widz102
06.09.13, 09:25
Ani mnie to ziębi, ani grzeje, ale... głupota i brak wyobraźni większości polskich polityków jest porażająca. Weźmy takie SLD (czy znacznie bardziej czerwony PiS - ganz egal): oto trafia się im okazja jedna na stulecie - na politycznym polskim rynku w wyniku konsekwentnego pozbywania się własnego elektoratu przez Tuska pojawił się lekko licząc MILION byłych wyborców PO. A niebawem tych wkurzonych na lepperyzowanie PO przez Tuska i Rostovskiego będzie ze dwa miliony (Palikot już to wyczuł, bo on z tych bardziej marketingowych jest;).
SLD co prawda rośnie, ale nie tak, by mógł myśleć o wygraniu wyborów przez najbliższe ćwierć wieku. I co robi równie jak liderzy PO durna komenda lewicy? Po staremu - ludzie pracy w Polsce to dla niej wyłącznie niebieskie kołnierzyki. Których w sposób naturalny będzie w Polsce coraz mniej. Jakieś niedobitki po hutach, no, ostatecznie co biedniejsza budżetówka. czyli krąg mocno ograniczony i z tendencją spadkową.
Tymczasem nowoczesna socjaldemokracja na świecie opiera się dziś przede wszystkim na szeroko rozumianych ludziach pracy najemnej i własnej, nie tylko na klasie średniej niższej, ale i średniej średniej: PRACOWNIKACH - obojętnie czy firm państwowych, czy korporacji. Właścicielach jednoosobowych firm (albo mikroprzedsiębiorstw czy firm małych). Wolnych zawodach. A dla tych ludzi praworządny czy całkowicie bezprawny i bolszewicki sposób załatwienia przez rząd rozliczenia PRYWATNYCH środków 17 milionów Polaków w OFE - w ramach niewątpliwego problemu OFE - to dziś PODSTAWOWY wyznacznik, na kogo pójdą głosować za dwa lata.
Podsumowując:
- SLD - tkwią w tych swoich jaczejkach jak potłuczeni, pchają na pierwszą linię jakichś ciężkich idiotów bez wykształcenia i tęsknią za komuną
- PO - już wiadomo - wybrało Leppera. I w populiźmie i kradzieży prywatnych pieniędzy z miejsca na łeb go pobiło.
- PiS - tak samo - lepperoidy pełną gębą. Plus ewidentni wariaci typu Macierewicz, poprzeplatani z twardym narodowosocjalistycznym trzonem... Dla nich każdy Polak zarabiający powyżej 2500 złotych netto miesięcznie to indywiduum podejrzane i z układu. Ale to normalne dla narodowych socjalistów we wstępnym, rewolucyjnym okresie rozwoju ruchu (patrz SA Rohma).
- Palikot? - I co z tego, że marketingowiec, skoro cienki leszczyk, nic nie zrobi, skoro wybrał jakieś niebieskie baleciki za swoją oś programową
- Plankton popisowski - takie same Lepperki i fuhrerki jak Polskozbaw, tylko mniejsze...
- Korwin Mikke - i co z tego, że liberał, skoro coraz częściej przejawia wyraźne oznaki , delikatnie mówiąc - braku równowagi?
A tymczasem... TYLKO TEN EFEKTYWNIE (czyli w stopniu umożliwiającym samodzielne rządzenie bez powyborczych zobowiązań) wygra wybory parlamentarne za dwa lata, kto skutecznie przedstawi ofertę temu MILIONOWI lub DWÓM sierot po zbolszewizowanej decyzją Tuska PO.
I niech ktoś mi udowodni, że się mylę