Dodaj do ulubionych

Garść przemyśleń o roli kościoła.

08.08.04, 16:42
"Według księdza, jest on ofiarą kolejnego, perfidnego i "szatańskiego" ataku
na Kościół katolicki, prowadzonego na całym świecie za pomocą zamieszczania
artykułów o molestowaniu przez księży i sianiu zgorszenia przez kapłanów. Jego
zdaniem przypuszcza się frontalny atak na Polskę - ostatni bastion katolicyzmu
w Europie."
wiadomosci.wp.pl/wid,5561572,wiadomosc.html

Znamienne jest swoiste mylenie pojęć. Czy obiektem "ataku" jest cały kościół w
Polsce? W tym konkretnym przypadku: nie. W wypowiedziach ks. Jankowskiego da
się zauważyć swego rodzaju zaślepienie i megalomanię. Ks. Jankowski usiłuje
wmówić, że "kościół w Polsce, to ja". Gdy ktoś śmie powiedzieć o mnie coś
złego, to "atakuje kościół w Polsce, bo kościół to przecież ja".

Nic bardziej mylnego. Ksiądz, niezależnie od jego usytuowania w kościelnej
"drabince" nie jest personifikacją całego kościoła.

Ks. Jankowski,podobnie jak wielu innych księży w Polsce, zapomina o
przynależnej stanowi kapłańskiemu skromności. Rolą kapłana jest służenie, nie
zaś wywyższanie się, stawianie siebie ponad innymi. Na piedestale winna stać
miłość i zrozumienie, miłosierdzie i przekazywanie prawdy o nauce Chrystusa.

Powyższych jednak coraz częściej brakuje na polskich ambonach. Polscy kapłani
zdają się mylnie interpretować swoją misję. Niezwykle trafnie ujmuje to
ewangelista Mateusz:
„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem.
A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”
MAT. 28,19-20

Jakże znamiennym fragmentem owego cytatu jest ten:"... ucząc je przestrzegać
wszystkiego, co wam przykazałem." W tych prostych słowach dostrzec można wręcz
nakaz realizowanie nauczania Chrystusowego na sobie samym. Czyż można "uczyć"
innych tego, o czym wiedzy samemu się nie posiada?

Nader często księża zapominają, iż ewangelizowanie innych, to nie tylko
powtarzanie słów Chrystusa. To przede wszystkim pokazywanie prawdziwości tej
nauki poprzez własne życie. Tu wskazówek udziela ewangelista Marek:
„I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu...
Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć
będziecie.”
MAR. 16,15

"Miłośc wzajemną mieć będziecie...", tego żąda Chrystus od tych, którzy Jego
nauki mają przekazywać. Miłość nie pogardę; miłość nie wywyższenie się!

Mało tego. Dodatkowe napomnienie przekazuje Marek:
„Powiedział też do nich: Baczcie, a wystrzegajcie się wszelkiej chciwości,
dlatego że nie od obfitości dóbr zależy czyjeś życie.”
ŁUK. 12,15
Czyż w słowach tych nie jestzawarty wręcz jawny nakaz życia w zgodzie z nauką
Chrystusa? Czy można nauczać życia w skromności i bojaźni samemu jej nie
przestrzegając?

Czy można nauczać Słowa, zapominając o Nim i Jego znaczeniu?
Obserwuj wątek
    • yosarian18 Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 16:47
      Juz po twoim nicku od razu widac, ze nie chodzisz do kosciola. Twoje miejsce jest przed budka
      z piwem!
      • warka_strong Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 19:16
        yosarian18 napisała:

        > Juz po twoim nicku od razu widac, ze nie chodzisz do kosciola. Twoje miejsce je
        > st przed budka
        > z piwem!
        >
        >
        ===
        Dziękuję za niezwykle "głęboką myśl".
        • nowy.oszolom.z.r.maryja Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 21:59
          w twoich myslach nie ma nic glębokiego..nic dziwnego skoro tylko wklejać Lenina
          umiesz ochleju...
          • warka_strong Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 22:06
            nowy.oszolom.z.r.maryja napisał:

            > w twoich myslach nie ma nic glębokiego..nic dziwnego skoro tylko wklejać Lenina
            >
            > umiesz ochleju...
            ===
            Tylko na tyle Cię stać? potrafisz ocenićtylko to, co łatwo skomentować bez
            zbędnych przemyśleń.

            Czyżby jedynym rodzjem polemiki z Twojej strony były obelgi?
            • nowy.oszolom.z.r.maryja Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 22:08
              nie odwracaj koyta ogonem to ty się teraz tłumacz!
              • warka_strong Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 22:12
                nowy.oszolom.z.r.maryja napisał:

                > nie odwracaj koyta ogonem to ty się teraz tłumacz!
                >
                ===
                Ciekawym bardzo z czego i przed kim mam się "tłumaczyć"? Jak na razie to Ciebie
                nie stać na argumenty. No chyba, że argumentem w tej dyskusji nazwiesz swoją
                poprzednią i tę wypowiedzi.
                • nowy.oszolom.z.r.maryja Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 23:10
                  nie tłumacz sie tylko przejdź wreszczie do rzeczy!
                  • warka_strong Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 23:17
                    nowy.oszolom.z.r.maryja napisał:

                    > nie tłumacz sie tylko przejdź wreszczie do rzeczy!
                    >
                    ===
                    Taak, tego mogłem się spodziewać.

                    To już trzecia Twoja wypowiedź w tej dyskusji. Trzecia, która nie wnosi do niej
                    absolutnie niczego. Chyba, że za jakąś wartość uznajesz zmarnowany przez siebie
                    samego czas.

                    W żadnej z poprzednich wypowiedzi nie podjąłeś żadnej próby odniesienia się do
                    mojej wypowiedzi, którą otworzyłem wątek. W żadnej ze swoich wypowiedzi nie
                    podjąłeś nawet próby dyskusji, poza charakterystycznymi dla Ciebie zwrotami i
                    określeniami, które tu na tym forum są już powszechnie znane i można uznać je za
                    oklepane.

                    No cóż, jeżeli jedynym na co Cię ctać jest bezproduktywne marnowanie czasu, to
                    marnuj go dalej. Uczciwie powiem, że żal mi tylko Twojej klawiatury...
                    • Gość: Ed Re: Zgodne z wartościami katolickimi :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 01:39
                      W miejsce argumentów - insynuacje ad rem. Nie bierz warka_strong do głowy.
                      Przypuszczam, że ten "typ" (w sensie largo) chyba już musi tak mieć :))

                      Pozdrawiam
      • maly_czarny Re: Gars´c´ przemys´len´ o roli kos´cio?a. 08.08.04, 19:25
        Och, yossarian18, odpowiedź godna "intelektualisty"... Ale żeś błysnął... Może
        postawisz mu jakieś konkretne zarzuty, poddasz krytyce konkretne partie jego
        wypowiedzi? A może szanowny pan oszołom też coś nam dorzuci? Ciekaw jestem, jak
        sobie w takiej polemice poradzicie... O ile w ogóle jesteście w stanie ją podjąć...
        • Gość: Czarny ;-) [...] IP: *.kabel.telenet.be 08.08.04, 19:27
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • maly_czarny Re: Precz z konkordatem, a Czarnych wykastrowac! 08.08.04, 19:30
            Precz z preczem a wszystkich czarnych większych ode mnie zamknąć w psychiatryku...

            Och, jak fajnie też dać głos...
    • katarsis Żarliwość wiary dziecka 08.08.04, 19:40
      Woda na młyn, coby forumowy szum i gwar nie ucichł:

      miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2218764.html
      • warka_strong Re: Żarliwość wiary dziecka 08.08.04, 22:03
        Witaj!
        Bynajmniej nie chodzi mi o przysłowiowe "lanie wody na młyn". Gdyby tylko to
        było moim celem, wówczas po prostu opublikowałbym jakąkolwiek wypowiedź o
        prowokacyjnym charakterze.

        W tytule swojego postu piszesz o "żarliwości wiary dziecka". I ja się z tym
        zgodzę. Ba, odważę się nawet twierdzić, że wiara niejednego dziecka jest o wiele
        bardziej żarliwa aniżeli to, co dorośli za żarliwość uważają. Dzieci wierzą w
        dobro. Dobro bezwarunkowe. Trudno jest raczej stwierdzić, że w nauce Chrystusa
        kryje się jakikolwiek inny rodzaj "dobra".

        Pozdrawiam.
        • Gość: miki Re: Żarliwość wiary dziecka IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.04, 23:08
          Jeszcze jeden dowod na wyzszosc intelektualna byle "byle Ochleja"nad rycyko-
          kruchciannym myslicielem.
          • warka_strong Re: Żarliwość wiary dziecka 08.08.04, 23:21
            Dziękuję Ci za miłe słowo. Lecz czy "prawda" może Prawdę Jedyną podważyć?

            Pozdrawiam.
        • nowy.oszolom.z.r.maryja Re: Żarliwość wiary dziecka 08.08.04, 23:13
          przyjdzie czas ze lewactwo i samego Jezusa okrzykną pedofilem..jako dowód
          posluży im cytat z ewangelii pozwólcie przychodzić dzieciom do
          mnie...skojarzenia to przekleństwo...ogłaszam konkurs kiedy to się stanie?
          a za rok
          b za dwa lata
          c za 5 lat
          d za 50 lat
          • warka_strong Re: Żarliwość wiary dziecka 08.08.04, 23:19
            nowy.oszolom.z.r.maryja napisał:

            > przyjdzie czas ze lewactwo i samego Jezusa okrzykną pedofilem..jako dowód
            > posluży im cytat z ewangelii pozwólcie przychodzić dzieciom do
            > mnie...skojarzenia to przekleństwo...ogłaszam konkurs kiedy to się stanie?
            > a za rok
            > b za dwa lata
            > c za 5 lat
            > d za 50 lat
            >
            ===
            I te słowa napisał ktoś, kto Imię Matki Jezusa ma w swoim nicku?
    • Gość: Jerzy Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich ... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 23:34
      Warka:
      > Czy można nauczać Słowa, zapominając o Nim i Jego znaczeniu?

      Masz rację. Zgadzam się z tobą. Mogę dodać:
      Jakże księża katoliccy mogą nauczac Słowa Bożego, skoro nie mają o nim pojęcia?
      Zastąpili je swoimi nauki, ale to już w czasach Jezusa, że ci, którzy mieli być
      nauczycielami Słowa, zastępowali przykazania Boże ludzkimi wymysłami:

      Mat
      15,7 Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach:
      15,8 Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie.
      15,9 Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami
      ludzkimi.
      • warka_strong Re: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich ... 08.08.04, 23:42
        Równie zdecydowanie, aczkolwiek w pewnym oderwaniu od Starego Testamentu (choć
        oczywiście nie bez jego wpływu) komentuje to Łukasz, który w swym przekazie
        ujmuje to w sposób następujący:
        „I powiedział im: Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za
        sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe,
        obrzydliwością jest przed Bogiem.”
        ŁUK. 16,15

        Wydaje się, że zarówno w przytaczanym przez Ciebie cytacie, jak również w tym
        powyżej zawarte są pewne pomijane ostrzeżenia.
        • Gość: Jerzy z waszej winy, jak napisano, poganie bluźnią imien IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 23:47
          Można by tu jeszcze dodać tekst z Rzymian
          2,11 Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
          2,12 Bo ci, którzy bez zakonu zgrzeszyli, bez zakonu też poginą; a ci,
          którzy w zakonie zgrzeszyli, przez zakon sądzeni będą;
          2,13 gdyż nie ci, którzy zakonu słuchają, są sprawiedliwi u Boga, lecz ci,
          którzy zakon wypełniają, usprawiedliwieni będą.
          2,14 Skoro bowiem poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co
          zakon nakazuje, są sami dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają;
          2,15 dowodzą też oni, że treść zakonu jest zapisana w ich sercach; wszak
          świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem się oskarżają lub też
          biorą w obronę;
          2,16 będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie
          ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa.
          2,17 Jeśli tedy ty mienisz się Żydem i polegasz na zakonie, i chlubisz się
          Bogiem,
          2,18 i znasz wolę jego, i umiesz rozróżnić dobre od złego, będąc pouczonym
          przez zakon,
          2,19 i uważasz siebie samego za wodza ślepych, za światłość dla tych,
          którzy są w ciemności,
          2,20 za wychowawcę nierozumnych, za nauczyciela dzieci, mającego w zakonie
          ucieleśnienie wiedzy i prawdy,
          2,21 ty więc, który uczysz drugiego, siebie samego nie pouczasz? Który
          głosisz, żeby nie kradziono, kradniesz?
          2,22 Który mówisz, żeby nie cudzołożono, cudzołożysz? Który wstręt czujesz
          do bałwanów, dopuszczasz się świętokradztwa?
          2,23 Który się chlubisz zakonem, przez przekraczanie zakonu bezcześcisz
          Boga?
          2,24 Albowiem z waszej winy, jak napisano, poganie bluźnią imieniu Bożemu.

          Postawa wielu hierarchów, uważających się reptrezentantów Pana Boga, sprawia,
          że wielu ludzi bluźni Bogu. Mam dla nich wiele współczcucia, bo mam wrażenie,
          że nie odrzucili Boga, lecz jego karykaturę podaną im przez hierarchów
          • warka_strong Re: z waszej winy, jak napisano, poganie bluźnią 09.08.04, 00:02
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            >
            >
            > Postawa wielu hierarchów, uważających się reptrezentantów Pana Boga, sprawia,
            > że wielu ludzi bluźni Bogu. Mam dla nich wiele współczcucia, bo mam wrażenie,
            > że nie odrzucili Boga, lecz jego karykaturę podaną im przez hierarchów
            >
            ===
            Można wysnuć pewne przypuszczenie, że owe bluźnierstwa swój początek mają w
            braku umiejętności słuchania. Słuchania nie tylko Słowa, lecz także samych
            siebie, gdy Słowo jest przez nas głoszone.
            Dośc ciekawie odnosi się do tek kwestii Jakub:
            „Zawsze pamiętajcie, bracia najmilsi, o jednym: każdy człowiek powinien być
            chętny do słuchania, a powściągliwy w mówieniu i nie powinien poddawać się zbyt
            łatwo uczuciom gniewu, gdyż w gniewie nigdy nie czyni człowiek tego, co
            sprawiedliwe w oczach Boga.”
            JAK. 1,19-20

            W słowach Jakuba ukryta jest także inna, znacznie poważniejsza przestroga.
            Przestroga przed zaciekłością. Tym, co jakże często towarzyszy zarówno
            wypowiedziom z ambon, jak również w niepotrzebnie zaciekłych i zjadliwych ripostach.
    • Gość: Mariner Re: Garść przemyśleń o roli kościoła. IP: *.visp.energis.pl 09.08.04, 06:59
      Kościół jak wszystko w Polsce mentalnie nie zmienił się za bardzo od czasów
      realnego socjalizmu. W PRL zarzucenie jakiemuś działaczowi partyjnemu
      nieuczciwości odbierano jako atak na partię i ustrój. Nihil novi.
      M.
      • warka_strong Re: Garść przemyśleń o roli kościoła. 09.08.04, 11:53
        Gość portalu: Mariner napisał(a):

        > Kościół jak wszystko w Polsce mentalnie nie zmienił się za bardzo od czasów
        > realnego socjalizmu. W PRL zarzucenie jakiemuś działaczowi partyjnemu
        > nieuczciwości odbierano jako atak na partię i ustrój. Nihil novi.
        > M.
        >
        ===
        Istotnie, trudno dostrzec poważne zmiany w mentalności kościoła pomiędzy tymi
        okresami.

        W Twojej wypowiedzi dostrzegłem pewną ciekawą aluzję. Czy Twoim zdaniem kościół
        przejął standardy po PZPR?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka