Dodaj do ulubionych

Pytanie retoryczne...

08.10.13, 08:47
czy wybralbys HGW na Prezia RP, tak jak Narod wybral L.K?

Oboje byli Prezydentami Stolicy. :D

Wawerka
Obserwuj wątek
      • gtxl Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 11:50
        gat45 napisała:

        > Czy dajesz do zrozumienia, że Warszawiacy w ten sposób pozbyli się LK z urzędu
        > prezydenta miasta ? To chyba przesada i jednak referendum lepsze


        Racja.
        Referendum lepsze a udział w nim to uczestnictwo w demokracji.
        Skoro mleko się rozlało.
        A jednak platfusy chcą iść na grzyby.
        Mają gdzieś narzędzia demokracji?



        • simera16 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 12:20
          gtxl napisał:
          >
          > Racja.
          > Referendum lepsze a udział w nim to uczestnictwo w demokracji.
          > Skoro mleko się rozlało.
          > A jednak platfusy chcą iść na grzyby.
          > Mają gdzieś narzędzia demokracji?
          >
          >
          >
          Jednostronna ta demokracja i wolność jednostki, skoro ktoś ma za mnie decydować czy iść, czy nie...takie teksty, to szantaż moralny. Ponadto skoro to nie polityczna hucpa, to po kiego epatować sprawami samorządowymi Warszawy całą Polskę?
          • gtxl Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 12:27
            Jednostronna ta demokracja i wolność jednostki, skoro ktoś ma za mnie decydować czy iść, czy nie...takie teksty, to szantaż moralny. Ponadto skoro to nie polityczna hucpa, to po kiego epatować sprawami samorządowymi Warszawy całą Polskę.

            Tu już nie chodzi o epatowanie sprawami samorządowymi.
            Referendum to narzędzie demokracji,ustawę o referendum w sejmie ongis poparli również posłowie PO.
            Dzisiaj się krygują jak panienki i nawołują do niekorzystania z tego narzędzia demokracji,bo to polityczna sprawa.
            Przebijają w tym komunistów,którzy podobnie postępowali.
            Wróg jest jeden,to wróg ludu.
            To,że mógł z ludu pochodzić to nie miało znaczenia.

            Właściwie to wszystko zawalił Tusk i Komorowski ze swoimi niemądrymi deklaracjami.
            Prawda obroni się sama, lecz musi mieć do tego szansę.
            Jak platfusy chcą dowieść prawdy? idąc na grzyby?





            • simera16 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 12:54
              gtxl napisał:


              >
              > Tu już nie chodzi o epatowanie sprawami samorządowymi.
              > Referendum to narzędzie demokracji,ustawę o referendum w sejmie ongis poparli r
              > ównież posłowie PO.
              > Dzisiaj się krygują jak panienki i nawołują do niekorzystania z tego narzędzia
              > demokracji,bo to polityczna sprawa.
              > Przebijają w tym komunistów,którzy podobnie postępowali.
              > Wróg jest jeden,to wróg ludu.
              > To,że mógł z ludu pochodzić to nie miało znaczenia.
              >
              Nikt nie mozxe mi kazać iść, czy nie....i nieważne czy to wybory, czy referendum. O co idzie, o 99% frekwencję? Mam w jednakowym "poważaniu" wszystkie koterie zwane partiami.
              >
              > Właściwie to wszystko zawalił Tusk i Komorowski ze swoimi niemądrymi deklaracja
              > mi.
              > Prawda obroni się sama, lecz musi mieć do tego szansę.
              > Jak platfusy chcą dowieść prawdy? idąc na grzyby?
              >
              Jaka qźwa prawda się ma obronić? Co tu jest do udowodnienia prócz tego, że PiS chce pokazać jak to po kolei zdobywa samorządowe bastiony PO i tym samym pokazuje; dzisiaj pojedyncze miasta zmęczone rządami PO (i nie tylko), a jutro cała Polska. to ja zaczynam się bać perspektywą rzadów Kaczyńskiego, Macierewicza, Błaszczaka, czy innych "obrotowych" Glińskich.
              • gtxl Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 13:09
                Jaka qźwa prawda się ma obronić?


                Prawda obroni się sama.
                Tak jak, prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

                > Jaka qźwa prawda się ma obronić? Co tu jest do udowodnienia prócz tego, że PiS
                > chce pokazać jak to po kolei zdobywa samorządowe bastiony PO i tym samym pokazu
                > je; dzisiaj pojedyncze miasta zmęczone rządami PO (i nie tylko), a jutro cała P
                > olska. to ja zaczynam się bać perspektywą rzadów Kaczyńskiego, Macierewicza, Bł
                > aszczaka, czy innych "obrotowych" Glińskich.

                Demokracja kolego, mówi Ci to coś?






                • simera16 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 13:18
                  gtxl napisał:

                  > Jaka qźwa prawda się ma obronić?
                  >
                  >
                  > Prawda obroni się sama.
                  > Tak jak, prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
                  >
                  Komunały waści prawisz...
                  >
                  > Demokracja kolego, mówi Ci to coś?
                  >
                  A i owszem mówi; Bodajże Churchill raczył rzec coś w tym stylu, że demokracja nie jest ustrojem idealnym, ale do tej pory nic lepszego nie wymyślono. pił chyba do tego, ze gdy w danym przypadku większość np. przegłosuje zbiorowe samobójstwo, to trzeba je popełnić, no bo demokracja. Jestem zwolennikiem demokracji, ale nie mylmy pojęć. Chcę głosuję, nie to nie.
        • alistair-p Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 13:45
          gtxl napisał:

          > gat45 napisała:
          >
          > > Czy dajesz do zrozumienia, że Warszawiacy w ten sposób pozbyli się LK z u
          > rzędu
          > > prezydenta miasta ? To chyba przesada i jednak referendum lepsze
          >
          >
          > Racja.
          > Referendum lepsze a udział w nim to uczestnictwo w demokracji.
          > Skoro mleko się rozlało.
          > A jednak platfusy chcą iść na grzyby.
          > Mają gdzieś narzędzia demokracji?
          >======================
          Nie to,że mają gdzieś,poprostu z tej demokracji korzystają.
        • sclavus Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 14:13
          Że też qrva, jak dzieciom trzeba tłumaczyć... - referendum, to nie wybory i referendum nie ma nic wspólnego z "demokratycznym obowiązkiem obywatelskim"....
          Gdybyście to jeszcze w te wasze majty z podniecenia nie robili, że oto okazja, żeby załapać się na coś (Kalisz, Kaczyński(Gliński), to może można by w te wasze pienia o demokracji uwierzyć (choć tam, gdzie Kaczyński palucha wkłada, nigdy w jakąś demokrację nie uwierzę a tu ... a tu Kalisz, za jedynego Prawego i Sprawiedliwego chce robić i ciężkie działa wytacza: a to Trybunał Stanu, a to prokuratura...)
          Referenda, to jest rzecz do przemyślenia - jeśli nawet, jakiś prezydent jest ewidentnie zły, ale prawa nie złamał, to czy warto robić referendum na parę miesięcy przed końcem kadencji???
          Co takie miasto zyska po odwołaniu prezydenta - bezhołowie tylko!!!
          Nawet w przypadku mianowania bliskiego prezydentowi komisarza, to ten komisarz, będzie mógł tylko zarządzać tym, co jest w trakcie... Żadnego czegóś nie będzie mógł rozpocząć, ani niczego załatwić (chyba, że pójdzie wbrew, jak Suchocka ze Skubiszewskim, co pozwoli nam się doczekać nielegalnego potworka - tu: konkordatu(!!)
          Możliwość jest taka, że ci, którzy mają majty lepkie od podniecenia i trą kolanami, liczą, że to właśnie oni tymi komisarzami będą, ale to najzwyklejsza paranoja jest - można Tuska odsądzać od ... czego się tam chce, idiotą jednak, to on nie jest!!
          A wracając do meritum, to nie pomogą żadne płacze, żadne krzyki - jeśli uważam, że nie należy odwoływać prezydenta, to do żadnego referendum nie przystępuję... a jeśli widzę jeszcze, że to referendum, to najzwyklejsza hucpa polityczna, to podwójnie nie biorę w tym udziału...
          ... i choćbyście nie wiem jakich tam argumentów używali, żeby pokazać, że to czarne, wcale czarne nie jest a białe tym bardziej białym nie jest, to... sami se idźta w te wasze referendalne tańcowanie!!!
          :D:D:D:D:D
          • simera16 jak dzieciom trzeba tłumaczyć... 08.10.13, 14:48

            Ano właśnie...

            sclavus napisał:

            > Że też qrva, jak dzieciom trzeba tłumaczyć... - referendum, to nie wybory i ref
            > erendum nie ma nic wspólnego z "demokratycznym obowiązkiem obywatelskim"....
            > Gdybyście to jeszcze w te wasze majty z podniecenia nie robili, że oto okazja,
            > żeby załapać się na coś (Kalisz, Kaczyński(Gliński), to może można by w te wasz
            > e pienia o demokracji uwierzyć (choć tam, gdzie Kaczyński palucha wkłada, nigdy
            > w jakąś demokrację nie uwierzę a tu ... a tu Kalisz, za jedynego Prawego i Spr
            > awiedliwego chce robić i ciężkie działa wytacza: a to Trybunał Stanu, a to prok
            > uratura...)
            > Referenda, to jest rzecz do przemyślenia - jeśli nawet, jakiś prezydent jest ew
            > identnie zły, ale prawa nie złamał, to czy warto robić referendum na parę miesi
            > ęcy przed końcem kadencji???
            > Co takie miasto zyska po odwołaniu prezydenta - bezhołowie tylko!!!
            > Nawet w przypadku mianowania bliskiego prezydentowi komisarza, to ten komisarz,
            > będzie mógł tylko zarządzać tym, co jest w trakcie... Żadnego czegóś nie będzi
            > e mógł rozpocząć, ani niczego załatwić (chyba, że pójdzie wbrew, jak Suchocka z
            > e Skubiszewskim, co pozwoli nam się doczekać nielegalnego potworka - tu: konkor
            > datu(!!)
            > Możliwość jest taka, że ci, którzy mają majty lepkie od podniecenia i trą kolan
            > ami, liczą, że to właśnie oni tymi komisarzami będą, ale to najzwyklejsza paran
            > oja jest - można Tuska odsądzać od ... czego się tam chce, idiotą jednak, to on
            > nie jest!!
            > A wracając do meritum, to nie pomogą żadne płacze, żadne krzyki - jeśli uważam,
            > że nie należy odwoływać prezydenta, to do żadnego referendum nie przystępuję..
            > . a jeśli widzę jeszcze, że to referendum, to najzwyklejsza hucpa polityczna, t
            > o podwójnie nie biorę w tym udziału...
            > ... i choćbyście nie wiem jakich tam argumentów używali, żeby pokazać, że to cz
            > arne, wcale czarne nie jest a białe tym bardziej białym nie jest, to... sami se
            > idźta w te wasze referendalne tańcowanie!!!
            > :D:D:D:D:D
    • tomjani Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 09:32
      Ależ Twoje pytanie wcale retoryczne nie jest: HGW już raz startowała na stanowisko Prezia RP - w 1995 roku. Wcześniej wkręciła się do Konwentu Św. Katarzyny założonej przez księdza Józefa Maja, celem wytypowania wspólnego kandyata obozu patriotyczno-niepodległościowgo. Po czym sama obwołała się tym kandydatem, w wyniku czego pozostali uczestnicy Konewntu (m.in Jan Olszewski, który był uważany za faworyta) wystartowali w wyborach na własną rękę, bądź zrezygnowali ze startu w wyborach, przenosząc swoje poparcie na innych. A tamte wybory wygrał - Kwachu.

      pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_prezydenckie_w_Polsce_w_1995_roku
        • tomjani Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 09:44
          Coś ci się POzajączkowało, albo raczej łżesz jak pies. W tamtej kampanii to Kwachu kłamał że jest magisterm. A łże-profesorem (ledwie z maturą w kieszeni!) jest "dyplomatołek" Bartoszewski. Ale co tam, wolno mu. W szkołach średnich przyjeło się że uczniowe zwracają się do nauczycieli: "panie Profesorze/pani Profesor" nawet jak ci mają też tylko wykształcenie średnie. Bartoszewskiego "profesorem" obwołały tzw. autorytety moralne i intelektualne, więc tak ma być i już!
          • trydzyk Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 10:05
            > W tamtej kampanii to Kwa chu kłamał że jest magisterm.

            Zgadza sie, w tamtej kampanii Kwachu klamal bezczelnie (jego zona zreszta tez).
            Dobrze sobie te nauke przswoil Lech Kaczynski, ktory rownie bezczelnie klamal 8 lat pozniej (wyksztalcenie, wiek zony, rodzina na zdjeciach, o dziadku z Wehrmachtu nie wspomne).

            F.
            • tomjani Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 11:12
              mila2712 napisała:

              > Jak śmiesz wypowiadać się taki sposób o panu profesorze ?

              No pewnie, bo monopol na użycie słowa: Dyplomatołki ma właśnie "pan profesor" (cokolwiek to ostatnie miałoby oznaczać).

              > Pseudopolaku!

              PseudoPOlakiem to nawet mógłbym być, bo to określenie nie jest obraźliwe z tego samego powodu z którego dla prawdziwego kibica nie jest obraźliwe określenie pseudokibol
              • mila2712 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 11:20
                Miej szacunek dla tego człowieka!

                Zacytuję:" Nie wierzcie frustratom czy dewiantom psychicznym, którzy swoje problemy psychiczne odreagowują na narodzie" To tyczy się twojego Prezesapana!
              • erte2 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 11:41
                tomjani
                Dobry człowieku - Władysław Bartoszewski jest takim samym profesorem jak był Lech Kaczyński czy też słynny ekspert od papierowej brzozy Binienda. Bo tak jak Kaczyński był profesorem uczelnianym UG (stanowisko, a nie tytuł naukowy), tak Bartoszewski był profesorem uczelnianym kilku zachodnich uczelni. A w oróżnieniu od choćby Kwaśniewskiego nigdy nie ukrywał że nie uzyskał magisterium (choc miał je już napisane) bo po prostu - jako były więzień polityczny i były AK-owiec oraz uczestnik Powstania Warszawskiego (które tak ochoczo zawłaszcza dziś Kaczyński) dostał szlaban. Tak jak wielu np. uczestników Marca '68., wyrzuconych z uczelni z wilczym biletem. Wypominanie mu dziś tego jest wyjatkową nikczenością.
                A zaręczam ci że Władysław Bartoszewski nie cytował w swojej pracy Lenina jak to czynili poniektórzy.
                A co do dyplomatołków - a jak inaczej nazwać tę nieszczęsna Fotygę czy nawet samego pana "profesora" Kaczyńskiego który nie uczestniczył w ważnych spotkaniach międzynarodowych z powodu...sr.aczki.
      • ayran Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 12:28
        tomjani napisał:

        > (...) Wcześniej wkręciła się do Konwentu Św. Katarzyny z
        > ałożonej przez księdza Józefa Maja, (...)


        Co risz to jakaś nowa rewelacja. To Ks. Maj założył Świętą Katarzynę? A gdzież to on ją założył?
    • adam111115 Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 11:30
      Robota PRP nr 3 jest spacerkiem po parku w porównaniu z byciem PMW gdzie się zarządza kilkudziesiecioma miliardami inwestycji.

      Tak, wybrałbym, skoro populiste i lenia wybrano kiedyś to nie widzę problemu z kobietą która coś robi, może arogancka, może z błędami, ale robi.
    • zimny-prysznic Naród wybrał? Mała część narodu go wybrała 08.10.13, 13:01
      uprawnionych do głosowania ~ 30 milionów Polaków
      a on zebrał raptem 8 milionów 257 tysięcy 468 głosów

      głosowałam na niego gdy były wybory prezia Warszawy -
      i do dzisiaj tego mojego głosowania na Kaczyńskiego żałuję
      Każdy, powtarzam, każdy inny lepszy od Kaczyńskich i kaczej koterii

      w_v_w napisał:
      > tak jak Narod wybral L.K
    • sclavus Re: Pytanie retoryczne... 08.10.13, 13:44
      Skoro retoryczne, jak twierdzisz, to po kiego je zadajesz???
      (żeby jednak być uczciwym, to przekazuję ci moją opinię na temat twojego pytania: otóż... - głupie ono... a nie retoryczne)
      :D:D:D:D:D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka