przetwórni np Krakus ,Sokołów,Morliny i
        > tp

        Ależ nie! Ubój gospodarczy powinie być zakazany i tyle. Wtedy drobni producenci przekazywaliby zwierzęta do ubicia w zawodowych ubojniach - czyli pod sensownym nadzorem weterynaryjnym i w (mniej lub bardziej) humanitarny sposób. A potem robiliby z nich dalej swoje pyszne kiełbasy, kaszanki i, szynki itd.
    • olga_w_ogrodzie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 13:00
      e tam.
      po co jadać zwłoki mordowanych zwierząt ?
      róbmy pyszny pasztet z fasoli : www.jadlonomia.com/2013/03/idealny-pasztet-z-biaej-fasoli.html
      • nazimno A co tam robi inwektywa "pasztet" ??? 26.04.13, 13:02
        ?
        • olga_w_ogrodzie Re: A co tam robi inwektywa "pasztet" ??? 26.04.13, 22:59
          przecież nie wyzywam Skrzyneckiej Katarzyny i nikogo.

          " Pasztet – potrawa przyrządzana z jednolitej masy przygotowanej z surowego, gotowanego lub pieczonego mięsa, podrobów, drobiu, dziczyzny, warzyw, grzybów, ryb, soi lub sera. W celu połączenia rozdrobnionych składników dodaje się jajka, bułkę tartą lub mąkę. Pasztet doprawia się pieprzem, imbirem, gałką muszkatołową, solą, cukrem i aromatycznymi alkoholami. Masę piecze się, także w kąpieli wodnej, w cieście lub bez. Pasztet podaje się na ciepło lub zimno jako przystawkę lub danie obiadowe, wraz z sosami i marynatami, często występuje jako konserwa."

          pl.wikipedia.org/wiki/Pasztet
          mój już gotów.
          troszkę zmieniłam podany przepis.
          nie spodziewałam się, że mi coś tak pysznego się uda.
          nie jest to pasztet polityczny, ale zdecydowanie przyjazny zwierzom.
          • hummer A jak to się ma na ruszcie? 26.04.13, 23:09

      • al-szamanka Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 13:26
        olga_w_ogrodzie napisała:

        > e tam.
        > po co jadać zwłoki mordowanych zwierząt ?
        > róbmy pyszny pasztet z fasoli : www.jadlonomia.com/2013/03/idealny-pasztet-z-biaej-fasoli.html


        Masz rację, Olgo: mięso to nic innego jak zwłoki. Zwierzęta mają świadomość, że są mordowane przez ludzką bestię - boją się, płaczą. Hormony strach zawarte w zwłokach je bestia... i choruje.
        Ktoś mądry kiedyś powiedział, że tak długo jak człowiek morduje zwierzęta będzie mordował drugiego człowieka.
        Pozdrawiam zajadając kawałek pysznego, wędzonego tofu:)
        • olga_w_ogrodzie Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 13:44
          i ja pozdrawiam serdecznie, Al - szamanko.
          Olga /po zjedzeniu sałatki z cykorii, pomidora i rukoli, w trakcie moczenia fasoli na pasztet i przygotowywania pesto z rukoli, słonecznika, czosnku/
    • jola.iza1 Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 26.04.13, 13:37
      Myślisz, że nic się nie może zmarnować, i włosienie szaleją ?
      Będę jadła, wbrew miastowym, bo miastowi to tylko szalej w oczach mają.
      • nazimno Re.: 26.04.13, 13:39


        tvp.info/informacje/agro-info/swinie-musza-sie-bawic-obowiazkowo/9751560
        • wtopek no proszę :))) 26.04.13, 14:37
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13812787,Malopolska__grozna_bakteria_w_miesie_z_Czech_i_Slowacji.html?
    • adalberto3 Pieczęć weterynarza na świnskiej skórze ! 26.04.13, 15:24
      Takie przepisy obowiazywaly za Gomulki. Wprowadzenie na rynek miesa z wlosnica lub nieswiezego jest karalne (lub powinno byc). Ubój gospodarczy jest zabezpieczeniem producenta przed dyktatem cenowym koncernow.
      • bardzolysapala Re: Pieczęć weterynarza na świnskiej skórze ! 26.04.13, 15:44
        Żremy padlinę bo chłopy to takie coś co jest tak chciwe od powstania państwa. Sawicki, Pawlak. Czy ktoś tym cwaniakom uwierzy, ze chłopi nie karmią miasta padliną? Chłop to chciwość i i genetyczna głupota. Sawicki ,Pawlak i Kłopotek to egzemplum tej tezy.
        • rzewuski1 Re: Pieczęć weterynarza na świnskiej skórze ! 26.04.13, 23:18

          To jedz żywe zwierze.
    • wlodzimierz.iljicz Pamiętam jeszcze dziś smak gorącej kaszanki 26.04.13, 15:53
      prosto z kotła, z uboju gospodarczego....
      Mniam, mniam.
      Dziś doszło już do takiej paranoi, że wysterylizowiany, alergiczny obywatel boi się jeść świnię zarżniętą zardzewiałym rzeźnickim nożem dziadka i oprawioną na drągu w stodole.
      Je za to chemiczne, sztuczne mięso z przemysłowej masarni nastrzyknięte "ulepszaczami" i wędzone sztucznym dymem.
      I mówi, że to jest dobre i właściwe bo sterylne..
      Ludzie, opamiętajcie się.

      • bardzolysapala Na szczęście chciwe i głupie chłopy to mniejszośc 26.04.13, 17:17
        Uczciwi się wykończyli. Pozostali ci co potrafią z kota zrobić zebrę..
        • bardzolysapala Re: Na szczęście chciwe i głupie chłopy to mniej 26.04.13, 17:59
          Pawlak i Piechociński po naczytaniu się raportów z czego robi sie kiełbasy zostali wegaterianami Sawicki też. Zre tylko jabłka.
      • adalberto3 Re: Pamiętam jeszcze dziś smak gorącej kaszanki 26.04.13, 18:22
        Moj dziadek zamawial odpowiednio przeszkolonego specjaliste od uboju. Ten mial caly swoj zestaw nozy. Potrafil sprawnie jednym ciosem ogluszyc zwierze, wykrwawic, sciagnac skore bez uszkodzenia, fachowo podzielic mieso, boczek i slonine, odciac glowe i nozki. Najostrzejszy noz sluzyl do golenia szczeciny. Przy uboju byl tez zawsze powiatowy weterynarz.
        A potem byla wspaniala kielbasa ( proporcja 2:1 - wieprzowina : wolowe ), kaszanka, swiezutki sznycelek, itd.
      • rzewuski1 Re: Pamiętam jeszcze dziś smak gorącej kaszanki 26.04.13, 23:19
        a potem się dziwią skąd tyle ludzi na raka choruje.
        • wlodzimierz.iljicz Na raka najczęściej chorują ci sterylni 27.04.13, 00:13
          alergicy karmieni sztuczną, chudą paszą z tworzyw i komponentów.
    • adalberto3 man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki sznycelek 26.04.13, 18:31
      Z takiego miesa, ktore nigdy nie musialo lezec w lodowce czy innej chlodni. Rano ubój pod okiem weterynarza, a na obiad uczta.
      • rzewuski1 Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 26.04.13, 23:15
        Nie wierze w te wyniki.
        Małe gospodarstwa coraz rzadziej hodują zwierzęta na ubój, najwyzej kury i drób ale świnie czy cielaki to coraz mniej.A jeśli już jakiegoś cielaka czy świniaka ubija to na własne potrzeby.
        Takie mięso na pewno jest zdecydowane i zdrowsze, to pewne.
        • man_sapiens Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 27.04.13, 12:39
          > ale świnie czy cielaki to coraz mniej.A jeśli już jakiegoś cielaka czy świniak
          > a ubija to na własne potrzeby.

          Otóż nie. Gdyby zezwalając na "ubój gospodarczy" określono, że jest to ubój zwierząt wyhodowanych przez rolnika i nie w celach handlowych - to by tak było.
          Przed 2010r. przeznaczone na handel stadko świń czy cielaków trzeba było oddać do ubojni i zapłacić za ich humanitarne zabicie i fachowe zbadanie.
          Po 2010r. taniej zastosować tzw. ubój gospodarczy polegający na tym, że świnie czy cielaki są zabijane w twoim gospodarstwie.
          Można także nie mieć ani jednej własnej świnki czy cielaka ale kupić żywiec od innych i szlachtować na swoim podwórku. Jedyne wymaganie to żebyś był rolnikiem, nie musisz nawet zabijać i oprawiać własnymi rękami, możesz wynająć rzeźnika albo sąsiada.
          Różnica w stosunku do dawnej regulacji: żaden weterynarz nie zajrzy na podwórze chłopa, żeby sprawdzić czy zabijane zwierzęta są zdrowe. Żadne organizacje ochrony zwierząt nie będą sprawdzać, czy cierpienie zabijanych zwierząt jest zminimalizowane. Oszczędzisz pieniądze na opłacie za ubój i możesz bez kłopotów zaszlachtować chore zwierzę - albo nawet rozebrać padnięte i sprzedać.
          Jeżeli chłop chce handlować mięsem i wędlinami z wyhodowanych przez siebie zwierząt, to powinien oddać je do ubojni, odebrać z niej tusze (i krew na kaszankę) a potem rozebrać tusze na mięso i przerobić na wędliny we własnej kuchni. Tak było do 2010 i to bardzo dobrze funkcjonowało.

          > Takie mięso na pewno jest zdecydowane i zdrowsze, to pewne.
      • veglie Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 27.04.13, 12:51
        adalberto3 napisał:

        > Z takiego miesa, ktore nigdy nie musialo lezec w lodowce czy innej chlodni. Ran
        > o ubój pod okiem weterynarza, a na obiad uczta.

        Smakoszu a wiesz coś o dojrzewaniu mięsa?
        • chateau Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 27.04.13, 13:02
          Ech, jest nawet taki paskudny żart o Francuzach.
          • veglie Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 27.04.13, 13:10
            chateau napisał:

            > Ech, jest nawet taki paskudny żart o Francuzach.

            Nie znam. Nie wpierdzielam też mięsa kilka godzin po uboju.

            • chateau Re: man_sapiens : jadłeś Ty kiedyś świeżutki szny 27.04.13, 13:17
              Ja też nie przepadam za świeżonką.
              Żartu nie będę cytował :p
      • brumbak111 od lat nie jadam żadnego mięsa 27.04.13, 13:45
        przyłączam się do apelu
    • chateau Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 27.04.13, 11:23
      Świnie bije się na trocinach. Sprzątasz trociny i nie ma śladu.
      Prosta zależność. Trociny w obejściu = ubój.

      A wzrost szarej strefy w tej branży ma niestety boleśnie banalny powód. "Sklepowe" wyroby, te z atestami są z reguły paskudne. Odlicz od ceny detalicznej 30% marży i pomyśl, czy szynka może kosztować tyle, ile kosztuje. I co w niej jest oprócz mięsa, że producentowi opłaca się za takie pieniądze sprzedawać.

      Trychinoza (włośnica) to w ogóle inna bajka. Chyba, że sąsiad bije dziki i sprzedaje jako wieprzowinę, ale to IMHO mało sensowne.
      • man_sapiens Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 27.04.13, 14:04
        Po 2010 nie ma szarej strefy w uboju. Została wybielona.
        A co do cen mięsa - świnina importowana z Niemiec czy Danii jest tańsza od polskiej. Czy tam chłopi sami zarzynają świnie? Nie. Czy jest mniej pośredników w sprzedaży tego mięsa? Nie, jest ich więcej. Czy to mięso jest gorszej jakości? Nie słychać, żeby z mięsem importowanym z tych krajów działy się jakieś afery, których nie wykryły ich wewnętrzne kontrole (a z naszym tak). W smaku też niczym nie jest gorsze - ani lepsze od polskiego.
        Wniosek? Nasze rolnictwo nie potrafi produkować tanio mięsa o przyzwoitej jakości. Warto się zastanowić nad przyczynami a nie otwierać drogi do przekrętów.
        • chateau Re: Błągam, nie jedzcie mięsa (z polskiej produkc 27.04.13, 14:19
          Widziałeś kiedyś tzw. fermę trzody chlewnej?

          Staram się nie jeść wieprzowiny. Generalnie mięso mi szkodzi, ale baranem nie pogardzę. Dobrej jakości wołowina też niczego sobie, niekoniecznie w tej kolejności ;-)
          Ale prosiak hodowany przemysłowo i szprycowany czym się da to jakiś matriks. Lepiej jeść parówki, gdzie większość to woda, część to soja, a reszta to szczątki z wieprzowiny.
    • zapijaczony_ryj W stanie wojennym tylko takie mięso jadłem i żyję! 27.04.13, 13:34
      man_sapiens napisał:

      > Chłop ogłusza zwierzę obuchem siekiery i podrzyna mu gardło, potem oprawia na d
      > rzwiach od chlewu. Bez jakiegokolwiek nadzoru weterynarza. Takie mięso i wyroby
      > z niego są potem sprzedawane jako "wyroby regionalne".

      Teraz nazywają to "zdrową zywnością"!
      • man_sapiens Re: W stanie wojennym tylko takie mięso jadłem i 27.04.13, 14:11
        Ryju Zapijaczony, piszesz jak, nie przymierzając, Anwadzia o Smoleńsku.
        Zdrowa żywność to m.in. mięso ze zwierzaczków, które były chowane na świeżym powietrzu i karmione były naturalną paszą czyli żyły sobie w miarę szczęśliwie. Za PRL świnki z przemysłowych hodowli nie widziały słońca na oczy i karmione były kukurydzą kiepskiej jakości. Chłopi karmili świnki ziemniakami z parnika i otrębami.
        Stąd była różnica smaku. Sposób zabijania i ukrywanie uboju przed weterynarzem nic tu nie zmienia. Załóżmy, że najdziesz dzisiaj chłopa karmiącego świnie ziemniakami z parnika i wypuszczającego ją na dwór. Gdy ten chłop zawiezie ją do ubojni, to w niczym smaku mięsa nie popsuje.
        • chateau Re: W stanie wojennym tylko takie mięso jadłem i 27.04.13, 14:51
          Tej konkretnej świnki nie. Ale ona będzie stanowiła mniej niż promil w szynce zrobionej z surowca z tej ubojni. A to smaku tej szynki też nie zmieni :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka