iq-ok
08.01.14, 13:20
prezes z typową dla niego w takich sprawach dezynwolturą.
Nic się nie stało:):). Wyrzucimy z klubu (w PiS nigdy nie był) i sprawa załatwiona.
Nie tak łatwo prezesie :):)
Trzeba jeszcze odpowiedzieć na parę istotnych pytań:
1. Kto taką mendę (z kryminalną przeszłością i kontaktami) przyjmował do CBA
2. Kto jak lew bronił mendy a ustalenia jej śledztw traktował jak "prawdy objawione"
3. Kto wreszcie wstawił go na listy PiS i przez dwa lata traktował jego poczynania jako "kawał dobrej poselskiej roboty"