Dodaj do ulubionych

nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą FR

12.11.13, 16:41
...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasadorem jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie trudny nie jest.
Obserwuj wątek
    • mariner4 Nie, ale 12.11.13, 16:45
      To dla was typowe.
      Nie jestem antysemitą, ale....
      Nie mam nic przeciwko, ale
      I tak dalej.
      M.
      • wiosnaludzikow Re: Nie, ale 12.11.13, 16:47
        mariner4 napisał:

        > To dla was typowe.
        > Nie jestem antysemitą, ale....
        > Nie mam nic przeciwko, ale
        > I tak dalej.
        > M.
        Pełna zgoda!
        • mariner4 Nie zawsze się zgadzamy, ale 12.11.13, 16:51
          W tym wypadku myślimy tak samo.
          To jest optymistyczne. No nie?
          M,
      • m.c.hrabia Re: Nie, ale 12.11.13, 16:47
        ...nie pijam piwa ,ale ale bym się napił.

        bełkot.
    • zgred-zisko Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 16:48
      Raz przysłali nam marszałka, który znał język polski, ale jakoś entuzjazmu to nie wzbudziło.
    • volupte Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 16:50
      Zamierzasz :-)
    • douglasmclloyd Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 16:54
      piotr7777 napisał:

      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka.

      Rosjanie uczą się angielskiego, nie polskiego. Tylko Polacy musieli się uczyć rosyjskiego i teraz, gdy jadą za granicę to ani be, ani me, ani kukuryku.
      • hummer Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:06
        A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5 osób mówi po rosyjsku.

        Po rosyjsku jest kupa literatury fachowej i pięknej. Jak czegoś szukasz to znajdziesz w rosyjskim internecie.

        Po rosyjsku jest jedna z najlepszych wyszukiwarek
        www.yandex.ru/
        itd.
        • wiosnaludzikow Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:09
          hummer napisał:

          > A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5 osób
          > mówi po rosyjsku.
          >
          > Po rosyjsku jest kupa literatury fachowej i pięknej. Jak czegoś szukasz to znaj
          > dziesz w rosyjskim internecie.
          Przynajmniej kilka gazet wychodzi w Berlinie w jęz. rosyjskim.
          • hummer Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:33
            wiosnaludzikow napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5
            > osób
            > > mówi po rosyjsku.
            > >
            > > Po rosyjsku jest kupa literatury fachowej i pięknej. Jak czegoś szukasz t
            > o znaj
            > > dziesz w rosyjskim internecie.
            > Przynajmniej kilka gazet wychodzi w Berlinie w jęz. rosyjskim.

            Język, jak język. Znajomość rosyjskiego ułatwia biznes.
            • douglasmclloyd Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:39
              hummer napisał:

              > wiosnaludzikow napisał:

              > Język, jak język. Znajomość rosyjskiego ułatwia biznes.

              Zapewne z Rosjanami, ale oni mówią świetnie też po angielsku.
              • hummer Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 20:09
                douglasmclloyd napisał:

                > hummer napisał:
                >
                > > wiosnaludzikow napisał:
                >
                > > Język, jak język. Znajomość rosyjskiego ułatwia biznes.
                >
                > Zapewne z Rosjanami, ale oni mówią świetnie też po angielsku.

                Po rosyjsku załatwisz więcej. :) Pamiętaj, że to język, w którym myślą.
          • douglasmclloyd Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:34
            wiosnaludzikow napis

            > Przynajmniej kilka gazet wychodzi w Berlinie w jęz. rosyjskim.

            A jak wygląda sytuacja w Monachium, albo Amsterdamie?
            • hummer Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:40
              douglasmclloyd napisał:

              > wiosnaludzikow napis
              >
              > > Przynajmniej kilka gazet wychodzi w Berlinie w jęz. rosyjskim.
              >
              > A jak wygląda sytuacja w Monachium, albo Amsterdamie?
              >

              Myślisz, że gazet po rosyjsku tam nie ma?
          • x2468 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 14:22
            Jest tam również rosyjskie radio i telewizja.
        • douglasmclloyd Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:33
          hummer napisał:

          > A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5 osób
          > mówi po rosyjsku.

          Ale 4 pozostałe mówią po Niemiecku!
          • hummer Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 20:10
            douglasmclloyd napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5
            > osób
            > > mówi po rosyjsku.
            >
            > Ale 4 pozostałe mówią po Niemiecku!
            >

            A Turcy to co? :)
            • jureek Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 22:05
              hummer napisał:

              > > Ale 4 pozostałe mówią po Niemiecku!
              > >
              >
              > A Turcy to co? :)

              A Turcy też mówią po niemiecku. Coraz częściej także między sobą.
              Jura
          • kolter-xl Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 14:18
            douglasmclloyd napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > A co takiego jest dziwnego w rosyjskim? W Berlinie, jedna na zaczepione 5
            > osób mówi po rosyjsku.
            >
            > Ale 4 pozostałe mówią po Niemiecku!

            Czasami bo nie jest to ich ojczysty język
      • jot-es49 Oj tam, oj tam! 12.11.13, 18:00
        douglasmclloyd napisał:
        > Rosjanie uczą się angielskiego, nie polskiego. Tylko Polacy musieli się uczyć r
        > osyjskiego i teraz, gdy jadą za granicę to ani be, ani me, ani kukuryku.

        Chyba, że znają dobrze rosyjski;)
        W Austrii, Niemczech, Turcji, Grecji, we Francji, w Hiszpanii i Portugalii - z rosyjskim można się świetnie dogadać (a we Francji lepiej niż po angielsku)...
        Śmieszne, nie?
        • hummer Re: Oj tam, oj tam! 12.11.13, 20:14
          jot-es49 napisał:

          > douglasmclloyd napisał:
          > > Rosjanie uczą się angielskiego, nie polskiego. Tylko Polacy musieli się u
          > czyć r
          > > osyjskiego i teraz, gdy jadą za granicę to ani be, ani me, ani kukuryku.
          >
          > Chyba, że znają dobrze rosyjski;)
          > W Austrii, Niemczech, Turcji, Grecji, we Francji, w Hiszpanii i Portugalii - z
          > rosyjskim można się świetnie dogadać (a we Francji lepiej niż po angielsku)...
          > Śmieszne, nie?

          Znam Japończyków, którzy mówią po rosyjsku. Przy HiTech, lekceważenie tego co zrobili ludzie Związku Radosnego to strata kasy. Springer tłumaczy rosyjskojęzyczne tytuły naukowe na angielski.
    • savage_sid wcale nie musi znac 12.11.13, 16:59
      Ambasador Rosji reprezentuje panstwo rosyjskie a nie polskie.
      • erte2 Re: wcale nie musi znac 12.11.13, 23:36
        savage_sid
        Nareszcie ktoś kto trafił w sedno.
        Ambasador Rosji, Stanów Zjednoczonych, Chin czy Mozambiku może świetnie mówić po polsku - rozmawiając np. z dziennikarzem w telewizji czy z przechodniem w parku.
        Ale występując oficjalnie, jako reprezentant swojego państwa - jest obowiązany mówić w języku ojczystym; a takie było wystąpienie ambasadora FR. Takie są zwyczaje i wymogi dyplomacji.
    • iq-ok No i znowu Polska obrażona :):) 12.11.13, 17:02
      Tak sobie myślę, że bycie obrażonym to ulubione zajęcie "prawdziwych" Polaków.
      • kolter-xl Re: No i znowu Polska obrażona :):) 13.11.13, 10:55
        iq-ok napisał:

        > Tak sobie myślę, że bycie obrażonym to ulubione zajęcie "prawdziwych" Polaków.

        Polska nie, Wolska to i owszem.
    • damakier1 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:06
      piotr7777 napisał:

      czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasadorem jest człowiek nieznający polskiego języka

      Zważywszy na polszczyznę, jaką posługuje się na FK większość prawdziwych Polaków, znajomość języka polskiego nikomu do niczego nie jest specjalnie potrzebna.
      • tw_wielgus Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:09
        Szczególnie, że j. polski ma podstępną i zaskakującą ( nawet najwyższe czynniki państwowe) ortografię.
    • tw_wielgus Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:06
      Nie, nie jest.
      Czy już uspokoiłem Twoje rozdygotane uczucia patriotyczne?
    • mietowe_loczki Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:09
      piotr7777 napisał:

      > ale

      Wiedziałam.
      • piotr7777 z tego co pamiętam 12.11.13, 17:17
        ...bardzo często kandydatury na stanowiska w dyplomacji próbowano zakwestionować stawiając pytanie: "a czy kandydat zna język kraju, do którego ma trafić?" I nie chodziło tu wcale o języki powszechnie używane.
        Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język polski i się nim posługiwali.
        • mietowe_loczki Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 17:23
          Zastanawiam się, czy jest taka rzecz, która was, "prawicowców", nie uraża i nie obraża. Jeżeli nie zna polskiego, jest to tylko i wyłącznie jego problem - problem z codzienną komunikacją, śledzeniem mediów, nierozróżnianiem niuansów kulturowych. JEGO, nie TWÓJ.
          • bew-is Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 17:28
            No właśnie, trafiłaś w sedno. Co z niego wobec tego za ambasador? Urzędnicy ambasady wszystkiego za niego nie załatwią. To nie jest kwestia obrazy, ale bycie ambasadorem to specyficzne zajęcie i czegoś się jednak od ambasadora oczekuje.

            mietowe_loczki napisała:
            > Zastanawiam się, czy jest taka rzecz, która was, "prawicowców", nie uraża i nie
            > obraża. Jeżeli nie zna polskiego, jest to tylko i wyłącznie jego problem - pro
            > blem z codzienną komunikacją, śledzeniem mediów, nierozróżnianiem niuansów kult
            > urowych. JEGO, nie TWÓJ.
            • mietowe_loczki Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 17:40
              bew-is napisał(a):

              > No właśnie, trafiłaś w sedno. Co z niego wobec tego za ambasador? Urzędnicy amb
              > asady wszystkiego za niego nie załatwią. To nie jest kwestia obrazy, ale bycie
              > ambasadorem to specyficzne zajęcie i czegoś się jednak od ambasadora oczekuje.

              > To nie jest kwestia obrazy

              Autor uważa inaczej

              ale bycie
              > ambasadorem to specyficzne zajęcie i czegoś się jednak od ambasadora oczekuje.

              W jaki sposób Polska traci na tym, że ambasador Rosji w Polsce nie zna języka polskiego? Może być od myślników.
            • sverir Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 18:12
              > To nie jest kwestia obrazy, ale bycie ambasadorem to specyficzne zajęcie i czegoś się jednak
              > od ambasadora oczekuje.

              Jaki język zna ambasador RP w USA?
            • kolter-xl Re: z tego co pamiętam 13.11.13, 11:20
              bew-is napisał(a):

              > No właśnie, trafiłaś w sedno. Co z niego wobec tego za ambasador? Urzędnicy amb
              > asady wszystkiego za niego nie załatwią. To nie jest kwestia obrazy, ale bycie
              > ambasadorem to specyficzne zajęcie i czegoś się jednak od ambasadora oczekuje.

              Oczywiście nie oczekujesz tego samego od ambasadora RP w Rosji mianowanego przez rząd Jarosława .Tym bardziej ze np PIS pozwalał żeby ambasadorów w Ameryce południowej wyznaczał za nich sponsor Rydzyka znany z tego ze dorobił się wydając na śmierć żydów niejaki kobylański
        • bew-is Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 17:26
          I bardzo słuszne oczekiwanie!!!! Skoro znają polski pracownicy Ambasady USA, czy Korei Południowej, to niby dlaczego zwolnieni ze znajomości naszego języka mają być ambasadorzy FR. Tym bardziej, że historia naszych krajów przechodziła różne zakręty i brak znajomości
          polskiego u ambasadora rosyjskiego można odbierać, jako co najmniej arogancję a nawet lekceważenie Polaków.

          piotr7777 napisał:
          > ...bardzo często kandydatury na stanowiska w dyplomacji próbowano zakwestionowa
          > ć stawiając pytanie: "a czy kandydat zna język kraju, do którego ma trafić?" I
          > nie chodziło tu wcale o języki powszechnie używane.
          > Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język
          > polski i się nim posługiwali.

          • sverir Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 18:13
            > polskiego u ambasadora rosyjskiego można odbierać, jako co najmniej arogancję a nawet
            > lekceważenie Polaków.

            Tylko wtedy, gdy tym Polakiem jest prawicowiec, którego obraża wszystko.

            Ambasador reprezentuje państwo i swojemu państwu wystawia świadectwo, a nie państwu, w którym przebywa. Jeżeli ambasador rosyjski nie potrafi słowa po polsku powiedzieć, to źle to świadczy o Rosji, nie o Polsce.
          • kolter-xl Re: z tego co pamiętam 13.11.13, 11:11
            bew-is napisał(a):

            > I bardzo słuszne oczekiwanie!!!! Skoro znają polski pracownicy Ambasady USA, cz
            > y Korei Południowej, to niby dlaczego zwolnieni ze znajomości naszego języka ma
            > ją być ambasadorzy FR. Tym bardziej, że historia naszych krajów przechodziła różne zakręty i brak znajomości
            > polskiego u ambasadora rosyjskiego można odbierać, jako co najmniej arogancję
            > a nawet lekceważenie Polaków.

            Lekceważenie Polaków mówisz , mów za siebie Wolaku ja się nie czuję z tego powodu lekceważony.

            " Znajomość języka urzędowego kraju przyjmującego to największa bolączka naszych przedstawicieli. Co trzeci nie posługuje się nim płynnie. Arabskiego nie znają np. ambasadorowie w Algierii, Egipcie, Jordanii, Libanie czy Maroku (choć w zależności od państwa posługują się powszechnie używanymi przez miejscowe elity angielskim bądź francuskim)."

            www.gazetaprawna.pl/artykuly/723580,jakie-jezyki-znaja-nasi-dyplomaci-rekordzista-zna-ich-13.html
            "VIII 2013: kandydat na ambasadora RP w Kanadzie, pan Marcin Bosacki nigdy nie pracował na placówce dyplomatycznej i nie zna języka francuskiego, jednego z dwu urzędowych języków tego kraju
            III 2013: kandydat na ambasador RP w Bośni i Hercegowinie pan Andrzej Krawczyk deklarował znajomość języków angielskiego i czeskiego, ale nie znał żadnego z języków urzędowych kraju, do którego został wysłany.
            XI-2012: kandydat na ambasador RP w Turcji pan Zenon Kuchciak znał języki angielski, rosyjski i fiński, ale nie turecki.
            XI-2012: kandydatka na ambasadora RP w Republice Czeskiej pani wiceminister prof. Grażyna Bernatowicz (wcześniej używająca nazwiska Bernatowicz-Bierut) wskazała jedynie na swoją znajomość języków angielskiego i hiszpańskiego.
            X-2012: kandydat na ambasador RP w Słowacji pan Tomasz Chłoń deklarował znajomość języków angielskiego, rosyjskiego, węgierskiego (użytecznego w kontaktach z liczną na Słowacji mniejszością węgierską), francuskiego, fińskiego oraz estońskiego, ale nie słowackiego.
            III-2012: kandydat na ambasadora RP w Japonii pan Cyryl Kozaczewski wskazał na swoją znajomość języków angielskiego i francuskiego, ale nie japońskiego."
            ITD
        • jureek Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 18:01
          piotr7777 napisał:

          > Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język
          > polski i się nim posługiwali.

          A co Ty masz od nich do oczekiwania? Przecież to nie są Twoi przedstawiciele i jeśli ktoś miałby od nich czegoś oczekiwać, to już prędzej obywatele państw, które ich wysłały na placówkę.
          Jura
        • remez2 Re: z tego co pamiętam 12.11.13, 18:07
          Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język polski i się nim posługiwali.
          Nie mów tego głośno bo niektórzy popełnią seppuku.
          • hummer Ciekawe jak Suchocka włada łaciną :) 12.11.13, 20:20
            remez2 napisał:

            > Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali jęz
            > yk polski i się nim posługiwali.

            > Nie mów tego głośno bo niektórzy popełnią seppuku.

            Mogłoby być ciekawie.
            • trydzyk Re: Ciekawe jak Suchocka włada łaciną :) 13.11.13, 08:47
              Dobre! :)))))

              F.
        • jot-es49 I oczywiście zna! 12.11.13, 18:13
          piotr7777 napisał:
          > ...bardzo często kandydatury na stanowiska w dyplomacji próbowano zakwestionowa
          > ć stawiając pytanie: "a czy kandydat zna język kraju, do którego ma trafić?" I
          > nie chodziło tu wcale o języki powszechnie używane.
          > Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język
          > polski i się nim posługiwali.

          Może nawet lepiej od wielu bywalców tego forum!

          Zasada jednak jest taka w dyplomacji, że w oficjalnych wystąpieniach używa się języka swojego kraju albowiem:
          - nie naraża się na popełnienie błędu językowego
          - oficjalne wystąpienie pokazywane jest, częstokroć, przez media danego kraju i musi być zrozumiałe dla odbiorców.

          I pomimo, że na tym forum wielu uważa, że zna język polski to, często, za cholerę go nie rozumie!
        • kolter-xl Re: z tego co pamiętam 13.11.13, 10:57
          piotr7777 napisał:

          > Oczekuję od przedstawicieli obcych państw w randze ambasadorów, by znali język
          > polski i się nim posługiwali.

          Dlatego nawet sołtysem u siebie we wsi nie jesteś , nie wspominając nawet o stołku w ministerstwie spraw zagranicznych.
      • szwampuch58 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:26
        alle to ryby,sliskie gietkie zyjace w mule smierdzacym.Wypisz wymaluj polska prawice.
    • vladexpat Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 17:42
      piotr7777 napisał:

      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.
      Czy nie jesteś w stanie ogarnąć swoim krytycznym umysłem możliwości, że ambasador zna język polski a oficjalne oświadczenie wypowiada po rosyjsku bo tak każe protokół? A poza tym czy naprawdę sądzisz, że zawodowi dyplomaci (poza rezydentami wszelkiej maści służb) znają języki krajów w których pracują?
    • remez2 Nie, nie jest. ntx 12.11.13, 17:51
      • m.c.hrabia Re: Nie, nie jest. ntx 12.11.13, 17:59
        jestem ciekaw czy pan b ogarnia swym rozumem kompleksy prawicy katolskiej.
        • remez2 Re: Nie, nie jest. ntx 12.11.13, 18:00
          m.c.hrabia napisał:

          > jestem ciekaw czy pan b ogarnia swym rozumem kompleksy prawicy katolskiej.
          Są niezmierzone jak Jego miłosierdzie.
    • zapijaczony_ryj PoPiSdoliło cie baranie do reszty 12.11.13, 17:58
      piotr7777 napisał:

      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.
      Obrazą dla Polski i Polaków to był premier co nie znał polskiego hymnu i języka polskiego;
      www.youtube.com/watch?v=pxvx0g5gmAA
      Ob\raza tez było kal jako polski premier zrobił z siebie na forum międzynarodowym takiego idiotę:


      tiny.pl/htd75
      Ten Wolak do tej poty nie moze opanować takiego słowa jak inteligencja i wymawia intligencja.
      Ale musze przyznać, ze czyni postepy, mówi można powiedzieć , zamiast można powiedzić i nauczył się debil słowa służba , zamiast suzba
      • katarynka705 Re: PoPiSdoliło cie baranie do reszty 12.11.13, 19:40
        ciekawe czy już umie pisać prawidłowo obiad / obiat po wolsku /
    • jot-es49 A oni pod ambasadą chcieli sobie pogadać? 12.11.13, 18:02
      piotr7777 napisał:
      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.

      A ten ani be ani me?
      Jak mieli jakiś interes do ambasadora mogli przyjść z tłumaczem...
    • sverir Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 18:15
      > ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasadorem jest człowiek nieznający polskiego
      > języka.

      Nie, nie jest. Po pierwsze, ambasador to nie konsul, nie musi wcale znać języka kraju przyjmującego. Po drugie, ambasador reprezentuje własny kraj i wszelkie popełniane przez niego faux pass źle świadczą o jego kraju, a nie kraju przyjmującym. Dla lepszej oceny sytuacji: ambasador Belize przyjdzie nago na imprezę w pałacu prezydenckim, a następnie zarzyga krewetkami suknię żony ambasadora Luksemburga. Czyj wizerunek zostanie nadszarpnięty i dlaczego prawica uważa, że w tej sytuacji najbardziej ucierpi Polska?
      • gat45 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:10
        sverir napisał:

        >
        > Nie, nie jest. Po pierwsze, ambasador to nie konsul, nie musi wcale znać języka
        > kraju przyjmującego. Po drugie, ambasador reprezentuje własny kraj i wszelkie
        > popełniane przez niego faux pas źle świadczą o jego kraju, a nie kraju przyjmu
        > jącym. Dla lepszej oceny sytuacji: ambasador kraju N przyjdzie nago na imprezę w
        > pałacu prezydenckim, a następnie zarzyga krewetkami suknię żony ambasadora Luk
        > semburga. Czyj wizerunek zostanie nadszarpnięty i dlaczego prawica uważa, że w
        > tej sytuacji najbardziej ucierpi Polska?

        A tu akurat mogę Ci chyba cześciowo odpowiedzieć : natychmiast zaczną się fochy, że kraj N wysyła do Polski takie kadry, bo nie ma dla Niej odpowiedniego szacunku i że nigdy by nie wysłał takiego osobnika do Rosji, Niemiec, GB, Francji.... (niepotrzebne skreślić lub dodać)

        PS Poprawiłam nawet w Twoim tekście na "kraj N", bo jednak nie powinno się w takich pogardliwych przykładach używać konkretów (vide Gabon). Chyba Ci się wypsło niechcący?
        • sverir Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 11:34
          > PS Poprawiłam nawet w Twoim tekście na "kraj N", bo jednak nie powinno się w ta
          > kich pogardliwych przykładach używać konkretów (vide Gabon).

          Belize nie ma wielu ambasad, w samej Europie tylko cztery. W fikcyjnym przypadku Belize miałoby piątą, właśnie w Polsce. Pogardliwy przykład? Cóż, to właśnie polskie myślenie. Zmieniam zdanie - nie trzeba być prawicowcem, żeby dopatrywać się pogardy, zamiast jasnych stron.
          • gat45 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 12:05
            Nie dopatrzyłam się u Ciebie pogardy, tylko jestem z zasady przeciwna takim figurom stylistycznym. Jeżeli i Ty tego nie zrozumiałeś, to składam broń.
            • sverir Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 15:10
              > Jeżeli i Ty tego nie zrozumiałeś, to składam broń.

              Jesteś przesiąknięta francuską kulturą;-)

              Serio - rozumiem Twój sprzeciw wobec figur stylistycznych. Tyle, że czasem one naprawdę mają tak trzeciorzędne znaczenie, że zajmowanie się nimi w danym wątku... Ech, na pewno wiesz, o co mi chodzi:)
    • zreinkarnowany Nie wykręcaj kota pyskiem do tyłu. 12.11.13, 22:12
      Bydło w kominiarkach zaatakowało ambasadę FR w Polsce, a ty o znajomości języków obcych.
      Znaj wagę sprawy mocium....
    • wolo Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 12.11.13, 22:19
      Taa i tak krzywo mu z ryja patrzy. W sumie to hańba.

      Ciekawe który z poniższych jegomości po polsku mówił:

      Ambrogio Damiano Achille Ratti (3 lipca 1919 - 25 maja 1921) - późniejszy papież Pius XI
      Lorenzo Lauri (25 maja 1921 - zrezygnował 20 grudnia 1926) - kardynał
      Francesco Marmaggi (13 lutego 1928 - 24 grudnia 1936) - kardynał
      Filippo Cortesi (24 grudnia 1936 - 21 sierpnia 1939, tytularnie do dnia swojej śmierci 1 lutego 1947) - arcybiskup
      Okres powojenny[edytuj | edytuj kod]
      Luigi Poggi (7 lutego 1975 - 9 kwietnia 1986) - arcybiskup (delegat Stolicy Apostolskiej)
      Francesco Colasuonno (9 kwietnia 1986 - 26 sierpnia 1989) - kardynał
      Józef Kowalczyk (26 sierpnia 1989 - 24 czerwca 2010) - arcybiskup
      Celestino Migliore (od 30 czerwca 2010) - arcybiskup

      Za wyjątkiem Józefa Kowalczyka oczywiście.
    • obraza.uczuc.religijnych Też uważam że to słuszny powód do ataku 13.11.13, 08:37
      na ruską ambasadę.
    • gat45 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 08:55
      piotr7777 napisał:

      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.

      Powiedz, jaka akrobacja umysłowa doprowadziła cię do połączenia tych dwóch spraw? Jesteś w stanie ją odtworzyć ? Bardzo by mnie to zainteresowało. No bo chyba nie uważasz, że kamieniami i czymś tam zapalającym rzucali cni obywatele urażeni brakiem znajomości ich języka przez ambasadora FR ?
      • m.c.hrabia Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:10
        akrobacja umysłowa

        nie pomyliłaś się ? nie miało być aberracja...... ?
        • gat45 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:19
          m.c.hrabia napisał:

          > akrobacja umysłowa
          >
          > nie pomyliłaś się ? nie miało być aberracja...... ?

          Nie. Są procesy myślowe, które uważam za akrobację, a czasem za kontorsjonizm.
          A aberracje swoją drogą :)
          • m.c.hrabia Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:35
            a czasem za kontorsjonizm.

            po co te łamańce ,jeszcze ktoś pomyśli ,że to obraźliwe..:)

            po prostu po imieniu , zwichnięcie ..............
            • gat45 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:52
              Nie, to nie zwichnięcie. Chodzi mi o fantastyczne przeskoki z trapezu na trapez, niedostępne dla normalnego ciała wygibasy, ustawiania się w niebotyczne i przeczące prawu grawitacji piramidy oraz inne takie procedery, dzięki którym to figurom ktoś udowadnia swoją tezę.
    • mila2712 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:51
      piotr7777 napisał:
      ...... ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.

      Oczywiście, że nie jest.
      On reprezentuje swój kraj. Nie musi znać języka.
    • 99venus Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 09:57
      zastanawiam się czy polski ambasador w Pekinie zna chiński.
    • kolter-xl Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 10:51
      Nawet ty piewca PIS nie da rady tego zrobic.

      piotr7777 napisał:

      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski, że ambasador
      > em jest człowiek nieznający polskiego języka. Który dla Rosjanina specjalnie tr
      > udny nie jest.

      Nie , nie jest ambasador to zawód jak każdy inny dziś tu jutro w Mongolii .Mongolski też ma znać ?
    • cookies9 Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 11:16
      A dlaczego Ty,tzw pisior masz bronić? To wasza pisowska sprawka...Udało się - oprócz zadymy- jest jeszcze skandal dyplomatyczny.
    • man_sapiens Re: nie zamierzam bronić incydentów pod ambasadą 13.11.13, 15:11
      > ...uważam to za głupotę, ale czy nie jest to obraźliwe dla Polski,

      Nie jest. To normalna rzecz, że ambasador nie mówi językiem kraju, w którym jest kredytowany a nawet jeżeli ten język zna, to przy oficjalnych okazjach korzysta z tłumacza. Polski jest językiem egzotycznym. Zawodowi dyplomaci uczą się zwykle angielskiego i francuskiego, do tego któregoś z rozpowszechnionych na świecie języków w rodzaju hiszpańskiego, portugalskiego - ostatnio modny jest kantoński albo arabski - względnie któregoś z ważnych języków europejskich - poza wymienionymi niemieckiego, włoskiego. Jeżeli wysyła się do jakiegoś kraju nie zawodowego dyplomatę, ale jakiegoś celebrytę, to zwykle takiego, który interesuje się danym krajem i wtedy często zna on lokalny język. Ale Polska to dla Rosji zbyt ważny partner żeby wysłała do nas amatora.
      Czy obrazą dla Rosji jest mianowanie ambasadorem w Moskwie dyplomaty nie znającego rosyjskiego?
    • bnov ważne, że na akcję antyradziecką 13.11.13, 21:36
      natychmiast zareagowali dzielni, młodzi komandosi Komsomołu i obrzucili, jak należy ambasadę polaczków, a polaczkowy ambasador na pewno rosyjski zna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka