Gość: Ciekawy
IP: *.ipt.aol.com
23.03.02, 16:47
8 stycznia Watykan oglosil list zatwierdzony jak dokument monu proprio (z
wlasnej inicjatywy), podpisany pzrez papieza i zawiadamiajacy o tym, ze stolica
apostolska bedzie odtad zajmowala sie bezposrednio wypadkami pedofilii wsrod
kleru. Sprawy te beda podlegaly kongregacji do spraw doktryny pod
przewodnictwem biskupa Josepha Ratzingera i bedzie je ona sadzic sama albo
przekaze trybunalom diecezjalnym. Przestepstwa dokonane przez duchownyh na
nieletnich beda uwazane za jedne z najciezszych, obok profanacji eucharystii i
sakramentow swietych. Procedura bedzie prowadzila do sankcji kanonicznych -
zredukowania do stanu swieckiego lub zawieszenia w prawie udzielania
sakramentow. Ponadto prawo kanoniczne moze podniesc wiek dojrzalosci seksualnej
z 16 do 18 roku zycia oraz przedluzyc z 5 do 10 lat, a nawet wiecej okres
przedawnienia liczacy sie od dnia uzyskania pelnoletnosci przez ofiare
przestepstwa.
Informacje te podaje za ostatnim numerem francuskiego tygodnika "l'express "
(www.lexpress.fr), w ktorym jest cale dossier poswiecone pedofilii wsrod ksiezy.
Wlasnie, nasuwa sie pytanie - dlaczego dopiero teraz i dlaczego kary sa jak
dotad, jak nalezy przypuszczac tak lagodne? List mowi o planach.
5 letni okres przedawnienia wg aktualnych zasad jakby sprzyjal poczuciu
bezkarnosci.
Zastanowic tez trzeba by sie nad faktem, ze kosciol dopuszcza narazie do
serwowania sakramentow popelniajacych jedno z najobrzydliwszych pzrestepstw
seksualnych, pedofilow w sutannach..
Ktos by powiedzil, lepiej pozno, niz wcale. Zgadza sie. Ale czy mimo wszystko
czy nie zbyt lagodnie, zbyt tolerancyjnie.
Moze dobrze byloby zwolnic z obowiazku tajemnicy spowiedzi spowiednikow tych
panow w sutannach ? Tajemnica ta sprzyja pedofilom. Dopiero skandale wyciagaja
brudy z murow hipokryzji i zaklamania.