notozobaczymy
17.05.13, 21:42
Niusami tygodnia są jakieś sĄdaRZe robione wątpliwymi metodami i się różniące, a także popiskiwanie tego czy owego etatowego "jestę publicystOM" (względnie "jestę polotologiĘ") na temat w zasadzie nikt nie wie czego...
Przedterminowych wyborów? Że co? Przy rządzie o wystarczającej większości w parlamencie (z potencjałem jej powiększenia) i przy przychylnym prezydencie? Ledwie półtora roku po wyborach? Bo poparcie partii rządzącej wynosił nie 35 a 30%?
Czemu publicyści i ich komĘtatorskie diwy traktują odbiorców jak idiotów? Pomijam już fanatyków smoleńskich czy różne Warzechy i Semki. Ale jaka jest różnica między pięćdziesiątym piąty pitoleniem Lisa o zmianach w rządzie, a czterdziestym siódmym pitoleniem Faktu o majtkach Dody?